Przejdź do treści

Karmienie piersią w Polsce – opinie polskich mam i fakty

Polskie mamy pragną karmić piersią. W ramach kampanii Mleko Mamy Rządzi mogą liczyć na dodatkową edukację, informację i wsparcie w tym zakresie. W raporcie KARMIENIE PIERSIĄ W POLSCE. RAPORT 2015 powstałym pod patronatem merytorycznym Centrum Nauki o Laktacji, na zlecenie organizatora kampanii Mleko Mamy Rządzi, prezentujemy opinie samych mam.

Opinie polskich mam dot. karmienia piersią

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na karmieniu piersią zyskuje zarówno dziecko, mama, rodzina, jak i państwo oraz każdy jego obywatel (koszty). Według danych GUS w Polsce co roku rodzi się blisko 400 000 dzieci. Polskie mamy pragną karmić piersią. W początkowych dniach życia większość urodzonych dzieci karmiona jest naturalnie, mlekiem matki. 98% dzieci karmionych jest piersią tuż po wyjściu ze szpitala. Polska jest jednym z 10 krajów w Europie z tak wysokim wskaźnikiem rozpoczynania karmienia piersią. To wspaniały wynik, który świadczy o wielkim pragnieniu Polek zapewnienia dziecku jak najlepszego startu. Z każdym kolejnym miesiącem wskaźnik ten jednak radykalnie spada. Powody są różne. 

Chcąc poznać zdanie ciężarnych i młodych mam nt karmienia piersią, w ramach kampanii Mleko Mamy Rządzi i pod patronatem Centrum Nauki o Laktacji w 2015 r. przeprowadzono ankietę na grupie 736 kobiet spodziewających się dziecka oraz kobiet będących już mamami.

Kobiety w ciąży 

91,5% kobiet w ciąży odpowiedziało, że chce karmić swoje dziecko piersią i chciałaby to robić możliwie jak najdłużej. 32,3% kobiet zadeklarowało chęć karmienia do roku czasu, 22% – ponad rok, 16,5% – ponad 2 lata, 15,9% – do 6 miesięcy, a tylko 7,3% nie chce karmić piersią w ogóle, a 4,9% kobiet – jedynie do 3 miesięcy.

Karmienie piersią jest tematem, którym interesują się przyszłe mamy. 84,8% kobiet deklaruje, iż samodzielnie stara się przygotować do karmienia piersią poprzez szukanie informacji nt karmienia piersią w książkach i Internecie. Większość przyszłych mam rozmawia także nt karmienia piersią z lekarzem ginekologiem/położną. Opinie mam nt otrzymywanych informacji nie są już jednoznaczne.  30,5% kobiet uważa, że informacje, które otrzymuje od pracowników służby zdrowia są rzetelne, 25% kobiet uważa, że temat jest pomijany, a jedynie 23,8% kobiet ocenia otrzymywane informacje za wyczerpujące. 

Mamy, które już rodziły

Na podstawie odpowiedzi udzielonych przez mamy, które już rodziły wynika, iż większość kobiet, które wzięły udział w badaniu, urodziło dziecko w wieku 25-30 lat (44,9%) oraz 30-40 lat (38,3%). Znakomita większość mam planowała karmić piersią relatywnie długo. 31,4% kobiet wskazało, iż planowało karmić piersią do 12 miesiąca życia, 19,9% kobiet – do 6 miesiąca życia, 16,2% do 12-18 miesiąca życia, a 11,8% kobiet do 24 miesiąca życia. Po opuszczeniu szpitala 81,6% karmiło wyłącznie piersią, a 17,5% w sposób mieszany (piersią i mieszanką). 35,2% kobiet przyznało, iż karmiło piersią do 6 miesiąca, a zatem znacznie krócej niż pierwotnie zakładało. Blisko 66% procent ankietowanych kobiet stosowała podczas karmienia różne środki wspomagające laktację. Jednym z głównym powodów rezygnacji z karmienia piersią był powrót do pracy oraz brak wystarczającej ilości pokarmu. W opinii większości mam tym, co pomogłoby w dłuższej kontynuacji karmienia piersią, byłaby pomoc doradcy laktacyjnego (34,2%), dostępność porady laktacyjnej (27,3%) oraz większa wiedza o zaletach karmienia (23,5%). 

Warto zaznaczyć, że w porównaniu z badaniami ogólnopolskimi GUS, które są danymi na całej populacji, w tej ankiecie kobiety wskazywały na chęć dłuższego karmienia, więcej ich deklarowało zarówno wyłączne karmienie piersią w 6 m-cu jak i karmienie piersią w ogóle po rozszerzeniu diety dziecka. 

Karmienie piersią w Polsce – fakty

W sprawie wyłącznego karmienia mlekiem matki (tylko mlekiem matki, bez dokarmiania substytutami) możemy wnioski wyciągać pośrednio z badań w mniejszych grupach. Z analizy sytuacji wynika, że wskaźniki  nie poprawiły się do 1997 roku. Nadal mamy wysoki odsetek rozpoczynania karmienia po porodzie, ale następuje bardzo szybkie obniżenie w 2 miesiącu, a wyłączność jest dużo niższa niż była. Polskie matki chcą karmić, ale nie mogą zrealizować tych planów. – mówi Dr Magdalena Nehring-Gugulska, Dyrektor Centrum Nauki o Laktacji.

Z prowadzonych od drugiej połowy lat dziewięćdziesiąt badań wynika, iż wskaźniki rozpoczynania karmienia piersią utrzymują się w Polsce na bardzo zbliżonym poziomie.

Badania prof. Mikiel-Kostyry z 1997 roku wykazały, iż karmienie piersią rozpoczynało 92% kobiet, przy czym tylko 68% karmiło wyłącznie piersią. Obecnie również mamy wysoki odsetek rozpoczynania karmienia po porodzie, ale jego wyłączność (tylko mlekiem matki, bez dokarmiania substytutami) jest wciąż niska. Z badań przeprowadzonych w 2007r. wynikało, iż karmienie piersią rozpoczynało 97,7% kobiet, ale aż 50% dzieci dokarmianych było sztucznie. W 2010 r. karmienie piersią rozpoczynało  99,4% matek, ale 65% wyłącznie w czasie pobytu w szpitalu. 

Znacznie gorzej sytuacja wygląda w kolejnych miesiącach po porodzie. Wskaźniki kontynuacji karmienia są już bowiem znacznie słabsze od wskaźników rozpoczynania, i tak samo jak wskaźniki rozpoczynania są od wielu lat na tym samym, zbliżonym do siebie poziomie. Pewna poprawa nastąpiła jedynie wśród mam zamieszkujących w aglomeracjach miejskich, co jest efektem przeprowadzanych w tych miejscach kampanii promujących karmienie piersią. 

Poprawę kontynuacji karmienia odnotowano także wśród mam karmiących w 12 miesiącu po porodzie. W 1999r. wskaźnik ten wynosił 15%, a w 2007 r. i 2012r. wynosił już 40%. 

Wskaźnikiem wartym zauważenia jest także wskaźnik dotyczący karmienia mlekiem matki dzieci przedwcześnie urodzonych. Wskaźnik ten najbardziej odzwierciedla stan systemu wsparcia karmiących matek w organizacji opieki okołoporodowej danego kraju. W Polsce 60% wcześniaków jest karmionych piersią przy wypisie ze szpitali I i II poziomu referencyjności, ale tylko 30% przy wypisie ze szpitali III poziomu, który jest przeznaczony do opieki nad nimi.

Karmienie piersią na  świecie – przykładowe koszty i potencjalne zyski 

W 42 krajach rozwijających się, w których ma miejsce 90% zgonów niemowląt całego świata,  wyłączne karmienie piersią przez 6 miesięcy oraz odstawienie od piersi po pierwszym roku życia lub później jest potencjalnie najefektywniejszym czynnikiem zapobiegającym zgonom ponad miliona niemowląt rocznie, co oznacza 13% redukcję śmiertelności dzieci na świecie. 

W USA policzono, że gdyby zwiększyć do 90%  ilość dzieci karmionych wyłącznie piersią do 6 miesiąca to można rocznie zaoszczędzić 13 miliardów $ i uniknąć 911 zgonów niemowląt. Do analizy włączono martwicze zapalenie jelit, zapalenie ucha, SIDS, astmę, cukrzycę I, białaczkę i otyłość.

W Holandii wykazano, że karmienie piersią przez przynajmniej 6 miesięcy pozwala zaoszczędzić na wydatkach na leczenie około 250 Euro na 1 dziecko. Można by uniknąć 50% zakażeń przewodu pokarmowego, 25% – zapaleń ucha, 47% – choroby Leśniowskiego i Crohna, 10% – białaczki i otyłości.

W Anglii oszacowano, że gdyby 45% kobiet karmiło wyłącznie piersią przez okres 4 miesięcy, i jeśli 75% dzieci będzie karmionych piersią w momencie wypisu ze szpitala, uzyskano by każdego roku 17 mln funtów oszczędności, biorąc pod uwagę tylko 4 choroby. 

W Australii koszty hospitalizacji spowodowane 5 chorobami związanymi z wczesnym odstawieniem od piersi wynoszą 1-2 milionów dolarów rocznie. 

Zarówno w USA, jak i krajach Europy Zachodniej karmienie piersią wcześniaków stało się standardem, bo oznacza nie tylko inwestycję w przyszłe zdrowie dziecka, ale także konkretne roczne oszczędności dla państwa. Należy zrobić wszystko, żeby mama wcześniaka utrzymała laktację. Jeśli jest to niemożliwe, powinna móc skorzystać z banku mleka, a dopiero w ostateczności można podać sztuczną mieszankę (zgodnie ze standardami Światowej Organizacji Zdrowia). 

Rezygnacja z karmienia piersią jest kosztowna, nie tylko ze względu na wydatki związane z mieszankami i akcesoriami koniecznymi do sztucznego żywienia, ale także ze względu na koszty leczenia. Tymczasem roczne wydatki NFZ na refundację mieszanek mlekozastępczych w 2012 roku wyniosły 76 000 000 PLN. Zasadnym staje się zatem pytanie, jakie wydatki poniesiono na wsparcie karmienia naturalnego?

Karmienie piersią jest najzdrowszym sposobem żywienia niemowląt i małych dzieci. Nie można tego bagatelizować, a już z pewnością warto policzyć wymierne korzyści ekonomiczne dla populacji polskich dzieci i matek. Wtedy jasnym stanie się, że środki zainwestowane we wsparcie matek zwrócą się z dużym zyskiem. – komentuje Dr Magdalena Nehring-Gugulska – Doradca Laktacyjny, Dyrektor Centrum Nauki o Laktacji.

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Najstarsi ojcowie na świecie. Zobacz, czy zgadniesz ile wynosił rekord – galeria zdjęć

najstarsi ojcowie na świecie
fot. Pixabay

Współcześnie ludzie coraz później zakładają rodzinę. Dziś o wiele częściej niż kiedyś można spotkać tatusiów po czterdziestym roku życia. Jednakże panowie wymienieni na tej liście doczekali się potomstwa grubo po czterdziestce. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Obejrzyj galerię i dowiedz się, kim byli najstarsi ojcowie na świecie.

 

 

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.oldest.org

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Pluszowy przyjaciel Plemnik, czyli edukacja z pomysłem

Gigantyczne mikroby na tle lotniska
Fot.: Instagram @GIANTmicrobes

Mierzą kilkanaście centymetrów, są miękkie, kolorowe i wykonane z pluszu. Od tradycyjnych maskotek różnią się jednak tym, że przedstawiają mikroby i komórki ciała – na co dzień niewidoczne dla ludzkiego oka. W barwnej kolekcji znalazły m.in. chlamydia, kandydoza, ale też plemnik i komórka jajowa. Do kogo adresowane są te pomysłowe zabawki?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niemal każdego dnia słyszymy, jak ważną rolę w organizmie sprawują poszczególne komórki i tkanki, a także ile spustoszenia sieją chorobotwórcze drobnoustroje. Nie widząc ich, trudno nam jednak uzmysłowić sobie, jak rzeczywiście wpływają na nasze życie. Dzięki Giant Microbes (gigantycznym mikrobom) może się to jednak zmienić.

Gigantyczne mikroby – bawią i edukują

Gigantyczne mikroby przybyły do nas z USA. Ich twórcą jest Drew Oliver, absolwent prawa na Uniwersytecie Harvarda. Kilka pierwszych maskotek przygotował na cele prywatne – z myślą o znajomych, którym ten zabawny gadżet miał dodać otuchy w walce z infekcjami.

Wieść o tych pomysłowych zabawkach – niczym wirus – rozprzestrzeniła się wśród lokalnej społeczności, która dostrzegła ich edukacyjny potencjał. Przyjaźnie wyglądające pluszaki, przedstawiające m.in. ospę, boreliozę, komórkę mózgową, plemnika i komórkę jajową, szybko trafiły do masowej produkcji i podbiły serca całej Ameryki.

Looks like someone has an awesome Valentine… who agrees?! : @mmm.aaike#GIANTmicrobes #valentine #heartwarming #valentinesday #heart #nerdy #love

Опубліковано GIANTmicrobes 16 лютого 2018 р.

Dziś gigantyczne mikroby zamawiane są m.in. przez szkoły w USA  jako cenna pomoc naukowa. Dzieci w wieku szkolnym mogą dzięki niej połknąć bakcyla biologii, a starsi uczniowie – usystematyzować wiedzę.

– Gigantyczne mikroby pomagają mi prowadzić ciekawe zajęcia w laboratorium. Cieszę się, że zamówiłem 10 pluszaków przedstawiających bakterie – mówi Bashar, amerykański nauczyciel.

Inny kupujący zauważa, że takie zabawki są świetnym sposobem, by wspierać wysiłki badaczy z dziedziny wirusologii.

Pomysł stojący za pluszakami doceniają także lekarze. Przeskalowane drobnoustroje i komórki pomagają m.in. wyjaśnić małym pacjentom, na czym polega ich choroba.

ZOBACZ TEŻ: Odra znów zagraża – szczególnie małym dzieciom. Wszystko przez brak szczepień

Miła w dotyku profilaktyka

Okazało się, że na tym lista zastosowań sympatycznych gadżetów wcale się nie kończy. Pluszowe drobnoustroje wykorzystano m.in. w edukacji seksualnejprofilaktyce chorób przenoszonych drogą płciową. Z okazji Miesiąca Świadomości Chorób Wenerycznych producent przygotował specjalne zestawy maskotek (zawierające m.in. chlamydię, HIV i HPV), a także atrakcyjne materiały edukacyjne. Uwzględniły one gry, quizy, infografiki, a nawet… profile chorób w aplikacji Tinder.

Did you know about 75% of Americans will have HPV in their lifetime and the rate continues to increase with younger…

Опубліковано GIANTmicrobes 11 квітня 2018 р.

Na fali rosnącego zainteresowania – wśród dorosłych i dzieci – gigantyczne mikroby wypłynęły poza Amerykę i „zaraziły” cały świat, w tym Polskę. Brytyjski dystrybutor maskotek żartuje, że w jego kraju można wręcz mówić o pandemii.

W tym przypadku nie ma jednak powodów do obaw – maskotki są bezpieczne w użyciu, a do każdej z nich dołączona jest ulotka. Nie znajdziemy w niej jednak skutków ubocznych, ale dokładny opis, czemu służy dana komórka lub tkanka oraz jak rozprzestrzeniają się poszczególne bakterie i wirusy.

Gigantyczne mikroby i komórki (w tym plemnik, komórkę jajową, a nawet zarodek) można obejrzeć i nabyć na stronie polskiego dystrybutora –  www.giantmicrobes.pl.

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Wygląda jak dziecko i może wspomóc terapię po stracie. Czym jest lalka reborn?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Adopcja płodu przez telefon? Aplikacja „Adoptuj Życie” nowością w kręgach pro-life

Aplikacja Adoptuj Życie
fot. adoptujzycie.pl

Duchowa adopcja płodu i modlitwa przez dziewięć miesięcy – to propozycja Fundacji Małych Stópek, która wypuściła właśnie na rynek aplikację na smartfony o nazwie Adoptuj Życie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Aplikacja dostępna jest w dwóch wersjach językowych, korzystać z niej mogą użytkownicy telefonów z systemem Android oraz iOS.

Duchowa Adopcja Dziecka polega na indywidualnej lub publicznej modlitwie wstawienniczej. Przez 9 miesięcy użytkownik aplikacji bierze pod opiekę nieznane, poczęte dziecko, „którego życie jest zagrożone aborcją” – czytamy w opisie.

Osoba podejmująca się takiego zobowiązania przez dziewięć miesięcy odmawia jedną dziesiątkę różańca i modlitwę w intencji duchowo adoptowanego dziecka.

Zobacz także: Modlitwa o dziecko. Czy modlitwa dla starających się o dziecko może pomóc?

Aplikacja Adoptuj Życie – co w niej znajdziemy?

Po zainstalowaniu aplikacji na telefonie ukazuje się następujący komunikat:

Oto Twój mobilny asystent podjętej przez Ciebie Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Będzie Ci towarzyszyć przez 9 miesięcy trwania modlitwy pomagając wywiązać się z Twojego modlitewnego zobowiązania. Za pomocą grafik przedstawiliśmy każdy z 40 tygodni rozwoju prenatalnego dziecka. Dodatkowo zamieściliśmy oryginalne zdjęcia USG oraz echo serca z kolejnych etapów rozwoju. Dzięki temu możesz śledzić wzrost dziecka przez cały czas trwania Duchowej Adopcji i edukować swoje środowisko, jak wygląda człowiek w rozwoju prenatalnym.

Oprócz tych informacji twórcy aplikacji przygotowali również rozważania różańcowe na każdy dzień. Użytkownicy codziennie będą również mogli przeczytać krótki komunikat – myśli dziecka „adekwatne do danego momentu rozwojowego”. Twórcy aplikacji twierdzą, że tego typu komunikaty pomogą uwrażliwić ludzi na poczęte życie.

Zobacz także: Patron niepłodnych. Do których świętych modlić się o ciążę?

Módl się i płać

Oprócz codziennej modlitwy i rozważań różańcowych znajdziemy jeszcze dwie inne zakładki. Jedną z nich jest „Przyrzeczenie”. Użytkownik zobowiązuje się w tym miejscu do codziennej modlitwy o uratowanie życia nienarodzonego dziecka oraz sprawiedliwe i prawe życie po urodzeniu.

W kolejnej zakładce „Twój Dobry Uczynek” również zobowiązujemy się do codziennej modlitwy, do której dołączyć można dobrowolne postanowienie, np. post, wyrzeczenie, czy uczynek miłosierdzia. Jeżeli użytkownik nie ma pomysłu na dobry uczynek, z pomocą przychodzą twórcy aplikacji.

Na dole strony pogrubionymi literami możemy przeczytać komunikat: „Wystarczy, że wpłacisz 10 zł na konto Fundacji, a za nie zakupione zostanie 20 pieluch jednorazowych i przekazanych dzieciom uratowanym od aborcji”.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: dlazycia.info/premiera-aplikacji-adoptuj-zycie/

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Czy jesz za dużo cukru? Możesz to łatwo sprawdzić!

za dużo cukru
fot. Pixabay

Któż z nas nie lubi słodkości? Niewielkie kryształki dodawane są obecnie niemal do każdego produktu, a ich nadmierne spożycie może znacząco wpłynąć na zdrowie. Zastanawiałaś się kiedyś, czy jesz za dużo cukru? Można to łatwo sprawdzić!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Trudno uniknąć słodzonych produktów, a do największych winowajców zaliczamy słodycze, syropy, napoje gazowane, czy płatki na mleko.

Zgodnie z danymi American Heart Association, maksymalna dzienna dawka cukru to 150 kcal (37,5 g) dla mężczyzny i 100 kcal (25 g) dla kobiety. Tę normę łatwo przekroczyć wypijając choćby puszkę Coca-Coli.

W rozmowie z „Everyday Health” pediatra z Sherii Green zwróciła uwagę, że cukier jest jednym z czynników powodujących zapalenie w organizmie. Na szczęście często możemy sami zaobserwować niepokojące symptomy i odpowiednio zareagować. Ciało daje bowiem w jasny sposób znać, że spożywamy za dużo cukru. Jak?

Zobacz także: Zbyt dużo cukru utrudnia zajście w ciążę?

Nieustanna chęć jedzenia słodkiego

Cukier działa podobnie jak narkotyk, który daje tymczasowe poczucie uniesienia. Następnie pojawia się kryzys, który sprawia, że organizm domaga się kolejnej dawki cukru.

Za dużo cukru i poczucie spowolnienia

Jeżeli  zauważysz, że bezustannie czujesz zmęczenie i brak energii, być może ma to związek z nadmiernym spożyciem cukru.

Energia ma wiele wspólnego z poziomem cukru we krwi. Zbyt duży poziom cukru we krwi może poskutkować pojawieniem się dodatkowych kilogramów, wyczerpaniem i problemami z koncentracją.

Problemy ze skórą

Trądzik może pojawić się po zwiększeniu dawki insuliny z dużych dawek cukru. Nadmierne spożycie cukru może odzwierciedlić się na twarzy w ciągu kilku dni.

Jeżeli pomimo różnych kuracji stan twojej skóry nie poprawia się, może mieć to związek z dietą.

Zobacz także: Pijesz popularne napoje? Uważaj – to szkodzi płodności!

Tycie

Cukier pozbawiony jest białka i błonnika, w efekcie może zjeść go dużo, bo nie wywołuje poczucia sytości. Cukier uwalnia insulinę- hormon, który przyczynia się do zwiększenia masy ciała.

Złe samopoczucie

Cukier może oddziaływać nie tylko na figurę, ale również na zdrowie psychiczne. Spożywanie dużej ilości cukru może się wiązać z obniżonym nastrojem.

Gwałtowny wzrost, a następnie spadek poziomu cukru we krwi może często powoduje również pogorszenie samopoczucia u osób z lękami.

Próchnica

Czy zauważyłaś, że ostatnio szybciej psują ci się zęby? To może być wina bakterii, które żywią się cukrem w twojej jamie ustnej. Produkują one kwas, który powoduje próchnicę.

Zobacz także: Produkty bezglutenowe mają więcej tłuszczu, soli i cukru niż produkty z glutenem

Przymglenie świadomości

Jest to jeden z najpopularniejszych objawów niskiego poziomu cukru we krwi. Nadmierne spożycie cukru prowadzi do gwałtownych spadków poziomu cukru we krwi. To z kolei może zwiększyć ryzyko zaburzeń poznawczych.

Nic nie jest już tak słodkie, jak przedtem

Nadmiar słodkości  pobudza kubki smakowe i podnosi tolerancję na cukier. Dochodzi  zatem do sytuacji, w której musisz zjeść coraz więcej, aby poczuć zaspokojenie. Tolerancja na cukier powróci do normy, jeżeli ograniczysz łakocie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: providr.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.