Przejdź do treści

Khloe Kardashian w ciąży

Khloe Kardashian w ciąży
Instagram- @khloekardashian

Dobre wiadomości chodzą parami! Kilka dni temu świat obiegła informacja, że amerykańska celebrytka Kylie Jenner jest w ciąży. Dziś media żyją wiadomością o ciąży jej siostry- Khloe Kardashian.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wiadomość o pierwszej ciąży 33-letniej Khloe potwierdziło kilka amerykańskich serwisów. Ojcem dziecka ma być partner celebrytki, Tristan Thompson. Według magazynu TMZ, Khloe jest w trzecim miesiącu ciąży, płeć dziecka nie jest jeszcze znana. Serwis sugeruje, że poczęcie nastąpiło drogą naturalną. Jak donosiły plotkarskie serwisy, gwiazda przez kilka lat bezskutecznie próbowała zajść w ciążę i rozważała metodę in vitro. – Wydawało mi się, że to takie proste. Później dopiero zdałam sobie sprawę, że to nie tak – mówiła otwarcie o swoich problemach z płodnością. Później celebrytka poddała się terapii hormonalnej.

W ciąży jest też Kylie Jenner i Kim Kardashian

Z kolei kilka dni temu media ogłosiły, że 20-letnia siostra  Khloe- Kylie Jenner spodziewa się pierwszego dziecka. Pociecha gwiazdy i jej partnera Travisa Scotta ma przyjść na świat w lutym 2018 roku. Według anonimowego źródła z otoczenia celebrytki, jej matka Kris Jenner jest zaniepokojona tymi doniesieniami. „Kris była w szoku. Zajęło jej trochę czasu, żeby się do tego przyzwyczaić” – dodaje.

Z kolei Kim Kardashian w styczniu 2018 prawdopodobnie zostanie mamą dziewczynki. Jak podaje TMZ, trzecie dziecko urodzi surogatka. Małżeństwo podpisało kontrakt i będzie płacić surogatce 4,5 tys. dolarów miesięcznie przez 10 miesięcy.

Kim oraz jej mąż Kanye West mają dwójkę dzieci- 4-letnią córkę North West oraz niespełna 2-letniego synka Sainta. Po drugiej ciąży lekarze stwierdzili u Kim występowanie łożyska przyrośniętego, co uniemożliwia jej bezpieczne zajście w kolejną ciążę.

Kontrowersje wokół Kardashianów

Siostry Kardashian popularne są z amerykańskiego reality show „Z kamerą u Kardashianów”. W tym roku show obchodzi dziesięciolecie, a potrójna ciąża w rodzinie na pewno przysporzy programowi jeszcze większego rozgłosu. Rodzina Kardashianów słynie z wielu kontrowersji i skandalów, wliczając w to głośne rozwody, burzliwe związki, zmianę płci i seksskandale.

Zobacz także:

Małgorzata Rozenek o in vitro: to skomplikowana procedura

Gwiazdy z endometriozą. Poznaj ich historie

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: TMZ, Daily Mail, Eska

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

TSH i zdrowa tarczyca – 5 faktów, które powinnaś znać

TSH, czyli tyreotropina, to hormon wytwarzany przez przysadkę mózgową. Jest on niezwykle istotny, bowiem wpływa na pracę tarczycy, którą to stymuluje do wytwarzania innych hormonów. Nieprawidłowości w pracy tarczycy są niestety bardzo często spotykane wśród kobiet i mogą negatywnie odbijać się na płodności. Co warto wiedzieć o hormonie tyreotropowym?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

1. Co robi?

TSH pobudza tarczycę do produkcji hormonów. Podstawowym jest T4, czyli tyroksyna, która to przekształcana jest w T3 – trójjodotyroninę. Są to hormony niezwykle ważne dla prawidłowego funkcjonowania całego organizmu. Wpływają m.in. na rozwój układu nerwowego, a co za tym idzie, niedobory w wieku niemowlęcym mogą prowadzić nawet do nieodwracalnych zmian w mózgu.

2. Co nam mówi poziom TSH?

Co ważne, wydzielanie TSH działa na zasadzie ujemnego sprzężenia zwrotnego z hormonami tarczycy. Im ich poziom jest wyższy, tym poziom TSH jest niższy. Na jej wydzielanie wpływa też m.in. dopamina (hamuje), czy też takie czynniki jak stres lub zimno (one mogą pobudzać wydzielanie TSH).

Badanie poziomu TSH jest jednym z podstawowych badań wykonywanych z krwi. Najczęściej dopiero później – przy ewentualnych odstępstwach od normy – zleca się pogłębioną diagnostykę fT4 (wolnej tyroksyny) i fT3 (wolnej trójjodotyroniny).

Jeśli wyniki wskazują poziom TSH wykraczający poza normę, możemy mówić o niedoczynności tarczycy. Analogicznie, jeśli poziom jest poniżej normy, wówczas mowa o nadczynności. Warto jednak pamiętać, iż interpretacją wyników powinien zając się specjalista, bowiem poziomy wykraczające poza normę nie zawsze muszą od razu oznaczać chorobę.

3. Co należy brać pod uwagę?

Warto pamiętać, iż poziom TSH nie ulega szybkim zmianom. Należy więc odczekać odpowiedni czas, by na nowo wykonać badanie i zaobserwować ewentualne różnice. Dotyczy to także przyjmowania leków mających już wpływ na niedoczynność, czy nadczynność tarczycy – do zaobserwowania ich działania potrzebny jest dłuższy moment. Jest to minusem, bowiem może wpływać negatywnie na skuteczność leczenia i możliwości szybkich reakcji.

Podczas interpretacji wyników TSH należy też brać pod uwagę każdą inna prowadzoną w tym czasie farmakoterapię oraz wiele innych czynników. Stres, choroby serca, zaburzenia psychiczne – wszystko to może odbijać się na wyniku TSH. Co więcej, wyniki należy oceniać biorąc pod uwagę także np. ciążę, czy starszy wiek pacjenta.

4. Wpływ diety

Na poziom TSH może wpływać także sposób odżywiania. Zdarza się, iż dieta zbyt uboga (nieraz przy dietach odchudzających, czy w przypadku zaburzeń odżywiania) skutkuje osłabieniem pracy tarczycy. W tym wypadku mówimy o diecie, jako czynniku leżącym u podstaw zaburzeń w poziomie TSH. Z drugiej strony, dieta może być też czynnikiem wspierającym funkcjonowanie tarczycy – zarówno prewencyjnie, jak i być dodatkiem do leczenia już istniejących nieprawidłowości.

Co zatem sprzyja tarczycy? Przy niedoczynności warto zmniejszyć spożycie glutenu, szczególnie pszenicy. Cukier, alkohol, słodycze powinny pójść w odstawkę, a większość miejsca na talerzu powinny zajmować warzywa oraz ryby i dobrej jakości mięso, o czym pisaliśmy w naszym portalu >>KILK<<

Zobacz: Choruję na Hashimoto – czy muszę być na diecie bezglutenowej?

5. Zapalenie tarczycy typu Hashimoto

Należy koniecznie wspomnieć w tym wypadku także o chorobie Hashimoto, która to dotyka nawet ok. 5 proc kobiet na całym świecie. Wiąże się właśnie z niedoczynnością tarczycy i podwyższonym poziomem TSH. Idzie za tym m.in. uczucie zmęczenia, spowolnienie pracy serca, wzrost wagi, sucha skóra opuchnięcia, nieregularny cykl. Pojawiać się mogą także problemy z układem trawiennym, np. zaparcia, co nawiązując do wyżej opisanej wspierającej funkcji diety, jest niezwykle istotne.

Zobacz: Jak rozpoznać chorobę Hashimoto?

O czym należy pamiętać?

Hormony tarczycy mają duży wpływ na płodność. Zaburzenia pracy opisywanego tu organu nieraz wpływają na brak regularności cykli, które to mogą być bezowulacyjne. Jeśli zaś uda się zajść w ciążę, nieprawidłowa praca tarczycy u matki może odbić się na zdrowiu i rozwoju płodu. Może prowadzić też do komplikacji w czasie ciąży i trudności w jej utrzymaniu. Wniosek? Należy badać poziom TSH i reagować na pojawiające się odchylenia od normy. Nie zawsze muszą one oznaczać choroby, ale mogą być sygnałem, że warto lepiej zadbać o swój organizm.

Zobacz też:

Kinga Rusin o zmaganiach z chorobą Hashimoto

Hashimoto i ciąża : 6 rzeczy, które powinnaś wiedzieć

Z owulacją na bakier – jak przywrócić ją do normy?

 

Źródła: dzidziusiowo.pl / portal.abczdrowie.pl

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Hormon LH – co to jest i dlaczego jest tak ważny?

Starania o dziecko nieraz wiążą się ze zgłębianiem wiedzy o płodności. Jednak już znacznie wcześniej warto wiedzieć o swoim organizmie jak najwięcej. Co wiesz o LH, czyli lutropinie?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

1.Co to jest?

LH, inaczej hormon luteinizujący, to hormon gonadotropowy. Oznacza to, iż produkowany jest przez przysadkę mózgową, a jego rolą jest regulacja wydzielania innych hormonów. Pozostałe hormony gonadotropowe to: TSH, FSH i ACTH.

Co ważne, lutropina stymulowana jest przez hormon produkowany w podwzgórzu – gonadoliberyna (GnRH). Jest to istotne bowiem pomiar LH odgrywa ważną rolę nie tylko w kwestiach związanych z płodnością, ale i przy diagnostyce innych chorób. Wskazaniem do badań mogą być m.in. podejrzenia odnośnie niedoczynności przysadki, czy też gruczolaka przysadki. Kiedy mówimy zaś o staraniach o dziecko, należy pamiętać, iż LH jest kluczowy w regulowaniu funkcji jąder u mężczyzn i jajników u kobiet.

Zarówno zbyt wysoki poziom, jak i zbyt niski hormonu luteinizującego u kobiet i mężczyzn, może być oznaką niepłodności.

2. Wiek a poziom LH

Warto wiedzieć, iż poziom lutropiny ulga zmianom wraz z wiekiem. W wieku niemowlęcym wzrasta, by spaść do bardzo niskich poziomów u półrocznych chłopców i u dziewczynek w wieku 1-2 lat. Ponownie poziom LH rośnie w wieku ok. 6-8 lat.

U panów po okresie dojrzewania płciowego wyniki LH utrzymują się na stałym poziomie. U kobiet zaś zmieniają się wraz z cyklem miesięcznym. Po okresie przekwitania (po menopauzie) LH osiąga wysoki poziom, co wiąże się z zanikiem czynności jajników.

3. LH u panów

Lutropina u mężczyzn odpowiada za komórki jąder, które produkują testosteron. Stąd też pomiar hormonu luteinizującego u panów może wiązać się np. z diagnostyką chorób jąder.

Co ważne, mechanizm działa tutaj na zasadzie sprzężenia zwrotnego ujemnego. Zwiększone stężenie testosteronu odbije się niższymi wynikami LH, którego normy wahają się u mężczyzn w przedziale 1,5 – 9,2 mlU/ml.

Jest to istotne biorąc pod uwagę udział testosteronu w produkcji nasienia, a także innych funkcjach związanych z wywarzaniem męskich cech. Są to m.in. zwiększona masa mięśniowa, zarost, czy też niski głos.

4. LH u kobiet

Jak już zostało wyżej wspomniane, poziom lutropiny u pań zmienia się wraz z przebiegiem miesięcznego cyklu. Oto normy, którymi kierujemy się w ocenie prawidłowości wyników:

faza folikularna 1,4 – 9,6 mlU/ml;

owulacja 2,3 – 21 mlU/ml;

po menopauzie 42 – 188 mlU/ml.

Jak widać, najwyższe stężenie lutropiny we krwi notuje się w ostatnich dniach fazy pęcherzykowej, co wiąże się z owulacją. Po jej wstąpieniu LH jest odpowiedzialne za luteinizację ciałka żółtego. Jest to niezbędne do wytwarzania estrogenów i progesteronu, który jest konieczny we wczesnych stadiach ciąży.

5. Testy owulacyjne

Są one częstym elementem starań o dziecko i opierają się na badaniach wykonywanych samodzielnie z moczu. Sprawdzają one właśnie poziom lutropiny. „Wykonuje się je na kilka dni przed owulacją, by określić tzw. pik LH, czyli nagły wzrost stężenia opisywanego tu hormonu. Wyznaczenie momentu pęknięcia pęcherzyka Graafa i uwolnienia się dojrzałej komórki jajowej, zwiększa szanse na ciążę. W momencie, gdy jedna z próbek jest dodatnia i tzw. pik LH został złapany, zakładamy, iż w przeciągu 12-24 godzin powinna wystąpić owulacja” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<<

Należy pamiętać jednak, że wyniki owych testów mogą budzić wątpliwości. Mogą być bowiem fałszywie pozytywne lub fałszywie negatywne. Części przypadków PCOS towarzyszy nadmierne wydzielanie hormonu LH i nieraz jest on obecny w moczu właściwie przez cały czas. W takim wypadku testy owulacyjne są np. cały czas dodatnie lub cały czas słabo dodatnie” – mówił w rozmowie z nami dr Robert Gizler, specjalista ginekolog-położnik z kliniki InviMed we Wrocławiu. Stąd tak ważna jest przede wszystkim opieka specjalisty, a dopiero później nasza własna interpretacja wyników wszelkich testów.

 

Zobacz też:

7 faktów o TESTOSTERONIE – wiedziałaś?!

14 symptomów, które mogą świadczyć o zaburzeniach hormonalnych

4 fakty o ESTROGENACH – każda kobieta powinna to wiedzieć

 

Źródła: yourhormones.info / healthline.com / poradnikzdrowie.pl

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Sztuczna inteligencja oceni szanse na ciążę z in vitro. Opracowano spersonalizowany test

Kobieta w laboratorium sprawdza próbkę pod mikroskopem
fot. Fotolia

Chociaż zabiegi in vitro mają coraz wyższą skuteczność, żadna z par, które decydują się na procedurę, nie wie, która próba zakończy się sukcesem. Być może – dzięki nowej metodzie prognozowania wyniku in vitro – już niedługo będzie można to precyzyjnie obliczyć.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nowoczesna metoda prognozowania wyniku in vitro, którą opracowała amerykańska firma Univfy, opiera się na wykorzystaniu sztucznej inteligencji i automatyce. Analizując dane o 150 tys. cykli in vitro i 50 tys. zarodków, a także indywidualną historię medyczną osób zgłaszających się na leczenie, umożliwia bardziej precyzyjną ocenę skuteczności in vitro (nawet o 1000% w porównaniu do prognoz opartych na samym wieku kobiety). Pozwala także oszacować wiążące się z tym koszty.

Univfy zostało założone w 2009 r. przez dwójkę naukowców: Mylene Yao i Winga Wonga. Badania nad udoskonaleniem swojej metody przeprowadzali na Uniwersytecie Stanford.

– Podczas współpracy z drem Wongiem i jego zespołem zbadaliśmy różnice w skuteczności in vitro, które występowały u poszczególnych par. Ta wiedza posłużyła nam do opracowania metod prognozowania wyniku in vitro, które mogłyby być zastosowane w każdej klinice leczenia niepłodności – dodaje.

Precyzyjne prognozowanie wyniku in vitro: świadoma decyzja i większe szanse na sukces

Projekt ma pomóc parom w zwiększeniu szans na ciążę i oszacowaniu kosztów, które się z tym wiążą. Te zaś są niemałe – zarówno od strony finansowej, jak i psychologicznej.

– Każdy, kto uczestniczył w procedurze in vitro, wie, jak bardzo obciąża ona fizycznie, finansowo i emocjonalnie – wyjaśnia Mylene Yao, założycielka Univfy. – Ponad 50% kobiet, które decydują się na in vitro, poddaje się po pierwszej nieudanej próbie, mimo że mają duże szanse na ciążę po drugim lub trzecim cyklu. Kiedy pacjenci płacą za leczenie, chcą wiedzieć, jakie są ich szanse – podkreśla.

Na rozwój nowej metody prognozowania wyniku in vitro twórcy Univfy otrzymali właśnie 6 milionów dolarów. Umożliwi to parom m.in. wykonanie darmowego badania w wielu klinikach w USA, a także otrzymanie spersonalizowanej oferty refundacji in vitro.

We wprowadzeniu na rynek technologii wspomoże naukowców zespół firmy Rethink Impact.

– Cieszę się, że mogę współpracować z Rethink Impact – ich naukowcy mają świadomość, jak ważna jest nasza praca, i chcą pomóc ludziom, którzy pragną zostać rodzicami – mówiła Yao.

Więcej informacji o Univfy można znaleźć na stronie www.univfy.com.

Źródło: mobihealthnews.com, venturebeat.com, univfy.com

POLECAMY TEŻ: Coraz mniej adopcji efektem wprowadzenia programu 500 plus?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Zorganizowała poszukiwania przyrodniego rodzeństwa. Odnalazła kilkadziesiąt osób!

poszukiwania przyrodniego rodzeństwa
fot. Instagram @donor_siblings

Od dziecka wiedziała, że jej biologicznym ojcem jest anonimowy dawca nasienia. Pięć lat temu zorganizowała poszukiwania przyrodniego rodzeństwa. Znalazła kilkadziesiąt osób!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

21- letnia Kianni Arroyo z Florydy była wychowywana przez matkę, która nigdy nie ukrywała przed córką jej pochodzenia. Przez całe dzieciństwo Kianni zastanawiała się, czy gdzieś na świecie jest jej rodzeństwo. Swoje poszukiwania rozpoczęła pięć lat temu.

Zobacz także: Dawca nasienia poznał „swoje dzieci”. Ta liczba robi wrażenie

Poszukiwania przyrodniego rodzeństwa

Od tego czasu odnalazła 40 osób: m.in. cztery pary spokrewnionych z nią bliźniąt oraz braci i siostry z Australii, Nowej Zelandii i Kanady. Jak się okazało Kianni jest najstarsza z rodzeństwa, najmłodsze dziecko dawcy ma natomiast pięć miesięcy.

Zawsze chciałam wiedzieć więcej o swojej przeszłości, czy mam jakieś rodzeństwo. Kiedy tylko osiągnęłam wiek, w którym mogłam uzyskać dostęp do dokumentów, postanowiłam działać – cytuje słowa 21-latki magazyn Metro US.

Zobacz także: Zakochała się w dawcy nasienia!

Spotkanie z rodzeństwem i biologicznym ojcem

W toku poszukiwań okazało się, że jedna z przyrodnich sióstr Arrayo – 20 letnia Joanna mieszka również na Florydzie. Kobiety postanowiły się spotkać i od tego czasu są dobrymi przyjaciółkami, które łączy wyjątkowa więź.

– Choć nigdy wcześniej się nie widziałyśmy, fakt posiadania wspólnego ojca stworzył między nami specjalną więź. To sprawia, że czujemy się w swoim towarzystwie komfortowo – mówi Arroyo.

Kianni spotkała się również ze swoim ojcem, którego określiła jako „fajnego faceta”. Arroyo skontaktowała się z każdym z 40 odnalezionych braci i sióstr, a 30 z nich wyraziło chęć na spotkanie. Dziewczyna liczy, że niebawem uda jej się zobaczyć wszystkie spokrewnione z nią dziećmi dawcy nasienia.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: The Sun

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami