Przejdź do treści

Kobiety Na Falach znów w akcji!

Kobiety Na Falach

Holenderska organizacja pozarządowa „Women on Waves” tym razem wyprawiła się do Meksyku, gdzie lobbuje za realizacją praw do zdrowia reprodukcyjnego oraz zapewnia dostęp do antykoncepcji i aborcji farmakologicznej.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobiety Na Falach

Jedna z najbardziej znanych organizacji pro-choice, Women on Waves, znów aktywnie działa na rzecz praw reprodukcyjnych! Wraz z siostrzaną organizacją Women on Web dostarczają antykoncepcję oraz leki do aborcji farmakologicznej do krajów, gdzie kobiety nie mają do nich dostępu (Polska jest największym beneficjentem w Europie). Tym razem WoW za cel obrało Meksyk, w którym każdy stan ma różnorodne prawo aborcyjne, jednak nawet w tych z relatywnie liberalnymi przepisami dostęp do legalnej terminacji ciąży jest wprost niemożliwy. Antykoncepcja jest droga i trudno dostępna, a edukacja seksualna niewystarczająca.

Niespełna dwa miesiące temu opisywaliśmy poprzednią misję Kobiety Na Falach  (WoW) w Gwatemali. Wtedy nie udało się pomóc lokalnym kobietom, gdyż władze cywilne i wojskowe od początku były wrogo nastawione i po kilku dniach załoga była zmuszona opuścić wody terytorialne Gwatemali, aby nie narażać się na dalsze nielegalne działania ze strony rządu gwatemalskiego.

Kobiety Na Falach  (WoW) z Rebecca Gomperts na czele planuje zapewnić lokalnym kobietom edukację z zakresu zdrowia reprodukcyjnego, doradztwo dot. planowania rodziny i antykoncepcji, niedyrektywne poradnictwo dot. kontynuacji ciąży oraz, po wypłynięciu na wody międzynarodowe, zapewnić kobietom w niechcianej ciąży bezpieczną możliwość farmakologicznej aborcji.

Karina Sasin

Lekarka, naukowiec, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych. Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka konferencji International Meeting on MRKH Syndrome w Warszawie. Po godzinach miłośniczka cukiernictwa i dalekich podróży ;-)

Czy leżenie po inseminacji zwiększa szanse na zajście w ciążę? Mamy najnowsze wyniki badań!

Jak złagodzić ból endometriozy - 5 porad

Czy unieruchomienie kobiety na kwadrans po inseminacji zwiększa szanse na zapłodnienie? W klinikach raczej jej to stosowane. Jednak najnowsze wyniki badań ESHRE pokazują, że…

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Leżeć po inseminacji, czy nie? – najnowsze badania naukowe

Dotychczas można było znaleźć fachowe publikację m.in w British Medical Journal, że dla pacjentek po inseminacji domacicznej IUI pozostanie w pozycji leżącej na wznak może zwiększyć szanse aż o 50 proc. na powodzenie zabiegu, czyli zajście w ciążę. Jednak najnowsze doniesienia ESHRE – Europejskie Towarzystwo Płodności Człowieka i Embriologii podaje zupełnie inny wniosek.

Przeprowadzono badania, które miały na celu potwierdzenie teorii, czy wstawanie, albo leżenie po inseminacji poprawia współczynnik ciąż.

Przebadano 498 par z niewyjaśnioną lub łagodną męską niepłodnością oraz wskazaniem do leczenia IUI, z czego 244 uczestników zostało przydzielonych do grupy, która ma 15 minut zostać unieruchomienia na wznak i 254 uczestników do natychmiastowej mobilizacji po zabiegu.

Wyniki badań rzuciły nowe światło na dotychczasową tezę, bowiem współczynnik ciąż nie okazał się lepszy w grupie unieruchomienia po zabiegu inseminacji, gdzie odnotowano 32,2 % ciąż aniżeli w grupie kobiet, które mogły wstać zaraz po IUI, gdzie uzyskano 40,0 % ciąży.

Europejskie Towarzystwo Płodności Człowieka i Embriologii udostępnia polskim lekarzom dostęp do publikacji wyników światowych badań klinicznych. Są one analizowane i raportowane przez europejskie kliniki.

Poleżeć po IUI, czy nie? – kobiety przed inseminacją dociekają

Na forum opinie w grupie staraczek są podzielone…

Miałam pierwszą inseminację, więc nie mam doświadczenia w tym zakresie, ale czytałam, że po zabiegu należy chwilę poleżeć dla „polepszenia wyniku”. Czy potwierdzacie?

Inne „staraczki” odpowiadają: jedne potwierdzają, że rzeczywiście od kilku do kilkudziesięciu minut leżały po zabiegu…

„Miałam 3 inseminacje i po każdej leżałam do 30 minut w tym ostatnia zakończona ciążą”

a inne, że lekarz kazał im od razu wstać, że to bez znaczenia…

„Mój lekarz zapytany o tę kwestię, stwierdził, że leżenie na nic się ma, bo nasienie jest podawane tak głęboko, i jeśli zabieg zakończy się sukcesem, to wpływ na to mają inne czynniki, niż leżenie w bezruchu”.

A co na to lekarze z klinik leczenia niepłodności?

Na stronie kliniki InviMed w opisie zabiegu inseminacji istnieje informacja, że „po zabiegu pacjentka odpoczywa od 5 do 15 minut w pozycji leżącej. Po tym krótkim czasie może opuścić klinikę.”

Jak wyjaśnia lekarz z kliniki InviMed zalecenia dotyczące konieczności leżenia po inseminacji pochodzą z czasów, kiedy nasienie preparowane było starszymi i mniej efektywnymi metodami.

Obecnie objętość podawanej do macicy zawiesiny plemników jest bardzo mała (miedzy 0,3 a 0,5 ml) – w poprzednich metodach przekraczała nierzadko 3 ml. Zmieniły się również narzędzia – stosowane do podawania nasienia cewniki są bardziej miękkie i atraumatyczne – wyjaśnia lek. med. Robert Gizler, specjalista ginekolog-położnik z Kliniki InviMed we Wrocławiu. –  Oba te czynniki eliminują ryzyko wystąpienia po zabiegu czynności skurczowej macicy, prowadzącej do wypchnięcia podanego nasienia z dróg rodnych.
Najnowsze badania wykazują, że dłuższe leżenie po zabiegu przeprowadzanym nowymi metodami nie zwiększa w żadnym stopniu jego efektywności, a pacjentka może zaraz po procedurze podjąć normalne czynności.

POLECAMY:

Domowa inseminacja

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Program leczenia niepłodności według ministra zdrowia. Połowa placówek nie spełniła wymogów

Ośrodki leczenia niepłodności - konkurs Ministerstwa Zdrowia
Pixabay

We wrześniu 2016 roku Ministerstwo Zdrowia ogłosiło konkurs na placówki, które w ramach programu prokreacyjnego będą oferowały kompleksowe leczenie niepłodności. Okazało się jednak, że większość klinik nie spełniło wymogów resortu. Ministerstwo zdecydowało się zatem ogłosić kolejny plebiscyt i zmieniło kryteria kwalifikacji.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pierwsze pary miały zostać objęte leczeniem w 2017 roku, jednak tak się nie stanie, ponieważ wciąż brakuje odpowiednich ośrodków. Zgodnie z założeniem Ministerstwa Zdrowia, na jedno województwo przypadać miał jeden ośrodek leczenia niepłodności.

Ośrodki leczenia niepłodności – konkurs Ministerstwa Zdrowia

Okazało się, że większość klinik nie spełnia wymogów narzuconych przez resort. Po ogłoszeniu konkursu w ubiegłym roku, zgłosiło się 20 placówek, jednak połowa odpadła. Siedem z nich nie miało statusu szpitala klinicznego lub szpitala utworzonego przez uczelnię medyczną, co było wymogiem ministerstwa.

Pod koniec września 2017 r. ministerstwo ogłosiło nowy konkurs. W tym roku zgłaszać się już mogły także placówki samorządowe, które udostępniają bazę szpitalną na rzecz publicznej uczelni medycznej. Dzięki temu do konkursu zakwalifikowało się Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii z Opola, które w pierwszym plebiscycie odpadło – pisze Gazeta Prawna. Centrum otrzymało 1,44 mln zł na stworzenie m.in. laboratorium andrologicznego.

Na czym będzie polegał program Ministerstwa Zdrowia?

Obecny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zdecydował o wygaszeniu rządowego programu in vitro. Na czym zatem miałby polegać nowy program leczenia niepłodności? Jak podaje Gazeta Prawna, chodzi tu głównie o pogłębioną diagnozę oraz opiekę psychologiczną nad pacjentami. Na stronie MZ można natomiast przeczytać o najważniejszych celach programu. Wśród nich wymieniono:

  • poprawę stanu zdrowia uczestników w zakresie zidentyfikowanych chorób utrudniających posiadanie potomstwa;
  • podniesienie kwalifikacji i umiejętności lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, lekarzy specjalistów oraz położnych w zakresie czynników wpływających na występowanie niepłodności oraz wczesnego wykrywania przyczyn niepłodności;
  • określenie przyczyn niepłodności wśród uczestników;
  • wzrost jakości udzielanych świadczeń w zakresie kompleksowej diagnostyki niepłodności;
  • zabezpieczenie płodności wśród pacjentek leczących się z powodów onkologicznych poprzez utworzenie Banku Tkanek Germinalnych.

Zobacz także:

Kontrowersyjna ustawa przegłosowana. Czy to koniec lokalnych programów in vitro?

Klauzula sumienia a prawa reprodukcyjne

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Gazeta Prawna, Ministerstwo Zdrowia

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

2 grudnia zapraszamy na warsztat: „Co z naszą relacją? O bliskości, wspólnych dążeniach i seksie w trakcie leczenia niepłodności”

warsztaty dla par niepłodnych w przychodni nOvum
fot. Pixabay

Przychodnia Lekarska nOvum i dr n. med. Joanna Kot – psychoterapeuta zapraszają na warsztaty: „Co z naszą relacją? O bliskości, wspólnych dążeniach i seksie w trakcie leczenia niepłodności.”

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

2 grudnia o godz. 10.00, zapraszamy do nOvum wszystkie pary będące w trakcie diagnostyki i leczenia niepłodności, które chciałyby wiedzieć więcej o tym, jak w wymagającym dla relacji czasie zadbać o jej jakość.

Spotkanie adresowane jest do par, które, mimo wyzwań związanych w leczeniem, chciałyby być wrażliwe na emocjonalne potrzeby partnera lub partnerki, zjednoczyć się we wspólnym dążeniu do rodzicielstwa i dowiedzieć się, jak realizując plan leczenia, zadbać o związek.

W trakcie leczenia niepłodności relacja partnerska mierzy się z wyzwaniami, które dotyczą jej jakości. Mogą pojawić się różnice w przeżywaniu niepłodności, napięcia i konflikty, a nawet dystans czy izolacja.

Leczenie niepłodności a intymna sfera życia

Partnerzy  niepokoją się, że dzieje się miedzy nimi coś, co oddala ich od siebie. Jest to jeden z naturalnych procesów radzenia sobie z niepłodnością prowadzący zazwyczaj do głębszego zrozumienia, nowego rodzaju bliskości i zespolenia relacji na nowym poziomie.

Z uwagi na to, że leczenie niepłodności dotyka bardzo intymnych aspektów relacji dwojga ludzi i wymaga podporządkowania mu różnych płaszczyzn życia, łącznie z seksualną, tu również mogą pojawić się wyzwania – tzw. „seks na godziny”, wewnętrzna presja „sukcesu” i poczucie zredukowania tej więziotwórczej sfery relacji do zadaniowej czynności.

Redukcja seksu do zadania to pułapka, w którą często wpadają pary starające się o dziecko. Warto dowiedzieć się, jak z niej wyjść, aby na nowo cieszyć się bliskością.

 Warsztat oparty będzie o następujące zagadnienia:

  • Różnice w przeżywaniu niepłodności u kobiet i mężczyzn i wyzwania dla relacji, które z tego wynikają.
  • Jak w trudnościach pomóc rozwijać się relacji i budować autentyczną bliskość, pomimo różnic i konfliktów.
  • Jak realizując plan leczenia zachować to, co jest najintymniejsze między partnerami i cieszyć się bliskością seksualną.

Prosimy o zapisy telefoniczne 22.566 80 00 lub mailowe: rejestracja@novum.com.pl

Dysponujemy ograniczoną liczbą miejsc (grupa do 16 osób). Warsztaty są finansowane przez Przychodnię Lekarską nOvum i odbywają się w Przychodni nOvum, ul. Bociania 13, przewidywany czas zakończenia spotkania: godzina 15-ta.

Zapraszamy!

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Feng shui na płodność

Feng shui na płodność
Niektórzy wierzą, że odpowiednie ustawienie sprzętów w domu może wspomóc płodność / fot. Pixabay

Współcześnie feng shui ma zastosowanie na wielu płaszczyznach- od wystroju biur poprzez aranżację wnętrz artystów, których prace dzięki tej starożytnej sztuce mają stać się bestselerami. Jednak czy feng shui może być przydatne przy staraniach o dziecko? Niektórzy twierdzą, że tak!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Feng shui, czyli starożytna chińska praktyka planowania przestrzeni, może pomóc w stworzeniu bardziej zrównoważonego, harmonijnego środowiska do poczęcia dziecka- twierdzą niektórzy znawcy tematu.

Feng shui na płodność

Takiego zdania jest m.in. Ellen Whitehurst, ekspertka w dziedzinie feng shui. – Najważniejszą wskazówką do stworzenia środowiska „przyjaznego płodności” jest upewnienie się, że drzwi wejściowe do domu nie są zablokowane (energetycznie – red.) – podpowiada Whitehurst. Zgodnie z zasadami feng shui, drzwi wejściowe to „usta domu” , tamtędy energia wpływa do wnętrza pomieszczenia.

Inna ekspertka i autorka książek z tej dziedziny Lillian Too twierdzi, że jej problemy z płodnością były spowodowane przez… drzewo „blokujące drzwi wejściowe”. Jak zapewnia Too, kiedy tylko usunęła drzewo, od razu zaszła w ciążę.

Główne miejsce starań – sypialnia

Zaaranżowanie głównego pomieszczenia w domu zgodnie z zasadami feng shui jest pomocne, jednak wdrożenie tych zasad w sypialni, gdzie para stara się o dziecko, może znacznie zwiększyć szanse na poczęcie – podkreśla Whitehurst. Jak zaznacza, jest kilka reguł w planowaniu przestrzeni sypialni.

Według uniwersalnych zasad feng shui, łóżko powinno być zrobione z materiałów naturalnych, dla pary powinien być jeden duży materac, a nie dwa osobne. Niewskazane jest, aby nad łóżkiem wisiały lampy, lub inne sprzęty (np. wiatrak). Najkorzystniejsze jest ułożenie głową do ściany, co daje nam poczucie bezpieczeństwa. Dodatkowo, powinniśmy mieć wolną przestrzeń z trzech stron i unikać ustawienia łóżka na wprost drzwi (Chińczycy nazywają to pozycją trumienną!). Warto też ustawić łóżko jak najdalej od okna.

Sypialnia to też zazwyczaj najważniejsze miejsce w staraniach o dziecko. Według zasad feng shui, łóżko nigdy nie powinno dzielić ściany, która łączy się z drzwiami, kuchnią i łazienką. Telewizor, komputery, lustra, rośliny, czy sprzęty sportowe powinny zostać usunięte z pokoju. Generalnie preferowany jest minimalizm.

Kierunek- zachód

Zachód w feng shui to kierunek szczególny, kojarzony jest z dziećmi. Z tego powodu nie należy umieszczać przedmiotów związanych z ogniem (np. świeczek) w zachodnich częściach domu. Z kolei przedmioty związane z ziemią, takie jak wazy, sprawdzą się tu doskonale i poprawią płodność. Zwróć również szczególną uwagę na porządek w zachodnich zakamarkach domu, nieład ogranicza przepływ energii.

Symbole płodności

W feng shui stosuje się szereg symboli, a wiele z nich ma również wzmacniać płodność.

  • Smoki ułożone na stoliku nocnym po stornie łóżka, na której leży mężczyzna, dodadzą „fajerwerków” w sypialni. Eksperci zaznaczają jednak, że smok musi być mały, inaczej wytworzy za dużo energii yang,
  • Słonie – para słoników ułożonych po obu stronach drzwi sypialni ma zapewnić poczęcie dziecka płci męskiej,
  • Bambus umieszczony w północnej części sypialni wzmocni płodność,
  • Czerwone papierowe lampiony zawieszone po obu stronach łóżka zapewnią odpowiedni poziom energii yang

Zobacz także:

Zioła na niepłodność. Czy mają prawo działać?! Zapytaliśmy dietetyczkę!

„Zmagania z niepłodnością potrafią być wyczerpujące i wstrętne” – 5 sposobów, jak zachować optymizm podczas starań

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Natural Fertility Info, Regio Dom

 

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami