Przejdź do treści

Lekcja o erekcji: trzeba twardym być, a nie miękkim /Dolnośląski Festiwal Nauki

458.jpg

Stanem naturalnym u mężczyzny jest erekcja – żeby do niej doszło, potrzebne jest rozluźnienie, a nie spięcie. To, jak powstaje erekcja i co może prowadzić do jej zaburzeń, tłumaczy anatom dr Zygmunt Domagała z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

„Aby wystąpiła erekcja, potrzebna jest odpowiednia gra układu nerwowego i układu naczyniowego” – wyjaśnia dr Zygmunt Domagała z Zakładu Anatomii Prawidłowej Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Zaznacza, że w układzie współczulnym (część układu nerwowego) przez większość czasu aktywne są mechanizmy hamujące erekcję. „Bo to stan erekcji jest u mężczyzny stanem naturalnym – żeby do wzwodu doszło, potrzebne jest rozluźnienie, a nie spięcie. U panów ciągle dochodzi więc do… walki z erekcją” – zaznacza dr Domagała. Wyjaśnia, że wzwód hamowany jest np. przez stres.
 
Nadmierny stres może jednak prowadzić do zaburzeń erekcji. „Jeśli partner jest zestresowany nową partnerką czy sytuacją życiową, jest zapracowany lub w sytuacji erotycznej myśli o czymś innym – pojawić się mogą problemy ze wzwodem” – zaznacza lekarz.

 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zaburzenia erekcji również i w innym przypadku mogą brać się „z głowy”, a raczej z układu nerwowego. Domagała wspomina np., że coraz częstszej młodych panów nie podnieca już zwykły seks – chcieliby w swoim życiu scen jak z pornografii. „Ci mężczyźni nie mogą osiągnąć wzwodu, bo okazuje się, że ich partnerki nie są tak zbudowane jak aktorki z filmów porno i w dodatku nie chcą wykonywać takich czynności, jakie widuje się w takich filmach” – tłumaczy lekarz, ale zaznacza, że nie jest to najczęstszy powód kłopotów ze wzwodem.

 

Najczęściej bowiem zaburzenia erekcji pojawiają się u mężczyzn starszych i nie mają związku z układem nerwowym, ale wynikają z dysfunkcji układu krwionośnego. Przeprowadzone w USA badania wykazały, że zaburzenia erekcji dotyczą prawie 40 proc. 40-letnich mężczyzn i niemal 70 proc. panów w 70. roku życia. W zdecydowanej większości przypadków przyczyną tych zaburzeń jest cukrzyca lub miażdżyca.

 

Dr Domagała wyjaśnia, że do powstania wzwodu niezbędne jest prawidłowe funkcjonowanie śródbłonka – komórek wyściełających m.in. naczynia krwionośne. W śródbłonku produkowany jest tlenek azotu niezbędny do powstania wzwodu. Za sprawą tej substancji następuje rozluźnienie naczyń i napływ krwi tętniczej do ciał jamistych prącia i zablokowanie odpływu krwi żylnej. Prącie w tej sytuacji się powiększa i usztywnia, a erekcja może się utrzymać. Tymczasem np. w miażdżycy, cukrzycy, a także wśród palaczy tytoniu śródbłonek może produkować zbyt mało tlenku azotu.

U osób z chorobami naczyniowymi problemy ze wzwodem mogą mieć też inną przyczynę. „Jeśli w wyniku miażdżycy naczynia będą zwężone, ciśnienie krwi w tętnicach prącia będzie zbyt małe, by doprowadzić do wzwodu lub go utrzymać” – mówi anatom.

„Zaburzenia erekcji to bardzo dobre, wczesne okno diagnostyczne dla choroby wieńcowej. Panowie mogą już około siedmiu lat przed objawami choroby wieńcowej serca zgłosić zaburzenia erekcji” – zaznacza dr Domagała i przyznaje, że może to dać mężczyźnie czas, by zahamować postęp choroby. Dr Domagała zwraca uwagę, że stosunkowo rzadko przyczyną zaburzeń erekcji są zaburzenia hormonalne. Dlatego w przypadku zaburzeń erekcji swoje pierwsze kroki lepiej skierować nie do endokrynologa czy urologa, ale raczej do lekarza pierwszego kontaktu. On powinien pokierować pacjenta do odpowiedniego specjalisty.

 

„Jeśli pojawiają się problemy z erekcją, zachęcam mężczyzn do mówienia lekarzowi o tym problemie” – podkreśla Domagała. Wyjaśnia, że dostępne są już leki dla osób z zaburzeniami erekcji i placówki zajmujące się leczeniem u panów takich problemów. Czasem, aby poprawić jakość życia seksualnego, wystarczy nawet zmiana stosowanych dotychczas leków (np. związanych z chorobami serca). Lekarz uspokaja, że diagnoza takich zaburzeń nie jest skomplikowana ani bardzo krępująca – wystarczy odpowiedzieć na kilka czy kilkanaście pytań. Zdaniem Domagały problem z erekcją stanie się coraz powszechniejszy. Związek z tym ma nie tylko starzenie się społeczeństwa, ale i nieodpowiedni tryb życia. Aby jak najdłużej utrzymać sprawność seksualną – radzi anatom – panowie powinni prowadzić tryb wolny od nałogów, regularnie ćwiczyć (wystarczy trzy razy w tygodniu po 30 minut), dbać o zdrową dietę i prowadzić regularną aktywność seksualną.

 

Dr Domagała o zaburzeniach erekcji opowiadał podczas Dolnośląskiego Festiwalu Nauki podczas wykładu „Zawsze zwarty i gotowy – zaburzenia erekcji i jak ich uniknąć”. PAP – Nauka w Polsce jest jednym z patronów medialnych festiwalu.

 

PAP – Nauka w Polsce

 

PAP

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

5 sposobów, którymi niepłodność niszczy twoje małżeństwo – gdzie się podziała MIŁOŚĆ?

jak uratować małżeństwo

„Dzieci zmieniają wszystko” – to jedno z częściej wypowiadanych przez rodziców zdań. Nie sposób się z nim nie zgodzić. Niesamowite jest jednak to, że owe „wszystko” zmienia się nawet jeszcze zanim dzieci pojawią się na świecie. Co więcej, zanim w ogóle uda się zajść w ciążę.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Oto jeden z przykładów doświadczeń, z których warto wyciągnąć dla siebie wnioski. Matt Appling i jego żona Cheri przez kilka lat starali się o dzieci. Słowa mężczyzny pokazują, jak trudny był to czas. Jeśli właśnie jesteś na etapie zmagań i boisz się nie tylko o to, czy uda wam się zostać rodzicami, ale także o kondycję waszego związku i miłości, warto byś przeczytała jego wskazówki.

Przez pięć lat, moja żona Cheri i ja, staraliśmy się zostać rodzicami. Cieszyliśmy się zdrowym, romantycznym, radosnym małżeństwem. Jednak pięć lat leczenia niepłodności czegoś nas nauczyło: dzieci nie muszą się nawet urodzić, by przejąć cały związek.

Presja kulturowa sprawiająca, że mamy i tatusiowie ignorują swój związek, oddziałuje już tak samo mocno na tych z nas, którzy tylko „starają” się mieć dzieci. Presja ta ciążyła na nas przez lata niepłodności. Przy okazji stworzyła 5 nawyków, które gdyby były przez nas nieuświadomione, zniszczyłyby nasze małżeństwo.

Matt Appling „Crosswalk”

1. Nie robić nic, by siebie chronić

Wspólny front to podstawa we wzajemnym wspieraniu się w związku. Tak też jest z niepłodnością, która „jest jak nieproszony gość”. Gdy zostaje się rodzicami, niemal wszystkie komentarze są pozytywne. Gdy jednak to niepłodność staje się waszym udziałem, musicie przygotować się na wiele trudnych i nieraz nieprzyjemnych pytań oraz opinii, co podkreśla Appling.

Dość szybko nauczyliśmy się, że poradzenie sobie z niepłodnością i utrzymanie naszego małżeństwa w jednym kawałku, wiąże się ze zbudowaniem pewnej strategii. Jak będziemy odpowiadać na krępujące pytania padające z ust przyszłych dziadków? Jak będziemy odpierać niewrażliwe komentarze nieznajomych? Dzięki ochronie siebie, zauważaniu raniących opinii i temu, w jaki sposób możemy sobie wzajemnie pomóc, możemy wciąż pozostać po tej samej stronie.

2. Pozwolić wedrzeć się desperacji

Świadomość, że istnieje wiele rozwiązań i wiele “szczęśliwych” zakończeń, pozwoli wam poczuć większą swobodę. Nie zamknie was w klatce „jednego, słusznego rozwiązania”, do którego będziecie szli niemalże z klapkami na oczach. Życie składa się także z codzienności. Jeśli zaś umyka ona pod sztandarem celu, którego nie wszystkie składowe da się przewidzieć i skontrolować, nic dziwnego, że pojawia się frustracja. Co dzieje się z twoją codziennością? Jak ona wygląda? Czy potrafisz się mimo wszystko nią cieszyć?

Do zniszczenia szczęśliwego małżeństwa nie ma nic lepszego niż desperacja. Jeśli chcesz narazić swój związek na poważne niebezpieczeństwo, postaw wszystkie swoje nadzieje, wszelkie wysiłki, cały swój czas i uwagę na osiągnięcie celu, który jest poza twoją kontrolą.

3. Nie myśleć o niczym innym

Kiedy to dzieci i starania o bycie rodzicami zaprzątają wszelkie wasze myśli oraz rozmowy, pora przyjrzeć się temu, co się  między wami dzieje. „Warto pamiętać o tym, że oprócz leczenia, są też inne sprawy w życiu: wakacje, odpoczynek, praca, zainteresowania i ludzie” – pisała w naszym portalu psychoterapeutka Katarzyna Mirecka >>KLIK<<. Oderwanie się od problemów daje przestrzeń na znalezienie dodatkowych sił i nowych rozwiązań. Warto złapać czasami głęboki oddech – także ten emocjonalny. Przecież bez oddychania nie da się żyć, prawda?

Innymi słowy, przestaliśmy się bawić. Pewnie, niepłodność może być niechcianym gościem. Nikt jednak nie powinien czuć się winny korzystania z możliwości, na które pozwala brak dzieci. Skorzystajcie i wyjedźcie w podróż, którą planowaliście. Chodźcie na randki. Bawcie się. Jeśli jest coś, czego dzieci nie potrzebują, to są to rodzice, którzy już lata temu zapomnieli, jak to jest się dobrze ze sobą bawić.

4. Przestać być romantycznym

Gdy w drzwiach staje niepłodność, romantyzm zostaje za nie wyrzucony. Co więcej, nieraz wyrzucony jest z hukiem! Seks staje się mechanicznym obowiązkiem, który trzeba odbębnić o określonej godzinie, określonego dnia. Dodatkowo może wzbudzać poczucie winy, bo skoro nie prowadzi do upragnionego celu to znaczy, że jest beznadziejny! Zadbanie o romantyzm to przede wszystkim zadbanie o swoje zdrowie psychiczne i waszą relację. Bliskość jest niezwykle ważna, szczególnie w trudnych chwilach.

Jeśli zaś potrzebujecie dowodów naukowych na to, że przyjemność płynąca z seksu jest ważna, sprawdźcie doniesienia ekspertów: Najnowsze badania wskazują, że osiągnięcie przez kobietę orgazmu zwiększa szanse na zajście w ciążę nawet o 15 proc.” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<<. Ciało i psychika stanowią całość, dobrze jest dbać o obie sfery równocześnie.

5. Zamknąć się na komunikację

Dodając to wszystko do siebie – desperację, brak romantyczności i stres leczenia – łatwo jest parze zamknąć się na siebie. Może mąż wycofa się do takiej sfery swojego życia, w której czuje większą kontrolę. Może żona nie odczuwa, że może być w pełni szczera. (…)

Żona nie może przejść przez niepłodność ze zrezygnowanym mężem mówiącym: „Jak uważasz”. Mąż nie może przejść przez niepłodność z zamkniętą emocjonalnie żoną.

Żaden z tych nawyków nie musi przejąć kontroli nad twoim małżeństwem. W rzeczywistości, niepłodność może je zbudować, jeśli na to pozwolimy. Nam udało się przejść przez niepłodność, a nasze małżeństwo okazało się na końcu silne i szczęśliwe.

A co pojawia się w twoim związku? Jak wy radzicie sobie z niepłodnością? Szukacie wsparcia w sobie wzajemnie? Czy je tam znajdujecie? Warto zadać sobie czasami trudne pytania. Nie zawsze znajdą się na nie odpowiedzi, ale samo szukanie może sprawić, że poczujecie czego być może wam brakuje. Jakie są wasze potrzeby, do czego tak naprawdę dążycie i jakimi ścieżkami chcecie się wspólnie realizować.

Źródło: „Crosswalk”

 

POLECAMY:
5 zdań, których NIGDY nie powinniśmy mówić ludziom przechodzącym przez in vitro
Po diagnozie, czyli najtrudniejsze decyzje i jak do nich dojść 
Najnowszy magazyn Chcemy być rodzicami

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Staracie się o dziecko? Zbadaj geny. One mogą wykryć męską niepłodność

Depressed couple after fight

Nieprawidłowości w materiale genetycznym mogą odpowiadać nawet za 30 proc. przypadków niepłodności par. U mężczyzn mogą skutkować brakiem plemników w nasieniu, jego złą jakością, nawracającymi poronieniami u partnerki.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dlatego mężczyzna planujący potomstwo powinien zbadać nie tylko swoje nasienie, ale również geny.

Genów nie zmienisz, ale możesz je zbadać

To, co mamy zapisane w DNA ma kolosalne znaczenie dla naszego zdrowia, również płodności. Równie ważnym nośnikiem  informacji genetycznej  jest DNA mężczyzn. Dlatego panom borykającym się z problemem niepłodności specjaliści coraz częściej, obok badań nasienia, zlecają badania genetyczne. Jest to wyspecjalizowana grupa badań molekularnych,  które mają na celu diagnostykę chorób oraz predyspozycji genetycznych. W przypadku par, które starają się o dziecko pozwalają stwierdzić, czy są oni nosicielami mutacji genów oraz umożliwiają oszacowanie ryzyka urodzenia dziecka z danym zaburzeniem genetycznym.

– Jednym z powodów niepłodności u mężczyzn mogą być zaburzenia w obrębie materiału genetycznego – mówi dr n. med. Anna Bednarska-Czerwińska, ginekolog z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach. – Niepłodność na tym podłożu należy podejrzewać, kiedy u mężczyzny występują zaburzenia w obrębie liczby oraz ruchliwości plemników w nasieniu np.  azoospermia, oligospermia czy asthenozoospermia. Powtarzające się poronienia u partnerki również powinny skłonić nas do diagnostyki.

Kiedy warto zrobić badania genetyczne w przypadku niepłodności męskiej?

Jeśli u pary występuje niepłodność o niejasnym podłożu, a u mężczyzny występuje historia chorób genetycznych –  on lub ktoś w rodzinie jest nosicielem mutacji genu, powinien to być impuls do wykonania badań pod tym kątem. Wskazaniem jest również posiadanie dziecka z podobną wadą genetyczną.

– W takim przypadku badanie pozwoli wykryć ryzyko urodzenia dziecka obciążonego chorobami takimi jak mukowiscydoza, zespół Downa, zespół Turnera czy zespół Patau, ale także zdiagnozować przyczyny niepłodności męskiej.  W sytuacji,  gdy para zdecyduje się na techniki wspomaganego rozrodu tj. in vitro, badania w obrębie genów pomogą wykryć ryzyko wystąpienia zaburzenia genetycznego u zarodka przed transferem do macicy – wyjaśnia ekspert.

Jakie badania genetyczne powinien  wykonać przyszły tata?

Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu rekomenduje, aby mężczyzna bezskutecznie starający się o dziecko lub rozważający metody wspomaganego rozrodu wykonał następujące badania:

  • ocena kariotypu – badanie cytogenetyczne polegające na analizie materiału genetycznego zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Próbkę do badania stanowi krew pobrana z żyły odłokciowej. Zazwyczaj badanie zleca się jako pierwsze, aby wykluczyć ryzyko mutacji, które mogłyby utrudniać zapłodnienie np. prawidłowy rozwój zarodka. Badanie określa liczbę i budowę chromosomów u obojga partnerów np. pozwala ocenić obecność aberracji chromosomów np.  trisomii 21 warunkującej zespół Downa czy monosomii X świadczącej o zespole Turnera. W przypadku nawracających poronień u partnerki, jest także możliwość oceny kariotypu poronionego płodu.
  • badanie mutacji genu CFTR – próbką do badania jest krew lub wymaz pobrany z wewnętrznej strony policzka. Zmiany w genie CFTR związane są z niektórymi formami niepłodności u mężczyzn tzw. CFTR-zależna niepłodność męska. Mogą to być m.in. azoospermia obstrukcyjna  (plemniki nie mogą przedostać się do ejakulatu) lub obustronny brak lub niedrożność przewodów nasiennych (CBAVD). W tym wypadku badanie mutacji genu CFTR będzie miało na celu wykrycie nie tylko najczęstszych jego defektów, ale też pozwoli zidentyfikować mutacje rzadkie lub rodzinne w okolicach genu CFTR – może to być nawet 290 mutacji.Mutacje w genie CFTR są również związane z występowaniem mukowiscydozy, która według danych występuje z częstotliwością 1 na 2500 urodzeń. Mukowiscydoza to jedna z najczęstszych chorób uwarunkowanych genetycznie, prowadząca do ciężkich zaburzeń w układzie oddechowym, pokarmowym oraz rozrodczym u mężczyzn. W takim wypadku wzrasta ryzyko azoospermii, czyli braku komórek rozrodczych w nasieniu.
  • Bbadanie mutacji w obrębie genu AZF  – wykonuje się je tylko u mężczyzn pobierając krew lub wymaz z wewnętrznej strony policzka.  Badanie mikrodelecji regionu AZF chromosomu Y u mężczyzny często występują przy problemie niepłodności – przykładem jest tu delecja 51gr/51gr w regionie AZFc. Mutacje w odrębnie genu AZF zakłócają procesy spermatogenezy, czyli cały mechanizm powstawania i dojrzewania plemników, niezbędnych dla procesu zapłodnienia. Delecja zwiększa ryzyko urodzenia dziecka z aneuploidią chromosomów płci. Co więcej, delecje ulokowane w tym regionie (AZFa, AZFb oraz AZFc) zwiększają ryzyko rozwoju raka jądra u mężczyzny aż trzykrotnie.

Badania molekularne nadzieją dla niepłodnej pary

W wielu przypadkach badania genetyczne pozwalają odkryć przyczynę niepłodności, wdrożyć stosowną terapię, ale również odpowiednio wcześniej zdiagnozować ryzyko choroby i świadomie podjąć decyzję o posiadaniu dziecka, które może być narażone na schorzenia genetyczne.

Wyniki badań potwierdzające nieprawidłowości w materiale genetycznym u mężczyzny nie muszą zaprzepaścić jego szans na zostanie ojcem. Aktualnie medycyna rozrodu, dzięki metodom takim jak zapłodnienie pozaustrojowe czy zabiegi punkcji jąder, stwarza realne szanse na posiadanie zdrowego potomka – dodaje ginekolog.

Konsultacja:  dr n. med. Anna Bednarska-Czerwińska, ginekolog z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

POLECAMY:

Badania, które warto zrobić przed ciążą

Wpływ hormonów tarczycy na płodność

Tu kupisz najnowszy numer magazynu Chcemy Być Rodzicami

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Masz problem z erekcją? Zbadaj swoje serce

Young man in despair

Zaburzenia erekcji (ED) zapewne spędzają sen z powiek niejednemu z was. To wciąż temat wstydliwy, a każda wizyta u lekarza to wyzwanie, któremu towarzyszy ogromny stres. Mało kto z nas wie, że nie są chorobą, ale zazwyczaj objawem zupełnie innego schorzenia.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zaburzenia erekcji to nie to samo, co impotencja, czym zatem są?

Mianem zaburzeń erekcji określa się trwałą niezdolność do osiągnięcia i/lub utrzymania erekcji wystarczającej do prowadzenia satysfakcjonującej aktywności płciowej.

Typy impotencji

Początkowo sądzono, że zaburzenia erekcji mają podłoże głównie psychogenne. Obecnie wiadomo, że główną ich przyczyną są choroby organiczne (u 70-90 proc. pacjentów), które w konsekwencji mogą prowadzić do impotencji:

  • hormonalna,
  • neurogenna,
  • naczyniowa
  • mieszana (będąca mozaiką kilku typów).

Erekcja a choroby serca

Pojawienie się zaburzeń erekcji prącia u mężczyzny 40. – 50. letniego bardzo często świadczy o pierwotnej dysfunkcji śródbłonka naczyniowego dotyczącej całego układu tętniczego. Wynika to z tego, iż ten sam śródbłonek, który wyściela ciała jamiste prącia stanowi także wewnętrzną warstwę wszystkich innych naczyń tętniczych pacjenta i jest narażony na te same negatywnie działające czynniki, które uszkadzają jego funkcjonowanie.

Podczas konferencji National Institutes of Health Consensus stwierdzono, że „większość chorób związanych z zaburzeniami erekcji dotyczy układu tętniczego”. Dotykają one szczególnie mężczyzn po 50 roku życia, u których aż 40 proc. ED związanych jest z zaburzeniami pochodzenia naczyniowego, u podłoża których leży proces miażdżycowy.

Zaburzenia erekcji prącia mogą także być jedynym objawem chorób sercowo-naczyniowych, będąc wczesnym sygnałem rozwijającej się miażdżycy. Stan ten determinowany jest przez średnicę naczyń krwionośnych – tętnice prącia są mniejsze (średnica 1-2 mm) i wcześniej ulegają upośledzającemu przepływ krwi zwężeniu niż większe naczynia wieńcowe (średnica 5-7 mm).

Zarówno ED, jak i choroby sercowo-naczyniowe charakteryzują się wspólnymi czynnikami ryzyka:

  • nadciśnienie tętnicze,
  • cukrzyca,
  • palenie tytoniu,
  • otyłość,
  • hiperlipidemia i siedzący tryb życia

Diagnoza jest najważniejsza

Jeśli masz problemy z erekcją zgłoś się koniecznie do kardiologa, a jeszcze lepiej do kardioseksuologa. Ten przeprowadzi rozbudowany wywiad dotyczący występowania chorób sercowo-naczyniowych w twojej rodzinie, określi także czynniki ryzyka, z pewnością zleci również dokładne badanie kardiologiczne układu krążenia.

Jak leczyć zaburzenia erekcji?

  1. Farmakologicznie – każdy zapewne słyszał o wprowadzonej na rynek w 1998 roku Viagrze (sidenafil). Od tego czasu pojawiło się wiele innych leków – wardenafil, tadalafil, awanafil.
  2. W ostatnim czasie zaproponowano nową formę leczenia ED wykorzystującą zogniskowane fale uderzeniowe o niskiej energii i niskiej częstotliwości.
  3. Iniekcje leków wywołujących erekcję, bezpośrednio do ciał jamistych lub podanie ich w specjalnej formule docewkowo.
  4. Chirurgiczne leczenie trzeciego rzutu za pomocą implantów penisa, stosowane u pacjentów, którzy są oporni na leczenie pierwszego i drugiego rzutu lub preferują trwałe rozwiązanie swoich problemów.

Jak się uchronić przed zaburzeniami erekcji

Najważniejsza jest profilaktyka. Nie ma nic lepszego niż wprowadzenie zasad zdrowego trybu życia – musisz zrezygnować przede wszystkim z palenia papierosów, zacząć się ruszać i zdrowo odżywiać. Oczywiście to trudne, kiedy nie ma motywacji w postaci zaburzeń erekcji. Warto jednak mieć z tyłu głowy informację, że jeśli nic nie zmienisz, może się w każdej chwili pojawić. Pamiętaj, że nieleczona cukrzyca, zaburzenia lipidowe i nadciśnienie tętnicze prowadzą wprost do impotencji.

Warto sobie uzmysłowić, że przyjmowanie jedynie tabletek a ignorowanie prostych ale mających udowodnioną skuteczność działań może doprowadzić do utraty możliwości uprawiania aktywności seksualnej, co wpłynie na pogorszenie jakości życia i to nie tylko twojego ale także partnerki czy partnera.

A teraz kilka danych

70 proc. pacjentów z ED nie jest w ogóle diagnozowana, zatem w konsekwencji nie korzysta z żadnej dostępnej formy leczenia tych zaburzeń.

7 proc. Polaków z ED zgłasza ten fakt lekarzowi, ale aż 73 proc. badanych akceptuje leczenie w celu uzyskania satysfakcji seksualnej – Prof. Zbigniew Lew Starowicz

W grupie 1136 chorych poddanych rehabilitacji kardiologicznej aż 81,5 proc. chorych stwierdziło, że dobra sprawność seksualna jest dla nich ważna lub bardzo ważna, a jedynie 4,9 proc. chorych że jest nieważna (Archives of Medical Sciences ).

Zaburzenia erekcji dotyczą na całym świecie około 150 mln mężczyzn, w tym – blisko 20 mln Europejczyków i ponad 30 mln Amerykanów. Szacuje się, że w Polsce problem ten dotyka aż 3 milionów mężczyzn. Przewiduje się, że do 2025 roku liczba chorych z rozpoznanym ED wzrośnie do 322 mln. Ilu jest takich panów, dla których zaburzenia erekcji są tematem tabu, dolegliwością, z którą w żadnym wypadku nie idzie się do lekarza?

Na podstawie materiałów z wykładu dr hab. n. med. Dariusza Kałki, pt. „Kilka słów o twardości”

Aneta Polak-Myszka

Dziennikarka, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego

PiS zwalnia prezesa AOTMiT. Czy to krok ku całkowitemu zablokowaniu in vitro w Polsce?

PiS zwalnia prezesa AOTMiT
Jedną z pierwszych decyzji ministra zdrowia było wygaszenie rządowego programu in vitro / fot. Twitter - Ministerstwo Zdrowia

Najpierw minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zdecydował o zakończeniu rządowego programu in vitro, później rząd Prawa i Sprawiedliwości przeforsował nowe prawo utrudniające samorządom dofinansowanie do in vitro. Teraz PiS postanowił dodatkowo wymienić prezesa AOTMiT, czyli agencji, która daje samorządom pozwolenie na działanie lokalnych programu in vitro.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Według najnowszych zmian w prawie, zgoda Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji jest niezbędna do rozpoczęcia samorządowych programów leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Uruchomienie programu bez pozytywnej opinii AOTMiT poskutkuje karami pieniężnymi. Teraz okazało się, że PiS zwolnił prezesa tejże Agencji.

PiS zwalnia prezesa AOTMiT

Na stronie Ministerstwa Zdrowia pojawiło się ogłoszenie o pracę, MZ poszukuje osoby na miejsce prezesa AOTMiT. Do tej pory tę funkcję pełnił Wojciech Matusiewicz, dr n. med., specjalista od chorób wewnętrznych i farmakologii klinicznej.

Praca w AOTMiT

Nabór na prezesa AOTMiT / fot. www.aotm.gov.pl

Już wcześniej pojawiały się głosy, że PiS dąży do całkowitego zablokowania in vitro w Polsce. Takie zdanie ma m.in. poseł Platformy Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz, były minister zdrowia w rządzie Donalda Tuska i Ewy Kopacz.

Mówiłem? Mówiłem. Najpierw zmiana ustawy, że samorządy muszą pytać czy mogą robić in vitro a teraz zmiana prezesa AOTM – napisał na Twitterze Arłukowicz.

Twitter - Bartosz Arłukowicz

Twitter – Bartosz Arłukowicz

Bartosz Arłukowicz od początku bojkotował pomysł wprowadzenia w życie nowego prawa.  – Panie Marszałku, Wysoka Izbo, ta ustawa jest skandaliczna, dlatego złożyliśmy wniosek o jej odrzucenie. To jest kolejny etap waszej walki, po pierwsze z samorządami, a po drugie z kobietami – mówił 29 września podczas sejmowej debaty.

– Dzisiaj wprowadzacie ustawę, która będzie stwarzała możliwość ukarania samorządów, który postępują inaczej niż myślicie – dodał.

Zobacz także:

Ostatnia szansa na in vitro. Czy rząd zniszczy ich marzenia?

Kontrowersyjna ustawa przegłosowana. Czy to koniec lokalnych programów in vitro?

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Na Temat

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.