Przejdź do treści

Jej małżeństwo się umocniło – oto, jak pomóc związkowi przetrwać walkę z niepłodnością

establo pharma

Przedłużające się starania o dziecko i codzienna walka z niepłodnością są prawdziwym sprawdzianem dla związku. Jedne pary może to wszystko przerosnąć, inne wychodzą z takich doświadczeń wzmocnione. Jak pomóc przetrwać związkowi te trudne chwile?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Lacey Wulf wraz z mężem starali się o dziecko ponad 4 lata. Przeszli w tym czasie bardzo wiele, ale jak podkreśla kobieta, są sobie dzięki temu jeszcze bliżsi. Wielkie emocje i trudna lekcja – oto rady, które Wulf przekazuje związkom będącym w podobnej sytuacji:

Nie wińcie się wzajemnie

Wydaje się to być oczywiste. Kiedy jednak okazuje się, że być może to jej PCOS, czy też jego fatalne wyniki są powodem ciągłych niepowodzeń, niepostrzeżenie może wsączyć się w związek obwinianie. Pojedyncze słowa, małe gesty, a tak bolą. Pamiętaj, że jesteście w tym razem.

Nieregularna owulacja i uszkodzone tkanki po usuwanym wyrostku określały mnie stroną problemową w tej sytuacji. Zamiast oskarżać mnie o winę, mój mąż mówił o problemach z płodnością, jako o NASZYCH problemach. Mówił: „Co możemy z tym zrobić” i zapewniał: „Przejdziemy przez to razem”.

Bądź wsparciem zarówno w czasie żałoby, jak i wyładowania

Nie zawsze para przeżywa te same emocje w tym samym czasie. Warto jednak nie uciekać od przeżywanych stanów partnera. Najważniejsze to być obok i nauczyć się, jaka forma wsparcia dla ukochanej osoby jest najlepsza.

Emocje mogą w tym czasie skakać od żałoby do złości, od zwątpienia po nadzieję. Mogą się zmieniać błyskawicznie. Bycie partnerami oznacza dawanie sobie wzajemnie wsparcia. Jednak bycie wspierającym może dla każdego oznaczać co innego.

Czy potrzebujesz, by ktoś cię przytulił? Czy chcesz, by ktoś wysłuchał się w ciszy? Czy chcesz usłyszeć rozwiązania dla swoich problemów? Czy chcesz być pozostawiony w samotności?

Dowiedz się, czego zarówno ty, jak i twój partner potrzebujecie podczas smutku i podczas momentów rozładowania. Czy jest to ramię do wypłakania się, czy jest to terapia lodami czekoladowymi, czy też czas w samotności. Jeśli nie wiesz czego twój partner potrzebuje, zapytaj.

Przedyskutujcie wszystkie opcje w sposób szczery i praktyczny

Każda para jest w innej sytuacji i potrzebne są zindywidualizowane rozwiązania. Nie każdy bowiem będzie w stanie pozwolić sobie finansowo na leczenie, ktoś inny nie będzie w stanie znieść niektórych procedur emocjonalnie, pozostały nie zgodzi się z niektórymi procedurami światopoglądowo. Wszystko jest w porządku dopóki szczerze o tym rozmawiacie i jasno ustalacie, jak wygląda to u każdego z was.

Zrozum i szanuj uczucia oraz opinie partnera

Bycie razem nie oznacza zlania się w jedną całość. W końcu każdy z partnerów to oddzielni ludzie, którzy mają prawo do oddzielnych poglądów, czy też uczuć. Warto o tym nie zapominać, tylko otwarcie komunikować, co się z nami w danej chwili dzieje. Nie zamykajmy się przy tym na słowa partnera i postarajmy się spojrzeć na problemowe sprawy z jego punktu widzenia – odpowiednia perspektywa potrafi wiele zmienić.

Nawet w małżeństwie, w którym małżonkowie pochodzą z podobnych środowisk i mają podobne przekonania, wciąż mogą mieć inne odczucia i opinie, w miarę jak zmagania z niepłodnością – i każdą inną sprawą życiową – rosną.

Razem raźniej

Lacey Wulf podkreśliła też, że ważnym elementem może być wspólnie nakreślony plan i podążanie za nim, co pomaga usystematyzować działania. Co więcej, razem zawsze łatwiej jest trzymać się owego planu i wzajemnie „ciągnąć za warkoczyk”, kiedy któreś zaczyna odpadać. Równie ważne jest zachowanie dystansu i wypracowanie wspólnego poczucia humoru odnoszącego się do zmagań. Pamiętać też należy o utrzymaniu magii związku, w końcu to miłość was połączyła, prawda?

Warto też oprzeć się na innych ludziach, którzy mogą pomóc nam w walce z niepłodnością. Zewnętrzna sieć wsparcia nie musi blokować związku, a paradoksalnie wpłynąć właśnie na jego wzmocnienie. „Dlatego trzeba szukać wsparcia nie tylko w partnerze, ale i na zewnątrz – mieć w ten sposób dwa światy, niezależne od siebie, ale bliskie, które wzmocnią związek” – pisaliśmy w naszym portalu [TUTAJ]. Tak wiele możecie dla siebie zrobić!

Źródło: „parent”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Jak zachować równowagę emocjonalną w czasie starań? Czy i jak o tym rozmawiać? Porady psycholog

Rodzicielstwo to ważne zadanie życiowe. Kiedy nam się to nie udaje, odczuwamy duży wstyd, zazdrość i poczucie niższości – podkreśla psycholog Anna Zarzycka. Jak więc rozmawiać o przedłużających się staraniach? Skąd czerpać siłę, by zachować równowagę emocjonalną. Jak nie utracić kontaktu z najbliższymi?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wyobraźmy sobie parę z długim stażem. Znajomi zaczynają wypytywać o dziecko. Jak odpowiadać, gdy nie chcemy o tym rozmawiać?

Najlepiej jak najprościej i zgodnie ze swoimi odczuciami, czyli „nie chcę o tym mówić”. Natomiast taka odpowiedź może prowadzić do kolejnych pytań. To bardzo szeroki i trudny temat. Może się pojawić, czasem zupełnie niezamierzona, presja otoczenia, wynikająca także z uwarunkowań społecznych – mamy dwoje ludzi, którzy założyli rodzinę, są w odpowiednim wieku, by zdecydować się na dziecko, czyli są gotowi na ten etap w życiu. Z kolei para, która od dawna stara się o dziecko, jest szczególnie wrażliwa na tego rodzaju dociekania i często reaguje przyjęciem postawy obronnej, ma poczucie powtórnego skrzywdzenia i nie dostrzega innej motywacji otoczenia.

Pytania mogą wynikać po prostu z życzliwości.

Nie tylko. Czasem ludzie dopytują, bo są na tym samym etapie życia. Chcą się dowiedzieć, jak inni zachowują się w takiej sytuacji. To wynika z potrzeby posiadania grupy odniesienia – znajomych w tym samym wieku, być może z podobnymi problemami. Niezwykle ważne staje się poznanie ich podejścia do kwestii płodności. Warto więc dostrzec nie tylko negatywne, naszym zdaniem, motywacje, ale także te wynikające z potrzeby podzielenia się własnym problemem. Warto się nad tym zastanowić, bo to być może pozwoli nam reagować inaczej. To nie oznacza, że musimy o tym mówić. Jeśli rozmowa na ten temat nas rani, powinniśmy jasno to zasygnalizować, na początku w miękki sposób, niekoniecznie pokazując, jakie są powody.

A jak reagować na dowcipy w aspekcie starań o dziecko? Czasami pojawiają się przykre komentarze.

Reakcja zależy od tego, czy nasze otoczenie wie, z jakim problemem się borykamy. Pytanie więc, czy jest to żart rzucony w przestrzeń, czy też agresywny atak, dzięki któremu inni poprawiają poczucie własnej wartości. Tak czy inaczej polityka uników wyrządza najwięcej szkód. Taka sytuacja wymaga stanowczego reagowania, postawienia granic, pokazania jasnego stanowiska, ale także zastanowienia się, jakie kroki podejmiemy, gdy takie zabiegi nie będą honorowane. Para musi opracować wspólne stanowisko. Czasem słychać komentarze bliskich – „nie chcecie mieć dzieci, stawiacie na karierę, boicie się odpowiedzialności”. W takiej sytuacji otwarte mówienie o problemie może być zawstydzające i zbyt trudne, a zostawienie tego bez komentarza może prowadzić do automatycznego przypisywania parze mylnych intencji. Postawienie granicy w postaci jasnego powiedzenia, że nie chcemy i nie będziemy o tym rozmawiać, bo jest to dla nas trudny temat, może, choć nie musi, przynajmniej w pierwszym momencie skłonić drugą stronę do zaprzestania zaczepek. A dla pary jest pierwszym krokiem ochrony siebie.

Czasami słowa „staramy się” wywołują kolejne pytania.

Zazwyczaj tak jest. Pojawiają się dobre rady, stwierdzenia typu: „My tutaj kibicujemy”, pytania: „No i jak? Już?”. Wtedy także należy reagować. Trzeba pamiętać, że stawianie granic to proces, który wymaga ciągłych reakcji, proces, który sprawia, że nie tylko my uczymy bliskich zasad współistnienia, ale także nasze otoczenie w tych przemianach uczestniczy i zmienia się sposób jego reagowania. Wiele dzieje się także w związku. Każde z partnerów ma inny poziom wrażliwości. To, co dla jednego może być nie do zaakceptowania, na drugim nie zrobi żadnego wrażenia. Bardzo ważna w tym wypadku jest współpraca, zasygnalizowanie swoich potrzeb, oczekiwań, także w parze.

A skąd bierze się tak negatywna ocena intencji innych w czasie starań?

Z jednej strony wiąże się z tym, jak sami postrzegamy niepłodność, jakie budzi ona w nas uczucia i jakiej spodziewamy się reakcji innych, wynika też z doświadczenia poprzednich zranień. Rodzicielstwo to ważne zadanie życiowe. Kiedy nam się to nie udaje, odczuwamy duży wstyd, zazdrość i poczucie niższości. Boli nas, że nie mamy na to wpływu. Pary mają poczucie niespełnienia. Izolacja jest próbą ochrony przed takimi uczuciami, ale jednocześnie wzmacnia je.

Izolacja to metoda radzenia sobie z sytuacją?

Tak, to sposób na niekontaktowanie się ze swoimi bolesnymi uczuciami. Im bardziej odcinamy się od źródeł wsparcia, tym trudniej radzimy sobie z emocjami, odbieramy sobie przestrzeń do osiągnięcia ulgi i spokoju. Jeśli nie mówimy nikomu o problemach, często opóźniamy też proces diagnostyczny.

A jak przygotować się do uroczystości rodzinnych, na których może pojawić się pytanie o potomka? Czy i jak rozmawiać o staraniach?

Już sam fakt, że musimy się do tego przygotowywać, jest stresujący. Kiedy opracowujemy scenariusze, zaczyna narastać w nas lęk i złość. Najważniejsze to mieć dobry kontakt ze sobą i swoimi uczuciami, mieć świadomość tego, co jest dla nas ważne, na co się godzimy i o czym chcemy mówić. Jeśli chcemy coś ukryć, skupiamy na tym całą swoją energię, co jest wycieńczające. Pierwsze, zdawałoby się, niewinne pytanie może być jak wybuch bomby, bo wszystko bierzemy do siebie, odbieramy jako atak. W tym momencie nakręca się taka spirala trudności, niechęci, złości, poczucia skrzywdzenia i żalu.

Co mogą zyskać osoby, które długo starają się o dziecko, otwierając się na innych?

Nie odcinamy się od znajomych, rodziny. Nie trafiamy do zaklętego kręgu samotności. Ktoś może nam coś doradzić – dobrego lekarza, nową metodę leczenia, o której nie słyszeliśmy. Oprócz wyobrażonych docinków czy realnych przykrości i niezręczności możemy dostać też życzliwość, uważność, troskę. Poza tym okazuje się, że nie jesteśmy jedyni, może wśród znajomych jest para, która też przez to przechodziła – zaczynamy mieć poczucie, że ktoś nas rozumie.

Pary mające problemy z poczęciem często odsuwają się od znajomych, którzy mają dzieci…

To jest w pewnym sensie naturalne, podświadomie chcemy uniknąć konfrontacji z bólem. Często słyszę, że po długim okresie starań, które nie przynoszą efektów, nie do zniesienia staje się kontakt z kobietami, które są w ciąży, parami z małym dzieckiem, zaaferowanymi swoim rodzicielstwem. Trzeba to uszanować, trzeba dać sobie czas, nie wystawiać się na takie skrajne doświadczanie bólu, zazdrości, rozpaczy. Jest jednak także druga strona medalu. Konsekwencje odcinania się od rodziny i znajomych mogą być bolesne. Czujemy się wówczas samotni i wyobcowani.

A jak radzić sobie ze złością, gdy na teście jest jedna kreska bądź pojawia się miesiączka?

Musimy sobie jakoś poradzić nie tylko ze złością, lecz także ze stratą i żalem, rozpaczą. To okres, kiedy jesteśmy szczególnie wrażliwi, i bardzo ważne jest, abyśmy dali sobie czas na przeżycie naszego smutku i wszystkich tych intensywnych uczuć, które towarzyszą stracie.

Kiedy warto skonsultować się z psychologiem i co może nam dać takie spotkanie?

Przede wszystkim przedłużające się starania mogą prowadzić do depresji, a depresję trzeba leczyć. Spotkanie z psychologiem warto rozważyć wtedy, gdy zaczynamy nieustannie myśleć o ciąży, nie odczuwamy szczęścia, nie potrafimy zająć się niczym innym, jesteśmy zmęczeni, rozbici, często płaczemy. Pojawia się napięcie, trudności ze snem, odpoczynkiem. Czasem wystarczy kilka spotkań, kiedy dzieje się coś bardzo trudnego, na przykład odczuwamy rozdzierającą rozpacz po stracie ciąży, aby znaleźć ujście dla takich uczuć, móc o nich powiedzieć. Nieprzeżyte emocje, od których się odcięliśmy, powodują kolejne problemy.

Lepiej pójść do psychologa razem czy oddzielnie?

Wszystko zależy od tego, jak każde z partnerów to przeżywa. Czego potrzebuje – czy wspólnego rozwiązywania problemu, czy też może przepracowania go w pojedynkę.

A co mogą dać parze grupy wsparcia?

Przede wszystkim poczucie, że nie jest sama, ale także realną pomoc. Dla każdego z nas bardzo ważne jest bycie członkiem jakiejś społeczności. Z jednej strony możemy skoncentrować się na naszych problemach, rozładować frustrację, a z drugiej – uświadomić sobie, że istnieje wiele innych obszarów naszego życia godnych zainteresowania.

W grupach wsparcia skupiamy się nie tylko na tym, co nas do nich sprowadziło, a co wywołuje wiele intensywnych emocji jak złość czy bezradność (pojawiająca się w związku z sytuacją zawieszenia), ale także nawiązujemy nowe znajomości, opowiadamy sobie o naszych doświadczeniach i planach. W grupie możemy także porozmawiać o innych perspektywach patrzenia na trudności i rozwiązywania ich, obserwować pozostałych członków, co może pomóc w zaakceptowaniu problemu, radzeniu sobie z trudnościami i zauważaniu innych ważnych rzeczy, które dzieją się w naszym życiu.

Katarzyna Płaza - Piekarzewska

Położna i Certyfikowany Doradca Laktacyjny. Tworzy portal i blog ZapytajPolozna.pl, na którym porusza tematykę ciąży, porodu, karmienia piersią i macierzyństwa oraz niepłodności.

Nie możesz zajść w ciążę? Winny może być twój układ odpornościowy

Fot. Gyncentrum
Fot. Gyncentrum

W Polsce ok. 1,5 miliona par zmaga się z niepłodnością – szacuje Polskie Towarzystwo Ginekologiczne. Jedną z mniej znanych przyczyn, a coraz częściej diagnozowanych, są zaburzenia immunologiczne. Według badań mogą być one źródłem 6-12 proc. przypadków niepłodności. Jak przekonują specjaliści – im wcześniej włączona zostaje specjalistyczna diagnostyka oraz leczenie, tym większa szansa na ciążę.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Gdy plemnik jest wrogiem

Problem niepłodności najczęściej kojarzony jest przede wszystkim z zaburzeniami na tle hormonalnym, zespołem policystycznych jajników, endometriozą, niską jakością nasienia, stresem czy nieodpowiednim trybem życia. Jednak specjaliści ostrzegają – coraz częściej przyczyną niepłodności może być również nasz układ odpornościowy. W sytuacji, gdy niepłodność ma niewiadome źródło – a taka sytuacja zdarza się coraz częściej – powinniśmy wykonać badania w kierunku zaburzeń immunologicznych.

Czym jest niepłodność immunologiczna?

– Niepłodność immunologiczna to taki rodzaj niepłodności, za którą odpowiedzialny jest nasz system immunologiczny – zarówno żeński, jak i męski. Układ odporności to złożony system wzajemnych interakcji i zależności pomiędzy komórkami. Na ogół jest naszym sprzymierzeńcem i ma za zadanie chronić nas przed potencjalnymi zagrożeniami: wirusami, bakteriami i chorobami, które wywołują. U osób z zaburzeniami immunologicznymi dochodzi do nieprawidłowych reakcji, które upośledzają funkcjonowanie komórek rozrodczych i mogą powodować zaburzenia w procesie zapłodnienia oraz niewyjaśnione straty wczesnych ciąż – wyjaśnia dr n. med. Wojciech Sydor, immunolog z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

Czynniki immunologiczne a ciąża – autoimmunologiczne

Zdolność kobiety do zapłodnienia oraz utrzymania ciąży w dużej mierze zależy jej układu odpornościowego, który przygotowuje organizm na przyjęcie embrionu i jego rozwój. Jeśli mechanizmy te nie będą przebiegać prawidłowo, może to prowadzić do niepłodności lub niepowodzenia zabiegów in vitro oraz  nawracających poronień.

Najczęstszymi, bo odpowiedzialnymi za 90 proc. przypadków niepłodności immunologicznej są zaburzenia autoimmunologiczne. Wówczas kobiecy układ odpornościowy produkuje przeciwciała, które atakują jej własną komórkę jajową. Pierwszy typ to przeciwciała jądrowe ANA – negatywnie wpływają na endometrium  powodując stan zapalny. Drugi to przeciwciała jajnikowe AOA, które mogą atakować ciałko żółte oraz osłonkę przejrzystą oocytu, co zaburza produkcję hormonów płciowych i prowadzi do cykli bezowulacyjnych, a ostatecznie do niepłodności. Obecność przeciwciał przeciwjądrowych ANA wiąże się z gorszą jakością komórki jajowej i  zarodka, a tym samym niższym odsetkiem implantacji. Obecność AOA powiązana jest m.in. z zespołem policystycznych jajników oraz endometriozą.

Czynniki immunologiczne a ciąża – alloimmunologiczne

U niektórych kobiet dochodzi również do błędnej reakcji układu immunologicznego,  manifestującej się obecnością przeciwciał przeciwplemnikowych (ang. Anti-Sperm Antibodies). Przeciwciała te identyfikują męskie nasienie lub konkretne elementy plemnika jako wrogie i zwalczają je: m.in. hamują ruch postępowy plemników, utrudniając penetrację przez śluz szyjki macicy, zaburzają interakcję plemnika z komórką jajową czy zagnieżdżenie zarodka w macicy. W efekcie nie dochodzi do zapłodnienia lub rośnie ryzyko poronienia.

Drugą grupą, która odpowiada za ok. 10 proc. niepowodzeń implantacji i poronień są zaburzenia alloimmunologiczne. Występują wtedy, gdy kobiecy układ immunologiczny, którego zadaniem jest ochrona przed wirusami czy drobnoustrojami, traktuje męskie komórki rozrodcze jako wrogie i atakuje je.  Winne jest temu nieprawidłowe działanie grupy komórek NK (ang. Natural Killer), które tak samo jak bronią organizmu przed czynnikami chorobotwórczymi, tak zaczynają atakować plemniki, a nawet zarodki.

Również u mężczyzn sytuacja może wyglądać podobnie. Ich  układ odpornościowy może wytwarzać przeciwciała ASA skierowane przeciwko swojemu nasieniu, które uszkadzają lub niszczą plemniki, zmniejszają ich ruchliwość, uniemożliwiają im dotarcie do celu lub nie pozwalają na zapłodnienie komórki jajowej.

Sprawdź, czy jesteś w grupie ryzyka!

Co to oznacza dla twojej płodności? Szacuje się m.in., że zaburzenia immunologiczne mogą być przyczyną 65-70% utrat ciąż u kobiet z poronieniami nawykowymi.

– Niestety, niepłodność na tle immunologicznym to scenariusz, który rzadko jest brany pod uwagę przez pary bezskutecznie starające się o dziecko. Świadomość społeczna jest wciąż niska, a waga problemu ogromna.  Nieprawidłowe procesy immunologiczne uniemożliwiają poprawne zagnieżdżenie się zarodka oraz jego rozwój. Niewiele jest również poradni, które zajmują się diagnostyką i leczeniem schorzenia, a im wcześniej para podejmie działania, tym większa szansa na  ciążę – mówi ekspert.

Kiedy można podejrzewać niepłodność immunologiczną i kto w pierwszej kolejności powinien wykonać badania? Pary ze stwierdzoną niepłodnością, szczególnie o niejasnej genezie, kobiety z historią poronień nawykowych (przynajmniej 3 razy z rzędu doszło do poronienia), chorujące na endometriozę, z częstymi epizodami stanów zapalnych oraz po nieudanych zabiegach in vitro.

U kobiet może również dochodzić do alergii na nasienie partnera (ang. Human seminal plasma allergy – HSPA), zwaną także nadwrażliwością. Wtedy po kilku lub kilkunastu godzinach po kontakcie z nasieniem u kobiety mogą wystąpić objawy miejscowe takie jak: świąd, pieczenie, zaczerwienienie i obrzęk sromu lub pochwy, a także ogólnoustrojowe: pokrzywka, duszności, kaszel, nudności, wymioty, a nawet wstrząs anafilaktyczny, stanowiący zagrożenie życia. Takiej reakcji również winna jest reakcja immunologiczna partnerki na kontakt z antygenem prostaty (PSA), znajdującym się w plazmie nasienia. Najczęściej spotykanym mechanizmem jest tutaj reakcja przeciwciał IgE.

Innym zaburzeniem związanym z nieprawidłową odpowiedzią układu odpornościowego jest zespół antyfosfolipidowy (APS, zespół Hughesa), w którym dochodzi do wytworzenia przeciwciał antyfosfolipidowych. Przeciwciała atakują tkanki organizmu, co może doprowadzić do poronień nawykowych, zakrzepicy czy zaburzeń neurologicznych. Aby nie dopuścić do utraty ciąży, której ryzyko w tym wypadku jest wysokie, zaleca się wykonanie testów laboratoryjnych m.in. na obecność przeciwciał antykardiolipinowych oraz antykoagulantu tocznia. Schorzenie wymaga leczenia lekami wpływającymi na układ krzepnięcia.

U mężczyzn do zaburzeń (np. na skutek wytwarzania przeciwciał przeciwko własnym plemnikom) mogą prowadzić stany zapalne  narządów płciowych  związane z urazem jąder czy niedrożnością nasieniowodów.

Badania diagnostyczne w kierunku zaburzeń immunologicznych powinien również poprzedzać wywiad rodzinny po stronie kobiety oraz mężczyzny pod kątem występowania chorób autoimmunologicznych np. reumatoidalnego zapalenia stawów, zapalenia tarczycy typu Hashimoto czy tocznia rumieniowatego.

Po pierwsze diagnoza

Coraz więcej klinik wyposażonych jest w specjalistyczne laboratoria, które zajmują się diagnostyką i leczeniem immunologicznych przyczyn problemów z zajściem w ciążę, patologii implantacji zarodka oraz poronień nawykowych.

Badania immunologiczne to grupa wyspecjalizowanych testów diagnostycznych, które poprzez badanie krwi, nasienia lub śluzu szyjkowego, pozwalają dokładnie ustalić przyczynę niepłodności oraz zastosować odpowiednie leczenie. Bez tego pacjenci przez wiele lat mogą stosować terapie skazane na niepowodzenie, co tym samym opóźni lub całkowicie pozbawi ich szansy na posiadanie potomstwa – mówi dr Sydor.

Jakie badania?

Parom, u których występuje podejrzenie niepłodności na tle immunologicznym, lekarz może zlecić badania w kierunku m.in. oceny obecności przeciwciał blokujących (allo-MLR) oraz test mikrocytotoksyczny (cross-match). Przeciwciała blokujące chronią embrion przed atakiem i niszczeniem przez układ odpornościowy matki. Niski poziom lub brak przeciwciał blokujących może skutkować poronieniem. Oba badania pozwalają odpowiednio zakwalifikować pacjentkę do immunoterapii. Następnie w celu sprawdzenia efektywności takiego leczenia można wykonać: typowanie KIR oraz typowanie tkankowe molekularne HLA-C. To ostatnie sprawdza podobieństwo tkankowe rodziców, a dokładnie ich antygeny. Jeśli te są zbyt podobne, układ immunologiczny identyfikuje je jako zagrożenie i niszczy zarodki.

Diagnostyka kobiet obejmuje:

– autoprzeciwciała przeciw kardiolipinie (IgM, IgG) – kardiolipina jest fosfolipidem, z którego w dużej mierze zbudowane są błony komórkowe. Odpowiada m.in. za procesy krzepnięcia krwi i prawidłowy rozwój zarodków. Podwyższony poziom przeciwciał przeciwko kardiolipinie może spowodować zakrzepowe zapalenie żył, małopłytkowość, przedwczesny poród, stan rzucawkowy lub poronienie.

– przeciwciała przeciwko B2-glikoproteinie I (IgM, IgG) – obecność tego przeciwciała jest czynnikiem ryzyka zakrzepicy i powikłań ciąży Przeciwciała te skierowane są przeciwko fosfolipidom błon komórkowych tych komórek, które uczestniczą w procesie implantacji zarodka. Ich obecność może skutkować utratą ciąży.

– antykoagulant tocznia (ang. Lupus anticoagulant, LAC) – jest to specyficzny typ przeciwciała skierowanego także przeciwko własnym fosfolipidom i/ lub białkom związanym z fosfolipidami, może on powodować nieprawidłowe krzepnięcie krwi. Oznacza się go w celu określenia przyczyny zakrzepicy lub poronień nawykowych np. w przebiegu zespołu antyfosfolipidowego.

– przeciwciała przeciwjądrowe ANA2 (Antinuclear Antibody) – są to przeciwciała skierowane przeciwko składnikom jądra komórkowego. U wielu kobiet z wysokim poziomem przeciwciał ANA nie dochodzi do ciąży lub dochodzi do nawracających poronień.

– przeciwciała przeciw TPO – są to białka skierowane przeciwko tyreoperoksydazie, enzymowi uczestniczącemu w syntezie hormonów tarczycy.  Badanie służy do wykrywania obecności i pomiaru ilości określonych autoprzeciwciał przeciwtarczycowych. Niskie stężenie przeciwciał anty TPO może świadczyć m.in. o reumatoidalnym zapaleniu stawów, wysokie – o obecności choroby Hashimoto lub Gravesa-Basedowa.

– przeciwciała przeciw TG – białka skierowane przeciwko komórkom tarczycy, a dokładnie przeciwko tyreoglobulinie. Bada się je m.in. u osób z chorobami autoimmunologicznymi tarczycy, szczególnie kobiet, które planują potomstwo. Przeciwciała anty-TG mogą m.in. utrudniać implantację zarodka przy zapłodnieniu in vitro oraz doprowadzić do utraty ciąży.

– przeciwciała antyplemnikowe ASA.

Dodatkowymi badaniami są:

– test cytotoksyczności komórek NK – wśród limfocytów obecnych w łożysku aż 80 proc. stanowią komórki NK. Są one niezbędne m.in. do poprawnej implantacji zarodków oraz wzrostu embrionu podczas ciąży. Ich nadmiar może korelować z mniejszą skutecznością zabiegów IVF oraz większym ryzykiem utraty ciąży.

– badania immunofenotypu – test dotyczy komórek odpornościowych, których nadmierna aktywność zwiększa ryzyko nawracających poronień

Oba badania wykonuje się w celu oceny wskazań do terapii intralipidem albo immunoglobulinami.

U mężczyzny z kolei wykonuje się badania na przeciwciała antyplemnikowe ASA z krwi lub nasienia.

Jak leczyć?

Gdy badania potwierdzą schorzenie i konkretną przyczynę problemu, w terapii stosuje się metody immunostymulacji oraz leczenie immunomodulujące, które należy poprzedzić szczegółową analizą procesów immunologicznych rozrodu. W tym celu bada się krew, nasienie oraz śluz szyjkowy, co pomaga wykryć patologie, np. uczulenie na nasienie partnera.

– Pacjenci ze zdiagnozowanym problemem nie są pozbawieni szans na rodzicielstwo. Niepłodność immunologiczną można i należy leczyć np. poprzez stosowanie preparatów zmniejszających odpowiedź immunologiczną lub blokujących produkcję „problematycznych” przeciwciał. Przy długotrwałej terapii marzenia o dziecku mogą być realnym scenariuszem. Rozwiązaniem są również techniki wspomaganego rozrodu np. metoda inseminacji lub in vitro – uspokaja immunolog.

Dr n. med. Wojciech Sydor, specjalista chorób wewnętrznych, angiologii oraz immunologii klinicznej. Absolwent Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz Biologii Molekularnej na Wydziale Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii UJ.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Warsztaty InviMed – praca z ciałem i duszą w walce z niepłodnością

Warsztaty InviMedu
Fotolia

Klinika InviMed organizuje warsztaty, na których dowiecie się jak praca z ciałem i emocjami może poprawić komfort Waszego życia w czasie leczenia niepłodności. Współprowadzącą warsztaty będzie aktorka teatralna.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Warsztaty z InviMed- kiedy i gdzie

Warsztaty odbędą się 17 września 2017 (niedziela) roku w godzinach 10:00 – 15:00 w klinice InviMed w Warszawie. Udział w spotkaniu jest bezpłatny!

Aby zapisać się na warsztaty należy zadzwonić pod numer  500 900 888 lub wysłać maila na adres d-gawlikowska@invimed.pl z dopiskiem „Warsztaty”. Warsztaty są bezpłatne. Decyduje kolejność zgłoszeń!
Praca z ciałem a leczenie niepłodności

Jednym z bloków tematycznym podczas warsztatów będzie praca z ciałem.  Uczestnicy warsztatów poznają elementy metod aktorskich, które dają narzędzia przydatne w życiu codziennym i zawodowym każdego z nas oraz sprzyjające zdrowiu. Korzystają nich gwiazdy Hollywood, ale czy nasze życie nie jest czasem sceną? Występujemy przed różnego rodzaju publicznością: rodziną, pracodawcą, lekarzem, znajomymi, wreszcie samym sobą.

W każdej sytuacji świadomość i harmonia ze swoim ciałem, oddechem, głosem, emocjami, zmysłami i wyobraźnią powinny być dla nas wsparciem. Ćwiczenia, przez które są przeprowadzani uczestnicy, wykorzystując relaksację, pamięć sensoryczną i pamięć emocjonalną pomagają poprzez zmysły dotrzeć do podświadomości, wyobraźni i źródeł naszych emocji. Dzięki obserwacji i analizie procesów odpowiedzialnych za nasze zachowanie pomagają zwiększyć samoświadomość i otworzyć się, a także przygotować na zachodzące w naszym życiu zmiany.

Cel warsztatów:

  • świadomość siebie:  swojego ciała, głosu, oddechu, swoich emocji, swoich mocnych stron, ale i ograniczeń, siły swojej wyobraźni i podświadomości i wpływu jaki mają na nie nasze zmysły.
  • świadomość swoich potrzeb, swoich mocnych stron.
  • świadomość i pewność siebie w kontaktach z ludźmi i sytuacjach konfrontacji z grupą lub różnego rodzaju publiką.
  • panowanie nad stresem i emocjami.
  • panowanie nad ciałem, oddechem i głosem.

Prowadząca: Małgorzata Lipmann

Aktorka (Teatr Capitol w Warszawie, Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie)  Absolwentka Akademii Teatralnej w Warszawie i Instytutu Lee Strasberga w Nowym Jorku.  Ma na swoim koncie wiele ról teatralnych, filmowych i telewizyjnych.

Pracuje w Akademii Teatralnej w Warszawie gdzie asystuje prof. Jarosławowi Gajewskiemu na Wydziale Aktorskim. Jest on również promotorem jej Pracy Doktorskiej, którą obroniła na tym wydziale. Wcześniej asystowała prof. Mai Komorowskiej w pracy ze studentami i reżyserii spektaklu dyplomowego.

Metoda, którą pracuje oparta jest na Metodzie Lee Strasberga, której uczyła się w Instytucie Lee Strasberga w Nowym Jorku pod okiem instruktorów, którzy niejednokrotnie byli uczniami samego Lee Strasberga i od wielu lat przekazują tę wiedzę aktorom z całego świata.

Prowadziła warsztaty wprowadzające do Metody Lee Strasberga z elementami improwizacji aktorskich m.in. w Akademii Teatralnej, w Studiu Aktorskim przy Teatrze Baza, na Slot Art Festiwal, w klubie Top Career Toastmasters

Nadal doskonali swoją znajomość Metody biorąc wielokrotnie udział w Warsztatach Aktorskich uznanego na całym świecie nowojorskiego aktora i reżysera Roberta Castle,  absolwenta Actors Studio i bezpośredniego ucznia Lee Strasberga. Jest też organizatorką jedynych jego warsztatów w Polsce.

DLA PSYCHIKI:

Praca z emocjami, by jak najlepiej radzić sobie z niepłodnością w świecie i codziennym życiu. Główne wątki, które poruszymy to:

  • jak to jest z tą płodnością? Fakty i mity na temat niepłodności.
  • czy stres może spowodować niepłodność?
  • czy można pragnąć dziecka za bardzo?
  • „adoptuj to urodzisz”?
  • „wyjedźcie na wakacje, a wtedy samo się pocznie”?
  • czy blokada psychiczna może być przyczyną niepłodności?
  • jak poradzić sobie z emocjami i nastrojem?
  • co pomaga przetrwać huśtawkę nastrojów w trakcie leczenia?
  • czy do zajścia w ciążę niezbędne jest pozytywne myślenie?
  • czy i jak rozmawiać z ludźmi o niepłodności?
  • jak odpowiadać na trudne i przykre pytania?

Prowadząca: Dorota Gawlikowska

Więcej informacji znajdziesz na stronie Kliniki.

Zobacz także:

„Zmagania z niepłodnością potrafią być wyczerpujące i wstrętne” – 5 sposobów, jak zachować optymizm podczas starań

4 rady – jak ocalić związek w walce z niepłodnością

Jak przetrwać walkę z niepłodnością? Oto 5 cennych wskazówek – zadbaj o siebie!

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Pyłek palmowy na męską niepłodność. Zobacz, jak działa

pyłek palmowy
Pixabay

Istnieje wiele sposobów na walkę z niepłodnością. W staraniach o dziecko niezwykle ważną rolę odgrywa również dieta. Jeżeli problem niepłodności dotyczy mężczyzn, dobrym pomysłem jest wypróbowanie pyłku palmowego.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szacuje się, że niepłodność dotyczy przynajmniej co piątej pary w Polsce. Z badań wynika, że czynnik męski może być powodem kłopotów w ponad połowie przypadków par bezskutecznie starających się o dziecko.

Pyłek palmowy może poprawić jakość nasienia

W walce z niepłodnością warto postawić również na naturalne środki, które mogą poprawić jakość męskiego nasienia. Na szczególną uwagę zasługuje tu pyłek palmowy z daktylowca, który może dobroczynnie wpływać na jakość plemników oraz ich DNA.

Właściwości naturalnego środka, jakim jest właśnie pyłek palmowy, przyczyniają się do poprawy jakości plemników, nie powodując przy tym żadnych skutków ubocznych – twierdzą eksperci. Daktyle bowiem zawierają estradiol i flawonoidy, które mogą pozytywnie oddziaływać na nasienie.

W 2014 roku irańscy naukowcy przeprowadzili eksperyment, w którym badali wpływ pyłku palmowego na parametry nasienia i układu rozrodczego u dorosłych samców szczurów.  Do badania wykorzystano 36 szczurów i podzielono je na różne grupy, w których podawano różne dawki pyłku. Następnie naukowcy pobrali od zwierząt próbki krwi.

Optymistyczne wyniki badań

Zgodnie z wynikami eksperymentu, doustne podanie specyfiku spowodowało poprawę liczby i ruchliwości plemników. Pozytywne skutki utrzymywały się u zwierząt przez 35 dni. Stwierdzono, że podanie dawki 120 i 240 mg/kg pyłku spowodowało znaczną poprawę jakości nasienia. Szczegóły badania ukazały się na łamach „Iranian Journa of Reproductive Medicine”. Jeżeli chodzi o ludzi, skuteczność działaniu pyłku palmowego nadal jest w fazie badań.

Dobroczynna moc daktyli

Daktyle są źródłem witamin A, B1, B2, C, soli mineralnych i błonnika. Dzięki zawartym w nich cukrom prostym, daktyle dostarczają organizmowi zastrzyk energii w krótkim czasie po spożyciu. Owoce te mają również właściwości lecznicze. Dzięki zawartości antyoksydantów wzmacniają odporność. Zawierają też dużo wapnia, dzięki czemu ich spożycie zmniejsza podatność na osteoporozę. Łagodzą również dolegliwości związane z menopauzą. Co ciekawe, w krajach arabskich daktyle uważane są za afrodyzjak.

Pyłek palmowy dostępny jest w formie sproszkowanej, przed jego zażyciem warto skonsultować się najpierw z lekarzem.

Zobacz także:

Suplement poprawiający smak spermy. Wymyślili go Polacy!

Dieta wegetariańska w staraniach o dziecko. O tym warto wiedzieć

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Rynek Zdrowia, NCBI

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.