Przejdź do treści

Kryzys w związku i jak go przeżyć

362.jpg

Czy kryzys to coś złego? Dlaczego się pojawia? Jak sobie z nim radzić? Jeśli dwoje ludzi jest ze sobą blisko, to siłą rzeczy wcześniej czy później dojdzie między nimi do konfliktu interesów. Jesteśmy przecież różni, możemy mieć odmienne potrzeby, doświadczenia, wartości, zainteresowania itd. Kryzys to jednak coś więcej niż kłótnia. To trudny okres w związku, który – jeśli relacja ma dalej trwać – wymaga przewartościowań.

W relacji intymnej mogą pojawiać się różnego rodzaju kryzysy wynikające z trudnych sytuacji, m. in. konfliktów wokół granic między pokoleniami (np. nadmierny wpływ rodziny jednego z partnerów na związek), problemów finansowych, zawodowych, zdrowotnych (fizycznych i psychicznych), starzenia się czy utrat. Kryzysy mogą się również wiązać ze sprawami, które czasem trudniej dostrzec, np. z nierozwiązanymi konfliktami czy niespełnionymi (nie zawsze świadomymi) potrzebami jednego bądź obojga partnerów.

Ponieważ wchodzimy w związki bogaci w doświadczenie wcześniejszych relacji, a w szczególności tych pierwszych, tj. z matką oraz z ojcem, to funkcjonujemy w nich w sposób często mocno zabarwiony przeszłością. Taka świadomość może pomagać zorientować się, co się dzieje, gdy spostrzeżemy, że nasze uczucia są nadmierne (np. wybuchamy, gdy tylko coś idzie nie po naszej myśli albo pojawiają nam się w głowie czarne scenariusze dotyczące zdrady czy wypadku samochodowego, gdy tylko partner jest chwilę spóźniony). Może też być odwrotnie – że nie czujemy czegoś, co myślimy, że w danej sytuacji naturalne byłoby czuć (np. nie tęsknimy pod nieobecność ukochanego czy ukochanej, a z kolei gdy dochodzi do spotkania po rozstaniu sami jesteśmy zaskoczeni ilością wygłaszanych przez siebie pretensji). W takich sytuacjach, najprawdopodobniej na teraźniejsze reakcje wpływa przeszłość.

Kiedy funkcjonujemy pod silnym i w pewnych aspektach niezbyt konstruktywnym wpływem przeszłych relacji, to łatwiej może dochodzić do konfliktów i kryzysów w obecnym związku (bo np. łatwo się czujemy niekochani albo zaatakowani). Szczególnie wówczas, gdy przyczyny trudności i sporów leżą w przeszłości partnerów, potrzeba głębszej refleksji. Ważne jest by zdobyć się na szczerość emocjonalną wobec siebie samych, czyli spróbować uświadomić sobie, co się właściwie z nami dzieje na poziomie emocjonalnym, a także w jaki sposób tworzymy sytuację, w której znalazł się nasz związek.

Chociaż mniejsze bądź większe kryzysy w intymnym związku wydają się nieuchronne, to można o nich myśleć jako o szansie na rozwój; głębszą, bardziej satysfakcjonującą więź. Wspólne, twórcze przejście przez kryzys na ogół cementuje związek. Jeśli we dwoje nie dajecie rady, możecie chcieć skorzystać z profesjonalnej pomocy: psychoterapeuty pracującego z parami albo indywidualnie. Pomocne mogą też okazać się warsztaty dla par mające na celu lepsze wzajemne poznanie się i zrozumienie, a także poprawienie komunikacji, co ma szansę zaowocować ponownym zbliżeniem się partnerów do siebie. A biorąc pod uwagę, że według badania Rodzina – jej współczesne znaczenie i rozumienie przeprowadzonego przez CBOS w 2013 r. szczęście rodzinne jest podstawową wartością jaką 78% Polaków deklaratywnie kieruje się w życiu codziennym, a zdaniem aż 85% respondentów człowiekowi do szczęścia potrzebna jest rodzina, jest o co walczyć…

 

Więcej o rozwiązywaniu problemów małżeńskich i komunikacji w związku w artykule Jak budować mosty w 4 numerze magazynu Chcemy być rodzicami dostępnym w salonikach prasowych oraz sprzedaży internetowej już w połowie czerwca.

Magdalena Kaczorowska-Korzniakow

jest psychologiem, psychoterapeutką i tłumaczem. W swojej pracy terapeuty kieruje się Kodeksem Etycznym PTPP. Prowadzi indywidualną psychoterapię dorosłych i dzieci.

Problem z wyborem odpowiedniej metody antykoncepcyjnej

359.jpg

Według sondażu opublikowanego w ostatnim numerze czasopisma Contraception, kiedy kobiety stoją przed wyborem odpowiedniej dla nich metody antykoncepcyjnej, pracownicy służby zdrowia powinni być świadomi, że kwestie, które chcą omówić, mogą różnić się od tego, co kobiety chcą usłyszeć.

Kobiety zainteresowane tym tematem w większości przypadków otrzymują informacje jedynie na temat skuteczności różnych metod w zapobieganiu ciąży. Jednakże, naukowcy z Dartmouth College przeprowadzili badanie, w którym okazało się, że informacje tego typu znalazły się dopiero na piątym miejscu, jeśli chodzi o kwestie, które interesują pacjentki.

Badacze przeprowadzili ankietę wśród 417 kobiet w wieku 15-45, a także wśród 188 interdyscyplinarnych członków opieki zdrowotnejw Stanach Zjednoczonych. Obie grupy zostały zapytane o to, co ma największe znaczenie przy podejmowaniu decyzji o wyborze metody antykoncepcyjnej. Badanie oceniali wagę 34 pytań.

Naukowcy odkryli wiele różnic. Pacjentki za najważniejsze uznały pytanie o bezpieczeństwo metody antykoncepcyjnej, natomiast według grupy dbającej o opiekę zdrowotną – sposób, w jaki należy daną metodę stosować.

Kolejna informacja, która była bardzo ważna dla kobiet (26%), a mniej dla pracowników opieki zdrowotnej (16%) dotyczyła potencjalnych skutków ubocznych.

„Wszystko wskazuje na to, że kobiety mają trudności w wyborze metody antykoncepcyjnej, która najlepiej pasuje do ich indywidualnych potrzeb i preferencji”, powiedziała główna autorka badania, Kyla Donnelly z Dartmouth Institute for Health Policy & Clinical Practice. „Nasze wyniki wskazują, że ten rozdźwięk między zagadnieniami, które interesują kobiety, a tym, co chce omówić personel medyczny może być kluczowym czynnikiem takiego stanu rzeczy.”

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Co mają szpilki do orgazmu?

357.jpg

Niższe i wyższe, kolorowe lub klasyczne czarne, z zaokrąglonym lub wydłużonym noskiem. Szpilki od dawna są uwielbiane przez kobiety, wzbudzając jednocześnie zachwyt u płci przeciwnej. Jak się okazuje, poza walorami estetycznymi, wysokie obcasy mają również wpływ na nasze życie seksualne.

Maria Cerutto z włoskiego uniwersytetu w Weronie przeprowadziła badanie, które udowadnia wpływ szpilek na życie erotyczne. W badaniu wzięło udział ponad 60 kobiet w wieku poniżej 50. roku życia, u których dr Cerutto sprawdzała aktywność elektryczną mięśni Kegla, współodpowiedzialnych za orgazm. Kobiety chodzące na szpilkach, u których stopa jest ustawiona zwykle pod kątem 15 stopni od podłoża, co odpowiada obcasowi o wysokości 5 – 7 cm, charakteryzowały się aktywnością mięśni mniejszą o 15% niż u kobiet chodzących na płaskim obcasie. Oznacza to, że mięśnie Kegla są bardziej rozluźnione, przez co ich możliwość kurczenia zwiększa się. W długoterminowej perspektywie skutkiem jest poprawa umięśnienia miednicy, przez co wzrasta podniecenie seksualne i intensywność orgazmu. Ponadto napinanie i rozluźnianie mięśni Kegla podczas stosunku jest dodatkową stymulacją dla partnera. Niestety wraz z wiekiem mięśnie Kegla rozluźniają się, podobny wpływ wywiera na nie ciąża i poród. Istnieją jednak ćwiczenia, które mogą pomóc w utrzymaniu ich sprawności (o których pisaliśmy w numerze 02 naszego Magazynu Chcemy Być Rodzicami).

Ortopedzi ostrzegają jednak przed niekorzystnym wpływem chodzenia w szpilkach na kręgosłup oraz stawy. Należy więc wybierać mądrze i pamiętać o umiarze podczas wyboru wysokości obcasa.

 

Źródło: www.focus.pl

Katarzyna Wielgus

farmaceutka