Przejdź do treści

Jawność dawstwa

Jawność dawstwa ma wartość jedynie wówczas, jeśli wszystkie strony procesu są przekonane co do tej idei, czują się bezpiecznie i otrzymują wsparcie w trakcie procedury, rozsądnym kompromisem wydaje się więc koncepcja dawstwa dwuścieżkowego i koncentracja na dalszej edukacji społecznej.

W 2011 roku Stowarzyszenie NASZ BOCIAN zainicjowało ogólnopolską kampanię informacyjną dotyczącą dawstwa gamet i zarodków. Ze strony kampanii www.powiedziecirozmawiac.pl można pobrać za darmo cztery unikalne poradniki dla rodziców dzieci poczętych dzięki dawstwu. Zostały one napisane przez założycieli brytyjskiej fundacji Donor Conception Network, Olivię Montuschi i Waltera Merricksa, którzy sami są szczęśliwymi rodzicami dwójki dzieci poczętych dzięki nasieniu dawcy. Poradniki pomagają zmierzyć się z wyzwaniem rodzicielstwa dzięki dawstwu, przybliżają też spojrzenie samych dzieci i zawierają szereg przydatnych wskazówek oraz adresów.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Jako Stowarzyszenie wychodzimy z założenia, że każdy człowiek ma prawo do wiedzy o swoim pochodzeniu. Wspieramy rodziców dzięki dawstwu i rodziców dzięki adopcji w ich otwartości wobec dzieci. Szanujemy jednak odmienne decyzje rodzin” – mówi Anna Krawczak ze Stowarzyszenia.

Pod wpływem kampanii część dawczyń zdecydowała się wrócić do ośrodka leczenia niepłodności, w którym oddała swoje gamety, i podpisać zgodę na odtajnienie swoich danych osobowych na wypadek, gdyby dziecko urodzone dzięki jej gametom potrzebowało kiedykolwiek wiedzy o swojej tożsamości biologicznej lub pomocy medycznej.

Kampania ewidentnie poruszyła środowisko. Jedna z klinik udostępniła swoim psychologom broszury „Powiedzieć i Rozmawiać” do pracy z pacjentami rozważającymi oddanie lub przyjęcie gamet i adoptowanych zarodków, kilka pozostałych ośrodków zaczęło mówić głośno o planach powołania systemu „dawstwa dwuścieżkowego” (biorcy i dawcy sami decydują, czy oddadzą swoje gamety anonimowo czy nie, a biorcy mają możliwość wyboru dawcy jawnego lub anonimowego), a do Stowarzyszenia zaczęły napływać zapytania od pacjentów o możliwość skorzystania w Polsce z jawnego dawstwa nasienia lub komórek.

„Uważamy tę kampanię za pierwszy krok w kierunku podniesienia świadomości społecznej w zakresie adopcji prenatalnej. Życzymy sobie, aby za kilka lat nasze działania przejęła osobna organizacja utworzona przez samych rodziców dzięki adopcji prenatalnej i ich dzieci. Wierzymy, że wzorem pozostałych krajów europejskich, stanie się tak również w Polsce” – mówi Anna Krawczak.

Dalszą część tekstu przeczytasz w 4 numerze naszego magazynu

Seks a in vitro. Co mówią badania?

seks w czasie in vitro
fot. Pixabay

Nadal powszechne jest przekonanie, że seks w czasie in vitro nie jest wskazany i często zaleca się wstrzymanie od stosunku przez 48 godzin do 2 tygodni po transferze. Jednak jak podkreślają specjaliści, nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że seks może zaszkodzić. Wręcz przeciwnie!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zdarza się, że w okresie leczenia pary rezygnują z bliskości fizycznej. Wynika to z przekonania, że ewentualne infekcje, jak również skurcze macicy wywołane orgazmami mogą mieć negatywny wpływ na zarodek.

Wyjątkiem są pacjentki, które wcześniej zostały poddane stymulacji jajników. Skurcze mogą powodować u nich dyskomfort związany z bolesnością powiększonych jajników, dlatego warto dopytać za każdym razem lekarza prowadzącego o zalecenia dotyczące dalszych etapów leczenia.

Zobacz także: Tatuaże i piercing przed lub po transferze? Sprawdź, co na to lekarz!

Co mówi nauka?

Jak podkreśla dr Hana Visova, nie ma naukowego dowodu na potwierdzenie tezy mówiącej o tym, że seks zmniejsza szanse na powodzenie in vitro. Co więcej, w tym trudnym okresie współżycie jest niezwykle ważne dla związku.

– Wokół zagadnienia in vitro i seksu nadal pozostaje wiele tematów tabu – zauważa Visova. – Łatwo znaleźć przecież fora internetowe poświęcone tej tematyce. Często można tam wyczytać sprzeczne porady, które wprowadzają tylko zamieszanie – dodaje.

– Jeżeli podchodzisz do sprawy rozsądnie, zarodek nie zostanie uszkodzony, a seks nie wpłynie negatywnie na szanse powodzenia implantacji – zaznacza specjalistka.

Zobacz także: Sport i in vitro – czy przed i po transferze zarodków można ćwiczyć?

Seks przed i po transferze wręcz wskazany

W 2009 roku na łamach „Journal of Fertility” opublikowano rezultaty badań z udziałem 390 kobiet, które były w tracie procedury in vitro. Wyniki pokazały, że nie było znaczącej różnicy w skuteczności zapłodnienia in vitro wśród pacjentek, które współżyły w ciągu 12 godzin po transferze zarodka, a tymi, które wstrzymały się od zbliżenia.

Wcześniejsze badania udowodniły natomiast, że seks w okresie implantacyjnym zwiększa wręcz szanse na zajście w ciążę.

Na Uniwersytecie Adelaide w Australii przeprowadzono badania, podczas których monitorowano proces transferu ponad tysiąca zarodków. Połowa kobiet biorących udział w testach współżyła przed i po transferze, a druga połowa wstrzymało się od stosunku.

Prowadzący badania Kelron Tremellen zauważył 50 proc. poprawę w liczbie zagnieżdżonych zarodków u kobiet, które uprawiały seks w okresie transferu. Część z tych pacjentek zachodziła również w ciąże mnogie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Koszalińscy radni PiS chcą uchylenia uchwały o in vitro. „To nie jest metoda leczenia”

Koszalińscy radni PiS nie chcą in vitro
fot. Fotolia

Radni Prawa i Sprawiedliwości z Koszalina domagają się uchylenia uchwały dotyczącej miejskiego programu in vitro. W tej sprawie złożyli już wniosek do wojewody zachodniopomorskiego.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Projekt dofinansowania zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego w Koszalinie został przegłosowany na listopadowej sesji rady miejskiej. Za projektem opowiedziało się wówczas 13 osób, osiem było przeciw, a dwie się wstrzymały.

Zobacz także: „Wobec in vitro”. Kontrowersyjny podkręcznik przeciwników zapłodnienia pozaustrojowego

Koszalińscy radni PiS nie chcą in vitro

W naszej ocenia metoda in vitro nie jest metodą leczenia. Umożliwia ona jedynie małżeństwu lub parze posiadanie potomstwa – powiedział radny PiS Artur Wiśniewski cytowany przez Radio Plus.

Negatywną opinię w sprawie dofinansowania in vitro podjął również prezydent Koszalina Piotr Jedliński.

Program w Koszalinie zakłada dofinansowanie w kwocie do 5 tys. zł na parę w okresie od 2018 do 2021 roku. Na ten cel miasto planuje przeznaczyć 100 tys. zł rocznie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Radio Plus, gk24.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Pobranie męskich i żeńskich komórek rozrodczych przed zabiegiem in vitro. Na czym polega? – wyjaśnia embriolog

Fot. fotolia

Pobranie żeńskich i męskich komórek rozrodczych – jak wygląda krok po kroku – wyjaśnia dr n. biol. Piotr Sieczyński z Centrum Leczenie Niepłodności Kriobank. Z cyklu: Pracownia embriologiczna bez tajemnic.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pobranie męskich i żeńskich komórek rozrodczych

Pobranie męskich i żeńskich komórek rozrodczych, to drugi etap – po stymulacji jajników – do wykonania zabiegu in vitro.

Pobranie żeńskich komórek rozrodczych – punkcja jajników

Pobranie żeńskich komórek rozrodczych odbywa się na drodze punkcji jajników. Przeprowadzona stymulacja hormonalna po 34-42 godzinach od podania zastrzyku domięśniowego z hormonem gonadotropiny kosmówkowej beta-hCG kończy się owulacją. Zanim pęcherzyki Graafa samoistnie pękną, pobierane są komórki jajowe z jajnika. Zabieg ten wykonuje się za pomocą punkcji na fotelu ginekologicznym, w ciągu 15 minut, w krótkim znieczuleniu ogólnym (narkozie) i monitoringiem USG. Przez cały czas pacjentka znajduje się pod opieką lekarza anestezjologa. Z wnętrza pęcherzyków pobiera się płyn pęcherzykowy. W płynie tym embriolog wyszukuje cumulusów tzw. wzgórków jajonośnych czyli kompleksu „cumulus – komórka jajowa” (oocyte-cumulus complex – OCC) składającego się z komórki jajowej otoczonej komórkami ziarnistymi wieńca promienistego, których zadaniem jest odżywianie komórki jajowej. Pobrane i wyselekcjonowane komórki jajowe przenoszone są do inkubatora, gdzie pozostają do czasu zapłodnienia.

Czytaj też: Jak wygląda punkcja jajników

 

Oddanie nasienia przed zabiegiem in vitro

Po wykonanej punkcji jajników najczęściej mężczyzna oddaje świeże nasienie zawierające plemniki. W przypadku nasienia złej jakości lub zbyt małej objętości płynu nasiennego, istnieje możliwość jego gromadzenia przez dłuższy czas poprzez zamrożenie i założenie depozytu nasienia.

W przypadku braku plemników w nasieniu, istnieje jeszcze możliwość wykonania biopsji najądrza lub jądra u mężczyzny. W uzyskanym materiale embriolog wyszukuje żywe plemniki, które można wykorzystać do zapłodnienia na drodze mikroiniekcji do wnętrza komórki jajowej. Metody te, zwane w angielskich skrótach PESA ( Percutaneous Epididymal Sperm Aspiration) – biopsja cienkoigłowa plemników z najądrza, TESE (Testicular Sperm Extraction) – ekstrakcja plemników z jądra, M-TESE (Micro – Testicular Sperm Extraction) – pobranie fragmentów tkanki w otwartej biopsji jąder, kontrolowanej pod mikroskopem operacyjnym, pozwalają na ojcostwo w sytuacjach, w których jeszcze niedawno nie było to możliwe.

Dla pacjentów z całkowitym brakiem plemników istnieje możliwość skorzystania z nasienia dawcy. Nasienie jest w odpowiedni sposób przygotowywane do in vitro w celu uzyskania jak największej liczby prawidłowo ruchliwych plemników.

Od momentu kiedy pobrane komórki jajowe i plemniki znajdą się w laboratorium, rozwój powstającego z nich zarodka staje się przedmiotem nieustającej troski embriologa. Aby było to możliwe, komórki muszą znajdować się w środowisku zbliżonym do tych jakie panują we wnętrzu ludzkiego organizmu, czyli w temperaturze 37 ˚C, 5% zawartości CO2 i O2  oraz wilgotności powyżej 80%. Dzięki temu w pożywkach jest utrzymywane odpowiednie pH, dokładnie takie jak w organizmie kobiety.

Autor: dr n. biol. Piotr Sieczyński,  Centrum Leczenie Niepłodności Kriobank.

POLECAMY:

Niezwykłe badania nad ludzkim zarodkiem pod okiem polskiego naukowca

dr n. biol. Piotr Sieczyński

embriolog, diagnosta laboratoryjny w Klinice Kriobank w Białymstoku.

Kielce nie dofinansują in vitro. Bo prezydent jest katolikiem

Kielce nie dofinansują in vitro
fot. Pixabay

Kieleccy radni Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej przygotowali projekt finansowanie zabiegów in vitro. Z tej inicjatywy może jednak nic nie wyjść, ponieważ sprzeciwia się jej prezydent. Jak tłumaczy, program jest sprzeczny z jego przekonaniami religijnymi.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na początku października radni PO i SLD złożyli projekt uchwały na ręce przewodniczącego Rady Miasta. Inicjatywa ta była odpowiedzią na zakończenie rządowego programu dofinansowania leczenia niepłodności metodą in vitro.

Radni zaproponowali dofinansowanie z budżetu miasta w kwocie 7,5 tys. zł dla pary na jeden zabieg. Chcieli, by na ten cel łącznie zarezerwować w 2018 roku 150 tys. zł, program miałby potrwać dwa lata i objąć chętne pary zameldowane w Kielcach.

Zobacz także: PO i SLD chcą dofinansowania in vitro w Kielcach

Kielce nie dofinansują in vitro

Entuzjazm radnych ostudził jednak prezydent miasta Wojciech Lubawski. W rozmowie z reporterką RMF MAXXX powiedział, że nie wesprze inicjatywy, ponieważ jest katolikiem.

Swoje stanowisko podobnie argumentował później podczas zamkniętego spotkania z przedstawicielami PO i SLD w Radzie Miasta. Powiedział, że jest członkiem Kościoła Katolickiego i że hierarchowie kościelni nie zezwalają na tego typu działania.

Taka odpowiedź zaskoczyła radnych, ponieważ wskazuje na wyznaniowy charakter w podejmowaniu decyzji przez prezydenta  – ujawnił radny SLD, Marcin Chłodnicki. Lubawski ma wsparcie w osobie wiceprezydenta Kielc, Andrzeja Syguta, który również nie popiera projektu.

Radni zapewniają jednak, że nie nadal będą walczyć o dofinansowanie in vitro z kasy miasta.

Tutaj kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło:strajk.eu, RMF24

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.