Przejdź do treści

Lekcja o erekcji: trzeba twardym być, a nie miękkim /Dolnośląski Festiwal Nauki

458.jpg

Stanem naturalnym u mężczyzny jest erekcja – żeby do niej doszło, potrzebne jest rozluźnienie, a nie spięcie. To, jak powstaje erekcja i co może prowadzić do jej zaburzeń, tłumaczy anatom dr Zygmunt Domagała z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

„Aby wystąpiła erekcja, potrzebna jest odpowiednia gra układu nerwowego i układu naczyniowego” – wyjaśnia dr Zygmunt Domagała z Zakładu Anatomii Prawidłowej Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Zaznacza, że w układzie współczulnym (część układu nerwowego) przez większość czasu aktywne są mechanizmy hamujące erekcję. „Bo to stan erekcji jest u mężczyzny stanem naturalnym – żeby do wzwodu doszło, potrzebne jest rozluźnienie, a nie spięcie. U panów ciągle dochodzi więc do… walki z erekcją” – zaznacza dr Domagała. Wyjaśnia, że wzwód hamowany jest np. przez stres.
 
Nadmierny stres może jednak prowadzić do zaburzeń erekcji. „Jeśli partner jest zestresowany nową partnerką czy sytuacją życiową, jest zapracowany lub w sytuacji erotycznej myśli o czymś innym – pojawić się mogą problemy ze wzwodem” – zaznacza lekarz.

 

Zaburzenia erekcji również i w innym przypadku mogą brać się „z głowy”, a raczej z układu nerwowego. Domagała wspomina np., że coraz częstszej młodych panów nie podnieca już zwykły seks – chcieliby w swoim życiu scen jak z pornografii. „Ci mężczyźni nie mogą osiągnąć wzwodu, bo okazuje się, że ich partnerki nie są tak zbudowane jak aktorki z filmów porno i w dodatku nie chcą wykonywać takich czynności, jakie widuje się w takich filmach” – tłumaczy lekarz, ale zaznacza, że nie jest to najczęstszy powód kłopotów ze wzwodem.

 

Najczęściej bowiem zaburzenia erekcji pojawiają się u mężczyzn starszych i nie mają związku z układem nerwowym, ale wynikają z dysfunkcji układu krwionośnego. Przeprowadzone w USA badania wykazały, że zaburzenia erekcji dotyczą prawie 40 proc. 40-letnich mężczyzn i niemal 70 proc. panów w 70. roku życia. W zdecydowanej większości przypadków przyczyną tych zaburzeń jest cukrzyca lub miażdżyca.

 

Dr Domagała wyjaśnia, że do powstania wzwodu niezbędne jest prawidłowe funkcjonowanie śródbłonka – komórek wyściełających m.in. naczynia krwionośne. W śródbłonku produkowany jest tlenek azotu niezbędny do powstania wzwodu. Za sprawą tej substancji następuje rozluźnienie naczyń i napływ krwi tętniczej do ciał jamistych prącia i zablokowanie odpływu krwi żylnej. Prącie w tej sytuacji się powiększa i usztywnia, a erekcja może się utrzymać. Tymczasem np. w miażdżycy, cukrzycy, a także wśród palaczy tytoniu śródbłonek może produkować zbyt mało tlenku azotu.

U osób z chorobami naczyniowymi problemy ze wzwodem mogą mieć też inną przyczynę. „Jeśli w wyniku miażdżycy naczynia będą zwężone, ciśnienie krwi w tętnicach prącia będzie zbyt małe, by doprowadzić do wzwodu lub go utrzymać” – mówi anatom.

„Zaburzenia erekcji to bardzo dobre, wczesne okno diagnostyczne dla choroby wieńcowej. Panowie mogą już około siedmiu lat przed objawami choroby wieńcowej serca zgłosić zaburzenia erekcji” – zaznacza dr Domagała i przyznaje, że może to dać mężczyźnie czas, by zahamować postęp choroby. Dr Domagała zwraca uwagę, że stosunkowo rzadko przyczyną zaburzeń erekcji są zaburzenia hormonalne. Dlatego w przypadku zaburzeń erekcji swoje pierwsze kroki lepiej skierować nie do endokrynologa czy urologa, ale raczej do lekarza pierwszego kontaktu. On powinien pokierować pacjenta do odpowiedniego specjalisty.

 

„Jeśli pojawiają się problemy z erekcją, zachęcam mężczyzn do mówienia lekarzowi o tym problemie” – podkreśla Domagała. Wyjaśnia, że dostępne są już leki dla osób z zaburzeniami erekcji i placówki zajmujące się leczeniem u panów takich problemów. Czasem, aby poprawić jakość życia seksualnego, wystarczy nawet zmiana stosowanych dotychczas leków (np. związanych z chorobami serca). Lekarz uspokaja, że diagnoza takich zaburzeń nie jest skomplikowana ani bardzo krępująca – wystarczy odpowiedzieć na kilka czy kilkanaście pytań. Zdaniem Domagały problem z erekcją stanie się coraz powszechniejszy. Związek z tym ma nie tylko starzenie się społeczeństwa, ale i nieodpowiedni tryb życia. Aby jak najdłużej utrzymać sprawność seksualną – radzi anatom – panowie powinni prowadzić tryb wolny od nałogów, regularnie ćwiczyć (wystarczy trzy razy w tygodniu po 30 minut), dbać o zdrową dietę i prowadzić regularną aktywność seksualną.

 

Dr Domagała o zaburzeniach erekcji opowiadał podczas Dolnośląskiego Festiwalu Nauki podczas wykładu „Zawsze zwarty i gotowy – zaburzenia erekcji i jak ich uniknąć”. PAP – Nauka w Polsce jest jednym z patronów medialnych festiwalu.

 

PAP – Nauka w Polsce

 

PAP

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Celebruj piękne momenty dzieciństwa – konkurs fotograficzny SEN DZIECKA

konkurs sen dziecka

Sen zapewnia dziecku przede wszystkim zdrowy rozwój, ale jest to także czas kiedy można zrobić maluszkowi przepiękne fotografie pełne miłości i czułości. Sabina Pajdowska, właścicielka Samiboo i mama pięcioletniego chłopca wyszła z inicjatywą konkursu w którym każdy kto przedstawi swój punkt widzenia snu dziecka może zgarnąć fenomenalne nagrody.

Konkurs i jego pierwsza edycja wystartowała pod nazwą SEN DZIECKA i polega na kreacji fotograficznej snu maluszka. Jury w składzie m.in.: Paulina Sykut Jeżyna, Monika Mrozowska, Odeta Moro, Katarzyna Kowrygo ( fotograf dziecięcy) to także mamy, które dokładnie wiedzą jakim idealnym momentem do zdjęć jest sen dziecka. Identyfikują się z założeniami konkursu bowiem same fotografowały i fotografują te piękne chwile dzieciństwa.

„Pomyśleliśmy także o rodzicach, którzy nie chcieliby upubliczniać wizerunku swojego malucha i oczywiście na zdjęciach mogą być także różne rzeczy, aranżacje artystyczne tego, co wiąże się ze senem. Ja osobiście takich zdjęć mojemu dziecku zrobiłam setki i są to zdjęcia, które przeglądamy z mężem z olbrzymim sentymentem.” mówi Sabina Pajdowska.

Organizatorzy przewidzieli bardzo atrakcyjne nagrody dla najlepszych kreacji, przesłanych w dwóch kategoriach:

1) kategoria SEN DZIECKA

I miejsce:

  • voucher 1000 złotych do wykorzystania w sklepie Samiboo
  • komoda trzydrzwiowa z kolekcji I’GA ufundowana przez markę Pinio
  • sesja zdjęciowa dla maluszka od fotowyprawka.pl

 

2)  kategoria SEN DZIECKA Z SAMIBOO

I miejsce:

– voucher 1500 złotych do wykorzystania w sklepie Samiboo

                – łóżeczko dziecięce I’GA ufundowane przez markę Pinio

  • – sesja zdjęciowa dla maluszka od fotowyprawka.pl

 

Za zajęcie II i III miejsca przyznawane są także vouchery w wysokości 500 zł i 300 zł, które można wykorzystać w sklepie organizatora.

 

zgłoszenia można przesyłać do 14 kwietnia 2017 roku do godz. 12:00

regulamin konkursu dostępny na www.konkurs- samiboo.com lub www.samiboo.com

 

partnerzy: PINIO, fotowyprawka.pl

media patroni: Chcemy Być Rodzicami, Dobra Mama, Kochana Mama, Świadoma Mama

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Pomoc terapeutyczna dla Łodzian – projekt dla osób starających się o dziecko

od-13-marca-w-lodzi-w-poradni-psychologicznej-przy-szpitalu-im-rydygiera-ruszyla-poradnia-psychologii-prokreacji
Od 13 marca w Łodzi w Poradni Psychologicznej przy szpitalu im. Rydygiera ruszyła Poradnia Psychologii Prokreacji. Jest to program dofinansowany przez Miasto Łódź i ma na celu wsparcie psychologiczne osób zmagających się z szeroko pojętymi problemami związanymi z prokreacją.
Rozmawiamy z psycholożką, psychoterapeutką Magdaleną Siek o tym nowym programie terapeutycznym.
Kto jest inicjatorem projektu?
Wiemy, że problem niepłodności jest nie tylko problemem biologiczny, ale również bywa ciężką próbą dla relacji oraz ma wpływ na psychikę. Wiemy, że wsparcie w takich chwilach jest pomocne. Właśnie dlatego powstał program, który jest wspólną inicjatywą Centrum Medycznego im. dr. Ludwika Rydygiera w Łodzi oraz Wydziału Zdrowia przy Urzędzie Miasta.
Co ważne, z programu mogą korzystać również kobiety/pary cierpiące z powodu problemów emocjonalnych związanych z ciążą oraz porodem nawet jakiś czas po urodzeniu się dziecka. Ponadto pomoc uzyskają również osoby zmagające się ze stratą związaną z poronieniem. Myślimy o niepłodności i staraniach bardzo szeroko, przez starania, stratę, poród czy emocjonalne trudności po porodzie.
Ruszyliście 13 marca, czy mieliście już pacjentów?
Tak mamy już pacjentów.
Częściej zgłaszają się pary czy pojedyncze (pewnie głównie kobiety?)
Głównie kobiety, ale również pary. Zachęcamy jednak do udziału partnerów, bo jednak temat prokreacji dotyczy obu stron. To są jednak indywidualne kwestie.
W tej chwili czas oczekiwania na wizytę nie jest długi i nie jest wymagane skierowanie od lekarza. Jedyne ograniczenie to miejsce zamieszkania (niekoniecznie zameldowania) na terenie Łodzi.
Czy jest sprawdzane miejsce zamieszkania czy wg oświadczenia?
To jest jedynie inf. od pacjentów i nie jest potwierdzana. Należy jedynie podać adres pobytu w Łodzi.
Jaki jest koszt konsultacji?
Osoby korzystające z pomocy dopłacają do spotkania jedynie 10 zł. Nieduża kwota biorąc pod uwagę zwykła stawkę terapeuty w Łodzi.
W jakim nurcie pracują terapeuci w poradni?
Głównie są to terapeuci pracujący w nurcie Ericksonowskim traktujący problemy systemowo, ale również integrujący różne podejścia w zależności od potrzeb pacjentów.

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

Stać Cię na prawdziwy luksus? – nie warto oszczędzać na dbaniu o siebie.

manor spa

Żyjemy w ogromnym pośpiechu i stresie, pełnimy wiele społecznych ról i próbując je wszystkie pogodzić, często gubimy priorytety, brak nam uważności na ludzi
i naprawdę ważne sprawy.

Pamiętajmy, że czas dla siebie to luksus naszych czasów

Coraz częściej uświadamiamy sobie, że sukces to wewnętrzna harmonia i równowaga między różnymi sferami życia. A prawdziwy luksus to nie kolejny samochód, ekskluzywne wakacje, markowy ciuch, tylko czas na realizowanie pasji. Praca zawodowa jest ważna, ale co nam z pieniędzy, gdy nie mamy ich kiedy wydać? Czas dla rodziny – nieoceniony, ale ciężko być dobrym rodzicem, gdy przytłaczają nas codzienne obowiązki i nie dbamy własną kondycję fizyczną i psychiczną. Wreszcie jak budować i rozwijać jakościowy związek, gdy wciąż mijamy się ze swoim partnerem i żyjemy „byle jak” zapominając o własnych potrzebach?

Na wiele rzeczy nie mamy wspływu, ale możemy i powinniśmy zmienić nasze podejście do nich. Skoro ciężko wyeliminować stres na co dzień, nauczmy się odpoczywać, redukować napięcie, relaksować nasze ciało, ale też i ducha. Dlatego warto zmienić dotychczasowy tryb życia i choć raz na jakiś czas – byle regularnie – zrobić coś dla siebie. Wybrać się na masaż czy do SPA, gdzie zatroszczą się o Twoje zdrowie i dobre samopoczucie.

Mazowiecki kompleks Manor House SPA to miejsce, gdzie wiedzą jak zadbać o ducha, ciało i umysł swoich Gości. To holistyczne podejście jest bardzo ważne, bowiem działania na wszystkich tych poziomach pozwalają przywrócić prawdziwą harmonię, a co za tym idzie osiągnąć błogi relaks, zregenerować organizm i wzmocnić życiową energię. Właśnie w tym urokliwym hotelu bez dzieci, przyjaznym weganom i alergikom, a także od lat najlepszym holistycznym SPA w kraju, można w otoczeniu przepięknego, zabytkowego parku o wysokiej biowitalności nabrać sił witalnych, zadbać o zdrowie i mądrą dietę. To doskonały adres na wypoczynek czy to w trakcie dłuższego urlopu dla zdrowia i urody czy podczas weekendowego wyjazdu z przyjaciółmi lub ukochaną osobą.

Pamiętajmy, że przebywanie w miejscach o wysokiej energetyce (tj. powyżej neutralnego poziomu 6500 j. Bovisa) wzmacnia organizm, o niskiej – osłania go. Manor House SPA jest niezwykle silnym miejscem mocy na energetycznej mapie Polski, bowiem promieniowanie energetyczne dochodzi tu do 30.000 jednostek w skali Bovisa. Biowitalność w tym urokliwym kompleksie, gdzie historia łączy się z luksusem i dobrą energią, można wzmocnić na wiele sposobów np. dzięki sile kamieni szlachetnych, naturalnej bioenergii Ziemi i drzew, rozprzestrzeniającej się plazmie czy muzyce  o odpowiednich wibracjach w ramach terapii biowitalnej. Można również poddać się muzykoterapii podczas koncertów na misy i gongi tybetańskie. Niezwykłe doznania niosą: słowiańskie rytuały zdrowia w Witalnej Wiosce® SPA, seanse w płótnach i ceremonie saunowe w kompleksie Łaźni Rzymskich, hydroterapia w bezchlorowym basenie z ożywioną wodą Grandera. Wszystkie terapie biowitalnego SPA są naturalne i opierają się na pracy z energiami. Odmładzający program unikatowej Akademii Holistycznej Alchemia Zdrowia® opiera się na pobudzaniu naturalnych procesów samouzdrawiania na poziomie komórek, a także skutecznie oczyszcza i odblokowuje  przepływ energii w organizmie.

Atrakcyjny jest również pokojowy program SPA m.in. z: masażerami, hipoalergicznymi kosmetykami, kąpielami z solą himalajską i sproszkowaną perłą, w tym w wysokich wannach ofuro oraz we dwoje, a także muzyką solfeżową o dobroczynnie wpływających na organizm częstotliwościach i z przepięknym widokiem na zabytkowy, czarowny park. Nie dziwi więc, że w klimatycznych, stylowych wnętrzach łatwo przychodzi zdrowy sen, wewnętrzna równowaga i dobre samopoczucie. Jeśli dodać restaurację serwującą wyśmienite dania tradycyjnej polskiej kuchni i szeroki wybór smakowitych potraw wegańskich oraz menu wg autorskiej „Diety Życia” bazujące m.in. na diecie niełączenia, można tu zadbać o siebie w każdym wymiarze.

Pobyt w Manor House SPA to dobre dla organizmu chwile wśród bogactw natury, siły wody, drzew i Ziemi. Rozległy park z 300-letnim starodrzewem kryje Ogród Medytacji, w którym moc naturalnych punktów koncentracji energii została wzmocniona Kamiennym Kręgiem, Piramidą Horusa, spiralą energetyczną i Ogrodem Zen. Jest to miejsce, które koi nerwy, sprzyja rozwojowi duchowemu i obdarowuje pozytywną energią. Pozwól sobie na prawdziwy luksus, zainwestuj w czas dla siebie, najlepiej w Manor House SPA – Polskim Centrum Biowitalności.

Więcej informacji na: www.manorhouse.pl

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Zdrowe granice, czyli jak wiele rodzice powinni mówić dzieciom

jak rozmawiać z dzieckiem

Chłopiec nie chce iść z mamą za rękę. Co chwila się wyrywa. Mama z dzieckiem idą chodnikiem obok ruchliwej ulicy. Matka jest coraz bardziej zniecierpliwiona, próbuje opanować dziecko, tłumaczy, ale niewiele to daje. Chłopiec nadal nie słucha. Matka więc, widząc po drugiej stronie ulicy policjanta mówi do syna, że jeśli ten się nie uspokoi, policjant go zabierze.

Albo inna historia: dziecko trafia na pediatryczną izbę przyjęć. Dziecko spaceruje po gabinecie, dotyka sprzętu, bierze do ręki leżący na biurku stetoskop. W odpowiedzi lekarz mówi do dziecka, że jeśli nie będzie grzeczne, pobierze mu krew.

Dzieci słyszą różne rzeczy. Rodzice i opiekunowie sięgają po najróżniejsze argumenty, żeby osiągnąć cel, z bezsilności, złości, rozczarowania. Co jednak z jawnym kłamstwem wypowiadanym do dziecka? Policjant, oczywiście, nie zabierze dziecka, a pielęgniarka i tak pobierze krew do badania.

Tak trudno mówić

Czasami może się wydawać, że kłamstwo ochroni dziecko przed cierpieniem. Na przykład w sytuacji zbliżającego się rozwodu rodzice, sami zaskoczeni lub przygnębieni sytuacji, sięgają po różne półprawdy i kłamstwa. Mówią na przykład, że tata wyjeżdża do pracy za granicę na jakiś czas, podczas kiedy w rzeczywistości się wyprowadza. Albo że pan, który spędza w domu coraz więcej czasu przychodzi, żeby naprawić cieknący kran.

W każdej rodzinie zdarzają się też sytuacje, o których nie wiadomo jak rozmawiać z dziećmi – ktoś pada ofiarą przestępstwa, zapada na ciężką lub wstydliwa chorobę, popełnia samobójstwo. Nie wiemy nie tylko, jak rozmawiać z dziećmi, ale czy w ogóle poruszać pewne tematy.

Nie wiemy też, jak rozmawiać z dziećmi o własnych uczuciach, o tym, co czujemy w związku z ich zachowaniem. A przecież reagujemy, nierzadko gwałtownie, bardzo często – kiedy dziecko pociągnie za włosy, ugryzie podczas karmienia, uderzy młodszą siostrę lub z jakiegoś powodu cierpi.

Czy powinniśmy mówić dzieciom, co czujemy? Jakie są granice szczerości? Czy kłamstwo wypowiedziane do dziecka jest innym kłamstwem niż to wypowiedziane do osoby dorosłej?

Niemal każdy rodzic chce mieć ze swoim dzieckiem szczerą, uczciwą i otwartą relację. Większość rodziców zdaje sobie sprawę, że jest to rzetelny i trwały fundament, na którym można budować relację z dzieckiem. Z drugiej strony jest obawa, że szczerość wobec dzieci, zwłaszcza dzielenie się z nim tym, jak czuje się rodzic, może być dla dziecka zbyt obciążające. Ostatecznie dzieci potrzebują silnych rodziców.

Dzieci wiedzą

Nie wiadomo skąd, ale żywa jest w umysłach wielu dorosłych myśl, że dzieci średnio rozumieją rzeczywistość wokół nich. Zwłaszcza małe dzieci, a już na pewno niemowlęta. Mówimy: „ono i tak nie rozumie, nie zapamięta, dzieci są silniejsze niż nam się wydaje”.

A przecież nawet bardzo małe dzieci mają czują świat wokół nich, jedynie nie potrafią o tym opowiedzieć. Eksperyment, w którym matka przestaje reagować na dziecko, ma niemy, pozbawiony emocji wyraz twarzy, jest jednym z najtrudniejszych, jakie można zobaczyć[1]. Dziecko jest przerażone, zdezorientowane. Wiemy również z licznych badań, że dzieci matek dotkniętych depresją same często zapadają na tę chorobę. I wcale nie ujawnia się ona w dorosłości, niestety.

Nie mówiąc nic, pozostawiamy więc dziecko w jego strachu i dezorientacji. To nie znaczy, że każde własne uczucie mamy wyjaśniać w detalach. Ważna jest relacja i reakcja na dziecko.

Tajemnice i zmartwienia

Jeśli więc dzieci odczuwają nasze emocje, jaki ma to na nie wpływ? Dzieci „czytają” rodziców z ich słów, zachowań, czynów. Jeśli rodzic nie mówi, a jednocześnie widać, że jest czymś poruszony, dziecko może czuć się zagubione. Co więcej, może pomyśleć, że skoro rodzic – najważniejszy dla niego człowiek – nie porusza pewnego tematu, to jest to temat, o którym nie należy w ogóle rozmawiać.

Z powodu doskonałej umiejętności odczytywania uczuć opiekunów dzieci przestają współpracować na przykład wówczas, kiedy rodzic bardzo się spieszy i próbuje na przykład zmienić dziecku pieluchę lub je ubrać. Lepiej wówczas powiedzieć: „Przepraszam, że tak bardzo się spieszę i cię popędzam. Za godzinę mamy wizytę u lekarza i musimy być na czas.”. Rodzic ma czas na wyciszenie i konieczne zwolnienie. To może zasadniczo zmienić przebieg sytuacji.

Wybuchy

Jedna z największych, nieuniknionych porażek rodziców to krzyk i niekontrolowanie swoich reakcji. Jesteśmy tylko ludźmi, mamy swoje ograniczenia, bywamy zmęczeni (czasem bardzo!), niewyspani (równie mocno), trudno wówczas pomieścić w sobie różne emocje i zachowania dziecka. Ale wybuch czy krzyk rodzica nie musi być niszczący dla dziecka. Może pokazywać, że rodzic jest właśnie niedoskonałym człowiekiem. To z kolei w umyśle dziecka stwarza przestrzeń do niedoskonałości i ludzkich przywar.

Z drugiej strony dziecko, całkowicie zależne od dorosłego, ma prawo czuć się zaniepokojone wybuchem rodzica, a nawet czuć winne. Dlatego zwykłe „przepraszam, „nie powinnam”, „to nie twoja wina” może całkowicie zmienić przebieg wydarzeń, a na pewno uspokoić dziecko.

Warto traktować dzieci uczciwie, uwzględniając ich możliwości poznawcze i emocjonalne. Im będą starsze, tym łatwiej będzie podjąć decyzję, co i kiedy mówić.

[1] http://www.regardingbaby.org/2011/05/03/myth-busting-babies-and-depression/

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami