Przejdź do treści

Kościół nie poprze ustawy o in vitro

415.jpg

Katolicka Agencja Informacyjna poinformowała, że episkopat zajmie krytyczne stanowisko wobec projektu ustawy o leczeniu niepłodności.

Dlaczego? W jednej z opinii, przygotowanych na potrzeby Zespół Ekspertów Konferencji Episkopatu ds. Bioetycznych, można przeczytać, że „w perspektywie nauczania Kościoła nie ma możliwości poparcia tego projektu w procedurze legislacyjnej”.

Według Kościoła, ustawa nie systematyzuje formy leczenia bezpłodności w Polsce, lecz poddać kontroli państwa olbrzymi „przemysł in vitro”, jaki miałby dziś działać w szarej strefie.

Problemem jest także fakt, że wszystkie zabiegi in vitro miałyby być finansowane ze środków NFZ. Według przeciwników ustawy, zapłodnienie pozaustrojowe nie jest metodą leczenia niepłodności, lecz środkiem zastępczym.

Innym zarzutem jest „brak ograniczeń podmiotowych dawców i biorców” komórek rozrodczych oraz zarodków. Projekt ustawy przewiduje możliwość korzystania z in vitro zarówno dla małżeństw, jak i osób pozostających w pożyciu oraz singielek.

Z kolei zarodek będzie mógł zostać utworzony z komórek rozrodczych danej pary, przy pomocy komórek rozrodczych innego, anonimowego dawcy lub z komórek rozrodczych dwóch innych zewnętrznych dawców.

Nie zostały także ustanowione żadne ograniczenia wiekowe osób chcących skorzystać z in vitro czy oddać komórki. „Zwraca uwagę fakt, że projektodawca nie przewidział żadnego wymogu trwałości związku, jak również okresu leczenia bezpłodności, przez który tej trwałości można by było domniemywać” – podsumowuje ekspert Episkopatu.

Brak ochrony zarodków

Według ekspertyzy „zarodek został zrównany z pozycją komórki, tkanki czy organu. Jest traktowany jako rzecz wyjęta z obrotu, ale również pozbawiona jakichkolwiek stosunków osobistych, w tym opieki wynikającej z relacji filialnych”. Zwrócono także uwagę na to, że w tym momencie ma obowiązku ochrony zarodków, a ilość nadliczbowych zarodków jest nieograniczona, co może prowadzić do „utylizacji” bumarłych komórek rozrodczych lub zarodków.

Kolejna uwaga dotyczy faktu, że projekt ustawy nie przewiduje prawa dziecka do poznania swojej „tożsamości biologicznej” – będzie mogło poznać informacje jedynie o dacie i miejscu urodzenia oraz stanie zdrowia dawcy komórek rozrodczych lub dawców zarodka.

W związku z powyższą ekspertyzą, „w perspektywie nauczania Kościoła katolickiego, nie ma możliwości poparcia tego projektu w procedurze legislacyjnej”.

 

 

Źródło: http://www.tokfm.pl

 

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Arsen w niemowlęcych paznokciach

413.jpg

Badanie Dartmouth College wykazuje, że paznokcie dziecięce są niezawodnym źródłem informacji na temat tego, czy jako płód dziecko było narażone na ekspozycję na arsen.

Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że narażenie na ekspozycję arsenu w okresie płodowym i wczesnym życiu, może mieć szkodliwy wpływ na dzieci.

Paznokcie u stóp u płodu zaczynają się rozwijać w pierwszym trymestrze ciąży, co czyni z nich dokładny pomiar ekspozycji na arsen w trakcie trwania całej ciąży.

Ale w próbce 170 par matka-niemowlę z New Hampshire, naukowcy ustalili, że płód był wystawiony na stosunkowo niskie stężenie arsenu w macicy. Jako biomarker, stosując spektrometr mas z jonizacją w plazmie sprzężonej indukcyjnie (ICP-MS).

Wyniki pokazują, że podwojenie ilości arsenu w paznokciu matki po porodzie, oznaczało 54%-owy wzrost ilości arsenu w próbce paznokcia dziecka, w porównaniu do 20% wzrostu przy podwojeniu ilości arsenu w próbce moczu matki. Ponadto, podwojenie ilości arsenu w paznokciu i moczu matki, wiązało się z 68%-owym wzrostem stężenia arsenu w paznokciu niemowlęcia.

„W życiu płodowym ekspozycja na arsen występuje poprzez picie wody i źródła żywieniowe matki, a niemowlęce paznokcie u stóp wydają się być solidnym biomarkerem do oceny narażenia na arsen w krytycznym okresie ciąży”, mówi prof. Margaret Karagas.

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Naczelna Rada Lekarska krytykuje projekt ustawy o niepłodności

411.jpg

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej skrytykowało ministerialny projekt ustawy o leczeniu niepłodności za to, że projektowane przepisy nie mówią o liczbie tworzonych i implantowanych zarodków, zrównują procedury przechowywania zarodków z tymi dotyczącymi komórek rozrodczych, oraz pozwalają na testowanie zarodków.

Prezydium NRL oświadczyło, że aktualne pozostaje stanowisko samorządu medyków z 18 września 2009 r. ws. proponowanych regulacji prawnych dotyczących niektórych problemów bioetycznych występujących w nowoczesnej medycynie.

W powyższym stanowisku Rada dostrzegła potrzebę przygotowania prawnych regulacji umożliwiających ratyfikowanie podpisanej przez rząd Konwencji z dnia 4 kwietnia 1997 r. o ochronie praw człowieka i godności istoty ludzkiej wobec zastosowań biologii i medycyny oraz dostosowujących polskie przepisy do wymagań dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 31 marca 2004 r. nr 2004/23/WE w sprawie ustalenia norm jakości i bezpiecznego oddawania, pobierania, testowania, przetwarzania, konserwowania, przechowywania i dystrybucji tkanek i komórek ludzkich i dyrektyw wykonawczych.

Zgodnie z ww. stanowiskiem NRL stwierdza, że „wobec ponad dwudziestoletniej praktyki stosowania w Polsce procedur z zakresu prokreacji medycznie wspomaganej, a w szczególności zapłodnienia pozaustrojowego i narastającej liczby problemów natury etyczno-prawnej związanych z tą dziedziną medycyny, należy określić ramy prawne dopuszczalności tych procedur, z jednoczesnym zapewnieniem odpowiedniej opieki medycznej parom cierpiącym z powodu niepłodności z jednej, a szczególnej ochrony życia dzieci poczętych z drugiej strony”.

W tym zakresie Rada opowiedziała się za przyjęciem dopuszczalności stosowania procedur zapłodnienia pozaustrojowego jako metody postępowania medycznego w przypadku niepłodności, z jednoczesnym przyjęciem ograniczeń chroniących życie, integralność i godność powołanego do życia embrionu ludzkiego.

Rada stoi na stanowisku, że, „wzorem regulacji obowiązujących już w wielu innych państwach świata, (…) niedopuszczalne powinny być wszelkie nieterapeutyczne ingerencje w genom ludzki, klonowanie, tworzenie tzw. chimer oraz hybryd, prowadzenie eksperymentów badawczych na embrionach, tworzenie tzw. zarodków nadliczbowych, przedimplantacyjna selekcja zarodków oraz implantowanie zarodków kobietom w wieku poprokreacyjnym”.

W swoim stanowisku Rada wskazała również, że pożądane jest powołanie instytucji nadzorującej prowadzenie działalności w zakresie zapłodnienia pozaustrojowego oraz zbudowanie systemu certyfikowania podmiotów do tego uprawnionych.

Źródło: mp.pl

Joanna Rawik