Przejdź do treści

Znamy nowego wiceministra zdrowia. Kim jest Janusz Cieszyński?

Janusz Cieszyński
Fot.: www.gov.pl/zdrowie

Janusz Cieszyński został powołany na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia. Jako wiceminister będzie odpowiedzialny za informatyzację sektora zdrowia.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co wiemy o współpracowniku Łukasza Szumowskiego? Ministerstwo Zdrowia informuje, że poprzednio pracował jako doradca premiera Mateusza Morawieckiego w Ministerstwie Rozwoju i Ministerstwie Finansów. W pierwszej z tych instytucji kierował wcześniej Departamentem Małych i Średnich. Cieszyński prowadził też m.in. własną działalność z zakresu doradztwa biznesowego i prawnego dla przedsiębiorców z sektora MŚP.

Wiceminister od cyfrowej rewolucji

Janusz Cieszyński będzie odpowiedzialny za nadzór nad procesami informatyzacji sektora zdrowia, m.in. nad Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. CSIOZ odpowiada za monitorowanie planowanych, budowanych i prowadzonych systemów teleinformatycznych za poziomie centralnym i regionalnym.

 – Oczekuję, że nowo powołany wiceminister skupi się na poprawie jakości e-usług w systemie ochrony zdrowia. Chciałbym, żeby poziom publicznych usług świadczonych w ochronie zdrowia był na najwyższym poziomie – takim, jaki pacjenci znają z banków czy telekomów. Informatyzacja jest kluczem do poprawy efektywności i optymalizacji kosztów – zapowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski. To on 17 stycznia wręczył Cieszyńskiemu nominację na podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia.

Przypomnijmy, że w przyszłym roku pacjenci mają uzyskać dostęp do elektronicznej dokumentacji medycznej. Priorytetami procesu informatyzacji sektora zdrowia są też projekty dotyczące e-recepty i e-skierowania.

Przeczytaj również: Prof. Chazan świętokrzyskim konsultantem ds. położnictwa i ginekologii?

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Koszalińscy radni nie będą walczyć z wojewodą ws. uchwały o in vitro. Co dalej z dofinansowaniem?

Niemowlę na wadze
Fot. Fotolia

Mimo wcześniejszych zapowiedzi, koszalińscy radni postanowili nie odwoływać się od decyzji wojewody o uchyleniu uchwały o miejskim dofinansowaniu in vitro. Skąd ta decyzja i jakie dalsze kroki podejmą inicjatorzy projektu?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Uchwałę, która dotyczyła przyjęcia miejskiego programu dofinansowania in vitro w Koszalinie, radni tego miasta – niewielką przewagą głosów – przyjęli pod koniec listopada ub.r. Wkrótce jednak w rozstrzygnięciu nadzorczym uchylił ją wojewoda zachodniopomorski Krzysztof Kozłowski. Wskazywał wówczas na brak wymaganej prawem opinii Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, a także wydaną przez prezydenta Koszalina Piotra Jedlińskiego negatywną opinię o programie.

Polecamy: W których miastach jest dofinansowanie in vitro? Sprawdź listę!

Radni PO wycofują się z walki w WSA

Radna PO i przewodnicząca koszalińskiej rady miejskiej Krystyna Kościńska zapowiedziała wówczas, że inicjatorzy projektu odwołają się od tej decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jednak po analizie kwestii formalnych i kontakcie z prawnikami wycofali się z tego planu.

– Fakt wejścia w życie pod koniec listopada 2017 r. nowych zapisów ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej utrudnia dalsze procedowanie podjętej uchwały – wyjaśniła przewodnicząca rady miasta Krystyna Kościńska.

– Według wielu prawników byłoby bardzo trudne obronienie tej uchwały przed WSA – dodał radny PO Marcin Waszkiewicz.

Co dalej z dofinansowaniem in vitro w Koszalinie?

Radni, którzy zagłosowali za przyjęciem uchwały o dofinansowaniu in vitro w Koszalinie, nie składają broni. Postanowili przygotować nowy projekt. Jego założenia mają zostać przedstawione podczas marcowej sesji Rady Miasta.

– Uchwała o takiej treści, którą teraz będziemy chcieli zaproponować, w innych miastach nie była przez wojewodę kwestionowana, uchylana – podkreślił Waszkiewicz na konferencji prasowej.

Przypomnijmy, że program „Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców Koszalina w latach 2018-2021″ zakładał dofinansowanie procedury in vitro w kwocie do 5 tys. zł. Na ten cel miasto miało przeznaczyć 100 tys. zł rocznie.

Przeczytaj również: Poronienie w gdyńskim szpitalu nie było winą lekarzy? Jest opinia pomorskiego konsultanta ds. ginekologii

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Minister zdrowia przyjrzy się in vitro? Tak, ale nie chodzi o dofinansowanie

Nowy minister zdrowia Łukasz Szumowski
fot. Facebook - Łukasz Szumowski

Łukasz Szumowski zapowiedział usprawnienia w systemie ochrony zdrowia. Ma w nich pomóc ogólnopolska debata dotycząca tego, co pacjenci chcieliby otrzymać w ramach opieki zdrowotnej. Minister zdrowia planuje też przyjrzeć się kwestii in vitro – ale nie tak, jak życzyłyby sobie polskie pary zmagające się z niepłodnością.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Podczas rozmowy z „Gościem Niedzielnym” minister zdrowia Łukasz Szumowski odniósł się do propozycji współpłacenia za niektóre usługi medyczne. Jak zaznaczył, obecny system nie stwarza zbyt wielu możliwości w tej kwestii. To może się jednak zmienić.

– Jednym z punktów mojego programu jest przeprowadzenie ogólnopolskiej debaty o tym, co Polacy chcą otrzymywać za pieniądze, które płacą na zdrowie: czy przede wszystkim bezpieczeństwo i stabilność, czy raczej szybkość, a może jakość, albo czy rozważają w pewnych wyjątkowych sytuacjach współpłacenie – zaznaczył.

Minister zdrowia zbada regulacje ws. in vitro

Szumowski powiedział też, że nakłady na służbę zdrowia systematycznie wzrastają – do 2025 roku mają osiągnąć poziom 6 proc. PKB.

– To jest gigantyczne obciążenie dla budżetu, które należy traktować jako inwestycję – mówi minister.

Czy podobną inwestycją może być też dofinansowanie in vitro? W tej kwestii zdanie Łukasza Szumowskiego wydaje się niezmienne. Nowy minister zdrowia przyjrzy się jednak samym regulacjom dotyczącym in vitro.

– Na razie nie planuję finansowania metody in vitro z budżetu – powiedział „Gościowi Niedzielnemu”. – Natomiast w tej ustawie są przepisy, które wymagają przyjrzenia się. Mam na myśli takie kwestie jak określenie możliwości transportu i wywozu ludzkich zarodków oraz handlu nimi, bo to nie jest do końca uregulowane – poinformował.

Łukasz Szumowski rozmawiał także o tym, czy podpisana przez niego deklaracja wiary wpływa na wartości, którymi kieruje się podczas swojej pracy.  Jak zaznaczył, system wartości każdego człowieka zawsze wpływa na decyzje, które podejmuje w życiu. Gdyby zabronić sprawowania funkcji publicznych, bo ktoś jest katolikiem, to w Polsce zakaz taki objąłby ok. 90 proc. społeczeństwa – podkreślił.

Źródło: portalsamorzadowy.pl

Przeczytaj również: In vitro w Czechach. Coraz więcej Polek wyjeżdża za granicę, by zajść w ciążę

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Po operacji jajnika lekarze zaszyli w jej ciele chustę. Od siedmiu lat nie wskazano winnych

Pielęgniarka przy łóźku pacjentki - opieka okołoporodowa

Na początku 2011 r. mieszkanka Sosnowca zgłosiła się do katowickiego Szpitala Zakonu Bonifratrów na zaplanowaną operację usunięcia torbieli w prawym jajniku. Wkrótce po powrocie ze szpitala pojawił się u niej silny ból. Okazało się, że przyczyną złego samopoczucia jest pozostawiona w jej ciele chusta. Choć postępowanie w tej sprawie trwa już siedem lat, wciąż nie udało się wskazać winnych.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przypomnijmy, że gdy p. Dorota zgłosiła się z bólem do pobliskiego szpitala w Sosnowcu, lekarze wykryli, że w jej ciele rozwinął się wielki ropień. Zdecydowali wówczas o szybkiej operacji, podczas której znaleźli szpitalną chustę. O tym odkryciu sosnowiecki szpital powiadomił prokuraturę. Osobno p. Dorota złożyła w sądzie pozew z powództwa cywilnego. Za ból i narażenie życia oczekiwała zadośćuczynienia w kwocie 200 tys. zł.

Kto jest winny zaszycia chusty?

Od rozpoczęcia procesu minęło już siedem lat, ale wciąż nie udało się go rozstrzygnąć. Chociaż przed sądem zeznawali m.in. lekarz i pielęgniarka uczestniczący w operacji, podczas której wykryto chustę, ich szczegółowy opis nie wystarczył, by orzec o winie.

Przedstawiciele Szpitala Zakonu Bonifratrów utrzymują, że chusta została zaszyta po innym zabiegu, który odbył się przed wycięciem torbieli. Pani Dorota ostatnią operację miała jednak dziewięć lat wcześniej. W ocenie patologa, chusta nie mogła zostać pozostawiona w tamtym czasie – pacjentka nie miałaby bowiem szans na przeżycie z nią tylu lat.

Dodatkowym dowodem w sprawie jest dokumentacja medyczna z okresu, gdy p. Dorota starała się o dziecko metodą in vitro. Zgodnie z wynikami badań wykonanych na potrzeby tej procedury, w ciele pacjentki nie było żadnego ciała obcego. Czemu więc do tej pory nie udało się ustalić winnych zaszycia chusty? Jak czytamy w Gazecie Wyborczej, zabezpieczony po operacji materiał został już zniszczony. A ponieważ każda szpitalna chusta zawiera odpowiednie oznaczenie, nie można teraz stwierdzić, czy rzeczywiście pochodziła ze szpitala w Katowicach.

Lekarz odpiera zarzuty, prokuratura zleca kolejne ekspertyzy

Aneta Paciorek, dyrektorka Prokuratury Rejonowej Katowice-Zachód, podkreśla, że postępowanie toczy się obecnie przeciwko osobie, która przeprowadzała zabieg, a nie w celu wyjaśnienia sprawy. Po analizie danych, które zgromadził biegły, lekarzowi postawiono zarzut narażenia życia i zdrowia pacjentki. Medyk jednak zarzuty odpiera, a do opinii biegłego skierował 80 pytań. Tłumaczy też, że powodem złego stanu zdrowia kobiety były inne choroby i dolegliwości, niezależne od zajścia. Wyjaśnienia te zbadają teraz eksperci Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku.

– Wiem, że postępowanie trwa już siedem lat, ale w tej sprawie musimy opierać się na ekspertyzach. Ośrodków biegłych, którzy takimi sprawami się zajmują, nie jest wiele. Są kolejki, trzeba czekać. Ostatnie zapewnienia z Białegostoku są takie, że biegli ustosunkują się do wyjaśnień lekarza do końca lutego – wyjaśnia Aneta Paciorek.

Aby przyspieszyć rozstrzygnięcia procesowe, adwokaci pacjentki złożyli  wniosek o zawieszenie postępowania cywilnego do czasu zakończenia postępowania karnego.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Polecamy również: Co z dofinansowaniem in vitro we Włocławku? Nowoczesna ma dobre wieści

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

PO i Nowoczesna mają wspólny plan na samorządy. Czy są zgodne ws. in vitro?

Posłowie Nowoczesnej na sali sejmowej
Fot.: Wikimedia Commons

Platforma Obywatelska i Nowoczesna zaprezentowały szczegóły porozumienia, które ma pozwolić im na wspólny start w wyborach samorządowych i późniejsze stworzenie koalicji. W dokumencie uwzględniono ustalenia dotyczące zabiegów in vitro. Jakie?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z opublikowanym dziś manifestem „Bliżej Ludzi”, Platforma Obywatelska i Nowoczesna opracowały plan wspólnych działań m.in. w obszarze ochrony zdrowia. Wśród licznych zamierzeń przedstawionych wyborcom znalazło się finansowanie zabiegów in vitro i dostęp do antykoncepcji awaryjnej.

„W każdej przychodni i każdym szpitalu samorządowym będzie można otrzymać receptę na antykoncepcję awaryjną. Będziemy finansować zabiegi in vitro i dążyć do przywrócenia krajowego programu przeciwdziałania niepłodności” – czytamy w manifeście.

Finansowanie in vitro: samorządowe czy rządowe?

Jak jednak nieoficjalnie dowiedziała się Gazeta Wyborcza, PO i Nowoczesna nie są w tej sprawie jednomyślne.

Choć obie partie zgadzają się co do potrzeby finansowania in vitro, wskazują różne źródła, z których miałyby pochodzić środki na ten cel. Nowoczesna opowiada się za tym, by in vitro było finansowane przez samorządy przez całą kadencję, zaś PO chce, by było tak tylko do czasu zmiany rządu. Po wygranej Platformy finansowaniem in vitro miałby się zająć rząd.

Wspólny program PO i Nowoczesnej: co poza in vitro?

Poza dofinansowaniem in vitro liderzy obu partii zapowiadają przede wszystkim wprowadzenie bezpośrednich wyborów na starostów oraz likwidację urzędów wojewódzkich. Manifest uwzględnia też: zracjonalizowanie zarządzania placówkami świadczącymi usługi medyczne, efektywną walkę ze smogiem, promocję transportu publicznego i samorządowy program mieszkaniowy.

Jak wynika ze wspólnych ustaleń, PO i Nowoczesnej zależy też, by samorządy w większym stopniu odpowiadały za edukację i dostęp do kultury. Nie mniej ważne są postulaty dotyczące lokalnego wsparcia dla osób z niepełnosprawnością i seniorów.

„Przeanalizowaliśmy nasze programy i dziś już wiemy, że Platformę Obywatelską i Nowoczesną łączy pomysł na Polskę bardziej zdecentralizowaną, dobrze rządzoną i bliską ludziom” – czytamy w manifeście sygnowanym przez liderów obu partii. „Dzięki realizacji naszego programu Polska stanie się zdecentralizowanym, nowoczesnym państwem obywatelskim” – deklarują partie na końcu dokumentu.

Pełny manifest „Bliżej ludzi” dostępny jest m.in. po tym adresem (PDF).

Źródło: platforma.org, nowoczesna.org, gazeta.pl

Przeczytaj również: Bezpłatne in vitro i badania prenatalne. Tym partia Razem zawalczy o głosy

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.