Przejdź do treści

Kolejny dobry rok dla rynku e-booków. Virtualo podsumowuje 2014

Rok 2014 zdecydowanie wzmocnił pozycję e-booków na rynku książki w Polsce. Wielkość sprzedaży książek elektronicznych w ciągu minionych 12 miesięcy firma Virtualo oszacowała na 40 mln zł netto

W ofercie największego dystrybutora e-książek dostępnych było ponad 37 tys. tytułów. Dobra dynamika wzrostu, rosnąca dostępność tytułów w wersji elektronicznej oraz efektywna współpraca z wydawnictwami i partnerami pozwoliła firmie zakończyć z sukcesem kolejny rok na rynku publikacji elektronicznych.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W 2014 roku liczba tytułów dostępnych w księgarni dystrybutora wzrosła w stosunku do 2013 roku o 19 %. W ofercie Virtualo pod koniec 2014 r. dostępnych było ponad 37 tys. książek w wersji elektronicznej oraz ponad 2 tys. audiobooków.

„Rok 2015 planujemy zakończyć jeszcze lepszym wynikiem niż 2014. Chcemy jeszcze aktywnie niż do tej pory promować e-czytelnictwo i przekonywać tych, którzy wcześniej nie mieli do czynienia z e-bookami, że warto sięgnąć po e-książki, gdyż to, co naprawdę się liczy to treść, a nie forma. Czekają nas nowe projekty i nowe wyzwania, którymi chcielibyśmy zaskoczyć e-czytelników. Liczymy również, że 2015 r. przyniesie zmiany na lepsze w kwestii zmniejszenia VATu na e-booki „ – komentuje Robert Rybski, Prezes Virtualo.

Pierwszy raport o rynku e-booków w Polsce

W 2014 roku firma Virtualo na podstawie danych z lat 2010-2014 przygotowała raport opisujący rozwój i zmiany na rynku e-booków. Analizując e-czytelnictwo oraz dynamikę sprzedaży powstał dokument, w którym znalazły się najważniejsze dane na temat powstania i wzrostu polskiego rynku e-książki. Raport został objęty patronatem merytorycznym Biblioteki Analiz. Do współpracy w jego powstaniu zaproszono przedstawicieli znanych polskich wydawnictw oraz blogerów i właścicieli najpopularniejszych serwisów zajmujących się e-książkami. W raporcie Virtualoprzedstawiono najważniejsze tematy związane z rynkiem e-booków w Polsce m.in.: aspekt ceny, dostępność nowości i backlisty, piractwo internetowe, stawkę VAT oraz ofertę e-czytników i liczbę e-czytelników.

Niestandardowe i najciekawsze projekty w branży e-książek

W 2014 roku odbyło się pierwsze ogólnopolskie „Czytnikoliczenie”, akcja Virtualo realizowana z Burda Media oraz Allegro. Celem projektu było oszacowanie liczby urządzeń do czytania książek elektronicznych, czyli e-czytników, tabletów oraz smartfonów. W „Czytnikoliczeniu” wzięło udział ponad 5 500 uczestników. Virtualo udało się sprawdzić wraz z partnerami ilu jest aktywnych e-czytelników oraz jakie są najpopularniejsze urządzenia do czytania e-booków. Wyniki pokazały, że każdy z uczestników badania przeczytał średnio 50 e-booków na przestrzeni różnej liczby lat, łącznie   zapytani e-czytelnicy przeczytali imponującą liczbę ponad 250 tysięcy książek cyfrowych. Z osób, które wzięły udział w „Czytnikoliczeniu” prawie 4 000, czyli 73% posiada czytnik Kindle. Właściwie na równi znalazły się firmy OnyxBoox z wynikiem 4,6% i PocketBook 4,2%. 1,6% czytelników wybrało markę Prestigio, a 7,6% wskazało na jeszcze inne marki urządzeń. Tylko 6% e-czytelników czyta na tablecie, a 3% na smartfonie.

Wśród ciekawych projektów zrealizowanych w 2014 r. promujących e-czytelnictwo można wymienić wakacyjny, trzymiesięczny projekt Wirtualnej Czytelni Starbucks. W ramach projektu Klienci kawiarni, którzy chcieli zrelaksować się przy dobrej kawie, mieli jednocześnie możliwość przeczytania obszernych fragmentów e-booków takich jak: „Złodziejska magia” Trudi Canavan czy „Gniew” Zygmunta Miłoszewskiego, a wszystko to bez konieczności instalowania specjalnych programów.

Z okazji Światowego Dnia Książki Virtualo zorganizowało również akcję „E-book też książka”, w której udział wzięli popularni polscy autorzy, między innymi: Mariusz Szczygieł, Beata Pawlikowska, Jakub Ćwiek, Katarzyna Miszczuk. W maju 2014 r. z kolei odbyła się akcja z okazji premiery najnowszego e-booka Janusza Leona Wiśniewskiego pt. „Grand”, podczas której uczestnicy mieli możliwość zapoznania się z pracą wydawnictw i autorów. We wrześniu 2014 r. czytelnicy mieli okazję wziąć udział w bitwie e-booków z audiobookami i wybrać swoje ulubione tytuły. Łącznie w 2014 roku w księgarni Virtualo.pl należącej do największego polskiego dystrybutora e-książek, zorganizowano ponad 300 akcji promocyjnych na e-booki.

Bestsellery i najbardziej popularne kategorie e-booków 2014

Pierwsze miejsce na liście bestellerów w zestawieniu Virtualo.pl zajął „Gniew” Zygmunta Miłoszewskiego. Ostatnia część trylogii o prokuratorze Szackim szturmem zdobyła listy z najlepszymi książkami 2014 r. i ubiega się obecnie o tytuł Bestsellera Empiku 2014 r. Na drugim miejscu znalazł się e-book „Sześć lat później” Harlana Cobena, a na trzecim miejscu listy bestsellerów jest „Czarna lista”, autorstwa Fredericka Forsytha.

W 2014 roku na e-bookowych listach bestsellerów rządziły zdecydowanie kryminały. Poza nimi chętnie kupowane były również e-książki z kategorii: powieści obyczajowe/proza (wśród najpopularniejszych tytułów znalazła się m.in.: „Zdrada” Paulo Coelho, „Grand” J.L. Wiśniewskiego, „Wilk z Wall Strett” Jordana Belforta), literatura faktu (wśród najpopularniejszych tytułów m.in.: „Einstein. Jego życie, jego wszechświat” Waltera Isaacsona, „Warszawa 1944. Tragiczne powstanie” Alexandry Richie, „MASA. O kobietach polskiej mafii” Artura Górskiego) oraz fantastyka (wśród najpopularniejszych tytułów m.in. „Marsjanin” Andy’ego Weira, „Droga królów” Brandona Sandersona czy trylogia „Igrzyska śmierci” Suzanne Collins).

Rok 2014 nie przyniósł technologicznej rewolucji na rynku e-książki, nie doczekaliśmy się również zrównania stawki VAT na e-booki i książki papierowe. Uzyskane jednak wyniki sprzedażowe za rok 2014 i prognozy na kolejne 2 lata zasygnalizowane przez Virtualo, pozwalają zakładać, iż polski rynek e-booków ma wciąż duży potencjał.

Materiały prasowe

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

3 największe emocjonalne wyzwania niepłodności – ty też z nimi walczysz?

Stawiasz wyzwanie płodności? Twoją główną misją jest posiadanie dziecka? Rozpoczynając tę wymagającą podróż stajesz na starcie z otwartą głową i przepełnia cię nadzieja. Kiedy jednak okazuje się, że nie wszystko idzie po twojej myśli, wyzwania zaczynają się piętrzyć. Z czym tak naprawdę musisz się mierzyć?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przedłużająca się droga do rodzicielstwa jest czymś znacznie więcej, niż tylko jednym konkretnym celem i jego realizacją. Starania zaczynają „rozlewać” się na wszystkie inne sfery życia. Stąd też tak trudno jest nieraz poradzić sobie z pojawiającymi się w tym czasie doświadczeniami. Szczególnie, że stajesz wtedy w szranki z ogromnymi emocjami.

Oto niektóre próby, jakie na swojej – i innych staraczek – drodze rozpoznaje Aela. Kobieta przez kilka lat starała się o zostanie matką, przeszła niejedną próbę in vitro oraz trzy szalenie przytłaczające poronienia. Rozpoznajesz u siebie podobną perspektywę? Tobie też trudno jest sprostać tym wyzwaniom?

1. Znalezienie emocjonalnej równowagi

Emocjonalny roller coaster, który wiąże się z leczeniem płodności, dosłownie sprawia, że czujesz się jakbyś czasami traciła zmysły. Utrzymanie emocji pod kontrolą jest kluczowe – jednak niezwykle trudne” – opisuje Aela.

Nie sposób się z nią nie zgodzić. Każdy cykl rozpoczyna się wielką nadzieją na to, że w końcu się uda. Bierzesz wszystkie niezbędne leki, zdrowo jesz, ćwiczysz i robisz milion innych czynności, które mają przynieść ci dziecko. Po kilkunastu dniach znów jednak rozpoczyna się nerwówka i nieraz czekanie, jak na „wyrok”. Wiesz przy tym przecież, że nawet jeśli wszystko robiłaś książkowo, nikt nie może dać ci gwarancji. Ciągła niewiadoma w głowie… A jeśli znów się nie udaje pojawia się żal, złość, niemoc. Wszystko po to, by za chwilę ponownie zrobić miejsce nadziei… To błędne koło zdaje się nieraz nie mieć końca. Nic więc dziwnego, że zmienność stanów i pojawiających się emocji może przytłaczać. Dlatego tak ważne jest zauważenie tego, co się wydarza. Obserwacja owego koła. Z jednej strony pozwalanie sobie na pojawiające się emocje, ale z drugiej łapanie do nich dystansu. Równowaga to w tym wypadku słowo klucz.

Co może pomóc? Medytacja, akupunktura, odpowiednie lektury – poszukaj sposobu, który będzie ci najlepiej odpowiadał. Nie ma bowiem uniwersalnej metody na znalezienie balansu. Każdy z nas jest inny, każdy z nas może potrzebować czegoś zupełnie innego. Dla własnego dobra, staraj się to znaleźć.

Zobacz też: Jak przetrwać walkę z niepłodnością? Oto 5 cennych wskazówek – zadbaj o siebie!

2. Wybaczanie swojemu ciału

Jest to jedno z najtrudniejszych zmagań. Tak wiele razy nienawidziłam swojego ciała za to, że mnie zawodzi i bardzo walczę z wybaczeniem mu. Trudno jest pogodzić się z poczuciem własnej wartości, gdy ma się ciało, które nie robi tego, czego najbardziej pragniesz. Trudne staje się dbanie o to ciało, kiedy raz po raz rozczarowuje” – opisuje Aela.

Jej słowa są równie mocne, co prawdziwe. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę kulturę, w której żyjemy. Z jednej strony jest to wizja kobiety, jako matki. Jeśli zatem moje ciało nie potrafi sprostać temu zdaniu, to znaczy, że całe moje „ja” zawodzi. Z drugiej, kult ciała i poczucie, że jest ono niemalże niepokonane, wrzuca nas w wir myślenia o sobie, jak o robotach mających realizować stawiane im zadania. Niestety (albo może stety!) jesteśmy czymś znacznie więcej, stąd też tak trudno jest nam „zgrać” się w całość i wybaczyć każdej swojej części – także ciału.

W niepłodności ciało może więc być przeżywane jako zawodzące, niedoskonałe, nawet zdradliwe. Jedna z pacjentek bezskutecznie starających się o dziecko opowiadała, jak w dzieciństwie była przekonana, że jej ciało jest potrzebne do skakania, biegania, tańczenia. I było w tym niezawodne. Jej ciało po prostu było niezawodne. Dopiero niepłodność pokazała, jak bardzo w rzeczywistości jest ono kruche i niepewne. Tego typu uczucia nie są rzadkością wśród osób doświadczających niepłodności.

Katarzyna Mirecka, psychoterapeutka

Zobacz więcej: Psycholog: ciało w niepłodności uznajemy za zawodzące, niedoskonałe, nawet zdradliwe

3. Odpuszczanie kontroli

Aela opowiada, że „zawsze miała w sobie odrobinę z kontrolującego dziwaka”. Kiedy jednak problemy zaczęły być większe od nieposkładanego równo prania, czy nieumytych idealnie naczyń, perspektywa zyskała dla niej inny wymiar. „Odpuszczenie planu na życie nie było łatwe. Za kilka miesięcy będę miała 38 lat. Jak mogę wciąż nie mieć dzieci? Powinnam mieć do teraz dwójkę, albo nawet trójkę. Czy będę zmuszona zostać po raz pierwszy matką po 40-stce? Nie ma oczywiście w tym nic złego dla ludzi, którzy taki plan na założenie rodziny wybrali. Nie był to jednak mój plan” – opowiada.

Kontrola swojego planu na życie, to jedno. Drugie to kontrolowanie małych, składających się na owy większy cel, kroków. W staraniach może być ich bardzo wiele. Kontrola wizyt u lekarza, kontrola diety, kontrola testów owulacyjnych, kontrola seksu… Czasami jest jej zdecydowanie za dużo. Odpuszczenie może przynieść ważne i pozytywne skutki, ale nie jest łatwe. Musimy wtedy oddać losowi to, co jest jego – to, na co my sami nie mamy wpływu.

Myślę, że okres około transferowy i związane z tym oczekiwanie możemy nazwać swego rodzaju „zawieszeniem”. Jakie emocje mogą się wtedy pojawić?

Najczęściej stan niespokojnego oczekiwania powoduje, że czujemy napięcie i mamy większą niż zwykle potrzebę wpływu na sytuację, w której jesteśmy. Problem w tym, że wspomniane tu „zawieszenie”, niestety zazwyczaj łączy się w leczeniu właśnie z poczuciem braku kontroli nad sytuacją.

Fragment naszej rozmowy z psycholog z klinik leczenia niepłodności InviMed w Warszawie, Dorotą Gawlikowską.

Zobacz więcej: Czekanie… pewnie znasz to aż za dobrze! Psycholog: „Troska o siebie to możliwość chociaż częściowego odzyskania poczucia kontroli”

Źródło:babble.com

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Które kobiety mają największą szansę na urodzenie dziecka w 2018 roku?

Które kobiety mają największą szansę urodzić w 2018 roku?
fot. Pixabay

Końcówka roku to czas magiczny – w październiku wiele osób bierze udział w halloweenowych imprezach połączonych z różnego rodzaju wróżbami. Później „nasze” rodzime Andrzejki, podczas których obowiązkowo trzeba sobie powróżyć. Czy można przepowiedzieć ciążę? Tego zadania podjął się jeden z portali.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W przepowiadanie przyszłości postanowił zabawić się brytyjski portal OK!. Na serwisie opublikowano listę imion, których właścicielki mają największą szansę na zajście w ciążę w 2018 roku.

Kto urodzi w 2018 roku?

Według „przepowiedni” OK!, w przyszłym roku w Wielkiej Brytanii najwięcej świeżo upieczonych mam będzie wśród właścicielek imion Emma, Amy i Claire. W jaki sposób autor artykułu doszedł do takich wniosków?

Zobacz także: 12 przebrań na Halloween, które pokonują system – HIT czy KIT?

Na początku „wróżbita” przeanalizował, w jakim wieku Brytyjki najczęściej zachodzą w ciążę. Uzyskany wynik odjął od bieżącego roku, otrzymując tym samym rok urodzenia przyszłych matek. Następnie sprawdził, jakie imiona były wtedy najpopularniejsze.

W toku „śledztwa” autora okazało się, że Brytyjki najczęściej zachodzą w ciążę w wieku 28 lat. W roku ich urodzenia do najpopularniejszych imion nadawanych dziewczynkom należały: Emma, Amy i Claire.

Wróżba dla Polek

Jak brzmiałaby taka wróżba dla Polek? Według statystyk, w Polsce matkami najczęściej zostają 29-latki. W momencie ich urodzenia do najczęściej nadawanych imion zaliczały się: Agnieszka, Anna, Katarzyna i Magdalena.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: WP Kobieta

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Gwiazda zamroziła swoje komórki jajowe – „ubezpieczenie” płodności?

Czasami kobiety mogą czuć, że to jeszcze nie jest pora na dziecko – równie ważny jest bowiem odpowiedni partner, rozwój zawodowy, edukacja, spełnianie innych marzeń. Czasami powodem może być też choroba i swego rodzaju „ubezpieczenie” swojej płodności. Zamrożenie komórek jajowych – coraz więcej kobiet podejmuje taką decyzję, mówią o tym nawet gwiazdy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pierwsze strony gazet

Czy w naszym kraju odważyła się powiedzieć o tym jakaś osoba z pierwszych stron gazet? Chyba nie. Jeśli jednak spojrzymy na arenę światową, o mrożeniu jajeczek jest coraz głośniej. Ostatnio opowiedział o tym piosenkarka Rita Ora, która od kilku lat jest singielką, ale nie rezygnuje z planów założenia rodziny. Postanowiła też w tym celu zadbać o swoją płodność właśnie i cztery lata temu (w wieku 22 lat) zamroziła swoje komórki jajowe.

Chcę mieć dzieci, chcę wyjść za mąż, chcę to wszystko zrobić” – powiedziała ostatnio w jednym z programów. Dodała też, że szuka „bezpiecznego mężczyzny”, ale nie jest to dla niej w tym momencie najważniejsze. O zostaniu żoną i matką mówi: „Moim marzeniem zawsze było coś w rodzaju wczesnej 30-stki, ale wielu z moich przyjaciół w tym wieku miało spore problemy z zajściem w ciążę. Poza tym jest to niezwykle młody wiek, to szaleństwo” – jej słowa cytuje „Daily Mail”.

Co więcej, piosenkarka zapytana o zdanie na temat zamrożenia jajeczek odparła: Jest to mądre, dobrze jest być świadomym swojej przyszłości. Kilka dni wcześniej opowiedziała zaś o swoim doświadczeniu i zachęcie lekarza, by właśnie takie „zabezpieczenie” uczynić:

Nigdy wcześniej nie mówiłam w telewizji o tym, że zamroziłam swoje komórki jajowe.

Mam 26 lat i wiem, że wiele osób może powiedzieć: „Wow, taki młody wiek”.

Ja chciałam być po prostu naprawdę bezpieczna. Może jestem szalona.

Wiele dróg do odkrycia

Nie jest jednak w tym osamotniona, ponieważ coraz więcej kobiet mówi o podobnych decyzjach głośno. Jedną z nich jest Lydia-Jane Saunders z Australii, która zamroziła komórki jajowe przed dwoma laty. Miała wtedy 35 lat i przeżycie rozstania z narzeczonym, którego zresztą jednym z powodów były właśnie plany dotyczące rodzicielstwa. Kobieta od zawsze chciała być matką: „Mój ówczesny narzeczony i ja zdecydowaliśmy się odwołać ślub, gdy zmienił on zdanie odnośnie chęci posiadania większej ilości dzieci, miał już bowiem cudowną córkę (…) Brak dzieci nie wchodził dla mnie w grę, rozdzieliliśmy więc nasze drogi” – opowiada i dodaje: „Zegar tyka, więc zdecydowałam się kupić trochę czasu i zamrozić jajeczka”.

Nie było to jednak dla niej łatwe doświadczenie, a sama procedura wymaga także sporych kosztów finansowych. Wydała ona na nią około $11,000, ale jak mówi, było to w stu procentach warte celu. „Proces jest ciężki, czasochłonny i bolesny (…) Fizycznie byłam spuchnięta i zmęczona. Miałam też dziwne zachcianki, zupełnie jak wtedy, gdy jest się w ciąży” – kobieta opisuje swoje przeżycia i zaznacza także, jak dużą rolę odgrywać może w podobnych przypadkach psychika: „Emocjonalna część była dla mnie najgorsza, ale jestem przekonana, że miało to więcej wspólnego z tym, dlaczego to robię, niż z samym procesem” – cytuje ją także “Daily Mail”.

Eksperci, w przytaczanym tu artykule, podkreślają rosnącą liczbę kobiet, które z takiej opcji korzystają. Co ciekawe, niektóre światowe firmy, w ramach kompleksowej opieki nad pracowniczkami, oferują im właśnie taką możliwość. Idzie za tym chęć zdjęcia z pań presji czasu i wspomnianego już „tykającego zegara”. Dzięki temu mogą mieć poczucie, że na dany moment nie tracą planów związanych z powiększeniem rodziny i swobodnie mogą rozwijać się zawodowo. Pomaga to też w wyrównaniu szans kobiet i mężczyzn na rynku pracy oraz staje się dla nich wsparciem.

Twój wybór

Niezależnie od motywacji stojącej za zamrożeniem komórek jajowych, warto by kobiety miały taki wybór. Co ważne, jest to szczególnie istotne dla pań w młodym wieku, bowiem to właśnie wtedy jajeczka są najlepszej jakości. Może ułatwić to późniejsze zapłodnienie: „Statystyki mówią, że prawie 20% jajeczek pobranych od kobiet poniżej trzydziestego roku życia, uda się zapłodnić po rozmrożeniu. W przypadku starszych kobiet (i jajeczek), szansa na macierzyństwo przy zastosowaniu tej metody maleje do 10%” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<<

A co ty sądzisz o takiej opcji? Chciałabyś z niej skorzystać? A może masz już za sobą zamrożenie komórek jajowych? Podziel się z nami swoją opinią!

Źródło: „Daily Mail

 

Zobacz też:

5 faktów o testach owulacyjnych – sprawdź, co mówi lekarz!

Komórka jajowa: poznaj 11 niesamowitych faktów!

Jak media „zwodzą” kobiety szansami na płodność – też tak czujesz?

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Księżna Kate spodziewa się bliźniąt?

Księżna Kate spodziewa się bliźniąt
fot. - Instagram @kensingtonpalace

Kate oraz książę William oczekują właśnie trzeciego dziecka, o czym bezustannie przypominają brytyjskie media. Najnowsze doniesienia plotkarskich magazynów mówią jednak, że rodzina królewska przygotowuje się na powitanie nie jednego, lecz dwójki dzieci!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

We wrześniu Pałac Kensington oficjalnie potwierdził pogłoski na temat ciąży Kate. Teraz pojawiły się doniesienia mówiące o tym, że para spodziewa się dwóch dziewczynek.

Kolejne royal baby

Kate i William byli niezwykle zaskoczeni, kiedy się o tym dowiedzieli – powiedziała magazynowi Life& Style osoba z otoczenia rodziny.

Podobno zachwycona księżna od razu podzieliła się radosną nowiną z mamą Carole i siostrą Pippą, która oczekuje swojego pierwszego dziecka. Póki co Pałac Kensington nie potwierdził doniesień o bliźniaczej ciąży Kate.

Zobacz także: Księżna Kate spodziewa się trzeciego dziecka

Jak podają źródła, imiona dla dzieci nie zostały jeszcze wybrane. Podobno dla dziewczynek przygotowano już dwa osobne pokoje.

Kate i William są już rodzicami 4-letniego George’a i 2-letniej Charlotte.Trzecie, a być może i czwarte dziecko pary przyjdzie na świat w kwietniu 2018 roku.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami