Przejdź do treści

Konsekwencje poronień

385.jpg

Kobiety, które w młodości straciły ciążę, w późniejszym wieku rekrutują się do grupy podwyższonego ryzyka chorób układu krążenia – donoszą naukowcy na łamach najnowszego wydania czasopisma „Annals of Family Medicine”

Naukowcy z Centrum Opieki Medycznej oraz Prewencji  (CPCP) ze Szpitala na Rhode Island przeanalizowali dane 77 701 kobiet znajdujących się w bazie danych rejestrującej zdarzenia położnicze. Spośród tej grupy u 30,3 proc. pacjentek zanotowano utratę ciąży, u 2,2 proc. odnotowano urodzenie martwego dziecka, natomiast u kolejnych 2,2 proc. oba zdarzenia. Naukowcy przeanalizowali dalsze incydenty zdrowotne rejestrowane u tych pacjentek i odnaleźli kilka ciekawych prawidłowości.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Okazało się, że współczynnik wystąpienia choroby niedokrwiennej serca u kobiet, które straciły ciążę co najmniej raz w ciągu życia wyniósł więcej

portale medyczne

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Program leczenia niepłodności według ministra zdrowia. Połowa placówek nie spełniła wymogów

Ośrodki leczenia niepłodności - konkurs Ministerstwa Zdrowia
Pixabay

We wrześniu 2016 roku Ministerstwo Zdrowia ogłosiło konkurs na placówki, które w ramach programu prokreacyjnego będą oferowały kompleksowe leczenie niepłodności. Okazało się jednak, że większość klinik nie spełniło wymogów resortu. Ministerstwo zdecydowało się zatem ogłosić kolejny plebiscyt i zmieniło kryteria kwalifikacji.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pierwsze pary miały zostać objęte leczeniem w 2017 roku, jednak tak się nie stanie, ponieważ wciąż brakuje odpowiednich ośrodków. Zgodnie z założeniem Ministerstwa Zdrowia, na jedno województwo przypadać miał jeden ośrodek leczenia niepłodności.

Ośrodki leczenia niepłodności – konkurs Ministerstwa Zdrowia

Okazało się, że większość klinik nie spełnia wymogów narzuconych przez resort. Po ogłoszeniu konkursu w ubiegłym roku, zgłosiło się 20 placówek, jednak połowa odpadła. Siedem z nich nie miało statusu szpitala klinicznego lub szpitala utworzonego przez uczelnię medyczną, co było wymogiem ministerstwa.

Pod koniec września 2017 r. ministerstwo ogłosiło nowy konkurs. W tym roku zgłaszać się już mogły także placówki samorządowe, które udostępniają bazę szpitalną na rzecz publicznej uczelni medycznej. Dzięki temu do konkursu zakwalifikowało się Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii z Opola, które w pierwszym plebiscycie odpadło – pisze Gazeta Prawna. Centrum otrzymało 1,44 mln zł na stworzenie m.in. laboratorium andrologicznego.

Na czym będzie polegał program Ministerstwa Zdrowia?

Obecny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zdecydował o wygaszeniu rządowego programu in vitro. Na czym zatem miałby polegać nowy program leczenia niepłodności? Jak podaje Gazeta Prawna, chodzi tu głównie o pogłębioną diagnozę oraz opiekę psychologiczną nad pacjentami. Na stronie MZ można natomiast przeczytać o najważniejszych celach programu. Wśród nich wymieniono:

  • poprawę stanu zdrowia uczestników w zakresie zidentyfikowanych chorób utrudniających posiadanie potomstwa;
  • podniesienie kwalifikacji i umiejętności lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, lekarzy specjalistów oraz położnych w zakresie czynników wpływających na występowanie niepłodności oraz wczesnego wykrywania przyczyn niepłodności;
  • określenie przyczyn niepłodności wśród uczestników;
  • wzrost jakości udzielanych świadczeń w zakresie kompleksowej diagnostyki niepłodności;
  • zabezpieczenie płodności wśród pacjentek leczących się z powodów onkologicznych poprzez utworzenie Banku Tkanek Germinalnych.

Zobacz także:

Kontrowersyjna ustawa przegłosowana. Czy to koniec lokalnych programów in vitro?

Klauzula sumienia a prawa reprodukcyjne

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Gazeta Prawna, Ministerstwo Zdrowia

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Program prokreacyjny działa tylko „na papierze”. Niepłodni pacjenci nadal nie mogą korzystać z leczenia

Fot. fotolia
Fot. fotolia

O tym, że rusza program ochrony zdrowia prokreacyjnego oficjalnie informował minister zdrowia ponad rok temu. Realnie od tamtego czasu nie przyjęto jeszcze żadnych pacjentów z zakresu leczenia niepłodności. Niepłodne pary są zdezorientowane i z niecierpliwością czekają.  Resort tymczasem deklaruje, że przyjmowanie pacjentów rozpocznie się do końca tego roku.
Rządowy program wpierania in vitro zamknięto w połowie ubiegłego roku, a pacjenci z niepłodnością do dziś nie doczekali się alternatywy. Minister zdrowia otworzył uroczyście Program Kompleksowej Ochrony Zdrowia Prokreacyjnego nie w momencie, gdy był on gotowy na przyjęcie pacjentów, tyko w czasie, gdy zaczęły się jedynie prace przygotowawcze (konkursy ofert, nabór personelu oraz doposażenie placówek w sprzęt medyczny). To jest bardzo mylące dla niepłodnych par, gdyż oni bardzo liczą na pomoc i gdy usłyszeli, że będą mieli taką możliwość chcieli z niej skorzystać. Nie powinno więc dziwić, że rozżaleni pacjenci wydzwaniają z pytaniami do wyłonionych w drodze konkursu przez ministerstwo ośrodków referencyjnych z pytaniem, kiedy w ramach realizacji programu będą udzielane świadczenia medyczne.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Staramy się z mężem o dziecko od 7 lat. Nie mamy pieniędzy na  leczenie w prywatnych klinikach, więc dla nas taka możliwość to ostatnia deska ratunku. Każdy kolejny rok to dla nas wieczność… – mówi z żalem pani Milena (prosi o anonimowość).

Leczenie niepłodności: wybrano 17 ośrodków referencyjnych

Gdzie będzie można uzyskać świadczenie a gdzie nie?
Do tej pory w przeprowadzonych na przełomie 2016 i 2017 r. postępowaniach konkursowych resort zdrowia wyłonił 17 ośrodków referencyjnych, w tym 4 w Warszawie i 2 we Wrocławiu, 2 w województwie pomorskim. Założeniem ministerstwa było wyłonienie co najmniej 16 realizatorów  programu, po jednym w każdym województwie.

Na ten moment brakuje podmiotów w czterech województwach: kujawsko-pomorskim, lubuskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim.

Ośrodki przygotowują się do przyjęcia niepłodnych pacjentów

Łódzki Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki, który otworzył Klinikę diagnostyki i leczenia niepłodności pod koniec zeszłego roku to pierwszy ośrodek, który miał niepłodnym parom gwarantować pomoc w zakresie leczenia prokreacyjnego. Czy tak się dzieje?

Kupujemy jeszcze sprzęt medyczny, udzielamy porad pacjentom, jednak do tej pory nie było hospitalizacji wyjaśnia nam Beata Aszkielaniec, rzecznik prasowy CZMP w Łodzi.



Oznacza to jedynie tyle, że placówka rozpoczęła przyjmowanie pacjentów w samych poradniach. Otwarcie kliniki nie oznaczało uruchomienia rządowego programu. Kompleksowe przyjmowanie pacjentów będzie możliwe dopiero z końcem roku.

Centrum Ginekologii Położnictwa i Neonatologii w Opolu przygotowuje się do udzielania świadczeń z zakresu leczeniu niepłodności. Została podpisana umowa na utworzenie laboratorium andrologicznego, które powstanie do końca 2017 r. Tam również trwa procedura konkursowa na doposażenie ośrodka w sprzęt medyczny.

Przyjęcia pacjentów dopiero pod koniec roku – czekamy na wyjaśnienia ministerstwa

Jak zapewnia resort w wywiadzie m.in dla Rzeczpospolitej – rp.pl i portalu politykazdrowotna.com pacjenci mają być przyjmowani do końca roku a w ośrodkach trwają jeszcze prace modernizacyjne oraz kompletowanie niezbędnego sprzętu i aparatury medycznej. Na nasze pytania odnośnie realizacji rządowego programu rekreacyjnego jeszcze nie uzyskaliśmy odpowiedzi od rzecznika ministerstwa zdrowia. Jak tylko poznamy szczegóły odnośnie przyjęć pacjentów i możliwości leczenia, będziemy informować.

POLECAMY:

Ostatnia szansa na in vitro. Czy rząd zniszczy ich marzenia?

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Rokowania w leczeniu niepłodności – zobacz co mówią najnowsze dane udostępnione przez ESHRE

Fot fotolia
Fot fotolia

Najnowsze wyniki badań leczenia niepłodności mówią, że: wśród kobiet, które rozpoczęły leczenie 71 proc. urodzi dziecko w ciągu najbliższych 5 lat. Zobacz, ile z nich urodzi po in vitro, inseminacji a ile zajdzie w ciążę w sposób naturalny.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nie wiele jest badań oceniających rokowania i stopień sukcesu w leczeniu niepłodności w całej historii leczenia niepłodnych par.

Rokowania w leczeniu niepłodnych par

Jakie są szanse na posiadanie dziecka dla par rozpoczynających leczenie niepłodności i ile ciąż pojawiło się w wyniku terapii ART, IUI i oraz w wyniki naturalnego poczęcia?

wśród kobiet które rozpoczną leczenie niepłodności2

Zaprezentowane wyniki badań leczenia niepłodności mówią, że: wśród kobiet, które rozpoczęły leczenie 71 proc. urodzi dziecko w ciągu najbliższych 5 lat. Z czego 57 proc. z nich w wyniku leczenia a 14 proc. z nich zajdzie w ciążę w sposób naturalny.

Badanie, którego wyniki udostępnia European Society of Human Reproduction and Embryology (ESHRE) zostało wykonane w Daniin i obejmuje wszystkie kobiety rozpoczynające leczenie płodności w publicznych i prywatnych klinikach z homologicznymi gametami w latach 2007-2010.

POLECAMY:

Niepłodność niszczy twoje małżeństwo?

Przyczyny i objawy niepłodności

Dlaczego nie umiemy rozmawiać o niepłodności

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Skandal z bilbordem o in vitro – sprawę bada policja. Uwaga drastyczne zdjęcia!

plakat in vitro

Kielczan tak oburzył plakat o in vitro, że zaczęli wzywać policję. Czy mieli rację? Tak, zdecydowanie!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ogromne kontrowersje wywołała wystawa pod kościołem w Kielcach, zaprezentowana przy jednej z głównych ulic. Na rozstawionych bilbordach zamieszczono drastycznie zdjęcia z równie bulwersującymi podpisami. Oprócz zdjęć zaprezentowanych i podpisanych jako martwy płód najwięcej emocji wzbudzał plakat z napisami, że dzieci poczęte z in vitro „mrozi się w beczkach, potem porzuca chore oraz zabija te, u których wykryto wady”.

– Według mnie to najbardziej prostacka próba uderzenia w godność człowieka. Człowieka narodzonego w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego jak i jego rodziców – mówi Małgorzata Marenin, mieszkanka Kielc, działaczka społeczna, nauczycielka i przewodnicząca Stowarzyszenia Stop Stereotypom. – To atak na bezbronne dzieci i parszywa stygmatyzacja.

Kielecka działaczka nie poprzestała na krytyce. Tak bardzo oburzyły ją zdjęcia z wystawy, że o sprawie zawiadomiła policję.
– Złożyłam zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i zażądałam ścigania osób za to odpowiedzialnych – powiedziała Małgorzata Marenin, ze stowarzyszenia Stop Stereotypom. – Oparłam się na art. 256kk, czyli nawoływaniu do przestępstwa i podałam policji wszystko: propagowanie mowy nienawiści na tle dyskryminacyjnym wobec dzieci z in vitro, przedstawianie ich jako chorych, gorszych, niekochanych i niechcianych, opieranie się na kłamliwych danych i statystykach.

Bilbord z napisem:  „Co się robi z dziećmi z in vitro?”

Zdaniem Marenin pokazanie, że dzieci z in vitro się mrozi w beczkach, zabija i porzuca może być…
– Prostym przekazem wręcz instrukcją dla fanatyka katolickiego, który wie że kościół nienawidzi dzieci urodzonych w wyniku zapłodnienia pozaustrojowegoi może uznać to za wskazanie do przemocy wobec nich – dodaje. – To nieludzkie, nienormalne i oburzające.

Okazuje się, że wystawa bulwersuje nie tylko ją.  Zawiadomienie na policję zgłosiło więcej osób.

– Zarówno wczoraj, jak i dzisiaj mieliśmy zgłoszenia w sprawie plakatów z tej wystawy – mówi st. sierż. Damian Janus, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. – Jedni alarmowali z pytaniem o to, czy są one zgodne z prawem, drugie zawiadomienie dotyczyło tego, że nawołują do przemocy. Badamy sprawę…

Na pytanie z plakatu: „Co się robi z dziećmi z in vitro” działaczka odpowiada:

– Dzieci z in vitro się kocha! Ale wy, pseudowyznawcy Boga tego nie wiecie! – ostro kwituje Marenin.

Całe wydarzenia skomentowała na mediach społecznościowych Barbara Nowacka, polityk udostępniając informacje o plakacie in vitro z komentarzem:

Propaganda anty in-vitro. Kłamstwa, nienawiść i manipulacja – napisała Barbara Nowacka.

Zdaniem kieleckiej działaczki obraza dzieci z in vitro, oraz ich rodziców to nie wszystko. Wystawa jej zdaniem również naraża psychikę dzieci przechodzących główna ulicą w Kielcach na drastyczne obrazy przemocy.
Autorem wystawy jest Fundacja Pro-prawo do życia, która niedawno była również autorem zamieszania w stolicy. Warszawiacy również protestowali przeciwko zamieszczaniu na olbrzymich bilbordach drastycznych zdjęć zakrwawionego płodu.

Polecamy:

Kampania ministra oburza wielu, rani niepłodnych

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.