Przejdź do treści

Żeby życie było bezpieczne… – jakie szanse dają komórki macierzyste?

Fot. Fotolia

Współczesna medycyna daje coraz większe szanse na wygraną z chorobami, które dotąd brzmiały jak wyrok. Znaczący udział w powrocie do zdrowia dają wielu ludziom komórki macierzyste. Czym są, w leczeniu jakich chorób można je wykorzystać, jak wygląda ich pobranie i przechowywanie? 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Obecnie najbardziej znanym źródłem komórek macierzystych jest szpik. Współcześnie, coraz częściej wykorzystuje się również komórki pobrane z tłuszczu, a także krwi pępowinowej oraz łożyskowej, czego dokonuje m.in. warszawski Bank Komórek Macierzystych nOvum. Komórki macierzyste są pierwotnymi komórkami ludzkiego organizmu i to właśnie z nich rozwijają się wszystkie części naszego organizmu – od skóry, po nerwy i wszelkie wewnętrzne organy.  Wiedza na ten temat jest upowszechniana i dlatego coraz częściej rodzice decydują się na zabezpieczenie komórek macierzystych odzyskanych z krwi pępowinowej nowo narodzonego dziecka. Taka możliwość zdarzy się tylko raz w życiu ich dziecka, kiedy bezpośrednio po porodzie pępowinę i łożysko można zutylizować jako odpad, albo… odzyskać z nich życiodajne komórki!

Wszystko w człowieku zaczyna się od komórek…

To właśnie z komórek macierzystych powstają inne komórki. Zarówno te krążące we krwi – krwinki czerwone, białe, płytki krwi i limfocyty – jak i komórki, z których zbudowana jest np. tkanka kostna, czy mięśniowa. Komórki macierzyste różnią się między sobą ze względu na zdolność do różnicowania do bardziej wyspecjalizowanych komórek, a wynika to z faktu , iż są to komórki multipotecjalne, czyli komórki ukierunkowane, mające zdolność do wytworzenia całej tkanki. W bankach krwi pępowinowej przechowywane są zarówno komórki krwiotwórcze jak i mezenchymalne, czyli te dające początek tkankom. Obydwa rodzaje powstają jeszcze w życiu płodowym i fakt, że zachowują swój potencjał jest niezwykłe i wyjątkowe!

Jakie choroby można leczyć z zastosowaniem komórek macierzystych?

Komórki macierzyste mogą być wykorzystywane w przeszczepach krwiotwórczych, głównie w chorobach onkologicznych oraz chorobach układu krwionośnego, jak:

  • ostre białaczki;
  • zespół mielodysplastyczny;
  • choroby spowodowane defektem komórki macierzystej;
  • zespoły mieloproliferacyjne;
  • zespoły rozrostowe układu chłonnego;
  • choroby fagocytów;
  • choroby związane z zaburzeniami spichrzania w liposomach
  • inne nowotwory złośliwe;
  • histiocytozy;
  • dziedziczne nieprawidłowości krwinek czerwonych;
  • wrodzone (dziedziczne) zaburzenia układu odpornościowego;
  • inne choroby dziedziczne, np. hipoplazja chrząstek i włosów, czy osteopetroza;
  • nieprawidłowości płytek krwi;
  • nieprawidłowości komórek plazmatycznych, i około 100  innych chorób.

Lista ta wciąż się wydłuża i cały czas, w wielu laboratoriach naukowych  na świecie trwają badania nad kolejnymi zastosowaniami.

Niezwykle interesujące jest wykorzystanie komórek w medycynie regeneracyjnej. Jest to stosunkowo młoda lecz dynamicznie rozwijająca się dziedzina, która specjalizuje się  w  przywracaniu  prawidłowego funkcjonowania zniszczonych organów: serca, układu nerwowego, skóry, rogówki oka, mózgu i innych – mówi mgr Beata Lenart, specjalista zdrowia publicznego z BKM nOvum.

CZYTAJ TEŻ: Promocja Wielkanocna w BKM nOvum

Są już pierwsze doniesienia na temat wykorzystania komórek macierzystych w leczeniu cukrzycy, regeneracji pozawałowych blizn mięśnia sercowego, czy regeneracji tkanki nerwowej w dziecięcym porażeniu mózgowym. W Australii zespół naukowców podjął pierwsze, dające obiecujące wyniki próby podania komórek macierzystych pacjentom po wylewach, w celu minimalizowania następstw wylewu. W Polsce trwa projekt badawczy nad wykorzystaniem komórek w terapii stwardnienia zanikowego bocznego (SLA) a wyniki są obiecujcie. Prace naukowe w niedalekiej przyszłości dają realne szanse na wyleczenie  coraz większej liczby chorób, które były do tej pory uważane za nieuleczalne. W światowych publikacjach medycznych znajduje się coraz więcej doniesień o skutecznych zastosowaniach klinicznych. Zastosowania mają miejsce również w Polsce, między innymi na oddziale neonatologicznym gdzie podane były w celu poprawy ogólnego dobrostanu wcześniaków.

Krew pępowinowa czy komórki pobrane w inny sposób?

Nawiązując do wspomnianych już wcześniej źródeł komórek macierzystych, warto zastanowić się, jakie pojawiają się różnice. Chociaż zastosowanie komórek jest podobne bez względu na ich pochodzenia, to eksperci podkreślają korzyści wynikające z zastosowania komórek pobranych okołoporodowo. Te komórki są bowiem młodsze oraz mają większy potencjał do  różnicowania się w inne typy komórek. Dzięki temu mają większą zdolność do namnażania się po przeszczepie i lepszego sprostania potrzebom pacjenta. Jednym z najważniejszych argumentów, jest fakt, że własne, zamrożone komórki nigdy nie będą odrzucone po przeszczepie, jak to może zdarzyć się w przypadku komórek od dawcy. Poza tym, szukanie dawców jest czasochłonne i nie gwa­rantuje powodzenia. Dodatkowo, przechowywanie depozytu komórek może zapewnić bezpieczeństwo najbliż­szej rodzinie – komórki macierzyste mogą być wykorzystywane w przeszczepach ro­dzinnych, ze znacznie większym prawdopo­dobieństwem dobrania wystarczającej zgod­ności tkankowej, niż w przypadku komórek macierzystych pochodzących od dawców niespokrewnionych.

To ważna informacja, zwłaszcza wobec obecnej oferowanej przez BKM nOvum możliwości podziału depozytu komórek na nawet 10 niezależnych komór mrożeniowych! Zawartość każdej z nich może być wykorzystana samodzielnie, bez naruszenia pozostałej części depozytu. Porcje mogą być łączone ze sobą w dowolnych ilościach, wykorzystane jednocześnie lub kolejno, w zależności od rodzaju przeszczepu.

Jak pobierane są komórki z krwi pępowinowej?

Sam proces pobrania krwi z pępowiny i łożyska jest relatywnie prosty i nie niesie żadnego dyskomfortu ani dla mamy, ani dla noworodka. Krew pobierana jest z odciętej pępowiny i wydalonego łożyska, czyli na etapie kiedy krew nie jest już przetaczana nowo narodzonemu dziecku. Jak wiemy, każdy poród kończy się przecięciem pępowiny i wydaleniem łożyska. Samo pobranie, wykonane przez przeszkoloną położną trwa kilka minut i w żaden sposób  nie zakłóca pierwszych chwil macierzyństwa. Pobrania można dokonać zarówno podczas fizjologicznego porodu jak i podczas cesarskiego ciecia. Krew pobrana do zestawu, który rodzice otrzymują przed porodem trafia do laboratorium gdzie jest badana i przygotowywana do zamrożenia.

Jak przechowywane są komórki macierzyste?

Zestaw pobraniowy przewożony jest do laboratorium BKM nOvum. Dalsza preparatyka jest prowadzona w zamkniętym systemie jałowym, co zapobiega zakażeniu materiału podczas jego obróbki i przygotowania do zamrożenia. Krew badana jest pod kątem ilościowym i jakościowym (objętość, liczba komórek, posiew mikrobiologiczny). Następnie jest umieszczana w pojemnikach mrożeniowych w 1, 2, 5 lub nawet 10 porcjach. Ostatecznie depozyt, oznaczony niepowtarzalnym numerem ISBT 128 zgodnie z międzynarodowym standardem znakowania i identyfikacji krwi, komórek i tkanek  jest zamrażany do temperatury około -190ºC i umieszczany w kriostacie wypełnionym ciekłym azotem.

Współcześnie komórki macierzyste, mają taki potencjał zastosowania, że wszyscy rodzice powinni rozważyć pobranie i przechowywanie krwi pępowinowej. Moment narodzin upragnionego dziecka może być wtedy nie tylko pięknym początkiem, ale i przygotowaniem „polisy biologicznej” na dalsze życie”– dodaje mówi Beata Lenart, z BKM nOvum.

POLECAMY: Joanna Koroniewska oddała krew pępowinową

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu. „Nigdy nie będę żałować tej sesji”

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu
fot. www.viralthread.com

Sarah Jade wiedziała, że jej ciąża nie zakończy się szczęśliwym rozwiązaniem. Mimo tego zdecydowała się na obecność fotografa podczas porodu i uwieczniła pierwsze i zarazem ostatnie chwile swojego synka na tym świecie. Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu – zobacz poruszające zdjęcia.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Każda ciąża jest wyjątkowa i bez wątpienia stanowi niezwykły okres w życiu kobiety. Nie każda z nich kończy się jednak szczęśliwym rozwiązaniem.

W pierwszym trymestrze do poronienia dochodzi aż u jednej na trzy ciężarne. Później ryzyko różnorakich komplikacji jest mniejsze, jednak istnieje nadal i bywa, że ciąża kończy się przedwczesnym porodem.

Taka sytuacja spotkała również 33-letnią Sarah Jade z Melbourne. Chcąc ukazać innym swój dramat, Sarah podzieliła się bardzo intymnymi zdjęciami z porodu.

Zobacz także: Sesja porodowa – czy warto to rozważyć, jak się do niej przygotować i jak wygląda na zdjęciach

Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

Synek kobiety, Aksel Jade zmarł w 33 tygodniu ciąży w wyniku poważnych komplikacji. Gdy dziecko umiera w tak zaawansowanym okresie ciąży, kobieta zazwyczaj musi urodzić płód.

Wiedząc już, że jej synek nie żyje, Sarah zdecydowała się skontaktować z fotografką Lacey Barratt, która specjalizuje się w sesjach porodowych. Barratt uwieczniła na zdjęciach chwile z porodu, pożegnania oraz pogrzebu Aksla.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

Śmierć dziecka to jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć dla człowieka. Sarah uważa jednak, że fotografie synka pomogą jej w uporaniu się ze stratą.

Chciałam mieć piękny poród. Kiedy dowiedziałam się, jaki będzie finał, nadal chciałam uwiecznić te chwile – powiedziała Sarah.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– To było traumatyczne przeżycie. Najgorsze był moment, w którym parłam z całych sił i Aksel wyszedł już w połowie. Później jednak znowu cofnął się do środka i musiałam przeć od nowa – ujawniła Sarah.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– Możliwość potrzymania go była niesamowitym przeżyciem. To naprawdę nam pomogło – zdradziła.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– Nigdy nie będę żałować tej sesji. Cała nasza rodzina zobaczyła i pożegnała się z Akslem. Najcięższe było pozwolić mu odejść – powiedziała Jade.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– Zanim zaszłam w ciążę z Akslem miałam jedno dziecko i czułam się z tym szczęśliwa. Teraz czuję się jednak niekompletna – ujawniła.

Sarah Jade ma 3-letniego synka Arthura. Również on pożegnał się z braciszkiem. – Tyle opowiadaliśmy mu o młodszym bracie.  Musiał zobaczyć się z Akslem – powiedziała Sarah.

Tragiczny poród odbył się 11 lutego 2018 roku. Kilka dni później Sarah i jej rodzina pożegnała małego Aksla.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.viralthread.com

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Popularny chwast na kobiece problemy. Koniczyna czerwona na płodność

koniczyna czerwona na płodność
fot. Pixabay

Choć w Polsce jest pospolitym chwastem, ma nieocenione właściwości lecznicze, wspomaga m.in. pracę wątroby, reguluje miesiączki i ma działanie wykrztuśne. Można ją spotkać na łąkach, przydrożach i lasach. Koniczyna czerwona na płodność.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Koniczyna łąkowa (Trifolium pratense), zwana również czerwoną, rośnie w Azji, Europie i Afryce Północnej. W Polsce można ją spotkać w wielu miejscach, „tam, gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała” jak pisał Mickiewicz.

Właściwości tej rośliny docenili już starożytni Grecy, Rzymianie i Celtowie. Koniczyna czerwona była symbolem szczęścia i wierzono, że chroni przed złymi mocami. W średniowieczu znachorzy stosowali koniczynę jako środek wykrztuśny i moczopędny. Rośliny używano również w celu zmniejszenia obfitych krwawień menstruacyjnych.

Ponadto w medycynie ludowej używana była przy zapaleniu pęcherza, astmie, problemach skórnych typu trądzik i łuszczyca, czy schorzeniach nerek.

Zobacz także: Głóg czarny na płodność. Zobacz, jak działa i w jakich dawkach stosować

Koniczyna czerwona na płodność i nie tylko

Współczesne badania potwierdzają, że wyciąg z koniczyny czerwonej ma działanie wykrztuśne i łagodzące stany zapalne oskrzeli. Ponadto udowodniono, że ma działanie przeciwzapalne, tonizujące, moczopędne, uspokajające i przeciwskurczowe. Wpływa również pozytywnie na pracę wątroby.

Do celów leczniczych wykorzystuje się ziele koniczyny czerwonej w postaci rozwiniętych główek. To zioło ma wiele witamin i mikroelementów, m.in. witaminy z grupy B, C i D, fitosterole, kwasy fenolowe, garbniki, glikozydy, taniny. Stanowi też bogate źródło soli mineralnych takich jak potas, wapń, magnez, żelazo, siarka, fosfor, kobalt, cynk, molibden, miedź, mangan i krzem.

– Koniczyna czerwona zawiera antyoksydanty, szereg witamin oraz mikroelementów. Podnosi odporność naszego organizmu, wzmacnia naczynia krwionośne oraz reguluje gospodarkę hormonalną. Ponadto reguluje florę fizjologiczną oraz nawilżenie pochwy – wyjaśnia Violetta Gdańska, mistrz naturopata i znawczyni ziół.

Zobacz także: Przywrotnik na płodność. „Ziele Matki Boskiej”, które pomoże ci zajść w ciążę

Koniczyna czerwona na płodność i problemy kobiece

Zioło to z pewnością docenią panie cierpiące na menopauzę, PMS lub kobiety zmagające się z zaburzeniami hormonalnymi. Koniczyna czerwona zawiera bowiem izoflawony, które wykazują działanie podobne do estrogenów. Jest ich około 30, w tym daidzyna, daidzeina, genisteina i pratenseina.

Jak pokazują badania, koniczyna może być stosowana zamiast hormonalnej terapii zastępczej u kobiet w okresie klimakterium. Reguluje bowiem gospodarkę hormonalną, zwiększa ilość estrogenów, łagodzi objawy menopauzy (uderzenia gorąca). Ponadto reguluje miesiączki, przeciwdziała osteoporozie i łagodzi PSM. Ostatnio udowodniono również, że działa antyrakowo, szczególnie chroni przed rakiem sutka.

Zobacz także: Aletra lecznicza na płodność. Będziesz zaskoczona, co potrafi ta roślina!

Koniczyna czerwona na płodność – jak stosować?

Koniczynę można zbierać z łąk od początku czerwca do połowy września. Pierwsze efekty można zauważyć po kilku tygodniach od rozpoczęcia kuracji. – Koniczyna często stosowana jest jako składnik mieszanek ziołowych do przygotowywania naparów. Dobrze współdziała z pokrzywą oraz liśćmi maliny – tłumaczy Violetta Gdańska.

Aby otrzymać napar z koniczyny należy zalać 1 łyżkę suszu szklanką wrzącej wody. Następnie napój odstawić na 30-40 minut i odcedzić. Napar można pić dwa razy dziennie.

Przeciwwskazaniem do stosowania koniczyny jest ciąża, karmienie piersią, nowotwory hormonozależne. Kobiety, które przyjmują estrogeny lub stosują hormonalną terapię zastępczą powinny zasięgnąć porady lekarza przed zastosowaniem koniczyny.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: naturalnemetody.pl, sekrety-zdrowia.org, zielarka.waw.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Radny PiS obraża mieszkańców Grudziądza. „To dzieci z probówki in vitro i potomkowie komuny”

Radny PiS obraża mieszkańców Grudziądza
fot. Facebook - @ZurawskiWieslaw

Ci ludzie to „pokolenie komuny”, którzy „mają we krwi wszystkie zboczenia”, i są „dziećmi z probówki in vitro’. Tak o mieszkańcach Grudziądza wypowiada się radny Prawa i Sprawiedliwości Wiesław Żurawski. Dlaczego?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Były radny sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego opublikował ostatnio na Facebooku dobitny wpis.

Nie przypuszczałem , że niby polska „Gazeta Pomorska” będzie pisać w ich stylu, np. promować „in vitro”, związki homoniepewne, aborcję i inne dewiacje – napisał na swoim profilu Żurawski, porównując treści „Gazety Pomorskiej” do tych publikowanych w „Gazecie Wyborczej”.

Radny nie zgadza się bowiem z felietonami i „szyderczym tonem w stosunku do partii, która po roku 2005 i po 2015 przejęła władzę”.  Szczególną złość Żurawskiego wzbudziły „artykuły Pana Redaktora Jacka Deptuły, który z uporem maniaka ustawicznie ośmiesza takich patriotów jak Ojciec Rydzyk, czy Prezes Kaczyński”. Radny przyznał, że nie może wspierać prasy prezentującej poglądy atakujące dobrą zmianę.

Zobacz także: „In vitro dla Kielc” zdjęte z obrad sesji Rady Miasta. Radny PiS: To bubel prawny!

Radny PiS obraża mieszkańców Grudziądza

W podobnym tonie Wiesław Żurawski podsumował ostatnio mieszkańców Grudziądza. W dyskusji prowadzonej na portalu społecznościowym Żurawski ocenił, że 80 proc. mieszkańców tego miasta to „potomkowie komuny, LWP i ORMO”, którzy „mają we krwi wszystkie zboczenia, to są dzieci z probówki in vitro, złodziejstwa, afery, ambergold, foss, kamienice i wszystkie dewiacje” i ci, „którzy nawet 20 lat nie byli u spowiedzi”!

Żurawski się tłumaczy i… grozi sądem!

Żurawski wystosował oświadczenie, w którym przeprosił za wpis i zagroził sądem redakcji grudziadz.naszemiasto.pl, która jako pierwsza napisał o sprawie. W niedzielę redakcja skontaktowała się z Żurawskim.

Z całym szacunkiem nie mam ochoty już rozmawiać z żadną z osób z Państwa redakcji. Naraził pan moją rodzinę i wnuczki na bezpośrednie niebezpieczeństwo – cytuje słowa radnego grudziadz.naszemiasto.pl.

„Nie jestem osobą publiczną obecnie, nie piastuję żadnej funkcji ani publicznej, ani partyjnej. Jestem zwykłym szeregowym obywatelem działaczem, radnym byłem wiele lat temu. Obecne wypowiedzi ze sprawowanym 7 lat temu mandatem raczej związku mieć nie mogą, wypowiedzi podobnych do mojej jest w internecie sporo – dodał Żurawski.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: grudziadz.naszemiasto.pl, Gazeta.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Przywrotnik na płodność. „Ziele Matki Boskiej”, które pomoże ci zajść w ciążę

przywrotnik na płodność
fot. Fotolia

Stosowanie tej rośliny polecane jest przy bólach brzucha i infekcjach. Co ciekawe, może również w znacznym stopniu zwiększyć szanse na ciążę i pomóc kobietom ze skłonnościami do poronień. Przywrotnik na płodność – zobacz jego niezwykłe właściwości. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przywrotnik (Alchemilla L.) to rodzaj roślin wieloletnich z rodziny różowatych. Obejmuje ponad 300 gatunków szeroko rozpowszechnionych na świecie.

Przewrotnik występuje najczęściej na terenie Europy, na mokrych łąkach i podmokłych obrzeżach lasów.

Zobacz także: Aletra lecznicza na płodność. Będziesz zaskoczona, co potrafi ta roślina!

Przywrotnik na dolegliwości bólowe

W przeszłości uważano, że przywrotnik to lek na dolegliwości brzuszne. I rzeczywiście, nasi przodkowie mieli rację, ponieważ po dziś dzień roślinę tą przyjmuje się przy problemach trawiennych, bólach, biegunkach oraz w przypadku zaburzeń apetytu.  

W celach zdrowotnych wykorzystuje się ziele przywrotnika. W medycynie ludowej znany był pod nazwą ziela Matki Boskiej. Zawiera m.in. garbniki, żywice i saponiny wykazujące właściwości prozdrowotne. Przywrotnik jest również źródłem witaminy C, węglowodanów i związków mineralnych.

Zobacz także: Niepokalanek pospolity na płodność. Poznaj niezwykłe właściwości tej rośliny!

Przywrotnik na płodność

Właściwości tego zioła doceniają zwłaszcza kobiety. Przywrotnik pomaga bowiem w łagodzeniu dolegliwości związanych z napięciem przedmiesiączkowym i miesiączką.

Uśmierza ból, działa rozkurczowo i zmniejsza obfite krwawienia. Ponadto przynosi ulgę w okresie przekwitania. Co więcej, to świetne zioło dla kobiet starających się o dziecko.

Przywrotnik to idealna roślina dla kobiet planujących ciążę, ponieważ spożywanie naparu z tej rośliny reguluje miesiączki. Ziele przywrotnika jest bardzo często jednym ze składników mieszanek ziołowych pozytywnie wpływających na płodność – wyjaśnia mistrz naturopata i znawczyni ziół, Violetta Gdańska.

– Ponadto ziele przywrotnika stosowane w formie nasiadówek leczy infekcje. Dzięki zawartości garbników działa kojąco na stany zapalne pochwy i często jest stosowany w leczeniu upławów – dodaje ekspertka.

Co ciekawe, przywrotnik polecany jest również ciężarnym oraz kobietom ze skłonnościami do poronień. Wzmacnia bowiem więzadła maciczne.

Zobacz także: Majeranek na płodność. Zobacz, jak działa!

Niezawodny lek na problemy z cerą

Z zastosowania przywrotnika ucieszą się również posiadaczki problematycznej cery. Zioło może być używane zewnętrznie jako maseczka w przypadku trądziku i cery tłustej.

Ma działanie odkażające, zmniejsza przebarwienia i blizny. Roślinę można stosować na rany, ponieważ dzięki właściwościom przeciwzapalnym przyspiesza ich gojenie.

Zobacz także: Rozmaryn na płodność. Jak go stosować, by zwiększyć szanse na ciążę?

Jak stosować przywrotnik?

Przygotowanie herbaty z przywrotnika jest niezwykle proste. – Należy zalać gorącą wodą łyżkę suszu i odstawić pod przykryciem na 15 minut, następnie przecedzić i pić 2 razy dziennie po 100 ml – tłumaczy Violetta Gdańska.

– Jednakże sposób parzenia oraz ilości spożywanego naparu często są dobierane indywidualnie w zależności od potrzeb – zaznacza ekspertka.

Przed planowanym zajściem w ciążę należy wypijać sok lub napar z przywrotnika. Kobiety ciężarne powinny taki napój od trzeciego miesiąca ciąży oraz cztery tygodnie przed porodem. Przywrotnika nie należy podawać dzieciom.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: ecoblik.pl, parenting.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.