Przejdź do treści

Kolejny projekt ustawy w sejmie – tym razem więzienie za antykoncepcję?

Nowy projekt ustawy antyaborcyjnej w Sejmie - kolejne granice przekroczone?

Dyskusji i kolejnym projektom nad ustawą „antyaborcyjną” nie widać końca. W sejmie jest już następna radykalna propozycja. Chociaż tym razem kobiety mają nie być karane więzieniem za przerywanie ciąży, to pojawia się mowa o nielegalności hormonalnych środków antykoncepcyjnych.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Marszałek nadał już bieg projektowi, który stworzony został przez Polską Federację Ruchów Obrony Życia (która „skupia 136 ruchów i organizacji podejmujących działania na rzecz obrony życia i rodziny”). Zmianą jest przede wszystkim fakt, że kobieta dopuszczająca się przerwania ciąży nie podlega karze. Ukarana (pozbawieniem wolności do lat 3) może zostać zaś osoba, która spowoduje śmierć poczętego dziecka. A jak czytamy:

„§24. Dzieckiem poczętym jest człowiek w prenatalnym okresie rozwoju, od chwili poczęcia – to jest od połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej, do rozpoczęcia porodu.”

Co ważne, jeśli dziecko poczęte poniesie śmierć, ale działania lekarza były niezbędne z powodu bezpośredniego zagrożenia życia kobiety, lub „dziecka poczętego w razie ciąży mnogiej”, nie będzie on pociągnięty do odpowiedzialności. Punktem kluczowym wydaje się tu być określenie „bezpośrednie niebezpieczeństwo”, bowiem długotrwałe zagrożenie żadnym tłumaczeniem już nie będzie, jak zaznacza „oko.press”. Podobnie nie będzie dyskusji jeśli chodzi na przykład o ciążę spowodowaną gwałtem.

Coś co wydaje się wzbudzać dodatkowe kontrowersje to zapis:

„Art. 154a. Kto wytwarza, wprowadza do obrotu, reklamuje, zbywa lub nieodpłatnie udostępnia środek o działaniu poronnym lub antynidacyjnym, podlega karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.”

Oznacza to, że tak zwane pigułki „po” będą nielegalne (chociaż z określaniem ich jako środki „o działaniu poronnym” nie zgadza się wielu lekarzy). Środku antynidacyjne zapobiegają zaś zagnieżdżeniu zapłodnionej komórki w ścianie macicy. Teoretycznie „standardowa” antykoncepcja hormonalna powinna być więc wciąż dostępna, ale zakazane mogłyby stać się między innymi spirale domaciczne. Można będzie pójść za to „siedzieć” na 2 lata.

Samo zło?

Jest to kolejne pole do dyskusji. Ciekawe tylko, czy wszyscy jej uczestnicy wiedzą o czym mowa. „Antykoncepcja długoterminowa nie ogranicza par, którym zmieniły się plany życiowe: w każdej chwili, w porozumieniu z lekarzem, można zrezygnować z tej formy kontroli urodzeń i rozpocząć starania o powiększenie rodziny” – pisaliśmy w naszym portalu. Co więcej, zdarza się, że za problemy z zajściem w ciążę odpowiada nieprawidłowy poziom hormonów w organizmie. Wtedy leczenie farmakologiczne, indywidualnie dobrane przez lekarza, jest ogromnym sprzymierzeńcem w staraniach. Nie takie leki hormonalne złe, jak je malują.

Rodzina to jest siła

W projekcie, który trafił do Sejmu w formie petycji, jest także mowa o popularnych zajęciach WDŻ, które miałyby: „obejmować wiedzę o wartości rodziny, ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, oraz o zasadach odpowiedzialnego rodzicielstwa, mając za cel kształtowanie, utrwalanie i promowanie „kultury życia”.”

Rzeczywiście dużo jest mowy o wsparciu rodzin w wychowaniu i opiece nad dziećmi, co się chwali. Szkoda tylko, że „odpowiedzialne rodzicielstwo” zdaje się tu mieć tylko jedną, mało elastyczną wizję.

Źródło: „oko.press” / projekt Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Palenie w ciąży wpływa na płodność przyszłych pokoleń

palenie w ciąży a płodność
Palenie w ciąży może mieć wpływ na zdrowie przyszłych pokoleń / fot. Pixabay

Badania wykazują, że palenie papierosów zmniejsza kobiecą płodność. Jednakże, coraz częściej pojawiają się dowody na to, że palenie w czasie ciąży obniża płodność córki palaczki i i zwiększa szanse na wystąpienie raka i astmy u kolejnych pokoleń.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Australijscy naukowcy przeprowadzili eksperymenty na myszach- samice przez pięć tygodni były trzymane w pomieszczeniu, w którym wdychały dym papierosowy. Również w okresie ciąży i karmienia młodych, samice narażone były na obecność dymu.

Po porodzie, z potomstwa „myszy palaczek” wyselekcjonowano samice, które rozmnożono, tworząc tym samym kolejne pokolenie (F2). Po pewnym czasie również z nich wyselekcjonowano samice, które wydały na świat potomstwo (pokolenie F3).

Dym papierosowy obniża płodność następnych pokoleń

Naukowcy przez 9 miesięcy badali, jak dym papierosowy wpłynął na płodność kilku następnych pokoleń myszy. Okazało się, że u samic z pokolenia F2 proliferacja (czyli silne rozrastanie) komórek macierzystych jajników zostało zredukowane w porównaniu z innymi samicami.

Jednak najbardziej zauważalną zmianą u F2 był znacznie bardziej wydłużony czas potrzebny na poczęcie oraz wydłużony czas pomiędzy ciążami. U pokolenia F3 zauważono natomiast nieznaczny wzrost liczby oocytów i pęcherzyków, a zarodek w ich ciele rozwijał się już prawidłowo.

Opis i wyniki badań opublikowano na łamach Human Reproduction 1 czerwca 2017 roku.

Zobacz także:

Palenie w ciąży może zniszczyć wątrobę dziecka – sprawdź najnowsze badania

Bierne palenie zabija płodność i prowadzi do wcześniejszej menopauzy

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Human Reproduction

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Kontrowersyjne plakaty o in vitro na uniwersytecie. Władze uczelni reagują

Kontrowersyjne plakaty o in vitro na UMCS
Pixabay

„Aborcja jest zabiciem dziecka”, „Ponad 70 proc. dzieci poczętych z in vitro nie może się normalnie rozwijać” – takie i inne równie szokujące hasła mogli na plakatach przeczytać studenci i pracownicy Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Ktoś bezprawnie zamieścił je w szklanej gablocie, władze uczelni zareagowały błyskawicznie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„60 – 90 proc. dzieci poczętych z in vitro ginie przed narodzeniem” Po dokonaniu aborcji: 100% badanych kobiet doświadcza smutku, poczucia straty, 73% czuje się nieswojo w obecności dzieci, 69% czuje niechęć do współżycia seksualnego, 61% zaczęło nadużywać alkoholu, 23% podjęło próby samobójcze”. To tylko niektóre z kontrowersyjnych treści, które w piątek pojawiły się przy wejściu do Zakładu Anatomii Porównawczej i Antropologii na UMCS.

Kontrowersyjne plakaty o in vitro na UMCS

Kto je tam zamieścił? Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że musiał to być pracownik uniwersytetu, ponieważ gablotka zamykana jest na kluczyk. Jak poinformowała rzecznik UMCS Aneta Adamska, plakaty zostały umieszczone bez wiedzy i zgody władz Wydziału Biologii. Władze uczelni zareagowały błyskawicznie- plakaty zdjęto już w sobotę i zapowiedziano rozmowę dyscyplinującą z pracownikiem, który samowolnie umieścił treści w budynku.

KOD reaguje

Zdjęcia z lubelskiego Wydziału Biologii zobaczyła jedna z lokalnych działaczek KOD, która z wykształcenia jest biologiem. Kobieta zauważa, że informacje na temat aborcji zawierają dane liczbowe, nie ma jednak żadnej informacji na temat źródła, z którego zostały zaczerpnięte.

Z kolei treści dotyczące in vitro są jej zdaniem nacechowane negatywnie, co może budzić wątpliwość co do rzetelności danych. Działaczka podejrzewa, że autor „wystawy” zrobił ją na własną rękę. KOD wystosował już oficjalny list do rektora uczelni. Zdaniem działaczy uniwersytet nie jest miejscem do eksponowania treści „pod którymi śmiało mogliby podpisać się członkowie organizacji reprezentujących skrajne stanowisko”. Ponadto w liście zwrócono uwagę że dane oparte są na nieudokumentowanych źródłach.

Zobacz także:

Oszustwo metodą na „ciążę z in vitro”. Ukradła 10 tysięcy złotych

Siostry zakonne modlą się w intencji par starających się o dziecko

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Tok FM, TVP Info

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Siostry zakonne modlą się w intencji par starających się o dziecko

Modlitwa za pary starające się o dziecko
Modlitwa za pary starające się o dziecko

Czy wiecie, że każdego 8. dnia miesiąca wspólnota sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Gdańsku wspiera modlitwą małżeństwa starające się o dziecko?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Modlitwa o dziecko – wystarczy wysłać swoje imię

Od lutego 2017 roku na liście pojawiło się już ponad 200 par z Polski, Włoch, Francji i USA. Małżeństwo, które nie mogą uczestniczyć we wspólnym zgromadzeniu a pragną, by w ich intencji również siostry odmówiły modlitwę mogą przesyłać swoje imiona drogą mejlową na adres: kobietajestboska@gmail.com lub poprzez fanpage; www.facebook.com

Zgodnie z informacją zawartą na tej stronie fb Kobieta jest boska już 8 par spośród tych,  w intencji których się modlono zaszło w ciążę!

Modlitwa o dziecko przez facebooka i mejla

Na wskazanym fanpage widnieje komunikat:

 

DZIEŃ MODLITWY ZA PARY STARAJĄCE SIĘ O POTOMSTWO – wydarzenie na facebooku

Starasz się o dziecko? 
Może ktoś z Twojej rodziny pragnie zostać rodzicem?
A może chcesz wspierać innych swoją modlitwą?
Jeśli odpowiedziałeś na któreś z tych pytań TAK – jest to wydarzenie dla Ciebie!

„Badania pokazują, że w Polsce aż 15% par pragnących potomstwa, boryka się poważnymi problemami zajścia w ciążę. Dlatego tym goręcej zapraszamy Cię do wzięcia udziału w DNIU MODLITWY ZA PARY STARAJĄCE SIĘ O POTOMSTWO.
Każdego 8-go dnia miesiąca będziemy łączyć się w modlitwie za małżeństwa starające się o dziecko. Nie ważne czy jesteś z Gdańska, Warszawy czy Nowego Jorku! Możesz przyłączyć się do naszej akcji będąc w każdym miejscu świata poprzez ofiarowanie: Mszy Świętej w intencji pary, Koronki do Miłosierdzia Bożego czy Różańca.
Przyłącz się do akcji i zaproś do niej swoich bliskich i znajomych!
bo… „Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20)”

fragment z postu wydarzenia fb Kobieta jest boska

POLECAMY:

Modlitwa o dziecko  za wstawiennictwem Św. Rity

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Genialnymi MEMAMI w niepłodność – ta kobieta śmiechem rozbraja ból, jak ona to robi?!

"Jeśli praktyka prowadzi do perfekcji, to nasze dzieci będą doskonałe." / Fot. hilariously_infertile  Instagram
"Jeśli praktyka prowadzi do perfekcji, to nasze dzieci będą doskonałe." / Fot. hilariously_infertile Instagram

Bez poczucia humoru i dystansu nieraz trudno byłoby wytrzymać. Przykład? Oto seria komicznych Instagramowych postów, którą stworzyła jedna ze staraczek. Nie sposób się przy nich nie uśmiechnąć. Nawet jeśli początkowo ma to być śmiech przez łzy!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Sarah (internetowy pseudonim, który powstał by kobieta mogła zachować prywatność) ma 35 lat i jest nauczycielką pochodzącą z Nowego Jorku. hilariously_infertile [red. zabawnie_niepłodna] – bo tak nazywa się jej konto, to sposób nie tylko na wyrażenie własnych emocji, ale też wsparcie i danie nadziei innym zmagającym się z niepłodnością parom.

Sarah wykorzystuje konwencję memów i video do otwartego mówienia o wszelkich aspektach jej niepłodności. Począwszy od niewygodnych momentów, w których członkowie rodziny wciąż pytają, kiedy będzie miała kolejne dziecko, kończąc na tym, ile wkładek higienicznych powinna kupić kobieta stosująca progesteron w czopkach” – czytamy na „Daily Mail”.

Otwartość z jaką Sarah dzieli się swoim doświadczeniem jest rzeczywiście dla wielu osób nie do przeskoczenia. Stąd też postanowiła ona używać w sieci pseudonimu. Nie sądzi bowiem, że „szkolne środowisko doceniłoby [jej] otwarte mówienie o pochwie na łamach całego internetu”. Nie zaprzestaje jednak swoim działaniom i ma nadzieję, że wniesie tym choćby odrobinę światła do i tak ciężkiego świata niepłodnych. Dzięki własnym doświadczeniom zdaje sobie sprawę, jak wiele niezrozumienia i poczucia osamotnienia może się z tym wiązać. Memami pokazuje, że nikt nie musi być z problemem sam. „Reprezentuję każdą kobietę, która przeszła lub jest w trakcie przechodzenia przez leczenie niepłodności” – mówi Sarah.

Kobieta ma obecnie dwoje dzieci. Jedno ma 4 lata i na świecie pojawiło się dzięki inseminacji. Drugie – roczne – urodziło się dzięki metodzie in vitro. Jednymi z przyczyn jej trudności są zmagania z PCOS i niedoczynnością tarczycy. Starania o dziecko nie były więc w jej przypadku łatwe. W prawdziwie kryzysowym momencie mąż zaproponował by napisała książkę o tym, co przeżywa w trakcie leczenia. Postanowiła zacząć właśnie od internetu – dziś wydaje się, że była to słuszna decyzja!

Jest to kolejny przykład na to, jakie wsparcie można znaleźć w sieci: „Poronienie i strata dziecka – fotografie, które rzucają na te trudne doświadczenia światło szczerości–  widziałaś już te fotografie?

 

Jeśli jesteś w ciąży, przez chwilę nie będę z tobą rozmawiać. To nic osobistego, po prostu nienawidzę twojej macicy!

 

Powinnam znaleźć jakieś hobby? Czy hobby kiedykolwiek wyleczyło raka lub cukrzycę? Nie? Zgadnij co… niepłodności też to nie wyleczy!

 

Wciąż czekam na pozytywny wynik testu ciążowego.

 

Jaki mamy dziś dzień? 15 dzień cyklu… tzn. dziś jest wtorek.

 

Ktokolwiek powiedział: „Za pieniądze szczęścia nie kupisz”, nie musiał nigdy płacić za in vitro.

Źródło: „Daily Mail”hilariously_infertile Instagram

 

Zobacz też:

Poród okiem matki – perspektywa, która chwyta za serce!

Ciało po porodzie – szczere zdjęcia! Kobiecość, piękno, macierzyństwo niejedno ma imię

Piękno nie zawsze jest perfekcyjne – zdjęcia, które każda kobieta powinna zobaczyć!

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.