Przejdź do treści

Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce? 10 wskazówek od ekspertów

jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce
fot. Pixabay

Wiek to jeden z najistotniejszych czynników wpływających na możliwość zajścia w ciążę. Nie należy jednak przy tym zapominać o innych bardzo ważnych elementach. Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce? Zobacz porady lekarza i dietetyczki. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Choć wydaje się to oczywiste, dr Phil Boyle z kliniki Neo Fertility w Dublinie zawsze przypomina swoim pacjentom o regularnym stosunku seksualnym. Największe szanse na zajście w ciążę będą miały te pary, które współżyją dwa razy w tygodniu. O czym jeszcze powinny pamiętać?

Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce?
Postaw na systematyczność

Zaczynając starania o dziecko wiele osób sądzi, że ten proces nie zajmie wiele czasu. Okazuje się jednak, że jedna na cztery pary w wieku od 28 lat wzwyż ma problem z zajściem w ciążę.

Badania pokazują, że w większości przypadków starania kończą się sukcesem wraz z upływem czasu.
– Średnio połowie par, która nie zaszła w ciążę podczas 12-miesięcznych starań, udaje się to w następnym roku – tłumaczy dr Boyle.

Ekspert radzi, aby zaopatrzyć się w testy owulacyjne, które pomogą określić, w którym momencie najlepiej starać się o dziecko.

Zobacz także: Jak szybko zajść w ciążę?

Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce?
Zbadaj się

Płodność zależy od wielu czynników biologicznych, które może sprawdzić jedynie lekarz. Nieregularne cykle, słaba jakość śluzu szyjkowego i bolesne miesiączki mogą mieć ogromny na płodność, zarówno krótko, jak i długoterminowo.

Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce?
Unikaj śmieciowego jedzenia

Jeżeli często jesz wysoko przetworzoną żywność, to najlepszy czas, aby przestać. Zrobi to dobrze zarówno twojej sylwetce, jak i korzystnie wpłynie na płodność.

– Hormony męskie i żeńskie składają się z tłuszczów. Błony komórkowe są z tłuszczów, które pozyskujemy z jedzenia – mówi specjalistka ds. żywienia Gaya Godkin. Jeżeli spożywamy za dużo tłuszczów trans, które znajdują się np. w margarynie, ciastkach, pizzy, czy frytkach, to mogą one zaszkodzić błonom komórkowym jajeczek.

Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce?
Nie pij alkoholu

Prawdopodobnie najgorszą anty-odżywczą rzeczą jest alkohol – twierdzi Godkin.

Napoje procentowe są szkodliwe zarówno dla męskiego nasienia, jak i kobiecych jajeczek. Spożywany w nadmiarze może wywołać spustoszenie w bardzo delikatnym żeńskim układzie hormonalnym.

Zobacz także: 10 sposobów na zwiększenie płodności

Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce?
Unikaj kofeiny

Istnieje dowód na to, że kofeina obniża szanse na zajście w ciążę. – Bez obaw możesz napić się filiżanki kawy, jednak kofeina spożywana w nadmiarze zwiększa produkcję adrenaliny i hormonu stresu – tłumaczy Godkin.

Jak wyjaśnia ekspertka, wysoki poziom adrenaliny ma szkodliwy wpływ na macicę, jakość jajeczek, produkcję plemników i wypłukuje wiele cennych składników z organizmu np. witaminę C, B i magnez.

Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce?
Wypróbuj suplementy diety

Witaminy i minerały odgrywają kluczową rolę zarówno przed, jak i podczas samego procesu poczęcia. Na przykład witamina B6 wspomaga regulację hormonów, natomiast kwas foliowy zapobiega powstawaniu wad cewy nerwowej u dziecka.

Warto pamiętać zwłaszcza o cynku, selenie, kwasie foliowym, witaminach z grupy B, D, kwasach omega-3 i antyoksydantach. – Wybieraj pokarm bogaty w antyoksydant:y buraki, jagody, pomarańcze oraz czerwone warzywa – podkreśla Godkin.

Jeżeli chodzi o mężczyzn, selen wspomaga produkcję plemników. Najlepszym źródłem tego pierwiastka  są orzechy brazylijskie, ryby i, pomidory.

Suplementację powinno się zacząć na trzy miesiące przed planowaną ciążą.

Zobacz także: Jakie suplementy diety przyjmować, gdy starasz się o dziecko?

Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce?
Pamiętaj o cynku!

– Cynk wiąże się z płodnością i reprodukcją – zauważa Godkin. Udowodniono, że zwiększenie dawki cynku u mężczyzn przyczynia się do poprawy ruchliwości i zwiększenia liczby plemników. Są też lepiej odżywione, dzięki czemu łatwiej im przebyć długą drogę do macicy.

Cynk jest też niezwykle istotny dla kobiet. Znajdziemy go w rybach, jagnięcinie, wołowinie, owocach morza, pestkach dyni, orzechach.

Pamiętajmy, że wysoko przetworzona żywność, stres, zanieczyszczenia powietrza i palenie papierosów mogą prowadzić do niedoborów cynku w organizmie.

Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce?
Nie zapominaj o żelazie

Czerwone krwinki dostarczają tlen do komórek ciała, w tym do jajników. Jeżeli jajniki nie otrzymają wystarczającej ilości tlenu i żelaza, jajeczka staną się słabe. Niedobory żelaza mogą powodować problemy z owulacją.

Warto zatem sięgać po produkty, które są bogate w ten pierwiastek. Należy do nich czerwone mięso, ryby, wątróbka.

Zobacz także: Najczęstsze objawy owulacji. O niektórych mogłaś nie wiedzieć

Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce?
Postaw na zdrowe tłuszcze

Już wiesz, których tłuszczów należy unikać. Postaw zatem na te dobre, bogate w kwasy omega-3.
– Organizm nie jest w stanie sam produkować omega-3, więc trzeba go dostarczyć razem z pokarmem – wyjaśnia Godkin.

Źródłem tego kwasu są przede wszystkim ryby. Ekspertka zaznacza jednak, że w okresie starań o dziecko i podczas ciąży należy unikać tuńczyka, który może zawierać szkodliwą rtęć.

Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce?
Zmień dietę i styl życia

Kobiety rodzą się z określoną liczbą jajeczek w jajnikach. Z biegiem lat ich liczba spada, a jakość ulega pogorszeniu. I chociaż nie jesteśmy w stanie sprawić, by było ich więcej, możemy dbać o ich rozwój.

Jajeczko dojrzewa ok. trzy, cztery miesiące, zanim zostanie uwolnione podczas owulacji – wyjaśnia Godkin. Na jakość jajeczka wpływa otoczenie, w którym się znajduje. – Zmiana diety i stylu życia może zmienić jakość jajeczka, dając tym samym większą szansą na zajście w ciążę.

Czy wiek mężczyzny ma znaczenie?

Warto zaznaczyć, że wiek przy staraniach o dziecko odgrywa również bardzo ważną rolę u mężczyzn.

– Istnieje wiele mitów wokół męskiej płodności. Powszechnie uważa się, że panowie są w stanie rozmnażać się bez względu na wiek – mówi dr Boyle. – Jednak po 40. roku życia jakość nasienia spada i plemniki starszych mężczyzn starających się o dziecko mogą być mniej mobilne, gorszej jakości i zawierać uszkodzenia DNA.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Choruję na depresję, chcę być matką – jak wygrać obie te walki?

Gdy rzeczywistość staje się zbyt trudna do udźwignięcia, gdy świat dookoła traci sens, a codzienność przestaje cieszyć. Depresja – choroba XXI-ego wieku, która staje na drodze coraz większej ilości osób. Także osób chcących być rodzicami. Czy da się walczyć z zaburzeniami nastroju i jednocześnie spełnić swoje marzenie o rodzicielstwie?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nie, depresja to nie jest lenistwo. Nie, nie jest to celowe ignorowanie znajomych i bliskich. Nie, nie jest to szukanie zaczepki. Nie, nie, nie! Depresja to choroba, która dotyka około 350 milionów ludzi na całym świecie. W Polsce jest to 1,5 mln osób – jak wskazuje Kampania Społeczna Forum Przeciw Depresji, jest to niemalże tyle, ile mieszkańców Warszawy! Jak mówią zaś dane WHO, najczęściej taką właśnie diagnozę dostają osoby w wieku 20-40 lat, z czego dwa razy częściej są to kobiety. Zaraz, zaraz… czy nie brzmi to jak czas, w którym to pojawia się chęć założenia rodziny?

Przyjmuje się, że nawet do 25 proc. kobiet w wieku rozrodczym cierpi na depresję. W związku z tym, zagadnienie dotyczące leczenia tej choroby w okresie planowania ciąży i samej ciąży, w praktyce psychiatrycznej pojawia się dość często. Przede wszystkim należy pamiętać, że kobieta  z rozpoznaniem depresji może z powodzeniem zajść w ciążę i urodzić dziecko” – mówi w rozmowie z nami lekarka w trakcie specjalizacji z psychiatrii, dr Sandra Błędek-Andrzejak.

„Czarny pies”

Zaburzenia nastroju, bo do takich należy też depresja (w „standardowym” rozumieniu mówimy tu o zaburzeniach afektywnych jednobiegunowych), mogą być bardzo różne zarówno pod kątem siły, z jaką uderzają, jak i objawów.

Stąd też bardzo ważna jest jak najszybsza konsultacja ze specjalistą – psychologiem, psychoterapeutą, psychiatrą. To właśnie pod ich skrzydłami należy szukać pomocy. Każdy z nich jest bowiem w stanie jej nam udzielić, tym bardziej, że formy leczenia depresji także mogą być zróżnicowane. Ich dobór zależy od stanu osoby, która zmaga się z chorobą, ale też niestety jej funduszy, czasu, dostępności leczenia. Jeśli zaś dotyczy to kobiet, które planują zostać matkami, pojawić się mogą dodatkowe znaki zapytania. „Obecnie w leczeniu depresji stosujemy przede wszystkim psychoterapię i farmakoterapię. I właśnie ta druga metoda budzi największe kontrowersje w kontekście ciąży” – podkreśla nasza ekspertka.

Pierwsze pytania pojawiają się już na etapie planowania – czy leki antydepresyjne mają wpływ na płodność? Istnieją badania, których wyniki sugerują, że może tak być. Głównie poprzez wpływ leków na układ hormonalny, np. niektóre z leków stosowanych w leczeniu depresji mogą zwiększać poziom prolaktyny. Leki mogą także przejściowo wpływać na jakość nasienia u mężczyzn. Nie można też zapomnieć o jednym z działań niepożądanych leków przeciwdepresyjnych, które ma na pewno pośredni wpływ na płodność. Jest to spadek libido zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Wymienione działania są jednak subtelne, przemijające, bądź możliwe do skorygowania, a zajście w ciążę podczas leczenia antydepresantami jest jak najbardziej możliwe (co niejednokrotnie udowadnia praktyka).

Dr Sandra Błędek-Andrzejak
Walcząc o zdrowie

Wracając jednak do faktu, iż depresja może przebiegać ze zróżnicowaną siłą, pojawić się na bardzo różnych etapach życia i może też powracać, przebieg leczenia oraz dobór farmakoterapii w każdym przypadku powinien być dobierany indywidualnie. „Generalnie odradza się planowanie ciąży w ostrej fazie choroby. Jeżeli jednak jej objawy są opanowane lub nastąpiła ich remisja możemy z powodzeniem zacząć odstawiać leki. Zazwyczaj dzieje się to poprzez stopniową ich redukcję. Jeżeli proces ten przebiegnie pomyślnie, nic nie stoi na przeszkodzie, by pacjentka mogła rozpocząć starania o powiększenie rodziny” – mówi dr Błędek-Andrzejak i dodaje:

Zdarza się jednak, że przebieg choroby jest ciężki, nawracający, a historia leczenia pokazuje, że próby odstawienia leków powodowały gwałtowny nawrót objawów, bądź u chorej występowały epizody psychotyczne, tendencje samobójcze, czy też silne zaburzenia odżywiania. Wówczas zaleca się nieprzerywanie leczenia farmakologicznego, ale należy je prowadzić przy użyciu leku najbezpieczniejszego, stosowanego w monoterapii, w najmniejszej skutecznej dawce (rozłożonej w ciągu dnia, by uniknąć dużego stężenia leku we krwi). Wśród wielu uznawanych za skuteczne leków przeciwdepresyjnych istnieją takie, które uważane są za względnie bezpieczne w czasie ciąży (po przeanalizowaniu korzyści i ryzyka wynikających z podjęcia leczenia).

Uderzenia z wielu stron

Zaznaczony przez ekspertkę został także inny ważny temat – współwystępowania przeróżnych problemów, które koniec końców łączyć mogą właśnie objawy depresyjne. Poruszona tu m.in. kwestia zaburzeń odżywiania jest niezwykle istotna jeśli mówimy o płodności. „Anoreksja, bulimia, napady objadania się – niektóre statystyki pokazują, że nawet 5-10 proc. kobiet doświadczyło na jakimś etapie swojego życia właśnie zaburzeń odżywiania. Najczęściej dotykają one młode dziewczyny będące u progu dorosłości. Są to zaburzenia psychiczne, które obejmują niemal wszystkie sfery życia” – pisaliśmy w jednym z magazynów „Chcemy Być Rodzicami”.

Wiele kobiet zmagających się z zaburzeniami odżywiania, ponosi poważne skutki somatyczne, które związane są między innymi z układem hormonalnym. „Chorując na anoreksję nie miałam miesiączki przez ponad rok, a moje BMI było dużo poniżej normy” – opowiada 25-letnia Magda, której problemy zaczęły się gdy miała kilkanaście lat.

„Chcemy Być Rodzicami” Nr 7 (28) 2017

Jeśli spojrzymy na badania dotyczące zaburzeń odżywiania i płodności, okazuje się, że w porównaniu z grupą kontrolną, chorujące kobiety potrzebowały więcej czasu na zajście w ciążę. Częściej też zmagały się z niepłodnością, lub z drugiej strony, w większej ilości przypadków były nieszczęśliwe właśnie z powodu zajścia w ciążę. Większe jest wtedy też ryzyko poronienia oraz innych powikłań. „Co ważne, niektórzy eksperci wskazują, że jeżeli zaburzenie jest aktywne w czasie ciąży, powinna być ona uznana za ciążę wysokiego ryzyka i poddana szczególnej obserwacji”- pisaliśmy.

Bardzo często osoby cierpiące na zaburzenia odżywiania zmagają się też jednocześnie właśnie z depresją. Znacząco utrudnia to zdrowienie zarówno związane z nastrojem, jak i terapię dotyczącą jedzenia. Pokazuje to tylko, jak trudno jest wnioskować o tym, co w takich przypadkach było pierwsze – czy to zaburzenia jedzenia wywołały depresję? A może depresja doprowadziła do zaburzeń odżywiania? Należy podejść do tego problemu bardzo indywidualnie. Każda historia jest bowiem inna, każda jest trudna i zasługuje na jak najlepszą opiekę. Jeśli do tego w perspektywie jest chęć zostania matką, taka opieka jest niezbędna.

Różne ścieżki, jeden cel – zdrowie

W czasie depresji podporę mogą dawać ci nie tylko osoby z zewnątrz, ale też ty sama powinnaś otoczyć siebie dodatkową troską. Pamiętajmy, że to przede wszystkim właśnie my sami – jeśli pozwala na to nasz stan – decydujemy o tym, jak chcemy być leczeni. Jest to tym ważniejsze, a za razem trudniejsze, że depresja jest chorobą wpływającą niemalże na wszystkie obszary życia. Potrafi zabrać sprzed oczu wszelkie dobro i cele, które do tego czasu wydawały się nam przyświecać. Tym bardziej warto wtedy postawić nie tylko na leki, ale i na psychoterapię. Relacja terapeutyczna, konfrontacja z trudnościami, nauka dostrzegania pozytywów – to także skuteczna forma leczenia depresji. „W niektórych przypadkach można z powodzeniem zastąpić farmakoterapię oddziaływaniami psychoterapeutycznymi (zwłaszcza w depresji o łagodnym nasileniu). Psychoterapia jest też polecana, jako leczenia wspierające w przypadkach, gdy koniczne jest zastosowanie leków” – podkreśla lekarz.

Zobacz też: Umysł kontra ciało. Kiedy do diagnozy potrzeba szerszego spojrzenia

 

Jeśli zatem jesteśmy w stanie samodzielnie się tego podjąć, warto byśmy zastanowili się, czego potrzebujemy. Jaka forma leczenia będzie dla nas najlepsza? Wszystko należałoby robić oczywiście m.in. pod czujnym okiem lekarza, szczególnie w czasie starań o dziecko lub ciąży: „Decyzja o włączeniu leczenia, bądź jego zaprzestaniu, każdorazowo powinna być dogłębnie przeanalizowana. Powinna też opierać się na ścisłej współpracy między przyszłą matką, jej partnerem, psychiatrą oraz ginekologiem prowadzącym ciążę” – mówi dr Błędek-Andrzejak i co ważne, dodaje: „Rozpoznając depresję  i włączając leki u kobiety w wieku rozrodczym, lekarz psychiatra powinien poinformować ją o potencjalnym wpływie leków na ciążę. A także o konieczności niezwłocznego zgłoszenia przez pacjentkę rozpoczęcia starań o dziecko”.

Nasze ekspertka daje też przy tym znaczącą wskazówkę, która podkreśla, jak ważne jest w tym czasie zadbanie także o pozostałe aspekty zdrowia: „W kontekście leczenia psychiatrycznego niezwykle istotna w okresie planowania ciąży, bądź wczesnej ciąży, jest suplementacja kwasu foliowego. Ważne jest także, by w tym czasie konsultować z lekarzem wszystkie przyjmowane doraźnie leki uspokajające. Nawet preparaty ziołowe dostępne bez recepty” – podkreśla.

Zawalcz (nie tylko) o siebie!

Jest to szalenie złożony problem, a leczenie depresji wymaga wiele cierpliwości, ogromu samozaparcia oraz mnóstwo wysiłku włożonego w walkę o własne zdrowie psychiczne. Nie można więc bać się prosić o wsparcie, a takim też jest leczenie farmakologiczne. Pamiętajmy, że depresja jest chorobą, która może prowadzić do śmierci – a konkretniej targnięcia się na własne życie. Jeśli zatem obserwujesz u siebie niepokojące objawy, lub dotyka to bliską ci osobę, zaopiekuj się tym, co się dzieje. Jak widzisz, co wyjaśniła ekspertka, wcale nie przekreśli to szans na bycie rodzicem. Odpowiednio dobrane leki, konsultacje z lekarzem, terapeutą i zadbanie o siebie, to także zadbanie o swoje przyszłe dziecko.

 

Dr Sandra Błędek-Andrzejak – lekarka w trakcie specjalizacji z psychiatrii. Na co dzień pracuje w Oddziale Psychiatrycznym Szpitala Bielańskiego w Warszawie, a także w Poradniach Psychiatrycznych.

 

Przeczytaj także:

Ryzyko zaburzeń psychicznych przy PCOS

„Uderz w samą siebie, ukarz się za niepłodność!” – jakże smutne rzeczy potrafimy robić same sobie

Biorę, piję, palę i… chcę być rodzicem! „Niestety niejednokrotnie decyzja o założeniu rodziny musi zostać odroczona”

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Ciąża po 40-tce. Jakie mam szanse?

Kobieta w sukience trzyma wynik badania USG na ciążowym brzuchu. Układa ręce w kształt serca /Ilustracja do tekstu: Ciąża po 40. Jakie mam szanse?
Fot.: Bich Ngoc Le /Unsplash.com

W związku ze zmieniającym się stylem życia i brakiem stabilności na rynku pracy coraz więcej kobiet decyduje się na późne macierzyństwo. Niektóre z nas z kolei dopiero po 40. roku życia rozpoczynają starania o kolejne dzieci, mierząc się często z nieżyczliwymi komentarzami osób postronnych, które sugerują, że ciąża w tym wieku jest niestosowna. A jak to wygląda z perspektywy biologicznej? Jakie są szanse, by zajść w ciążę po 40-tce i urodzić zdrowe dziecko?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nie jest tajemnicą, że szanse na ciążę maleją wraz z wiekiem. Każda kobieta rodzi się z określoną pulą pęcherzyków jajnikowych. których liczba zmniejsza się z każdym kolejnym cyklem miesiączkowym. Kiedy spadnie do zera, kobieta wkracza w okres menopauzy.

Zgodnie z wieloma badaniami, okres najwyższej płodności przypada na lata pomiędzy 19. a 25. rokiem życia. Wiele kobiet odkłada jednak macierzyństwo na później i – ze względów ekonomicznych czy społecznych – rozpoczyna starania po 30-tce, a nawet po 40-tce. Szanse, by uzyskać oraz utrzymać ciążę, są wówczas znacznie niższe.

Szacuje się, że przed 35. rokiem życia prawdopodobieństwo naturalnego poczęcia dziecka u zdrowej kobiety wynosi średnio 75%. Kilka lat później, między 40. a 45. rokiem życia, zmniejsza się ono do ok. 5-10%. Szansa na ciążę po 45. roku życia spada zaś nawet do 1%. Oznacza to, że po 40-tce bez problemu zajdzie w ciążę tylko kilka kobiet na 100.

Planujesz ciążę po 40.? Sprawdź poziom rezerwy jajnikowej

Jednym z podstawowych wskaźników kobiecej płodności jest tzw. rezerwa jajnikowa. Terminem tym określa się liczbę pęcherzyków jajnikowych, które dają początek przyszłym komórkom jajowym.

Aby dowiedzieć się, jak aktualnie przedstawia się stan naszej rezerwy jajnikowej, i świadomie zaplanować starania o dziecko po 40. roku życia, należy przede wszystkim wykonać badanie AMH. Skrót ten odnosi się do hormonu anty-Müllerowskiego, który znajduje się w kobiecych jajnikach, a ściślej – w pęcherzykach pierwotnych.

Dzięki oznaczeniu poziomu AMH dowiemy się, czy nie wkraczamy jeszcze w fazę menopauzalną, a tym samym – czy jesteśmy zdolne do zajścia w ciążę po 40-tce. Eksperci Kliniki Invicta wskazują, że największe szanse na to mają kobiety, u których stężenie AMH wynosi powyżej 2,4 ng/ml, a najmniejsze – te, u których poziom tego hormonu jest niższy niż 0,2 ng/ml.

Warto jednak mieć świadomość, że wysoki poziom AMH nie zawsze jest oznaką wysokiej płodności. Może również świadczyć o zespole policystycznych jajników (PCOS), czyli zaburzeniu, które jest jednym z powodów niepłodności.

WIĘCEJ O PCOS: PCOS a niepłodność. Wszystko, o czym powinnaś wiedzieć

Aby bardziej precyzyjnie ocenić płodność kobiety po 40. roku życia, oznaczenie poziomu AMH powinno zostać uzupełnione o dodatkowe badania:

  • oznaczenie stężenia hormonu FSH, który pobudza dojrzewanie pęcherzyków jajnikowych,
  • badanie AFC, czyli ocenę liczby pęcherzyków antralnych na podstawie USG.

Ciąża po 40. roku życia: sprawdź ogólny stan zdrowia

Ciąża jest zawsze dużym wyzwaniem dla organizmu kobiety, a wraz z wiekiem wysiłek ten dodatkowo wzrasta. Planując rozpoczęcie starań o dziecko po 40. roku życia, warto więc pamiętać o wykonaniu podstawowych badań. Pozwolą one wyeliminować czynniki, które mogłyby obniżyć nasze szanse na ciążę, a w kolejnych miesiącach zagrozić zdrowiu rozwijającego się płodu.

W okresie poprzedzającym starania wykonaj zatem poniższe badania:

  • badanie moczu,
  • morfologię krwi,
  • badanie ginekologiczne,
  • badania hormonalne,
  • badania infekcyjne – w kierunku toksoplazmozy, różyczki i cytomegalii, a także HPV i HIV.

Warto sprawdzić również poziom witaminy D w surowicy krwi – jak donoszą naukowcy, stężenie tego pierwiastka w organizmie kobiety ma istotne znaczenie dla prawidłowego rozwoju ciąży.

Zadbaj o dietę

W przypadku kobiet po 40. roku życia, które planują dziecko, niezwykle ważne jest unormowanie wagi. Okres starań powinna poprzedzić analiza jadłospisu i uwzględnienie w nim produktów bogatych w nienasycone kwasy tłuszczowe, niezbędne witaminy i minerały (m.in. żelazo, selen, magnez i cynk). Niezbędne jest także porzucenie szkodliwych nawyków i używek.

Wielu specjalistów doradza przyszłym mamom, by na trzy miesiące przed staraniami rozpoczęły też suplementację kwasu foliowego (w dawce 0,4 mg dziennie), aby zminimalizować ryzyko wystąpienia wady cewy nerwowej u płodu.

Ciąża po 40. roku życia: pamiętaj o badaniach prenatalnych

Pamiętajmy też, że tykający zegar biologiczny wiąże się z obniżeniem jakości komórek jajowych. Szacuje się, u kobiety po 40. roku życia nawet 80% oocytów może mieć uszkodzone DNA. To zaś powoduje większe ryzyko aneuploidii, czyli nieprawidłowej liczby chromosomów u płodu.W przypadku ciąży po 35. roku życia częściej występuje m.in. zespół Downa, Edwardsa czy Pataua, dlatego w II trymestrze ciąży wskazane jest wykonanie badań prenatalnych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Badania prenatalne – wczesna diagnoza ma znaczenie dla losów ciąży

Na jakość komórek jajowych kobiety mają też wpływ choroby współistniejące, m.in. endometrioza.

Ciąża po 40-tce: wzrasta ryzyko, ale też… świadomość

Warto wiedzieć, że ciąża po 40. roku życia traktowana jest przez lekarzy jako ciąża wysokiego ryzyka. Zgodnie z badaniami, kobieta w tym wieku jest statystycznie bardziej narażona na poronienie (przede wszystkim z powodu zaburzeń chromosomalnych zarodka) oraz komplikacje: zdrowotne (m.in. nadciśnienie, cukrzycę) i okołoporodowe. Z wiekiem wzrasta także ryzyko urodzenia wcześniaka lub dziecka o niskiej wadze urodzeniowej.

Czy powinien być to powód do paniki? Nie! Lekarze podkreślają, że mimo większego ryzyka aż 96% kobiety po 40. roku życia rodzi zdrowe dzieci. To m.in. zasługa wysokiej świadomości i wykonywania regularnych badań. Niejednokrotnie szanse na uzyskanie zdrowej ciąży zwiększa zastosowanie metody in vitro – z wykorzystaniem komórki jajowej dawczyni lub adopcji zarodka.

Ciąża po 40. roku życia: dłuższe życie mamy i lepsze zdrowie dziecka?

Późniejsza decyzja o dziecku nie wpływa, oczywiście, na zdolności macierzyńskie mamy. Może jednak – według badań przeprowadzonych przez naukowców z Glasgow – pozytywnie wpłynąć na inteligencję i zdrowie dzieci.

CZYTAJ TEŻ: „Jest pani przypadkiem jednym na milion”. Endometrioza i farmakologiczna menopauza nie przekreśliły jej marzeń

Z późnym macierzyństwem wiąże się też inna ciekawa zależność. Naukowcy z New England Centenarian Study dowiedli niedawno, że kobiety, które rodzą dzieci po 40. roku żucia, mają aż 40-krotnie wyższe szanse, by dożyć późnej starości, niż mamy, które ostatnie dziecko rodzą przed 30-tką. Badacze przypuszczają, że wydłużony okres płodności może być wyznacznikiem wolniejszego starzenia się organizmu.

Źródło: wehavekids.com, parenting.pl, edziecko.pl, wysokieobcasy.pl, klinikainvicta.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: In vitro. 9 rzeczy, których prawdopodobnie o nim nie wiesz

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Jakie należy wykonać badania przed zajściem w ciążę? [WIDEO]

Jakie badania należy wykonać przed rozpoczęciem starań o dziecko? Czemu służą te badania? – wyjaśnia dr n. med. Iwona Kozak–Michałowska, dyrektor ds. nauki i rozwoju Synevo.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zdaniem lekarza zaleca się,  aby badania rozpocząć nawet 6 miesięcy przed planowanym zajściem w ciążę. W tym okresie warto wykonać podstawowe badania laboratoryjne. Jakie?

Badania przed ciążą: morfologia krwi obwodowej

Do badań podstawowych, które powinna wykonać kobieta, planująca ciążę zaliczamy morfologię krwi obwodowej.

– Wykonuje się je po to, by wykluczyć u przyszłej mamy chociażby niedokrwistość, albo też stany zapalne, które mogą potem skutkować przebiegiem ciąży i zdrowiem dziecka – mówi dr n. med. Iwona Kozak Michałowska dyrektor ds. nauki i rozwoju Synevo.

Czytaj też:  Badania prenatalne – wczesna diagnoza ważna dla losów ciąży

Badania przed ciążą: badanie ogólne moczu

Innym badaniem, jakie powinna wykonać kobieta, starająca się o dziecko jest badanie ogólne moczu.
– Ono pomoże nam sprawdzić, jaki jest stan nerek i czy nie ma stanów zapalnych układu moczowego – mówi lekarz z Synevo. – To jest niezwykle ważne ze względu na budowę anatomiczną kobiety i możliwość zainfekowania dolnych odcinków dróg rodnych, co może to mieć również wpływ na infekcje dotyczące macicy, która może przenieść się na dziecko, chociażby podczas porodu.

Badania przed ciążą: badanie poziomu glukozy

Bardzo ważne jest, by kobieta, która stara się o dziecko, sprawdziła poziom glukozy.
– Jeśli on będzie nieprawidłowy, lekarz zaleci tzw. test nietolerancji glukozy – wyjaśnia dr Kozak – Michałowska.
Badanie stężenia glukozy na czczo we krwi jest niezwykle istotne. Cukrzyca bardzo niekorzystnie wpływa na organizm zarówno matki, jak i płodu. Może być przyczyną wielu powikłań u obojga, a nawet spowodować wewnątrzmaciczne obumarcie płodu.

Badania przed ciążą: oznaczenie poziomu TSH

Innym bardzo ważnym badaniem jest oznaczenie poziomu TSH, jest to hormon produkowany przez przysadkę i reguluje poziom tarczycy.

– Ma to bardzo duże znaczenie zarówno w diagnostyce problemu z zajściem w ciążę, niepłodności a także jego nieprawidłowy poziom może przyczynić się do poronień u kobiety, która już zajdzie w ciążę – dodaje lekarz.

Czytaj też: Zaburzony poziom tarczycy a problemy z zajściem w ciążę

Badania przed ciążą: badanie krzepliwości i grupy krwi

Również ważne jest, by kobieta planująca ciążę sprawdziła, jaki jest stan krzepliwości krwi.
Grupa krwi to jest badanie, które powinna wykonać zarówno przyszła mama, jak i przyszły tata. Jest to ważne, ze względu na uniknięcie konfliktu serologicznego.
Konflikt serologiczny dotyczy układu RH. Skutkiem tego jest produkcja przeciwciał produkowanych przez mamę przeciwko krwinkom dziecka – wyjaśnia lekarz z Synevo. – A dzieje się tak wtedy, gdy mama jest na przykład RH ujemna a dziecko dziedziczy od taty RH i jest dodatnie.

Badania przed ciążą: badania infekcyjne

Wśród badań, które warto przeprowadzić przed staraniem o dziecko są również badania infekcyjne. Do tej grupy możemy zaliczyć kilka podstawowych:
– badanie w kierunki kiły – badanie WR
– badanie zakażenia wirusem różyczki, cytomegalii, toksoplazmozy.

POLECAMY: Test Panorama – czym jest?

Logo Synevo

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

„Nigdy nie będę taka jak ona…” – czy porównywanie się naprawdę ma sens? [PODCAST]

Od porównań – stety, lub nie – nie uciekniemy. Mogą być one dla nas niezwykle rozwijające, to fakt. Mogą być też jednak hamulcem, powodem do wstydu oraz dodatkowym impulsem do pędu za niedoścignionym i de facto nie istniejącym ideałem. Także w staraniach o dziecko.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co ty robisz sobie porównaniami? Czy jest ich dużo w twoim życiu? Co z nich czerpiesz, co ci zabierają?

Od dziecka uczeni jesteśmy oceniania siebie i innych, a to właśnie proces oceny nieraz stoi za porównywaniem się. Oceniając siebie często jesteśmy niestety nieobiektywny i nic w tym dziwnego. Warto jednak pamiętać przy tym, jak duży mamy wpływ na to, co z owych porównań wynosimy. Czy nas zbudują, czy może ściągną w dół? Jak też możemy radzić sobie z poczuciem własnej wartości w świecie, który co i rusz bombarduje nas zachętą do porównań?

Zastanówmy się wspólnie – posłuchaj PODCASTU

…bo chcę dać ci czas i przestrzeń na zastanowienie: jak to jest u mnie?

Zobacz też:

Obezwładniający wstyd vs. wdzięczność – jak stworzyć w sobie przestrzeń na dobre emocje? – PODCAST psychologiczny

„Uderz w samą siebie, ukarz się za niepłodność!” – jakże smutne rzeczy potrafimy robić same sobie

Świat pod linijkę – gdy perfekcjonizm zderza się z niepłodnością  – PODCAST psychologiczny

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.