Przejdź do treści

Kauteryzacja jajników – na czym polega ten zabieg i dla kogo jest zalecany?

kauteryzacja jajników

Kauteryzacja jajników to małoinwazyjny zabieg, który znacznie poprawia komfort życia. Na czym polega i dla kogo jest zalecany?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kauteryzacja jajników to zabieg przeznaczony przede wszystkim dla pacjentek cierpiących na zespół policystycznych jajników (PCOS).

Zobacz także: Owłosienie przez PCOS uniemożliwiało jej normalne funkcjonowanie. Jedno wydarzenie zmieniło jej życie

Kauteryzacja jajników – na czym polega?

W trakcie zabiegu wykorzystywana jest metoda elektrokoagulacji. Dzięki wysokiej temperaturze stosowanej w tej technice usuwa się torbiele na jajnikach.

Co ważniejsze, kauteryzacja nie wymaga otwarcia jamy brzusznej. Zabieg wykonuje się metodą laparoskopową, dzięki czemu ryzyko wystąpienia szpecących blizn jest znacznie ograniczone.

Zobacz także: Myo-inozytol – sprzymierzeniec w walce z PCOS

Kauteryzacja jajników – jak to wygląda?

Zabiegi wykonywane metodą laparoskopową wymagają powiększenia jamy brzusznej. Efekt ten uzyskuje się poprzez wtłoczenie niemal 5 l dwutlenku węgla.

Następnie w okolicach dołów biodrowych wykonywane są dwa nacięcia. Przez jeden wprowadza się kamerę, natomiast przez drugi, koagulator. Wtedy lekarz robi niewielkie nacięcia na na osłonce jajnika. Za pomocą koagulatora „wypala” tzw. pęcherzyki astralne, które nie mają już szans się zregenerować.

Zobacz także: Rezerwa jajnikowa – czyli po co robić test płodności AMH i FSH?

Kauteryzacja jajników – czy to bezpieczna metoda?

Kauteryzacja czasem może wiązać się z szybszym wygasaniem czynności jajników. Wynika to z faktu, że podczas zabiegu oprócz przerośniętych pęcherzyków, niszą się również te zdrowe.

Laparoskopia jest stosunkowo bezpieczną metodą, a do rzadkich komplikacji z nią związanych można zaliczyć perforację ściany jelita. Do tego typu powikłań dochodzi najczęściej przy założeniu pierwszej kaniuli, czyli rurki, przez którą wprowadza się do jamy brzusznej dwutlenku węgla.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Poradnik Zdrowie

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Trądzik przy PCOS. Zobacz, jak pozbyć się niedoskonałości na twarzy!

trądzik przy PCOS
fot. Pixabay

Nieregularne miesiączki, niechciane owłosienie, otyłość – to tylko niektóre z zewnętrznych symptomów PCOS. Problemem może być także pojawiający się trądzik.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak dbać o skórę, która cierpi przez zespół policystycznych jajników?

Zobacz także: Naukowcy odkryli przyczynę PCOS. Szykuje się radykalna zmiana w podejściu do terapii!

Trądzik przy PCOS –  pielęgnacja od środka i na zewnątrz

PCOS to przede wszystkim problem związany z brakiem równowagi hormonalnej, która wpływa na wiele aspektów funkcjonowania organizmu kobiety. Trądzik, który wiąże się z zespołem policystycznych jajników, może być spowodowany takimi czynnikami wewnętrznymi jak insulinooporność, nadmiar testosteronu, stan zapalny czy też stres.

Najlepiej jest więc zadbać o zdrowie swojej skóry holistycznie – zarówno od wewnątrz, czym zajmuje się głównie lekarz (wsparcia może udzielić także dietetyk), jak i od zewnątrz. Tutaj co prawda również może być potrzebna pomoc medyczna (np. dermatologa), ale równie wiele mogą zdziałać zabiegi czy też kosmetyki stosowane bezpośrednio na skórę.

Warto korzystać wtedy z porad sprawdzonych kosmetologów oraz kosmetyczek. Eksperci podkreślają, że najlepsze efekty przynosi właśnie połączenie farmakoterapii i zabiegów kosmetycznych.

Zobacz także: Owłosienie przez PCOS uniemożliwiało jej normalne funkcjonowanie. Jedno wydarzenie zmieniło jej życie

Z naturą za pan brat

Zmagając się z PCOS, warto przede wszystkim postawić na naturalne składniki. Oto niektóre z nich:

– kora wierzby – zawierające ją kosmetyki są dobrą alternatywą dla środków z kwasem salicylowym. To właśnie on wchodzi w skład wielu leków przeciwtrądzikowych. Kora wierzby działa w podobny sposób, ale nie powoduje podrażnień i suchości. Co ważne, ma także działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne, ściągające i antyseptyczne, co jest niezwykle pomocne przy skórze problematycznej.

– zielona herbata – jest ona korzystna nie tylko jako napój, ale można ją również stosować miejscowo na skórę. Pomaga bowiem redukować produkcję sebum, działa ściągająco oraz chroni przed bakteriami powodującymi trądzik. Zielona herbata zawiera w sobie przeciwutleniacze oraz jest źródłem kwasu taninowego. Pozwala on walczyć m.in. ze stanami zapalnymi i opuchlizną.

– australijski olejek z drzewa herbacianego – jest to środek, który pomaga skutecznie walczyć z trądzikiem, a nie powoduje takich efektów ubocznych jak zaczerwienienie, podrażnienie i wysuszenie skóry. Nie zatyka też porów, jest bowiem olejkiem eterycznym, a nie tłuszczowym. Działa bakteriobójczo, antyseptycznie, przeciwwirusowo oraz łagodząco.

– aloes – żel z aloesu ma działanie przeciwzapalne, antyseptyczne oraz ściągające. Przy tym nie wysusza nadmiernie skóry i nie podrażnia jej. Co więcej, odżywia i regeneruje.

– marokańska glinka Ghassoul – jest to produkt, który może stanowić zamiennik dla retinolu, jest jednak łagodniejszy dla skóry. Pomaga usuwać zaskórniki i zanieczyszczenia, a przy tym jest bogaty m.in. w magnez, wapń, żelazo, krzem, cynk i potas, które pozostawiają skórę gładką. Glinka poprawia też elastyczność skóry, działa matująco oraz reguluje wydzielanie sebum, co jest bardzo ważne podczas walki z trądzikiem.

Zobacz także: Ćwiczenia przy PCOS. Jak skutecznie zawalczyć o sylwetkę

Trądzik przy PCOS – czego unikać?

O tych wskazówkach warto pamiętać nie tylko wtedy, gdy mamy problemy z cerą. Jeśli jednak zmagamy się z trądzikiem, powinny być one podstawą codziennej pielęgnacji. Należy bowiem unikać wtedy dodatkowego natłuszczania skóry, dobrze jest stosować kosmetyki i mydła hipoalergiczne oraz dbać o higienę twarzy – konieczne jest zmywanie makijażu przed snem!

A skoro już jesteśmy przy zasypianiu, należy regularnie zmieniać pościel i prześcieradła, które uprzednio pierzemy w środkach wolnych od substancji chemicznych. Co 3–4 miesiące dobrze jest też prać kołdry i poduszki, najlepiej w temperaturze 80–90°C.

To samo dotyczy ręczników, szczególnie tych używanych do twarzy. Niektórzy eksperci twierdzą, że należy prać je nawet po trzech użyciach, są one bowiem idealnym środowiskiem do rozwoju bakterii i grzybów, które kochają wilgoć, ciepło i pozostawiany przez nas naskórek.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Naukowcy odkryli przyczynę PCOS. Szykuje się radykalna zmiana w podejściu do terapii!

Strapiona kobieta z rękami założonymi na głowę /Ilustracja do: Przyczyna PCOS to nie geny? Naukowcu rozwiązali zagadkę i opracowują terapię
Fot.: Unsplash.com

Nieregularne cykle miesiączkowe, insulinooporność, nadmierny przyrost masy ciała, trądzik czy hirsutyzm – to częste objawy zespołu policystycznych jajników (PCOS). Zaburzenie to dotyka co piątą kobietę na świecie, a 3/4 chorych zmaga się z tego powodu z niepłodnością. Do tej pory przyczyny rozwoju PCOS nie były do końca znane. Francuscy naukowcy twierdzą, że po latach badań udało im się wreszcie je wskazać.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ze względu na częste występowanie PCOS u osób blisko spokrewnionych, przyczyna tego zaburzenia była często upatrywana w genach. Mimo szeregu prowadzonych badań, nie udało się jednak jednoznacznie potwierdzić tej tezy. Okazuje się, ze powód PCOS może być zupełnie inny – i należy go szukać już w życiu płodowym przyszłej chorej.

Przyczyna PCOS: jeśli nie geny, to co?

Badania Francuskiego Narodowego Instytutu Zdrowia i Badań Medycznych wykazały, że zespół policystycznych jajników rozwija się w wyniku nadmiernej ekspozycji żeńskiego płodu na hormon anty-Müllerowski (AMH). Nim naukowcy zaprezentowali ten wniosek, poddali obserwacji grupę ciężarnych. W wyniku tych analiz stwierdzono, że u kobiet w ciąży, które cierpiały na PCOS, poziom AMH był znacznie wyższy niż w grupie kontrolnej – wykraczał ponad normę o 30%.

Następstwem tych odkryć było rozpoczęcie testów na zwierzętach. Francuscy badacze pod kierownictwem Paolo Giacobiniego podali myszom laboratoryjnym, które spodziewały się potomstwa, dodatkową dawkę hormonu AMH. 

Podczas dalszych badań zaobserwowali, że ta nadwyżka hormonu anty-Mullerowskiego w życiu płodowym żeńskich osobników prowadziła w wieku dorosłym do rozwoju objawów typowych dla PCOS (w tym niepłodności). Naukowcy uważają, że wynika to z nadmiernej stymulacji komórek mózgowych odpowiedzialnych za wydzielanie testosteronu, do której dochodzi w okresie prenatalnym.

Wnioski te zdają się też wyjaśniać, dlaczego kobiety zmagające się z PCOS mają większą szansę na ciążę po 30. roku życia, gdy poziom AMH ulega obniżeniu.

ZOBACZ TEŻ: Rezerwa jajnikowa. Po co robić test płodności AMH i FSH?

Lek stosowany w in vitro pomoże w walce z PCOS

Na tym wcale nie koniec przełomowych odkryć. Badacze zdołali również wyeliminować objawy PCOS, podając myszom lek stosowany w stymulacji jajników – cetroreliks (antagonista hormonu uwalniającego hormon luteinizujący LHRH). Zdobyta dzięki temu eksperymentowi wiedza może już wkrótce pomóc w opracowaniu skutecznej terapii dla kobiet zmagających się z zespołem policystycznych jajników.

Radykalna zmiana w podejściu do zespołu policystycznych jajników otwiera szereg nowych możliwości badawczych – przyznał prof. Robert Norman z australijskiego Uniwersytetu Adelaide.

Próby kliniczne, w ramach których ochotniczki zastosują terapię PCOS z wykorzystaniem cetroreliksu, rozpoczną się prawdopodobnie pod koniec tego roku.

– Może to być ciekawa strategia terapeutyczna, która pomoże w przywróceniu owulacji, a w konsekwencji zwiększy wskaźnik uzyskanych ciąż – podkreślił prof. Giacobini.

Źródło: thenewscientist.com, nature.com, pulsmedycyny.pl

POLECAMY: Myo-inozytol – sprzymierzeniec w walce z PCOS

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.