Przejdź do treści

Leki, tabletki, zastrzyki – jak możesz pomóc swojej wątrobie przetrwać walkę z niepłodnością?

Należy pamiętać, że organizm człowieka funkcjonuje jako całość. Wpływając na jeden aspekt fizjologii, siłą rzeczy wpływamy też na inny. Podczas leczenia niepłodności często zarówno kobiety, jak i mężczyźni, sięgają po rozmaite leki, które niestety mogą nie być bez znaczenia dla zdrowia układu trawiennego. Czy warto brać coś osłonowo?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przy przyjmowaniu leków, zawsze warto zadbać o wsparcie żołądka, czy też wątroby. W aptekach dostępne są odpowiednie ku temu suplementy, o które warto zapytać farmaceutę, lub swojego lekarza. Postanowiliśmy jednak przedstawić kilka naturalnych produktów, które pomogą osłonić twój układ trawienny i wesprzeć funkcjonowanie organizmu podczas leczenia.

Zobacz także: Co warto jeść, a co nie powinno znaleźć się w diecie przed i po transferze?

1. Olej z ostropestu

Ostropest – roślina ta od wieków uznawana jest jako lek na wątrobę. Można znaleźć zarówno jej nasiona, jak i używać jej w formie oleju.

Jakie ma właściwości? Badania wskazują, że obniża poziom cukru we krwi, wzmacnia system odpornościowy, ma działanie przeciwzapalne, a także antynowotworowe. Co jednak ważne w kontekście osłonowym, pracuje stabilizująco, ale też stymulująco na rozwój i regenerację komórek wątroby właśnie. Działa na nią regenerująco, ale dodatkowo tworzy też „barierę” przed wszelkimi trującymi składnikami, które mogą trafić do narządu. Olej z ostropestu polecany jest również m.in. w zaburzeniach dróg żółciowych, zapobiega też powstawaniu kamieni żółciowych.

Lecznicze spożywanie: 3 razy dziennie łyżeczka oleju przed posiłkiem.

W formie nasion: można je samodzielnie zmielić i dodawać do soków lub koktajli.

Zobacz także: Witaminy płodności. Zobacz, które pomogą ci zajść w ciążę

2. Jogurty

Jest to chyba najbardziej znany produkt, który poleca się osłonowo szczególnie podczas przyjmowania antybiotyków. Jednak nie każdy jogurt wiąże się właśnie z takim działaniem. Należy za każdym razem sprawdzić, czy dany produkt zawiera w sobie odpowiednie bakterie – pochodzące z naturalnej mikroflory bakteryjnej człowieka. Są to przede wszystkim pałeczki kwasu mlekowego, co przeważnie jest podkreślane przez producentów na opakowaniach nabiału.

Należy też sięgać przy tym po produkty, które nie zawierają w sobie cukru. Jest on bowiem czynnikiem, który może wpływać na namnażanie się niekorzystnych dla nas zarazków i grzybów.

3. Kiszona kapusta

Nie każdy dobrze reaguje na nabiał. Ratunkiem może być wtedy kiszona kapusta, która jest łatwo dostępna i tania. Co jednak najważniejsze, fermentacja kapusty pozwala na uaktywnienie się takich bakterii, jak na przykład Lactobacillus plantarum, czyli kwasu mlekowego. Jest to naturalny probiotyk, który dodatkowo stymuluje odporność. Kiszonki są bowiem znakomitym źródłem witaminy C. Jeśli jednak nie przepadasz za kapustą, sięgnij po ogórki kiszone – samo zdrowie!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Wpływ zielonej herbaty na płodność

wpływ zielonej herbaty na płodność
fot. Pixabay

Nie wyobrażasz sobie dnia bez kilku filiżanek zielonej herbaty? Nic dziwnego, zapewne nieraz słyszałaś o jej zbawiennych właściwościach odchudzających i działaniu antynowotworowym. Okazuje się jednak, że herbata może mieć negatywny wpływ na naszą płodność. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zielona herbata to napój przyrządzany z liści herbaty chińskiej, które w czasie przetwarzania zostały poddane minimalnej oksydacji. Jest ona ceniona przede wszystkim ze względu na swoje właściwości zdrowotne. Uważa się, że ma wpływ na zmniejszenie ryzyka zachorowania na choroby serca, niektóre odmiany nowotworów i pomaga w utrzymaniu prawidłowej wagi ciała.

Zobacz także: Maca na płodność

Właściwości zielonej herbaty

Teoria o zbawiennym wpływie zielonej herbaty na sylwetkę została zbadana i potwierdzona – udowodniono, że po zażyciu ekstraktu z zielonej herbaty, poziom spalania tłuszczu był o 17 proc. większy niż po zażyciu placebo. Co do innych cudownych właściwości napoju pozostaje wiele wątpliwości. Stanowisko w tej sprawie w 2005 roku zajęła m.in. amerykańska Agencja Żywności i Leków:

FDA stwierdza, że nie ma wiarygodnych dowodów, aby poprzeć teorię, że spożywanie zielonej herbaty łączy się z obniżonym ryzykiem zachorowania na raka przewodu pokarmowego, płuc, jelit, przełyku, trzustki i jajników, więc FDA oddala te wnioski. Jednakże FDA stwierdza, że istnieją bardzo ograniczone dowody na to, że zielona herbata ma pozytywny wpływ na leczenie raka piersi i raka prostaty.

Lekarze ostrzegają, że polifenole obecne w zielonej herbacie mogą w pewnych stężeniach powodować stres oksydacyjny i działać toksycznie na wątrobę. Polifenole hamują również absorpcję żelaza z pożywienia, co może przyczynić się do wystąpienia anemii. Wypicie ponad pięciu filiżanek zielonej herbaty dziennie grozi wystąpieniem bólów głowy, zaburzeń snu, uczucia niepokoju, zgagi, czy problemów żołądkowych i nerwowości.

Zobacz także: Zioła na niepłodność. Czy mają prawo działać?! 

Wpływ zielonej herbaty na płodność

Do dwóch filiżanek zielonej herbaty dziennie powinny się ograniczyć również kobiety spodziewające się dziecka oraz młode matki karmiące piersią. Okazuje się, że napój ten może negatywnie wpływać na rozwój płodu w czasie ciąży.

Nad ograniczeniem zielonej herbaty należy się zastanowić również w okresie starań o dziecko. Dlaczego? Mówią o tym badania opublikowane na łamach Journal of Functional Foods.

W badaniu tym naukowcy podawali muszkom owocówkom polifenole z zielonej herbaty. Larwy, którym podano 10 miligramów tego związku, dłużej się rozwijały, były mniejsze i wydawały na świat o wiele mniej potomstwa niż grupa kontrolna.

U potomstwa muszek wystawionych na działanie związków również zauważono negatywne zmiany. Samice wykazywały spadek wydajności reprodukcyjnej i charakteryzowały się mniejszą przeżywalnością. Polifenole miały też negatywny wpływ na narządy rozrodcze samic (niedojrzałe jaja) i samców (atrofia jądra). Na podstawie tych obserwacji naukowcy wysnuli wniosek, że polifenole mają negatywny wpływ na rozwój i reprodukcję muszek owocówek.

Czy te badania powinny nas niepokoić? Czy testy przeprowadzone na owadach mogą mieć przełożenie na wystąpienie podobnego zjawiska u ludzi? Okazuje się, że muszki owocówki mają 75 proc. genów podobnych do tych występujących u człowieka. Wypicie dwóch filiżanek herbaty zielonej dziennie nie spowoduje jednak negatywnych skutków dla naszego zdrowia.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: sciencedirect.com, qfood.eu, whatnext.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Pestycydy z owoców i warzyw utrudniają leczenie niepłodności

FertiMedica - darmowe konsultacje dietetyczne
Pixabay

Jedzenie dużych ilości owoców i warzyw zanieczyszczonych pestycydami znacznie utrudnia zajście w ciążę i urodzenie zdrowego dziecka przez kobiety leczące się z powodu zaburzeń płodności – wykazali naukowcy z Harvardu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badania na zwierzętach sugerują, że spożywanie zanieczyszczonych pestycydami produktów na początku ciąży może być związane ze zmniejszeniem szansy na donoszenie ciąży i urodzenie żywego dziecka. Rodzi to obawę, że być może wyznaczone przez Amerykańską Agencję Ochrony Środowiska normy dotyczące obecności pestycydów w owocach i warzywach są zbyt łagodne, a przez to mogą zagrażać kobietom ciężarnym i niemowlętom – podają autorzy pracy z Harvard T.H. Chan School of Public Health.Wyniki swojej pracy opisali na łamach JAMA Internal Medicine.

Pestycydy utrudniają leczenie niepłodności – badania

Na potrzeby badania poproszono 325 kobiet – uczestniczek programu Environment and Reproductive Health (EARTH) Study – o wypełnienie kwestionariuszy dietetycznych, które miały pomóc w przeanalizowaniu jakości i czystości przyjmowanych przez nie pokarmów. Następnie kobiety poddano odpowiedniej ilości technik wspomaganego rozrodu (ART), dopasowanych do ich problemów.

Okazało się, że spożywanie dużej ilości owoców i warzyw o znacznym stopniu zanieczyszczenia pestycydami (np. truskawek i surowego szpinaku) wiązało się z mniejszym prawdopodobieństwem zajścia w ciążę i żywego urodzenia po zakończonej terapii niepłodności.

Podsumowując: spożycie warzyw i owoców, które mają skłonności do kumulowania w sobie pestycydów, negatywnie wpływa na szanse leczonej z powodu niepłodności kobiety na zajście w ciążę i jej utrzymanie (donoszenie) – podają autorzy badań. – Jednak, z uwagi na fakt, że jest to pierwsze tego typu badania przeprowadzone na ludziach, konieczne jest jego zweryfikowanie w kolejnych eksperymentach – dodają szczerze autorzy pracy.

Źródło: PAP, JAMA Internal Medicine

POLECANE:

Dieta 10 produktów, które pomogą ci zajść w ciążę

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Kobiece mleko w warszawskiej kawiarni. Skandal czy nowoczesne podejście?

kawa z kobiecym mlekiem
Obrót handlowy kobiecym mlekiem jest w Polsce nielegalny / fot. Pixabay

Pełnotłuste, dietetyczne lub sojowe. Ci, którzy kawy nie wyobrażają sobie bez dodatku mleka, mają szeroki wachlarz możliwości. Jedna z warszawskich kawiarni ma jednak w swoim menu unikalną pozycję. Swoim klientom oferuje… kawę z kobiecym mlekiem!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na ten niebanalny pomysł wpadli właściciele kawiarni Żona Krawca, o czym poinformowali kilka dni temu na Facebooku. Kawy z ludzkim mlekiem będzie się można napić od środy. Jak zapewniają pomysłodawcy, wypicie takiego napoju wzmocni naszą odporność.

Żona Krawca

fot. Facebook – Żona Krawca – kawiarnia

Zobacz także: Mleko sojowe pomocne w PCOS

Kwestia prawna

Jest tylko jeden problem. Jak dowiedział się Newsweek, w rozumieniu obowiązujących przepisów Prawa Żywnościowego, mleko matki nie może być środkiem spożywczym przeznaczonym do powszechnego spożycia. Co więcej, obrót handlowy mlekiem kobiecym jest w Polsce nielegalny.

Kolejnym problemem jest zagrożenie epidemiologiczne. Nie wiadomo przecież skąd miałoby pochodzić mleko. Znaczący jest tu stan zdrowia, tryb życia, czy stosowanie używek przez kobietę, która przekazywałaby mleko kawiarni.

Pozostaje również sprawa etyki. O ile w Belgii czy w Niemczech kobiece mleko w kawiarniach nie wywołuje już szoku i oburzenia, w Polsce jest to sprawa kontrowersyjna. Pod postem Żony Krawca pojawiły się setki komentarzy. „Jak dla mnie mega przegięcie!”, „To do tej kawy jeszcze proponuję kotleta z łożyska… też podobno zdrowe… będzie zestaw zdrowotny” – można przeczytać opinie oburzonych internautów.

Zobacz także: Opowiadała o in vitro, pójdzie za to do więzienia. Dramat egipskiej prezenterki

Kobiece mleko w warszawskiej kawiarni zabiegiem marketingowym?

Jeżeli istnieje tyle przeszkód prawnych, dlaczego właściciele Żony Krawca zdecydowali się na taki krok? Prawdopodobnie chodzi tu o reklamę. Kontrowersyjna oferta miała zapewne przyciągnąć ciekawość, a w efekcie nowych klientów. W ciągu dwóch dni pod postem kawiarni pojawiło się 760 komentarzy, a informację przekazało dalej 756 użytkowników. Fakt ten nie umknął internautom.

Super zabieg marketingowy! Gratulacje za pomysł – pisze użytkownik Facebooka.

Zobacz także: Pokarm mamy to najlepszy posiłek dla noworodka

Laktobiznes źródłem dochodów

Okazuje się, że nie tylko warszawska kawiarnia wpadła na oryginalny sposób spożytkowania kobiecego mleka. Laktobiznes kwitnie głównie… wśród kulturystów, którzy doceniają właściwości kobiecego mleka.  Do tej grupy zalicza się również kulturysta Robert Burneika, znany pod pseudonimem Hardkorowy Koksu. Przyznaje jednak, że taka porcja mleka to zdecydowanie za mało na jego gabaryty.

Handel kobiecym mlekiem szczególnie popularny jest w Stanach Zjednoczonych. Tam siłacze mają do wyboru mleko mam będących na diecie wegańskiej, ekologicznej, beznabiałowej, czy bezglutenowej.

Mogą też kupić mleko świeże, albo wcześniej odciągnięte i zamrożone. Co ciekawe, na handlu mlekiem kobiety mogą wyciągnąć nawet do 20 tys. dolarów rocznie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Newsweek, Warszawa w Pigułce, Baby Online

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Piekarnia, która robi słodycze na miesiączkowe bóle. Łakocie dostarczą do twoich drzwi

piekarnia, która robi słodycze na miesiączkowe bóle
fot. Pixabay

Mało kto nie lubi słodyczy. Na słodkie przekąski jeszcze bardziej wzrasta nam apetyt podczas miesiączki. Fakt ten wykorzystała pewna piekarnia, która zaczęła produkować i dostarczać brownie do pań, które cierpią na bóle menstruacyjne!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Piekarnia Moon Cycle Bakery w USA za cel obrała sobie ulżenie w cierpieniom kobietom, które przechodzą miesiączkę. „Moon Cycle Bakery zostało założone z prostą misja: pomagać kobietom zdefiniować na nowo „te dni miesiąca” – czytamy na stronie piekarni.

Zobacz także:  „Lekarstwo” marzenie – specjalna czekolada na… bóle menstruacyjne!

Piekarnia, która robi słodycze na miesiączkowe bóle

Tuż przed miesiączką piekarnia wysyła słodkości do klientki. Oprócz brownie panie mogą wybrać też pączki.

Raz w miesiącu wysyłamy pyszne smakołyki, które nie tylko smakują dobrze, ale też otulą Twoje ciało starannie dobranymi, wspierającymi układ hormonalny składnikami, które odżywią Cię od środka – zapewnia Moon Cycle Bakery.

moon cycle bakery

fot. Instagram @mooncyclebakery

Zobacz także: Czekoladoterapia – relaks dla ducha i ciała

Jak to działa?

Piekarnia, która robi słodycze na bóle miesiączkowe, stworzyła specjalną aplikację, która śledzi cykl miesiączkowy kobiety. Tuż przed okresem do pań wysyłana jest paczka z łakociami. Co jednak w sytuacji, gdy cykl jest nieregularny? W takim wypadku zamówienie można złożyć jednorazowo.

W określonych okienkach aplikacji klientka wpisuje ulubione produkty, a następnie piekarz tworzy dla niej pyszne łakocie. Na początek klienta dostanie brownie zgodnie z własnymi preferencjami.

Sekret czekoladowego ciastka tkwi w dwóch pierwiastkach, które mają pozytywnie wpływać na „ducha i ciało”. W brownie znajdziemy bor i magnez, dzięki czemu bóle brzucha mają być mniej dokuczliwe. Ciastko ma również zbawiennie wpłynąć na bóle głowy, pleców i zniwelować biegunkę.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Cosmopolitan, mooncyclebakery.com noizz.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.