Przejdź do treści

Lekcja biologii według posła PiSu

Andrzej Jaworski (PiS) na antenie Radia Zet próbował wytłumaczyć Monice Olejnik, skąd się biorą dzieci.

Olejnik spytała Jaworskiego, czy zgadza się ze stanowiskiem Stanisława Karczewskiego w sprawie aborcji. Zdaniem marszałka senatu o ewentualnym przerwaniu ciąży powinna decydować kobieta, a nie politycy. Jaworski szukał pokrętnej odpowiedzi.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Później było jeszcze ciekawiej. Poseł PiSu wziął się za wykład na temat biologii. – Wystarczy wziąć pierwszy lepszy podręcznik do biologii. Mężczyzna ma plemniki, kobieta jajeczka i powstaje nowe życie. Według biologii! Według nauki! Czy pani podważa warunki biologii? Nowe życie powstaje w momencie połączenia plemnika z jajeczkiem. Czy to jest dla pani takie trudne?! – tłumaczył Jaworski.

– I nie można tego już przerwać, bo to morderstwo? Mamy przecież kompromis aborcyjny, na który zgodził się Kościół – odpowiadała dziennikarka nawiązując do obecnie obowiązującego prawa, według którego istnieją trzy przypadki, w których można dokonać aborcji – gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu ciężarnej, gdy badania prenatalne wskazują na prawdopodobieństwo nieodwracalnego upośledzenia płodu i gdy zachodzi podejrzenie, że ciąża jest efektem czynu zabronionego.
Olejnik i Jaworski zaczęli przerzucać się argumentami, dyskusja wrzała. Argumentacja przybierała na wadze.
– A pan spojrzy w twarz kobiecie, którą zgwałciło piętnastu facetów?! Naprawdę?! – krzyczała dziennikarka.
– Pani jest tak zacięta przeciwko życiu, tak pani chce, żeby życie było niszczone, że wynajduje pani jakieś ekstremalne przypadki! – ripostował poseł.
– O czym pan opowiada? To są przypadki z ustawy antyaborcyjnej – żachnęła się Olejnik.  
– Pani redaktor, nauka biologii jest niepodważalna. Pani należy do osób mniej wrażliwych, ja do bardziej wrażliwych – odpowiedział Jaworski.

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Weronika Tylicka

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Surogatka zaszła w podwójną ciążę – jak to możliwe?!

Kontrowersyjne plakaty o in vitro na UMCS
Pixabay

Ciężarna kobieta zaszła w kolejną ciążę, rodząc dwoje dzieci, które nie tylko nie zostały poczęte w tym samym czasie, ale i mają innych rodziców!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jessica Allen zdecydowała się być surogatką i urodzić dziecko chińskiej parze. Wszystko przebiegało pomyślnie aż do 6 tygodnia ciąży. Wtedy, w trakcie rutynowego USG, kobieta dowiedziała się od lekarza, że nosi w łonie nie jeden, a dwa płody. Kobieta była bardzo zaskoczona.
W tym czasie wszyscy byli przekonani, że dzieci będą identycznymi bliźniakami. Rodzice myśleli, że to skutek podziału embrionu i nikt nawet nie szukał innego wytłumaczenia.

Badania genetyczne wyjaśniły skomplikowana sytuację

Zgodnie z podpisanymi dokumentami, jako surogatka Allen nie mogła zobaczyć żadnego z chłopców po urodzeniu w szpitalu, ale dostała ich zdjęcie. Od razu zwróciła uwagę, że jedno dziecko miało jaśniejszą skórę od drugiego, co oznaczało, że nie są to bliźnięta jednojajowe. Kilka tygodni później, test DNA potwierdził, że materiał genetyczny jednego z chłopców zgadza się z próbką pobraną od chińskiej pary, ale już drugie dziecko posiadało geny Allen i jej partnera.

Surogatka, czy matka? Losy dziecka i rodzicielstwa rozstrzygnął sąd

Sprawa skończyła się w sądzie. Po walce z agencją reprezentująca interesy matek zastępczych, która zażądała wysokich opłat za zrzeczenia się dziecka na korzyść jego rodziców genetycznych, Allen i jej partner wreszcie odzyskali synka, który już wtedy miał trzy miesiące.

Mnoga ciąża to efekt superfetacji, czyli ciąży dodatkowej. Polega ona na tym, że kobieta po zajściu w ciążę nadal ma owulację, czyli może począć kolejne dziecko, które formuje się w tym samym czasie, co pierwszy płód. Co ciekawe, do tej pory zanotowano jedynie ok. 10 takich przypadków na całym świecie!

Źródło: o2.pl

POLECAMY:

Surogacja a status cywilny dziecka urodzonego za granicą

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

13 lat temu urodziła bliźniaki, dziś kończy… 70 lat!

Aleta St. James zaszła w ciążę w wieku 57 lat, dziś kończy 70 lat
fot. Twitter - @AletaStJames

Aleta St. James, czyli najstarsza kobieta, która zaszła w ciążę w Stanach Zjednoczonych, skończyła właśnie 70 lat! W roku 2004, tuż przed swoimi 57 urodzinami, urodziła bliźniaki Francesca i Gian. Jak mówi, nigdy nie żałowała decyzji o późnym macierzyństwie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Mam teraz tyle energii, ile miałam w wieku 40 lat – powiedziała Aleta. – Śpię maksymalnie pięć i pół godziny. Wstaję o 5.30, robię dzieciom śniadanie, odwożę do szkoły – tłumaczy.

Amerykanka w swoim kraju doczekała się statusu prawdziwej celebrytki, a jej ciąża i poród były tematem numer jeden m.in. na okładce Daily News.

Zobacz także: Cristiano Ronaldo został ojcem po raz czwarty

Spełnia się w pracy z kobietami pragnącymi zajść w ciążę

St. James, spełniona psycholożka i coach, udziela teraz porad innym kobietom po czterdziestce, które chcą zostać mamami.

– Mam bardzo dużo sukcesów w pracy z kobietami, które chcą zajść w ciążę powyżej 44. i 45. roku życia – podkreśla. Jak zdradza, ma nadzieję, że jej doświadczenia dadzą siły innym kobietom.

Celebrytka samotnie wychowuje dwójkę dzieci. Nigdy nie była w dłuższym związku, nie miała też męża. Marzenie o posiadaniu potomstwa spełniła dzięki metodzie in vitro. Poroniła trzy razy. Po długich latach oczekiwań na świecie pojawiły się jej bliźnięta – Francesca i Gian.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily News

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Kobiece mleko w warszawskiej kawiarni. Skandal czy nowoczesne podejście?

kawa z kobiecym mlekiem
Obrót handlowy kobiecym mlekiem jest w Polsce nielegalny / fot. Pixabay

Pełnotłuste, dietetyczne lub sojowe. Ci, którzy kawy nie wyobrażają sobie bez dodatku mleka, mają szeroki wachlarz możliwości. Jedna z warszawskich kawiarni ma jednak w swoim menu unikalną pozycję. Swoim klientom oferuje… kawę z kobiecym mlekiem!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na ten niebanalny pomysł wpadli właściciele kawiarni Żona Krawca, o czym poinformowali kilka dni temu na Facebooku. Kawy z ludzkim mlekiem będzie się można napić od środy. Jak zapewniają pomysłodawcy, wypicie takiego napoju wzmocni naszą odporność.

Żona Krawca

fot. Facebook – Żona Krawca – kawiarnia

Zobacz także: Mleko sojowe pomocne w PCOS

Kwestia prawna

Jest tylko jeden problem. Jak dowiedział się Newsweek, w rozumieniu obowiązujących przepisów Prawa Żywnościowego, mleko matki nie może być środkiem spożywczym przeznaczonym do powszechnego spożycia. Co więcej, obrót handlowy mlekiem kobiecym jest w Polsce nielegalny.

Kolejnym problemem jest zagrożenie epidemiologiczne. Nie wiadomo przecież skąd miałoby pochodzić mleko. Znaczący jest tu stan zdrowia, tryb życia, czy stosowanie używek przez kobietę, która przekazywałaby mleko kawiarni.

Pozostaje również sprawa etyki. O ile w Belgii czy w Niemczech kobiece mleko w kawiarniach nie wywołuje już szoku i oburzenia, w Polsce jest to sprawa kontrowersyjna. Pod postem Żony Krawca pojawiły się setki komentarzy. „Jak dla mnie mega przegięcie!”, „To do tej kawy jeszcze proponuję kotleta z łożyska… też podobno zdrowe… będzie zestaw zdrowotny” – można przeczytać opinie oburzonych internautów.

Zobacz także: Opowiadała o in vitro, pójdzie za to do więzienia. Dramat egipskiej prezenterki

Kobiece mleko w warszawskiej kawiarni zabiegiem marketingowym?

Jeżeli istnieje tyle przeszkód prawnych, dlaczego właściciele Żony Krawca zdecydowali się na taki krok? Prawdopodobnie chodzi tu o reklamę. Kontrowersyjna oferta miała zapewne przyciągnąć ciekawość, a w efekcie nowych klientów. W ciągu dwóch dni pod postem kawiarni pojawiło się 760 komentarzy, a informację przekazało dalej 756 użytkowników. Fakt ten nie umknął internautom.

Super zabieg marketingowy! Gratulacje za pomysł – pisze użytkownik Facebooka.

Zobacz także: Pokarm mamy to najlepszy posiłek dla noworodka

Laktobiznes źródłem dochodów

Okazuje się, że nie tylko warszawska kawiarnia wpadła na oryginalny sposób spożytkowania kobiecego mleka. Laktobiznes kwitnie głównie… wśród kulturystów, którzy doceniają właściwości kobiecego mleka.  Do tej grupy zalicza się również kulturysta Robert Burneika, znany pod pseudonimem Hardkorowy Koksu. Przyznaje jednak, że taka porcja mleka to zdecydowanie za mało na jego gabaryty.

Handel kobiecym mlekiem szczególnie popularny jest w Stanach Zjednoczonych. Tam siłacze mają do wyboru mleko mam będących na diecie wegańskiej, ekologicznej, beznabiałowej, czy bezglutenowej.

Mogą też kupić mleko świeże, albo wcześniej odciągnięte i zamrożone. Co ciekawe, na handlu mlekiem kobiety mogą wyciągnąć nawet do 20 tys. dolarów rocznie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Newsweek, Warszawa w Pigułce, Baby Online

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

KTG w warunkach domowych? Badanie trwa zaledwie pół godziny

Mobilne KTG – urządzenie Pregnabit
Mobilne KTG – urządzenie Pregnabit

30 minut – tyle trwa badanie urządzeniem Pregnabit, mobilnym KTG pozwalającym na bezpieczne i wiarygodne monitorowanie dobrostanu płodu w warunkach domowych. Kilka miesięcy po udostępnieniu swojego produktu firma Nestmedic SA, producent teleKTG zbiera pozytywne opinie zarówno specjalistów, jak i pacjentek.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Nareszcie czujemy, że pomagamy ratować życie maluchów. Każda kolejna historia zakończona szczęśliwym rozwiązaniem utwierdza nas w przekonaniu, że było warto – mówi dr n. med. Anna Skotny, współtwórczyni system Pregnabit.

Mobilne KTG – urządzenie Pregnabit

Rośnie liczba kobiet, które miały możliwość skorzystania z teleKTG. Pregnabit jest już dostępny w około 40 placówkach medycznych na terenie kraju. Są wśród nich gabinety wybitnych ekspertów ginekologii i położnictwa oraz liderów opinii środowiska lekarskiego.

– Zapis teleKTG jest identyczny jak zapis stacjonarnego KTG. Jestem przekonany, że jest to przyszłość w opiece nad pacjentką ciężarną – mówi o mobilnym KTG stworzonym przez Nestmedic prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski.

Personel medyczny ceni teleKTG zwłaszcza za podniesienie poziomu profilaktyki okołoporodowej oraz możliwość rozszerzenia opieki nad pacjentką i jej nienarodzonym jeszcze dzieckiem.

– Lekarz nie jest w stanie czuwać nad zdrowiem swojej pacjentki bez przerwy. Połączenie technologii teleKTG Pregnabit i całodobowego centrum medycznego to bardzo dobry kierunek. Wczesne wykrycie zagrożenia, w tym za pomocą pomiarów teleKTG, może w realny sposób przyczynić się do szybkiej reakcji i wdrożenia odpowiedniej procedury medycznej. To rozwiązanie sprawdzi się także w sytuacjach, gdy zalecane jest wykonywanie częstych badań – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski.

Zobacz także: Domowe KTG, czyli telemedycyna jako przyszłość polskiego leczenia

Możliwość wykonania badania w domowych warunkach

Kontrola stanu dziecka oraz szybka reakcja w razie jakichkolwiek nieprawidłowości są niezwykle istotne w ostatnim okresie ciąży. Pregnabit umożliwia wykonanie jednego z podstawowych badań w ciąży (KTG) w warunkach domowych – nie trzeba już każdorazowo zgłaszać się do lekarza lub szpitala.

– Mobilne KTG łączy zaufanie specjalistów do profesjonalnego badania KTG z mobilnością, jakiej oczekują współcześni rodzice. Możliwość wykonania badania bez wychodzenia z domu, ogranicza często stresujące dla ciężarnej wizyty w szpitalu, dając jednocześnie poczucie bezpieczeństwa, tak potrzebne mamom w ostatnich tygodniach ciąży – tłumaczy dr n. med. Patrycja Wizińska-Socha, współzałożycielka i prezes zarządu Nestmedic S.A.

Wygoda i profesjonalizm

System Pregnabit doceniają również przyszłe mamy, dla których nie jest to pierwsza ciąża. Dla wielu z nich pogodzenie obowiązków macierzyńskich z koniecznością wykonania zaleconych badań w ośrodkach zdrowia to spore wyzwanie.

– Z systemem Pregnabit zetknęłam się nie tylko w wymiarze zawodowym. Należę do tych 20% kobiet, które z założenia miały trafić do szpitala położniczego znacznie przed terminem porodu niemal wyłącznie w celu regularnego wykonywania KTG. Ponieważ w domu mam już dwoje dzieci, a także możliwość pracy zdalnej, opcja domowego monitoringu niemal mnie uskrzydliła. A nadzór, opieka? To jest prawdziwy XXI wiek. Pregnabit to nie jest gadżet, zabawka, ciekawostka. To profesjonalny nadzór nad ciężarną, z budzącym zaufanie specjalistą do pomocy – mówi Eliza Dolecka, redaktor naczelna serwisu zdrowie.gazeta.pl i wkrótce mama trzeciego dziecka.

Wykonanie badań w domu ciężarnej nabiera innego znaczenia w przypadku, gdy ciąża jest zagrożona lub u dziecka wykryto wady wrodzone. Także w takich sytuacjach sprawdził się system Pregnabit.

Zobacz także: Badania profilaktyczne w czasie ciąży. Dlaczego to takie ważne?

Pomoc dla kobiet w ciąży z problemami

– W ramach działalności hospicjum perinatalnego prowadzimy grupę pacjentek, które oczekują narodzin dziecka chorego. W takich przypadkach niezwykle ważne jest dokładne monitorowanie dobrostanu płodu w okresie ciąży tak, by wybrać najbardziej optymalny moment na rozwiązanie. Do tej pory mogliśmy zaproponować przyszłej mamie albo bardzo częste wizyty w szpitalu, albo pobyt na oddziale. Odkąd jest możliwość skorzystania z teleKTG, opieka nad takimi pacjentkami jest dużo łatwiejsza. Mama jest w domu, pod stałą kontrolą fachowców, a my jako zespół specjalistów mamy bieżący podgląd, jak się miewa maluch w jej brzuchu. W tak trudnych sytuacjach Pregnabit pomaga zarówno rodzicom, jak i zespołowi chcącemu zapewnić jak najbardziej optymalną opiekę – tłumaczy Joanna Krzeszowiak, koordynator Hospicjum Perinatalnego we Wrocławiu.

Kobiety w ciąży z problemami, które kwalifikują się do badań KTG w domu, dzięki Pregnabit mogą ostatnie tygodnie przed porodem spędzić w komfortowych warunkach, pozostając jednocześnie pod stałą kontrolą lekarza.

– Używam teleKTG już ponad 3 miesiące i mogę powiedzieć, że – wiedząc, jaką wadę ma Tosia – trudno byłoby mi czasem zachować spokój bez codziennego monitoringu. Szczególnie wtedy, gdy ja czuję się gorzej – mówi pani Beata, mama nienarodzonej jeszcze Tosi, u której wykryto trisomię 21 i wadę serca DORV.

– Dziś, po 3 latach od stworzenia firmy i opracowania pomysłu na urządzenie Pregnabit, wiemy i mamy dowody na to, że nasze mobilne KTG spełnia swój cel – pomaga mamom w spokojnym i komfortowym oczekiwaniu na narodziny ich dzieci, a w niektórych przypadkach ratuje zdrowie maluchów. Wszystkie pozytywne opinie lekarzy i ciężarnych, wszystkie docierające do nas historie mam i ich dzieci są dla nas pięknym zwieńczeniem dotychczasowej pracy. Nie poprzestajemy jednak na tym. Rozpoczęliśmy już prace nad urządzeniem Pregnabit nowej generacji, aby dać mamom jeszcze większe bezpieczeństwo – mówi dr n. med. Anna Skotny, współzałożycielka i Dyrektor Generalny Nestmedic.

Nestmedic

Nestmedic SA powstał w 2014 roku. W ciągu kilkunastu miesięcy zespół skupiający unikatowe kompetencje naukowe, medyczne, technologiczne i sprzedażowe stworzył innowacyjny na skalę światową produkt – jeden z najbardziej zaawansowanych diagnostycznie i technologicznie telemedyczny system teleKTG do zdalnego przeprowadzania kontrolnych badań i analizowania wyników w ostatnim trymestrze ciąży.

Unikalność rozwiązania polega na połączeniu certyfikowanego, profesjonalnego urządzenia teleKTG Pregnabit z całodobowym Medycznym Centrum Telemonitoringu (MCT). Pomysłodawczyniami rozwiązania są dr n. med. Patrycja Wizińska-Socha oraz dr n. med. Anna Skotny.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.