Przejdź do treści

Kontrowersje wokół in vitro nie gasną

W środę prezydent podpisał ustawę o leczeniu niepłodności. Do Trybunału Konstytucyjnego przekazał jeden jej zapis, mimo tego ustawa wejdzie w życie. Swoją decyzją dolał oliwy do ogania w gorącej dyskusji między przeciwnikami a zwolennikami in vitro.

– Nie jestem  prezydentem ludzkich sumień, tylko polskich obywateli – powiedział Bronisław Komorowski informując, że podpisał ustawę o in vitro. Jednocześnie jeden z jej punktów zamierza skierować do Trybunału Konstytucyjnego, pomimo tego ustawa w całości wejdzie w życie. Zdaniem prezydenta wątpliwości, co do zgodności z konstytucją i prawem międzynarodowym budzi zapis dotyczący możliwości pobierania komórek rozrodczych od dawcy, który jest niezdolny do świadomego wyrażenia zgody.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Jestem prezydentem polskich obywateli o zróżnicowanych światopoglądach, o odmiennych zaangażowaniach religijnych, o różnych sympatiach politycznych. Jestem przeciwnikiem pochopnego regulowania prawem ludzkich sumień – tłumaczył Komorowski podpisanie ustawy  – W moim przekonaniu rolą prezydenta jest dbanie o konstytucyjność ustaw – dodał.

Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Elżbieta Witek zapowiedziała, że jeśli jej partia wygra najbliższe wybory parlamentarne to złoży do projekt zmieniający ustawę o in vitro.  – Jeśli wyborcy zechcą zaufać PiS i będziemy mieli wpływ na to, co się będzie działo, to na pewno projekt zmieniający ustawę o in vitro złożymy – zapowiedziała.

Bardziej zdecydowany w swoich poglądach jest Episkopat Polski. – W trosce o najbardziej bezbronne istnienia ludzkie oraz w duchu odpowiedzialności przed Bogiem za sumienia powierzonych nam wiernych mamy obowiązek jeszcze raz przypomnieć, że – podobnie jak w przypadku aborcji – katolicy nie mogą stosować in vitro, m.in. dlatego, że kosztem urodzin jednej osoby ludzkiej niszczone są inne nienarodzone dzieci – uważa prezydium Komitetu Episkopatu Polski.

Jak czytamy w komunikacie wydanym biskupów, proszą oni „katolików oraz wszystkich ludzi dobrej woli, aby chronili każde życie ludzkie od chwili poczęcia, otaczając również opieką osoby narodzone przy zastosowaniu metody”.

Również abp Stanisław Gądecki zwrócił się do prezydenta jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej oraz przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski o przekazanie ustawy Sejmowi do ponownego rozpoznania lub skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego. Swoją prośbę motywował względami merytorycznymi, które wynikają z niezgodności ustawy z Konstytucją RP, w tym z fundamentalnym prawem nakazującym bezwarunkową ochronę i życia ludzkiego oraz poszanowanie przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka. – Ten apel jest nie tylko moim prawem, ale i obowiązkiem – zaznaczył abp Gądecki.

Bronisław Komorowski w liście do duchownego tłumaczył, że jego decyzja w tej spawie dyktowana była zarówno troską  o obywateli, jaki i szacunkiem do Episkopatu i jego roli w życiu społecznym. – Zapewniam Księdza Arcybiskupa, że w kwestii tak złożonej jak in vitro, rozbieżność poglądów jest radykalna, a rozpiętość oczekiwań – ogromna. Od apeli o prezydenckie weto, po apele o jak najszybsze podpisanie ustawy. Od przekonania, że to zgoda na zabijanie, po entuzjazm i nadzieję na wymarzone, a często i wymodlone, potomstwo. Zadaniem Prezydenta jest rozważenie wszystkich konsekwencji, jakie przyjęcie lub odrzucenie tej ustawy może spowodować w życiu Polaków – napisał w odpowiedzi Komorowski

– Zgadzam się też z Księdzem Arcybiskupem, że trzeba dbać o godność i szacunek dla każdego człowieka. Dlatego warto dostrzec, że ustawa wprowadza między innymi istotne regulacje prawne uniemożliwiające surogację, wybór płci dziecka na życzenie rodziców czy możliwość klonowania zarodków. – dodał prezydent.

Komentując podpisanie ustawy przez Bronisława Komorowskiego Ewa Kopacz nie kryła zadowolenia. – Spodziewałam się, że prezydent podpisze ustawę o in vitro, bo pamiętałam dokładnie słowa Bronisława Komorowskiego – przyznała premier.

 – 2600 dzieci urodziło się dzięki metodzie in vitro od połowy 2013 roku. To co najmniej 2600 powodów, dla których ta ustawa ma sens. Przeciwnicy tej ustawy uważają, że tylko oni mają prawo do tego, żeby urządzać ludziom życie. Jestem przerażona taką retoryką. Bo to znaczy, że gdyby w październiku dokonano wyboru i postawiono na tych ludzi, to nasze życie będzie pod dyktando tych, którzy wiedzą wszystko najlepiej, którzy dzisiaj mówią: my jesteśmy lepsi od innych, my wiemy lepiej od was, jak powinno wyglądać wasze życie – powiedziała Kopacz odnosząc się dyskusji na temat decyzji prezydenta.

Najprawdopodobniej w związku z przyjęciem przez prezydenta ustawy o in vitro szeregi Platformy Obywatelskiej opuścił senator, Stanisław Iwan. Polityk znany był ze swoich konserwatywnych poglądów. Podczas głosowania w Senacie nad ustawą opowiedział się przeciw jej uchwaleniu.
Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Zapłodnienie in vitro i hodowla zarodka – jak to wygląda? Wyjaśnia embriolog

Zabieg in vitro może być przeprowadzony różnymi technikami. Technika dobierana jest w zależności od jakości nasienia i wskazań lekarza. Zobacz na czym polegają różne rodzaje zapłodnienia in vitro i jak wygląda ocena zarodka?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Klasyczne zapłodnienie in vitro, czyli co?

W klasycznym zapłodnieniu komórki jajowe i liczne plemniki o prawidłowym ruchu znajdują się na jednej płytce, zaś zapłodnienie następuje samoistnie. Po następnych 18-20 godzinach, czyli praktycznie następnego dnia rano, komórki jajowe wypłukuje się z zawiesiny plemników i oddziela od warstwy komórek ziarnistych, a następnie sprawdza, czy doszło do zapłodnienia.

Na czym polega zapłodnienie ICSI?

Bardziej zaawansowaną techniką jest zapłodnienie ICSI (docytoplazmatyczna inekcja plemnika). Najczęściej wykonywana jest w sytuacji, gdy plemniki są mało ruchliwe, mają nieprawidłową budowę lub liczbę. Zabieg polega na wprowadzeniu wyodrębnionego plemnika do wnętrza dojrzałej komórki jajowej przy użyciu bardzo cienkiej igły mikromanipulacyjnej pod mikroskopem. Technika ta rozwiązuje problem przeniknięcia plemnika do komórki jajowej. Zalecana w przypadku męskiego czynnika niepłodności, konfliktu immunologicznego oraz po wcześniejszych niepowodzeniach leczenia niepłodności. Metoda ICSI zapewnia wyższy procent zapłodnienia komórek jajowych oraz wyższą jakość zarodków. Aby wykonać zapłodnienie ICSI młody embriolog musi przejść specjalistyczne szkolenie trwające niekiedy nawet rok intensywnej pracy.

In vitro krok po kroku – jak wygląda ocena zarodka?

Bezpośrednio po zapłodnieniu komórki jajowe są umieszczane w inkubatorach, w których przebywają do czasu transferu. W tym czasie poddawane są codziennej obserwacji, dzięki której możemy prześledzić te etapy rozwoju zarodka, które naturalnie odbywają się w organizmie matki.

Standardowo raz dziennie zarodki są oceniane pod mikroskopem. Takich ocen z reguły nie wykonuje się częściej, ponieważ należy unikać narażania zarodków na zmianę warunków środowiska, w których się rozwijają. Oprócz tej tradycyjnej techniki możliwa jest również stała, nieinwazyjna kontrola rozwoju zarodków. Dzięki zastosowaniu aparatu zwanego embrioskopem można stale obserwować rozwój zarodka – od chwili zapłodnienia, przez wszystkie stadia jego rozwoju, aż do transferu, bez konieczności wyjmowania go z inkubatora i narażania na zmiany temperatury i pH.

Kamera umieszczona jest wewnątrz inkubatora i w zadanym czasie np.: co 20 min wykonuje pojedyncze zdjęcia zarodków. Fotografie są przetwarzane w komputerze i na ich podstawie powstaje film dokumentujący rozwój poszczególnych zarodków, obejmujący cały okres jego hodowli. Analiza filmu pozwala wybrać do pierwszego transferu najlepiej rokujące embriony.

Czytaj też: Pobranie żeńskich i męskich komórek rozrodczych – przed in vitro – radzi embriolog

Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż powodzenie całej procedury in vitro w znacznym stopniu zależy od tego, czy powstałe zarodki mają odpowiedni potencjał rozwojowy, tzn. czy są zdolne do prawidłowych podziałów, zagnieżdżenia się w macicy i zapoczątkowania zdrowej ciąży. Tylko prawidłowo dzielący się i rozwijający zarodek ma szansę zapoczątkować ciążę. Właściwa ocena zarodków przed transferem wpływa na sukces w leczeniu metodą in vitro. Dodatkowo stanowi ona pomoc w wyborze zarodków o najwyższym potencjale rozwojowym a tym samym pozwala transferować mniejszą ich liczbę, przy jednoczesnym utrzymaniu wskaźników urodzeń.

Oceny,  którym poddawane są zarodki, mają na celu określenie ich potencjału rozwojowego. Embriolog obserwuje: tempo i sekwencję podziału komórek, ich wielkość i wygląd oraz stopień fragmentacji.

Embriolodzy na co dzień stają przed dylematem: ile zarodków i które zarodki transferować, a które zarodki zamrozić? Aby móc dokonać prawidłowego wyboru, każdy ośrodek medycznie wspomaganej prokreacji powinien opracować własny algorytm postępowania biorąc pod uwagę: stosowane przez laboratorium metody hodowli oraz sposób postępowania w czasie hodowli. Dodatkowo istotnym jest czy korzysta się z gotowych systemów oceny zarodków, czy z własnych systemów wypracowanych z kilku metod.

W literaturze spotkać możemy wiele systemów oceny zarodków, które różnią się między sobą sposobem punktacji poszczególnych cech z kolejnych etapów rozwoju zarodka

  • Cumulative Embryo Score (CES) Steer C. V. et al. Hum Reprod. 1992, 117-119. W którym na 2 dobę zarodki klasyfikuje się w 5 stopniowej skali ze względu na ilość i wielkość blastomerów oraz stopień fragmentacji. Następnie punktację morfologiczną każdego zarodka mnoży się przez liczbę blastomerów otrzymując wskaźnik jakościowy każdego zarodka CES.
  • Embryo Development Rating ( EDR) Cummins J. M. et al. .J In Vitro Fert Embryo Transf. 1986, 3(5):284-295. Jest to ocena rozwoju zarodka w stosunku do czasu po zapłodnieniu, w którym można się spodziewać „idealnego” tempa wzrostu. Długość cyklu to 11,9 godziny.
  • Graduated Embryo Scoring (GES) Fisch J. D. et al. Hum Reprod. 2001, 16(9):1970-1975. Ocena zarodków oparta na cechach z wczesnych etapów rozwoju zarodka tj . ułożeniu organizatorów jąderek, na ilości blastomerów oraz stopnia fragmentacji w pierwszym podziale komórkowym jak również ilości komórek i morfologii w 3 dniu.
  • Combined scoring system (CSS) Qian Y. et al. J. Zhejiang Univ Sci B. 2008, 9(8):649-655. Jest to modyfikacja powyższych ocen zarodków  poprzez połączenie oceny rozwoju wczesnych etapów rozwoju zarodka z oceną morfologiczną zarodków po 25 – 27 godzinach od zapłodnienia oraz z oceną w 3 dniu hodowli, a następnie ocenieniu w skali 0-100. Zarodki o najwyższym wyniku CSS wg tej metody powinny zostać wybrane do transferu.
  • Embryo Quality (EQ) Ten J. et al. Reprod Biomed Online. 2007, 14(1):40-48. Obecnie jest to najczęściej stosowany system oceny zarodków oparty na cechach morfologicznych w stosunku do czasu po zapłodnieniu.

W kumulatywnej ocenie jakości zarodków już po 16-18 godzinach od zapłodnienia obserwować można obecność dwóch przedjądrzy oraz dwóch ciałek kierunkowych. Przedjądrza powinny być umiejscowione centralnie, symetrycznie z taką samą ilością organizatorów jąderek NPB (Nucleolar precursor bodies) powyżej 3 a najlepiej od 5 do 7.  Przedjądrza powinny być gładkie, bez fragmentacji i ulokowane obok siebie wzdłuż lub prostopadle do ciałek kierunkowych.

W codziennej pracy można zauważyć, że pojedyncza ocena Z Score  nie zawsze pokrywa się z morfologią blastocyst. Może być to spowodowane tym, że liczba i ułożenie organizatorów jąderek może ulegać zmianom w czasie, co stwierdza się w obserwacji poklatkowej. Różne momenty obserwacji mogą dawać różną ocenę Z score. Jedynie użycie Embrioscopu pozwala więc na rzetelną obserwację i ocenę organizatorów jąderek.

Podobnie, jeśli chodzi o ilość przedjądrzy. O nieprawidłowym zapłodnieniu świadczyć może 1pn lub 3 i więcej przedjądrzy. Tylko stała obserwacja embryoscopowa pozwala na uchwycenie najważniejszych cech w rozwoju zarodka.

Inną opisywaną cechą  zygoty jest halo – przejaśnienie cytoplazmatyczne, którego obecność może świadczyć o dobrej jakości rozwoju zarodka na 3 i 5 dobę. Wg Senna i in. przejaśnienie cytoplazmatyczne jest jednym z najważniejszych czynników predykcyjnych dla implantacji (Senn at al. Hum Reprod. 2006,21(1):234-239). Inni autorzy wykazali, że halo może wpływać na wyższy odsetek urodzeń dzieci u pacjentek starszych, zaś u pacjentek dobrze prognozujących – nie odgrywa roli.

Wykazano korelację pomiędzy czasem pierwszego podziału a wskaźnikiem implantacji. Przy ocenie zarodków ważny jest czas podziału między zarodkiem 2 blastomerowym a 3 (wynoszący około 14h) i między 3, a 4 wynoszącym (1h)

Na morfologiczną ocenę zarodka w 2 i 3 dobie składają się trzy charakterystyczne cechy determinujące jego kumulatywną ocenę. Należą do nich: liczba blastomerów i ich symetria oraz stopień fragmentacji .

Czterokomórkowe zarodki w drugiej dobie mają największą zdolność implantacji a wskaźnik ciąż jest zredukowany po transferze zarodków z nieparzystą liczbą blastomerów (Hardarson T. et al. Hum Reprod. 2001, 16(2):313-318).

Autor: dr n. biol. Piotr Sieczyński,  Centrum Leczenie Niepłodności Kriobank.

POLECAMY:

In vitro – 9 rzeczy, których prawdopodobnie o nich nie wiesz

 

dr n. biol. Piotr Sieczyński

embriolog, diagnosta laboratoryjny w Klinice Kriobank w Białymstoku.

Wypowiedź profesor o in vitro szokuje…

endometrioza

In vitro to kaprys rodziców, którzy chcą wybrać cechy i płeć dziecka lub chcą mieć dziecko z noblistą – to cytat profesora z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Zobacz, kto wypowiedział te słowa?!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W Białymstoku zakończyła się V edycja Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Otoczmy Troską Życie”. Wśród tematów znalazły się m. in. kwestie związane z klauzulą sumienia. W podsumowaniu konferencji na stronie internetowej www.radiomaryja.pl pojawiła się relacja z konferencji w której prof. dr hab. n. med. Alina Midro z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku tak wypowiada się o kwestii in vitro.

In vitro a wady rozwojowe

Cytaty zachowane z pytaniami autorów tekstu:

– Będąc genetykiem, znając mechanizmy powstawania różnych wad rozwojowych, zauważyłam, że wśród moich pacjentów są dzieci z in vitro, które mają wady rozwojowe, które są spowodowane samą procedurą – cytujemy wypowiedź prof. dr hab. n. med. Alina Midro z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Jak dodaje, „cała procedura tzw. in vitro nie zawsze kończy się tylko wadami rozwojowymi”.

– Mało kto bierze pod uwagę fakt, że bardzo dużo dzieci ginie z powodu tej metody, bo są uszkodzenia. Jeżeli jest właściwie tylko trzy proc. urodzeń dzieci po stu próbach, to zastanówmy się, ile dzieci ginie z powodu naszej interwencji – podkreśla lekarka.

In vitro – zwykły kaprys par, czy metoda leczenia niepłodności?

„Tak zwany zabieg in vitro to dla niektórych nie tylko rzekoma konieczność, ale w poszczególnych wypadkach zwykły kaprys.

– In vitro robi się również, żeby można było wybrać płeć, żeby można było wybrać cechy, żeby można było połączyć swoją komórkę jajową np. z jakimś wielkim noblistą. Jeden z noblistów ma teraz 258 dzieci z uwagi na wykorzystanie jego materiału – zaznacza prof. Alina Midro”.

Czytaj też: Gameta to nie zarodek?

O opinie w tej sprawie poprosiliśmy 3 lekarzy z Białegostoku zajmujących się leczeniem niepłodności. Odmówili komentarza w sprawie.

Przedstawiciele UM tak skomentowali sprawę:

– Przytaczany wywiad dla rozgłośni radiowej oraz konferencja, podczas których Pani prof. dr hab.  A. Midro wygłosiła swoje opinie nie miał oficjalnego patronatu uczelni – dodaje Marcin Tomkiel, Rzecznik Prasowy Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. – Trudno jest mi komentować wybrane fragmenty wypowiedzi Pani prof. A. Midro. Nie mamy wiedzy, która część opinii miała prywatny, światopoglądowy, a która stricte naukowy charakter. Uczelnia nie ingeruje w wiarę, czy światopogląd swoich pracowników.

Więcej odpowiedzi rzecznika uczelni tu: Uniwersytet odpowiada w sprawie kontrowersyjnej wypowiedzi profesor o in vitro

In vitro – kaprys, czy jedyny ratunek niepłodnych par

Tezy o wadach dzieci z in vitro, które jest fanaberią komentują:

Prof. dr hab. Marian Szamatowicz, prof. dr hab. Sławomir Wołczyński
Klinika Rozrodczości i Endokrynologii Ginekologicznej Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

Leczenie niepłodności nie jest fanaberią, nie polega na doborze koloru oczu, wyborze płci czy stosowaniu nasienia Noblisty. Nie ma dowodów w piśmiennictwie, że sama procedura in vitro powoduje wady rozwojowe i można zauważyć je jako efekt leczenia tą metodą.

Słynna już  bruzda u dzieci po in vitroprzeszła do niechlubnej historii. Zdecydowana większość dzieci po leczeniu metodami rozrodu wspomaganego medycznie jest zdrowa, ma normalny iloraz inteligencji a nieznaczny wzrost odsetka wad w porównaniu do populacji nieleczonej spowodowany jest wiekiem pacjentki,  czasem oczekiwania na ciążę niektórymi czynnikami niepłodnościowymi.

Czytaj więcej całego komentarza profesorów w tej sprawie klikając tu.

Co o tym sądzicie? Piszcie jesteśmy ciekawi waszych opinii w tej sprawie.

Wypowiedź prof. Midro możesz obejrzeć w wywiadzie dla Telewizji Trwam:

Źródło: radiomaryja.pl

POLECAMY:
Fakty i mity o niepłodności

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Uniwersytet odpowiada w sprawie kontrowersyjnej wypowiedzi profesor o in vitro

„Nie mamy wiedzy, która część opinii miała charakter prywatny, światopoglądowy, a która stricte naukowy” – odpowiada rzecznik prasowy Uniwersytetu Medycznego.
Po tym, jak opublikowaliśmy tekst z wypowiedzią profesor o in vitro, w sieci zawrzało [Jeśli chcesz przeczytać tekst kliknij tu: Wypowiedź profesor o dzieciach z in vitro szokuje].

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Pani Profesor Midro wykazała się kompletną ignorancją. W moich oczach jako genetyk jest skończona – skomentował w mediach społecznościowych prof. dr hab. n. med. Jacek Malejczyk, kierownik Katedry i Zakładu Histologii i Embriologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Wypowiedź prof. Midro jest tak skandaliczna, że aż ciężko to jakkolwiek skomentować. – uważa dr Karina Sasin, lekarka, naukowiec, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych, doktorantka w Karolinska Institutet.Skandaliczne jest, że lekarka, profesor, pracownik naukowy i dydaktyczny uczelni opowiada publicznie tak wierutne bzdury! W żadnym z krajów Unii Europejskie nie wolno selekcjonować zarodków pod względem potencjalnych cech fenotypowych, nawet płci. W chwili obecnej brak jest wiarygodnych badań naukowych odpowiadających na pytanie czy pośród dzieci urodzonych dzięki metodom rozrodu wspomaganego częściej występują wady wrodzone. Dane literaturowe jasno wskazują, że nie sama metoda poczęcia, a przyczyna niepłodności czy inne wskazania do IVF są czynnikiem ryzyka dla wystąpienia wad wrodzonych u potomstwa. Bardzo chciałabym wiedzieć w których klinikach leczenia niepłodności laureaci Nagrody Nobla są dawcami nasienia. Marzę, aby zrobić sobie dziecko z noblistą, najlepiej z fizyki lub chemii, .”

Uniwersytet medyczny odpowiada w sprawie wypowiedzi swojego pracownika:

– Uniwersytet Medyczny w Białymstoku jest otwarty na ścieranie się naukowych poglądów w dziedzinie medycyny – Marcin Tomkiel, Rzecznik Prasowy Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. – Wśród kadry mamy wybitnych specjalistów zajmujących się  in vitro, jak również osiągnięcia w postaci pierwszego w Polsce dziecka poczętego tą metodą w Białymstoku. (…)  Wśród naukowców mamy także osoby sceptycznie nastawione do in vitro, a badające inne metody leczenia niepłodności. Obie strony dyskutują wymieniając naukowe argumenty, a swoje badania publikują w prestiżowych wydawnictwach w kraju i za granicą.

Następnie rzecznik prasowy „otwartej uczelni na ścieranie się naukowych poglądów” odcina się od wypowiedzi swego pracownika.
– Przytaczany wywiad dla rozgłośni radiowej oraz konferencja, podczas których Pani prof. dr hab.  A. Midro wygłosiła swoje opinie nie miał oficjalnego patronatu uczelni – dodaje rzecznik prasowy UM w Białymstoku. – Trudno jest mi komentować wybrane fragmenty wypowiedzi Pani prof. A. Midro. Nie mamy wiedzy, która część opinii miała prywatny, światopoglądowy, a która stricte naukowy charakter. Uczelnia nie ingeruje w wiarę, czy światopogląd swoich pracowników.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że prof. Midro jest kierownikiem Zakładu Genetyki Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

POLECAMY:

Tezy o wadach dzieci z in vitro, które jest fanaberią obalają profesorowie z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Odmówił sprzedaży klinice in vitro powołując się na klauzulę sumienia

Fot.fotolia

Sytuacja niczym z filmu Barei. Jednej z warszawskich klinik leczenia niepłodności odmówiono sprzedaży wagi medycznej z powodu… własnego sumienia właściciela sklepu. Komentuje Jan Hartman.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rzecz dotyczy jednej ze znanych i renomowanych warszawskich klinik leczenia niepłodności FertiMedica.
– Zamówiliśmy wagę medyczną w sklepie internetowym i otrzymaliśmy odpowiedź, że zamówienie nie zostanie zrealizowane – opowiada Marta van der Toolen, prezes zarządu FertiMedica Centrum Płodności. – Koleżanka zadzwoniła, by dowiedzieć się, co stoi na przeszkodzie w realizacji zamówienia. To, co usłyszała wprawiło ją w osłupienie.

Właściciel sklepu oznajmił pracownikowi kliniki leczenia niepłodności, że nie może sprzedać towaru, bo zapoznał się z profilem działalności kliniki i dokonanie transakcji nie jest zgodne z jego… sumieniem.

– Jest to niezgodne z prawem, kuriozalne i oburzające – dodaje Marta van der Toolen.

Sumienie i religia nie pozwoliła na sprzedaż wagi dla kliniki in vitro

Właściciel sklepu intenetowego z wagami potwierdza, że takie zdarzenie miało miejsce.

Początkowo rzeczywiście odmówiłem powołując się na własne sumienie, bo jak wiadomo, my, chrześcijanie, uważamy, że dziecko powinno poczynać się tylko w naturalnych warunkach – wyjaśnia właściciel (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) internetowego sklepu z wagami z siedzibą w Warszawie. – Sprzedaż wagi dla kliniki in vitro wydała mi się niezgodna z moim sumieniem. Jednak po przeanalizowaniu swoich możliwości prawnych, które nie pozwalają mi na niezgodzenie się na sprzedaż oddzwoniłem do kliniki z propozycją sprzedaży. Nie chroni mnie niestety żadna klauzula prawna, jak na przykład lekarzy.

Jednak okazało się, że klinika już wagę kupiła w innym sklepie.

Kupno wagi dla kliniki in vitro a klauzula sumienia – komentuje etyk

O komentarz w sprawie poprosiliśmy etyka, filozofa i znanego publicystę.

– Takie zachowanie jest spowodowane napiętnowaną w społeczeństwie opresją  władzy o podłożu instytucjonalnym, ideologicznym, co powoduje paraliżujący lęk o charakterze pseudoreligijnym i politycznym a realizuje się w takich lękowych opresyjnych zachowaniach – uważa prof.  Jan Hertman. – Przejawia się to w formie racjonalizacji lęku tłumaczonego względami etycznymi wymierzonymi przeciw in vitro.

Czy klinika złoży skargę na religijnego przedsiębiorcę?

– Nie zamierzamy podejmować żadnych kroków w tej sprawie, gdyż naszym zadaniem jest pomoc pacjentom – mówi Marta Van Der Toolen. – Szkoda nam czasu na dochodzenie swoich praw w tej żenującej kwestii na drodze formalnej.

Sprawa rozeszła się szybko i wywołała falę negatywnych komentarzy i ogromne oburzenie spowodowane tym incydentem.

Nam najbardziej spodobał się ten komentarz:
A może dzwońmy do nich, pytajmy, interesujemy, a potem rezygnujmy bo słyszeliśmy, że stosują klauzulę sumienia i zwykła ludzka uczciwość nie pozwala nam kontynuować zamówienia, i musimy kupować gdzieś indziej.

* Na prośbę właściciela sklepu usunęliśmy dane osobowe z tekstu.

POLECAMY:

Skandal z bilbordem o in vitro

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.