Przejdź do treści

Jak wykonać test ciążowy? Praktyczny poradnik

jak wykonać test ciążowy
fot. Pixabay

Zdecydowałaś już, który test ciążowy jest najodpowiedniejszy dla ciebie. Teraz czas na wykonanie domowego badania. Przeczytaj, jak wykonać test ciążowy, żeby uzyskać jak najdokładniejszy wynik.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jest kilka rodzajów testów ciążowych. W aptece możesz kupić test paskowy, strumieniowy, czy test płytkowy. Najdokładniejsze są jednak laboratoryjne testy krwi, ponieważ pozwalają w 100 proc. wykryć ciążę już tydzień po zapłodnieniu. Inną kategorią są również laboratoryjne testy moczu, które wykrywają ciążę po ok. 10 dniach od zapłodnienia.

Zobacz także: Rodzaje testów ciążowych. Który z nich wybrać?

Jak wykonać test ciążowy? Test paskowy

Jeżeli test ma być wykonany przed terminem spodziewanej miesiączki, najlepiej wykonać go zaraz po przebudzeniu. W innych okolicznościach czas wykonania badania nie ma dużego znaczenia.

Pierwszym krokiem jest zebranie moczu do pojemnika- powinno się pominąć kilka pierwszych kropel. Następnie końcówkę testu należy zanurzyć w moczu.

Wynik pojawia się już po ok. 40 sekundach, jednak najlepiej odczytać go po 5 minutach. Jedna kreska widoczna na teście oznacza brak ciąży, dwie kreski wskazują na ciążę. Gdy na ekranie nie pojawi się żadna kreska, oznacza to błędny wynik.

Jak wykonać test ciążowy? Test strumieniowy

Działa podobnie jak test paskowy, można go bowiem zanurzyć w pojemniku z moczem. Inną opcją jest umieszczenie testu pod strumieniem moczu.

Test należy wyjąć z opakowania i zdjąć z niego nakładkę w taki sposób, aby nie dotykać palcami paska absorpcyjnego. Po pominięciu pierwszych kropel, test umieszcza się pod strumieniem moczu na ok. 5 sekund. Następnie należy z powrotem nałożyć nakładkę na pasek absorpcyjny.

Po całkowitym wchłonięciu moczu, w oknie testowym urządzenia powinna pojawić się kreska kontrolna o różowym zabarwieniu. Wynik należy odczytać po 5 minutach. Jeżeli obok kreski kontrolnej pojawi się druga kreska, oznacza to ciążę.

Zobacz także: Polka zaprojektowała nowy test ciążowy

Jak wykonać test ciążowy? Test płytkowy

Przed wykonaniem badania nie zaleca się picia płynów, ponieważ rozcieńczony mocz może zafałszować wynik. Do wykonania badania należy pobrać próbkę moczu – najlepiej z nocnej zbiórki, ponieważ rano w moczu znajduje się największa ilość hCG.

Mocz można pobrać do kubeczka, jednak należy opuścić kilka pierwszych kropel. Test wyjmuje się z opakowania, a płytka testowa powinna być położona na czystej, płaskiej powierzchni. Kolejnym krokiem jest przeniesienia za pomocą pipety kilku kropel na wyznaczone miejsce na teście.

Wynik należy odczytać po upływie 5 minut. Jedna kreska oznacza brak ciąży, dwie – ciążę. Jeżeli nie pojawi się żadna kreska, oznacza to błędny wynik.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Redakcja „Chcemy Być Rodzicami” odebrała nominację do „Okularów Równości!”

Gala Okulary Równości na scenie nominowani w kategorii "Prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji"
Fot.: Aneta Grinberg-Iwańska

Podczas uroczystej gali, która odbyła się 12 kwietnia br. w Domu Artysty Plastyka, otrzymaliśmy nominację do nagrody „Okulary Równości” w kategorii „Prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji z powodu płci”. To dla nas wyróżnienie o szczególnej wartości – wierzymy, że przyczyni się ono do zwiększenia świadomości praw osób zmagających się z niepłodnością. Dziś, gdy dostęp do procedury in vitro nie odbywa się na równych zasadach, a obawa o kolejne ograniczenia jest wciąż realna, jest to kwestia szczególnej wagi.  

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nominację do nagrody „Okulary Równości” przyznano nam za „stworzenie portalu przyjaznego dla starających się o dziecko, nowoczesną edukację na temat leczenia niepłodności, zwalczanie mitów i stereotypów na temat in vitro, niesienie otuchy w cierpieniu i umacnianie radości z pokonywania przeszkód na drodze do zostania rodzicami”.

Cieszę się, że prawa reprodukcyjne zostały wreszcie potraktowane jako całość (…). Prawo do leczenia niepłodności jest takim samym prawem reprodukcyjnym, jak prawo do aborcji, do antykoncepcji i do edukacji seksualnej. Bardzo chciałabym podziękować zespołowi redakcyjnemu, który umożliwił nam ten wspólny sukces – mówiła Karina Sasin, naukowczyni, aktywistka i redaktorka naukowa „Chcemy Być Rodzicami”, odbierając wyróżnienie.

Silny głos Kariny Sasin, którym przemawia w imieniu osób zmagających się z niepłodnością, został szczególnie doceniony przez Kapitułę „Okularów Równości”.

Karina Sasin z nominacją do "Okularów Równości"

Karina Sasin z nominacją do „Okularów Równości”

– Pragnienie dziecka jest jak głód. Tego nie da się niczym zastąpić, nie da się znaleźć innego rozwiązania. Wydaje się, że wiele tych pragnień można zrealizować dzięki leczeniu. Niestety, to leczenie zostało podporządkowane ideologii. My staramy się pisać z równym szacunkiem dla każdego wyboru,  ale chcemy też, by w końcu zatriumfowała medycyna – również w dziedzinie refundacji” – podkreśliła Jolanta Drzewakowska, redaktor naczelna portalu i magazynu „Chcemy Być Rodzicami”.

Nominacja do Okularów Równości dla Chcemy Być Rodzicami

Nominacja do „Okularów Równości” dla Kariny Sasin i redakcji portalu „Chcemy Być Rodzicami”

„Okulary równości” dla ruchu „Lekarze Kobietom”

W zaszczytnym gronie nominowanych w kategorii „Prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na płeć” znalazły się również Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom, Toruńskie Dziewuchy Dziewuchom, Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom, Chór Czarownic i Chór Kobiet. Nagrodę „Okulary równości” otrzymał ruch społeczny „Lekarze Kobietom”.

Bardzo cieszę się z nagrody. Myślę jednak, że nasza praca skończy się dopiero wtedy, gdy żadna kobieta w Polsce nie będzie musiała do nas pisać, bojąc się, że spotka się ze złym traktowaniem ze strony lekarzy. (…) Musimy pamiętać, że nikt, a tym bardziej lekarz czy lekarka (…), nie mają prawa mówić wam, jak macie żyć – mówiła w imieniu inicjatywy ”Lekarze kobietom” lek. Natalia Jakacka, odbierając nagrodę.

W kategorii „Prawa mniejszości i przeciwdziałanie dyskryminacji z przyczyn innych niż płeć” nagrody otrzymali: JCC Centrum Społeczności Żydowskiej, Dom Ukraiński oraz Parada Równości. Zwycięzcą w kategorii „Sprawiedliwość społeczna i zwalczanie ubóstwa” zostali zaś „Obrońcy Puszczy Białowieskiej”.

Podczas wydarzenia przyznano także „Superokulary równości”. Otrzymała je prof. Magdalena Środa, feministka, naukowczyni, działaczka społeczna i współtwórczyni Kongresu Kobiet.

Pełnomocnik ds. równego traktowania „ślepy na łamanie praw człowieka”

Ostatnim punktem czwartkowej gali „Okulary równości” było przyznanie antywyróżnienia – „Skierowania do okulisty”. „Zwycięzcą” w tej kategorii został minister Adam Lipiński, pełnomocnik ds. społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania. Antywyróżnienie otrzymał za „całkowitą ślepotę na problemy związane z łamaniem podstawowych praw człowieka w Polsce i doprowadzenie do obumarcia organu odpowiedzialnego za równe traktowanie”.  Na gali nie zjawił się żaden przedstawiciel rządu. ”Skierowanie do okulisty” zostanie dostarczone ministrowi drogą pocztową.

„Okulary równości” to nagroda przyznawana corocznie przez Fundację im. Izabeli Jarugi-Nowackiej – cenionej działaczki politycznej, która nie bała się głośno mówić o sprawach kobiet, aktywnie przeciwdziałać dyskryminacji i walczyć o równouprawnienie. Fundacja powstała w 2011 roku i stawia sobie za cel kontynuację działalności Izabeli Jarugi-Nowackiej. Uroczystą galę wręczenia nagród i nominacji poprowadzili w tym roku Dorota Warakomska i Piotr Pacewicz.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jesteśmy nominowani do „Okularów Równości”. Bo nasz głos ma moc i nie zawahamy się go użyć!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Czy endometrioza uprawnia do otrzymania renty lub orzeczenia o niepełnosprawności?

Grafika: system elektronicznej dokumentacji medycznej /Ilustracja do tekstu: Endometrioza a renta
Grafika: Pixabay.com

Endometrioza to choroba przewlekła, która dotyka 7-15% miesiączkujących kobiet. Towarzyszące jej dolegliwości często utrudniają nie tylko codzienną aktywność, ale także pracę zarobkową. Czy schorzenie to może zatem uprawniać do uzyskania renty lub orzeczenia o niepełnosprawności? Postanowiliśmy zapytać o to eksperta.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Endometrioza to podstępna i trudna do zdiagnozowania choroba, która wpływa na wszystkie obszary życia dotkniętych nią kobiet. Przyczyna tego schorzenia nie jest do końca poznana. W obrazie klinicznym stwierdza się nieprawidłowe umiejscowienie ognisk błony śluzowej macicy – poza jamą macicy. Mogą one znajdować się w okolicach jajników, jajowodów i więzadeł łączących macicę ze strukturami miednicy mniejszej, ale też w jelitach, płucach, a nawet mózgu.

Polecamy też: Dwieście razy lądowała w szpitalu. Lekarze nie rozpoznali endometriozy

Endometrioza a niepełnosprawność i renta: co trzeba wiedzieć?

Tym, co wspólne dla wielu postaci endometriozy, jest  ból – szczególnie dotkliwy w okresie okołomenstruacyjnym. U części kobiet dolegliwości te są tak silne, że uniemożliwiają normalne funkcjonowanie – codzienne i zawodowe.

Ponadto towarzyszące endometriozie wewnętrzne krwawienia prowadzą do przewlekłych stanów zapalnych i zrostów w jamie miednicy. U wielu kobiet rozwijają się bolesne guzki. Czy w związku z tym endometrioza może być podstawą do uzyskania renty i/lub orzeczenia o niepełnosprawności?

Zanim spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie, zapoznajmy się z właściwą terminologią i przepisami prawnymi. Przede wszystkim niepełnosprawność i niezdolność do pracy to dwie różne kwestie. Orzekają o nich odrębne instytucje i robią to w odrębnych celach.

Endometrioza a orzeczenie o stopniu niepełnosprawności: kilka podstawowych faktów

W myśl przepisów Ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, niepełnosprawność oznacza trwałą lub okresową niemożność wypełniania ról społecznych z powodu stałego lub długotrwałego naruszenia sprawności organizmu. Ocena stanu zdrowia nie jest jedynym wyznacznikiem niepełnosprawności.

– Orzecznictwo o niepełnosprawności uwzględnia fizyczne, psychiczne i społeczne aspekty funkcjonowania człowieka. Wystąpienie tylko jednego z tych elementów, np. choroby, nie musi oznaczać, że mamy do czynienia z niepełnosprawnością – wyjaśnia nam Ewa Szymczuk, doradca socjalny z Centrum Integracja w Warszawie.

Jak uzyskać orzeczenie o stopniu niepełnosprawności z powodu endometriozy

Na pytanie, czy endometrioza może być podstawą do uzyskania orzeczenia o niepełnosprawności, nie można zatem odpowiedzieć wprost.

– Ani w systemie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności, ani przy orzekaniu o niezdolności do pracy nie ma sformułowanego wprost katalogu schorzeń, których wystąpienie niejako gwarantuje uzyskanie orzeczenia. Istotny jest przebieg choroby oraz dokumentacja medyczna, która jest przedkładana na komisji – informuje nas Ewa Szymczuk, doradca socjalny z Centrum Integracja w Warszawie.

Aby  przekonać się, czy nasza sytuacja zdrowotna uprawnia do uzyskania orzeczenia o niepełnosprawności, powinniśmy zatem zgromadzić jak najszerszą dokumentację medyczną związaną z leczeniem endometriozy. Powinna ona uwzględniać wszelkie przebyte zabiegi, opinie lekarskie i aktualne zaświadczenie o stanie zdrowia. Tak przygotowane dokumenty należy dołączyć do wypełnionego wniosku w sprawie wydania orzeczenia o stopniu niepełnosprawności. Dokumenty te kierujemy do powiatowego lub miejskiego zespołu orzekania o niepełnosprawności (właściwego dla miejsca zamieszkania).

Wniosek w tej sprawie rozpatrywany jest zazwyczaj w ciągu miesiąca od dnia jego złożenia. W wydanym orzeczeniu odpowiednia instytucja – PZON lub MZON – może określić jeden z trzech stopni niepełnosprawności:

  • znaczny stopień niepełnosprawności,
  • umiarkowany stopień niepełnosprawności,
  • lekki stopień niepełnosprawności.

Każdemu z tych orzeczeń towarzyszą symbole przyczyn niepełnosprawności: od jednego do trzech. Każdy z nich stanowi samodzielną przyczynę orzeczonego stopnia niepełnosprawności. Z endometriozą przeważnie wiąże się symbol 09-M (choroby układu moczowo-płciowego).

Warto wiedzieć, że orzeczenie o stopniu niepełnosprawności służy do celów pozarentowych – nie stanowi podstawy do ubiegania się o rentę. Daje jednak możliwość uzyskania dodatkowych uprawnień lub świadczeń przysługujących osobom z niepełnosprawnością, m.in. zasiłku pielęgnacyjnego czy ulgowych przejazdów środkami komunikacji publicznej. Zakres ulg jest zależny od stopnia niepełnosprawności.

Szczegółowe informacje na temat orzekania o niepełnosprawności można znaleźć m.in. na portalu Niepelnosprawni.pl. Udzielą ich także pracownicy powiatowych lub miejskich zespołów orzekania o niepełnosprawności.

Endometrioza a renta: gdzie udać się w tej sprawie?

Jeśli dolegliwości i stan zdrowia wynikający z endometriozy znacznie utrudniają lub uniemożliwiają nam podjęcie pracy, możemy wystąpić o rentę z tytułu niezdolności  do pracy.

Orzecznictwem w tej sprawie zajmuje się Zakład Ubezpieczeń Społecznych, a ściślej – jego lekarze orzecznicy. Na podstawie przedstawionej im dokumentacji medycznej  oraz – w niektórych przypadkach – bezpośredniego badania oceniają oni, czy stan zdrowia osoby ubiegającej się o rentę stanowi istotną przeszkodę w podjęciu zatrudnienia.

– Za niezdolną do pracy uważa się osobę, która całkowicie lub częściowo utraciła zdolność do pracy zarobkowej z powodu naruszenia sprawności organizmu i nie rokuje odzyskania tej zdolności po przekwalifikowaniu – wyjaśnia nam Ewa Szymczuk.

Od opinii lekarza orzecznika możemy się odwołać do komisji lekarskiej ZUS. Należy jednak pamiętać, że nawet gdy w jednej z tych instancji otrzymamy orzeczenie o niezdolności do pracy, nie daje nam to automatycznie prawa do renty.  Aby ją otrzymać, musimy spełniać jeszcze dwa dodatkowe warunki:

  • mieć odpowiednie do naszego wieku okresy składkowe i nieskładkowe,
  • wykazać, że nasza niezdolność do pracy powstała w okresach składkowych lub nieskładkowych, które określa Ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, lub nie później niż w ciągu 8 miesięcy od ustania tych okresów.

Niezdolność do pracy orzekana jest przeważnie na okres nie dłuższy niż 5 lat. Wyjątek stanowią sytuacje, gdy – zgodnie z wiedzą medyczną – nie ma rokowań odzyskania zdolności do pracy przed upływem tego czasu. Szczegółowe informacje dotyczące uprawnień do ubiegania się o rentę można znaleźć na stronie ZUS oraz na portalu Niepelnosprawni.pl.

Każdy przypadek jest inny

Chociaż w przepisach prawnych nie ma wykazu schorzeń, które gwarantowałyby uzyskanie renty lub orzeczenia o stopniu niepełnosprawności, czytelniczki informują nas, że dolegliwości związane z endometriozą często uprawniają do takich świadczeń i orzeczeń. Z tym schorzeniem od lat zmaga się m.in. pani Justyna, u której ognisko endometriozy umiejscowione jest  na prawym płucu. Oznacza to, że podczas każdego krwawienia miesięcznego pojawia się u niej groźna dla zdrowia odma opłucnowa.

W związku ze znacznym zagrożeniem zdrowotnym konieczne było przeprowadzenie u niej kilku zabiegów operacyjnych: VATS, wycięcia szczytu płuca i części opłucnej. Mimo to endometrioza nawracała.

– Mając odmę, nie mogę dźwigać, jest to stan zagrożenia życia – zaznacza p. Justyna.

Z powodu znacznych utrudnień w codziennym funkcjonowaniu p. Justyna postanowiła wystąpić o orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. Miejski zespół orzekania o niepełnosprawności, przeanalizowawszy bogatą historię medyczną naszej czytelniczki, postanowił przyznać jej umiarkowany stopień niepełnosprawności na dwa lata. – Wydaje mi się, że umiarkowany stopień otrzymałam ze względu na operację na płucu – podejrzewa p. Justyna.

Obecnie nasza czytelniczka jest w ciąży i jej dolegliwości chwilowo ustały. Po rozwiązaniu planuje jednak ponowić starania o orzeczenie.

U innej internautki, pani Hanny, w związku z ogniskiem endometriozy rozwinęły się torbiele na jajniku. Konieczne było ich usunięcie na drodze operacyjnej. Po przedstawieniu dokumentacji medycznej przed komisją ZUS otrzymała decyzję o przyznaniu renty na dwa lata. Ich przykłady pokazują, że warto próbować.

Konsultacja merytoryczna: Ewa Szymczuk, Centrum Integracja w Warszawie

Polecamy również: Endometrioza; leczenie, diagnoza, objawy. Sprawdź, co mówi lekarz!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu. „Nigdy nie będę żałować tej sesji”

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu
fot. www.viralthread.com

Sarah Jade wiedziała, że jej ciąża nie zakończy się szczęśliwym rozwiązaniem. Mimo tego zdecydowała się na obecność fotografa podczas porodu i uwieczniła pierwsze i zarazem ostatnie chwile swojego synka na tym świecie. Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu – zobacz poruszające zdjęcia.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Każda ciąża jest wyjątkowa i bez wątpienia stanowi niezwykły okres w życiu kobiety. Nie każda z nich kończy się jednak szczęśliwym rozwiązaniem.

W pierwszym trymestrze do poronienia dochodzi aż u jednej na trzy ciężarne. Później ryzyko różnorakich komplikacji jest mniejsze, jednak istnieje nadal i bywa, że ciąża kończy się przedwczesnym porodem.

Taka sytuacja spotkała również 33-letnią Sarah Jade z Melbourne. Chcąc ukazać innym swój dramat, Sarah podzieliła się bardzo intymnymi zdjęciami z porodu.

Zobacz także: Sesja porodowa – czy warto to rozważyć, jak się do niej przygotować i jak wygląda na zdjęciach

Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

Synek kobiety, Aksel Jade zmarł w 33 tygodniu ciąży w wyniku poważnych komplikacji. Gdy dziecko umiera w tak zaawansowanym okresie ciąży, kobieta zazwyczaj musi urodzić płód.

Wiedząc już, że jej synek nie żyje, Sarah zdecydowała się skontaktować z fotografką Lacey Barratt, która specjalizuje się w sesjach porodowych. Barratt uwieczniła na zdjęciach chwile z porodu, pożegnania oraz pogrzebu Aksla.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

Śmierć dziecka to jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć dla człowieka. Sarah uważa jednak, że fotografie synka pomogą jej w uporaniu się ze stratą.

Chciałam mieć piękny poród. Kiedy dowiedziałam się, jaki będzie finał, nadal chciałam uwiecznić te chwile – powiedziała Sarah.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– To było traumatyczne przeżycie. Najgorsze był moment, w którym parłam z całych sił i Aksel wyszedł już w połowie. Później jednak znowu cofnął się do środka i musiałam przeć od nowa – ujawniła Sarah.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– Możliwość potrzymania go była niesamowitym przeżyciem. To naprawdę nam pomogło – zdradziła.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– Nigdy nie będę żałować tej sesji. Cała nasza rodzina zobaczyła i pożegnała się z Akslem. Najcięższe było pozwolić mu odejść – powiedziała Jade.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– Zanim zaszłam w ciążę z Akslem miałam jedno dziecko i czułam się z tym szczęśliwa. Teraz czuję się jednak niekompletna – ujawniła.

Sarah Jade ma 3-letniego synka Arthura. Również on pożegnał się z braciszkiem. – Tyle opowiadaliśmy mu o młodszym bracie.  Musiał zobaczyć się z Akslem – powiedziała Sarah.

Tragiczny poród odbył się 11 lutego 2018 roku. Kilka dni później Sarah i jej rodzina pożegnała małego Aksla.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.viralthread.com

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Zamiast in vitro – naprotechnologia. W Bydgoszczy otwarto przykościelne Centrum Troski o Płodność

Ciązowy brzuch, na nim - dłonie ułożone w serce /Ilustracja do tekstu: Centrum Troski o Płodność w Bydgoszczy
fot. Fotolia

Przy Diecezjalnej Specjalistycznej Poradni Pomocy Rodzinie w Bydgoszczy powstało Centrum Troski o Płodność. Ośrodek, stworzony z myślą o parach małżeńskich zmagających się z niepłodnością, zajmie się diagnostyką i leczeniem problemów prokreacyjnych w oparciu o naprotechnologię.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zespół placówki współtworzą m.in. Agnieszka Remus i Carine Stranz-Rambowicz, instruktorki modelu Creighton – metody rozpoznawania płodności, która stanowi podstawę diagnostyki w ramach naprotechnologii. W leczeniu niepłodności pomogą parom też dietetyczka Karolina Chęś, psycholog Przemysław Gorzelak oraz opiekun duchowy ks. Arkadiusz Muzol.

Leczenie niepłodności w Centrum Troski o Płodność zostanie podzielone na kilka etapów. Pierwszym będzie nauka właściwej obserwacji biomarkerów cyklu kobiecego. Kolejne etapy zakładają identyfikację problemu przez lekarza zajmującego się naprotechnologią, leczenie farmakologiczne i zabiegowe oraz utrzymanie prawidłowych cykli.

– Plan leczenia zakłada okresy: od 2 do 5 miesięcy na zidentyfikowanie problemu, od 1 do 6 miesięcy na naprawienie problemu oraz od 1 do 18 miesięcy na utrzymanie „prawidłowych cykli” prowadzących do naturalnego poczęcia –– tłumaczy Stranz-Rambowicz.

Naprotechnologia i jej kilkuprocentowa skuteczność

Naprotechnologia to program diagnostyki i leczenia niepłodności powstały pod koniec lat 80. XX wieku. Opracował go prof. Thomas Hilgers w odpowiedzi na encyklikę Pawła VI „Humanae Vitae”.

Choć przez środowiska kościelne promują naprotechnologię jako alternatywa dla in vitro, prowadzony na Mazowszu program leczenia niepłodności tą metodą ma zaledwie 7-procentową skuteczność. Część specjalistów przestrzega, że terapia z wykorzystaniem naprotechnologii może być dla wielu par stratą czasu – szczególnie, gdy przyczyną problemów z zajściem w ciążę nie są wyłącznie zaburzenia owulacji.

ZOBACZ TEŻ: Co to jest naprotechnologia i czy może zastąpić in vitro?

Bydgoszcz wciąż bez in vitro, ale radni podejmą kolejną próbę

Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku w Bydgoszczy odrzucono inny projekt, który wspomógłby w leczeniu niepłodności 100 par z tego miasta. Rada miasta przyjęła wówczas założenia uchwały o dofinansowaniu in vitro, ale odrzucił je wojewoda Mikołaj Bogdanowicz. Powodem był szereg formalnych nieprawidłowości.

Radni nie składają jednak broni. W ubiegłym tygodniu złożyli w ratuszu wniosek do prezydenta, by to on zainicjował prace nad programem dofinansowania in vitro w Bydgoszczy. Wierzą, że uchwałę uda się wprowadzić jeszcze w tej kadencji samorządu.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Program prokreacyjny nie dla wszystkich. Kto nie skorzysta z leczenia niepłodności?

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.