Przejdź do treści

Lekarz w obliczu poronienia: czy i jak rozmawiać z kobietami po poronieniu

Poronienie Jak lekarz powinien rozmawiać

Zasady relacji lekarza z kobietą po poronieniu to zestaw odruchów naturalnych, ludzkich i przy tym prostych, a zarazem niosących cierpiącej po stracie rzeczywistą ulgę i nadzieję.

 Dla kobiety poronienie to strata dziecka. Odbiera je jako utratę możliwości bycia matką i realizowania macierzyństwa. Przez poronienie pacjentka czuje, że straciła wszystko to, co wyobraziła sobie odnośnie swojej przyszłości z dzieckiem. Dodatkowo pojawia się lęk o własne zdrowie – strach przed zabiegiem, narkozą, krwotokiem, oraz ich konsekwencjami. Lekarze pracujący w szpitalu czy poradni, poza świadczeniem usług medycznych, obciążani obowiązkami administracyjnymi, nie mają możliwości zaopiekowania się stanem psychicznym  pacjentki. Dla lekarza poronienie to przypadek medyczny. Ale nie dla kobiety, czy pary niedoszłych rodziców…

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Lekarz ginekolog na pierwszej linii

Jak dowodzą badania, wspierający i współczujący personel medyczny może w dużym stopniu pomóc kobiecie we właściwy sposób przejść przez okres żałoby następującej po poronieniu (Swanson 1999, Adolfsson i in.2004, Chan i in.2008, Murphy i  Merrell 2009).

Ginekolog jest pierwszą osobą, która dowiaduje się, co dzieje się z ciążą. To on przedstawia diagnozę i przekazuje informację kobiecie. Od tego w jaki sposób przekaże diagnozę i przestawi plan działań zależy, jak kobieta przejdzie cały proces związany z zakończeniem ciąży. Posiada tym samym realny wpływ na pogodzenie się z utratą nienarodzonego dziecka, przeżywanie emocji oraz odzyskanie poczucia bezpieczeństwa i wartości pacjentki.

Zadanie jest trudne tym bardziej, że kobiety po utracie ciąży nie są gotowe psychicznie ani fizycznie na prowadzenie rozmów o przeżywanych emocjach. Sami lekarze także bardzo często nie czują się do tego odpowiednio przygotowani. Mimo to lekarz podczas wizyty, pamiętając o kilku ważnych elementach, może znacząco wpłynąć na to, jak kobieta będzie przeżywać stratę ciąży. Nie jest to łatwe zadanie, ale wiedząc o konsekwencjach – warto podjąć próbę właściwego wsparcia kobiety w pierwszych chwilach.

Jaką obrać strategię? Umniejszanie znaczenia tego, co się wydarzyło, często może wydawać się odpowiednią metodą. Nie jest to jednak słuszne przekonanie. Tak naprawdę powoduje  cierpienia u pacjentki, a dodatkowo ujmuje autorytetu lekarzowi. Stwierdzenia typu: „nic takiego się nie stało”, „jest to bardzo częste”, lub „to nie ma większego znaczenia”, są prawdziwe tylko ze statystycznego punktu widzenia. Pacjentki zwykle skarżą się na to, że są traktowane przedmiotowo, a o ich dziecku, mówi się „płód”, lub nawet bezosobowo „to coś”. Stwierdzenia takie godzą w sferę psychologiczną i emocjonalną kobiety, oraz budują wizerunek lekarza jako osoby bezdusznej, nie wykazującej zrozumienia, a więc nieprzyjaznej.

To paradoks, bo przecież lekarze obawiają się utraty autorytetu. I właśnie dlatego unikają okazywania współczucia. Niemniej unikanie wyrażenia smutku, czy okazywania współczucia kobiecie z powodu tego co się stało, wcale tego autorytetu nie podważy. Przeciwnie – pomoże kobiece łatwiej zaakceptować to, co się stało. Między ginekologiem akceptującym smutek i łzy pacjentki i co najważniejsze – zezwalającym na ich przeżywanie – rodzi się pozytywna relacja lekarz-pacjent. Pomaga ona szybciej dojść do dobrostanu psychicznego kobiecie.

Strata w pierwszym trysemetrze boli tak jak w trzecim

Często można usłyszeć opinie, że im młodsza ciąża, tym mniejsza strata. Prawda jest jednak zupełnie inna. Badania potwierdzają, że strata ciąży w 6 tygodniu może być równie bolesna jak w 40 tygodniu (Jacobs i Harvey 2000, Bryant 2008, Webster-Bain 2011). W początkowym okresie, kiedy ciążą nie jest jeszcze widoczna, kobiety szczególnie pragną potwierdzenia tego, że faktycznie straciły dziecko. Potrzebują uznania ich cierpienia. Mimo tego, że od niedawna były w ciąży, doświadczają dużych zmian hormonalnych. Dodatkowo, przeżywają istną huśtawkę emocjonalną –  w przeciągu krótkiego czasu ich emocje oscylowały od euforii związanej z radością rodzącego się w nich życia, do smutku i żalu związanych z jego utratą. Niezależnie od tygodnia, w którym ciąża została poroniona, kobieta będzie potrzebowała czasu i pomocy w pogodzeniu się ze stratą, przeżyciu emocji oraz żałoby.

Potrzeba informacji

Często kobiety spotykają się z twierdzeniem lekarzy, że w związku z tym, że same nie są lekarzami, nie mogą zrozumieć tego, co naprawdę się dzieje. Informacje są im zatem podawane w postaci okrojonej, niepełnej, a dodatkowo w sposób niepozwalający na ich właściwe zrozumienie. Tymczasem wyjaśnienie przyczyn poronienia czy przerwania ciąży pozwoli kobiecie, czy parze, łatwiej pogodzić się z tą trudną sytuacją. Odpowiedzi: „tak się zdarza”, lub: „to nie Pani wina”, pozostawiają zbyt duże pole na domysły i zgadywanie. To może z kolei prowadzić do samoobwiniania się. Nieznana przyczyna poronienia nie pozwala odzyskać poczucia kontroli nad własnym zdrowiem i organizmem, nie daje nadziei, że w przyszłości będzie można próbować mu zapobiec. Pacjentki potrzebują również informacji jakim procedurom medycznym będą poddawane i jakie jest ryzyko z nimi związane. Potrzebują informacji, jaki wpływ poronienie będzie miało na następną ciążę. Dokładne i przystępne wyjaśnienie tych kwestii  podziała uspokajająco oraz wstępnie przygotuje pacjentkę psychiczne na dalsze postępowanie. Dodatkowo odpowiednia postawa lekarza da poczucie, że nie jest w tej chwili zupełnie sama. Wszelkie pytania rodziców doświadczających straty nienarodzonego dziecka nie mogą pozostać bez odpowiedzi. Należy im się szczegółowe wyjaśnienia. Badania dowodzą, że nawet  bolesne informacje przekazane przez lekarza jasno i z poszanowaniem godności pacjenta, sprzyjają budowaniu pozytywnej relacji lekarz-pacjent i pomagają w pogodzeniu się z sytuacją (Adolfsson i in. 2004, Schott i in.2007). Należy też brać pod uwagę, że  znajomość zagrożeń i zaleceń lekarskich pozwala na modyfikację trybu życia, przeprowadzanie koniecznych badań, zwiększenie poczucia kontroli u kobiety. To z kolei przyczynia się do zwiększenia prawdopodobieństwa powodzenia kolejnej ciąży. Wyniki badań przeprowadzonych w 2001 r. na grupie 50 kobiet potwierdziły, że pacjentki, którym przedstawiono zaistniałą sytuację w jasno i w przystępny sposób poinformowano o możliwych przyczynach i skutkach poronienia, a także dano możliwość zadawania pytań, przejawiały mniej zachowań związanych z obwinianiem siebie i nie czuły się winne straty dziecka. (Corbett-Owen i Kruger, 2001 ).

Kobieta ma prawo

Kobieta roniąca ma szereg praw. Są to prawa przyznane jej i regulowane Rozporządzeniem Ministra Zdrowia. Lekarz powinien pamiętać, że kobieta może o nich nie wiedzieć. Nie wiedzieć o tym, że ma prawo do zobaczenia ciała dziecka, ani o możliwości jego pochówku,  niezależnie od czasu trwania ciąży. Zwyczajem szpitalnym jest utylizowanie ciał dzieci, czyli ich kremacja w pomieszczeniach szpitalnych. Wizja taka jest przerażająca dla osieroconej matki. Zamiast jak najszybciej zacierać fakt obecności dziecka, warto zostawić rodzicom jakąś pamiątkę po nim. Takie pamiątki pozwalają na urealnienie życia i śmierci dziecka. Możliwość pożegnania się z dzieckiem, czy odwiedzenia jego grobu, dają szansę na pełne a zarazem spokojniejsze przeżycie żałoby, a także doświadczenia macierzyństwa. Kobieta pozbawiona takiej możliwości pielęgnuje w sobie żal, złość na lekarzy, ma poczucie pustki. Pojawiają się u niej myśli o sprofanowaniu ciała dziecka, pogwałceniu prawa do godności, nadużyć lekarzy wobec niej i jej najbliższych (Barton-Smoczyńska, 2006).

To nie ten oddział

Coraz rzadziej, ale jednak nadal, można spotkać się z sytuacją, w której kobieta po poronieniu przebywa w jednej sali z kobietami, które już urodziły swoje maleństwa lub na oddziale patologii ciąży. Są to sytuacje niedobre dla obu stron. Potęgują strach przed poronieniem kobiet, których ciąża nie przebiega w sposób prawidłowy czy ma negatywny wpływ na emocje świeżo upieczonej mamy. Z drugiej strony pogłębia żal, smutek i złość pacjentki po stracie. Pacjentki takie będą jeszcze silniej przeżywały swoją stratę oraz negatywne emocje. To zdecydowanie odbije się na ich stanie psychicznym. O ile to możliwe należy unikać tego typu zdarzeń.

Przytoczone zasady to zestaw odruchów naturalnych i przy tym prostych. Mają one jednak przemożny wpływ na stan psychiczny kobiety po poronieniu. Ich przestrzeganie, pamiętanie o wyjątkowym, osobistym charakterze tego wydarzenia w życiu kobiety, decyduje o jakości relacji pacjent-lekarz. Stanowi wreszcie o możliwości przezwyciężenia głębokiej i wielowymiarowej traumy, którą przyniosła strata oczekiwanego dziecka.

Autorzy prowadzą warsztaty, konsultacje i grupy wsparcia dla osób z niepłodnością. http://www.twojagrupa.pl/

Magda Augustyniak, Andrzej Górnicki

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Magazyn hormonów: tarczyca. Jak rozpoznać, czy funkcjonuje prawidłowo?

Kobieta w łóżku; zakrywa twarz pościelą /Ilustracja do tekstu: Badania tarczycy przed ciążą
Fot.: Alexandra Gorn /Unsplash.com

Tarczyca to gruczoł dokrewny znajdujący się z przodu krtani, którego prawidłowa praca ma dla zdrowia człowieka ogromne znaczenie. Hormony wydzielane przez tarczycę – T3 i T4 – to związki jodu, które odpowiadają za wiele funkcji naszego organizmu. Zależy od nich stan skóry, włosów i paznokci, ale także prawidłowe działanie układu krążenia i centralnego układu nerwowego. Jakie są podstawowe zaburzenia czynności tarczycy, które z objawów powinny zwrócić naszą uwagę i dlaczego warto wykonać badania tarczycy przed ciążą? Podpowiada endokrynolog dr n. med. Barbara Piotrowska z Centrum Medycznego Damiana.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na czym polega praca tarczycy?

Czynność wydzielnicza tarczycy warunkowana jest przez hormon tyreotropowy (TSH) wytwarzany przez komórki przysadki mózgowej. Jego uwalnianie regulowane jest z kolei przez hormon podwzgórza (TRH). Wraz z jego wzrostem, rośnie też stężenie TSH, które przyczynia się do produkcji tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3). Do zadań, za które odpowiadają te związki należy np. kontrolowanie tempa metabolizmu i prawidłowa praca układu nerwowego. Trzecim hormonem wydzielanym przez tarczycę jest kalcytonina, odpowiedzialna za regulowanie poziomu wapnia w organizmie.

CZYTAJ TEŻ: Tyreotropina – TSH

Zbyt wysoki lub zbyt niski poziom hormonów tarczycy: co oznacza?

Jeśli stężenie któregoś z hormonów jest zbyt wysokie lub zbyt niskie, możemy podejrzewać, że nasz gruczoł nie działa prawidłowo.

Do głównych przyczyn chorób tarczycy należą zaburzenia immunologiczne, niedobór jodu oraz predyspozycje genetyczne. Wiemy na przykład, że problemy z tarczycą mają częściej kobiety niż mężczyźni. Dlatego jeśli w rodzinie chorą tarczycę miała babcia lub mama, to należy przypuszczać, że podobne dolegliwości mogą dotknąć także córkę lub wnuczkę – komentuje dr n. med. Barbara Piotrowska, endokrynolog w Centrum Medycznym Damiana.

Najczęstsze zaburzenia czynności tarczycy

Do najczęstszych zaburzeń pracy tarczycy należą nadczynność i niedoczynność tego gruczołu, a także choroba Hashimoto.

Nadczynność tarczycy: objawy i konsekwencje. Czym jest przełom tarczycowy?

Nadczynność tarczycy jest chorobą dynamiczną, polegającą na wydzielaniu zwiększonej ilości hormonów (znacznie większej niż potrzebuje nasz organizm). Do jej objawów należą:

  • chudnięcie, mimo wzmożonego apetytu (związane jest to z mocno przyspieszonym metabolizmem),
  • zwiększona pobudliwość nerwowa,
  • kołatanie serca,
  • drżenie dłoni,
  • ogólne osłabienie organizmu.

Przy nadczynności często obserwujemy także powiększenie tarczycy. To znacząco ułatwia diagnostykę, która ma kluczową rolę w zapobieganiu powikłaniom. Nieleczenie choroby grozi bowiem m.in. przełomem tarczycowym, czyli groźnym dla życia wzrostem poziomu hormonów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TSH i zdrowa tarczyca. 5 faktów, które powinnaś znać

Niedoczynność tarczycy: groźna choroba o bagatelizowanych objawach

Niedoczynność tarczycy polega na zaburzeniu syntezy tyroksyny. Choroba rozwija się powoli, a do jej głównych objawów należą:

  • stałe uczucie zmęczenia,
  • senność,
  • przybieranie na wadze (pomimo stosowania diety i spadku łaknienia),
  • depresja,
  • bóle mięśni i stawów.

Objawy te, choć uciążliwe, często bagatelizujemy, uważając, że ich przyczyną jest zwykłe przemęczenie.  To sprawia, że diagnozę nadczynności tarczycy otrzymujemy zwykle późno – na zaawansowanym etapie choroby. Tymczasem nieleczona niedoczynność tarczycy jest bardzo niebezpieczna: może doprowadzić nawet do śpiączki!

Choroba Hashimoto: schorzenie z autoagresji

Choroba Hashimoto to choroba z tak zwanej autoagresji, w której występuje samoniszczenie tarczycy w wyniku reakcji antygen-przeciwciało. Do diagnostyki choroby Hashimoto koniecznie jest oznaczenia przeciwciał aTPO (anty-TPO) – przeciwko peroksydazie tarczycowej. Ich podwyższona liczba, która sięga niekiedy tysięcy jednostek (normą jest wynik dwucyfrowy), potwierdza obecność choroby Hashimoto. Choroba Hashimoto to schorzenie dość niespecyficzne, ponieważ może przebiegać na początku z przejściową „wstawką” nadczynności tarczycy (zwłaszcza u młodych kobiet), a później przeradza się w niedoczynność.

CZYTAJ TEŻ: Anna Karczmarczyk choruje na Hashimoto. „Włosy wychodziły mi garściami”

Badania tarczycy przed ciążą: dlaczego są takie ważne?

Na kontrolę poziomu poszczególnych hormonów powinny zdecydować się przede wszystkim kobiety planujące ciążę, nawet jeśli w danej chwili nie obserwują u siebie żadnych objawów klinicznych. To o tyle istotne, że wszelkie nieprawidłowości mogą być przyczyną wielu powikłań w przebiegu ciąży, a także niepłodności. Kobiety spodziewające się dziecka i chorujące zarówno na nadczynność, jak i na niedoczynność tarczycy, powinny być pod stałą kontrolą lekarza. Nieleczona choroba może doprowadzić nawet do poronienia, przedwczesnego porodu lub przełomu tarczycowego podczas rozwiązania, dlatego koniecznie wykonaj badania tarczycy przed ciążą.

Badania tarczycy przed ciążą: te badania wykonaj przed rozpoczęciem starań

Podstawowe badanie, które pozwoli określić, czy czynność naszej tarczycy jest prawidłowa, to oznaczenie poziomu TSH we krwi. Dodatkowo warto sprawdzić stężenie tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3). Z kolei w celu wykrycia przeciwciał przeciwtarczycowych, które informują o autoimmunologicznym zapaleniu tarczycy (choroba Hashimoto), należy oznaczyć we krwi poziom aTPO.

Ze względu na bardzo zróżnicowany obraz objawów klinicznych dużą rolę w diagnostyce odgrywają także:

  • badania cholesterolu całkowitego,
  • EKG pracy serca,
  • RTG klatki piersiowej.

Bardzo ważne jest także wykonywanie USG tarczycy. Pozwala na dokładną ocenę wielkości ewentualnych zmian w obrębie tarczycy: guzków, torbieli czy wola.

Dzięki badaniu USG rozpoznaje się guzki pojedyncze lub mnogie, a także nowotwory tarczycy.

– Guzki występują u co 4-5 pacjenta i w większości nie wymagają leczenia, ale niektóre z nich kwalifikują się do biopsji. Warto więc profilaktycznie przynajmniej raz na dwa lata poprosić swojego lekarza rodzinnego o skierowanie na USG tarczycy – podkreśla  dr n. med. Barbara Piotrowska.

W razie wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości w czynności naszej tarczycy należy niezwłocznie zgłosić się do endokrynologa. Wdroży on odpowiednie leczenie lub zleci dalszą diagnostykę w celu potwierdzenia lub wykluczenia występowania chorób.

Źródło: mat. prasowe

POLECAMY TAKŻE: Utrudnia zajście w ciążę i przyczynia się do poronień. Czym jest macica dwurożna?

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Startuje X Kongres Kobiet! A na nim dyskusje m.in. o zdrowiu reprodukcyjnym, in vitro i poronieniu

Plakat X Kongresu Kobiet; na nim: grafika z tłumem kobiet i hasło: Wszystkich praw! Całego życia! /Ilustracja do tekstu: Startuje X Kongres Kobiet! A na nim dyskusje o zdrowiu, in vitro i poronieniu
mat. prasowe

Liczne centra tematyczne, sesje plenarne, debata samorządowa, a także warsztaty i atrakcje artystyczne – to tylko część bogatego programu X Kongresu Kobiet, który odbędzie się w najbliższy weekend (16-17 czerwca 2018 r.) w Łodzi. Tegoroczna edycja wydarzenia będzie szczególna – pokrywa się bowiem z setną rocznicą uzyskania praw wyborczych kobiet w Polsce.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kongres Kobiet to coroczne, ogólnokrajowe wydarzenie, które uwzględnia szereg paneli dyskusyjnych, warsztatów i debat. Celem tych spotkań jest podnoszenie świadomości społecznej, wymiana informacji o aktywności i problemach kobiet w Polsce, wzajemna pomoc, budowanie więzi, formułowanie postulatów oraz stwarzanie mechanizmów służących ich realizacji.

CZYTAJ TEŻ: Jak media „zwodzą” kobiety szansami na płodność. Też tak czujesz?

Kongres Kobiet: spotkania i dyskusje ponad podziałami

Każdego roku na Kongres Kobiet przyjeżdża prawie 10 tys. kobiet z całej Polski. Uczestniczą w nim m.in. przedstawicielki świata biznesu, polityki, mediów, nauki, sztuki, związków zawodowych i związków pracodawców oraz osoby indywidualne i organizacje pozarządowe.

W tym roku wśród gościń pojawią się m.in. prof. Magdalena Środa, prof. Małgorzata Fuszara, prof. Monika Płatek, a także Agnieszka Holland, Joanna Szczepkowska, Dorota Stalińska, Olga Tokarczuk, Sylwia Chutnik, Danuta Huebner i Joanna Scheuring-Wielgus.

Chcemy całego życia – w tym prawa do in vitro

Tegoroczna edycja Kongresu Kobiet, który przebiega pod hasłem: „Wszystkich praw! Całego życia”,  uwzględni kilkanaście centrów tematycznych, w których podniesione zostaną m.in. kwestie dotyczące zdrowia, również reprodukcyjnego (w tym dostępu do in vitro), edukacji, przedsiębiorczości, programu „500+”, kultury, polityki międzynarodowej i niepełnosprawności.

Nie zabraknie miejsca na rozmowy o wydarzeniach dotyczących praw i godności współczesnych kobiet (takich jak czarny protest, nowe ruchy kobiece, walka o prawa do uczestnictwa w życiu publicznym i prawa reprodukcyjne). Dodatkowo uczestniczki kongresu będą miały niecodzienną okazję, by obejrzeć na żywo odcinek kultowej już produkcji „Przy kawie o sprawie”.

„Będziemy debatować, rozmawiać, wymieniać doświadczeniami i… się wzmacniać. Bo kongresowe dni to niesamowita moc i energia” – czytamy na stronie wydarzenia.

Wierzymy, że ta moc i energia udzielą się również nam i naszym Czytelniczkom – jako redakcja portalu i magazynu „Chcemy Być Rodzicami” pojawimy się bowiem na panelu poświęconym prawu do odpowiedzialnego rodzicielstwa. Dla prowadzących dyskusję poświęconą faktom i mitom o in vitro szykujemy pewną niespodziankę. Śledźcie naszą relację z tego wyjątkowego wydarzenia, aby dowiedzieć się więcej!

Więcej informacji na temat X ogólnopolskiego Kongresu Kobiet, w tym pełny program, można znaleźć na stronie www.kongreskobiet.pl.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Prawniczka: dyskusja o in vitro opiera się na rozbudzaniu strachu

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Miała zostać matką trojaczków. Po porodzie podzieliła się zdjęciami, które łamią serce

poronienie ciąży mnogiej
fot. Facebook - Desiree Buhrow-Olson

Miała zostać matką trojaczków. Po przedwczesnym porodzie kobieta podzieliła się w sieci zdjęciami, które łamią serce.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

25-letnia Desiree i jej partner Tom byli parą od ponad roku, kiedy dowiedzieli się, że ich rodzina wkrótce się powiększy. Domowy test ciążowy wskazywał dwie kreski. – Byliśmy bardzo podekscytowani – wspomina kobieta.

Termin porodu wyznaczono na 27 września 2018 roku, jednak niedługo po otrzymaniu radosnych wieści, Desiree doznała bólów brzucha. Podczas badania okazało się, że kobieta oczekuje… trojaczków! Przyszła mama wyznała, że początkowo przestraszyła ją wieść o ciąży mnogiej.  – Musieliśmy myśleć już nie o jednym dziecku, ale o trójce. Mam tylko 21 lat, nie jestem zamężna, a w naszych rodzinach nigdy nie było trojaczków. To był szok – wyznała.

Niestety lekarze odkryli również na jajniku ciężarnej torbiel wielkości grejpfruta. – To nie był rak. Torbiel trzeba było jednak usnąć, w przeciwnym wypadku straciłabym dzieci – oznajmiła Desiree.

Zobacz także: Poronienie – one też to przeżyły! Dziś ich zdjęcia dają siłę i nadzieję [FOTO]

Niespodziewane wieści

Operację zaplanowano na marzec i od chwili diagnozy kobieta pozostawała pod czujnym okiem lekarzy. Niestety w lutym, podczas badania USG, okazało się, że ciężarna straciła jedno z trojga dzieci.

– Zauważyłam niewielkie plamienie, ale nie sądziłam, że może to mieć z związek z poronieniem – tłumaczy Desiree. – Nazwaliśmy ją Madeline. Ciężko było nam się pogodzić z myślą, że umarła. Byliśmy bardzo zasmuceni i jednocześnie wdzięczni, że pozostała dwójka żyła – mówi.

Kobieta pomyślnie przeszła operację usunięcia torbieli. Ciąża przebiegała prawidłowo, dlatego też Desiree i Tom zdecydowali się urządzić w maju przyjęcie, podczas którego ujawnili rodzinie płeć dzieci. Para spodziewała się chłopca i dziewczynki.

Trzy dni przed imprezą ciężarna zauważyła na pościeli mokrą plamę. Uznała jednak, że jest to ślad po moczu i zignorowała sprawę. Kilka dni później doznała silnych skurczy. Zaczęła podejrzewać, że plama na łóżku była śladem płynu owodniowego.

Zobacz także: Poronienie w social mediach

Stało się najgorsze

Badanie potwierdziło przypuszczenia kobiety. Okazało się, że jedno z dzieci przebiło pęcherz płodowy, co doprowadziło do wycieku płynu owodniowego. – Byłam zrozpaczona, bardzo płakałam – wspomina.

Następnego dnia Desiree była zmuszona urodzić dziecko. – Zaczęłam krzyczeć, wiedziałam, że moja córeczka umrze. Poczułam, że opuszczała moje łono, wtedy lekarz potwierdził jej śmierć – wspomina z bólem.

Partner kobiety nie wiedział, co się dzieje. Jak się okazało, był to jego pierwszy dzień w nowej pracy i rodzina nie chciała go od razu informować o przykrym zdarzeniu. Dopiero gdy skończył swoją zmianę, dowiedział się o stanie partnerki.

Mężczyźnie udało się dojechać do szpitala w czasie, gdy Desiree rodziła trzecie dziecko– synka Masona. Tom był przy dziecku, kiedy te jeszcze oddychało. Rodzice byli załamani.

– Tom wszedł, wybuchnął płaczem i zaczął uderzać pięścią w ścianę – mówi Desiree. – Wrócił, aby choć przez chwilę potrzymać dzieci. Najpierw Masona, ponieważ jeszcze żył, później Natalie. Trzymał je w ramionach i płakał – ujawnia. – Tom był załamany. Nigdy nie widziałam takiego bólu w jego oczach – dodała. Kilka godzin później Mason zmarł.

W chwili przyjścia na świat Natalie ważyła zaledwie 257 g i mierzyła 23,5 cm. Jej brat Mason ważył tyle samo i miał nieco ponad 24 cm długości.

Zobacz także: Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu. „Nigdy nie będę żałować tej sesji”

Poruszająca sesja zdjęciowa

Desiree zdecydowała, że chce uwiecznić chwilę narodzin bliźniąt. Zaprosiła fotografa, który zrobił poruszającą sesję zdjęciową.

Rodzice przygotowali również odciski stópek i rączek maluszków. Fotografie zostały następnie udostępnione w mediach społecznościowych. Jak opowiada Desiree, opublikowanie tych zdjęć pomogło jej uporać się ze stratą.

Para w planach ma powiększenie rodziny, jednak potrzebują jeszcze czasu, aby pogodzić się z bolesną przeszłością. – Cokolwiek się stanie, nigdy nie zapomnimy o Madaline, Natalie i Masonie. Póki co radość sprawia mi patrzenie na dzieci przyjaciół. Cieszę się ich szczęściem – mówi kobieta.

for. Facebook – Desiree Buhrow-Olson

poronienie ciąży mnogiej

fot. Facebook – Desiree Buhrow-Olson

fot. Facebook – Desiree Buhrow-Olson

fot. Facebook – Desiree Buhrow-Olson

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: metro.co.uk

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Wczesna strata ciąży. Rodzaje poronień, objawy i postępowanie

Smutna kobieta zakrywa twarz dłońmi /Ilustracja do tekstu: Wczesna strata ciąży. Rodzaje poronień
Fot. fotolia

Jak podają niektóre źródła, nawet 1/3 rozpoznanych ciąż kończy się stratą w pierwszym trymestrze. W większości przypadków nie sposób określić, co za to odpowiada. Warto jednak wiedzieć, jakiego postępowania możemy w takiej sytuacji oczekiwać od lekarzy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Poronienie a wczesna utrata ciąży

Poronienie to utrata ciąży klinicznej, czyli takiej, w której uprzednio potwierdzono tętno płodu w badaniu USG. Termin wczesna strata ciąży jest znacznie szerszy i obejmuje również patologie wczesnej ciąży – takie, jak ciąża biochemiczna czy puste jajo płodowe. O poronieniach nawracających, wymagających rozszerzenia diagnostyki i ewentualnego wdrożenia leczenia, mówimy zaś wtedy, kiedy kobieta utraci trzy kolejne ciąże, niezależnie od czasu ich trwania.

Jak postępować w każdym z tych przypadków i kiedy niezbędne są dodatkowe działania medyczne? Przedstawiamy zbiór najlepszych praktyk – w oparciu o wytyczne brytyjskie i szwedzkie, które zostały przygotowane w oparciu o wiarygodne badania naukowe.

Jak rozpoznać poronienie zagrażające? Zalecenia lekarskie

Rozpoznanie poronienia zagrażającego bądź w toku opiera się na objawach zgłaszanych przez pacjentkę (krwawienie z dróg rodnych, ból podbrzusza), wyglądzie szyjki macicy w badaniu we wziernikach, a przede wszystkim na obrazie USG (brak tętna płodu, inne patologie).

Szwedzkie Stowarzyszenie Ginekologów i Położników zaleca też oznaczenie poziomu hemoglobiny we krwi włośniczkowej oraz ocenę parametrów życiowych celem wykluczenia zagrażających życiu powikłań. Należy również oznaczyć grupę krwi i czynnik Rh, jeśli nie są one znane.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Witamina D ogranicza ryzyko ponownego poronienia. Najnowsze doniesienia naukowców

Krwawienie w 6. tygodniu ciąży

Gdy w 6. tygodniu ciąży występuje krwawienie, ale nie towarzyszy mu nasilony ból, gorączka lub inne objawy wskazujące na infekcję, zaleca się tzw. postępowanie wyczekujące. Jeżeli wynik testu ciążowego będzie nadal dodatni w 7. tygodniu ciąży, pacjentka powinna mieć wykonane badanie USG oraz – w przypadku utrzymującego się krwawienia – oznaczony poziom hCG w surowicy.

Puste jajo płodowe (czyli ciąża bezzarodkowa) i poronienie zatrzymane

Po 6. tygodniu ciąży zaleca się wizytę kontrolną za 1-2 tygodnie. Wtedy najczęściej udaje się już uwidocznić płód i jego bijące serce. W przypadku stwierdzenia po 8. tygodniu ciąży pustego jaja płodowego (ciąży bezzarodkowej) autorzy wytycznych zalecają postępowanie wyczekujące. Ponad 80% takich ciąż ulegnie samoistnemu poronieniu. W pozostałych przypadkach stosuje się farmakologiczną indukcję poronienia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jak prawidłowo zabezpieczyć materiał po poronieniu?

Poronienie zagrażające

Poronienie zagrażające to sytuacja, kiedy pojawia się krwawienie z dróg rodnych, któremu towarzyszy ból podbrzusza (nie jest to jednak warunek konieczny), ale w USG stwierdza się żywy płód. Zgodnie z zaleceniami Królewskiego Stowarzyszenia Położnych i Ginekologów, należy uspokoić pacjentkę, wyjaśnić, jak powinna postępować w razie zaostrzenia objawów, pojawienia się gorączki czy silnego bólu, a także zalecić wizytę kontrolną – za 1-2 tygodnie. Nie jest zalecane bezwzględne leżenie. Zwykle wystarcza oszczędzający tryb życia (unikanie podnoszenia ciężkich przedmiotów).

Poronienie w toku. Czym się objawia?

Poronienie w toku to stan, kiedy jajo płodowe oddzieliło się od ściany jamy macicy i proces ronienia jest niemożliwy do zatrzymania. Najczęściej przebiega z krwawieniem z dróg rodnych oraz kurczowymi bólami podbrzusza. Postępowaniem pierwszego wyboru jest podawanie leków przeciwbólowych i rozkurczowych oraz kontrola lekarska po 2-3 tyg.

CZYTAJ TEŻ: Utrudnia zajście w ciążę i przyczynia się do poronień. Czym jest macica dwurożna?

Poronienie niezupełne: postępowanie

Niezależnie od objawów (ból, krwawienie), o poronieniu niezupełnym mówimy wtedy, kiedy w badaniu USG stwierdza się obecność w jamie macicy pozostałych fragmentów tkanek płodowych. Tak jak w przypadku każdego innego poronienia (poza septycznym), zaleca się postępowanie wyczekujące – z kontrolą USG za 1-2 tygodnie. W przypadku dalszego utrzymywania się tkanek ciążowych w jamie macicy leczeniem z wyboru jest farmakoterapia bądź łyżeczkowanie jamy macicy.

Poronienie całkowite. Jak je rozpoznać?

Kiedy wszystkie fragmenty płodu, kosmówki i błon płodowych uległy wydaleniu, a w USG obraz macicy jest prawidłowy, mówimy o poronieniu całkowitym, które nie wymaga żadnego leczenia.

Poronienie septyczne

Jest to szczególnie groźny rodzaj poronienia, przebiegający z zapaleniem narządów miednicy mniejszej, gorączką oraz obecnością wykładników stanu zapalnego (wzrost liczby krwinek białych, podwyższone OB i CRP). Należy natychmiast wdrożyć antybiotykoterapię preparatem o szerokim spektrum oraz wykonać łyżeczkowanie jamy macicy.

Poronienie i… co dalej?

Zgodnie z wytycznymi lekarskimi, nie ma wskazań do diagnostyki przyczyn poronienia, jeżeli nie są spełnione kryteria poronień nawracających. Warto jednak przebadać obojga partnerów w kierunku chorób przenoszonych drogą płciową, szczególnie chlamydiozy i rzeżączki.

Źródło: sfog.se, nice.org.uk

POLECAMY TEŻ: Chlamydioza może prowadzić do niepłodności. Jak wykryć chorobę?

Karina Sasin

Naukowczyni, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych. Redaktor Naukowa "Chcemy Być Rodzicami". Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka konferencji International Meeting on MRKH Syndrome. Po godzinach miłośniczka cukiernictwa i dalekich podróży ;-)