Przejdź do treści

Kolejny poseł Kukiz’15 popiera Prawo Klawitera

refundacja in vitro w Szczecinku

Jeszcze kilka dni projekt ustawy o in vitro stał pod znakiem zapytania. Dwóch posłów wycofało swoje poparcie, ale na ich miejsce pojawił się poseł Józef Brynkus (Kukiz’15).

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pierwotnie pod projektem ustawy o in vitro podpisało się 19 posłów. Jednak podczas piątkowego głosowania w Sejmie, pięciu posłów wnioskodawców podjęło decyzję o odrzuceniu projektu w pierwszym czytaniu. Kilka dni później dwóch z nich oficjalnie wycofało swoje podpisy. Pojawiła się szansa, że jeśli pozostali zrobią to samo, projekt trafi do kosza.

Zmiana decyzji

W ubiegłym tygodniu (28 września) swoje podpisy spod projektu wycofało dwóch posłów Ruchu Kukiz’15: Andrzej Kobylarz i Paweł Grabowski.

– Jeśli in vitro jest jedną możliwością powołania nowego życia to ludzie powinni mieć do niego prawo – przekonywał poseł Grabowski.

Odsiecz

Józef Brynkus popiera Lex KlawiterPo wycofaniu poparcia projekt in vitro stanął pod znakiem zapytania. Wystarczyło, aby zdanie zmieniło trzech kolejnych posłów i dokument trafiłby do kosza. Na ratunek przybył Józef Brynkus, poseł Ruchu Kukiz’15. Tym samym zmniejszają się szanse na to, że projekt zmian w ustawie upadnie. Józef Brynkus jest doktorem habilitowanym nauk humanistycznych. W roku 2012 został wykluczony z PiS, w 2015 został wybrany posłem z okręgu chrzanowskiego. Wcześniej bezskutecznie ubiegał się o mandat radnego powiatu wadowickiego.

 

Co dalej?

Zgodnie z art. 36 Regulaminu Sejmu, do czasu zakończenia drugiego czytania posłowie wnioskodawcy mogą wycofać swoje poparcie dla projektu złożonego przez nich w sejmie. Obecnie pod projektem ustawy o ochronie życia i zdrowia nienarodzonych dzieci poczętych in vitro widnieje 18 podpisów. Aby prace nad projektem były możliwe konieczne jest poparcie min. 15 posłów.

 

brynks

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.

Żylaki powrózka nasiennego a niepłodność

żylaki powrózka nasiennego a niepłodność
Fotolia

Żylaki powrózka nasiennego są jedną z najczęstszych przyczyn męskiej niepłodności. Zazwyczaj wykrywa się je dopiero wtedy, gdy mężczyzna diagnozuje swoją płodność.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czym są żylaki powrózka?

Odpowiadają za 12 – 40 proc. przypadków męskiej niepłodności. Dzieje się tak ze względu na zwiększony przepływ krwi i, co za tym idzie, podniesienie temperatury w mosznie. Powoduje to zwolnienie wytwarzania plemników i zmniejszenie ich liczby. Prawidłowa produkcja plemników przebiega w temperaturze 36,6 stopni Celsjusza, natomiast jeżeli temperatura jest za wysoka, może dojść do nieprawidłowości związanych z ich wytwarzaniem.

Czy żylaki powrózka zawsze wiążą się z niepłodnością?

Żylaki nie zawsze są powodem niepłodności, jednak często są odpowiedzialne za zmianę jakości nasienia, co zauważyć można w badaniach.

Jak można wyleczyć żylaki powrózka?

Żylaki powrózka usuwa się operacyjnie. Istnieje kilka metod, które różnią się skutecznością, możliwymi powikłaniami, czy wymaganiami sprzętowymi. Do jednej z najbardziej popularnych metod należy „klasyczna” operacja, podczas której z nacięcia przedniej ściany jamy brzusznej dociera się do struktur powrózka. Następnie poszerzone naczynia żylne podwiązuje się i przecina. Ta metoda ma jednak najniższy odsetek wyleczeń, a najwyższy – powikłań.

Obecnie najskuteczniejszą metodą leczenia jest laparoskopowe podwiązanie i przecięcie żył nasiennych (Laparoscopic Varicocele Ligation LVL). Do naczyń powrózka dociera się od strony jamy otrzewnej. Następnie na przedniej ścianie jamy brzusznej wykonuje się do trzy nacięcia długości od 5 do 10 mm, przez które wprowadza się światła z kamerą i narzędzia, pozwalające lekarzowi operować.

Jaka jest szansa na poprawę płodności po zakończeniu leczenia?

76 proc. mężczyzn wyleczonych z żylaków powrózka nasiennego zauważono poprawę płodności. Wyniki parametrów nasienia są zdecydowanie lepsze, co skutkuje możliwością naturalnego lub wspomaganego poczęcia dziecka.

Zobacz także:

Jakie badania ma wykonać mężczyzna od roku bezskutecznie starający się o dziecko?

7 sposobów na zniszczenie nasienia – czy wiesz, co sam sobie robisz?

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

„I znów nie ma drugiej kreski…” – 6 sposobów na poradzenie sobie z negatywnym wynikiem testu ciążowego

negatywny test ciążowy

Nie dla wszystkich testy ciążowe są łaskawe. Jeśli miesiąc po miesiącu, znów i znów, uderza w ciebie negatywny wynik, nietrudno mieć w sobie równie negatywne emocje. „Szczerze mówiąc, nawet nie wiem ile wykonałam w przeciągu ostatnich trzech i pół roku negatywnych testów ciążowych. Wyobrażam sobie, że pewnie mogłabym do tego dojść, gdybym zaczęła dogłębnie liczyć, ale kto chciałby w to wchodzić? Poradziłam sobie już z rozczarowaniem, które przychodziło z każdym z tych negatywnych testów, nie ma więc potrzeby znów się z tym spotykać” – pisze Aela.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Trzy lata, kilka cykli in vitro, dwa niezwykle dewastujące poronienia i głębokie poczucie porażki, które raz po raz wracało. Kobieta przyznaje, że zmagania z niepłodnością i utraty ciąż potrafią niezwykle „ściągać w dół”. Z drugiej strony pisze: „Im dłużej w tym jesteś, im dłużej jesteś częścią tej okrutnej gry, tym bardziej uczysz się, jak znosić wzloty i załamania z tym wszystkim związane. Zderzenie z negatywnym testem ciążowym zdecydowanie jest jednym z załamań. Są jednak sposoby, które wypracowałam, by przez te wszystkie lata radzić sobie z rozczarowaniem” – czytamy na „Babble.com„.

Jak poradzić sobie z negatywnym wynikiem testu ciążowego?
1. Zapełnij kalendarz
Nie chodzi o to, by unikać przeżywania emocji, które się w tobie pojawią. Sednem jest raczej wsparcie, jakie niosą ze sobą bliscy. Postaraj się więc spędzić dzień, w którym wykonujesz test, w towarzystwie przyjaciółki, partnera, czy rodziców. Może to być spacer z psem, na który pójdziecie wspólnie. Może to być kolacja w ulubionej knajpce. Razem postarajcie się o małe przyjemności. To one pozwolą ci skupić się na miłości i energii, które możesz od nich dostać i wykorzystać w dalszych staraniach.
2. Zjedz pudełko lodów
Może wydawać się to nienajlepszy sposób na ukojenie trudnych emocji, bo w końcu nie do tego służy jedzenie. Aela pisze jednak: „Poważnie. Zrób to. Nie sugeruję, żebyś zawsze radziła sobie z uczuciami poprzez topienie smutków w pudełku lodów, ale są momenty kiedy wydaje się to być właściwe. Zdecydowanie jest to jeden z nich. Prawdopodobnie masz za sobą dwa tygodnie czekania oraz cały czas przygotowań do ciąży, podczas którego robisz wszystko książkowo i jesz same zdrowe, dobre dla płodności produkty. Pozwól sobie na dzień, czy noc łakomstwa – uważaj tylko, by nie zrobić z tego nawyku” – czytamy poradę staraczki.
3. Wyloguj się
Odsunięcie się na moment od współczesnej technologii i pędu codzienności jest niezwykle ważne. Wyłączenie się ze świata wirtualnego pomoże znaleźć dystans.
Masz 100% gwarancji, że w dzień wykonania negatywnego testu ktoś w twoich mediach społecznościowych ogłosi albo a) że jest w ciąży, b) że urodziło mu się dziecko. Nie musisz od razu tego widzieć. Daj sobie czas na odłączenie i naładowanie WŁASNYCH baterii.
4. Zanurz się w seriale
Swego rodzaju „odłączenie się” od siebie i realnego świata może być na krótką metę dobrym sposobem. „Nie mierz się z trudnościami właśnie w ten dzień. One jutro wciąż tam będą. Jeśli jest to po prostu dla ciebie za dużo do zniesienia, nie rób tego. Przynajmniej nie dzisiaj” – czytamy rady Aeli. Co wydaje się być w nich kluczowe? Danie sobie czasu na przeżycie niezwykle silnych i trudnych emocji. Nie na wszystkie musimy być gotowi od razu. Rozczarowanie, ból, bezsilność – z tym może wiązać się negatywny wynik testu ciążowego. Jeśli dziś nie chcesz się z tym mierzyć, pozwól sobie na to. Co ważne, wcale nie będzie oznaczało to twojej słabości!
5. Rozważ przerwę w staraniach
Około rok temu odpuściłam. Byłam wykończona staraniami” – opowiada Aela. Kobieta czuła, że na dany moment dała z siebie wszystko. Potrzebowała teraz czasu na odbudowanie poczucia własnej wartości i siły. Potrzebne jej one były nie tylko do samych starań, ale przede wszystkim do odnalezienia w sobie nadziei. Wiedziała, że któregoś dnia znów wróci do walki o marzenie bycia rodzicem. Tak też się stało.
Wciśnięcie pauzy podczas tej podróży jest trudną do podjęcia decyzją – wszyscy chcemy mieć dzieci na wczoraj, a nikt z nas nie młodnieje – czasami jednak musisz po prostu wrócić do siebie, zanim ruszysz do przodu.
O tym, czy warto zrobić przerwę, a może wręcz zakończyć leczenie niepłodności, pisała też w naszym portalu psychoterapeutka Katarzyna Mirecka: „Świadomość, że każda kolejna decyzja jest wyborem, może pomóc nabrać dystansu do sytuacji, określić priorytety i zregenerować siły. Jeśli nie ma powodów medycznych, przerwy w leczeniu mogą okazać się bardzo pomocne. Nawet jeśli wydłużą leczenie, mogą sprawić, że cały proces będzie bardziej znośny i mniej obciążający” – kiedy powiedzieć sobie dość? >>KLIK<<
6. Napisz to!
Twoich słów nikt nie musi czytać. Nie muszą być składne, nie musisz przestrzegać reguł gramatyki, czy stylu wypowiedzi. Pisz, bo pomoże ci to wyrazić ból, z którym się mierzysz. Zrzucisz z siebie dzięki temu chociaż odrobinę trudu, a kolejny negatywny test nie będzie dodatkowym balastem w i tak ciężkim plecaku emocji, który niesiesz na swoich plecach.
Źródło: „Babble”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

5 faktów o testach owulacyjnych – sprawdź, co mówi lekarz!

testy owulacyjne

Starania o ciążę mogą wiązać się z licznymi wizytami u specjalistów, badaniami, monitoringiem cyklu. Jednym z elementów diagnostyki, jak i samych starań właśnie, są m.in. testy owulacyjne. Postanowiliśmy przyjrzeć się im bliżej – czy ich wykonywanie jest konieczne? Co tak naprawdę pokazują i komu są polecane? 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

1. Co wskazują?

Testy owulacyjne badają poziom hormonu luteinizującego (LH). Wykonuje się je na kilka dni przed owulacją, by określić tzw. pik LH, czyli nagły wzrost stężenia opisywanego tu hormonu. Wyznaczenie momentu pęknięcia pęcherzyka Graafa i uwolnienia się dojrzałej komórki jajowej, zwiększa szanse na ciążę. W momencie, gdy jedna z próbek jest dodatnia i tzw. pik LH został złapany, zakładamy, iż w przeciągu 12-24 godzin powinna wystąpić owulacja.

2. Jak należy je wykonywać?

Test powinno wykonywać się dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Co ważne, poranny test musu być wykonany dopiero z kolejnej porcji moczu (nie z moczu nocnego). „Warto pamiętać, że wykonywanie testu raz dziennie – np. tylko rano lub tylko wieczorem – nie ma sensu. Przede wszystkim, poranny test nie powinien być wykonywany z moczu nocnego, który zbiera się w organizmie po nieraz nawet kilkunastu godzinach” – mówi w rozmowie z nami mówi dr Robert Gizler, specjalista ginekolog-położnik z kliniki InviMed we Wrocławiu.

 3. Testy owulacyjne nie są podstawą

Interpretacja wyników jest utrudniona, gdy cykle kobiet są nieregularne. Często nie wiadomo wtedy nawet, kiedy należy zacząć owe testy wykonywać (jeżeli nie wiemy kiedy w ogóle może wystąpić owulacja). Stąd tak ważne jest by traktować testy owulacyjne jako wspomaganie leczenia, a nie jego podstawę. Powinny być one połączone z klasycznym monitorowaniem i wykonywane po konsultacji z lekarzem.

Testy owulacyjne to element wspomagający diagnostykę. Nie powinno się jednak na nich bazować i określać je jako główny element, na którym będzie opierać się ewentualne leczenie. Do tego służą konkretne badania hormonalne i konkretny sposób monitorowania cyklu. Dopiero połączenie jednego z drugim da nam sposób na to, by ocenić cykl kobiety” – słyszymy od eksperta.

4. Mogą budzić wątpliwości

Wyniki mogą być fałszywie pozytywne lub fałszywie negatywne, szczególnie w przypadku ewentualnych zaburzeń. Ponownie – należy oprzeć się tutaj przede wszystkim na wskazaniach lekarza. „Części przypadków PCOS towarzyszy nadmierne wydzielanie hormonu LH i nieraz jest on obecny w moczu właściwie przez cały czas. W takim wypadku testy owulacyjne są np. cały czas dodatnie lub cały czas słabo dodatnie. Może to wywoływać tylko niepotrzebne, dodatkowe frustracje i tak naprawdę nie przekazywać nam żadnych informacji” – zaznacza dr Gizler.

5. Uważaj na dodatkowy, niepotrzebny stres!

Przyjrzyj się także swoim emocjom, które pojawiają się w czasie starań o dziecko. „Nawet z medycznego punktu widzenia nadmierne wykonywanie testów może przeszkadzać. W niektórych przypadkach może budować swego rodzaju fałszywe przekonanie, że owulacji nie ma, lub cykl jest nieprawidłowy, podczas gdy dziewczyna ma np. bardzo regularne miesiączki, co jest zupełnie niecharakterystyczne dla cykli bezowulacyjnych. Ona zaś zacznie frustrować się negatywnymi wynikami testów, a być może po prostu ominęła pik LH” – opiniuje ginekolog-położnik. Jeżeli zauważysz, że wykonywanie testów zaczyna wiązać się ze zbyt dużą frustracją, zastanów się, dlaczego tak się dzieje. Być może specjalista będzie miał inny pomysł na śledzenie twojego cyklu? Dla własnego dobra, warto byłoby to skonsultować.

Zobacz też:

Najczęstsze objawy owulacji. O niektórych mogłaś nie wiedzieć

4 składniki, które warto suplementować w czasie starań – poznaj porady lekarza

Za niski i za wysoki poziom ESTROGENÓW – co warto wiedzieć?

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Nieleczona endometrioza może doprowadzić do trwałej niepłodności [WIDEO]

Fot. fotolia
Fot. fotolia

Endometrioza dotyka nawet co dziesiątą kobietę w wieku rozrodczym i często zaburza zdolność prokreacyjną. Zobacz jakie daje objawy, jak zdiagnozować chorobę i jak ją leczyć?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest endometrioza?

Endometrioza objawia się umiejscowieniem ognisk błony śluzowej macicy poza jamą macicy, co wywołuje olbrzymi ból. Przewlekły stan zapalny może doprowadzić do zrostów w obrębie jajowodów i zaburzyć zdolność prokreacyjną kobiety.

Endometrioza – coraz więcej kobiet cierpi jej powodu

Na endometriozę cierpi od 5 do 10 proc. kobiet w wieku rozrodczym, ale dotyka również dziewcząt. Szacuje się, że na całym świecie choroba występuje u blisko 180 milionów kobiet, również młodych i bardzo młodych. Diagnozuje się ją nawet w 80 proc. przypadków przewlekłego bólu miednicy i u 50 proc. kobiet niepłodnych.

Endometrioza polega na występowaniu fragmentów błony śluzowej, które normalnie są zlokalizowane w jamie macicy, poza jamą macicy – mówi dr n. med. Robert Bartkowiak z kliniki Premium Medical. – Najczęściej te ogniska pojawiają się w okolicach jajników, jajowodów i więzadeł łączących macicę ze strukturami miednicy mniejszej. I te ogniska błony śluzowej raz w miesiącu krwawią, tak jak błona śluzowa w jamie macicy.

Skutki endometriozy: problemy z zajściem w ciążę

Wewnętrzne krwawienia doprowadzają do przewlekłych stanów zapalnych i zrostów w jamie miednicy. Rozwijają się również bolesne guzki endometrialne. Zapalenie w obrębie jajowodów może uszkodzić plemniki i jajniki, a także utrudnić ich ruch. W efekcie chore kobiety mogą mieć problem z zajściem w ciążę.

Objawy endometriozy

Głównym objawem endometriozy jest przewlekły ból w miednicy, szczególnie w okresie okołomenstruacyjnym. Dyskomfort może również pojawić się w trakcie współżycia płciowego. Jeżeli ogniska błony śluzowej macicy są zlokalizowane w okolicy ostatniego odcinka jelita lub pęcherza moczowego, ból pojawia się również przy wypróżnianiu. W niektórych przypadkach endometrioza przebiega bezobjawowo.

Jak zdiagnozować endometriozę?

– Podstawowym badaniem diagnostycznym jest USG wykrywające nawet niewielkie ogniska endometriozy występujące często poza jajnikami, na przykład w okolicy przestrzeni odbytniczo-pochwowej. To dotyczy endometriozy głęboko naciekającej, która jest najbardziej dotkliwą formą choroby dla pacjentek – tłumaczy dr n. med. Robert Bartkowiak.

Standardem w ostatecznym rozpoznawaniu endometriozy jest laparoskopia, czyli endoskopia ginekologiczna. Zabieg ten stosuje się również w leczeniu choroby.

– Jest to metoda mało inwazyjna, polegająca na wykonaniu niewielkich nacięć na skórze, wprowadzeniu kamery i narzędzi do operacji. Dzięki temu pacjentki nie mają wykonywanej laparotomii, czyli nie mają przecinanych wszystkich powłok brzusznych,  jak w sposób klasyczny – dodaje lekarz.

W trakcie laparoskopii usuwa się ogniska endometriozy, w tym torbiele i zrosty w obrębie jamy miednicy. Metoda ta zmniejsza dolegliwości bólowe i poprawia wskaźniki płodności pacjentek. U kobiet, które nie planują zajść w ciążę, możliwe jest również stosowanie farmakoterapii, jednak objawy choroby zwykle nawracają po zakończeniu podawania leków.

Skutki nieleczonej endometriozy

Nieleczona endometrioza postępuje. Zmiany zapalne i zrosty w obrębie jajowodów nasilają się, uniemożliwiają skuteczną owulację i zaburzają zdolność do prokreacji.

Źródło: Newseria

ZOBACZ WIDEO:

POLECAMY:

Endometrioza. Historia kobiet z całego świata.

5 wskazówek, jak facet może pomóc przy endometriozie

Tu dostępny najnowszy numer magazyny Chcemy Być Rodzicami

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.