Przejdź do treści

Jeden orgazm dziennie

Jeden orgazm dziennie dla każdej kobiety. Bez względu na to, czy jest samotna, zamężna, zadowolona czy niezadowolona ze swojego pożycia płciowego.

Naszym doświadczeniom seksualnym często towarzyszy niepokój, uczucie wstydu i niepewności. Z tego powodu wolimy, kiedy seks „nam się przydarza” od brania spraw w swoje ręce. Możliwość zrzucenia winy na okoliczności zmniejsza nasze poczucie wstydu. Dlatego większość osób wybiera raczej seks spontaniczny niż planowany. Dlatego tak wiele kobiet woli nie brać, dosłownie i w przenośni, spraw erotycznych w swoje ręce. Takie podejście jest też utrwalane przez opowieści o wymarzonym mężczyźnie, który pojawi się w życiu kobiety i doprowadzi ją do ekstazy. Problem w tym, że faceci, owszem, pojawiają się w życiu wielu kobiet, ale w związku z ich przybyciem orgazmów wcale nie przybywa.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dlatego namawiam was gorąco, żebyście nie dawały się ograniczać złym przekonaniom i przestarzałym mitom na temat seksu, lecz śmiało wyruszyły na poszukiwanie przyjemności.
 
Nie bujaj w obłokach, tylko działaj!

Oto jedno z moich ulubionych powiedzeń: „zamiast unikać seksu, szukaj okazji, żeby go mieć”. Otóż to. Zapomnij o myśleniu o seksie. Nie rozmyślaj o tym, co robią albo czego nie robią inni. Zamiast tego szukaj w swoim codziennym życiu bodźców seksualnych, czyli wrażeń, które erotycznie pobudzą twój umysł i ciało.

Dzisiaj rano spieszyłam się na spotkanie i z niecierpliwością naciskałam guzik windy. Zamiast windy dotarł do mnie męski głos oznajmiający: „Konserwacja!”. Pomyślałam, że to sprytny sposób na niegrzeczne zabawy w windzie – zatrzymać się między piętrami i odkrzykiwać ludziom, że właśnie przeprowadzamy konserwację. Ta nieoczekiwana fantazja bardzo mnie ucieszyła. To było moje erotyczne wrażenie, któremu nie dałam uciec.
 
Rada: zamiast tylko marzyć, działaj i spróbuj tego:
  • Buduj swoją zmysłowość. Pieść swoje ciało, kiedy wcierasz w siebie krem albo kiedy kąpiesz się w wannie pełnej pachnącej piany. Rozpieszczaj się miękkimi ręcznikami i szlafrokami.

  • Używaj wibratora! Spraw sobie przyjemność! W swojej szafce nocnej miej przynajmniej jeden. Stosuj go chociaż przez minutę lub dwie, kiedy kładziesz się spać. Nawet jeśli nie masz ochoty na seks.

  • Eksperymentuj z żelami rozgrzewającymi i lubrykantami. Te produkty mają za zadanie pomóc kobietom delikatnie rozmasować pochwę i zwiększyć ilość krwi napływającej do genitaliów. Oba doznania są przyjemne i wskazane.

  • Po prostu rób to. Pożądanie nie spada na nas z nieba. Kochaj się, jeśli masz okazję. Angażuj się w seks całym sercem i ciałem, a podniecenie, a zaraz po nim i pożądanie, na pewno przyjdą.
 
Codzienny orgazm na zdrowie: psychiczne i fizyczne

Uważam, że dobrym pomysłem jest jeden orgazm dziennie dla każdej kobiety. Bez względu na to, czy jest samotna, zamężna, zadowolona czy niezadowolona ze swojego pożycia płciowego. W tym celu powinna posiadać własny zestaw wibratorów.
 
To daje nam codzienny orgazm:
  • Wyśmienicie rozładowuje stres. Orgazm przynosi odprężenie i chwała mu za to.

  • Daje ulgę w lżejszych bólach i dolegliwościach, w tym przy migrenach, powodując emisję fal endorfin – substancji, które są naturalnym środkiem przeciwbólowym. Nie bez powodu w Szwecji wibratory można kupić w aptekach.

  • Umożliwia lepsze poznanie swojego ciała, co zwiększa nasze szanse na dobrą zabawę także z partnerem czy partnerką.

  • Podnosi samoocenę.

  • Zrzuca z partnera brzemię wymogu doprowadzania kochanki do orgazmu.

  • Zachęca do seksu.

  • Utrzymuje w seksualnej formie w przypadku braku partnera czy partnerki.

  • Pozwala cieszyć się seksualnością u kobiet po 50. roku życia.
 
Joanna Keszka

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Seks a stres w staraniach o dziecko. Co może wam pomóc?

Fot. Fotolia – Seks a zajście w ciążę

Stres może obniżyć szanse na ciążę nawet o 46%. W intymnych chwilach dopasowanych do owulacji zapomina się, że seks to przyjemność. Kiedy staje się powinnością, ma już w sobie coś z mechaniczności. A czasem wystarczy skupić się na doznaniach – ułatwiają to specjalne produkty.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeśli ty i twój ukochany próbujecie „zrobić dziecko”, nie potrzebujesz informacji, że wszystko, co się z tym wiąże, jest po prostu inne. Mimo że chcesz, aby wasze zbliżenia były pełne momentów, w których musisz się trzymać, dostajesz: wyliczone, zaplanowane i precyzyjne współżycie. A sama liczba razy, kiedy powinniście „to” robić, sprawia, że czujesz się fatalnie. Puszczają ci nerwy.

Naukowcy też nie mają wątpliwości: stres utrudnia poczęcie. Namawiają, zwłaszcza kobiety, by nieco odpuściły przed godziną „zero”. Łatwiej jednak powiedzieć niż zrobić. Podporządkowanie wszystkiego ciąży – bo akurat może właśnie dziś się uda – odbiera radość. Spontaniczni dotąd partnerzy nie myślą ani o sobie, ani o drugiej osobie. Szybko, byle wykonać zadanie i wreszcie dotrzeć do upragnionej mety.

Lubrykanty a ciąża

A co, gdyby o tym zapomnieć? Cel wyda się bliższy z lubrykantami dostosowanymi do „owulacyjnego” seksu. Partnerzy mogą zwolnić tempo, nie odbierając sobie szansy na zwycięstwo. Pytanie teraz, jaki lubrykant wybrać. Na rynku znajdziemy takie, które pomagają w utrzymaniu żywotności i ruchliwości plemników. 

Dzięki temu szybciej dopłyną do celu. Przy wyborze zwracajcie uwagę na etykiety – zielone światło zapali się wam, gdy przeczytacie: zrównoważone pH. Właśnie takie pozwala zajść w ciążę. Niektóre lubrykanty są pod tym względem gwoździem do trumny: są plemnikobójcze – unikajcie ich. Nie zależy wam przecież na spowolnieniu „zawodników”. Jakość nasienia też wtedy spada.

Najlepiej jednak będzie, jeśli produkt ma pH zbliżone do kobiecego, bo naśladuje śluz. Takim jest np. Conceive Plus – łagodzi suchość pochwy, tak częstą przy seksie „na owulację”, zwiększa przyjemność w trakcie stosunku, a co najważniejsze, wspomaga zapłodnienie. Używając tego typu lubrykantu, piecze się dwie pieczenie przy jednym ogniu. Można go stosować zarówno przed współżyciem, jak i w jego trakcie. Jest przyjemnie, a przecież o to też powinno chodzić, prawda?

Lubrykanty są w różnych rozmiarach i wyglądem przypominają te, które kupowaliście tylko dla zabawy i fajerwerków. Teraz nie dość, że to odzyskacie, to jeszcze prawdopodobnie zyskacie więcej. Bawcie się dobrze!

Polecamy: www.fertilman.pl

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl