Przejdź do treści

Jej małżeństwo się umocniło – oto, jak pomóc związkowi przetrwać walkę z niepłodnością

establo pharma

Przedłużające się starania o dziecko i codzienna walka z niepłodnością są prawdziwym sprawdzianem dla związku. Jedne pary może to wszystko przerosnąć, inne wychodzą z takich doświadczeń wzmocnione. Jak pomóc przetrwać związkowi te trudne chwile?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Lacey Wulf wraz z mężem starali się o dziecko ponad 4 lata. Przeszli w tym czasie bardzo wiele, ale jak podkreśla kobieta, są sobie dzięki temu jeszcze bliżsi. Wielkie emocje i trudna lekcja – oto rady, które Wulf przekazuje związkom będącym w podobnej sytuacji:

Nie wińcie się wzajemnie

Wydaje się to być oczywiste. Kiedy jednak okazuje się, że być może to jej PCOS, czy też jego fatalne wyniki są powodem ciągłych niepowodzeń, niepostrzeżenie może wsączyć się w związek obwinianie. Pojedyncze słowa, małe gesty, a tak bolą. Pamiętaj, że jesteście w tym razem.

Nieregularna owulacja i uszkodzone tkanki po usuwanym wyrostku określały mnie stroną problemową w tej sytuacji. Zamiast oskarżać mnie o winę, mój mąż mówił o problemach z płodnością, jako o NASZYCH problemach. Mówił: „Co możemy z tym zrobić” i zapewniał: „Przejdziemy przez to razem”.

Bądź wsparciem zarówno w czasie żałoby, jak i wyładowania

Nie zawsze para przeżywa te same emocje w tym samym czasie. Warto jednak nie uciekać od przeżywanych stanów partnera. Najważniejsze to być obok i nauczyć się, jaka forma wsparcia dla ukochanej osoby jest najlepsza.

Emocje mogą w tym czasie skakać od żałoby do złości, od zwątpienia po nadzieję. Mogą się zmieniać błyskawicznie. Bycie partnerami oznacza dawanie sobie wzajemnie wsparcia. Jednak bycie wspierającym może dla każdego oznaczać co innego.

Czy potrzebujesz, by ktoś cię przytulił? Czy chcesz, by ktoś wysłuchał się w ciszy? Czy chcesz usłyszeć rozwiązania dla swoich problemów? Czy chcesz być pozostawiony w samotności?

Dowiedz się, czego zarówno ty, jak i twój partner potrzebujecie podczas smutku i podczas momentów rozładowania. Czy jest to ramię do wypłakania się, czy jest to terapia lodami czekoladowymi, czy też czas w samotności. Jeśli nie wiesz czego twój partner potrzebuje, zapytaj.

Przedyskutujcie wszystkie opcje w sposób szczery i praktyczny

Każda para jest w innej sytuacji i potrzebne są zindywidualizowane rozwiązania. Nie każdy bowiem będzie w stanie pozwolić sobie finansowo na leczenie, ktoś inny nie będzie w stanie znieść niektórych procedur emocjonalnie, pozostały nie zgodzi się z niektórymi procedurami światopoglądowo. Wszystko jest w porządku dopóki szczerze o tym rozmawiacie i jasno ustalacie, jak wygląda to u każdego z was.

Zrozum i szanuj uczucia oraz opinie partnera

Bycie razem nie oznacza zlania się w jedną całość. W końcu każdy z partnerów to oddzielni ludzie, którzy mają prawo do oddzielnych poglądów, czy też uczuć. Warto o tym nie zapominać, tylko otwarcie komunikować, co się z nami w danej chwili dzieje. Nie zamykajmy się przy tym na słowa partnera i postarajmy się spojrzeć na problemowe sprawy z jego punktu widzenia – odpowiednia perspektywa potrafi wiele zmienić.

Nawet w małżeństwie, w którym małżonkowie pochodzą z podobnych środowisk i mają podobne przekonania, wciąż mogą mieć inne odczucia i opinie, w miarę jak zmagania z niepłodnością – i każdą inną sprawą życiową – rosną.

Razem raźniej

Lacey Wulf podkreśliła też, że ważnym elementem może być wspólnie nakreślony plan i podążanie za nim, co pomaga usystematyzować działania. Co więcej, razem zawsze łatwiej jest trzymać się owego planu i wzajemnie „ciągnąć za warkoczyk”, kiedy któreś zaczyna odpadać. Równie ważne jest zachowanie dystansu i wypracowanie wspólnego poczucia humoru odnoszącego się do zmagań. Pamiętać też należy o utrzymaniu magii związku, w końcu to miłość was połączyła, prawda?

Warto też oprzeć się na innych ludziach, którzy mogą pomóc nam w walce z niepłodnością. Zewnętrzna sieć wsparcia nie musi blokować związku, a paradoksalnie wpłynąć właśnie na jego wzmocnienie. „Dlatego trzeba szukać wsparcia nie tylko w partnerze, ale i na zewnątrz – mieć w ten sposób dwa światy, niezależne od siebie, ale bliskie, które wzmocnią związek” – pisaliśmy w naszym portalu [TUTAJ]. Tak wiele możecie dla siebie zrobić!

Źródło: „parent”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Najtrudniejszy pierwszy krok, czyli jak wygląda pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności

Para w gabinecie lekarskim. Lekarz podaje dłoń mężczyźnie /Ilustracja do tekstu: Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności
Fot.: Fotolia.pl

Kiedy robimy coś po raz pierwszy w życiu, niemal zawsze wiążą się z tym różne odczucia. I nie jest istotne, czy skaczemy na bungee, czy może czeka nas pierwszy dzień w nowej pracy, a może po raz pierwszy próbujemy słodkości o smaku czekoladowo-miętowym. Zwykle odczuwamy ekscytację, ciekawość, ale często także niepewność. Podobnie jest z pierwszą wizytą w klinice leczenia niepłodności. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zdaję sobie sprawę, że często wiąże się ona z dużymi emocjami, dlatego też – dla wszystkich, którzy czują się odrobinę niepewnie – przygotowałam krótki opis tego, czego mogą się spodziewać.

Nazywam się Agata Dudek. Od ponad 3 lat pracuję jako koordynatorka opieki medycznej w klinice leczenia niepłodności InviMed w Warszawie, dzięki czemu spotykam się z pacjentami podejmującymi leczenie w naszej klinice. Wszyscy pacjenci, którzy dopiero planują rozpoczęcie diagnostyki i leczenia przed pierwszą wizytą w InviMed, spotykają się właśnie z koordynatorem opieki medycznej.

Jaki cel ma to spotkanie? Jak ono przebiega? Jak się do niego przygotować?

Na pierwszą wizytę zapraszamy pary razem. Dlaczego we dwoje? Gdyż wspólnie podejmujecie państwo starania o posiadanie potomstwa. Rodzicielstwo to ogromny przywilej i niesamowita radość, ale także nie lada obowiązek – dla obojga partnerów. Dlatego warto już od początku tej drogi być razem.

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności, poza spotkaniem z lekarzem prowadzącym, wiąże się również z częścią administracyjną, która wymagana jest od 1 listopada 2015 r. na podstawie ustawy dotyczącej leczenia niepłodności.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jak zostaliśmy rodzicami? Opowiadają: Kasia i Marcin, pacjenci kliniki InviMed

Spotkanie z koordynatorem opieki medycznej można podzielić na trzy główne etapy.

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności: etap I

Zaczynamy od zwykłego poznania się i uzupełnienia kwestionariusza wywiadu medycznego. Ja zazwyczaj przeprowadzam wstępną weryfikację dokumentacji medycznej oraz staram się uzyskać od państwa informacje dotyczące wcześniejszych badań i zabiegów niezbędnych do rozpoczęcia diagnostyki i leczenia.

Każdy z pacjentów podczas pierwszej wizyty w klinice powinien uzupełnić kwestionariusz wywiadu medycznego. Dokument nie należy do najkrótszych, a jego wypełnienie zajmuje kilkanaście minut. Czemu warto go to zrobić? Dzięki niemu uzyskujemy odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące aktualnego stanu zdrowia oraz wcześniejszego leczenia. To daje lekarzowi prowadzącemu wstępną informację na temat ewentualnego postępowania medycznego. Taki dokument wypełnia się w klinice tylko raz, oczywiście z pomocą koordynatora.

Podczas spotkania z koordynatorem opieki medycznej przed pierwszą wizytą weryfikowana jest również dokumentacja medyczna pacjentów. Pacjenci, którzy wcześniej leczyli się już z powodu niepłodności, powinni zatem wziąć ze sobą dokumentację dotychczasowego leczenia (np. historia choroby z poprzedniego miejsca, w którym odbywało się leczenie, opis badania USG transwaginalnego, dokumentację dot. monitorowania owulacji, wynik badania oceny drożności jajowodów), ale także karty informacyjne po zabiegach operacyjnych oraz pobytach w szpitalu, dokumenty związane z wcześniejszymi zabiegami inseminacji lub zapłodnienia pozaustrojowego, jeżeli miały one miejsce, wyniki badań genetycznych. W przypadku mężczyzn wyniki badań nasienia (aktualny, najlepiej z ostatnich 3-6 miesięcy), a w przypadku kobiet – aktualne wyniki badań hormonalnych (z ostatnich 3-6 miesięcy) oraz wcześniejsze wyniki, dla porównania wartości, wyniki USG piersi i oznaczenia cytologii z ostatnich 12 miesięcy.

PRZECZYTAJ TEŻ: Badanie FSH. Jakie są jego normy i co oznacza za wysoki lub za niski poziom tego hormonu?

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności: etap II

Po weryfikacji dokumentacji i spotkaniu ze mną pacjenci udają się do lekarza, który przegląda dokumentację, zawsze indywidualnie podchodząc do pacjentów. By móc dokonać pełnej diagnostyki i zaproponować odpowiednią formę leczenia niepłodności, często lekarz zleca dodatkowe badania.

W przypadku mężczyzn jest to badanie rozszerzone nasienia, natomiast kobietom zlecany jest panel badań hormonalnych, USG gruczołów piersiowych oraz cytologia.

Zakres badań hormonalnych kobiety obejmuje oznaczenie wartości hormonu anty-Mullerowskiego, tzw. rezerwy jajnikowej – AMH, panel tarczycowy: TSH (może być dodatkowo rozszerzony o fT4 i antyTPO), badanie poziomu prolaktyny, a także oznaczenie hormonów I fazy cyklu, tj. FSH i LH (wykonane między 2. a 5. dniem cyklu, niejednokrotnie zakres ten może być rozszerzony dodatkowo o estradiol, progesteron i testosteron).

ZOBACZ TAKŻE: Naukowcy odkryli przyczynę PCOS. Szykuje się radykalna zmiana w podejściu do terapii!

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności: etap III

Na zakończenie pierwszej wizyty każdy otrzymuje „Niezbędnik pacjenta”, czyli przewodnik po leczeniu niepłodności, poradnik psychologiczny oraz poradnik dietetyczny, a także wizytówkę koordynatora opieki medycznej z danym kontaktowymi.

Chciałabym, by wszyscy pacjenci pamiętali, że mogą z nami rozmawiać i pytać. To ważne, by w procesie starania się o dziecko móc czasem porozmawiać lub bez skrępowania o coś zapytać. Bardzo lubię kontakt z pacjentami i czuję wielką radość, że mogę być częścią tak ważnych dla nich chwil. Obserwacja ich historii, od pierwszej wizyty, wielokrotnie do tej ostatniej, która w żadnym wypadku nie jest obowiązkowa, ale często ma miejsce, kiedy pacjenci przychodzą do nas ze zdjęciem swojego maluszka, całemu zespołowi kliniki – lekarzom, embriologom, położnym oraz koordynatorom – daje niesamowitą energię do dalszej pracy i starań.

Często po cichu liczę, że dzięki takiemu indywidualnemu podejściu pierwsza wizyta będzie wiązała się z dobrymi wspomnieniami po zakończeniu procesu leczenia.

Autor: Agata Dudek, koordynatorka opieki medycznej w klinice leczenia niepłodności InviMed w Warszawie


Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Ministerstwo Zdrowia nie zna wyników programu prokreacyjnego. Znają za to dziennikarze

wyniki programu prokreacyjnego
fot. Pixabay

Ministerstwo Zdrowia nie umiało odpowiedzieć na pytanie reporterów, jakie są efekty rządowego programu prokreacyjnego. Problemu z tym zadaniem nie mieli natomiast dziennikarze, którzy sami dotarli do tych informacji.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W marcu Radio TOK FM zapytało Ministerstwo Zdrowia o efekty programu prokreacyjnego. 19 marca dziennikarze otrzymali odpowiedź, z której dowiedzieli się, że „pół roku po przyjęciu pierwszych pacjentów nie jest możliwa ocena liczby ciąż”.

Zobacz także: Program prokreacyjny nie dla wszystkich. Kto nie skorzysta z leczenia niepłodności?

Wyniki programu prokreacyjnego

Reporter Radio TOK FM postanowił zatem sam policzyć to, czego nie potrafił oszacować resort. Z jego analizy wynika, że przynajmniej 45 kobiet zaszło w ciążę dzięki rządowemu programowi.

Wiadomo również, że w siedmiu placówkach- w  Łodzi, Krakowie, Opolu, Poznaniu, Szczecinie oraz dwóch w Warszawie, diagnostykę rozpoczęło niemal 100 par.

Rządowy program prokreacyjny ruszył oficjalnie 1 września 2016 roku. Tylko w roku 2017 wydano na ten cel 20 mln zł.

Zobacz także: Miał być alternatywą dla in vitro, w kilku województwach nawet nie wystartował

Alternatywa dla in vitro?

Jak podkreślał ówczesny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, „in vitro to procedura, która budzi ogromne kontrowersje i sprzeciw w dużej części polskiego społeczeństwa”.

Rządowa inicjatywa miała z kolei być oparta na „aktualnej wiedzy medycznej”. Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego ma funkcjonować do 2020 r.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Radio TOK FM

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Niepłodność wtórna. Czy komplikacje podczas porodu mogą uniemożliwić zajście w kolejną w ciążę?

niepłodność wtórna
fot. Pixabay

Czy niepłodność wtórna może być skutkiem ciężkiego porodu? Jak ją skutecznie leczyć? Na te i inne pytania odpowiada dr  Andrzej Hajdusianek, ginekolog-położnik z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Poród naturalny, choć zaplanowany przez matkę naturę, może niekiedy prowadzić do nieprzyjemnych komplikacji, ale rzadko jest przyczyną późniejszej niepłodności – mówi dr Andrzej Hajdusianek z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA.

Zobacz także: Czego nie mówić i co warto powiedzieć kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?

Niepłodność wtórna i jej przyczyny

– Warto jednak pamiętać, że ryzyko powikłań rośnie, jeśli poród kończy się cesarskim cięciem. Wówczas rzeczywiście mogą pojawić się trudności z poczęciem kolejnego dziecka – dodaje ekspert.

Najczęściej problem wiąże się ze zmianami w narządach rodnych (przede wszystkim w macicy), które powstały po zabiegu. W wyniku gojenia ran mogą powstać zrosty, które z kolei mogą prowadzić do niedrożności jajowodów, a tym samym – stają się mechaniczną przyczyną niepłodności wtórnej.

Jak zaznacza ginekolog, przyczyną niepłodności wtórnej mogą być również stany zapalne macicy oraz przydatków po urodzeniu dziecka. Są to jednak bardzo rzadkie przypadki.

Nie bez znaczenia są tu również skutki emocjonalne trudnego porodu. Bywa, że po traumatycznych przeżyciach kobieta może przez długie lata bać się ponownie zajść w ciążę.

– W psychologii znane są przypadki, że ciężki poród oddziaływał na całe życie matki, a nawet na okres wychowania dziecka. Kobietom, których stan emocjonalny jest rozregulowany przez doświadczenia z przeszłości, może być trudniej okazać potomstwu ciepło, cierpliwość i zainteresowanie – tłumaczy dr Hajdusianek.

Zobacz także: Stan zapalny w czasie ciąży może mieć konsekwencje dla rozwoju dziecka

Niepłodność wtórna i sposoby jej leczenia

Jak wyjaśnia ekspert, przyczyny niepłodności wtórnej są takie same jak pierwotnej. – Plan leczenia zależy od diagnozy. Czasem wystarczy zwykła zmiana trybu życia i diety, niekiedy rozwiązaniem jest dobranie odpowiednich leków, wykonanie drobnych zabiegów chirurgicznych, a gdy jest to uzasadnione, zastosowanie inseminacji domacicznej – mówi dr Hajdusianek.

W przypadku, gdy kobieta ma obniżoną rezerwę jajnikową czy niedrożne jajowody, można rozważyć przeprowadzenie procedury in vitro.

– W ramach profilaktyki niepłodności wtórnej, na pewno nie warto zbyt długo czekać z decyzją o kolejnym dziecku. Czas, niestety, działa na niekorzyść potencjalnych rodziców. Jeśli para zdecydowała się na dziecko w wieku np. 25 lat to starania o kolejne dziecko np. 10 lat później mogą okazać się trudniejsze – wyjaśnia ekspert.

Zobacz także: Rezerwa jajnikowa – czyli po co robić test płodności AMH i FSH?

Czemu nie mogę ponownie zajść w ciążę?

Przyczyną może być, wspomniana wcześniej, obniżona rezerwa jajnikowa, co wiąże się z przedwczesnym wygasaniem funkcji jajników. Z kolei u mężczyzn wraz z wiekiem może pogarszać się jakość nasienia. Para, która planuje powiększenie rodziny, powinna też stale dbać o kondycję, zbilansowaną dietę i higieniczny tryb życia.

Należy zachowywać zdrową równowagę między życiem zawodowym i osobistym, znaleźć na co dzień czas na odpoczynek i pełnowartościowy sen.

– Warto dodać, że, zwłaszcza w przypadku kobiet po 35 roku życia, już pół roku bezowocnych starań o  koleje dziecko warto udać się do kliniki w celu wykonania odpowiednich badań diagnostycznych i sprawdzenia płodności – zaznacza lekarz.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Zamiast in vitro – naprotechnologia. W Bydgoszczy otwarto przykościelne Centrum Troski o Płodność

Ciązowy brzuch, na nim - dłonie ułożone w serce /Ilustracja do tekstu: Centrum Troski o Płodność w Bydgoszczy
fot. Fotolia

Przy Diecezjalnej Specjalistycznej Poradni Pomocy Rodzinie w Bydgoszczy powstało Centrum Troski o Płodność. Ośrodek, stworzony z myślą o parach małżeńskich zmagających się z niepłodnością, zajmie się diagnostyką i leczeniem problemów prokreacyjnych w oparciu o naprotechnologię.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zespół placówki współtworzą m.in. Agnieszka Remus i Carine Stranz-Rambowicz, instruktorki modelu Creighton – metody rozpoznawania płodności, która stanowi podstawę diagnostyki w ramach naprotechnologii. W leczeniu niepłodności pomogą parom też dietetyczka Karolina Chęś, psycholog Przemysław Gorzelak oraz opiekun duchowy ks. Arkadiusz Muzol.

Leczenie niepłodności w Centrum Troski o Płodność zostanie podzielone na kilka etapów. Pierwszym będzie nauka właściwej obserwacji biomarkerów cyklu kobiecego. Kolejne etapy zakładają identyfikację problemu przez lekarza zajmującego się naprotechnologią, leczenie farmakologiczne i zabiegowe oraz utrzymanie prawidłowych cykli.

– Plan leczenia zakłada okresy: od 2 do 5 miesięcy na zidentyfikowanie problemu, od 1 do 6 miesięcy na naprawienie problemu oraz od 1 do 18 miesięcy na utrzymanie „prawidłowych cykli” prowadzących do naturalnego poczęcia –– tłumaczy Stranz-Rambowicz.

Naprotechnologia i jej kilkuprocentowa skuteczność

Naprotechnologia to program diagnostyki i leczenia niepłodności powstały pod koniec lat 80. XX wieku. Opracował go prof. Thomas Hilgers w odpowiedzi na encyklikę Pawła VI „Humanae Vitae”.

Choć przez środowiska kościelne promują naprotechnologię jako alternatywa dla in vitro, prowadzony na Mazowszu program leczenia niepłodności tą metodą ma zaledwie 7-procentową skuteczność. Część specjalistów przestrzega, że terapia z wykorzystaniem naprotechnologii może być dla wielu par stratą czasu – szczególnie, gdy przyczyną problemów z zajściem w ciążę nie są wyłącznie zaburzenia owulacji.

ZOBACZ TEŻ: Co to jest naprotechnologia i czy może zastąpić in vitro?

Bydgoszcz wciąż bez in vitro, ale radni podejmą kolejną próbę

Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku w Bydgoszczy odrzucono inny projekt, który wspomógłby w leczeniu niepłodności 100 par z tego miasta. Rada miasta przyjęła wówczas założenia uchwały o dofinansowaniu in vitro, ale odrzucił je wojewoda Mikołaj Bogdanowicz. Powodem był szereg formalnych nieprawidłowości.

Radni nie składają jednak broni. W ubiegłym tygodniu złożyli w ratuszu wniosek do prezydenta, by to on zainicjował prace nad programem dofinansowania in vitro w Bydgoszczy. Wierzą, że uchwałę uda się wprowadzić jeszcze w tej kadencji samorządu.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Program prokreacyjny nie dla wszystkich. Kto nie skorzysta z leczenia niepłodności?

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.