Przejdź do treści

Kwas foliowy a słońce

364.jpg

Z powodu zbliżających się wakacji i urlopów, spędzanych często w wyjątkowo ciepłych krajach, jesteśmy narażeni na wysoką ekspozycję na słońce. Podczas wyjazdów wakacyjnych powinno się pamiętać nie tylko o użyciu odpowiednio wysokiego filtra UV, ale także zadbać o inne aspekty słonecznych kąpieli. Należy do nich wpływ słońca na poziom kwasu foliowego.

 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kwas foliowy jest jedną z lepiej znanych substancji dla kobiet starających się o dziecko lub kobiet już będących w ciąży. Jego ilość jest szczególnie ważna w pierwszym trymestrze, gdy chroni rozwijające się dziecko przed wrodzonymi wadami układu nerwowego. Z racji tego, że poziom kwasu foliowego jest istotny na początku ciąży, gdy kobieta często jeszcze nie zdaje sobie sprawy z zajścia w ciążę, specjaliści zalecają suplementację jeszcze przed rozpoczęciem starań o dziecko.

Jak pokazują badania, podczas planowania powiększenia rodziny należy ograniczyć ekspozycję na słońce. Powoduje ono bowiem znaczne zmniejszenie stężenia kwasu foliowego, przez co suplementacja może okazać się nieskuteczna. Badanie zostało przeprowadzone przez prof. Michaela Kimlina i dr Davida Borradale, którzy przebadali 45 Australijek w wieku rozrodczym (17 – 47 lat). Wynik był zdumiewający – częsta ekspozycja na słońce spowodowała obniżenie stężenia kwasu foliowego w organizmie nawet o 20%. Szczególnie dotyczyło to kobiet, które zażywały kąpieli słonecznych w godzinach 10 – 15.

Badacze zastrzegają jednak, że należy przeprowadzić dalsze analizy w celu potwierdzenia związku pomiędzy ekspozycją na słońce, a poziomem kwasu foliowego. 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Dieta płodności – zobacz przepisy na śniadanie

śniadania płodności

Śniadanie to według wielu specjalistów najważniejszy posiłek. Pozwala wejść z dobrą energią w nowy dzień i co ważne, jest ogromnym  polem do popisu. Nie tylko zdolności kulinarnych, ale daje też szansę na wzmocnienie naszego zdrowia. Oto przepisy, które wesprą płodność – wypróbowałaś już któryś z nich?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pudding z kaszy jaglanej, cynamonu i miodu

Jest to śniadaniowa propozycja skierowana przede wszystkim do kobiet z PCOS. Dlaczego? Po pierwsze, „badania pokazały, że osoby spożywające mleko sojowe miały niższy poziom insuliny, testosteronu i cholesterolu” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<<. Były to badania przeprowadzane właśnie wśród kobiet z zespołem policystycznych jajników, które odniosły korzyści właśnie z włączenia w dietę produktów sojowych.

Po drugie, cynamon wykazuje podobne działanie do insuliny i pomaga regulować poziom glukozy we krwi. Co ciekawe, badania przeprowadzone wśród kobiet z PCOS (jedna grupa przyjmowała suplement zawierający cynamon, druga placebo) wykazały, iż dieta zawierająca opisaną tu przyprawę mogła wpłyną m.in. na znaczną poprawę regularności miesiączek.

Po trzecie, siemię lniane jest bogate w tłuszcze (szczególnie w kwasy z grupy omega-3), które niezbędne są do produkcji żeńskich hormonów płciowych.

SKŁADNIKI:

– kasza jaglana

– mleko sojowe

– miód

– cynamon

– siemię lniane (mielone)

Ugotuj kaszę jaglaną na sojowym mleku. Dodaj cynamon, miód i łyżkę siemienia lnianego. Wszystko zmiksuj na gładką masę. Możesz dodać też dowolne owoce i ulubione posypki (otręby, amarantus, ryż preparowany) – pamiętaj jednak by unikać przetworzonych produktów!

Koktajl z tofu i… buraka!

FullSizeRender(2)

Jak wskazują badania, dieta bogata w białko pochodzenia roślinnego (jest to m.in. tofu) zmniejsza ryzyko wystąpienia wcześniejszej menopauzy. „Jest to niezwykle ważne, bowiem menopauza występuje wtedy, gdy ciało przestaje naturalnie wytwarzać estrogeny i inne hormony płciowe, co zatrzymuje zdolności reprodukcyjne kobiet” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<<. Warto przy tym pamiętać, że dotyczy to kobiet. Jeśli zaś chodzi o jedzenie soi przez mężczyzn, może ono pogarszać jakość nasienia. Eksperci podkreślają jednak, że wiąże się to przede wszystkim z bardzo wysokim spożyciem tego produktu.

Ważnym składnikiem są też buraki, w których znajduje się niezwykle potrzebne dla kobiecego organizmu żelazo. Ma ono „duży wpływ na prawidłowe funkcjonowanie komórki jajowej i zarodka„. Amarantus to zaś dodatkowe źródło białka, ale i witamin z grupy B, wapnia, potasu, czy też manganu. Jest to także źródło błonnika, podobnie jak otręby, co korzystnie wpływa na układ trawienny.

SKŁADNIKI:

– tofu

– odrobina ugotowanego buraka lub sok z buraka

– banan

– miód

– imbir w proszku

– otręby

– amarantus

Zmiksuj ze sobą tofu, buraka, banana, imbir i miód. Konsystencja zależy od twoich upodobań. Jeśli śniadanie ma mieć formę koktajlu, dodaj więcej soku z buraka. Jeśli zaś posiłek przyrządzasz z warzywa w całości, w celu rozrzedzenia dodaj wodę.

Może wydawać Ci się to nieco zaskakujące połączenie, ale burak jest wyjątkowo słodkim warzywem. W połączeniu z intensywnymi przyprawami (imbirem) jego smak staje się niemal niewyczuwalny. Banan dodaje zaś nie tylko słodyczy, ale wpływa też korzystnie na konsystencję. Całość posyp otrębami i amarantusem.

Kanapki z jajkiem i awokado

food-2673724_1280

Awokado to przede wszystkim znakomite źródło zdrowych tłuszczów, tak bardzo potrzebnych kobietom do produkcji hormonów. Zawiera ono aż „20-30% NNKT, a do tego znaczące ilości witaminy B6, E oraz C. Ta ostatnia wpływa na długość fazy lutealnej>>KLIK<<

Orzeszki pinii (czy też pestki słonecznika, które możemy wykorzystać wymiennie) również bogate są we wspomniane wyżej NNKT. Co jednak najważniejsze… wspaniale chrupią!

Jajka także dostarczają naszym organizmom tłuszczów, ale znajduje się w nich również niezbędne białko. Co istotne, są one m.in. źródłem witaminy D. Dieta bogata w ten właśnie składnik zmniejsza ryzyko wystąpienia wcześniejszej menopauzy nawet o 17 proc. Okazuje się, że spowalnia ona proces starzenia się jajników. Zaś z punktu widzenia panów, jajka korzystnie wpływają na plemniki – zarówno ich ilość, jak i jakość. Są bowiem także źródłem cynku i selenu.

Pamiętajmy jednak by do kanapek wybierać pieczywo pełnoziarniste. Węglowodany są nam jak najbardziej potrzebne, jako nieocenione źródło energii. Postawmy jednak na produkty o niższym indeksie glikemiczny, ponieważ pomoże ono w zdrowym gospodarowaniu cukrem. Szczególnie wrażliwe powinny być na to panie cierpiące na PCOS.

SKŁADNIKI:

– pieczywo pełnoziarniste

– jajka ugotowane na twardo

– awokado

– orzeszki pinii / pestki słonecznika

– sól, pieprz

Ilość użytych do kanapek składników zależy od poziomu twojego głodu 🙂

SMACZNEGO!
Zobacz też:

3 przepisy polecane w Hashimoto, którymi zdrowo wejdziesz w Nowy Rok!

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Niepłodność męskim okiem. To nie tylko problem kobiet!

Niepłodność męskim okiem
Pixabay

Niepłodność to nie tylko problem kobiet. Jest to oczywiste, jednak wciąż najwięcej publikacji na ten temat poświęconych jest właśnie emocjom kobiet. A przecież mężczyźni równie mocno przeżywają trudności związane z zajściem w ciążę swojej partnerki. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Należałoby zacząć od tego, że większość mężczyzn uważa poczęcie dziecka za sprawę prostą i naturalną. Bardziej obawiają się, czy podołają obowiązkom rodzicielskim, kiedy ich potomek przyjdzie już na świat.

– Przed ślubem, ja i moja żona wiedzieliśmy, że spłodzenie dziecka będzie trudne. Wtedy nie rozumiałem, co tak naprawdę oznacza niepłodność. Zrozumiałem dopiero, kiedy powiedzieliśmy sobie sakramentalne „tak” – opowiada o swoich doświadczeniach terapeuta William McKenna.

– Wraz żoną staraliśmy się o dzieci od dnia ślubu, jednak życie z niepłodnością jest pełne załamań. Mógłbym kłamać i mówić, że w pełni pogodziliśmy się z naszą rzeczywistością. Jednak emocjonalnie trudne do zniesienia przeżycia, czyli na przykład niepłodność, nigdy całkowicie nas nie opuszczają.

Niepłodność męskim okiem: bezsilność

Bezsilność i obniżone poczucie męskości to główne odczucia towarzyszące mężczyźnie zmagającemu się z niepłodnością. Świadczą o tym zarówno badania, jak i relacje terapeutów. Faktem jest, że bez względu na to, kto w związku cierpi na niepłodność, mężczyzna odczuwa negatywne emocje.

Jednym z najtrudniejszych przeżyć dla pary, która bez efektów stara się o dziecko, jest wysłuchiwanie rad ze strony rodziny i znajomych. „Uda się wam następnym razem, „Może to wola boska”, „Jeżeli przestaniecie się starać, to na pewno wa się uda” – często słyszą. Pomimo dobrych chęci, takie słowa mogą ranić i utwierdzać w przekonaniu, że nikt dookoła nie rozumie problemu niepłodności. Naruszona jest tu bowiem zasada: nigdy nie próbuj odbierać bólu, po prostu usiądź i wysłuchaj.

Obniżone poczucie męskości

Często mężczyźni mają zaniżone poczucie własnej męskości z powodu niepłodności. Po części wynika to z pewnego rodzaju fantazji i przeświadczenia, że jeżeli tylko próbowałoby się mocniej, rzeczywistość dałoby się odczarować. Innym powodem może być tzw. „efekt Disneya”, gdzie pary zapominają, że życie składa się zarówno z tych dobrych, jak i złych momentów.

Przy tym wszystkim obecny jest też lęk, że nie użyło się „nadprzyrodzonych mocy”, by pomóc w cierpieniu partnerce. Eksperci podkreślają, że ważne jest w takim przypadku danie sobie przestrzeni do własnych przemyśleń.

Mężczyźni uważają słabości za przejaw swego rodzaju braku męskości. A w końcu co może być większą słabością niż trudności w spłodzeniu dziecka? Chodzi w końcu o podstawową zdolność w życiu człowieka – rozmnażanie. Jednak co tak naprawdę jest wyznacznikiem męskości?

– Moim zdaniem męskość to zaangażowanie i radzenie sobie z odwagą ze słabościami własnymi i innych – twierdzi McKenna. – Jako terapeuta popieram pomysł postrzegania małżonka jako towarzysza, jednak jeżeli zmagacie się z niepłodnością, poleganie tylko i wyłącznie na partnerze może być szkodliwe. Ważną sprawą w małżeństwie jest wiedza, kiedy małżonkowi dać przestrzeń do poradzenia sobie z jego własnymi emocjami, które dotyczą tylko jego.

William McKenna to amerykański terapeuta i psycholog. Ukończył studia doktoranckie w Instytucie Psychologii na Divine Mercy University w Arlington w stanie Wirginia.

Zobacz także:

Niepłodność oczami mężczyzny

Co z tymi plemnikami, czyli najczęstsze przyczyny męskiej niepłodności

 

Źródło: vertilymag.com

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Kontrast do rentgena przywraca płodność! Naukowcy są w szoku!

Fot.fotolia
Fot.fotolia

Prosta technika może przywrócić płodność niektórym kobietom – wyniki zaskoczyły naukowców z Australii. Choć nie wiedzą, jak to działa, to okazuje się skuteczne.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badacze z University of Adelaide przetestowali element histerosalpingografii – procedury, która już od początku XX w. stosowana jest w diagnostyce budowy macicy i jajowodów. Polega ona na wprowadzeniu do nich specjalnego roztworu, który działa jak kontrast dla wykonywanych później zdjęć rentgenowskich.

 

Szanse na dziecko dzięki stuletniej metodzie

Wcześniej istniały podejrzenia, że metoda ta może pomagać przy niepłodności.

Według pewnych doniesień w ubiegłym wieku częstość ciąż wśród niepłodnych kobiet wzrastała po przemyciu ich jajowodów opartym na wodzie lub oleju kontrastem dla badań RTG. Do teraz nie było wiadomo, czy to rodzaj roztworu wpływał na zmianę płodności – tłumaczy kierujący projektem prof. Ben Mol.

Badacze sprawdzili dwa tego rodzaju środki – jeden oparty na oleju z maku lekarskiego, o nazwie Lipiodol Ultra-Fluid oraz kontrast wodny (Telebrix Hystero). W eksperymencie wzięło udział ponad tysiąc niepłodnych ochotniczek z normalnym cyklem miesięcznym, drożnymi jajowodami, bez zaburzeń hormonalnych, wysokiego ryzyka chorób jajowodów, endometriozy, ani przebytej infekcji bakteriami z rodzaju chlamydia czy zapalenia narządów miednicy mniejszej.

 

Kontrast do RTG na płodność: wyniki zaskoczyły naukowców

Wyniki zaskoczyły autorów doświadczenia – prawie 40 proc. niepłodnych kobiet zaszła w ciążę po zastosowaniu roztworu olejowego i 29 proc. po terapii roztworem wodnym.

Rezultaty okazały się bardziej ekscytujące, niż mogliśmy przypuszczać, co pomogło w potwierdzeniu, że licząca już cały wiek metoda ma nadal swoje miejsce w nowoczesnej medycynie – mówi prof. Mol.

Jak dotąd nie wiadomo jednak, dlaczego metoda działa. Naukowcy na razie spekulują, że wprowadzany płyn usuwa zanieczyszczenia utrudniające zapłodnienie.

Potrzebne będą dalsze badania, aby wyjaśnić mechanizm stojący za tym, co zobaczyliśmy. Na chwilę obecną – biorąc pod uwagę, że technika ta była wykorzystywana przez sto lat bez żadnych znanych skutków ubocznych – sądzimy, że jest ona warta stosowania w leczeniu niepłodności przed wykorzystaniem przez pary zapłodnienia pozaustrojowego – twierdzi ekspert.

CIEKAWOSTKA: Prof. Mol być może sam przyszedł na świat dzięki badanej przez niego metodzie. Po rozpoczęciu eksperymentu dowiedział się bowiem, że jego uznawana za niepłodną matka była poddana diagnostyce z użyciem Lipiodolu.

Jest bardzo prawdopodobne, że mój brat i ja, urodziliśmy się dzięki odzyskaniu przez naszą matkę płodności z pomocą tej metody – opowiada australijski badacz.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

POLECAMY:

Podejście holistyczne w leczeniu niepłodności

5 rzeczy o niepłodności, których nikt ci nie powie 

Tu znajdziesz najnowszy magazyn Chcemy być rodzicami

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Od testu, do testu. Od in vitro, do in vitro. Jak nie oszaleć w trakcie starań

Dieta a starania o dziecko (4)

Pragniemy mieć dzieci. To normalne, naturalne i oczywiste… Z instynktem wygrać trudno. Przychodzi taki moment w życiu, kiedy jesteśmy gotowi na zwolnienie tempa, nie cieszą nas kolejne fantastyczne wakacje, sukcesy zawodowe. Chcemy czegoś innego – chcemy być rodzicami!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rozpoczynamy starania, mija miesiąc za miesiącem, a efektów brak… I wtedy często pojawiają się przerażenie, rozczarowanie, frustracja i ciągłe poczucie winy. Przychodzi taki moment, że nie potrafimy już o niczym innym myśleć. Wszystko kręci się wokół niepłodności, kolejnych badań. Żyjemy od testu do testu, od in vitro do in vitro.

Pomóż sobie

Masz wrażenie, że to artykuł o tobie? Wiele z nas ma podobne odczucia, targają nami te same emocje. Jak nad nimi zapanować?

Z moich obserwacji naszych pacjentek wynika, że panie można podzielić na dwie grupy: takie, które do wszystkiego podchodzą na luzie i z dystansem – tworzą sobie jakiś plan i podążają zgodnie z nim. I takie, które szalenie emocjonalnie podchodzą do tematu. Im dalej w las, tym gorzej znoszą czas starań o dziecko. One równolegle do terapii medycznej powinny korzystać z pomocy psychologa, coacha, akupunkturzysty – podkreśla Marta van der Toolen, współwłaścicielka Fertimedica Centrum Płodności. Nie bez powodu to właśnie ona jest dla mnie ekspertem. Była po tej samej stronie barykady, zmagała się, jak wiele z nas, z niepłodnością i emocjami, które jej towarzyszą.

Do psychologa… to tak łatwo powiedzieć

Do rzadkości wciąż należy korzystanie z pomocy psychologa. Dlaczego tak bardzo unikamy pomocy specjalisty?

– Często sama myśl o pójściu do psychologa wywołuje wstyd i reakcję typu – „przecież ja nie jestem wariatką”. W naszej klinice, psycholog Tatiana Ostaszewska-Mosak prowadzi warsztaty dla grup – „Wyluzowanie na żądanie”. To niesamowity program – cykl 6 spotkań po 90 minut – opowiada Marta van der Toolen. – Zazwyczaj uczestniczki po zakończeniu warsztatów umawiają się na 2-3 kolejne spotkania, by jeszcze coś przerobić, omówić. Potem tworzą się grupy wsparcia – panie spotykają się regularnie przy kawie. Skutkiem działań Tatiany są niespodziewane ciąże. Panie przygotowują się do inseminacji, kolejnego in vitro i nagle coś się odblokowuje. Taka sytuacja nie należy do rzadkości. Z naszych badań przeprowadzonych po wielu warsztatach wynika, że aż 80 proc. uczestniczek zobaczyło na teście ciążowym dwie kreseczki – dodaje.

Jak sobie poradzić w tych trudnych chwilach? Oto rady naszego eksperta:

 

  1. Starasz się bez powodzenia o dziecko? Udaj się jak najszybciej do lekarza, ale koniecznie takiego, który zajmuje się leczeniem niepłodności. Często popełniamy pewien błąd – latami leczymy się u naszego ginekologa, bo jest dobry, bo jest sprawdzony albo z polecenia.
  1. Zabezpiecz swoją psyche. Skorzystaj z pomocy psychologa. Jeśli masz złe doświadczenia w tym zakresie, uważasz, że nie otrzymałaś pomocy, jakiej potrzebujesz, znajdź innego lub poszukaj alternatywy. Wielu kobietom pomaga akupunktura. Ja jestem najlepszym przykładem, jakie cuda może zdziałać.
  1. Znajdź sobie wentyl bezpieczeństwa – kogoś, kto cię wysłucha. Być może po wyrzuceniu tego, co tak boli, poczujesz ulgę. Może masz koleżankę z podobnymi doświadczeniami? Zaufaj jej, jest ogromna szansa, że ci pomoże.
  1. Nie czekaj, nie uciekaj od problemu, działaj, bo czas nie jest twoim przyjacielem.
  1. Nie daj się zwariować – dbaj o swoją relację z partnerem – jemu także jest ciężko.
  1. Uprawiaj sport – wysiłek fizyczny dodaje energii i pomaga pozbyć się toksyn.
  1. Stwórz plan B – poukładaj sobie w głowie, co zrobisz, jeśli się nie uda, zastanów się kiedy pora odpuścić.

Aneta Polak-Myszka

Dziennikarka, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego