Przejdź do treści

Khloe Kardashian o ciążowych zachciankach

Khloe Kardashian o ciążowych zachciankach -
fot. Instagram @khloekardashian

Od kilku miesięcy media za oceanem żyją informacją o ciążach słynnych sióstr Kardashian. W ostatnich dniach Khloe Kardashian opowiedziała fanom o swoich ciążowych zachciankach. Przyznała, że obecnie nie przelicza kalorii, ale już myśli o powrocie do intensywnych ćwiczeń.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Oczywiście, że mam zachcianki i je zaspokajam – oświadczyła ostatnio celebrytka. – Jednak robię wszystko z umiarem. Ogólnie nie jestem typem osoby, która zjada na raz całe opakowanie ciasteczek. Ale jeśli mam ochotę coś zjeść, po prostu to robię – dodała.

Zobacz także: Znamy płeć dziecka Khloe Kardashian!

Khloe Kardashian o ciążowych zachciankach i miłości do sportu

Kardashianka przyznała również, że w czasie ciąży nie będzie przeliczać kalorii. Zaznaczyła przy tym, że po porodzie ostro weźmie się za trening.

Mam zamiar zgubić każdy nadprogramowy kilogram. Nie mogę się doczekać, aż wrócę do figury sprzed ciąży – oświadczyła Khloe.

Gwiazda jest aktywna również w okresie ciąży i regularnie uprawia sport. – Oczywiście nie mogę ćwiczyć tak intensywnie jak wcześniej i brakuje mi tych treningów – zaznaczyła. Celebrytka zdradziła również, że w ciąży bardzo brakuje jej napojów energetycznych.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: people.com

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę

Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę
fot. Fotolia

To niezbędny mikroelement, który odpowiada między innymi za układ odpornościowy. Okazuje się, że pełni również kluczową rolę w procesie zapłodnienia. Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cynk jest niezwykle istotny dla kobiet starających się o dziecko. Bierze udział w regulacji cyklu menstruacyjnego oraz odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie endometrium. Odpowiada też za sprawną replikację DNA i sprawia, że komórki w początkowej fazie ciąży dzielą się tak, jak powinny.

Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z Pennsylvania State University pokazują, że niedobory cynku mogą powodować niepłodność, poprzez hamowanie wzrostu i rozwoju jajeczek. Aby stwierdzić ewentualne niedobory należy wykonać badania na trzy miesiące przed planowaną ciążą – zalecają badacze. Okazuje się, że na tym etapie możemy jeszcze odwrócić szkodliwy proces.

Zobacz także: Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

Kilka słów o pęcherzykach jajnikowych

Jajnik zbudowany jest m.in. z ok. miliona pęcherzyków. Każdego miesiąca kilka z tych pęcherzyków dojrzewa, jednak tylko jeden zostanie uwolniony podczas owulacji i będzie mógł zostać zapłodniony.

Ogólnie pęcherzyki jajnikowe możemy podzielić na dwie grupy: preantralne, dojrzewające niezależnie od gonadotropin oraz późniejsze, antralne– wielkości 200 – 800 mikrometrów, wyraźnie widoczne w USG dzięki obecności płynu wewnątrzpęcherzykowego, uzależnione w rozwoju od gonadotropin.

Do tej pory w badaniach nad niedoborami cynku uwzględniano tylko pęcherzyki antralne. Okazuje się jednak, że niedobory mają wpływ na początkowe stadia rozwoju pęcherzyków.

Zobacz także: Jakie suplementy diety przyjmować, gdy starasz się o dziecko?

Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę

– Większość współczesnych badań skupia się na wpływie cynku  na pęcherzyki antralne, jednak nikt do tej pory nie zbadał wpływu niedoboru cynku na pęcherzyki preantralne – zauważył autor badań James Hester.

Badacze pobrali od myszy pęcherzyki preantalne i hodowali je w dwóch różnych środowiskach, które naśladowały warunki procesu dojrzewania w jajniku. Pierwsza grupa pęcherzyków była umieszczona w środowisku z prawidłowym poziomem cynku, natomiast druga, w środowisku o obniżonym poziomie pierwiastka.

Naukowcy odkryli, że niewystarczająca ilość cynku zaburzała zdolność komórki jajowej do prawidłowego podziału, co jest warunkiem koniecznym do zapłodnienia. Ten defekt utrzymywał się nawet po zaaplikowaniu większej ilości cynku.

Stwierdzono również, że niedobór cynku zaburza wzrost komórek pęcherzykowych, czego rezultatem są mniejsze jajeczka.

Zobacz także: Komórka jajowa: poznaj 11 niesamowitych faktów!

Ważna informacja dla par korzystających z in vitro

Podsumowując, niski poziom cynku hamuje zdolność organizmu do produkcji jajeczek, które mogłyby zostać zapłodnione. Ponadto szkodliwe niedobory pierwiastka można zauważyć wcześniej, niż do tej pory sądzono. Zmiany te są trudne do odwrócenia.

Zdaniem Hestera, odkrycie to ma znaczenie zwłaszcza w przypadku kobiet korzystających z in vitro. Jak zauważa, jajeczka pobierane od pacjentek pochodzą z pęcherzyków antralnych, więc ewentualne skutki niedobory cynku mogą mieć duże znaczenie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail, oplodnsci.pl

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Adoptowali dziewczynkę z Ugandy. Kiedy poznali jej historię, odesłali dziecko

oszustwo adopcyjne
fot. Pixabay

Para była niezwykle szczęśliwa, kiedy dziewczynka z Ugandy zamieszkała z nimi. Gdy po sześciu miesiącach małżeństwo poznało historię dziecka, było w szoku. Zdecydowali się odesłać dziewczynkę do jej ojczyzny.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jessica i Adam Davis z amerykańskiego stanu Ohio mieli czworo dzieci. Pragnęli jednak przyjąć do swojego domu jeszcze jedno dziecko.

Rozpoczęli procedurę adopcyjną za pośrednictwem instytucji European Adoption  Consultants (EAC), starając się o przysposobienie dziewczynki z małej wioski w Ugandzie. Za usługę zapłacili EAC 15 tys. dolarów.

Zobacz także: Pokochaj w dziecku jego korzenie. Adopcja a rodzice biologiczni

Pierwsze spotkanie i podróż do Ameryki

Organizacja poinformowała małżeństwo, że ojciec dziecka zmarł, a matka zaniedbywała swoje rodzicielskie obowiązki. Nic nie stało zatem na przeszkodzie do adopcji.

W kwietniu 2015 roku para przyleciała do Ugandy, aby spotkać się z 5-letnią Matą. – Przebywała w sierocińcu, nie było tam żadnych zabawek, a w oknach zamontowane były kraty – wspomina Jessica. Po spotkaniu dziewczynka wyruszyła z Davisami do nowego domu w Stanach Zjednoczonych.

Mata rozpoczęła naukę języka angielskiego i po sześciu miesiącach była już w stanie opowiedzieć rodzicom swoją historię. Nie mogli uwierzyć w to, co usłyszeli.

Zobacz także: Małżeństwo z Włoch adoptowało dorosłego mężczyznę

Oszustwo adopcyjne

Zgodnie ze słowami Maty, wszystkie informacje podane przez EAC były fałszywe. Dziewczynka zapewniała, że w ojczystym kraju miała troskliwą matkę i nigdy nie była maltretowana.

Jessica i Adam prześledzili historię Maty i zdali sobie sprawę, że padli ofiarą adopcyjnego oszustwa. Choć ta decyzja nie była łatwa, Davisowie postanowili odwieźć dziewczynkę do biologicznej mamy.

Na miejscu Jessica i Adam dowiedzieli się, że matka dziewczynki również została oszukana. Ośrodek poinformował kobietę, że jej dziecko wyjeżdża tylko na kilka lat do Ameryki, gdzie Davisowie będą sponsorować jej edukację. Matka Maty nie zdawała sobie sprawy, że podpisując dokumenty, zrzeka się praw rodzicielskich.

Historia Maty to nie jedyny przypadek oszustwa adopcyjnego. Co roku wiele rodzin pada ofiarą tego typu oszustw, a dzieci odbierane są niczego nieświadomym rodzicom.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.ntd.tv

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Wygraj suplement wzmacniający męską płodność – weź udział w konkursie: „Wiem, co jem, by zostać tatą!”

Fot: fotolia

Do wygrania fantastyczne nagrody: 16 opakowań suplementu diety Profamilin®dla mężczyzn poprawiających męską płodność! Wykaż się wiedzą i wygraj nagrody!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wiesz już, że niezdrowa żywność źle wpływa na twoją płodność, znasz również czynniki środowiskowe, które obniżają Twoją płodność i a teraz wykaż się wiedzą – jak poprawić męską płodność!

Co możesz wygrać?

Nagroda w konkursie: 16 opakowań suplementu diety Profamilin dla mężczyzn (60 kapsułek) poprawiających męską płodność o działaniu potwierdzonym przez Europejską Agencję ds. Bezpieczeństwa Żywności.

Profamilin® dla Mężczyzn to suplement diety, który zawiera specjalnie dobraną kompozycję składników: witamin, minerałów i aminokwasów o naukowo potwierdzonym wpływie na płodność i funkcje rozrodcze mężczyzn.
Badania naukowe potwierdzają, że regularne stosowanie składników zawartych w tym suplemencie diety może prowadzić do poprawy najważniejszych parametrów nasienia tj. koncentracji, ruchliwości, żywotności i morfologii. Więcej na temat tego, jak skład suplementu wpływa na poprawę parametrów męskiego nasienia znajdziesz tu: profamilin.com

Co musisz zrobić, by wygrać w konkursie?

Zadanie konkursowe: Napisz w 3-5 zdaniach jak skład suplementu Profamilin® wpływa na poprawę parametrów nasienia, wymieniając zalety przynajmniej 3 z jego składników.
Nadesłane prace konkursowe prosimy wysyłać pod adres: redakcja@chbr.pl

Termin konkursu: Ogłoszenie konkursu: 18 maj. Zakończenie konkursu: 24 maj. Laureatów ogłosimy do 25 maja.

Regulamin konkursów Chcemy być rodzicami

Organizatorem konkursu jest:

Chcemy Być Rodzicami -- logo

Partnerem konkursu jest: Genezyx, (www.genezyx.com) producent preparatu Profamilin®

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Ginekolog czy położna? Kogo wybrać do prowadzenia ciąży?

fot. materiały prasowe

Wciąż niewiele kobiet zdaje sobie sprawę z tego, że aktualnie ciążę fizjologiczną (to jest taką, która przebiega bez komplikacji) od początku do końca prowadzić może także położna. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W Polsce co roku na świat przychodzi ok. 400 tys. dzieci. W czasie ciąży tysiące przyszłych mam potrzebuje szczególnej opieki i kontroli nad zdrowiem swoim i maleństwa.

W tym celu ciężarne zazwyczaj zwracają się do ginekologa. Tymczasem ciężarna pacjentka zarówno z lekarzem ginekologiem, jak i położną może ustalić i wdrożyć pełen plan opieki okołoporodowej.

Zobacz także: Tak wygląda cud narodzin. Najpiękniejsze zdjęcia z porodów z 2018 roku [GALERIA]

Zakres pracy położnej

Położna jest samodzielnym specjalistą w zakresie opieki nad kobietą w każdym momencie jej życia. Zajmuje się m.in. edukacją prozdrowotną kobiety, przygotowaniem do porodu, poradnictwem w zakresie pielęgnacji i żywienia noworodka, profilaktyką chorób ginekologicznych i patologii położniczych, a także chorób wieku rozwojowego.

Od początku 2017 r. obok ginekologa także położna posiadająca odpowiednie kwalifikacje może w Polsce w ramach NFZ bezpłatnie prowadzić fizjologiczną ciążę. Wcześniej było to możliwe jedynie odpłatnie, a położna nie mogła kierować na badania diagnostyczne, takie jak badanie krwi czy moczu.

Aktualnie przyszła mama może otrzymać od położnej wszystkie świadczenia związane z monitorowaniem zdrowia swojego i dziecka. Położna, tak samo jak ginekolog, rozpozna ciążę, założy kartę ciąży, pobierze materiał do badań, przeprowadzi badanie fizykalne czy KTG.

W zakresie jej uprawnień leży także analiza badań laboratoryjnych, przygotowanie planu porodu oraz przyjęcie porodu w ciąży fizjologicznej. Jedynie na badanie USG musi skierować przyszłą mamę do lekarza.
– Każdej kobiecie przysługuje prawo do skorzystania z bezpłatnej opieki położnej środowiskowej. Pierwszy kontakt z położną można mieć już podczas spotkań przedkoncepcyjnych (przed zajściem w ciążę), a następnie w czasie przygotowań do porodu i rodzicielstwa, edukacyjnych wizyt w trakcie ciąży oraz patronażowych już po narodzeniu dziecka. Samo prowadzenie ciąży wygląda tak samo jak w przypadku lekarza ginekologa, nie zmienia się liczba wizyt ani rodzaj przeprowadzanych badań – tłumaczy położna Ewa Mazurkiewicz, ekspert marki Pregnabit.

Zobacz także: Coraz mniej męskich ginekologów. Skąd ta zależność?

Współpraca ginekologa i położnej

Zgodnie ze standardem opieki okołoporodowej, prowadzący ciążę ginekolog powinien skierować kobietę do położnej POZ (podstawowej opieki zdrowotnej), aby ta objęła opieką oczekującą mamę między 21. a 26. tygodniem ciąży.

Natomiast jeśli ciążę prowadzi położna, ma ona obowiązek skierować przyszłą mamę do ginekologa na konsultacje, a gdy są wymagane badania ultrasonograficzne (USG), musi zagwarantować możliwość konsultacji z ginekologiem, który ma podpisany kontrakt z NFZ.

– Zawód położnej jest chronioną ustawą samodzielną specjalizacją. To znaczy, że osoby, które ukończyły studia w tym kierunku i uzyskały prawo wykonywania zawodu, są przygotowane do indywidualnej pracy z kobietami w każdym wieku – wyjaśnia położna Ewa Mazurkiewicz

– Jeśli chodzi o prowadzenie ciąży, USG to jedyne badanie, które musi wykonać ginekolog. Kardiotokografią bez problemu może zająć się położna, zarówno w szpitalu, jak i w domu pacjentki – służy do tego przenośny aparat teleKTG. Pacjentka może także wypożyczyć taki sprzęt do domu i wykonać KTG samodzielnie, jednak zawsze zgodnie z zaleceniem specjalisty. To znaczne ułatwienie w codziennej praktyce położnej – wyjaśnia Ewa Mazurkiewicz, która w swojej pracy wykorzystuje certyfikowany sprzęt medyczny teleKTG Pregnabit, opracowany przez telemedyczną spółkę Nestmedic.

Zobacz także: Starasz się o dziecko? Poznaj prawa, które przysługują kobietom w ciąży!

Prowadzenie ciąży

Warto wiedzieć, że mimo prowadzenia ciąży przez ginekologa przyszła mama wcześniej czy później i tak znajdzie się pod opieką położnej. Z raportu Fundacji Rodzić Po Ludzku wynika, że w 61 proc. placówek medycznych opiekę nad kobietami przez większą część porodu sprawuje położna, a lekarz pojawia się w sali porodowej tylko co jakiś czas.

Również badanie KTG w izbie przyjęć wykonuje zazwyczaj położna (w 92 proc. przypadków). Z kolei lekarze częściej przeprowadzają ocenę dziecka w skali Apgar po porodzie drogami natury – w 67 proc. szpitali zajmuje się tym lekarz neonatolog, położna tylko w 31 proc.. przypadków.

Niektóre kobiety spotykają położne jeszcze przed rozwiązaniem – w szkole rodzenia, a większość ciężarnych po porodzie przyjmuje je w domu w czasie wizyt patronażowych.

Zobacz także: Eksperci przyjrzeli się nowym standardom opieki okołoporodowej. Co do poprawy?

Ginekolog czy położna?

Mając do wyboru dwóch specjalistów, którzy są uprawnieni do prowadzenia ciąży, kobiety mogą mieć problem z dokonaniem wyboru. Najważniejszym kryterium będzie na pewno informacja, czy ciąża rozwija się prawidłowo – w przeciwnym razie osobą odpowiedzialną za kobietę musi zostać ginekolog.

– O ciąży powikłanej czy też niefizjologicznej mówi się w przypadku każdego odstępstwa od naturalnie i prawidłowo przebiegającej ciąży – może to być nadciśnienie tętnicze w ciąży, ryzyko przedwczesnego porodu czy zagrożenie niedotlenieniem dziecka.

Problemy te mogą mieć różny przebieg i skutki, dlatego kobieta musi zostać otoczona szczególną opieką specjalisty ginekologa – tłumaczy dr n. med. Robert Woytoń, dyrektor ds. medycznych marki Pregnabit.

Zobacz także: „Ten zawód pozwala mi czynić coś dobrego” – poznaj kobiety, które SĄ dla innych kobiet! Oto „Położne na medal”

Kiedy wybrać położną?

Częściej jednak mamy do czynienia z ciążą fizjologiczną, a taką zgodnie z nowymi zasadami może prowadzić położna. Warto pamiętać, że oprócz niezbędnego przygotowania medycznego dysponuje ona również ogromną wiedzą na temat wszystkich aspektów ciąży – nie tylko fizjologicznych, ale i pielęgnacyjnych.

Można z nią omówić kwestie dotyczące ciąży, porodu i połogu, choćby związane z dolegliwościami ciążowymi, żywieniem i rozwojem dziecka czy zmianami w ciele kobiety po porodzie.

Wybór położnej jako specjalistki odpowiedzialnej za prowadzenie ciąży może być szczególnie istotny dla kobiet, które chcą mieć pewność, że jedna osoba będzie im towarzyszyła przez dłuższy czas. Wybrana położna może bowiem sprawować opiekę nad kobietą i jej dzieckiem również po porodzie.

W ciągu pierwszych dwóch miesięcy od narodzin maluszka każda kobieta ma prawo do co najmniej czterech wizyt patronażowych wybranej położnej. Spotkania są bezpłatne (finansowane przez NFZ), a wiedza doświadczonej specjalistki może się okazać bezcenna, zwłaszcza przy pierwszym dziecku.

Jak uważasz?

Kogo wybrałabyś do prowadzenia swojej ciąży?

Lekarza ginekologa
Położną
Nie ma to dla mnie znaczenia

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.