Przejdź do treści

Jakość snu wpływa na męską płodność

Dzięki badaniu duńskich uczonych po raz pierwszy został ustalony związek pomiędzy zaburzeniami snu a męską płodnością.

W badaniach przeprowadzonych na Uniwersytecie Południowej Danii w Odense wzięło udział około tysiąca ochotników w wieku mniej więcej 20 lat. Oprócz tego, że regularnie przekazywali oni do analizy swoją spermę, wypełniali również odpowiednie ankiety dotyczące jakości i długości ich snu, a także trybu życia. W trakcie eksperymentu okazało się, że zaburzenia snu – niezależnie od pozostałych problemów ze zdrowiem – prowadzą do obniżenia się płodności u mężczyzn.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badania wykazały, że w spermie mężczyzn, którzy budzą się w środku nocy i/lub mają kłopoty z zasypianiem, było średnio o 25 proc. plemników mniej niż w tej, którą przekazywali badani niemający takich problemów. Jeśli zatem uwzględnić fakt, że nasienie praktycznie połowy mężczyzn na świecie ma obniżoną jakość w związku z negatywnym wpływem otaczającego środowiska, to można powiedzieć, że w dużej liczbie przypadków niedosypianie może prowadzić praktycznie do bezpłodności.

Uczeni wyjaśnili również, dlaczego jakość snu wpływa na liczbę plemników i ich żywotność. To przede wszystkim w czasie snu w męskim organizmie produkowany jest testosteron, hormon konieczny do prawidłowego funkcjonowania męskich narządów płciowych. Tak więc brak snu lub niedostateczna jego ilość prowadzą do obniżenia się jakości spermy.

 

Dominik Wódz

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Zagraża płodności, ciąży i życiu. Dziś nie można jej wyleczyć, ale zmieni to druk 3D

W Polsce są ponad 3 miliony diabetyków, z czego ponad 200 tys. osób zmaga się z cukrzycą typu 1.
Fot.: Jaron Nix /Unsplash.com

Polscy naukowcy opracowują rewolucyjne rozwiązanie dla pacjentów z cukrzycą typu 1. Nawet 20 tys. osób w Polsce może wkrótce zyskać szansę skorzystania z bionicznej trzustki wydrukowanej w 3D, która funkcjonowałaby jak prawdziwy narząd, produkujący insulinę i glukagon. To szansa na poprawę jakości życia chorych, odzyskanie zdrowia, a nawet płodności.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cukrzyca typu 1 jest przewlekłą chorobą autoimmunologiczną, w której układ odpornościowy pacjenta atakuje zdrowe komórki trzustki. W następstwie tego szkodliwego działania trzustka przestaje produkować insulinę – hormon, który jest niezbędny do prawidłowego metabolizmu cukrów. To zaś prowadzi u chorego do hiperglikemii, która odbija się na funkcjonowaniu wielu układów i narządów. Przyczynia się m.in. do rozwoju retinopatii, nefropatii, schorzeń układów krwionośnego, pokarmowego i sercowo-naczyniowego, a także zaburzeń funkcji rozrodczych u kobiet i mężczyzn.

POLECAMY TEZ: Jakie należy wykonać badania przed zajściem w ciążę? [WIDEO]

Bioniczna trzustka: szansa dla tysięcy pacjentów z cukrzycą typu 1

Na cukrzycę (wszystkich typów) choruje obecnie 400 mln osób na świecie, a do 2040 roku będzie ich ponad 650 mln. W Polsce są ponad 3 mln diabetyków, z czego ponad 200 tys. osób zmaga się z cukrzycą typu 1. Leczenie dostępne dziś dla tej grupy chorych polega na stałym przyjmowaniu zastrzyków insulinowych, których celem jest utrzymanie właściwego poziomu cukru we krwi. To jednak działanie doraźne, które wymaga stałego monitorowania wyników.

W przypadku 5-10% chorych ratunkiem jest jedynie przeszczep trzustki. To oni mogliby najszybciej skorzystać z innowacyjnej terapii, nad którą – w ramach projektu finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju – pracują Polacy. Chodzi o… bioniczną trzustkę, wydrukowaną na drukarce 3D.

– Nikomu na świecie nie udało się wydrukować jeszcze całego narządu miąższowego, takiego jak wątroba, trzustka, nerka, serce, płuco czy nawet mięśnie, w takim stopniu, żeby można je było zastosować w praktyce klinicznej. My postanowiliśmy wydrukować bioniczną trzustkę (organ, który będzie produkował insulinę i glukagon), żeby móc leczyć pacjentów z cukrzycą – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje dr hab. n. med. Michał Wszoła, przewodniczący Rady Konsorcjum BIONIC.

CZYTAJ TAKŻE: Mija 51 lat od pierwszego przeszczepu w Polsce. Czy umiemy rozmawiać z bliskimi o dawstwie narządów?

Bioniczna trzustka dla pacjentów z cukrzycą. Ruszają testy

Trzustka z drukarki 3D miałaby zostać wytworzona w podobny sposób, jak drukuje się elementy kości. Konieczne jest jednak przygotowanie „rusztowania”, które pomagałoby utrzymać wyspy trzustkowe i umożliwiłoby ich funkcjonowanie.

Planowane jest zbudowanie trzustki na bazie wysp trzustkowych przekształconych z własnych komórek macierzystych chorego lub wysp pobranych od dawcy. W ten sposób zmniejszyłoby się ryzyko odrzucenia przeszczepu. Jak informują polscy badacze, obecnie planowane są doświadczenia na myszach.

– Chcemy zacząć wszczepiać płatki trzustkowe, czyli części, z której będzie się składała cała bioniczna trzustka, myszom bez układu immunologicznego. Zobaczymy, na ile to, co już w tym momencie wyprodukowaliśmy, jest funkcjonalne i na ile jest to w stanie odwrócić cukrzycę – tłumaczy dr hab. Michał Wszoła.

Trzustka z drukarki 3D: jak to działa?

Naukowcy donoszą, że plan druku narządu został już opracowany.

– Tak jak w normalnej drukarce 3D, mamy kartridże, ale zamiast tuszu wkładamy zawiesinę komórek, czyli komórek śródbłonka. W drugim biotuszu używamy komórek macierzystych, a do trzeciego biotuszu wkładamy małe wyspy trzustkowe. […] Przy pomocy odpowiednich dysz układamy to w odpowiedni wzór – tłumaczy przewodniczący Rady Konsorcjum BIONIC.

Obecnie wyzwaniem jest znalezienie odpowiedniej biodrukarki. Konsorcjum prowadzi właśnie zbiórkę crowdfundingową, aby zebrać środki potrzebne na realizację swojego ambitnego zadania. Jednocześnie współpracuje z innymi ośrodkami, które chcą stworzyć bioniczne narządy.

ZOBACZ TEŻ: Jajniki z drukarki 3D przełomem w leczeniu niepłodności

Cukrzyca typu 1 a płodność

Choć nie każdy przypadek cukrzycy musi wiązać się z wystąpieniem problemów z płodnością, wiele badań wskazuje na takie powiązania. Szczególne zagrożenie dotyczy mężczyzn – zwłaszcza tych, u których choroba nie jest właściwie kontrolowana lub/i istnieje od wielu lat. Długie okresy hiperglikemii nasilają u panów stres oksydacyjny, który wpływa negatywnie na jakość nasienia.

Naukowcy zauważyli też, że cukrzyca typu 1 u mężczyzn może wywoływać zaburzenia naczyniowe wynikające z dysfunkcji śródbłonka naczyniowego, prowadzącej do problemów z erekcją. Przy niewyrównanej glikemii u diabetyków, którzy żyją z cukrzycą od wielu lat, występują też często: neuropatia w obrębie komórek nerwowych męskich narządów płciowych, nadciśnienie tętnicze i zaburzenia lipidowe, zwapnienia nasieniowodów oraz zmniejszenie całkowitej masy gruczołu krokowego. Co więcej, u 25% cukrzyków, którzy zmagają się z zaburzeniami erekcji, obserwuje się spadek całkowitego poziomu testosteronu.

Z kolei z badań przeprowadzonych przez naukowców z Hiszpanii wynika, że kobiety, które chorują na cukrzycę typu 1, mają statystycznie mniej potomstwa niż kobiety zdrowe. Eksperci uważają, że może to wynikać z szeregu czynników: towarzyszących cukrzycy zaburzeń gospodarki hormonalnej, wpływu choroby na decyzje prokreacyjne oraz czynników socjoekonomicznych.

Należy też pamiętać, że kontrola cukrzycy, polegająca na umiejętnym dozowaniu insuliny, nie jest zadaniem łatwym. Tymczasem nadmierna podaż tego hormonu (przewyższająca potrzeby organizmu) może prowadzić do hiperandrogenizmu, objawów PCOS lub insulinooporności, które stanowią dodatkowe zagrożenie dla płodności kobiety.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: PCOS a cukrzyca. Te dwie choroby są ze sobą powiązane

Cukrzyca typu 1 a ciąża

Cukrzyca typu 1 to także zagrożenie dla prawidłowego rozwoju płodu.

W okresie ciąży – w wyniku działania hormonów płciowych – u chorych nasila się insulinooporność, co w konsekwencji zaostrza przebieg schorzenia. Brak odpowiedniej terapii może wówczas doprowadzić do powikłań okołoporodowych, wystąpienia wad wrodzonych płodu, wielowodzia i stanów przedrzucawkowych, a czasem nawet poronienia.

Źródło: newseria.pl, badaniaprenatalne.pl, cukrzycapolska.pl

POLECAMY TEŻ: Ciąża po przeszczepie. Czy mogę starać się o dziecko?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Plemniki pójdą z dymem!

palenie a nasienie
fot. Pixabay

„Palenie szkodzi zdrowiu” – każdy to chyba słyszał, prawda? Jest to bowiem temat co i rusz omawiany, a my jesteśmy coraz bardziej świadomi skutków tego nałogu. Z drugiej jednak strony wakacje, czas imprez oraz długich wieczorów, nie sprzyjają zdrowemu stylowi życia.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Palenie wciąż jest akceptowanym społecznie nałogiem, który bardzo negatywnie odbija się na płodności zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Prowadzi bowiem do zaburzenia funkcjonowania układu dokrewnego, a co za tym idzie, może powodować zaburzenia hormonalne utrudniające zajście w ciążę. U mężczyzn m.in. pogarsza znacząco jakość nasienia.

Co ważne, w 20–30% przyczyny męskiej niepłodności wciąż nie są znane. Za jedną z najbardziej prawdopodobnych eksperci uznają stres oksydacyjny. Jest to brak równowagi pomiędzy wolnymi rodnikami (inaczej reaktywnymi formami tlenu) a antyoksydantami w organizmie. To właśnie palenie jest jednym ze źródeł owego stresu. Jeśli dochodzi do tego brak ruchu czy niezdrowe odżywianie, skutki mogą być poważne!

POLECAMY: Plemniki na wakacjach o czym mężczyzna powinien pamiętać podczas urlopu?

Należy pamiętać także, iż palenie oddziałuje nie tylko na ludzi oddających się popularnemu „dymkowi”. Szczególnie szkodzi dzieciom, także tym, które są dopiero w planach! Styl życia rodziców wpływa na zdrowie ich przyszłego potomka, a wybory takie jak zła dieta czy właśnie palenie tytoniu są „zakodowane” w jajeczkach oraz plemnikach. Jedno z badań wykazało, iż palenie papierosów przez ojców przed poczęciem dziecka może powodować u malucha wystąpienie astmy.

Niewątpliwie warto więc jak najszybciej postarać się rzucić nałóg. Owszem, jest to trudne, ponieważ uzależnienie dotyczy zarówno strony psychicznej, jak i biologicznej – walka musi być więc toczona z samym sobą na niemal wszystkich frontach! Warto jednak podjąć się tej bitwy nie tylko dla swojego zdrowia, lecz także dla zdrowia przyszłych dzieci.

Ciało potrzebuje bowiem czasu na odbudowę, w czym może pomóc odpowiednia suplementacja. Panowie chcący zostać ojcami mogą sięgnąć po Profertil, który ma w swoim składzie m.in. witaminę E i glutation – przeciwutleniacze pozwalające złapać organizmowi równowagę. Papieros nie powinien być już wtedy do niczego potrzebny!

POLECAMY: Mikroelementy – makrodziałanie!

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Pionierskie zabiegi urologiczne w polskim szpitalu. Przeprowadzi je hiszpański ekspert

Specjaliśći ze szpitala św. Anny w Piasecznie podczas wykonywania operacji /Ilustracja do tekstu: Pionierskie zabiegi urologiczne w polskim szpitalu. Przeprowadzi je hiszpański ekspert
Fot.: mat. praasowe

Światowej sławy urolog specjalizujący się w małoinwazyjnych operacjach prostaty przeprowadzi w pierwsze w Polsce małoinwazyjne zabiegi usunięcia przerostu prostaty przy użyciu lasera holmowego. Innowacyjne operacje odbędą się w podwarszawskiej klinice, która jako pierwsza uzna je za metodę pierwszego wyboru.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zabiegi z wykorzystaniem lasera holmowego odbędą się 1 i 2 sierpnia w EMC Szpitalu św. Anny w Piasecznie. Przeprowadzi je dr Fernando Gómez Sancha, kierownik Katedry Urologii i Chirurgii Robotycznej na ICUA – Clinica CEMTRO w Madrycie oraz ekspert w Hill Clinic w bułgarskiej Sofii. Lekarz specjalizuje się w laserowej prostatektomii za pomocą laserów GreenLight i Holmium oraz w robotycznej radykalnej prostatektomii. Był jednym z pierwszych lekarzy operujących laserem GreenLight. Wyszkolił chirurgów w setkach szpitali na całym świecie.

– Rozpoczęcie stałej współpracy z zagranicznym ekspertem pozwoli na wykonywanie zabiegów leczenia prostaty na najwyższym, światowym poziomie – przekonują przedstawiciele EMC Szpitala św. Anny w Piasecznie.

Operacjom poddanych zostanie 12 mężczyzn w wieku 60-80 lat. Na problemy z prostatą cierpią od 5-10 lat. W tym czasie byli leczeni tylko farmakologicznie.

CZYTAJ TEŻ: Wykonaj test i poznaj ryzyko raka. Ruszyły przełomowe badania genów

Holmowa laserowa chirurgia prostaty: małoinwazyjne zabiegi o wysokiej skuteczności

Holmowa laserowa chirurgia prostaty (HoLEP) to minimalnie inwazyjna terapia przerośniętego gruczołu krokowego, który istotny wpływ na płodność i ogólne zdrowie mężczyzny. Do wycięcia tkanki, która blokuje przepływ moczu, wykorzystuje się laser holmowy. Narzędzie pozwala na usunięcie całego fragmentu zmienionego gruczołu przy jednoczesnym zachowaniu usuniętej tkanki. Dzięki temu można ją zbadać w laboratorium i określić charakter powstałych zmian, co jest bardzo istotne w m.in. w diagnostyce raka prostaty.

W porównaniu ze starszymi metodami leczenia, holmowa laserowa chirurgia prostaty umożliwia znacznie szybszą regenerację po zabiegu oraz pozwala całkowicie usunąć przerośnięty gruczoł. Dzięki temu zabiegi są bardzo skuteczne – ponownego leczenia wymaga mniej niż 2 procent chorych.

– Zabieg zapewnia skuteczne leczenie nawet mężczyznom z poważnie powiększoną prostatą – podkreślają przedstawiciele piaseczyńskiego szpitala.

Szpital św. Anny w Piasecznie to jedyna placówka w Polsce, która zastosuje holmową laserową chirurgię prostaty jako zabieg pierwszego wyboru. Oddział urologiczny Szpitala św. Anny prowadzi leczenie w ramach NFZ i odpłatnie. W ramach pakietu onkologicznego wykonywana jest pełna diagnostyka i leczenie nowotworów układu moczowego.

Źródło: EMC Szpital św. Anny

POLECAMY RÓWNIEŻ: Sport to zdrowie, ale… nie zawsze. Czy intensywny trening może obniżyć płodność mężczyzny?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

O której godzinie uprawiać seks, by zajść w ciążę? Odpowiedź znają szwajcarscy naukowcy

O której godzinie uprawiać seks, by zajść w ciążę
fot. Unsplash - Brooke Winters

Szwajcarscy naukowcy są zdania, że męskie nasienie ma swój własny wewnętrzny zegar. Zgodnie z tym odkryciem, plemniki są najbardziej zdolne do zapłodnienia o szczególnych porach dnia i roku. Czyli kiedy?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jedna na pięć par, a według niektórych źródeł już jedna na cztery pary, ma problem z poczęciem dziecka. Za połowę przypadków trudności z zajściem w ciążę odpowiada czynnik męski. Naukowcy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zurychu dokonali właśnie odkrycia, dzięki któremu pary być może zwiększą swoją szansę na zapłodnienie

Eksperci przeanalizowali próbki spermy pochodzące od 7068 mężczyzn, w wieku od 25 do 40 lat.

Próbki nasienia zostały zbadane pod kątem koncentracji, liczby, ruchliwości i morfologii plemników. W czasie eksperymentu wszyscy panowie byli poddawani leczeniu niepłodności.

Zobacz także: Zbyt częsty seks utrudnia zajście w ciążę. Zobacz, dlaczego

O której godzinie uprawiać seks, by zajść w ciążę?

Okazało się, że próbki oddane wczesnym rankiem (ok. godz. 7.30) wykazywały najwyższe stężenie plemników. Jeśli chodzi o sezon, najzdrowsze nasienie panowie mieli w marcu, kwietniu i maju. Znaczący spadek jakości spermy zaobserwowano z kolei latem.

– Jakość nasienia zależy zarówno od rytmu dobowego, jak i rytmu okołodobowego – tłumaczy dr Brigitte Leeners, główna autorka badań. Ekspertka jest zdania, że to odkrycie może pomóc w poprawie naturalnej płodności, jak również w udoskonalaniu procedur in vitro.

Wyniki badań opublikowano na łamach specjalistycznego magazynu „Chronobiology International”.

Zobacz także: Gadżety erotyczne podczas starań o dziecko. „Warto mieć z tego zabawę!”

Czy to zawsze działa?

Eksperci od płodności z całego świata z zadowoleniem przyjęli odkrycie szwajcarskich naukowców, jednak apelują, by doniesienia te traktować z ostrożnością.

– Pobranie nasienia to bardzo istotny aspekt każdej procedury in vitro – zauważa dr Hanna Visowa, dyrektor medyczny kliniki leczenia niepłodności „Cube” w Pradze.

– Jeśli więc możemy zmaksymalizować szanse, to warto próbować. Jednak dowody dotyczące najlepszej pory dnia lub roku (a jakości nasienia – red.) są dosyć kontrowersyjne – twierdzi Visowa.

Ekspertka zaznacza, że mężczyźni z małą liczbą plemników nie powinni liczyć na to, że dzięki porannemu współżyciu dojdzie do zapłodnienia. W takich przypadkach pomoc medyczna pozostaje często jedynym sposobem na powiększenie rodziny.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami