Przejdź do treści

Jak rozmawiać o niepłodności

Kiedy okrywamy swoją niepłodność poinformowanie o tym rodziny i przyjaciół może być trudne… Nawet najbardziej serdeczny nasz bliski może zaoferować szczerą pomoc popełniając przy tym jakąś niezręczność.

  1. Bez względu na to, którą z opcji wybierzesz – milczeć czy podzielić się swoimi problemem, musisz liczyć się z konsekwencjami. Jeśli Twoja rodzina i przyjaciele nie będą wiedzieli o Twoim problemie to nieświadomie mogą Cię urazić. Każde ich pytanie o dzieci i plany na przyszłość będziesz musiała zbywać ciszą lub kłamstwem, ale najgorsze, że nie będą mogli Ci pomóc…

Jeśli się zdecydujesz na rozmowę o swojej niepłodności  z bliskimi zastanów się, jak to zrobić. Poniżej kilka pomocnych wskazówek:

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

  1. Wraz z partnerem zdecydujcie, jak wieloma szczegółami ze swojego życia prywatnego chcecie się podzielić. Szanujecie swoją prywatność. Wspólnie ustalcie o czym chcecie mówić, a co lepiej przemilczeć. Zastanówcie się, jakich słów będziecie używać, jest różnica między niepłodnością a bezpłodnością. Może lepiej powiedzieć „staramy się o dziecko, ale mamy pewne problemy”?

 

  1. Wybierzcie czas i miejsce, w którym będziecie chcieli poinformować najbliższych o swoim problemie. Ważne, żebyście czuli się swobodnie, mogli pokazać swoje emocje i spokojnie porozmawiać.

 

  1. Wyjaśnijcie, czym jest Wasz problem. Powiedzcie, że niepłodność jest kryzysem, z którym zmaga się jedna na osiem współczesnych par, że może ona dotknąć każdego.

 

  1. Powiedz wprost czy chcesz rozmawiać o swoim problemie czy chciałaś go tylko zakomunikować. Ty ustalasz zasady. Jeśli wolisz o tym nie mówić, jeśli nie chcesz odpowiadać na pytania, jeśli najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie będą rozmowy telefoniczne to powiedz wprost.

 

  1. Jeśli tego potrzebujesz to odpocznij od spotkań rodzinnych. Nawet jeśli Twoi bliscy będą na początku zawiedzeni to później zrozumieją. Masz prawo do samotności.

 

  1. Powiedz, że jeśli będziesz czuła się na siłach to poinformujesz bliskich o wynikach leczenia, ale w najbliższym czasie nie będziesz chwaliła się testami ciążowymi.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

Polacy mają coraz większy problem z płodnością
fot. Fotolia

Z roku na rok Polacy mają coraz większy problem z płodnością. Czy tę dramatyczną sytuację da się zatrzymać?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Coraz więcej par w Polsce ma problem z poczęciem dziecka. Co jest tego powodem i czy istnieje sposób na poprawę sytuacji? O tym dyskutowano w jednym z ostatnich odcinków programu „Dzień Dobry TVN”. Gość specjalny, ginekolog, położnik – profesor Romuald Dębski wyjaśnił widzom, dlaczego niepłodność jest plagą współczesnych czasów.

– Nakłada się na to kilka rzeczy. Przede wszystkim mamy przesunięcie okresu prokreacyjnego – wyjaśnił w „Dzień Dobry TVN” profesor Romuald Dębski. Wśród czynników, które negatywnie wpływają na płodność Polaków, ekspert wyliczył również zanieczyszczenia środowiska.

Wśród kobiet głównymi czynnikami powodującymi niepłodność wymienił przede wszystkim zabiegi operacyjne, które mogą uszkadzać jajniki, leczenie onkologiczne i coraz późniejszy wiek, w którym panie decydują się na zajście w ciążę.

Zobacz także: Grozi nam epidemia niepłodności?

Polacy mają coraz większy problem z płodnością

Jak zauważył jednak profesor Dębski, w przypadku mężczyzn sytuacja może być nawet gorsza. – Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia – stwierdził lekarz. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat normy parametrów zmieniły się drastycznie.

– Kiedy byłem studentem, dolną granica ilości plemników było 60 milionów. W tej chwili jest to 15 milionów – zauważył ekspert dodając, że  parametry dotyczą panów bez względu na wiek.

– To wynika chyba głównie z zatrucia środowiska – stwierdził lekarz. Jak wyjaśnił, wszelkiego rodzaju woreczki foliowe po rozłożeniu się działają tak, jak słabe estrogeny. Osiągają tak ogromne stężenie w naszym środowisku, że w znacznym stopniu wpływają na zdrowie człowieka.

Zobacz także: Gronkowiec złocisty w nasieniu. Jak wpływa na płodność i ewentualną ciążę?

Czy możemy to jeszcze naprawić?

Sytuacja nie jest jednak beznadziejna. Jak zaznacza profesor Dębski, są sytuacje, w których możemy wpływać na poprawę zdolności prokreacyjnych.

– Zjawiskiem bardzo powszechnym i czynnikiem uszkadzającym zdolność rozrodczą męską jest hipertermia. Jądra mężczyzny zostały specjalnie wyprowadzone na zewnątrz brzucha do worka mosznowego, bo tam ma być kilka stopni mniej – tłumaczył. Szczególnie niebezpieczne dla mężczyzn jest wielogodzinne siedzenie przed komputerem, czy długa jazda samochodem.

Aby uniknąć przykrych dla zdrowia sytuacji panowie powinni wybierać przede wszystkim przewiewną, nieobcisłą bieliznę. Tym sposobem można w dużym stopniu wspomóc męską płodność.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: zdrowie.dziennik.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę

Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę
fot. Fotolia

To niezbędny mikroelement, który odpowiada między innymi za układ odpornościowy. Okazuje się, że pełni również kluczową rolę w procesie zapłodnienia. Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cynk jest niezwykle istotny dla kobiet starających się o dziecko. Bierze udział w regulacji cyklu menstruacyjnego oraz odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie endometrium. Odpowiada też za sprawną replikację DNA i sprawia, że komórki w początkowej fazie ciąży dzielą się tak, jak powinny.

Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z Pennsylvania State University pokazują, że niedobory cynku mogą powodować niepłodność, poprzez hamowanie wzrostu i rozwoju jajeczek. Aby stwierdzić ewentualne niedobory należy wykonać badania na trzy miesiące przed planowaną ciążą – zalecają badacze. Okazuje się, że na tym etapie możemy jeszcze odwrócić szkodliwy proces.

Zobacz także: Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

Kilka słów o pęcherzykach jajnikowych

Jajnik zbudowany jest m.in. z ok. miliona pęcherzyków. Każdego miesiąca kilka z tych pęcherzyków dojrzewa, jednak tylko jeden zostanie uwolniony podczas owulacji i będzie mógł zostać zapłodniony.

Ogólnie pęcherzyki jajnikowe możemy podzielić na dwie grupy: preantralne, dojrzewające niezależnie od gonadotropin oraz późniejsze, antralne– wielkości 200 – 800 mikrometrów, wyraźnie widoczne w USG dzięki obecności płynu wewnątrzpęcherzykowego, uzależnione w rozwoju od gonadotropin.

Do tej pory w badaniach nad niedoborami cynku uwzględniano tylko pęcherzyki antralne. Okazuje się jednak, że niedobory mają wpływ na początkowe stadia rozwoju pęcherzyków.

Zobacz także: Jakie suplementy diety przyjmować, gdy starasz się o dziecko?

Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę

– Większość współczesnych badań skupia się na wpływie cynku  na pęcherzyki antralne, jednak nikt do tej pory nie zbadał wpływu niedoboru cynku na pęcherzyki preantralne – zauważył autor badań James Hester.

Badacze pobrali od myszy pęcherzyki preantalne i hodowali je w dwóch różnych środowiskach, które naśladowały warunki procesu dojrzewania w jajniku. Pierwsza grupa pęcherzyków była umieszczona w środowisku z prawidłowym poziomem cynku, natomiast druga, w środowisku o obniżonym poziomie pierwiastka.

Naukowcy odkryli, że niewystarczająca ilość cynku zaburzała zdolność komórki jajowej do prawidłowego podziału, co jest warunkiem koniecznym do zapłodnienia. Ten defekt utrzymywał się nawet po zaaplikowaniu większej ilości cynku.

Stwierdzono również, że niedobór cynku zaburza wzrost komórek pęcherzykowych, czego rezultatem są mniejsze jajeczka.

Zobacz także: Komórka jajowa: poznaj 11 niesamowitych faktów!

Ważna informacja dla par korzystających z in vitro

Podsumowując, niski poziom cynku hamuje zdolność organizmu do produkcji jajeczek, które mogłyby zostać zapłodnione. Ponadto szkodliwe niedobory pierwiastka można zauważyć wcześniej, niż do tej pory sądzono. Zmiany te są trudne do odwrócenia.

Zdaniem Hestera, odkrycie to ma znaczenie zwłaszcza w przypadku kobiet korzystających z in vitro. Jak zauważa, jajeczka pobierane od pacjentek pochodzą z pęcherzyków antralnych, więc ewentualne skutki niedobory cynku mogą mieć duże znaczenie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail, oplodnsci.pl

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Ministerstwo Zdrowia nie zna wyników programu prokreacyjnego. Znają za to dziennikarze

wyniki programu prokreacyjnego
fot. Pixabay

Ministerstwo Zdrowia nie umiało odpowiedzieć na pytanie reporterów, jakie są efekty rządowego programu prokreacyjnego. Problemu z tym zadaniem nie mieli natomiast dziennikarze, którzy sami dotarli do tych informacji.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W marcu Radio TOK FM zapytało Ministerstwo Zdrowia o efekty programu prokreacyjnego. 19 marca dziennikarze otrzymali odpowiedź, z której dowiedzieli się, że „pół roku po przyjęciu pierwszych pacjentów nie jest możliwa ocena liczby ciąż”.

Zobacz także: Program prokreacyjny nie dla wszystkich. Kto nie skorzysta z leczenia niepłodności?

Wyniki programu prokreacyjnego

Reporter Radio TOK FM postanowił zatem sam policzyć to, czego nie potrafił oszacować resort. Z jego analizy wynika, że przynajmniej 45 kobiet zaszło w ciążę dzięki rządowemu programowi.

Wiadomo również, że w siedmiu placówkach- w  Łodzi, Krakowie, Opolu, Poznaniu, Szczecinie oraz dwóch w Warszawie, diagnostykę rozpoczęło niemal 100 par.

Rządowy program prokreacyjny ruszył oficjalnie 1 września 2016 roku. Tylko w roku 2017 wydano na ten cel 20 mln zł.

Zobacz także: Miał być alternatywą dla in vitro, w kilku województwach nawet nie wystartował

Alternatywa dla in vitro?

Jak podkreślał ówczesny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, „in vitro to procedura, która budzi ogromne kontrowersje i sprzeciw w dużej części polskiego społeczeństwa”.

Rządowa inicjatywa miała z kolei być oparta na „aktualnej wiedzy medycznej”. Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego ma funkcjonować do 2020 r.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Radio TOK FM

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Wskazania do in vitro – mężczyzna [WIDEO]

Jakie są najczęstsze wskazania do wykonania procedury in vitro u mężczyzn – wyjaśnia  dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii, seksuolog w Przychodni Lekarskiej nOvum.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeżeli chodzi o męskie wskazania do in vitro, tutaj należy podkreślić, że jak zawsze patrzymy przede wszystkim na parę:  kobietę i  mężczyznę.

– Nie patrzymy tylko na mężczyznę, nie leczymy tylko nasienia – mówi  dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii, seksuolog w Przychodni Lekarskiej nOvum w Warszawie. – Zawsze oceniamy potencjał rozrodczy partnerów. Błędem jest leczenie tylko mężczyzny, ponieważ czasami latami trwają starania o poprawę jakości nasienia, gdy tymczasem płodność partnerki spada, ze względu na jej wiek. I znowu, po latach jesteśmy w punkcie wyjścia. Dlatego zawsze patrzymy na oboje partnerów.

Wskazania do in vitro – mężczyzna: zaburzona ruchliwość, ilość i budowa nasienia

Głównym wskazaniem do in vitro są: zaburzona ruchliwość nasienia, nieprawidłowa ilość nasienia w ejakulacie, szczególnie jeżeli plemników jest poniżej 5 mln w jednym mililitrze oraz nieprawidłowa budowa plemników.

– Czasami mamy taką sytuację, że nie ma w ogóle plemników w ejakulacie, mówimy wtedy o tzw. azoospermii – mówi dr n. med. Monika Łukasiewicz. – Często bardzo trudno jest określić przyczyny, ale na pewno jednym z pierwszych badań w takich sytuacjach powinno być, to badanie genetyczne. Określamy kariotyp pacjenta i czy występują mutacje w dwóch genach: AZF (powoduje delecje chromosomu Y i skutkuje azoospermią u syna tego ojca) i CFTR (może skutkować mukowiscydozą u dziecka).

Jeżeli wynik pokazuje zupełnie prawidłowy kariotyp  pacjent powinien wykonać biopsję jąder w celu określenia, czy możliwe jest uzyskanie plemników.
– Jeśli podczas zabiegu udaje się znaleźć plemniki można wykorzystać je do procedury in vitro – dodaje lekarz z Przychodni Lekarskiej nOvum.

Wskazania do in vitro – mężczyzna: zachowanie płodności przed  leczeniem onkologicznym

Mężczyznom, których czeka leczenie onkologiczne, w wyniku którego staną siębezpłodnilub ich płodność zostanie w stopniu znacznym osłabiona, proponuje się zachowanie płodności. Polega to na zamrożeniu nasienia przed rozpoczęciem leczenia onkologicznego. Takie nasienie może w przyszłości zostać wykorzystane do in vitro – dodaje dr Łukasiewicz.

POLECAMY: Wskazania do in vitro – kobieta

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.