Przejdź do treści

Kwas foliowy chroni przed schizofrenią i autyzmem

Kwas foliowy chroni przed schizofrenią i autyzmem
fot. Pixabay

O tym, że w ciąży należy zażywać kwas foliowy, wie każda przyszła mama. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z korzyści płynących z suplementacji. Kwas foliowy chroni przed schizofrenią i autyzmem – donoszą naukowcy.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Foliany występują w przeróżnych produktach spożywczych, zarówno pochodzenia roślinnego, jak i zwierzęcego. Ich bogatym źródłem są zielone warzywa tj. szpinak, brukselka, sałata oraz pełne ziarna zbóż, ale również banany i sok z pomarańczy.

Pomimo, iż mamy dostęp do tych wszystkich produktów, to nasza dieta nadal bardzo często zawiera zbyt mało folianów. W dodatku produkty są wrażliwe na działanie wysokiej temperatury podczas gotowania i pieczenia. Dlatego musimy uzupełniać dietę kwasem pochodzenia syntetycznego.

Kwas foliowy, czyli inaczej witamina B9, jest niezbędny dla kobiet w ciąży. Jest potrzebny przede wszystkim do prawidłowego wzrostu komórek i ich reprodukcji. Z kolei jego niedobór może prowadzić do powstania wad ośrodkowego układu nerwowego, a nawet powodować niedorozwój łożyska. Nierzadko jest przyczyną poronień.

Zobacz także: Witamina D ogranicza ryzyko ponownego poronienia. Najnowsze doniesienia naukowców

Kwas foliowy chroni przed schizofrenią i autyzmem

Kobiety, które podczas ciąży zażywają kwas foliowy, mają mniejsze prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z chorobami psychicznymi – twierdzą naukowcy.

W 1988 roku w Stanach Zjednoczonych zaczęto wzbogacać żywność o kwas foliowy. Ruch ten podyktowany był wynikami badań, które łączyły występowanie rozszczepu kręgosłupa u dziecka z niedoborem witaminy B9.

Po latach naukowcy postanowili zbadać, jakie korzyści przyniosło to posunięcie. Eksperci przeanalizowali strukturę mózgów dzieci urodzonych przed i po eksperymencie żywnościowym w USA. Badacze przedstawili właśnie naukowy dowód na to, że witamina B9 ma bezpośredni wpływ na rozwój mózgu płodu.

Główny autor badań- Joshua Roffman z Massachusetts General Hospital w Bostonie uważa, że decyzja z 1988 roku przyniosła duży korzyście i jest jednym z wielu sposobów na obniżenie ryzyka wystąpienia nieuleczalnych zaburzeń u dzieci.

Zobacz także: Jakie suplementy diety przyjmować, gdy starasz się o dziecko?

Naukowcy nie mają wątpliwości

Dr Roffman i jego zespół prześledzili trzy różne zestawy obrazów rezonansu magnetycznego głowy u dzieci.

Pierwsza partia zawierała skany 292 zdrowych pacjentów w wieku od ośmiu do 18 lat. W drugim zestawieniu znalazło się 861 obrazów pochodzących od dzieci w tym samym wieku, ale z różnymi zaburzeniami psychicznymi. Trzecia partia zawierała natomiast zdjęcia 217 zdrowych dzieci, urodzonych przed wzbogacaniem żywności kwasem foliowym.

Okazało się, że dzieci, które w okresie swojego życia płodowego były wystawione na działanie kwasu foliowego, miały mniejsze przerzedzenia kory mózgowej, które wiąże się ze schizofrenią i autyzmem.

Co ciekawe, takie wyniki zauważono tylko u dzieci urodzonych w czasie wzbogacania żywności kwasem foliowym.

Zobacz także: Cukrzyca u ciężarnych zwiększa ryzyko wystąpienia autyzmu u dzieci

Autyzm i schizofrenia

Warto przy tym zauważyć, że przerzedzenie kory mózgowej występuje naturalnie u dzieci w wieku szkolnym. Zjawisko to służy oczyszczeniu niepotrzebnych nagromadzeń między neuronami. Przyspieszenie tego procesu jest już jednak ściśle związane z chorobami psychicznymi.

– Autyzm i schizofrenia to choroby chroniczne i wyniszczające, a my nadal nie wiemy, jak je wyleczyć – zauważa dr Roffman. Podkreśla jednocześnie, że próby zapobiegania chorobom były do tej pory czymś nieuchwytnym. Wszystko wskazuje na to, że macica matki dziecka to miejsce, od którego powinna się rozpocząć profilaktyka.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Naukowcy są pewni: czerwone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę

czerwone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę
fot. Fotolia

Czerwone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę – potwierdzają to badania prowadzone na przestrzeni 22 lat.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Endometrioza to choroba polegająca na występowaniu błony śluzowej macicy poza jej naturalnym umiejscowieniem.

Typowymi objawami choroby są bardzo bolesne, obfite miesiączki. Endometrioza może prowadzić również do niepłodności.

Przyczyna choroby nie jest do końca poznana, jednak uważa się, że może być związana z poziomem hormonów.

Zobacz także: Rola diety w terapii i profilaktyce endometriozy – wykład dietetyk Joanny Gizy

Czerwone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę

Naukowcy z Fred Hutchinson Cancer Research Centre w USA prześledzili na przełomie roku 1991 i roku 2003 wyniki badań niemal 82 tys. kobiet.

Co cztery lata panie były pytane, jak często spożywały konkretne pokarmy, w tym czerwone mięso, drób i owoce morza. Badacze skupili się również na tym, u ilu z pań zdiagnozowano endometriozę.

Wyniki badań ukazały ogromną zależność pomiędzy spożywaniem czerwonego mięsa a występowaniem endometriozy. Eksperci doszli do wniosku, spożywanie dwóch porcji czerwonego mięsa dziennie podnosi ryzyko wystąpienia endometriozy aż o 56 proc. Powód? Czerwone mięso w diecie może prowadzić do zaburzeń w gospodarce hormonalnej.

Takiej zależności nie zauważono przy konsumpcji drobiu, ryb czy owoców morza.

Zobacz także: Endometrioza a dieta. Co jeść, a czego unikać?

Dieta przy endometriozie jest kluczowa

Dieta ma kluczowy wpływ na stan pań chorujących na endometriozę. Potwierdzają to zarówno lekarze, jak i same pacjentki. Na ten temat wiele do powiedzenia ma Syl Freedman– założycielka organizacji charytatywnej EndoActive.

Kobieta przeszła na dietę bezglutenową i przeciwzapalną, z której wyeliminowała produkty mające tzw. działanie gazotwórcze. – To przyniosło ogromne korzyści – przekonuje Freedman. – Gdybym nie zmieniła mojej diety, wciąż żyłabym w bólu – dodaje.

Jak zaznacza, nie u każdej kobiety sprawdzi się ta sama dieta. – Trzeba próbować różnych pokarmów i obserwować, co przynosi dobry efekt – tłumaczy założycielka fundacji.

Eksperci zachęcają, aby w komponowaniu jadłospisu skorzystać z pomocy doświadczonego dietetyka.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: abc.net.au

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Zielono mi, czyli bób na wsparcie płodności. Smaczne przepisy od dietetyczki

Zielony, młody bób na białym talerzu, obok talerza strąk bobu /Ilustracja do tekstu: Bób na płodność. Przepisy od dietetyczki
Fot.: Fotolia.pl

W tym roku lato zawitało do nas zdecydowanie wcześniej, niż się spodziewaliśmy. Wraz z nim przyszedł wydłużony sezon na nasze ukochane warzywa i owoce. A to oznacza, że już od połowy czerwca możemy cieszyć się zielonym symbolem lata – bobem. Jak działa bób na płodność? Co się w nim kryje i czy warto wspomóc się nim w staraniach o dziecko? Przeczytaj!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kto z was uwielbia bób? Ja, przyznam szczerze, dopiero niedawno odważyłam się go spróbować. Do tej pory uważałam te zielone ziarna za zbyt mączyste w smaku. Ostatnio miło się zaskoczyłam i nawet nie wiem, kiedy cała porcja makaronu z bobem zniknęła z mojego talerza.

Wszystko jednak zależy od właściwej formy przygotowania bobu. Aby ta roślina strączkowa nie powodowała wzdęć i nie nasilała dolegliwości żołądkowych, należy ją wcześniej namoczyć, a dopiero później ugotować – w (świeżej) lekko osolonej wodzie. Wystarczą 3-4 minuty – wówczas bób zachowa chrupkość i swą zieloną barwę.

Gdy ziarna bobu nie są jeszcze zbyt duże, można również zjadać je na surowo, po ubraniu z łupiny. Czerwiec i początek lipca to także idealny moment, by te zielone ziarna zamrozić i cieszyć się ich wybornym smakiem w okresie jesienno-zimowym. Dzięki temu bób na płodność będzie działał nie tylko w lecie.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Rozmaryn na płodność. Jak go stosować, by zwiększyć szanse na ciążę?

Bób na płodność. Niezwykłe właściwości białka roślinnego

Gdy sposób przygotowania mamy już omówiony, czas przejść do właściwości zdrowotnych bobu, a przede wszystkim do tego, w jaki sposób może on wspierać płodność.

Przede wszystkim bób jest bogatym źródłem białka roślinnego, którego nie powinno zabraknąć w jadłospisie par starających się o dziecko. Zgodnie z wynikami wieloletnich badań zespołu pod kierownictwem prof. Chavarro, zamiana 5% energii pochodzącej z białka zwierzęcego (typu mięso, jaja, nabiał) na energię z białka roślinnego wiązała się z co najmniej 50% zmniejszeniem ryzyka niepłodności związanej z zaburzeniami jajeczkowania. Ma to szczególne znaczenie w przypadku kobiet borykających się z PCOS (jestem jedną z nich), u których owulacja występuje bardzo rzadko bądź nie ma jej w ogóle.

Białko roślinne ma jeszcze inne zalety. Zawiera aminokwas o nazwie L-arginina, któremu przypisuje się pozytywny wpływ na ukrwienie narządów rodnych i jakość oocytów oraz pomoc w implantacji zarodka.

CZYTAJ TAKŻE: Kryją się w wielu produktach i mogą zaburzać płodność. Teraz łatwo wyeliminujesz je z diety!

Bób na płodność: zarówno kobiet, jak i mężczyzn

Ponadto bób to bogate źródło kwasu foliowego (witaminy B9), niezbędnego zarówno dla kobiet w ciąży, ale również dla tych, które starają się o dziecko. Szklanka tych strączków pokrywa ponad 100% dziennego zapotrzebowania na ten związek.

Nie sposób nie wspomnieć o żelazie, którego również nie brakuje w bobie. Okazuje się nawet, że dostarcza on dwa razy więcej wspomnianego minerału niż brukselka czy brokuł. Mam tez dobrą wiadomość dla panów: bób dostarcza selenu – pierwiastka poprawiającego jakość nasienia.

Opisywane zielone strączki to także węglowodany. Zapewne większość z was zwróci uwagę na to, że gotowany bób (surowy już nie) ma wysoki indeks glikemiczny. Zgadza się, dlatego w jedzeniu bobu (jak zresztą we wszystkim!) trzeba zachować umiar. Wspomniane zielone ziarna posiadają jednak broń, która dba o stabilny poziom glukozy i jednocześnie prawidłową perystaltykę jelit. Chodzi mianowicie o błonnik pokarmowy. Ponadto ziarna bobu charakteryzują się średnim ładunkiem glikemicznym, w związku z czym nie musicie ich unikać jak ognia.

Bób: nie dla osób z dną moczanową!

Bób zupełnie niewskazany jest natomiast dla osób, które zmagają się z dną moczanową lub cierpią na fawizm (chorobę bobową). To dziedziczne schorzenie genetyczne objawiające się niedoborem enzymu, który odgrywa kluczową rolę w przemianach krwinek czerwonych.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Rola diety w terapii i profilaktyce endometriozy. Wykład dietetyk Joanny Gizy

Przepisy na dietetyczne dania z bobem – na płodność

Sałatka z bobem, fetą i pomidorami: przepis

Składniki:

  • szklanka sparzonego wrzątkiem młodego bobu lub surowych, młodych ziaren
  • średniej wielkości pomidor malinowy
  • 3-4 czarne oliwki
  • 50 g sera feta
  • 1/2 łyżeczki czarnuszki
  • łyżka posiekanej mięty
  • Dressing: łyżka oliwy z oliwek, łyżka soku z cytryny, 1/2 łyżeczki musztardy, sól, pieprz

Przygotowanie sałatki z bobem, fetą i pomidorami:

Bób gotować 3-4 minuty w lekko osolonym wrzątku. Gdy będzie gotowy, odłożyć do ostygnięcia. Pomidora pokroić w ćwiartki bądź na drobniejsze kawałki. Ser pokroić w kostkę lub pokruszyć palcami. Składniki dressingu wymieszać w małym słoiczku. W misce ułożyć: bób, pomidory, oliwki. Wymieszać z posiekaną miętą. Po wierzchu sałatkę posypać serem i czarnuszką oraz skropić gotowym dressingiem.

ZOBACZ TEŻ: Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

Wartość energetyczna sałatki z bobem, fetą i pomidorami – 331 kcal (1 porcja).

Pasta z bobu: przepis (2 porcje)

Składniki:

  • 500 g ugotowanego bobu
  • 2 suszone pomidory
  •  łyżka pestek słonecznika
  • łyżeczka czarnego sezamu
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 mała dymka (bez szczypioru)
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1-2 łyżki soku z cytryny
  • łyżka oliwy z oliwek
  • sól, pieprz

Przygotowanie pasty z bobu:

Cebulę i czosnek posiekać, a następnie zrumienić na oliwie z oliwek. Nasiona słonecznika i sezam podprażyć chwilę na suchej patelni. Ugotowany bób ostudzić i obrać z łupiny. W misie blendera zmiksować: bób, podduszoną cebulę z czosnkiem, pomidory suszone, natkę pietruszki, sok z cytryny i sos sojowy. Na koniec dodać podprażone ziarna i wszystko dokładnie wymieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Podawać na kromkach pieczywa pełnoziarnistego w towarzystwie sezonowych warzyw (np. ogórka, rzodkiewki, pomidora).

Wartość energetyczna pasty z bobu – 297 kcal (1 porcja).


Źródło danych: Ostrowska L., Karecka U.: „Wpływ diety i aktywności fizycznej na płodność kobiet”, praca poglądowa, Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu, 2017, t. 23, nr 1, 51-56; Chavarro JE i WSP.: „ Diet and Lifestyle in the Prevention of Ovulatory Disorder Infertility”, Obstet Gynecol. 2007; 110 (5): 1050–1058; Kunachowicz H. i wsp.: „Wartość odżywcza wybranych produktów spożywczych i typowych potraw”, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, nowe wydanie 2002.


 

POLECAMY TEŻ: Dieta dla płodności, czyli wszystko co przyszły rodzic powinien wiedzieć

Magdalena Czyrynda-Koleda

Specjalistka ds. żywienia człowieka w Dietosfera.pl i klinice Fertimedica. Dietetyczka, która na co dzień zajmuje się dietą par, które zmagają się z niepłodnością. Sama latami starała się o dziecko.

5 przepisów na dania i napoje z pokrzywy

5 przepisów na dania i napoje z pokrzywy
fot. Pixabay

Sezon na pokrzywę w pełni. Warto zatem skorzystać z tego cennego daru natury, który jest nie tylko smaczny, ale też niezwykle zdrowy! Oto 5 przepisów na dania i napoje z pokrzywy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pokrzywa jest źródłem wielu minerałów i witamin, w tym witaminy A, C, E, K, B1 i B2. Znajdziemy w niej żelazo, fosfor, mangan, krzem, wapń i siarkę. Roślina ta zawiera również alkaloidy, antocyjany, chlorofil, cholinę, histaminę, flawonoidy, serotoninę, sterole, taniny, kwas masłowy, kawowy, kumarowy, mrówkowy, bursztynowy, pantotenowy, octowy, szczawiowy, fosforowy, glikolowy, linolowy i linolenowy oraz garbniki.

Warto wiedzieć, że pokrzywa wykazuje działanie przeciwzapalne, antybakteryjne, przeciwbólowe oraz moczopędne.

Ceni się ją również za właściwości oczyszczające i odtruwające organizm. Roślina wzmacnia i odbudowuje krew oraz usprawnia trawienie i wchłanianie w układzie pokarmowym. Hamuje krwawienia i zapobiega powstawaniu skrzepów.

Co można z niej przyrządzić?

Zobacz także: 4 przepisy na dania zawierające afrodyzjaki od dietetyka

Herbata

Liście pokrzywy gotowe do zaparzania znajdziemy w aptece, jednak można je również samemu zebrać z ogródka. Pokrzywę możemy zaparzać świeżą oraz suszyć na zapas do następnej wiosny.

Taki napar wzmacnia odporność, pomaga zwalczać objawy alergii, oddziałuje korzystnie na układ krwionośny, trawienny, moczowy oraz poprawia stan skóry, włosów i paznokci.

Koktajle i soki

Pokrzywę można używać do koktajli tak samo, jak szpinak czy jarmuż. Wspaniale komponuje się z bananem, jabłkiem i pomarańczą. Do takiego napoju warto dodać też kurkumę i pieprz.

Jeżeli chodzi o sok z pokrzywy, najprościej zrobimy go za pomocą wyciskarki. Pamiętajmy o tym, aby pokrzywę posiekać i wyciskać naprzemiennie z jabłkami, a następnie zakonserwować sokiem z cytryny.

Do koktajli i soku dodajmy też trochę wody. Sok będzie miał bardzo intensywny smak więc można go pić mieszając np. ze 100% sokiem z pomarańczy. Jeśli robimy sok, to nie wyrzucajmy pozostałych wytłoczyn z pokrzywy i jabłek. Zrobimy z nich…

Zobacz także: 4 przepisy: śniadania na płodność od dietetyka

Placki

Do wytłoczyn z wyciśniętego soku wystarczy dodać jajko, mąkę np. ryżową lub orkiszową, sól, pieprz, sodę oczyszczoną i wodę – wszystko blendujemy.

Konsystencja ma być lekko gęsta. Smażymy na dobrym tłuszczu. Tak przyrządzone placki są fantastyczne!

Pesto

Bierzmy świeżą pokrzywę i natkę pietruszki, przekładamy do wysokiego naczynia i dodajemy prażone pestki słonecznika, ząbek czosnku, oliwę z oliwek, sól, pieprz oraz sok z cytryny.

Wszystko blendujemy na gładką masę i doprawiamy do smaku.

Zobacz także: Sprawdź, czy dieta owocowo-warzywna dr Ewy Dąbrowskiej lekarstwem na niepłodność

Zupa

Przygotuj:

  • 1-2 litry bulionu,
  • 2 cebule,
  • 2-3 ząbki czosnku,
  • Przyprawy: kozieradkę, kurkumę, sól, pieprz,
  • Tłuszcz,
  • Sok z cytryny,
  • Pokrzywę – 5-6 garści

Zeszklij cebulę na roztopionym w garnku tłuszczu, następnie dodaj ząbek czosnku, kozieradkę, kurkumę i smaż przez chwilę. Wlej bulion, dodaj posiekaną pokrzywę, zagotuj i gotuj ok. 15 minut. Dodaj resztę czosnku. Ostudź lekko, zblenduj i dopraw do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Smacznego!

Źródło: zonazadhd.blogspot.com, slowmindfulbeauty.blogspot.com, www.wikirose.pl

Anna Bajkowska - Suchecka

autorka strony i bloga Żona z ADHD, pedagożka, nauczycielka, propaguje zdrowy styl i tryb życia, zwolenniczka holistycznego podejścia do zdrowia.

Odtruwa organizm i wspomaga odchudzanie. Ostropest plamisty na insulinooporność i nie tylko

ostropest plamisty na insulinooporność
fot. Pixabay

Wspiera naturalną detoksykację organizmu i wspomaga odchudzanie. Szczególną uwagę na tę roślinę powinny również zwrócić osoby mające problem z gospodarką insulinową. Ostropest plamisty na insulinooporność i nie tylko.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ostropest plamisty to gatunek roślin należący do rodziny astrowatych. Ostropest można spotkać w ogrodach oraz na nieużytkach. Inne nazwy tej rośliny to dziki karczoch oraz oset Najświętszej Marii Panny.

Według legendy, kiedy Matka Boska karmiła dzieciątko w betlejemskiej szopie, krople jej mleka spadły na liście ostropestu. Od tego momentu na roślinie zauważalne mają być białe plamy.

Zobacz także: Przywrotnik na płodność. „Ziele Matki Boskiej”, które pomoże ci zajść w ciążę

Od starożytności po współczesność

Historia leczenia ostropestem sięga starożytności. Pierwsze doniesienia pochodzą od Teofrasta– greckiego filozofa żyjącego ok. 370 – 287 r. p. n. e . Następnie wspominał o nim grecki lekarz, farmakolog i botanik, który żył w czasach cesarza Nerona- Pedanius Dioskurydes.

O korzystnym wpływie rośliny na wątrobę mówił na przełomie XVI i XVII wieku angielski zielarz John Gerard i botanik Nicholas Culpeper. Do tej pory ostropest plamisty uprawiany jest jako roślina lecznicza.

Zobacz także: To zioło zadba o twoje zdrowie! Wiesiołek na płodność

Niesamowite właściwości

Do celów leczniczych wykorzystuje się owoce. Zawierają one m.in. sylimarynę, flawonoidy, histaminę, tyraminę, witaminę C i K, garbniki, białka, olej z dużą ilości kwasu linolowego i sole mineralne.

Najważniejszym składnikiem jest sylimaryna – silny przeciwutleniacz. Z nasion ostropestu plamistego produkuje się lek Sylimarol.

Lek zalecany jest osobom pracującym w oparach substancji chemicznych i napromieniowaniu oraz pacjentom z marskością wątroby, alkoholowym stłuszczeniem wątroby, nieżytami dróg żółciowych, kamicy żółciowej, po żółtaczce i w trakcie leczenia nowotworów.

Ostropest plamisty ma zbawienny wpływ na wątrobę. Ma działanie odtruwające, stymulujące regenerację i wytwarzanie nowych komórek wątroby.

Poprawia trawienie, a u kobiet karmiących piersią pobudza laktację.  To silny środek chroniący przed zatruciami alkoholem, pestycydami, czy nawet truciznami muchomora sromotnikowego.

Zobacz także: Popularny chwast na kobiece problemy. Koniczyna czerwona na płodność

Ostropest plamisty na insulinooporność i nie tylko

Działanie ostropestu docenią również wszystkie osoby, które chcą schudnąć lub zmienić dietę. Roślina ta usprawnia bowiem trawienie i ułatwia oczyszczanie organizmu.

Reguluje apetyt, pomaga przy wzdęciach i odbijaniu. Co ważniejsze, reguluje poziom cukru we krwi. Przy regularnym stosowaniu gospodarka insulinowa powraca do normy. Dlatego też ostropest plamisty wskazany dla osób z insulinoopornością.

Dziennie należy stosować dwie lub trzy łyżeczek nasion ostropestu przez co najmniej trzy miesiące. Na rynku dostępny jest również olej z ostropestu plamistego, który można dodać do jogurtów, sałatek, czy zup. Zwolennicy gorących napojów mogą też sięgnąć po herbatki z tej rośliny.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Wikipedia, najnaturalniej.pl, polki.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.