Przejdź do treści

Kobiecy cykl w 2 minuty – ten FILMIK wyjaśnia więcej, niż tysiąc słów!

Fot. Screen Youtube Glamour Magazine
Fot. Screen Youtube Glamour Magazine

Jeśli zastanawiałaś się kiedyś, jak wyglądałby kobiecy cykl skrócony do dwóch minut, to właśnie znalazłaś odpowiedź. Oto filmik, który uświadomi ci, że nie jesteś sama w swoich doznaniach – ponad połowa ludności na świecie przechodzi przez to samo!

Co więcej, filmik jest również dobrym źródłem podstawowej wiedzy, między innymi o działaniu hormonów. Kiedy rośnie, a kiedy spada poziom estrogenów [więcej o estrogenach TUTAJ]? Kiedy jest owulacja? Kiedy siłę daje nam testosteron? W takim wydaniu informacja są niezwykle przystępne!

Dzień 1-2

Poziom estrogenów jest niski, czujesz się osłabiona. Odrobina ćwiczeń w ciągu tych dni, pomoże złagodzić ewentualne skurcze.

Dzień 3-5

Kończy się miesiączka, a poziom estrogenów rośnie. Powoduje to powrót energii.

Dzień 6-9

Estrogeny wciąż pną się w górę! Twarz wygląda wtedy bardziej symetrycznie, a cera promiennie. Rośnie też poziom testosteronu, jesteś wtedy w najlepszej formie do podbijania świata!

Dzień 10-13

Estrogeny osiągają swój szczytowy poziom. To właśnie wtedy jesteś najbardziej seksowna, a przeżywane orgazmy są najintensywniejsze. A nie jest to bez znaczenia, o czym więcej pisaliśmy już w naszym portalu [TUTAJ]. Wtedy też jesteś najbardziej optymistyczna i otwarta na kontakty z innymi ludźmi.

Dzień 14

Czas owulacji. Hormony przeżywają nagłe zmiany, co może zintensyfikować odczuwanie emocji i sprawić, że będziesz bardziej senna.

Dzień 19-22

Estrogen spada, ale testosteron i progesteron wciąż są na wysokim poziomie. Warto jest być wtedy szczególnie uważną na to, co jemy – dieta powinna być zbilansowana i opierająca się na zdrowych produktach.

Dzień 23-25

Możesz czuć się wtedy jak balon – napompowana powietrzem. W tych dniach progesterone zwyżkuje.

Dzień 26-28

Pod koniec cyklu dobrze jest oddać się ćwiczeniom, zmniejszyć ilość spożywanej kofeiny i pamiętać o stałym nawodnieniu. Dlaczego… bowiem zaraz wszystko zacznie się od nowa!

Co wiesz o sobie?

Ten skrótowy opis wydaje się być w wielu kwestiach niezwykle trafny. Warto jednak pamiętać, że każda z nas jest „indywidualnym przypadkiem”. Różna może być zarówno długość cyklu, jak i towarzyszące mu doświadczenia. Dobrze jest poznać swoje ciało na tyle, by mieć poczucie, że byłybyśmy w stanie zrobić taki filmik o sobie. Czy ty byś umiała?

Źródło: YouTube Glamour Magazine / Buzzfeed

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Małgorzata Rozenek-Majdan ostro komentuje krzywdzące wypowiedzi o dzieciach z in vitro: „Politycy, jest mi za was wstyd”

fot. screen z IG Małgorzaty Rozenek-Majdan
fot. screen z IG Małgorzaty Rozenek-Majdan

Oburzonych wypowiedzią radnego Prawa  i Sprawiedliwości przybywa. Chociaż wydał on oświadczenie mówiące o tym, że nie chciał urazić dzieci poczętych metodą in vitro, niesmak pozostał. Także osoby znane z pierwszych stron gazet nie omieszkały krytycznie odnieść się do wypowiedzi. „Czy naprawdę dajecie sobie prawo, żeby ranić i obrażać dzieci? Naprawdę?! Politycy, jest mi za was wstyd” – napisała na portalu społecznościowym Małgorzata Rozenek-Majdan, która dzięki in vitro ma dwóch synów.

Niezależnie bowiem od tego, czy słowa były wyrwane z kontekstu, czy nie, nie da się przejść obok nich obojętnie. My również nie kryjemy oburzenia, o czym więcej pisaliśmy już w naszym portalu [TUTAJ].

Gwiazda znana z telewizyjnych show, Małgorzata Rozenek-Majdan, swoim sprzeciwem wobec pojawiających się na scenie publicznej słów, po raz kolejny udowadnia, że sprawa in vitro nie jest jej obojętna. I trudno żeby było inaczej, bowiem to właśnie dzięki pomocy lekarzy, pracujących tą metodą, na świecie pojawiły się jej dzieci. Niedawno krążyć zaczęły też domysły, że gwiazda planuje kolejną ciążę właśnie przy pomocy IVF [TUTAJ]. Nic więc dziwnego, że porównania ludzi, którzy pojawili się na świecie dzięki in vitro, do „modyfikowanych genetycznie truskawek” budzą w niej takie emocje.

 

mrm

 

Głosy niezgody

Kolejną osobą publiczną, która w mocnych słowach zareagowała na absurdalne wypowiedzi polityków, jest reżyser Andrzej Saramonowicz. Jego córka także urodziła się dzięki in vitro, obecnie ma 19 lat. Ostry komentarz, który umieścił na swoim Facebooku, świadczyć może o prawdziwie silnym oburzeniu. Zgodziło się z nim już ponad 10 tysięcy osób.

A kiedy przed wieczorem Bóg mi się objawił, pokłoniłem się i rzekłem: „Rzeknij, Panie”, a On rzekł: „Andrzeju, Andrzeju, zaprawdę powiadam ci, milsza mi jest twoja truskawka in vitro bez smaku, co ją masz w domu od dziewiętnastu lat, niźli jakiś pisowski c*** z Krakowa, co go, gdy do bram niebieskich ośmieli się zapukać, najsilniejszemu z serafinów w dupę kopnąć rozkażę, a potem strącę w anus tak czarny, że nawet najbardziej kostropaty diabeł szczać tam nie chodzi.

fot. screen z FB Andrzeja Saramonowicza

fot. screen z FB Andrzeja Saramonowicza

Krytyka

Warto zaznaczyć, że i na naszym Facebooku dyskusja trwa. To tylko niektóre z komentarzy pojawiających się pod tematem. Czy rzeczywiście jest to już „apogeum”, a może powinniśmy spodziewać się jeszcze bardziej „wymyślnych” argumentów? Niestety czas pokaże.

„Żenujący poziom argumentacji przeciw in vitro osiągnął już chyba apogeum…”

„Nie wiem jakie są instrumenty prawne, które mogłyby zadośćuczynić w tym momencie dzieciom urodzonym dzięki in vitro.”

„Pan Radny już umieścił na swoim fb oświadczenie w tej sprawie. Bredzi jakby się modyfikowanych truskawek najadł.”

Źródła: Instagram Małgorzata Rozenek-Majdan / Facebook Andrzej Saramonowicz

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Kraków nie będzie finansował in vitro! – dzieci, jak modyfikowane genetycznie truskawki?!

Współczuję córce pana Krzysztonka , że musi bawić się z dziećmi z in vitro

Batalia o in vitro w kolejnych miastach trwa. W Krakowie przegrana z kretesem. Radni zdecydowali, że miasto nie będzie wspierać walki z niepłodnością właśnie tą metodą. Chociaż dyskusja nad uchwałą trwała niemal trzy godziny, zabrakło kilku głosów. Padały mocne słowa!

Kraków bez wsparcia

Za ustawą było 19 radnych, przeciwko 21. Przeciwko byli wszyscy radni z Prawa i Sprawiedliwości. Za byli przedstawiciele Platformy Obywatelskiej (dwóch wstrzymało się od głosu). Podzieleni byli też politycy z innych klubów. I nie tylko oni – pod miejskim magistratem pojawiły się pikiety zarówno wspierające ideę miejskiego programu in vitro, jak i jej zagorzali przeciwnicy. Na ich transparentach można było wyczytać między innymi: „Co robi się w dziećmi z in vitro?  Mrozi w beczkach. Porzuca chore. Zabija po wykryciu wad” – opisuje wydarzenia „Wyborcza”.

grzyb

Skandaliczne słowa padały także ze strony radnych. – Nie jesteśmy w stanie przyłożyć ręki do uchwały, która daje szansę jednemu istnieniu kosztem innych istnień ludzkich – powiedział radny PiS, Jan Franczyk. Adam Grelecki, przedstawiciel tej samej partii, dodał: – 2 kwietnia 2005 roku wszyscy płakali i uważali się za katolików, bo zmarł nasz papież Jan Paweł II. On głosił szacunek do życia, a my teraz tym życiem chcemy sterować, decydując, że ten pan i ta pani mogą mieć dziecko. Nie wolno nam tego robić w Polsce, w której urodził się nasz papież – czytamy. Czyżby po raz kolejny to religia miała decydować o medycynie?!

Marcin Górski, z Partii Razem, opublikował na swoim Twitterze dodatkowy komentarz: „Skandaliczne słowa padły na dzisiejszej Radzie M. Krakowa. „dzieci z #invitro to eksperymenty genetyczne jak truskawki bez smaku” – czytamy i nie kryjemy oburzenia.

gorski

Radny Grelecki wydał oświadczenie, w którym twierdzi, że jest słowa zostały wyrwane z kontekstu. Nie bardzo jesteśmy sobie w stanie wyobrazić kontekst, w jakim którekolwiek ze zdań mogłoby paść i nie być obraźliwe. Mimo oświadczenia burza trwa, bo nie może być przyzwolenia na takie sformułowania.

Miasta walczą

Jak już wspomnieliśmy wyżej, jest to kolejne miasto, gdzie dyskusja o in vitro od początku była zażarta. Kilka dni temu Warszawa zdecydowała się wspierać pary walczące z niepłodnością, o czym pisaliśmy w naszym portalu. Jest to program Platformy Obywatelskiej, który jednak nie wszystkim wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. „Wciąż czekamy na ujawnienie pełnej treści projektu. Doniesienia medialne wskazują na to, że niestety będzie to program okrojony” – powiedział w rozmowie z nami Mateusz Olechowski z Partii Razem. Pomimo niezgody jest to jednak, w porównaniu z Krakowem, duży krok w przód.

Źródło: „Wyborcza” / Twitter Marcin Górski

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.