Przejdź do treści

Które szpitale nie chcą ujawnić informacji o porodach?

Czy polskie szpitale są jawne i transparentne? Fundacja Rodzić po Ludzku znalazła odpowiedź na to pytanie wysyłając do oddziałów położniczo – ginekologicznych i noworodkowych wnioski o udostępnienie informacji publicznej. Nie wszystkie placówki były chętne, by udzielić odpowiedzi…

Przez ostatnie 9 miesięcy trwały intensywne prace, aby zaktualizować dane, które publikowane są na portalu Fundacji www.GdzieRodzic.info i dostarczyć kobietom wiarygodnych informacji o procedurach i statystykach szpitalnych. Wnioski o udostępnienie informacji publicznej zostały wysłane do wszystkich 400 oddziałów położniczo – ginekologicznych i neonatologicznych w całej Polsce.  191 z nich  odpowiedziało na wniosek dopiero po ponagleniu i groźbie rozprawy sądowej. 42  natomiast do tej pory nie udzieliło Fundacji oczekiwanych informacji. Względem tych ostatnich zostanie złożona skarga na bezczynność do sądu administracyjnego.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Aby pozyskać informacje od szpitali, Fundacja wysłała do oddziałów ankiety do wypełnienia. Pytała w nich m.in. o: warunki panujące na oddziale, dostępność szkoły rodzenia, procedury podczas porodu, obecność osób towarzyszących, kontakt matki i dziecka po narodzinach, dostępność na oddziale psychologa i doradcy laktacyjnego, jak również o dane statystyczne dotyczące cesarskich cięć, nacięć krocza, znieczulenia dolarganem i znieczulenia zewnątrzoponowego. Upublicznianie tych informacji jest niezbędne do identyfikacji i eliminacji błędów systemowych służby zdrowia. Jawność i transparentność są również kluczem do właściwego i odpowiedzialnego traktowania pacjentów, motywują personel medyczny do polepszania jakości swojej pracy i podwyższają zaufanie społeczeństwa. Ogromna grupa szpitali jest mimo to nadal sceptycznie nastawiona do jawności. Wiele z nich z oburzeniem reagowało na wnioski o informację publiczną.

W lutym 2015 roku Fundacja Rodzić po Ludzku złoży do sądu administracyjnego skargi na bezczynność wszystkich szpitali, które odmówiły udzielenia informacji publicznej (lista tych placówek dostępna jest w materiałach). Celem tego działania nie jest wchodzenie na ścieżkę wojenną ze szpitalami, ale chęć podania kobietom informacji o warunkach panujących we wszystkich oddziałach ginekologiczno-położniczych w Polsce.

Lista szpitali, które nie odpowiedziały na wniosek o udostępnienie informacji publicznej:

  1. Powiatowy Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej Szpital Miejski w Brzegu Dolnym
  2. Strzelińskie Centrum Medyczne w Strzelinie
  3. I Klinika Ginekologiczno-Położnicza Akademii Medycznej we Wrocławiu
  4. BRA-MED Klinika Położniczo-Ginekologiczna w Lipnie
  5. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Lublinie
  6. SP Szpital Wojewódzki w Gorzowie Wielkopolskim
  7. 105 Szpital Wojskowy z Przychodnią – Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Żaganiu
  8. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki. Klinika Położnictwa i Ginekologii w Łodzi
  9. Szpital Rejonowy SPZOZ w Tomaszowie Mazowieckim
  10. Szpital Położniczo Operacyjny im. Św. Elżbiety w Roztoce
  11. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Garwolinie
  12. SP ZOZ Zespól Zakładów Lecznictwa Otwartego i Zamkniętego im. Duńskiego Czerwonego Krzyża w Makowie Mazowieckim
  13. Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Pionkach
  14. Centrum Medyczne Damiana w Warszawie
  15. Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej GIN-MEDICUS Sp. z o.o. w Wyszkowie
  16. Krapkowickie Centrum Zdrowia Sp z o.o. w Krapkowicach
  17. Namysłowskie Centrum Zdrowia S.A. w Namysłowie
  18. Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Lubaczowie
  19. Szpital Specjalistyczny Pro-Familia w Rzeszowie
  20. Powiatowy Szpital Specjalistyczny w Stalowej Woli
  21. Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Ustrzykach Dolnych
  22. Prywatna Klinika Ginekologiczno – Położnicza w Białymstoku
  23. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Sejnach
  24. Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku
  25. Szpital Specjalistyczny im. św. Wojciecha Sp. z o.o. w Gdańsku-Zaspie
  26. Centrum Medyczne „Esculap” Sp. z o.o. w Bielsku-Białej
  27. Szpital Specjalistyczny im. Szymona Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej
  28. Okręgowy Szpital Kolejowy w Katowicach Sp. z o.o.
  29. Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Myszkowie
  30. Zespół Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Świętokrzyskim
  31. Zespół Opieki Zdrowotnej w Pińczowie
  32. Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej w Starachowicach
  33. Wojewódzki Szpital Zespolony w Elblągu
  34. Szpital Powiatowy w Nowym Mieście Lubawskim Sp. z o.o.
  35. Szpital Powiatowy im. prof. Romana Drewsa w Chodzieży
  36. Zespół Opieki Zdrowotnej w Gnieźnie
  37. Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Krotoszynie
  38. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Obornikach
  39. Pleszewskie Centrum Medyczne w Pleszewie Sp. z o.o. w Pleszewie
  40. Samodzielny Publiczny Zespól Opieki Zdrowotnej w Turku
  41. Drawskie Centrum Specjalistyczne w Drawsku Pomorskim
  42. Samodzielny Publiczny Szpital Regionalny w Nowogardzie

Źródło: Materiały prasowe Fundacji Rodzić po ludzku

Medexpress / mat. prasowe Fundacji Rodzić Po Ludzku

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Kobieta po przeszczepie macicy urodziła dziecko. Pierwszy taki przypadek w USA

urodziła dziecko po przeszczepie macicy
fot. Fotolia

Kobieta, której przeszczepiono macicę, wydała właśnie na świat dziecko.  Jest to pierwszy taki przypadek w Stanach Zjednoczonych.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niezwykły poród odbył się w Centrum Medycznym Uniwersytetu Baylor w Dallas. Niezwykły, ponieważ mama chłopczyka miała przeszczepioną macicę. Lekarze określają ten poród jako przełomowe wydarzenie dla medycyny.

Przygotowywaliśmy się do tego od dawna – mówi ginekolog dr Liza Johannesson, ekspertka z Baylor.

Dziecko przyszło na świat dzięki cesarskiemu cięciu. Chłopczyk jest zdrowy. – Przyjąłem już wiele porodów w swoim życiu, ale ten był wyjątkowy – mówi dr Robert T. Gunby Jr. z Centrum Medycznego w Dallas.

– Kiedy zacząłem karierę lekarską nie mieliśmy nawet USG, a teraz przeszczepiamy macice i przyjmujemy takie porody – dodaje.

– Oprócz przyjścia na świat moich dzieci, to jest najbardziej ekscytujący poród, w jakim uczestniczyłem – mówi z kolei transplantolog dr Gregory J. McKena.

Zobacz także: Urodziła dziecko po przeszczepie macicy, teraz znów jest w ciąży!

Kobieta w USA urodziła dziecko po przeszczepie macicy

Dawczynią macicy jest 36-letnia pielęgniarka Taylor Siler, matka dwójki dzieci. Kobieta i jej mąż nie planowali już powiększenia rodziny i zdecydowali, że pomogą innej kobiecie pragnącej zostać mamą. – W mojej rodzinie są osoby, które walczyły o ciążę, to nie jest w porządku – podkreśla Siler. Biorczyni macicy pragnęła pozostać anonimowa.

W Baylor pacjentki są w wieku od 20 do 35 lat, natomiast wiek dawczyni powinien się wahać od 30 do 60 lat. Wyjęcie narządu z ciała dawczyni zajmuje zazwyczaj ok. 5 godzin, następnie pięć trwa przeszczepienie macicy do ciała pacjentki.

– Sam przeszczep macicy od żywej dawczyni jest wyjątkowo trudną operacją chirurgiczną wymagającą niezwykle doświadczonego zespołu ginekologów, transplantologów oraz wspierających ich anestezjologów, patologów, położników oraz pielęgniarek i położnych. Kluczowym etapem jest połączenie naczyń krwionośnych z pobranego narządu z naczyniami krwionośnymi biorczyni- to właśnie na tym etapie najczęściej dochodzi do powikłań skutkujących koniecznością usunięcia przeszczepionej macicy – tłumaczy dr Karina Sasin, lekarka, naukowczyni i aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych.

Zobacz wywiad z dr Lizą Johannesson

Sukces okupiony wieloma nieudanymi próbami

W Baylor zaplanowano w sumie 10 przeszczepów macicy. Do tej pory przeprowadzono osiem operacji, niestety trzy z nich się nie powiodły. W rozmowie z magazynem „Time” klinika potwierdziła, że kolejna kobieta po przeszczepie jest w ciąży.

– Sukces amerykańskiego zespołu kierowanego przez dr. Lizę Johannesson został okupiony wieloma nieudanymi próbami. Szczegółowe dane nie zostały jeszcze opublikowane, jednak nieoficjalnie wiemy, że u nawet połowy z 10 pacjentek poddanych przeszczepowi nastąpiła konieczność usunięcia przeszczepionego narządu właśnie z powodu wspomnianych zaburzeń ukrwienia. Narodziny zdrowego chłopca są jednak niebagatelnym sukcesem, a jeżeli ciąża u kolejnej pacjentki również zakończy się sukcesem potwierdzi to, że zespół z Teksasu osiągnął biegłość w przeszczepach macicy i może w pełni konkurować ze Szwedami – dodaje dr Karina Sasin.

Udane przeszczepy macicy przeprowadzono już w Szwecji. Lekarze z Uniwersytetu w Goteborgu pracują nad tym od kilkunastu lat, a dzięki ich pracy urodziło się już kilkoro dzieci.

Zobacz także: Co nowego w przeszczepach macicy?

Co mówią lekarze na temat tego niezwykłego porodu?

O opinię na temat porodu po udanym przeszczepie macicy zapytaliśmy dr Karinę Sasin oraz amerykańską naukowczynię, badaczkę MRKH i założycielkę fundacji Beautiful You – Amy Lossie.

Jestem zachwycona pracą całego zespołu. To świetna wiadomość,  po raz pierwszy procedura została (skutecznie – red.) powtórzona. W naukowym ujęciu kolejna udana próba ma kluczowe znaczenie dla zrównoważonego rozwoju przeszczepów macicy na całym świecie – mówi o narodzinach chłopca Amy Lossie.

Nasuwa się pytanie, czy przeszczep macicy może okazać się szansą na posiadanie potomstwa dla kobiet z MRKH, czy też ze względu na bardzo duże koszty leczenia pozostanie jedynie eksperymentalną metodą leczenia.  – To trudne pytanie. W USA in vitro z pomocą surogatki jest legalne. Kobiety z zespołem MRKH, które zdecydują się na in vitro i surogację nie będą w stanie nosić pod sercem swojego dziecka i doświadczyć porodu. Jednak jest to bezpieczny sposób na posiadanie biologicznego potomstwa.

Amy Lossie uważa, że przeszczepy macicy przestaną być jedynie eksperymentalną metodą leczenia. Ekspertka zwróciła jednak uwagę na wysokie koszty leczenia, które nie są refundowane przez państwo.

– W USA większość ubezpieczeń zdrowotnych zapewnia pracodawca. Istnieje tylko kilka firm (np. Apple, Google itp.), które pokrywają koszty leczenia niepłodności. Większość ubezpieczeń dostępnych w USA nie obejmuje takich usług – dodaje. – W Baylor poszukuje się sposobów na refundację procedury, która waha się w granicach 350 tys. do 500 tys. dolarów (nie wliczając badań klinicznych).

– Jestem optymistką. Uważam, że przeszczepy będą szerzej dostępne. Obawiam się jednak powstania pewnego rodzaju medycznej dysproporcji, w której procedura będzie możliwa wtedy, gdy masz odpowiednie fundusze – zaznacza ekspertka.

„Rok 2014 przyniósł prawdziwy przełom w medycynie rozrodu”

 Głos w sprawie przełomowego wydarzenia zajęła dr Karina Sasin.
Do niedawna jedyną postacią niepłodności, której nie potrafiliśmy leczyć był brak macicy. Rok 2014 przyniósł prawdziwy przełom w medycynie rozrodu: narodziny pierwszego dziecka z przeszczepionej macicy. Dokonał tego zespół prof. Matsa Brannstroma z Sahlgrenska Academy/Sahlgrenska University Hospital w Goteborgu. Do dnia dzisiejszego jego zespół przyczynił się do przyjścia na świat ośmiorga dzieci u kobiet, które uprzednio uznawano za bezpłodne. Podobne badania kliniczne prowadzone są w wielu krajach na całym świecie, a liczbę dokonanych przeszczepów szacuje się na około 50. Sukcesem, czyli narodzinami zdrowego dziecka pochwalić mogą się tylko zespoły ze Szwecji i USA, choć w Brazylii i Czechach udało się osiągnąć ciąże kliniczne – mówi dr Karina Sasin.
– Reasumując, każde kolejne narodziny po przeszczepie macicy są wydarzeniem wyjątkowym dla pacjentki, jej rodziny, oraz dla wszystkich pacjentek z zespołem MRKH, gdyż przybliża nas do wprowadzenia przeszczepu macicy jako standardowej metody leczenia. Na razie nie w Polsce, ale u najbliższych sąsiadów (Czechy, Niemcy, Szwecja) już tak – dodaje.

Zespół MRKH

Większość kobiet, które kwalifikują się do przeszczepu macicy cierpi na zespół Mayera-Rokitansky’ego-Küstera-Hausera, czyli w skrócie MRKH. Jest to zespół wad rozwojowych, obejmujący wrodzony brak lub znacznego stopnia niedorozwój macicy i pochwy.

Wada ta dotyka jedną na cztery do pięciu tysięcy kobiet, nie jest to więc niezwykle rzadkie schorzenie. Wykrywa się je zazwyczaj dopiero w wieku nastoletnim, gdy dziewczynka nie dostaje miesiączki.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Time

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Rusza gdański program in vitro. Chętni mogą zgłaszać się po dofinansowanie

dofinansowanie in vitro w Gdańsku

Chętni z Gdańska mogą się już ubiegać o dofinansowanie zabiegów in vitro. W piątek miasto podpisało umowy z trzema klinikami, które będą realizować lokalny program leczenia niepłodności.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na rok 2017 zaplanowano realizację 102 zabiegów. W latach 2018 – 2020 po 211 zabiegów. Placówki, do których można się zgłaszać, to: Invimed,  INVICTA oraz Klinika Gameta.

Zobacz także: Problemy z gdańskim programem in vitro

Gdański program dofinansowania in vitro

Aby wziąć udział w programie pary muszą odprowadzać podatki w Gdańsku. Z refundacji mogą skorzystać kobiety w wieku od 25 do 40 lat (warunkowo do 42 lat) oraz osoby z chorobami nowotworowymi (od 18 lat).

Budżet na ten  cel to 1,1 mln zł rocznie.  Para będzie mogła skorzystać maksymalnie z trzech prób, miasto dopłaci do każdej z tych prób maksymalnie po 5 tys. zł. Szacuje się, że w Gdańsku problem niepłodności może dotyczyć nawet 720 par, czyli ok. 12-15 proc. gdańszczan.

Program dofinansowania zabiegów in vitro dla niepłodnych par jest inicjatywą prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i radnych Platformy Obywatelskiej. Ich program składa się z trzech modułów: edukacyjnego, wsparcia psychologicznego i dofinansowania procedur in vitro.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Dziennik Bałtycki, Gazeta Wyborcza, Radio Gdańsk

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Jak pokochać i zaakceptować siebie… niepłodną – felieton

Jak akceptować, lubić, kochać siebie, gdy pada diagnoza: niepłodność! – szczery do bólu i łez felieton. Ważne słowa o samoakceptacji przy niepłodności. Poznaj historię Ewy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Długo zbierałam się, by napisać te kilka słów. Jak akceptować, lubić, kochać siebie, życie, gdy pada diagnoza: NIEPŁODNOŚĆ. Ale wiem, że to ważne słowa, że chcę się tym z Wami podzielić.

Diagnoza: niepłodność =  śmierć upragnionych marzeń

Pamiętam, jak usłyszałam: diagnoza niepłodność. Poryczałam się przy pani doktor jak dziecko…. W głowie miałam tysiące myśli. Ja kobieta niepłodna? Przecież tak bardzo chce mieć dziecko!!!! Moje ciało i moja głowa tak bardzo się na to nie zgadzało. Jak to, ja żona nie dam mężowi upragnionego dziecka. Dręczyłam się pytaniami: Dlaczego ja? Co ja takiego zrobiłam? Wtedy miałam mnóstwo myśli i pytań. Najgorsze było to, że czułam się niewartościowa. Czułam, się wybrakowaną kobietą. Z uszczerbkiem. Wadliwa. Winna.

Wszystko się w moim życiu zaczęło zmieniać…

Początki były ciężkie: wizyty badania leczenie i zero wiedzy na temat niepłodności. Z miesiąc na miesiąc czekałam czy mi się spóźni okres.
Spóźnił się to robiłam test. Potem beta i nic. Przyszedł okres i od nowa…
Seks… eh zauważyłam że się zmieniło z mojej strony wiele. Inicjowałam współżycie z mężem zazwyczaj tylko dni płodne. Moje libido spadało do zera. Traktowałam seks jak zadanie a może uda się zajść w ciążę. Widziałam jak zmienia się moje ciało: waga górę lub stoi w miejscu, trądzik, hirsutyzm, rozstępy, cellulit, brzuch….jedyny plus cycki większe 🙂 I te cykle nieregularne i długie…
Z czasem zdobywałam wiedzę. Pomocny był internet, magazyn dla niepłodnych, rozmowy z osobami co mają ten sam problem.

W końcu powiedziałam sobie: dość!

Przyszedł czas gdy powiedziałam dość! Ja sama siebie „niszczę”.
Muszę się ogarnąć, bo inaczej popadnę w paranoję lub depresję.
Wzięłam się w garść. Wzięłam się za siebie. Robiłam i robię to, co mnie interesuje i to, co lubię. Otaczam się tylko prawdziwymi i pozytywnymi ludźmi. Odcięłam się od toksycznych i fałszywych tzw. znajomych. Przede wszystkim zaczęłam mówić głośno o niepłodności szanując przy tym czyjeś zdanie. Nigdy nie pozwoliłam na to, by ktoś coś mi narzucał.
Moje życie, moje sprawy, moje kredki i to ja koloruję tak jak ja chcę.
Z seksu z powrotem zaczęłam czerpać radość, kiedy przyjdzie nam ochota, a nie wtedy, gdy „trzeba”.
Nic na siłę, bo nie o to chodzi.
Zaczęłam cieszyć się życiem i małymi rzeczami. I wiecie co? Poczułam wreszcie że jestem w 100% wartościową kobietą, pomimo tego, że nie ma dziecka. Zauważyłam też jak ten czas niepłodności zmienił mnie, moje spostrzeżenia i poglądy. Zmienił mnie… już nie jestem tą samą Ewą.

Samoakceptacja niepłodności

Dekalog staraczki Ewy:

  • Wiem jedno, że warto robić coś dla siebie, by być szczęśliwą.
  • Warto pomyśleć o sobie trochę w walce z niepłodnością.
  • Warto mieć nadzieję.
  • Nie warto się obwiniać. To nie ja, to natura zaszwankowała.
  • Warto rano spojrzeć w lustro i powiedzieć: dam radę, jestem silna.
  • Warto wstać po upadku i iść do przodu.
  • Warto uwierzyć w siebie.
  • Warto wierzyć w swoje marzenia.
  • Najważniejsze dla mnie to jest zrozumienie i wsparcie.
  • Żyje się raz. Życie jest zbyt piękne i trzeba się cieszyć każdym dniem i łapać garściami ile się da.

POLECAMY:

Felieton – Dziewczyna w windzie

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Najmłodszy wcześniak świata ma już trzy lata. „To cud”

najmłodszy wcześniak świata ma już trzy lata
fot. Fotolia

W 2014 roku w Teksasie narodził się najmłodszy wcześniak na świecie. Dziewczynka ma teraz trzy lata i wbrew prognozom lekarzy cieszy się niesamowicie dobrym zdrowiem.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

35-letnia matka dziecka Courtney Stensrud, w okresie ciąży była hospitalizowana z powodu zakażenia łożyska. Lekarze poinformowali ją wtedy, że tylko szybki poród może uratować życie jej córeczki. Leżąc na oddziale Courtney wspomina, jak gorączkowo przeszukiwała internet w celu odnalezienia choćby jednego przypadku porodu w 21 tygodniu ciąży. Zero wyników.

Zobacz także: Jak wspierać rodziców wcześniaka?

Najmłodszy wcześniak świata ma już trzy lata

Po porodzie lekarz ostrzegł Courntey, że jej dziecko ma bardzo małe szanse na przeżycie i odradzał reanimację. Kobieta zapytała lekarza, czy mimo wszystko spróbuje uratować jej córeczkę. Zgodził się i tak na świecie pojawił się „cud” – jak o swojej córce mówi dziś Stensrud.

W momencie narodzin dziewczynka ważyła niecałe pół kg. Większość pediatrów w USA jest zdania, że dzieci urodzone przed 22. tygodniem ciąży mają niewielkie szanse na przeżycie. Jednak wbrew wszelkim przeciwnościom, dziewczynka świetnie się rozwija, cieszy się dobrym zdrowiem i chodzi do przedszkola, gdzie osiąga równie dobre wyniki co inne dzieci.

– Jeżeli nie wiedziałeś, że jest wcześniakiem, pomyślałbyś, że jest zwykłą trzylatką – powiedziała matka dziewczynki w rozmowie z CNN.

Zobacz także: Sesja porodowa – czy warto to rozważyć?

Przypadek dziewczynki może okazać się przełomowy dla nauki

Przypadek córki Stensrud jest wyjątkowy, ponieważ nie wszystkie przedwczesne porody kończą się szczęśliwie. Historia dziewczynki może zostać wykorzystana przez lekarzy i pomóc w zredukowaniu zgonów przy przedwczesnych porodach.

Informacje na temat zdrowia dziewczynki pojawiły się zaledwie kilka dni po opublikowaniu danych organizacji The March of Dimes. Dane te mówią o wzroście przedwczesnych porodów w USA już drugi rok z rzędu.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.