Przejdź do treści

Klinika Gyncentrum odznaczona znakiem jakości

Katowicka Klinika Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum otrzymała Złote Godło w plebiscycie Najwyższa Jakość Quality International (QI), organizowanym przez Forum Biznesu.

Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, Polskiego Forum ISO oraz Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) już po raz piąty przyznała prestiżowe nagrody firmom z całego kraju. Laureaci są wyłaniani w trzech kategoriach: QI product – produkt najwyższej jakości, QI services – usługi najwyższej jakości, QI order – zarządzanie najwyższej jakości; ponadto w czterech grupach podmiotów, uzależnionych od wielkości zatrudnienia (firmy małe, średnie i duże) oraz w odrębnej grupie – Samorząd.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W tym roku Złote Godło w kategorii „QI – usługi najwyższej jakości” trafiło do Gyncentrum z Katowic. Jest to pierwsza klinika specjalizująca się w leczeniu niepłodności w gronie nagrodzonych. Ośrodek otrzymał nagrodę za „Kompleksowy Program Diagnostyki i Leczenia Niepłodności Gyncentrum”. Został on opracowany w klinice wspólnie przez lekarzy i specjalistów, z tak rozległych dziedzin jak: ginekologia, położnictwo, endokrynologia, embriologia oraz dietetyka i psychologia.

„Stworzony przez nas program skierowany jest w całości do par, które bezskutecznie starają się o dziecko. Jego głównym celem jest nowoczesna i prawidłowa diagnostyka problemów z zajściem w ciążę oraz zastosowanie najskuteczniejszej, indywidualnie dobranej metody leczenia niepłodności” – wyjaśnia dr n. med. Anna Bednarska-Czerwińska, Dyrektor Medyczny Gyncentrum.

Gyncentrum to dziś jeden z najnowocześniejszych ośrodków leczenia niepłodności w Polsce, posiadający własne laboratoria andrologiczne i embriologiczne, w których naukowcy opracowują innowacyjne rozwiązania diagnostyczne oraz zaawansowane metody leczenia osób borykających się niepłodnością. Pacjenci leczeni w Gyncentrum uzyskują dostęp do tak innowacyjnych technologii wspomagania rozrodu jak: diagnostyka preimplantacyjna (PDG), metoda zapłodnienia IMSI, system monitorowania zarodków Primo Vision oraz Assisted Heathching.

Najwyższa Jakość QI, to projekt, którego celem jest promowanie w firmach i instytucjach skutecznych metod zarządzania jakością oraz wskazanie i promocja tych firm i instytucji, które reprezentują najwyższe standardy, gwarantujące usługi na najwyższym poziomie.

Gratulujemy ! 

Niepłodność męska: temat tabu. Mężczyźni nie dopuszczają myśli o zaburzeniach płodności

Smutny mężczyzna spogląda w dół /Ilustracja do tekstu: Niepłodność męska - temat tabu
Fot.: Travis Jones /Unsplash.com

Kobieto, ja jestem facetem, nie mogę być niepłodny. Przebadaj się sama!” – takie słowa nieraz słyszał w zaciszu swojego gabinetu dr n. med. Jan Domitrz, specjalista położnictwa, ginekologii i endokrynologii z Centrum Medycznego Artemida. Z jego doświadczeń wynika, że choć mamy XXI wiek, to wielu mężczyzn do tematu niepłodności podchodzi ze wstydem i dystansem. Zdecydowana większość nie dopuszcza do siebie myśli, że to u nich może występować problem z płodnością.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ponad 20 procent par w Polsce i na świecie boryka się dziś z niepłodnością. U blisko połowy z nich problem leży po stronie mężczyzn. Mimo tych alarmujących statystyk wielu panów nie decyduje się na diagnostykę i leczenie.

– Niepłodność męska jest takim schorzeniem, które nie boli […]. A wiadomo, że mężczyźni z porad lekarzy korzystają tylko wtedy, kiedy wiją się z bólu. Bardzo trudno jest im zaakceptować fakt, że to oni, a nie ich partnerki, odpowiadają za brak potomstwa – mówi specjalista z Centrum Medycznego Artemida.

Niepłodność męska nie jest częstsza niż dawniej?

Dr Jan Domitrz uważa, że choć liczba diagnozowanych przypadków niepłodności męskiej jest bardzo duża, problem ten nie występuje częściej niż kiedyś. Zmieniły się jednak jego przyczyny.

– Przekłamaniem jest stwierdzenie, że problem niepłodności w dzisiejszych czasach narasta. Od wieków utrzymuje się on na tym samym poziomie i dotyczy około 20 procent populacji. Kiedyś był to temat zakazany i bardzo wstydliwy, nie było tak rozwiniętych metod leczenia jak dziś. Jednak jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że istnieje on od czasów starożytnych. Na pewno jego podłoża się zmieniały, ale procentowy poziom pozostaje ten sam – mówi dr Jan Domitrz.

Specjalista dodaje, że dawniej powodem braku potomstwa bywały zaniedbania w zakresie higieny osobistej, a co za tym idzie – choroby przenoszone drogą płciową. Dziś w dużej mierze wynika to z czynników cywilizacyjnych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wystarczą dwa miesiące, aby zaburzyć męską płodność. Prowadzi do tego konkretny styl życia

Niepłodność męska a plastik i estrogeny

Toksyny środowiskowe i substancje naśladujące działanie hormonów otaczają nas dziś z każdej strony. Dr Jan Domitrz zauważa, że wpływa na to ma też… stosowanie środków antykoncepcyjnych. Wraz z moczem kobiety wydalają bowiem estrogeny, które trafiają do gleby, by ze zbożami i mięsem znowu trafić do organizmu – wyjaśnia ekspert.

Tymczasem to właśnie estrogeny są jednym podstawowych czynników zaburzających męską płodność. Ryzyko stwarzają także fitoestrogeny znajdujące się w roślinach, takich jak soja. Kolejne ryzyko dla męskiej płodności stwarzają związki chemiczne stosowane w procesach produkcyjnych kosmetyków czy tworzyw sztucznych.

– Weźmy na przykład popularne butelki typu PET czy plastik w komórkach i samochodach. Te produkty zawierają tzw. plastyfikatory, które sprawiają, że tworzywo staje się miękkie. Te wszystkie związki zaburzają funkcje hormonalne, wszak plastik jest obecny w każdej sferze życia – mówi specjalista z Artemidy.

Dodaje, że – zgodnie z przepisami Unii Europejskiej – każdego roku wyznaczane są związki i substancje chemiczne, które muszą zostać wycofane z obrotu. To jednak nie zmienia sytuacji na lepsze.

– Rocznie eliminuje się dwie, może trzy tego typu substancje, podczas gdy w Chinach na rynek trafia ich około stu – zaznacza ekspert.

POLECAMY TAKŻE: Jedzenie na wynos przyczyną niepłodności? Naukowcy biją na alarm

Otyłość i używki a męska płodność

Zaburzenia męskiej płodności wynikają też z tego, że coraz więcej panów boryka się z otyłością, a tkanka tłuszczowa zawiera w sobie bardzo duże ilości estrogenów. Badania dowiodły niejednokrotnie, że dla wspomożenia płodności warto przejść na dietę śródziemnomorską oraz włączyć do jadłospisu dużą ilość nieprzetworzonych warzyw i owoców.

CZYTAJ TEŻ: Dieta śródziemnomorska: sposób na długowieczność i większe szanse in vitro

Niezbędne jest też odstawienie używek.

– Bombami obniżającymi męską płodność są nikotyna i wszystkie substancje smoliste. Są kraje na świecie, w których palacze mają ograniczony lub wręcz zerowy dostęp do zabiegów in vitro – zauważa dr Jan Domitrz.

Negatywnie na męską płodność wpływa również alkohol spożywany zbyt często i w nadmiernych ilościach.

– Oczywiście cały czas obracamy się w świecie statystyk, ponieważ każdemu z nas w tym momencie nasuwa się myśl o środowiskach patologicznych, gdzie królują używki, a pary na brak potomstwa narzekać nie mogą – zauważa Jan Domitrz.

Lekarz podkreśla, że wyjście z nałogów nie daje gwarancji, że mężczyzna zostanie ojcem. Szanse te można jednak zwiększyć, stosując odpowiednią suplementację.

Źródło: inf. prasowa

POLECAMY TAKŻE: 10 produktów, które poprawią męską płodność na wiosnę

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Opublikowano nowe zalecenia w diagnostyce i leczeniu PCOS

Zdjęcie kobiety, na niej grafika przedstawiająca żeński układ rozrodczy /Ilustracja do tekstu: Nowe zalecenia w diagnostyce i leczeniu PCOS (2018)
Fot.: Fotolia.pl

Usystematyzowanie wiedzy, ustalenie priorytetów klinicznych i zapewnienie optymalnej opieki nad pacjentką z zespołem policystycznych jajników – to wszystko (i znacznie więcej) zawarto w najnowszych rekomendacjach dotyczących diagnostyki i leczenia PCOS. Przewodnik, zaprezentowany podczas lipcowego zjazdu ESHRE, jest efektem wieloletniej pracy setek specjalistów z całego świata.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

PCOS to schorzenie, które dotyka 8–13% kobiet w wieku reprodukcyjnym. Wśród objawów, z którymi zmagają się pacjentki, znajdują się zaburzenia płodności (nieregularne cykle miesiączkowe, hirsutyzm, niepłodność i powikłania ciąży), metabolizmu (insulinooporność, zespół metaboliczny, stan przedcukrzycowy, cukrzyca typu 2, czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego), a także zdrowia psychicznego (zaburzenia lękowe, depresja i brak akceptacji własnego ciała). Jak zauważyli eksperci, dotychczas stosowane kryteria diagnostyki i leczenia PCOS były niespójne i zawierały dużo istotnych luk. M.in. z tego powodu aż 70% chorych nie otrzymuje odpowiednio wczesnej diagnozy.

PRZECZYTAJ TEŻ: Insulinooporność a starania o dziecko

Nowe zalecenia w diagnostyce i leczeniu PCOS

Nowy przewodnik zawiera międzynarodowe wytyczne w zakresie diagnozowania i leczenia zespołu policystycznych jajników (PCOS). Oparto je na wielodyscyplinarnych ekspertyzach klinicznych, najlepszych dostępnych dowodach medycznych oraz preferencjach pacjentek. Adresowana m.in. do pracowników służby zdrowia publikacja ma pomóc ujednolicić standardy diagnostyczne i zapewnić najlepszą możliwą opiekę nad chorymi na PCOS.

W przygotowaniu końcowych zaleceń wzięło udział aż 3000 tysiące osób: interdyscyplinarni eksperci (m.in. z European Society of Human Reproduction and Embryology oraz American Society of Reproductive Medicine), organizacje pacjenckie i same pacjentki. Sformułowane zalecenia mają stworzyć fundament diagnostyki i leczenia PCOS.

ZOBACZ TAKŻE: Masz nadwagę lub palisz? Sprawdź, jaki ma to związek z PCOS u twojej córki!

Diagnoza PCOS – w oparciu o wykryte zaburzenia

W przewodniku znalazły się m.in. rekomendowane kryteria rozpoznania zespołu policystycznych jajników u osób dorosłych i nastolatek. Jednym z najważniejszych ich punktów jest zalecenie, by podczas diagnostyki PCOS koncentrować się na objawach (hiperandrogenizm i zaburzenia owulacji), przy jednoczesnym ograniczeniu wskazań do badania USG. Jeśli jednak jest ono wskazane, diagnozę PCOS potwierdza się, wykrywszy ponad 20 pęcherzyków w jednym jajniku.

Specjaliści podkreślają też, by w przypadku kobiet, u których nie upłynęło jeszcze 8 lat od wystąpienia pierwszej miesiączki, nie opierać diagnostyki PCOS na wyniku badania USG. W tym okresie życia jajniki wielopęcherzykowe występują stosunkowo często – zauważają lekarze.

CZYTAJ TEŻ: Naukowcy odkryli przyczynę PCOS. Szykuje się radykalna zmiana w podejściu do terapii!

Leczenie PCOS – antykoncepcja, metformina i letrozol

Specjaliści, których wspólne analizy zaowocowały powstaniem przewodnika, rekomendują, by leczenie PCOS było w równym stopniu oparte na redukcji wielu zaburzeń: zdrowia reprodukcyjnego, metabolizmu i problemów psychologicznych. Zgodnie z rekomendacjami, szczególny nacisk należy położyć na przeciwdziałanie nadwadze, która przyczynia się do intensyfikacji symptomów PCOS, i zmianę diety.

Leczenie doustnymi środkami antykoncepcyjnymi w niskiej dawce jest zalecane w terapii zaburzeń miesiączkowania, metformina zaś – w leczeniu zaburzeń metabolicznych. Letrozol rekomenduje się jako lek pierwszego rzutu w terapii niepłodności wynikającej z PCOS.

200-stronicowy przewodnik dotyczący diagnostyki i leczenia PCOS jest dostępny online. Publikację można pobrać pod tym adresem (PDF, jęz. angielski).

Źródło: monash.edu, fertstert.org

POLECAMY RÓWNIEŻ: PCOS a starania o dziecko. Kiedy zgłosić się do lekarza?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

25 afirmacji na płodność. Te słowa mają niezwykłą MOC!

Ilustracja do tekstu: Afirmacje na płodność. Na zdjęciu: Młoda kobieta na łonie przyrody; z rękami złożonymi do modlitwy
Fot.: Ben White /Unsplash.com

Afirmacje to zestawienie słów, które mają moc kojenia duszy, wewnętrznego wzmocnienia i zmieniania rzeczywistości. Choć brzmi banalnie, badania potwierdzają, że to rzeczywiście działa – wielokrotne powtarzanie pozytywnych komunikatów stymuluje aktywność neuronalną w obszarach mózgu odpowiedzialnych za przetwarzanie informacji związanych z obrazem samych siebie. Czemu by więc nie spróbować afirmacji na płodność?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Afirmacje na płodność – czym właściwie są?

Afirmacja (łac. affirmare – potwierdzać, zapewniać) to krótkie zdanie (pomyślane lub wypowiedziane na głos), którego celem jest zapisanie w naszej podświadomości pozytywnego komunikatu i konstruktywnych wzorców działania. To swoista autosugestia, które pozwala nam zmienić utarte schematy myślenia i działania, umożliwiając skuteczną realizację własnych potrzeb.

Warto uzmysłowić sobie, że nasza podświadomość to magazyn, w którym znajduje się głęboko ukryty obraz świata, stworzony na podstawie najwcześniejszych doświadczeń: z domu rodzinnego, szkoły, grup rówieśniczych i związków. Często decyduje on o tym, jak postrzegamy samych siebie: w kontekście naszych zdolności i możliwości. Negatywne wzorce myślowe mogą też wpływać na nasz organizm, utrudniając mu prawidłowa pracę – także na polu płodności. Dzięki „przeprogramowaniu” umysłu na pozytywne myśli i nawyki, łatwiej nam otworzyć się na nowe życie – dosłownie i w przenośni.

Afirmacje na płodność: jak to działa?

Afirmacja powinna być możliwie najprostsza, optymistyczna, skoncentrowana na jednym, wybranym temacie (np. płodności) i wyrażona w pierwszej osobie. Należy formułować ją w czasie teraźniejszym jakby zmiana, której oczekujemy, dokonała się już w danym aspekcie rzeczywistości. Jeśli naszym celem jest pokonanie niekorzystnych okoliczności, przeformułujmy komunikat tak, by był on pozytywny. To bardzo istotne – podświadomość przyswaja wszystkie negatywne stwierdzenia , nawet jeśli poprzedza je przeczenie. Zamiast mówić: „Chcę się wyleczyć z niepłodności”, warto użyć słów: „Jestem zdrowa i płodna”.

Afirmacje to nie magiczne zaklęcia. Wymagają pracy

Pamiętajmy jednak, że afirmacje to nie magiczne zaklęcia. Aby skutecznie pełniły swoją rolę, muszą wpisywać się w inne nasze działania i dążenia. Kluczowa jest też wiara, że uda nam się osiągnąć zamierzony cel.

Ponieważ afirmacje to zdania, które mają trafić do podświadomości, należy wypowiadać je tak, by nie zostały poddane krytycznej ocenie świadomości. Najlepiej zatem powtarzać je tuż przed snem lub w czasie odpoczynku. Spróbujmy też formułować je przed lustrem – pozwoli nam to lepiej identyfikować się z przekazem.

Potrzebujecie pomocy? Przykładowe afirmacje na płodność – dla kobiet i mężczyzn – znajdziecie poniżej.

CZYTAJ TEŻ: Tajemnice podświadomości. Gdzie przyczyn niepłodności upatruje totalna biologia?

Afirmacje na płodność dla kobiet

Jestem wdzięczna mojemu ciało za to, co dla mnie robi, i kocham je za to.

Moje życie jest darem.

Leczę swoje ciało, a ono każdego dnia jest coraz zdrowsze.

Moja macica jest silna i płodna.

Moje komórki jajowe są zdrowe i rozwijają się prawidłowo.

Mam zdolność do leczenia samej siebie.

Czuję się bezpieczna, wspierana i kochana podczas mojej drogi do płodności.

Moje myśli są spokojne i pełne harmonii.

Mam siłę, by urzeczywistnić swoje marzenia.

Jestem wdzięczna za to, że jestem kobietą.

Kocham mojego męża (partnera) i wspieram go podczas naszej drogi do płodności.

Pracuję z moim ciałem w pełni miłości.

Zasługuję na miłość, życie i szczęście.

Moja macica jest bezpiecznym miejscem, które zaopiekuje się moim dzieckiem.

Afirmacje na płodność dla mężczyzn

Kocham i wspieram moją żonę (partnerkę) w naszej drodze do płodności.

Jestem godny szczęścia, bez względu na okoliczności.

Wierzę, że mogę wpłynąć na moją płodność.

Leczę swoje ciało, a ono każdego dnia jest coraz zdrowsze.

Jestem cierpliwy dla samego siebie i okazuję sobie wsparcie.

Doceniam wszystko, na co pozwala mi moje ciało.

Mam siłę i moc, by zmieniać rzeczywistość.

To ja kształtuję moją przyszłość.

Szczęśliwe zdarzenia przydarzają mi się każdego dnia.

Mam kontrolę nad swoimi myślami.

Mam odwagę i pewność siebie, by prosić o pomoc i otrzymywać ją, gdy jej potrzebuję.

 


Źródło: natural-fertility-info.com, psychologia.edu.pl, Medytacje z Moniką Zauerman

POLECAMY RÓWNIEŻ: Kobiecość i pasja, które dają siłę! Grażyna Wrona: „Chcę, by ludzie zrozumieli, że duchowość kreuje fizyczność”

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Niepłodność i choroby serca mogą mieć wspólne podłoże. Naukowcy odkryli nowe powiązania

Kobieta układa ręce na sercu /Ilustracja do tekstu: wysoki cholesterol a ciąża. Niepłodność i choroby serca mogą mieć to samo podłoże
Fot.: Giulia Bertelli /Unsplash.com

Niepłodność kobieca to często problem złożony, za który odpowiada wiele czynników. Najważniejsze z tych, które dziś znamy, związane są z zaburzeniami pracy organizmu, narażeniem na przewlekły stres  czy niewłaściwym stylem życia. Najnowsze badania norweskich naukowców wskazują, że pośredni wpływ na trudności z zajściem w ciążę mogą mieć też te same czynniki, które zwiększają ryzyko chorób serca i udaru mózgu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dr Aleksandra Pirnat wraz z zespołem naukowców z Uniwersytetu Bergen przeanalizowała informacje zdrowotne z dwóch największych rejestrów medycznych w Norwegii, z lat 1994-2003. Z danych, które pozyskała w ten sposób, szczegółowym badaniom poddano 4 322 kobiet. 2 157 z nich miało dwójkę lub więcej dzieci, 488 – tylko jedno dziecko, a  1 677 było bezdzietnych.

POLECAMY TEŻ: Szkoda im na vitro, ale mają pieniądze na króliki. Czyli jak Ministerstwo Zdrowia dba o dzietność

Wysoki cholesterol utrudnia zajście w ciążę?

Analizując stan zdrowia pań z każdej z tych grup naukowcy odkryli, że istnieją powiązania pomiędzy dzietnością a wynikiem profilu lipidowego. Okazało się, że u kobiet, które miały maksymalnie jedno dziecko, znacznie częściej występowały zaburzenia gospodarki lipidowej. Z kolei panie, które urodziły dwójkę lub więcej dzieci, często już przed pierwszą ciążą miały prawidłowy poziom cholesterolu we krwi.

– Wyniki badań są interesujące i rodzą wiele pytań – komentuje nowe doniesienia dr Katie Berlacher, kardiolożka z centrum medycznego Uniwersytetu w Pittsburgu i dyrektorka programu „Serce Kobiety” w Szpitalu Kobiecym UPMC.

Lekarka podkreśla jednocześnie, że choć czynniki ryzyka chorób serca wydają się wiązać z niepłodnością, nie oznacza, że są jej bezpośrednią przyczyną.

Warto także zauważyć, że przeprowadzone badania cechowały się istotnym ograniczeniem: przeprowadzono je wyłącznie na populacji norweskiej. Nie analizowano w nich również, ile spośród badanych nie decydowało się na dzieci z wyboru, a ile – z powodu niepłodności.

CZYTAJ TAKŻE: Dieta w ciąży a alergia u dziecka. Czy istnieje związek?

Wysoki cholesterol a ciąża: zadbaj o dietę i styl życia przed rozpoczęciem starań

Mimo że analizy norweskich naukowców wymagają uzupełnienia, już na podstawie wstępnych wniosków można sformułować kilka wskazań dla kobiet, które starają się o dziecko.

– Istotne [w diagnostyce niepłodności – przyp. red] może okazać się wykonanie lipidogramu, zwłaszcza jeśli w rodzinie pacjentki występują problemy z wysokim cholesterolem – mówi dr Pirnat w rozmowie z Reuters Health. – Dzięki temu panie przygotowujące się do ciąży będą mogły porozmawiać z lekarzami o wdrożeniu korzystnych diet, np. diety śródziemnomorskiej,  i wprowadzeniu innych zmian w stylu życia […], np. aktywności fizycznej – dodaje.

PRZECZYTAJ TEŻ: Dieta śródziemnomorska: sposób na długowieczność i większe szanse in vitro

Wysoki cholesterol – czynnik ryzyka chorób serca

Lipidogram, czyli badanie krwi na obecność lipidów, mierzy poziom „dobrego” cholesterolu (HDL), „złego” cholesterolu (LDL), cholesterolu całkowitego i triglicerydów. Według American Heart Association niewłaściwy poziom lipidów we krwi jest jednym z głównych modyfikowalnych czynników ryzyka chorób serca i udaru mózgu.

Organizacja ostrzega, że ​​u osób, które palą papierosy, mają wysokie ciśnienie krwi lub cukrzycę, wysoki poziom lipidów wiąże się z dodatkowym wzrostem ryzyka tych schorzeń.

Źródło: Reuters

POLECAMY RÓWNIEŻ: 8 naturalnych sposobów, które pomogą ci zajść w ciążę. Które z nich stosujesz?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.