Przejdź do treści

„Jeśli proces leczenia niepłodności nie jest zakończony, adopcja staje się produktem zastępczym”

fotolia-74224841-s.jpg

Adopcja a in vitro – czy leczenie niepłodności wyklucza adopcję? O konieczności „przepracowania” problemu bezdzietności w głębokiej i poruszającej rozmowie opowiedziała nam dyrektor Interwencyjnego Ośrodka Preadopcyjnego w Otwocku, Dorota Polańska.

Czy adopcja jest lekarstwem na niepłodność?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dorota Polańska, Dyrektor Interwencyjnego Ośrodka Preadopcyjnego: Nie mogę tego powiedzieć ze swojego doświadczenia, ponieważ nie jestem matką adopcyjną. Do adopcji powinno dochodzić w momencie, kiedy dwoje ludzi ma przepracowany problem bezdzietności. Małżonkowie muszą być już za tym punktem, adopcja jest już dwa kroki milowe dalej – jest dla osób, które są pogodzone z własną bezdzietnością. Adopcja jest jedną z wielu odpowiedzi na pytanie, co zrobić, jeśli nie mogę mieć dzieci.

Adopcja jest pewną odpowiedzią na bezdzietność, a ta nie oznacza bezpłodności. Pary muszą sobie w pewnym momencie postawić pytanie, co mają w życiu robić. Z jakiś powodów są małżeństwem, spotkali się na swojej drodze życia, chcieli mieć dzieci, a ich nie mają. Zaczynają się wtedy zastanawiać nad sensem życia, ale posiadanie dzieci tym nie jest.

Dla ludzi, którzy posiadają dzieci nie to staje się sensem życia?

To staje się jednym z celów życia, ale przyjmując taki tok myślenia, oznacza to, że ludzie którzy nie mają dzieci, nie mają sensu życia. A to jest zaprzeczeniem istoty życia, bo każde ludzkie życie ma sens. Wymiarem tego jest nie tylko przekazanie życia drugiemu człowiekowi. Jeśli ktoś tego nie zrobił to nie znaczy, że jego życie nie ma sensu lub związek między dwojgiem ludzi w takim wypadku staje się  związkiem bez sensu. Życie jest o wiele głębsze. Adopcja oznacza, że możemy dać coś człowiekowi, ale również ten człowiek może nam coś dać.

Czy w takim razie ludzie, którzy mogą zostać biologicznymi rodzicami mogą również adoptować dziecko?

Jak najbardziej. Jest wiele osób, które mają biologiczne dzieci, a mimo to stają się rodzicami zastępczymi lub, jeszcze częściej, adopcyjnymi. Właśnie dlatego, że w pewnym momencie swojego życia dochodzą wspólnie do wniosku, że mają w sobie przestrzeń – tzw. szerokie serce i mogą jeszcze coś komuś ofiarować. Rozumieją, że mają jeszcze miejsce w swoim sercu, które mogą ofiarować drugiemu człowiekowi.

Cierpienie, jakie niesie za sobą bezdzietność jest ogromne. Niemożność posiadania dzieci uderza w poczucie własnej wartości człowieka, a także w związek dwojga ludzi. To wielkie wyzwanie, które staje się próbą dla związku. Paradoksalnie, dla bycia razem to cierpienie bardzo często staje się budujące, a nie destrukcyjne. Weryfikują się wzajemne uczucia, wierność, poczucie bezpieczeństwa, stałość. Kolejnym krokiem jest rozpoczęcie leczenia, a jego cena jest sprawą indywidualną każdej pary – do kiedy chcemy je prowadzić, tak aby nie zaburzyć świeżości, pożądania, seksualności, głębi związku, nie przekroczyć pewnych barier. Jeśli sensem życia staje się posiadanie dzieci to ich brak z pewnością uderzy w związek. Każdy, kto zmaga się z bezdzietnością musi zmierzyć się z tym dylematem, ale adopcja jest parę kroków dalej. To poczucie, że pomimo braku dzieci człowiek może żyć dalej i robić coś więcej – mogę adoptować dziecko, mogę być rodzicem w inny sposób – dojrzalszy i trudniejszy.

Zatem jeśli nie każdy musi mieć dziecko to czy każdy może być rodzicem adopcyjnym?

Nie. Adopcja dziecka to również adoptowanie jego historii. W naszym ośrodku jest ponad 20 dzieci, zakładam, że jest bardzo wielu ludzi, którzy chcą zostać rodzicami adopcyjnymi, ale zaręczam, że nie dla wszystkich tych dzieci. Ludzie, dla których posiadanie dzieci ma stać się sensem życia nie są w stanie tego sensu pozyskać. Są tutaj dzieci, które pomimo, że nie mają roku nie znalazły i nie znajdą rodziców.

Dlaczego?

Bo nie spełnią oczekiwań.

Jakie oczekiwania może spełniać dziecko, które nie skończyło roku?

Każdy chciałby mieć zdrowe, dobrze rozwijające się dziecko. W momencie, gdy pary na dzień dobry dostają komunikat, że ich dziecko takie nie będzie to mówią „To nie dla mnie, to mnie przerasta, to dziecko nie patrzy mi w oczy, mimo że nie ma roku, odpycha mnie, jest chore, ma zespół poalkoholowy”. Rodzicami adopcyjnymi są ci, w których sercu jest otwartość na przyjęcie dziecka. Naturalne, że mają wątpliwości, lęki i potrafią je wypowiedzieć, ale posiadają również przestrzeń, w której dziecko może być przysposobione wraz ze swoją historią.

Dziecko, które już raz zostało odrzucone musi trafić do bezpiecznej rodziny, musi stać się ich dzieckiem, które wraz z nazwiskiem dostanie akceptację niezależnie od tego, jak będzie funkcjonowało. Zadaniem ośrodków adopcyjnych jest przygotowanie małżonków do przyjęcia dzieci wraz z obciążeniem, jakim jest historia ich samych i ich matek, jak np. alkohol, choroby psychiczne, upośledzenie, uzależnienia, przemoc, bezdomność, a najczęściej kombinację tego wszystkiego. W okresie prenatalnym dostają informację, że ich matka nie chce lub nie może ich wychowywać. Konsekwencją jest trauma związaną z odrzuceniem przez własną matkę, pytanie w jakim stopniu ona zmieni życie dziecka – psychicznie i fizycznie i czy rodzice adopcyjni są gotowi przyjąć takie dziecko. Rodzice chcą ode mnie gwarancji, że ich dziecko będzie zdrowe, że będzie się dobrze rozwijało. Ja nie mogę dać im tej gwarancji. Ludzie boją się niepewności, dlatego nie każdy może zostać rodzicem adopcyjnym.

 Dzieci w ośrodku mają wszystko – najlepsze pieluchy, łóżeczka, wykfalifikowane opiekunki – jednak jeśli nie ma miłości to wszystko staje się niewystarczające. Dlatego sytuacja rodziców adopcyjnych powinna być stabilna, nie tylko pod względem materialnym, bo to jest najmniejszy problem.

Jakie są wymogi formalne, żeby zostać rodzicem adopcyjnym?

Rodzice muszą być zdrowi, niekarani, jedno z małżonków powinno pracować i mieć stabilną sytuację finansową. Polskie prawo mówi, że powinny to być małżeństwa ze stażem około pięciu lat. Wymóg ten budzi wiele kontrowersji. Przeprowadzone wiele lat temu badania sądowe wykazują, że do wielu rozpadów małżeństw dochodzi w ciągu pierwszych pięciu lat. To niezbędna próba czasu, kiedy para musi zmierzyć się z wieloma trudnościami, m.in. ewentualną bezdzietnością. Jeżeli ta próba nie zniszczy związku, a para nie przychodzi na czworaka do ośrodka adopcyjnego to znaczy, że są gotowi na posiadanie dziecka. 

Czy adopcja powinna wykluczać podejmowanie prób in vitro i staranie się o dziecko innymi sposobami niż adopcja?

Ważne jest, aby osoby, które przychodzą do ośrodków adopcyjnych miały zamknięty proces leczenia.

Dlaczego?

Jeśli pary nie zamknęły procesu leczenia to znaczy, że nie pogodziły się z bezdzietnością, a dziecko adopcyjne staje się tylko czymś zastępczym.

Wcześniej rozmawiałyśmy, że rodzice biologiczni, którzy mają jeszcze miejsce w sercu mogą zostać również rodzicami adopcyjnymi. Dlaczego zatem in vitro wyklucza?

Rodzice biologiczni nie stanęli przed cierpieniem bezdzietności, nie muszą więc zamykać tego rozdziału w swoim życiu. Każdy we własnym sumieniu musi odpowiedzieć sobie na pytanie czy jest za tym zakrętem życiowym. Jeśli proces leczenia nie jest zakończony, adopcja staje się produktem zastępczym, a człowiek ciągle w tyle głowy mam myśl, że dziecko adopcyjne jest zamiast MOJEGO dziecka. W tej sytuacji matka nie może wytworzyć z dzieckiem z adopcji głębokiej więzi psychicznej, ponieważ nie zakończyła walki o swoje dziecko – zatem jeśli nadal walczy o SWOJE dziecko to czyje jest dziecko adopcyjne? Nie jej…

Wszystkie ośrodki adopcyjne każą podpisywać klauzulę o zamknięciu leczenia?

Według mnie nikt nie każe tego podpisywać, nie znam takich przypadków. Nie można jednocześnie szpikować się hormonami i być dobrym rodzicem. Zaburzenie gospodarki hormonalnej rzutuje również na psychikę matki. Aby przejść do kolejnego etapu konieczne jest zamknięcie poprzedniego. Zakończenie procesu leczenia jest potrzebne dla dobra par starających się o adopcję.

Nie tylko zakończenie leczenia in vitro, także innych sposobów?

Tak.
Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Renata Przemyk opowiada o adopcji. „Przełom w moim życiu”

Renata Przemyk
Wikipedia: Lilly M - CC BY-SA 3.0

Polska wokalistka Renata Przemyk na swoim koncie ma ponad 500 tys. sprzedanych płyt, jest laureatką wielu nagród i aktywnie koncertuje. O swoim życiu prywatnym mówi jednak niewiele. W najnowszym wywiadzie dla magazynu „Viva!” dzieli się przeżyciami związanymi z adopcją córeczki – Klary.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Renata Przemyk: nie mogłam przestać się zachwycać

– Nie mogłam przestać się zachwycać i dziękować Bogu, że to się dzieje. I zaczął się kolejny przełom w moim życiu. Po całości. Od spraw głęboko duchowych na najwyższym poziomie po te na najniższym – zmienianie brudnych pieluch – ujawniła artystka.

Piosenkarka jest zdania, że decyzja o adopcji była najlepszą, jaką kiedykolwiek podjęła. Artystka zabrała córkę z pogotowania rodzinnego, gdy ta miała tylko osiem tygodni. – Myślę, że byłam tylko wykonawcą boskiego planu – mówiła na łamach Wysokich Obcasów Extra w 2012 roku.

Przemyk zdradziła również, że pierwsza zmiana pieluchy córeczki nie należała do przyjemności. – Zwymiotowałam! – ujawniła.

Renata Przemyk urodziła się w 1966 r. w Bielsku-Białej. Ma nie tylko ma adoptowaną córkę, gdy była dzieckiem, była przekonana, że rodzice ją adoptowali. Wynikało to z jej poczucia wyobcowania.

Gwiazdy i adopcja

Wśród polskich gwiazd, które zdecydowały się na adopcję można wymienić Agatę Młynarską, która wraz z mężem wychowała dwie córki z domu dziecka, czy Małgorzatę Foremniak, która również ma dwójkę adoptowanych dzieci – Milenę i Partyka.

Do zagranicznych sław, które adoptowały dzieci, zalicza się choćby amerykańska aktorka filmowa Sandra Bullock, czy aktorka i ambasadorka dobrej woli UNCHR Angelina Jolie.

Zobacz także:

Polskie gwiazdy, które adoptowały dzieci

Światowe gwiazdy adoptują dzieci – zestawienie, które wzrusza

Adopcja w 7 krokach. Jesteś zdecydowany? Poznaj szczegóły
Źródło: Viva!, Onet,

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Adopcja w 7 krokach. Jesteś zdecydowany? Poznaj szczegóły

Adopcja jest długim, często uczącym cierpliwości procesem. Wymaga od przyszłych rodziców dużo poświęcenia i zaangażowania. W poniższym artykule postaramy się w uproszczony sposób przedstawić procedurę adopcyjną.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

krok pierwszy:

W pierwszej kolejności należy podjąć współpracę z ośrodkiem adopcyjnym, w którym przyszli rodzice adopcyjni dowiedzą się wszystkiego, co jest związane z adopcją:

• w jaki sposób formalnie ona przebiega,

• czy kandydaci mają „predyspozycje” do bycia rodzicami adopcyjnymi,

• jakie mają wymagania co do dziecka,

• na czym polega szkolenie rodziców adopcyjnych itd.

Podczas takiej rozmowy prosi się rodziców o złożenie w ośrodku wymaganych dokumentów, którymi są:

• życiorys,

• zaświadczenia o zatrudnieniu i dochodach, opcjonalnie opinię z miejsca pracy,

• odpis aktu małżeństwa, a także – kserokopia wyroku rozwodowego, jeżeli któreś z rodziców brało wcześniej rozwód,

• odpis aktu urodzenia – dla rodziców niepozostających w związku małżeńskim,

• zaświadczenia lekarskie o ogólnym stanie zdrowia z adnotacją poświadczającą brak przeciwwskazań do opieki nad dzieckiem, opcjonalnie zaświadczenia lekarskie z poradni zdrowia psychicznego,

• aktualne zdjęcie,

• kserokopię dowodu osobistego,

• zaświadczenie o niekaralności przyszłych rodziców, o które występuje do odpowiedniego rejestru karnego sam ośrodek adopcyjny (rodzice nie muszą się tym martwić).

W ośrodku adopcyjnym rodzice muszą przejść pierwszą weryfikację. Zostają oni poddani badaniom psychologicznym prowadzonym przez psychologów zatrudnionych w danym ośrodku.

Krok drugi:

Drugim krokiem podjętym przez ośrodki adopcyjne wobec przyszłych rodziców zastępczych jest „wgląd” w ich życie prywatne – analiza i sprawdzenie ich warunków bytowo-materialnych, w tym mieszkania, a także zapoznanie się z ich sposobem życia. Ma to charakter „wywiadu wewnętrznego”. Ten etap również kończy się zakwalifikowaniem (lub nie) rodziców do dalszego postępowania.

Krok trzeci:

Kolejnym krokiem jest dopuszczenie starających się o adoptowanie dziecka do szkoleń przygotowujących przyszłych rodziców do zostania rodzicami zastępczymi. Szkolenia te odbywają się w grupie, wśród osób, które starają się o adopcję. W tym czasie przyszli rodzice mogą korzystać także z indywidualnych porad psychologów i pedagogów z ośrodka. Cykl tych szkoleń ma przygotować przyszłych rodziców do odpowiedzialnej roli rodziców, a może i trudniejszej roli rodziców zastępczych. Zajęcia te mają uzmysłowić starającym się o adopcję potencjalne problemy związane z wychowywaniem dzieci adoptowanych. W trakcie tych zajęć rodzice są również obserwowani przez personel ośrodka.

Szkolenie jest nieodpłatne. Po tym etapie ma miejsce formalna kwalifikacja kandydatów do przysposobienia dziecka.

Krok czwarty:

Krok czwarty związany jest z przedstawieniem rodzicom przez ośrodek dziecka. Zanim jednak dojdzie do bezpośredniego spotkania rodziców z dzieckiem, rodzice otrzymują dokumentację dziecka. Dokumentacja ta zawiera opis dziecka, jego charakteru, opinię lekarza i psychologa. Jeżeli rodzice wyrażą wolę spotkania się z dzieckiem, ośrodek organizuje spotkanie.

Pierwsze spotkanie rodziców adopcyjnych z dzieckiem ma miejsce w placówce/rodzinie zastępczej, gdzie przebywa dziecko. Towarzyszą mu opiekunowie i wychowawcy danej placówki. Chodzi o zapewnienie dziecku bezpieczeństwa i komfortu. Następnie spotkania przyszłych rodziców z dzieckiem powinny stać się systematyczne. Rodzice powinni zacząć nawiązywać kontakt z dzieckiem, oswajać je, przyzwyczajać do siebie, głównie poprzez zabawę i przebywanie ze sobą.

Krok piąty:

Po nawiązaniu kontaktu z dzieckiem rodzice powinni złożyć wniosek do Sądu Rejonowego w Wydziale Rodzinnym oraz Wydziale dla Nieletnich o przysposobienie dziecka. Mogą oni liczyć przy tym na pomoc i wsparcie ośrodka adopcyjnego, który wysyła do sądu zebraną dokumentację na temat rodziców.

Krok szósty:

Na tym etapie, po spełnieniu wszystkich koniecznych formalności, dziecko przebywa już w domu rodziców adopcyjnych do czasu zakończenia rozprawy i otrzymania zgody sądu na zmianę miejsca pobytu dziecka. W tym czasie rodzice informowani są o możliwej wizycie kuratora sądowego lub pracowników ośrodka w celu zbadania nowej sytuacji dziecka, jego adaptacji w nowym domu oraz tego, jak radzą sobie rodzice.

Krok siódmy:

Gdy rodzice uzyskają zgodę sądu na przysposobienie, muszą załatwić formalności w urzędzie stanu cywilnego w mieście urodzenia dziecka i sporządzić tam nowy akt urodzenia.

UWAGA:

Procedury mogą się nieco różnić, jednak trzon pozostaje ten sam. Wszystko zależy od wewnętrznych ustaleń ośrodków adopcyjnych, które zawsze mają na uwadze przede wszystkim dobro dziecka.

Autor: Jagoda Łączyńska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Międzynarodowa adopcja. Jak się do niej przygotować?

międzyrasowa adopcja
Fotolia

Dla zdecydowanej większości przyszłych rodziców adopcja nie polega na odnalezieniu dziecka, które będzie w sposób fizyczny do nich podobne. O wiele większe znaczenie ma natomiast proces budowania więzi rodzinnych. Niektórzy decydują się na adopcję dziecka o odmiennym kolorze skóry, co nadal budzić może w społeczeństwie kontrowersje i sensację. Jak się do tego przygotować?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Międzyrasowe adopcje” to skompilowana sprawa. Pod koniec XX wieku, kiedy adopcja nie była aż tak powszechna jak dziś, potencjalni rodzice zdecydowanie rzadziej rozważali opiekę nad dziećmi odmiennego pochodzenia. Pierwsza odnotowana międzyrasowa adopcja pojawiła się w Stanach Zjednoczonych dopiero po roku 1948.

Przez wiele lat również ośrodki adopcyjne zalecały adopcję dzieci tego samego pochodzenia co przyszli rodzice. Wynikało to z przeświadczenia, że tacy dorośli nie byliby w stanie wychować dziecka w zgodzie z jego spuścizną kulturowo-rasową. Wierzono wręcz, że taka relacja będzie „wypaczona” i „nienaturalna”.

Dziś, choć międzyrasowa adopcja jest już zjawiskiem o wiele bardziej powszechnym, rodzina taka może napotkać szereg trudności na swojej drodze. Jeżeli i ty rozważasz ten rodzaj adopcji, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań, aby jak najlepiej przygotować się do roli rodzica.

Międzynarodowa adopcja a rasizm

Pomimo ogromnych zmian i liberalizacji społeczeństwa, rasizm zawsze będzie istniał. Musisz być przygotowany na pytania ludzi, czasem zupełnie obcych, dotyczących pochodzenia twojego dziecka. Niemiłe komentarze mogą pojawić się również ze strony rodziny. Może się okazać, że dla dobra dziecka trzeba będzie zrezygnować z kontaktów z niektórymi członkami rodziny i znajomymi.

Międzynarodowa adopcja i odbiór społeczeństwa

Zapewnienie dziecku sprawnego funkcjonowania w twoim społeczeństwie jest niezwykle ważne. Warto odpowiedzieć sobie na następujące pytania:

  • czy w moim środowisku zjawisko rasizmu jest powszechne?
  • czy do szkół w mojej miejscowości uczęszczają dzieci innej narodowości?
  • czy masz przyjaciół innego pochodzenia lub znasz kogoś, kto poślubił osobę odmiennej rasy?

Kultura, z której wywodzi się dziecko

Mówi się, że kiedy decydujesz się na adoptuję dziecka innego pochodzenia, adoptujesz również jego kulturę. Nie oznacza to, że od tej pory musisz diametralnie zmienić wszystkie aspekty swojego życia. Należy jednak dziecku przybliżać jego spuściznę. Czy będziesz potrafił wychować go w poczuciu dumy ze swojego pochodzenia?

Podobieństwa i różnice

Pamiętaj, dzieci zaczynają zauważać różnice w wyglądzie zewnętrznym około 3 lub 4 roku życia. Jedną z pierwszych rzeczy, na które zwracają uwagę, jest kolor skóry.

Zjawisko coraz bardziej powszechne

Ostatnie badania przeprowadzone w Institute of Family Studies w Charlottesville w Stanach Zjednoczonych pokazują, że zjawisko międzyrasowej adopcji w USA wzrosło aż o 50 proc. w porównaniu z minioną dekadą.

Z badań wynika, że aż 44 proc. adoptowanych dzieci było wychowywanych przez rodziców innego pochodzenia. Eksperci przewidują, że liczba ta wciąż będzie rosnąć.

Jak wygląda sytuacja w Polsce?

– Generalnie adopcja w naszym kraju ma niekorzystną konotację – mówi Agnieszka Grudzień, psycholog z Wojewódzkiego Ośrodka Adopcyjnego w Warszawie. – To, że celebryci coraz częściej adoptują dzieci – często zza zagranicy – może przełożyć się na lepsze postrzeganie adopcji w naszym kraju. Ale nie powinno też przekładać się na zbyt pochopne podejmowanie decyzji odnośnie adopcji.

Pary w Polsce, które chcą adoptować dziecko z innego kraju, powinny udać się ośrodka adopcyjnego w swoim województwie. Zgromadzona dokumentacja zostanie następnie przesłana do jednego z upoważnionych warszawskich ośrodków w celu dokonania kwalifikacji. Następny krok to przesłanie dokumentów do polskiego organu centralnego ds. adopcji zagranicznych, którego funkcję wykonuje Departament Polityki Rodzinnej w Ministerstwie Pracy i Polityki Społeczne.

Pośrednictwo w procedurze adopcji międzynarodowej prowadzą w Polsce trzy ośrodki wyznaczone przez Ministra Polityki Społecznej:

1. Publiczny Ośrodek Adopcyjny w Warszawie, przy ulicy Nowogrodzkiej

2. Krajowy Ośrodek Adopcyjny TPD w Warszawie, przy Krakowskie Przedmieście

3. Katolicki Ośrodek Adopcyjny w Warszawie, przy ul. Grochowskiej.

Zobacz także:

Adopcja w 7 krokach. Jesteś zdecydowany? Poznaj szczegóły

Niewinne dziecko żywą tarczą – adopcja na wojnie

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: americanadoptions.comthespruce.commarriage.com

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.