Przejdź do treści

Jak leczyć mięśniaki macicy

28.jpg

Leczenie mięśniaków macicy może mieć wpływ na możliwość zajścia w ciążę.

Mięśniaki macicy występują u co piątej kobiety po 35. roku życia. Z ich powodu każdego roku w Polsce przeprowadza się ok. 25 tysięcy zabiegów histerektomii.

W przypadku kobiet, u których zdiagnozowano mięśniaki macicy, a które jeszcze nie rodziły i planują macierzyństwo, szczególnie istotny jest dobór metody terapii. Od ubiegłego roku na polskim rynku zaczęto stosować nowy sposób leczenia polegający na przyjmowaniu przez pacjentkę octanu uliprystalu.

Joanna Rawik

Macierzyństwo w czasach kryzysu

29.jpg

W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci. Decyzja o posiadaniu potomka jest odkładana przez coraz większą liczbę Polaków. Z wygody? Bynajmniej.

Opublikowany w „Rzeczpospolitej” z 2 lipca artykuł omawiający najnowsze badania Eurostatu odbija się szerokim echem w polskiej blogosferze. Zebrane przez Eurostat dane potwierdzają przypuszczenia, że istnieje zależność pomiędzy sytuacją potencjalnej matki na rynku pracy a jej decyzją o zajściu w ciążę. Jednak wbrew obiegowej opinii to nie zamieszkujące na wsi bezrobotne kobiety o niskim statusie ekonomicznym rodzą więcej dzieci. Przeciwnie, dziecko to „towar luksusowy”. Wskaźnik dzietności (liczba urodzeń przypadająca na jedną kobietę w wieku rozrodczym) dla kobiet pracujących wynosił w 2011 roku 1,78, a dla bezrobotnych 0,92. Oznacza to, że kobiety czujące się pewniej na rynku pracy i mające stabilną sytuację finansową rodzą niemal dwukrotnie więcej dzieci od tych, które na dziecko po prostu nie mogą sobie pozwolić.

Najnowsze prognozy GUS na lata 2008-2035 („Prognoza ludności na lata 2008-2035”, GUS, Studia i Analizy Statystyczne, Warszawa 2009) również nie nastrajają optymistycznie. Według tych danych systematycznie rośnie i będzie rosła liczba gospodarstw jednoosobowych i dwuosobowych, natomiast drastycznie będzie spadać liczba gospodarstw domowych odpowiadających modelowi 2 plus 1 (dwoje rodziców lub opiekunów plus jedno dziecko). Oznacza to, że Polacy w czasach kryzysu rzadziej decydują się na wejście w trwały związek, założenie rodziny, a jeszcze rzadziej na posiadanie dzieci. Być może prognozy GUS są zbyt pesymistyczne, a gorsze statystyki wynikają jedynie z obecnej sytuacji finansowej wielu Polaków, bez wątpienia trudnej. Być może jednak po prostu nie chce nam się już zakładać rodziny. To właśnie sugerują kolejne dane GUS, potwierdzające tezę o dokonujących się zmianach kulturowych wpływających na tę sferę życia. W miastach, w których żyje większość społeczeństwa, coraz więcej osób decyduje się na życie w pojedynkę. Na wsi, na którą zmiany kulturowe docierają z pewnym opóźnieniem, sytuacja na razie jest nieco inna. Jak się prognozuje, w ciągu najbliższych pięciu lat odsetek singli się nie powinien się zwiększyć.

Dlaczego wzrasta liczba gospodarstw domowych bez dzieci? Badanie nastrojów społecznych Polaków przeprowadzone przez TNS Polska w 2013 roku pokazuje, że to właśnie kobiety są niezwykle krytycznie nastawione do sytuacji w polskiej gospodarce. Aż 4/5 z nich uważa, że znajduje się ona w stanie kryzysu i tylko 15 proc. z nich ma nadzieję na poprawę swoich warunków materialnych. Skoro zatem kobiety tak niekorzystnie postrzegają swoją sytuację materialną i tak pesymistycznie oceniają szanse na jej poprawę, nie ma się co dziwić, że coraz rzadziej podejmują one decyzję o macierzyństwie – do nich w tej sprawie przecież należy ostatnie słowo. Jest rzeczą naturalną, że rodzice chcą zapewnić swoim dzieciom jak najlepsze warunki do rozwoju, a w społeczeństwie opartym na konsumpcji oznacza to głównie dobra materialne. Coraz mniej osób decyduje się więc na drugie, trzecie i kolejne dziecko. Wielodzietne rodziny są coraz rzadziej spotykane wśród ludzi mało zamożnych i słabo wykształconych, a wielodzietność staje się powoli znakiem rozpoznawczym celebrytów. Polska prasa kolorowa nie opisuje już rodzin Davida i Victorii Beckhamów (czworo dzieci) czy Angeliny Jolie i Brada Pitta (sześcioro dzieci) w kategoriach może i sympatycznego, ale jednak dziwactwa. Przeciwnie – na jej łamy trafia coraz więcej podobnych rodzin ze świata polskiej polityki i rozrywki.

Na podstawie wyników wspomnianych badań nie można niestety udzielić jasnej i prostej odpowiedzi na pytanie, dlaczego Polki rodzą tak mało dzieci. Wydaje się, że kluczowe okazuje się pragnienie lepszego życia, na które trzeba zwyczajnie zapracować. A więc z jednej strony brakuje nam czasu na zbudowanie trwałych relacji, a z drugiej – pragnąc lepszego życia dla swoich dzieci, odkładamy na przyszłość decyzję o ich urodzeniu. Z dobrze rozwijającej się kariery trudno jednak tak po prostu zrezygnować, szczególnie gdy za plecami słychać już oddech młodszej, żądnej sukcesów konkurencji. Ta pozornie rozsądna strategia prowadzi zatem do tego, że właściwy moment nigdy nie nadchodzi.

Magdalena Kaczorowska-Korzniakow

jest psychologiem, psychoterapeutką i tłumaczem. W swojej pracy terapeuty kieruje się Kodeksem Etycznym PTPP. Prowadzi indywidualną psychoterapię dorosłych i dzieci.

Jak palenie w ciąży wpływa na jakość nasienia u syna?

27.jpg

Według badaczy mężczyźni, których matki paliły – zarówno w ciąży, jak i po urodzeniu dziecka – mają gorszą jakość nasienia i w efekcie narażeni są na problemy z płodnością.

W badaniu wzięły udział prawie trzy tysiące mieszkanek Australii, które w 1989 roku były w ciąży, a następnie objęły ich potomstwo. Synowie w wieku od 20 do 22 lat zostali poddani ocenie jąder – mierzono ich wielkość, analizowano jakość nasienia oraz poziom hormonów w organizmie.

Okazało się, że sperma jednego na sześciu panów miała parametry niższe niż zdefiniowane przez WHO jako normalne, a jednej czwartej mężczyzn nie spełniała kryteriów zdefiniowanych jako „dopuszczalne”.

Joanna Rawik

Przeczytaj również

Tak między nami – jesteś piękna!

To już kolejny rok kampanii „Między nami kobietami – walczymy o kobiecość”, która od dawna uważnie słucha problemów kobiet z mięśniakami macicy. Szacuje się, że w Polsce żyje ponad 5 milionów kobiet powyżej 20. roku życia, które cierpią z powodu tej dolegliwości. Konsekwencje wystąpienia mięśniaków macicy nie dotyczą wyłącznie aspektu medycznego. Obejmują także wymiar psychologiczny, ponieważ naruszają u kobiety obraz samej siebie. Ponadto wymagają od niej poradzenia sobie z nową i trudną sytuacją.

Ministerstwo Zdrowia pozostawia Polki z mięśniakami macicy bez leczenia!

Ministerstwo Zdrowia nie zgodziło się na refundowanie jedynego leku dla kobiet z mięśniakami macicy. Natomiast w Europie lek ten refundowany jest już od 2012 roku. Na początku czerwca decyzją Komisji Europejskiej lek Esmya®5 mg został zatwierdzony do długotrwałego leczenia mięśniaków macicy, a w Polsce kobiety nadal muszą liczyć same na siebie. Czy rzeczywiście Państwo chce pozbawiać je możliwości leczenia, które da im szanse na zachowanie macicy?

Mięśniaki nie wykluczają macierzyństwa

W ramach przypomnienia Tygodnia Wiedzy o Mięśniakach Macicy warto wiedzieć, że mogą mieć niekorzystny wpływ na płodność kobiety: utrudniają zajście w ciążę i mogą być przyczyną powikłań, jeśli do ciąży mimo wszystko dojdzie. W niektórych przypadkach mogą też uniemożliwiać poród naturalny, a nawet być przeszkodą do wykonania cięcia cesarskiego. A jednak ich zdiagnozowanie nie wyklucza macierzyństwa.