Przejdź do treści

Jedz dla dwojga nie za dwoje

W dniu 22 sierpnia ukaże się książka renomowanego wydawnictwa PZWL przeznaczona dla kobiet przed ciążą i w czasie ciąży pt. Jedz dla dwojga, nie za dwoje.

Wiele pytań

W książce znajdziesz odpowiedzi na wiele pytań, które z pewnością sobie zadajesz, na przykład:

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

 

Kiedy zacząć się zdrowo odżywiać i co jeść?

Jak się odżywiać, gdy kilogramów jest za dużo lub za mało?

Co jeść, by jeść dla dwojga, a nie za dwoje?

Czego powinna unikać w diecie przyszła mama?

Jakie składniki wybierać, by przygotować zbilansowany posiłek?

Jak radzić sobie z mdłościami, zgagą lub apetytem na słodycze?

Jakie produkty włączyć do diety, by uniknąć zapalenia pęcherza moczowego, anemii czy zapobiec pękaniu naczynek?

 

W poradniku znajdziesz też przepisy na zdrowe potrawy oraz tygodniowy przykładowy jadłospis, który dostarczy odpowiednich składników odżywczych zarówno Tobie, jak i dziecku.

 

Autorka chce, abyś w czasie ciąży była zdrowa, szczęśliwa i uśmiechnięta.

 

Pamiętaj!

Jedz dla dwojga, nie za dwoje, aby zadbać o siebie i dziecko w czasie ciąży.

Magazyn Chcemy Być Rodzicami jest patronem tej książki.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Zespół Treachera Collins’a a starania o dziecko

Mam 32-lata i cierpię na zespół Treachera Collins’a. Czy kobieta która jest nosicielką rzadkiej wady genetycznej może starać się o zajście w ciążę za pomocą in vitro? Odpowiada ekspert.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Do redakcji przeszedł mejl od pani Karoliny.

Mam 32 lata i cierpię na zespół Treachera Collins’a. Jest to choroba genetyczna i niestety jest ogromna szansa ze przekażę tą chorobę swojemu dziecku. Bardzo pragnę mieć dziecko i stąd moje pytania. Czy in vitro niweluje wadliwe dna? Czy kobieta która jest nosicielką wady może starać się o zajście w ciążę za pomocą in vitro? Czy będzie miała pewność że tej wady dziecko nie odziedziczy. Moja siostra cierpi na ten sam zespól co ja i urodziła dziecko z tą wadą. (Karolina).

Na pytania odpowiada ekspert:  dr n. med. Karolina Ochman, genetyk kliniczny z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA w Gdańsku.

Czy choroba genetyczna Treachera Collins’a wyklucza przeprowadzenie in vitro? 

Zespół Treachera Collins’a inaczej określany jako dyzostoza żuchwowo-twarzowa to rzadka choroba genetyczna, która występuje 1:50 000 urodzeń. Objawia się ona nieprawidłowościami rozwoju kości i innych tkanek w obrębie głowy i twarzy, które mogą skutkować zmienionym wyglądem chorego, a także różnym stopniem inwalidztwa ze względu na zaburzenia narządu wzroku i słuchu. Znaczna zmienność objawów towarzysząca temu zespołowi powoduje, że w obrębie jednej rodziny mogą pojawić się osoby zarówno lekko dotknięte tym schorzeniem, jak również poważnie chore. Przy zapewnieniu odpowiedniej opieki, większość chorych może normalnie funkcjonować. Wady związane z chorobą nie stanowią też zazwyczaj przeciwwskazania do zapłodnienia pozaustrojowego.

Czy istnieje ryzyko przekazania choroby dziecku?

Przyczyną choroby są mutacje genetyczne w trzech różnych genach, najczęściej zmiany w genie TCOF1 na długim ramieniu chromosomu 5. Z uwagi na w sposób dziedziczenia – autosomalny dominujący – istnieje wysokie prawdopodobieństwo przekazania jej potomstwu (50%). Pacjentom z zespołem Treachera Collins’a rekomenduje się przeprowadzenie diagnostyki preimplantacyjnej PGD czyli wykonania badań genetycznych zarodków w ramach procedury zapłodnienia pozaustrojowego. Takie postępowanie pozwala zminimalizować ryzyko wystąpienia choroby u dziecka.

Czy mając tę chorobę genetyczną można począć dziecko w wyniku starań naturalnych?

Choroba ta nie upośledza płodności, stąd poczęcie potomstwa wyniku starań naturalnych jest możliwe. Para powinna jednak zdawać sobie sprawę z wysokiego prawdopodobieństwa urodzenia dziecka z chorobą. Rekomenduje się, by decyzję o założeniu rodziny w przypadku osób obciążonych mutacją poprzedziła konsultacja genetyczna. Po przeanalizowaniu historii rodzinnej i wyników badań, specjalista będzie w stanie oszacować indywidualne ryzyko i doradzić możliwe ścieżki postępowania.

Czy in vitro jest metodą, by choroba nie została przekazana dziecku?

Diagnostyka preimplantacyjna PGD jest przeprowadzana w kierunku konkretnej zmiany patogennej w genie odpowiedzialnym za dane schorzenie. Badania genetyczne zarodków pozwalają na wybranie i podanie pacjentce tych z nich, które są wolne od mutacji związanej z daną chorobą genetyczną w danej rodzinie. Choć żadne postępowanie nie daje 100% gwarancji, w przypadku ww. leczenia w 99% przypadków możliwe jest wykluczenie choroby i narodziny zdrowego dziecka. Wcześniej para powinna skonsultować się z lekarzem genetykiem, który zweryfikuje czynniki ryzyka i pomoże w zaplanowaniu odpowiednich badań preimplantacyjnych. W niektórych przypadkach, uzasadnione może być rozszerzenie diagnostyki o inne wady genetyczne np. aberracje chromosomowe, również mogące zaważyć na zdrowiu potomstwa.

Konsultacja: dr n. med. Karolina Ochman, genetyk kliniczny z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA w Gdańsku.

POLECAMY: Piękne dziecko odziedziczyło unikalną cechę genetyczną

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Wystarczająco dobre święta podczas starań o dziecko – radzi terapeuta

Święta a niepłodność

Boże Narodzenie to czas świętowania narodzin Jezusa w gronie rodziny i przyjaciół, zacieśniania więzi międzyludzkich, nadziei, dobra i hojności. Często idealizujemy te chwile. Czy można spędzić dobre święta, kiedy rzeczywistość boleśnie odbiega od naszych pragnień?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W epoce przedchrześcijańskiej w okresie przesilenia zimowego świętowano odrodzenie się ziemi, budzące radość, optymizm i nadzieję na zwycięstwo światła nad ciemnością, gdy przybywa dnia, a ubywa nocy. Aby wyprzeć tradycyjne święta (w Polsce były to Szczodre Gody, inaczej Godowe Święto), na ten czas ustalono obchody narodzin Jezusa. Pomimo zmiany świąt oraz związanych z nimi rytuałów, towarzyszący im klimat emocjonalny jest podobny. Zaledwie tydzień później nadchodzi też Nowy Rok, który symbolizuje odejście starego i nadejście nowego, skłaniając do podsumowań i postanowień.

Święta zawsze idą w parze z dzieckiem i obrazem rodziny

Obecnie na długo przed Gwiazdką bombardowani jesteśmy nie tylko prezentowymi promocjami, świątecznym wystrojem i ogranymi szlagierami, lecz także obrazami szczęścia rodzinnego (najlepiej w wydaniu 2 + 2 + doskonale, niemal niewidocznie, starzejący się dziadkowie) – niezmąconej miłości, czułości i radości. Nawet jeśli świadomie uważamy je za przesłodzone, to obrazy te rezonują z naszymi własnymi pragnieniami błogiego szczęścia w związkach z najbliższymi. Ponieważ rzeczywistość prawie zawsze odbiega od ideału, nierzadko jest to trudny czas, kiedy wszelkie poczucie braku czy niepowodzenia, szczególnie w sferze rodzinnej, staje się bardziej bolesne. Może dotkliwie brakować tych, którzy odeszli, a także tych, którzy jeszcze nie nadeszli, a są wyczekiwani.

Starając się od długiego czasu o dziecko, lecząc z niepłodności, stajemy twarzą w twarz z własnymi ograniczeniami. Nie jest to łatwe doświadczenie, zwłaszcza w kulturze, w której wysoko ceni się skuteczność działania i osobiste sukcesy. Postęp cywilizacyjny sprawia, że jako ludzie wiemy i potrafimy więcej niż kiedykolwiek. Tym trudniej przychodzi nam znosić sytuacje, na które nasz wpływ jest tylko częściowy albo nie mamy go w ogóle.

Czytaj też: 5 porad, jak przetrwać święta z niepłodnością

Święta sprzyjają refleksji… pozwól sobie na nią

Kiedy nie możemy pogodzić się z tym, co od nas niezależne – na przykład z tym, że wbrew naszym pragnieniom i dążeniom nadal nie zostaliśmy rodzicami – trudniej nam cieszyć się tym, co mamy i korzystać z tego. Nie chodzi o zaprzeczanie własnym uczuciom, lecz o autentyczne akceptowanie własnego życia – takiego, jakie jest w danym momencie. I znowu nie chodzi o akceptację oznaczającą rezygnację. Wręcz przeciwnie. Przykładowo: aby móc leczyć niepłodność, trzeba najpierw przyznać, że ten problem nas dotyczy.

Święta to zawsze spotkania z ludźmi i … pytania o dziecko

W okresie Bożego Narodzenia wiele par borykających się niemożnością zostania rodzicami obawia się spotkań z innymi parami, które mają już dzieci, życzeń typu: „Żeby się Wam wreszcie dzieciątko urodziło” czy na poły żartobliwych, na poły wścibskich i – na ogół bezwiednie – raniących pytań tych niezorientowanych: „A wy kiedy?”. Wydaje się, że osoby pogodzone ze swoim położeniem zyskują pewną przestrzeń i łatwiej im sobie radzić w obliczu takich sytuacji. Ich reakcje są bardziej elastyczne, zależne od okoliczności, pozwalają sobie decydować z kim i jak chcą omawiać swoje sprawy. Łatwiej im też sięgać po wsparcie innych ludzi, także – czy raczej przede wszystkim – najbliższych, co przynosi ulgę w bólu. Staje się to możliwe, ponieważ nie muszą już zużywać energii psychicznej na wypieranie czy ukrywanie swojego problemu i cierpienia ani na samotną walkę z nimi.

Godząc się na uwarunkowania swojego życia, będąc dla siebie i dla swoich bliskich łagodniejszym i bardziej wyrozumiałym, może nie przeżyjemy idealnych świąt (bo w końcu któż tego doświadcza?), ale będą one wystarczająco dobre. Takie podejście – możliwe, że wymagające pewnego wysiłku i pracy nad sobą – paradoksalnie może wnieść więcej światła, optymizmu i nadziei w życie. W takiej atmosferze łatwiej też uniknąć przeżywania kolejnych cierpień, związanych na przykład z poczuciem osamotnienia, bycia niezrozumianym czy gorszym.

W okresie świąteczno-noworocznym nie sposób uniknąć skojarzeń z narodzinami, początkiem, nadzieją, co osoby od długiego czasu starające się o dziecko może szczególnie boleśnie konfrontować z niemożnością zrealizowania swoich pragnień dotyczących rodzicielstwa. To sztuka, by to, na co nie mamy wpływu, nie przysłoniło tego, co od nas zależy. Dużych umiejętności wymaga także rozróżnienie tych uwarunkowań oraz życie i działanie zgodnie z tym rozeznaniem.

W kontekście Bożego Narodzenia i Nowego Roku warto przeczytać artykuł zamieszczony na portalu Chcemy być rodzicami pt. „Zanim zaopiekujesz się dzieckiem, zaopiekuj się… sobą”.

Magdalena Kaczorowska-Korzniakow

Magdalena Kaczorowska-Korzniakow

jest psychologiem, psychoterapeutką i tłumaczem. W swojej pracy terapeuty kieruje się Kodeksem Etycznym PTPP. Prowadzi indywidualną psychoterapię dorosłych i dzieci.

Andrzejkowe wróżby dla starających się o dziecko – porady wróżki

Wróżka  Joanna Wiśniewska prezentuje skrypt runiczny, dla osób, które mają problem z zajściem w ciążę. Zobacz na filmie, jak go wykonać i co z nim dalej zrobić?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rytuał – jak mówi w filmie wróżka – jest przeznaczony dla osób, którym niepłodność idiopatyczna utrudnia zajście w ciążę.

Nie jest to skrypt uzdrawiający płodność, ale jedynie usuwający blokady, które są przyczyną problemu z zajścia w ciążę – mówi w filmie Joanna Wiśniewska. –  Tak więc przeznaczony jest dla osób, którym badania nie potwierdzają chorób i zaburzeń związanych z niepłodnością.

Jak zrobić skrypt runiczny na zajście w ciążę?

Do wykonania skryptu runicznego potrzebne będą:

  • blok,
  • fioletowa świeca,
  • kamienie,
  • kredki lub mazaki.

Co dalej zrobić ze skryptem, zobacz na filmie:

Źródło: Youtube.com

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Dziecko na świątecznej liście marzeń

Dziecko na świątecznej liście marzeń
fot. Fotolia

Na pewno rozumiesz, co czuję. Marzysz, aby ludzie przestali Cię pytać, co chcesz dostać w tym roku na święta. To, czego pragniesz, nie da się zawinąć w ozdobny papier i ułożyć pod choinką.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Chociaż Twój partner bardzo się stara, a twoi przyjaciele się modlą, w tym roku nie dostaniesz wymarzonego prezentu. I chociaż Twoja mama też bardzo by chciała, nie ma takich pieniędzy, za które mogłaby kupić to, o czym śnisz. Nie w tym roku.

Ten prezent jest tak cenny, że nie można go znaleźć na sklepowych półkach i na wyprzedażach.

Zobacz także: Bez cudu pod choinką – niepłodność i święta

Dziecko na świątecznej liście marzeń

Wiesz, w kącie mam schowanie kostiumy świąteczne dla chłopca i dziewczynki. Nie zostaną użyte podczas tegorocznych świąt, tak jak to sobie zaplanowaliśmy z mężem.

Pod koniec zeszłego listopada myśleliśmy, że jestem w ciąży. Jednak nasze nadzieje zostały szybko rozwiane. Nie umiałam oddać tych zakupów do sklepu.

– Nic się nie stało – pomyślałam wtedy. – W przyszłym roku na pewno ubierzemy w ten kostium nasze dziecko – przekonywałam siebie. Pamiętam, jak mówiłam mężowi, że z pewnością w ciągu czterech miesięcy uda mi się zajść w ciążę. Po 13 miesiącach nadal powtarzam tę frazę.

Może są to Twoje pierwsze święta bez upragnionego dziecka. A może drugie, tak jak to jest w moim przypadku. Może przekonujesz samą siebie, że w następnym roku te schowane stroje zostaną użyte.

Może mijasz Świętego Mikołaja w centrum handlowym i zastanawiasz się, jak to będzie stać w tej długiej kolejce z płaczącym dzieckiem. A może żyjesz z tymi myślami wiele lat i wcale nie chce Ci się już o tym gadać.

Może stwierdziłaś, że „nie będziesz się już dłużej oszukiwać, że w następnym roku się uda”. Może jednak rozdałaś znajomym zakupione wcześniej świąteczne stroje dla dziecka, bo w tym roku było łatwiej podjąć taki krok.

Zobacz także: Wystarczająco dobre święta podczas starań o dziecko – radzi terapeuta

Wiem, jak się czujesz

Niezależnie od ilu lat dziecko znajduje się na szczycie Twojej świątecznej listy marzeń, myślę, że jestem w stanie powiedzieć o Tobie kilka rzeczy.

Denerwują Cię imprezy i spotkania z małymi dziećmi i ciężarnymi kobietami. Zastanawiasz się, na ile jesteś w stanie to znieść. Czy potrafisz przykleić uśmiech i powstrzymać łzy.

Jesteś zmęczona dobrymi radami ludzi: „nie myśl o tym”, „ciesz się chwilą”, „przestaniesz się starać, to na pewno się uda”. Wiem, że to jest trudne, ale wybacz im. Oni nie są w stanie zobaczyć tych imprez i spotkań twoimi oczami. Nie rozumieją, że „niemyślenie o tym” jest po prostu niemożliwe.

Boisz się, że ta tęsknota w tym roku będzie jeszcze większa niż w poprzednich latach. W zeszłym roku miałaś nadzieję, że te święta spędzisz już z dzidziusiem. Teraz już nie jesteś tego taka pewna…

Zobacz także: 5 porad, jak przeżyć święta z niepłodnością

Piszę do Ciebie ten list, ponieważ….

Nie piszę tego listu, aby dawać porady, czy zawrzeć tu jakąś mądrą konkluzję. Piszę, ponieważ chcę, żebyś wiedziała, że nie jesteś jedyną osobą, która błaga Boga o świąteczny cud. Chcę, żebyś wiedziała, że nawet jeśli Twoja rodzina i przyjaciele nie rozumieją tego bólu, ja rozumiem.

Piszę, ponieważ mam nadzieję. Mam nadzieję, że za rok ponownie do Ciebie napiszę, ale już jako mama do innej mamy.

Piszę, ponieważ wszystkie kobiety w ciąży i młode mamy muszą wiedzieć, że Twoje łzy i rozczarowanie nie oznaczają, że nie cieszysz się ich szczęściem.

Piszę, ponieważ Twoi bliscy muszą zrozumieć tę walkę. Muszą zrozumieć, że żaden wysiłek nie pomoże Ci zapomnieć o pragnieniu posiadania dziecka.

Dziewczyna, która w święta marzy o dziecku – Brandy

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: asweetaromablog.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.