Przejdź do treści

Kardiochirurgia dziecięca – wsparcie dla personelu medycznego

Eksperci od kardiochirurgii dziecięcej, współpracujący z American Heart Association opracowało wytyczne w celu wspierania personelu medycznego w opiece nad nienarodzonymi dzieci z problemami z sercem oraz ich rodzinami.

Oświadczenie Diagnosis and Treatment of Fetal Cardiac Disease zostało opublikowane w czasopiśmie American Heart Association.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Wrodzona choroba serca jest najczęściej występującą wadą wrodzoną, która może wywołać śmierć lub poważne problemy zdrowotne u noworodków”, powiedziała Mary T. Donofrio, główny autor wytycznych oraz dyrektor Fetal Heart Program and Critical Care Delivery Service w Children’s National Medical Center w Waszyngtonie.

Opieka prenatalna nie jest już wyłącznie sferą wysokiego ryzyka przeznaczoną dla położników i neonatologów.

„Mamy zaawansowane technologie przetwarzania obrazu, takie jak wysokiej rozdzielczości USG i echokardiografia trzy- i czterowymiarowa, rezonans magnetyczny oraz elektrokardiografia płodowa, umożliwiające lekarzom diagnozowanie wad płodu dużo wcześniej oraz z zwiększa dokładnością”, mówi Donofrio.

„Mimo to, ponad połowa dzieci z wrodzoną wadą serca nie zostaje zdiagnozowana przed urodzeniem. Stworzyliśmy te wytyczne w celu zapoznania kardiologów dziecięcych, położników, radiologów, pielęgniarek i innych członków personelu medycznego z nowymi osiągnięciami w szybko rozwijającej się dziedzinie kardiologii płodowej”.

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com/

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Kraina bliźniąt. Tu ciąże mnogie zdarzają się 6 razy częściej

Bliźnięta - dwie dziewczynki
Fot. Pixabay.com

W wyniku co dziesiątego porodu przychodzą tu na świat bliźnięta. Większość z nich, w odróżnieniu od reszty Brazylijczyków, ma jasne włosy i niebieskie oczy. Co za to odpowiada: mutacja genetyczna czy okrutny eksperyment?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Candido Godoi to małe miasteczko w Brazylii, które słynie z ponadprzeciętnej liczby bliźniąt. Współczynnik ciąż mnogich wynosi tu 10% – to niemal sześć razy więcej niż średnia w regionie. Dodatkowo większość bliźniąt ma tzw. aryjski typ urody. Czy odpowiadają za to tajemnicze geny lub zasiedlenie regionu przez ludność nierdzenną?

Jorge Camarasa, argentyński historyk, autor książki „Mengele: Anioł Śmierci w Ameryce Południowej”, przedstawił śmielszą – i bardziej drastyczną – hipotezę. Uważa, że może być za to odpowiedzialny sam… Josef Mengele.

Candido Godoi było zapewne swego rodzaju laboratorium doktora Mengele. Tutaj udało mu się wreszcie zrealizować swoje marzenie – stworzenie wyższej rasy, czyli blondynów o niebieskich oczach. Są dowody na to, że przyjmował kobiety i podawał im nieznane dotąd leki, stosował zapłodnienie pozaustrojowe. Prowadził również eksperymenty na krowach” – pisze w sensacyjnej książce Camarasa.

Mengele po II wojnie światowej istotnie przebywał w Ameryce Południowej, gdzie wraz z innymi nazistami ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Czy rzeczywiście kontynuował tam swoje okrutne dzieło?

Mieszkańcom, których wypowiedzi przytacza Camarasa, ta wersja wydarzeń wydaje się prawdopodobna. Wspominają, że w latach 60. XX w. ich miasteczko odwiedzał nieznany im doktor, który podawał się za weterynarza. Z czasem zaczął leczyć również miejscową ludność, oferując jej m.in. szczepienia przeciwko gruźlicy. Zapewniał też, że jest w stanie wykonać zapłodnienie pozaustrojowe – zarówno u zwierząt, jak i ludzi.

Z Buenos Aires do Candido Godoi?

Zgodnie z argentyńskimi kronikami policyjnymi, do których dotarł reporter Gerald Posner, Mengele – przybywszy do Ameryki Południowej – ukrywał się początkowo w Buenos Aires. Jednak władze tego kraju dobrze znały personalia nazistowskiego lekarza. I chociaż ściśle monitorowano każdy jego ruch, nie zrobiono nic, by osadzić go w więzieniu.

Gdy w 1960 roku agenci izraelskiego wywiadu porwali Adolfa Eichmanna, wielu nazistów zbiegło do pobliskich krajów. Na ten krok zdecydował się również Mengele. Uciekłszy z Argentyny, zamieszkał na jednej z farm w paragwajskiej miejscowości oddalonej zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Candido Godoi. Przedostanie się tam nie sprawiało wówczas trudności – granica Paragwaju i Brazylii, która dzieliła te miejscowości, nie była strzeżona. To wszystko czyniłoby scenariusz Camarasy bardzo prawdopodobnym. Sęk w tym, że o eksperymentach z tego czasu nie ma ani słowa w notatkach Josefa Mengele.

Bliźniacze podobieństwo

Gdy książką „Mengele: Anioł Śmierci w Ameryce Południowej” zaczęło interesować się coraz więcej osób, prawdziwość przedstawionych w niej teorii postanowili zweryfikować eksperci ds. genetyki z uniwersytetu w brazylijskim mieście Porto Allerge. W wyniku analizy próbek DNA odkryto, że większość kobiet z Candido Godoi, które rodziły bliźnięta, ma wspólnego przodka. Jak to możliwe?

Rozwiązanie tej zagadki jest akurat łatwe dla każdego, kto choć odrobinę zgłębił historię miasteczka. Candido Godoi zostało założone przez osiem rodzin, które z czasem zaczęły się ze sobą krzyżować, co szybko doprowadziło do powielania tych samych mutacji genowych. To wyjaśniałoby, dlaczego liczba rodzących się bliźniąt nie zmniejszyła się w kolejnych pokoleniach – już po śmierci Mengele.

Ponadto lokalni badacze, którzy przeanalizowali miejski rejestr urodzeń, wskazują, że bliźniaczy boom nie zaczął się wcale w latach 60., a jedynie zyskał wtedy na sile. Wzmożony odsetek ciąż mnogich obserwowany był tam już od początku XX wieku.To zaledwie kilkadziesiąt lat od czasu, gdy rejon, w którego skład wchodzi Candido Godoi, zajęli… osadnicy niemieckojęzyczni – o aparycji, którą określono później „wyglądem aryjskim”.

Czy zatem sensacyjna teoria Jorgego Caramasy nie ma nic wspólnego z prawdą? A może obie wersje wydarzeń kryją w sobie cząstkę prawdy? Tego zapewne nigdy jednoznacznie nie potwierdzimy.

Źródło: Newsweek.pl, Telegraph.co.uk

Przeczytaj również: Tropią DNA, by rozróżnić bliźnięta jednojajowe

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Jakie będą twoje dzieci? Ten test ma to sprawdzić

Niemowlę siedzi przy komputerze
Fot. Pixabay.com

Jaki kolor oczu i włosów będzie miało wasze dziecko i czy wystąpi u niego nietolerancja laktozy? Twórcy aplikacji BabyGlimpse twierdzą, że potrafią to sprawdzić.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

BabyGlimpse to narzędzie, dzięki któremu partnerzy mogą „przewidzieć”, co przyniesie im przyszłość. Aplikacja, za którą stoi firma HumanCode, podpowiada potencjalnym rodzicom, jaki kolor oczu i włosów może mieć maluch i jakich spodziewać się po nim preferencji dotyczących jedzenia i snu.

Jak to możliwe? Otóż BabyGlimpse opiera swoje rezultaty na próbkach DNA, które partnerzy wysyłają do kliniki. Ta analizuje pozyskany materiał genetyczny i na tej podstawie przygotowuje zestawienie cech, które może nosić ich dziecko. Dane następnie wysyłane są do specjalnej aplikacji na iPhone’a lub udostępniane online.

BabyGlimpse: droga zabawka, nie test medyczny

Choć koszt testu BabyGlimpse jest wysoki (regularna cena to 260$), należy pamiętać, że służy on tylko rozrywce i nie może być traktowany jako forma diagnostyki medycznej. Jego rolą jest raczej wyposażenie przyszłych rodziców w wiedzę o tym, jaki wpływ wywierają geny na kształtowanie się naszych cech jednostkowych. Twórcy aplikacji podkreślają też, że dzielenie się informacjami zapisanymi w materiale genetycznym to świetny sposób na to, by zwiększyć więź między partnerami.

Popularność testu niepokoi jednak amerykańskich lekarzy. Podkreślają oni, że testy tego typu nie zastąpią profesjonalnej diagnostyki genetycznej. Dodają, że rezultaty uzyskane w aplikacji nie mogą być w pełni precyzyjne. Nie uwzględnia się w nich wielu czynników zewnętrznych, które mają wpływ na zdrowie, zachowanie i preferencje dziecka.

Szczegółowe informacje o narzędziu BabyGlimpse można znaleźć na stronie producenta.

Polecamy również: Używasz kosmetyków z drogerii? Uważaj, to może szkodzić płodności!

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Hormon LH – co to jest i dlaczego jest tak ważny?

Starania o dziecko nieraz wiążą się ze zgłębianiem wiedzy o płodności. Jednak już znacznie wcześniej warto wiedzieć o swoim organizmie jak najwięcej. Co wiesz o LH, czyli lutropinie?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

1.Co to jest?

LH, inaczej hormon luteinizujący, to hormon gonadotropowy. Oznacza to, iż produkowany jest przez przysadkę mózgową, a jego rolą jest regulacja wydzielania innych hormonów. Pozostałe hormony gonadotropowe to: TSH, FSH i ACTH.

Co ważne, lutropina stymulowana jest przez hormon produkowany w podwzgórzu – gonadoliberyna (GnRH). Jest to istotne bowiem pomiar LH odgrywa ważną rolę nie tylko w kwestiach związanych z płodnością, ale i przy diagnostyce innych chorób. Wskazaniem do badań mogą być m.in. podejrzenia odnośnie niedoczynności przysadki, czy też gruczolaka przysadki. Kiedy mówimy zaś o staraniach o dziecko, należy pamiętać, iż LH jest kluczowy w regulowaniu funkcji jąder u mężczyzn i jajników u kobiet.

Zarówno zbyt wysoki poziom, jak i zbyt niski hormonu luteinizującego u kobiet i mężczyzn, może być oznaką niepłodności.

2. Wiek a poziom LH

Warto wiedzieć, iż poziom lutropiny ulga zmianom wraz z wiekiem. W wieku niemowlęcym wzrasta, by spaść do bardzo niskich poziomów u półrocznych chłopców i u dziewczynek w wieku 1-2 lat. Ponownie poziom LH rośnie w wieku ok. 6-8 lat.

U panów po okresie dojrzewania płciowego wyniki LH utrzymują się na stałym poziomie. U kobiet zaś zmieniają się wraz z cyklem miesięcznym. Po okresie przekwitania (po menopauzie) LH osiąga wysoki poziom, co wiąże się z zanikiem czynności jajników.

3. LH u panów

Lutropina u mężczyzn odpowiada za komórki jąder, które produkują testosteron. Stąd też pomiar hormonu luteinizującego u panów może wiązać się np. z diagnostyką chorób jąder.

Co ważne, mechanizm działa tutaj na zasadzie sprzężenia zwrotnego ujemnego. Zwiększone stężenie testosteronu odbije się niższymi wynikami LH, którego normy wahają się u mężczyzn w przedziale 1,5 – 9,2 mlU/ml.

Jest to istotne biorąc pod uwagę udział testosteronu w produkcji nasienia, a także innych funkcjach związanych z wywarzaniem męskich cech. Są to m.in. zwiększona masa mięśniowa, zarost, czy też niski głos.

4. LH u kobiet

Jak już zostało wyżej wspomniane, poziom lutropiny u pań zmienia się wraz z przebiegiem miesięcznego cyklu. Oto normy, którymi kierujemy się w ocenie prawidłowości wyników:

faza folikularna 1,4 – 9,6 mlU/ml;

owulacja 2,3 – 21 mlU/ml;

po menopauzie 42 – 188 mlU/ml.

Jak widać, najwyższe stężenie lutropiny we krwi notuje się w ostatnich dniach fazy pęcherzykowej, co wiąże się z owulacją. Po jej wstąpieniu LH jest odpowiedzialne za luteinizację ciałka żółtego. Jest to niezbędne do wytwarzania estrogenów i progesteronu, który jest konieczny we wczesnych stadiach ciąży.

5. Testy owulacyjne

Są one częstym elementem starań o dziecko i opierają się na badaniach wykonywanych samodzielnie z moczu. Sprawdzają one właśnie poziom lutropiny. „Wykonuje się je na kilka dni przed owulacją, by określić tzw. pik LH, czyli nagły wzrost stężenia opisywanego tu hormonu. Wyznaczenie momentu pęknięcia pęcherzyka Graafa i uwolnienia się dojrzałej komórki jajowej, zwiększa szanse na ciążę. W momencie, gdy jedna z próbek jest dodatnia i tzw. pik LH został złapany, zakładamy, iż w przeciągu 12-24 godzin powinna wystąpić owulacja” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<<

Należy pamiętać jednak, że wyniki owych testów mogą budzić wątpliwości. Mogą być bowiem fałszywie pozytywne lub fałszywie negatywne. Części przypadków PCOS towarzyszy nadmierne wydzielanie hormonu LH i nieraz jest on obecny w moczu właściwie przez cały czas. W takim wypadku testy owulacyjne są np. cały czas dodatnie lub cały czas słabo dodatnie” – mówił w rozmowie z nami dr Robert Gizler, specjalista ginekolog-położnik z kliniki InviMed we Wrocławiu. Stąd tak ważna jest przede wszystkim opieka specjalisty, a dopiero później nasza własna interpretacja wyników wszelkich testów.

 

Zobacz też:

7 faktów o TESTOSTERONIE – wiedziałaś?!

14 symptomów, które mogą świadczyć o zaburzeniach hormonalnych

4 fakty o ESTROGENACH – każda kobieta powinna to wiedzieć

 

Źródła: yourhormones.info / healthline.com / poradnikzdrowie.pl

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Nowenna pompejańska w staraniach o dziecko – czy rzeczywiście działa?

Kobieta z rękoma złożonymi do modlitwy /Ilustracja do tekstu" Nowenna pompejańska: prośba o dziecko
Fot.: Pixabay.com

Wierzący są pewni jej skuteczności, powołując się na liczne świadectwa, sceptycy zaś podchodzą do niej z dużym dystansem. Nowenna pompejańska, bo o niej mowa, przez wiele par uznawana jest za ostatnią deskę ratunku w staraniach o dziecko. A jeśli ma zadziałać, to może warto spróbować?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest nowenna pompejańska?

Nowenna pompejańska to rodzaj modlitwy różańcowej, którą wierni kierują do Maryi, prosząc ją, by zesłała im określone łaski. Nie jest to jednak tradycyjna modlitwa o średniowiecznych korzeniach – wiąże się z nią bowiem niezwykła i… stosunkowo niedawna historia.

Znana nam dziś forma nowenny pompejańskiej pochodzi z XIX w. i – jak wiemy z licznych przekazów – miała zostać przedstawiona ciężko chorej Fortunatinie Agrelli z Neapolu podczas objawienia maryjnego. Kobieta zastosowała się do porady Matki Bożej i przez 27 dni modliła się do niej o zdrowie. Gdy ostatniego dnia okazało się, że pokonała chorobę, przez kolejne 27 dni – zgodnie z przyrzeczeniem – dziękowała Maryi za wysłuchanie próśb. Wkrótce uzdrowienie Włoszki zostało oficjalnie uznane za cud – fakt ten ogłosił papież Leon XIII.

Wieść o cudownym uzdrowieniu szybko się rozniosła – początkowo w okolicy, później również  po świecie. Przyczynił się do tego bł.  Bartolomeo Longo, który prowadził nabożeństwa różańcowe w pobliskich Pompejach. Wkrótce wybudował tam kościół na cześć Matki Bożej Różańcowej, w którym zawiesił cudowny (i słynny do dziś) obraz Matki Boskiej w Dolinie Pompejańskiej. Od początku XX w. do Pompejów tłumnie przybywają wierni, by oddać cześć Maryi, i rozpowszechniają w rodzinnych krajach wiedzę o niezwykłych właściwościach nowenny pompejańskiej.

Nowenna pompejańska: prośba o dziecko

Warto wiedzieć, że nowenna pompejańska  nie jest tylko modlitwą o zdrowie. Można ją odmawiać w dowolnej (choć, oczywiście, pozytywnej) intencji – ważne jednak, by była ona pojedyncza i ściśle określona. Wiele par potwierdza jej skuteczność w sytuacjach szczególnie trudnych – m.in. w przypadku nieuleczalnych chorób, silnych uzależnień, kryzysów małżeńskich, a także w niepłodności, gdy prosimy o dziecko.

Czy rzeczywiście nowenna pompejańska może nam pomóc w staraniach o dziecko? Tego naukowo potwierdzić nie sposób, ale portal Rosemaria.pl regularnie podaje świadectwa osób, które dzięki niej doświadczyły daru macierzyństwa. Co w takim razie zrobić, by wypróbować jej moc? Duchowni podkreślają, że przede wszystkim… uwierzyć. Nie mniejsze znaczenie ma też ścisłe przestrzeganie jej reguł.

Nowenna pompejańska: jak się modlić?

Nowenna pompejańska trwa łącznie 54 dni i jest podzielona na sześć cykli po dziewięć dni. Trzy pierwsze cykle składają się na część błagalną, a trzy kolejne – na część dziękczynną. Oznacza to, że przez pierwsze 27 dni prosimy o łaskę, a przez kolejne 27 – dziękujemy za jej otrzymanie.

Nowennę pompejańską w staraniach o dziecko rozpoczynamy od wykonania znaku krzyża i podania intencji, w której ją odmawiamy. Następnie wygłaszamy formułę „Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca Świętego” i przechodzimy do modlitwy różańcowej.

Każdego dnia odmawiamy 10 dziesiątek różańca i – w zależności od tego, w którym cyklu nowenny pompejańskiej jesteśmy – kończymy je modlitwą błagalną lub modlitwą dziękczynną. Szczegółowy poradnik, który pomoże odmówić nowennę pompejańską z prośbą o dziecko, można pobrać poniżej:

Nowenna pompejańska: prośba o dziecko (PDF)

Co ciekawe, nowenna pompejańska bywa nazywana nowenną nie do odparcia. Matka Boska miała bowiem złożyć obietnicę, że każdy, kto modlitwę tę będzie odmawiał przez 54 dni w wybranej intencji, ten wyprosi łaskę. Jeśli i to nie przekonuje sceptyków, warto przypomnieć, że naukowcy z Uniwersytetu w Michigan dowiedli, że szczera i głęboka modlitwa wiąże się też z korzyściami pozareligijnymi: niweluje poziom agresji i stresu, wycisza i uodparnia na nerwowe sytuacje. A tych podczas długotrwałych starań o dziecko przecież nie brakuje.

Źródło: Rosemaria.pl

Polecamy także: Modlitwa o dziecko: czy może pomóc?

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami