Przejdź do treści

Jestem w drodze – sytuacja kobiety w ciąży. Konferencja w Sejmie RP

sytuacja kobiet w ciąży
Zdarza się, że po okresie ochronnym pracodawcy nie chcą ponownie przyjąć do pracy młodych matek / fot. Pixabay

W teorii prawo chroni ciężarną kobietę przed zwolnieniem z pracy, w praktyce często okazuje się, że po porodzie nie czeka już na nią dotychczasowa posada. Jak wygląda sytuacja kobiet w ciąży w Polsce i z jakimi problemami mogą się zderzyć młode mamy? 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W czasie urlopu macierzyńskiego i wychowawczego kobiecie przysługuje ochrona i nie można jej zwolnić. Ale to tylko teoria, ponieważ w praktyce, jeżeli pracodawcy zależy na pozbyciu się pracownicy, może to zrobić. Usunięcie z pracy może nastąpić dyscyplinarnie, za zgodą związków zawodowych lub z powodu upadłości lub likwidacji zakładu. – Zwolnić można każdego i zawsze – wyjaśnia radca prawny fundacji „Jestem w drodze”- Adam Krzyżanowski. Jak tłumaczy, kodeks pracy nie zapewnia ochrony już po zakończeniu urlopu.

Sytuacja kobiet w ciąży i młodych matek w Polsce

Wypowiedzenie po okresie urlopu macierzyńskiego dostała m.in Sylwia Borek. Szef ogłosił likwidację jej stanowiska pracy. – Tak zrobił mój były pracodawca, zmienił sobie nazwę stanowiska na inne – tłumaczy Sylwia.

To jest wielki szok dla kobiety. Dlaczego mam zostać wyrzucona dlatego, że urodziłam dziecko? – zastanawia się.

Obecnie Sylwia jest mamą dwójki dzieci, niebawem na świat przyjdzie trzecie. Po nieprzyjemnych przeżyciach zdecydowała się otworzyć własny biznes i jest teraz właścicielką Wydawnictwa Kinderkulka. Pomysł wcieliła w życie po urodzeniu drugiego dziecka, będąc właśnie na urlopie macierzyńskim.

Jak tłumaczy, w tym czasie wiele kobiet decyduje się na prowadzenia własnego biznesu, często z obawy przed niepewną przyszłością w dotychczasowym miejscu pracy. Borek zauważa również, że przekonanie, jakoby młoda matka była mniej efektywnym pracownikiem, jest niezwykle krzywdzące. – Kobiety po porodzie dostają „super mocy”, są uporządkowane, stają się ekspertami organizacji i logistyki – wyjaśnia.

Zakłady przyjazne młodym rodzicom

Nie oznacza to jednak, że wszystkie zakłady pracy są nieprzyjaźnie nastawione w stosunku do młodych mam. Dobrym przykładem jest firma Danone. W Polsce zatrudnia trzy tys. pracowników, z czego 50 proc. stanowią kobiety.

Firma sponsoruje prywatne porody, zapewnia opiekę położniczą, roczny pakiet medyczny, elastyczny czas pracy, możliwość pracy z domu – wylicza Magdalena Dybska-Tabor, dyrektora HR Polska i Kraje Bałtyckie DANONE. Ale to nie wszystko. O urlopy o opiekę nad dzieckiem mogą się ubiegać również panowie i jak zapewnia Dybska-Tabor, z tego udogodnienia korzystają zarówno mężczyźni pracujący w fabrykach, jak i ci na stanowiskach menadżerskich.

Taka praktyka jest zrozumiała w przypadku dużych spółek. Sytuacja robi się skomplikowana w przypadku małego pracodawcy. – Często pracodawcy zostają pozostawieni sami sobie – zauważa Joanna Fabisiak, poseł KW Platformy Obywatelskiej. Ma pomysł na to, jak zainteresować pracodawcę ponownym przyjęciem kobiety do pracy. Zgodnie z jej propozycją, ZUS miałby pokryć część kosztów, jakimi obarczony jest pracodawca.

Co robi miasto?

Co natomiast robi miasto, aby ułatwić życie świeżo upieczonym mamom? Warszawa chwali się szeregiem udogodnień i modernizacji, które wprowadzono w ostatniej dekadzie. Miasto dofinansowuje rozbudowę oddziałów położniczych, łoży środki na żłobki, zapewnia bezpłatny przejazd komunikacją miejską dla dzieci z warszawskich szkół, w urzędach natomiast istnieją kąciki dla dzieci, miejsca dla karmiących matek, czy kolejki pierwszeństwa dla ciężarnych.

Tu zaczynają się schody

Nie wszędzie jednak takie udogodnienia da się wprowadzić. Urzędy ulokowane w starych kamienicach często nie mają podjazdów dla wózków, nie wspominając już o windach. Na własnej skórze przekonała się o tym dziennikarka i ambasadorka fundacji „Jestem w drodze”- Katarzyna Burzyńska-Sychowicz.

Po urodzeniu dziecka udała się do urzędu celem złożenia wniosku o Kosiniakowe. Jest to świadczenie rodzinne, na które mogą liczyć osoby, które zostały rodzicami, ale nie przysługuje im praco do zasiłku macierzyńskiego. Jak się okazało, urząd, do którego wraz z malutkim dzieckiem udała się Katarzyna, nie był przystosowany dla matek z wózkami. – Nie było ani windy ani podjazdu, co uniemożliwiało mi dostanie się do urzędu – mówi. Co może zrobić w takiej sytuacji kobieta? Chyba tylko zdać się na łaskę i pomoc innych ludzi.

„Jestem w drodze – sytuacja kobiety w ciąży.” Konferencja w Sejmie RP

16 października 2017 roku w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej odbyła się konferencja „Jestem w drodze – sytuacja kobiety w ciąży”.  Organizatorem wydarzenia była Fundacja „Jestem w drodze”. Pierwsza część spotkania była poświęcona sytuacji ciężarnych i młodych matek w pracy. O innych tematach poruszanych podczas konferencji możesz przeczytać na portalu www.chcemybycrodzicami.pl

Zobacz także:

PiS zwalnia prezesa AOTMiT. Czy to krok ku całkowitemu zablokowaniu in vitro w Polsce?

12 badań, które warto zrobić przed zajściem w ciążę

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

KTG w warunkach domowych? Badanie trwa zaledwie pół godziny

Mobilne KTG – urządzenie Pregnabit
Mobilne KTG – urządzenie Pregnabit

30 minut – tyle trwa badanie urządzeniem Pregnabit, mobilnym KTG pozwalającym na bezpieczne i wiarygodne monitorowanie dobrostanu płodu w warunkach domowych. Kilka miesięcy po udostępnieniu swojego produktu firma Nestmedic SA, producent teleKTG zbiera pozytywne opinie zarówno specjalistów, jak i pacjentek.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Nareszcie czujemy, że pomagamy ratować życie maluchów. Każda kolejna historia zakończona szczęśliwym rozwiązaniem utwierdza nas w przekonaniu, że było warto – mówi dr n. med. Anna Skotny, współtwórczyni system Pregnabit.

Mobilne KTG – urządzenie Pregnabit

Rośnie liczba kobiet, które miały możliwość skorzystania z teleKTG. Pregnabit jest już dostępny w około 40 placówkach medycznych na terenie kraju. Są wśród nich gabinety wybitnych ekspertów ginekologii i położnictwa oraz liderów opinii środowiska lekarskiego.

– Zapis teleKTG jest identyczny jak zapis stacjonarnego KTG. Jestem przekonany, że jest to przyszłość w opiece nad pacjentką ciężarną – mówi o mobilnym KTG stworzonym przez Nestmedic prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski.

Personel medyczny ceni teleKTG zwłaszcza za podniesienie poziomu profilaktyki okołoporodowej oraz możliwość rozszerzenia opieki nad pacjentką i jej nienarodzonym jeszcze dzieckiem.

– Lekarz nie jest w stanie czuwać nad zdrowiem swojej pacjentki bez przerwy. Połączenie technologii teleKTG Pregnabit i całodobowego centrum medycznego to bardzo dobry kierunek. Wczesne wykrycie zagrożenia, w tym za pomocą pomiarów teleKTG, może w realny sposób przyczynić się do szybkiej reakcji i wdrożenia odpowiedniej procedury medycznej. To rozwiązanie sprawdzi się także w sytuacjach, gdy zalecane jest wykonywanie częstych badań – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski.

Zobacz także: Domowe KTG, czyli telemedycyna jako przyszłość polskiego leczenia

Możliwość wykonania badania w domowych warunkach

Kontrola stanu dziecka oraz szybka reakcja w razie jakichkolwiek nieprawidłowości są niezwykle istotne w ostatnim okresie ciąży. Pregnabit umożliwia wykonanie jednego z podstawowych badań w ciąży (KTG) w warunkach domowych – nie trzeba już każdorazowo zgłaszać się do lekarza lub szpitala.

– Mobilne KTG łączy zaufanie specjalistów do profesjonalnego badania KTG z mobilnością, jakiej oczekują współcześni rodzice. Możliwość wykonania badania bez wychodzenia z domu, ogranicza często stresujące dla ciężarnej wizyty w szpitalu, dając jednocześnie poczucie bezpieczeństwa, tak potrzebne mamom w ostatnich tygodniach ciąży – tłumaczy dr n. med. Patrycja Wizińska-Socha, współzałożycielka i prezes zarządu Nestmedic S.A.

Wygoda i profesjonalizm

System Pregnabit doceniają również przyszłe mamy, dla których nie jest to pierwsza ciąża. Dla wielu z nich pogodzenie obowiązków macierzyńskich z koniecznością wykonania zaleconych badań w ośrodkach zdrowia to spore wyzwanie.

– Z systemem Pregnabit zetknęłam się nie tylko w wymiarze zawodowym. Należę do tych 20% kobiet, które z założenia miały trafić do szpitala położniczego znacznie przed terminem porodu niemal wyłącznie w celu regularnego wykonywania KTG. Ponieważ w domu mam już dwoje dzieci, a także możliwość pracy zdalnej, opcja domowego monitoringu niemal mnie uskrzydliła. A nadzór, opieka? To jest prawdziwy XXI wiek. Pregnabit to nie jest gadżet, zabawka, ciekawostka. To profesjonalny nadzór nad ciężarną, z budzącym zaufanie specjalistą do pomocy – mówi Eliza Dolecka, redaktor naczelna serwisu zdrowie.gazeta.pl i wkrótce mama trzeciego dziecka.

Wykonanie badań w domu ciężarnej nabiera innego znaczenia w przypadku, gdy ciąża jest zagrożona lub u dziecka wykryto wady wrodzone. Także w takich sytuacjach sprawdził się system Pregnabit.

Zobacz także: Badania profilaktyczne w czasie ciąży. Dlaczego to takie ważne?

Pomoc dla kobiet w ciąży z problemami

– W ramach działalności hospicjum perinatalnego prowadzimy grupę pacjentek, które oczekują narodzin dziecka chorego. W takich przypadkach niezwykle ważne jest dokładne monitorowanie dobrostanu płodu w okresie ciąży tak, by wybrać najbardziej optymalny moment na rozwiązanie. Do tej pory mogliśmy zaproponować przyszłej mamie albo bardzo częste wizyty w szpitalu, albo pobyt na oddziale. Odkąd jest możliwość skorzystania z teleKTG, opieka nad takimi pacjentkami jest dużo łatwiejsza. Mama jest w domu, pod stałą kontrolą fachowców, a my jako zespół specjalistów mamy bieżący podgląd, jak się miewa maluch w jej brzuchu. W tak trudnych sytuacjach Pregnabit pomaga zarówno rodzicom, jak i zespołowi chcącemu zapewnić jak najbardziej optymalną opiekę – tłumaczy Joanna Krzeszowiak, koordynator Hospicjum Perinatalnego we Wrocławiu.

Kobiety w ciąży z problemami, które kwalifikują się do badań KTG w domu, dzięki Pregnabit mogą ostatnie tygodnie przed porodem spędzić w komfortowych warunkach, pozostając jednocześnie pod stałą kontrolą lekarza.

– Używam teleKTG już ponad 3 miesiące i mogę powiedzieć, że – wiedząc, jaką wadę ma Tosia – trudno byłoby mi czasem zachować spokój bez codziennego monitoringu. Szczególnie wtedy, gdy ja czuję się gorzej – mówi pani Beata, mama nienarodzonej jeszcze Tosi, u której wykryto trisomię 21 i wadę serca DORV.

– Dziś, po 3 latach od stworzenia firmy i opracowania pomysłu na urządzenie Pregnabit, wiemy i mamy dowody na to, że nasze mobilne KTG spełnia swój cel – pomaga mamom w spokojnym i komfortowym oczekiwaniu na narodziny ich dzieci, a w niektórych przypadkach ratuje zdrowie maluchów. Wszystkie pozytywne opinie lekarzy i ciężarnych, wszystkie docierające do nas historie mam i ich dzieci są dla nas pięknym zwieńczeniem dotychczasowej pracy. Nie poprzestajemy jednak na tym. Rozpoczęliśmy już prace nad urządzeniem Pregnabit nowej generacji, aby dać mamom jeszcze większe bezpieczeństwo – mówi dr n. med. Anna Skotny, współzałożycielka i Dyrektor Generalny Nestmedic.

Nestmedic

Nestmedic SA powstał w 2014 roku. W ciągu kilkunastu miesięcy zespół skupiający unikatowe kompetencje naukowe, medyczne, technologiczne i sprzedażowe stworzył innowacyjny na skalę światową produkt – jeden z najbardziej zaawansowanych diagnostycznie i technologicznie telemedyczny system teleKTG do zdalnego przeprowadzania kontrolnych badań i analizowania wyników w ostatnim trymestrze ciąży.

Unikalność rozwiązania polega na połączeniu certyfikowanego, profesjonalnego urządzenia teleKTG Pregnabit z całodobowym Medycznym Centrum Telemonitoringu (MCT). Pomysłodawczyniami rozwiązania są dr n. med. Patrycja Wizińska-Socha oraz dr n. med. Anna Skotny.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Krucjata Młodych organizuje publiczny Różaniec. Modlitwą będą walczyć ze „sztucznym zapłodnieniem”

Krucjata Młodych przeciwko in vitro
Zdaniem organizatorów Różańca, władze Gdańska "w jawny sposób wspierają demoralizację narodu" / fot. Pixabay

We wtorek Krucjata Młodych zorganizowała w Białymstoku publiczną modlitwę w ramach akcji „Sto Różańców na stulecie Fatimy”. Wierni modlą się za „odnowę moralną Narodu Polskiego”. Jakie grzechy popełniają według nich Polacy? Propagowanie sodomii i sztucznego zapłodnienia oraz wspieranie lobby homoseksualnego – rzucają oskarżenia pod adresem gdańskich radnych.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tegoroczna akcja „Sto Różańców na stulecie Fatimy” odbyła się już w Białymstoku, a niebawem chętni będą się modlić w Krakowie, Łomży, Warszawie, Gliwicach, Bydgoszczy i we Wrocławiu. 13 października wierni zgromadzą się przed gdańskim ratuszem. Zdaniem organizatorów Różańca, Gdańsk to miasto szczególne, ponieważ jak mówią, „władze w jawny sposób wspierają demoralizację narodu poprzez propagowanie sodomii i sztucznego zapłodnienia.”

Na celowniku Krucjaty Młodych prezydent Gdańska

W marcu br. konserwatywnym wiernym nie spodobało się przyjęcie przez gdańskich radnych programu in vitro i w tej intencji zmówili różaniec. Później, w lipcu, ich modlitwa została zorganizowana w ramach „zadośćuczynienia za publiczną promocję wołającego o pomstę do Nieba grzechu sodomskiego przez prezydenta Pawła Adamowicza”. Czym tak naraził im się prezydent Gdańska? Wziął udział w paradzie równości.

Organizator Różańca Piotr Pętlicki w rozmowie z dziennikarzami Onetu stwierdził, że Adamski ma problem z moralnością. Dowodem na poparcie tej tezy jest zdaniem Pętlickiego „jego (prezydenta – red.) proces o oszustwa w zeznaniach majątkowych i zeznaniach podczas komisji ds. Amber Gold”.

Krucjata protestuje, przechodnie wyśmiewają

Krucjata Młodych m.in. w lutym 2017 roku protestowała przed warszawskim Teatrem Powszechnym przeciwko spektaklowi „Klątwa”. Publiczny różaniec to „zadośćuczynienie za grzech bluźnierstwa”, jakim miała być wyżej wspomniana sztuka – mówili wówczas uczestnicy zbiorowego protestu.

Natomiast rok temu członkowie organizacji za pomocą różańca walczyli pod krakowską halą Wisły przeciwko występowi grupy Behemoth, której muzykę uznają za grzech publiczny. Fani metalowego zespołu zachowanie „współczesnych krzyżowców” wyśmiali i na tle modlących robili sobie zdjęcia.

Zobacz także:
Kontrowersyjne plakaty o in vitro na uniwersytecie. Władze uczelni reagują

Watykan o in vitro: to wielkie zło moralne

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być

Źródło: Onet, wPolityce, Gazeta Krakowska,

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Endometrioza – leczenie, diagnoza, objawy. Sprawdź, co mówi lekarz!

endometrioza leczenie

Endometrioza dotyka nawet 10 proc. kobiet. Towarzyszący jej ogromny ból, zmęczenie, napięcie, ale i niepłodność. Co warto wiedzieć o tej chorobie? Na nasze pytania odpowiedział lek. med. Jarosław Kaczyński, specjalista ginekolog–położnik z kliniki InviMed w Warszawie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jakie są najczęstsze objawy endometriozy występujące u pacjentek zgłaszających się do gabinetu?

lek. med. Jarosław Kaczyński: Endometrioza jest chorobą przewlekłą, definiowaną jako występowanie komórek błony śluzowej jamy macicy, poza jej naturalnym umiejscowieniem. Szacuje się, że dotyczy  6-15%  wszystkich kobiet .Choć występuje głównie w wieku rozrodczym, to można jednak spotkać ją zarówno w populacji młodocianych, jak i u kobiet po menopauzie. Znamienne jest, że u kobiet leczonych z powodu niepłodności, endometrioza występuje aż u 35- 50% pacjentek.

Najczęstszym objawem zgłaszanym przez pacjentki cierpiące z powodu endometriozy jest ból. Typ dolegliwości bólowych może być różny: począwszy od dolegliwości bólowych występujących w okresie około menstruacyjnym, poprzez bóle występujące w sposób ciągły, bóle w okolicy krzyżowej, bolesność zgłaszana przy współżyciu, a także bolesne oddawanie moczu i stolca. Mogą występować także wzdęcia i biegunki.

Drugim częstym objawem jest właśnie obniżona płodność kobiety. Udowodniono, że u pacjentek z endometriozą nawet minimalnego stopnia, zdolność do posiadania dziecka może być obniżona nawet o połowę, w stosunku do populacji zdrowych kobiet.

Czy faktycznie łatwo jest pomylić je (objawy endometriozy) z innymi dolegliwościami ginekologicznymi? 

Objawy endometriozy są mało specyficzne. Informacje zebrane z wywiadu medycznego mogą nas nakierować na podejrzenie endometriozy, ale nie są to objawy charakterystyczne.

W badaniu ginekologicznym, które należy przeprowadzić starannie, trzeba zwrócić uwagę na ruchomość macicy, obecność dolegliwości bólowych przy badaniu okolicy więzadeł krzyżowo- macicznych i przegrody odbytniczo-pochwowej. W przypadku obecności ognisk endometriozy w jajniku, można wybadać patologiczny opór.

Zdecydowanie więcej informacji możemy uzyskać przy badaniu USG sondą transvaginalną. Jest to idealne narzędzie do oceny ognisk endometriozy w obrębie jajników, ale zupełnie nie sprawdza się przy ocenie ognisk endometriozy rozsianej po otrzewnej. Nie pozwala na ocenę zrostów spowodowanych chorobą w obrębie miednicy mniejszej, a także jest zawodne w ocenie ognisk endometriozy w obrębie mięśnia macicy (adenomiozy).

Jeśli chodzi o diagnostykę laboratoryjną endometriozy, to panuje przekonanie, że oznaczanie w surowicy krwi takich parametrów jak Ca -125 i Ca 19-9, może pomoc w ukierunkowaniu postępowania i w postawieniu ostatecznej diagnozy, to wg ESHRE (Europejskie Towarzystwo  Medycyny Rozrodu i Embriologii) oraz ASRM (Amerykańskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu), nie zaleca się rutynowego oznaczania Ca – 125 i Ca 19-9  w diagnostyce endometriozy.

Złotym standardem w diagnostyce endometriozy jest laparoskopia , która pozwala nie tylko na diagnostykę, ale również jednoczasowe leczenie. Należy pamiętać jednak o tym, że jest to procedura zabiegowa i jak każda operacja niesie ze sobą ryzyko powikłań.

Reasumując, rozpoznanie endometriozy nie jest procesem łatwym, Objawy są mało charakterystyczne i nie pozwalają na jednoznaczne postawienie diagnozy. Choroba występuje w różnym wieku, a pacjentki najczęściej uskarżają się na dolegliwości bólowe i niemożność zajścia w ciążę. Wszystko to razem powoduje, że czas od pierwszego zgłoszenia się pacjentki do lekarza z powodu objawów endometriozy do momentu postawienia właściwej diagnozy, może wynieść nawet 12 lat.

Jakie są zatem główne sposoby leczenia i jaka jest ich skuteczność? 

Wszystko zależy od tego w jakim wieku jest pacjentka i co jest naszym celem terapeutycznym? Inaczej postępujemy, jeśli naszym celem jest walka z doskwierającym bólem, a zgoła odmiennie, jeśli priorytetem jest posiadanie dziecka.

Leczenie zachowawcze (farmakologiczne) ma na celu zniwelowanie dolegliwości bólowych. W terapii zastosowanie znalazło wiele środków, począwszy od niesterydowych leków przeciwzapalnych, poprzez preparaty antykoncepcyjne (esrogenowo-progesteronowe), progestageny, wkładki wewnąrzmaciczne uwalniające progestagen,  po agonistów  GnRH i Danazol. Nowoczesnym lekiem, który uzyskał rejestrację w leczeniu endometriozy jest dienogest. Jego skuteczność w znoszeniu przewlekłego bólu jest porównywalna z agonistami GnRH, a jednocześnie rzadziej występują działania niepożądane (objawy klimakterium), co znacząco poprawia komfort życia pacjentek cierpiących z powodu endometriozy.

Terapia farmakologiczna jest natomiast nieskuteczna w przypadku par starających się o dziecko i zgodnie z aktualną wiedzą medyczną i rekomendacjami towarzystw naukowych, nie ma żadnych przesłanek co do tego, aby zastosować leczenie farmakologiczne u kobiet z endometriozą w celu poprawienia ich płodności.

Leczenie operacyjne powinno być natomiast proponowane, gdy mamy do czynienia z :
  • niepłodnością w przebiegu endometriozy,
  • endometriozą głęboko naciekającą ,
  • torbielami endometrialnymi jajników, jeśli ich średnica przekracza 3 – 4 cm.

Postępowanie operacyjne ma na celu uwolnienie zrostów, usuniecie ognisk endometriozy, czy usuniecie torbieli endometrialnych.

Należy pamiętać o tym, że endometrioza jest przewlekłym stanem zapalnym w organizmie człowieka i poprzez swoją obecność wpływa na jakość komórek jajowych, na skład płynu pęcherzykowego i płynu otrzewnowego powodując jego większą toksyczność w stosunku do zarodka. Ma również wpływ na zdolność plemnika do  zapłodnienia, a wreszcie na jakość zarodków i ich możliwości implantacyjne.

Czy rodzaj leczenia zależy od stopnia zaawansowania choroby?

W przypadku endometriozy łagodnej  tj.: I i II stopnia, dopuszczalne jest przyjęcie postawy wyczekującej, ale tylko w odniesieniu do par młodych. Należy pamiętać, że odsetek ciąż poczętych samoistnie, bez jakiejkolwiek interwencji medycznej w tej grupie chorych wynosi 3,3% na cykl. Parom oczekującym  większego zaangażowania terapeutycznego należy proponować inseminacje domaciczne w cyklach stymulowanych. W grupie tej odsetek ciąż na cykl wynosi ok 10%. Natomiast w przypadku par powyżej 35 roku życia lub w przypadku par starających się o dziecko ponad 2 lata, powinny być one kierowane do programu zapłodnienia pozaustrojowego

W przypadku pacjentek z endometriozą III i IV stopnia (najbardziej zaawansowana postać choroby), pragnących zajść w ciążę,  jedynym rozwiązaniem jest rozpoczęcie terapii zapłodnienia pozaustrojowego (IVF).

Dzięki zastosowaniu leczenia niepłodności metodą in vitro szanse na posiadanie dziecka u pacjentek z endometriozą znacząco wrosły. Wprowadzanie różnorodnych protokołów stymulacyjnych, zastosowanie Atosibanu, a wreszcie transfery mrożonych zarodków zwiększają prawdopodobieństwo sukcesu. Jednak doniesienia o tym, że szanse na dziecko u pacjentki z ciężką endometriozą są porównywalne do grupy kontrolnej  – pacjentki z czynnikiem jajowodowym, wydają się zbyt optymistyczne. Szacuje się, że wskaźnik żywych urodzeń w grupie kobiet z endometriozą wynosi 30% w porównaniu z 37,5% w grupie z czynnikiem jajowodowym.

 

Zobacz też:

Endometrioza – tego bólu nie da się opisać. Oto obrazy, które mówią więcej niż tysiąc słów!

Stan psychiczny w endometriozie

Nieleczona endometrioza może doprowadzić do trwałej niepłodności [WIDEO]

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Walczyła z niepłodnością, dziś ma trójkę dzieci – takiego zestawienia ciążowych zdjęć jeszcze nie widziałaś!

Fot. Print screen Janet E Gorman for „boredpanda.com”
Fot. Print screen Janet E Gorman for „boredpanda.com

Janet E Gorman i jej mąż zaczęli starania o dziecko pod koniec 2009 roku. Ich historia pełna jest trudów i zmagań – PCOS, dwa poronienia, operacja macicy, inseminacje, in vitro. Co jest jednak na końcu? Happy End! Oto zdjęcia, które pokazują, że warto walczyć – zobacz zestawienia dwóch ciąż Janet. Chyba nie masz wątpliwości, która jest bliźniacza?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Początek starań nie wskazywał na to, jak długa będzie to droga. „Po poronieniach poszłam do specjalisty zajmującego się płodnością, który zdiagnozował zespół policystycznych jajników. Lekarz był zaskoczony, że w ogóle udało mi się zajść w ciążę. Znalazł też dużą cystę, która musiała być chirurgicznie usunięta przed jakąkolwiek kolejną próbą zajścia w ciążę” – opowiada kobieta. Później na ich drodze pojawiły się cztery próby inseminacji. To właśnie dzięki IUI na świat przyszła pierwsza „tęczowa” córeczka.

Po półtora roku wróciliśmy do lekarza zajmującego się płodnością. Tym razem, po pięciu nieudanych próbach IUI, lekarz poinformował nas, że in vitro będzie najlepszą i prawdopodobnie jedyną opcją. Kilka miesięcy po tym, jak córka skończyła dwa lata, zaszliśmy dzięki IVF w ciążę z naszymi bliźniakami.

34 tygodnie później świat przywitał chłopca i dziewczynkę, których to rozwój przedstawiają opublikowane przez ich dumną mamę zdjęcia. Są one zestawione z pierwszą ciążą Janet, która pomimo trudów, nie zmieniłaby tego, przez co przeszła. „Trójka naszych dzieci, obecnie pięcioletnia córka oraz dwu i pół letnie bliźniaki, są moim światem i prawdziwymi cudami, które nigdy nie pojawiłyby się, gdyby nie niesamowite zaawansowanie medycyny reprodukcyjnej” – podsumowuje swoją historię Janet dla „boredpanda.com”.

Radości nie ma końca!

Jest to jeden z fantastycznych przykładów na to, że rozwój medycyny i możliwości, jakie niesie ze sobą nauka, pozwalają nie tylko ratować życie, ale w ogóle dają szansę na jego pojawienie się na świecie. Pisaliśmy niedawno w naszym portalu o bliźniakach, które zostały uratowane przez lekarzy, będąc jeszcze w łonie matki. „Cierpieli na rzadki zespół przetoczenia krwi między płodami (TTTS). Sprawia on, że krew pomiędzy niemowlętami nie przepływa zgodnie z normą. Jake otrzymywał wszystkie niezbędne składniki odżywcze, a Oli był zagłodzony” – pisaliśmy o przyczynach operacji, która miała miejsce w 17. tygodniu ciąży >>KLIK<<.

Cud, umiejętności, a może jedno i drugie? Niezależnie od odpowiedzi na to pytanie, fantastycznie jest oglądać takie przykłady szczęścia, jakie obrazują nam obie ciąże Janet. Zarówno pojedyncza, jak i bliźniacza przyprawiają o uśmiech!

Foto. Print screen Janet E Gorman for „boredpanda.com”

Foto. Print Screen Janet E Gorman for „boredpanda.com

Źródło:boredpanda.com” / janetegorman.com

 

Zobacz też:

Endometrioza – tego bólu nie da się opisać. Oto obrazy, które mówią więcej niż tysiąc słów!

Poronienie – one też to przeżyły! Dziś ich zdjęcia dają siłę i nadzieję [FOTO]

Prześliczne zdjęcia noworodków – cud malutkiego życia w obiektywie australijskiej fotografki

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.