Przejdź do treści

Jak budować mosty?

On wchodzi po pracy do domu. Rozbiera się w przedpokoju.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

On (woła w głąb mieszkania): Cześć!

Ona (z kuchni): Cześć! Kupiłeś karmę dla Wista?

On (wzdycha): Zapomniałem…

Ona (wzdycha, burkliwie): Jak zwykle!

On: Jak zwykle to ty się mnie czepiasz!

Ona: Ja się czepiam?! Nigdy nie pamiętasz, jak masz coś kupić po drodze do domu! Dlaczego to ja zawsze mam o wszystkim pamiętać?! Czy tylko ja jestem dorosła w tym domu? To twój pies, więc może byś zaczął o niego dbać!

On: Jak to mój pies?! Przecież kupiliśmy go wspólnie!

Ona: Bo ty go chciałeś. Oczywiście jak ty czegoś chcesz, to tak musimy zrobić, ale jak ja cię o coś proszę…

On: A ty nie chciałaś?! O co ci właściwie chodzi?! Wiesz co? Mam dość! (gwałtownie ściąga kurtkę z wieszaka i wychodzi z domu, trzaskając drzwiami).

Ona zrezygnowanym ruchem wyłącza gaz pod patelnią, siada ciężko na krześle przy kuchennym stole. Podpierając brodę na ręku, zaczyna płakać.

Co się stało? Dlaczego – wydawałoby się – z błahego powodu doszło do ofensywno-defensywnej wymiany? Czy można było uniknąć tej kłótni? Co się właściwie działo między Nią a Nim w tej sytuacji? Spróbujmy zrozumieć, jakie potrzeby i przeżycia kryją się za konfliktem.

Mężczyzna wraca do domu i kobieta pyta go, czy zrobił coś, o co go prosiła, na czym jej zależało. Zanim odpowiedział, że zapomniał, westchnął. Może czuje się winny, że zapomniał? Może jest zmęczony po całym dniu? Zaabsorbowany czymś, co wydarzyło się w pracy? Kobieta odpowiada irytacją i oskarżycielsko generalizuje zachowania partnera. Jednak komunikując się z drugim człowiekiem, mówimy też o swoich potrzebach i uczuciach. Czasem bardzo niebezpośrednio, tak jak w tym przypadku. Kobieta rzucając: „Jak zwykle!” być może mówi, że czuje się zawiedziona i rozczarowana, że partner o niej nie pamięta. Jednak mężczyzna słyszy jedynie atak i przechodzi do kontrataku. Być może czuje się winny, ale też niezrozumiany, odrzucony, potraktowany protekcjonalnie. W kolejnej wypowiedzi kobieta eskaluje atak i wówczas jeszcze lepiej widać, jak dosyć nieudolnie próbuje powiedzieć o swoim poczuciu opuszczenia, ale także przeciążenia, a może nawet obawie, że jest nieważna dla mężczyzny, który z kolei prawdopodobnie czuje się odrzucony i zdezorientowany – to, co miał za wspólne dążenie (kupno psa), nagle ma być tylko jego pragnieniem. Być może pojawił się nawet lęk przed byciem porzuconym, o czym mógłby świadczyć fakt, że gwałtownie „opuszcza scenę” (w tym momencie będąc stroną porzucającą, a więc pozornie odzyskując kontrolę nad sytuacją). W efekcie poczucie opuszczenia i bezradności kobiety staje się jeszcze bardziej dojmujące…

Dalszą część tekstu przeczytasz w 4 numerze magazynu

 

Magdalena Kaczorowska-Korzniakow

jest psychologiem, psychoterapeutką i tłumaczem. W swojej pracy terapeuty kieruje się Kodeksem Etycznym PTPP. Prowadzi indywidualną psychoterapię dorosłych i dzieci.

Jak się wspierać w trakcie leczenia niepłodności? Psycholog podpowie

Fot. fotolia

Jak dbać o związek i dobre relacje podczas wydłużających się i trudnych starań o dziecko? Jak się zrozumieć i wspierać, aby zwiększyć swoje szanse na poczęcie dziecka? Bezpłatne warsztaty psychologiczne – zobacz, kiedy i w jakim mieście?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Klinika InviMed zaprasza na warsztaty wszystkie pary w trakcie diagnostyki i leczenia niepłodności, które chciałyby wiedzieć więcej o różnicach w doświadczaniu niepłodności przez kobietę i mężczyznę oraz lepiej poznać wzajemne oczekiwania i reakcje. Jak dbać o związek i dobre relacje? Jak się zrozumieć i wspierać, aby zwiększyć swoje szanse na poczęcie dziecka?

Wsparcie dla pary w staraniach o dziecko?

W trakcie spotkania zostana podjęte następujące zagadnienia:

  • Przed diagnozą: mężczyzna i badania

Dlaczego mężczyźni czasem niechętnie poddają się badaniom?  Jaką rolę na etapie decyzji i diagnostyki może pełnić partnerka mężczyzny?

  • Już znamy przyczynę naszej niepłodności

Co oznacza diagnoza niepłodności dla kobiety i dla mężczyzny?

  • Co dalej: jak to jest z tą kobiecością i męskością?

Czy istnieje związek pomiędzy parametrami nasienia a seksualnością i tożsamością mężczyzny? Czy istnieje związek pomiędzy niemożnością zajścia w ciążę a kobiecością? Jak sobie radzić z emocjami  towarzyszącymi diagnozie z perspektywy kobiety i mężczyzny?

Polecamy: 8 dylematów niepłodności – dasz rade sama, czy potrzebny psycholog?

  • Niepłodność widziana oczami kobiety i mężczyzny: strategie radzenia sobie z chorobą stosowane przez kobietę i mężczyznę

Różnice związane z płcią w zakresie postrzegania niepłodności. Jakimi strategiami radzenia sobie z problemem posługują się najczęściej kobiety i mężczyźni doświadczając niepłodności? Dlaczego mężczyźni mogą mniej angażować się w proces leczenia? Jak Ona i On mogą spotkać się  w przeżywaniu i leczeniu niepłodności?

  • Postrzeganie siebie i związku przez pryzmat płodności

Jak to jest być osobą płodną w niepłodnej parze? Jak to jest być osobą niepłodną w parze niepłodnej?

Konflikty i kryzysy w parze z perspektywy kobiety i mężczyzny

Jakie emocje towarzyszą konfliktom i jak sobie z nimi radzić? Czy mężczyzna i kobieta inaczej przeżywają kryzys ? Etapy i warunki wychodzenia z kryzysów.

Czytaj też: 4 rady jak ocalić związek w walce z niepłodnością

  • Intymność seksualna jako priorytet – radzenie sobie z trudnościami w sferze seksualnej

Jak podtrzymywać bliskość i ją rozwijać? Co zrobić, aby naszym życiem intymnym nie rządził kalendarz? Jak radzić sobie z trudnymi wspomnieniami?  Co to znaczy zachować łączność ze swoim ciałem?

W niedzielę, 18 lutego, w godz. 10:00 – 15:00 w InviMed Warszawa odbędzie się bezpłatny warsztat psychologiczny „Ona i On – jak się wspierać w trakcie leczenia niepłodności?”.

Aby zapisać się na warsztaty należy zadzwonić pod numer  500 900 888 lub wysłać maila na adres d-gawlikowska@invimed.pl z dopiskiem „warsztaty”.

Warsztaty są bezpłatne. Decyduje kolejność zgłoszeń!

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Silny czy wrażliwy, czyli jak mądrze wychować chłopca?

Chłopiec bawi się w śniegu
Fot.: Pixabay.com

Mężczyzna wsiada za kółko pijany i zabija trzy osoby. Mężczyzna wystrzeliwuje serię z automatu i zabija wiele osób, będących na koncercie w Las Vegas. Mężczyzna wykorzystuje swoją władzę i molestuje seksualnie tysiące kobiet. Mężczyzna bije swoją żonę latami, aż w końcu posuwa się o krok za daleko i kobieta umiera. Codziennie czytamy o tym prasie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Internet bombarduje nas informacjami o kolejnych zbrodniach, kradzieżach, nadużyciach popełnianych przez mężczyzn. Mężczyźni bywają źli. Bywają wściekli. Są silni. Potrafią niszczyć i krzywdzić na niespotykaną skalę. Mężczyźni nie mają łatwo. My nie mamy łatwo z mężczyznami.

Z drugiej strony dziś łatwiej im wyrazić emocje niż choćby pokolenie temu. Prezydent Obama publicznie płacze na wieść o masakrze w szkole. Mężczyźni chętnie biorą urlopy „tacierzyńskie”; położne środowiskowe żartują, że gdyby mogli, karmiliby swoje dzieci piersią (zresztą reklama społeczna z takim motywem jakiś czas temu pojawiła się w Stanach Zjednoczonych).

Mężczyźni działają – takie są wobec nich społeczne oczekiwania. Kobiety czują; to zrozumiałe, że dziewczynka płacze – nikt się nie będzie z niej z tego powodu śmiał. Chłopiec będący w tym samym wieku płakać nie powinien. Nawet jeśli ma 14 miesięcy i dopiero zaczął karierę żłobkową.

Silny jak tata

Każdy mężczyzna był kiedyś chłopcem. A chłopców zawodzimy od samego początku. Od chłopców oczekujemy twardości, wytrzymałości i kontroli emocji. Chłopiec ma być silny jak tata – takie hasło drukujemy nawet na maleńkich ubrankach. Tymczasem wiele badań pokazuje, że chłopcy mogą być znacznie wrażliwsi niż dziewczynki – i to już na etapie życia płodowego. Nie wiadomo jednak na razie, dlaczego tak jest.

Istnieją hipotezy, że już na wczesnym etapie rozwoju chłopcy wykazują większe zainteresowanie rzeczami, które się ruszają, niż dziewczynki. Poziom testosteronu u nowonarodzonego chłopca równy jest temu, jaki możemy znaleźć w krwi 25-letniego mężczyzny. Żeńskie hormony produkowane przez dziewczynki nie mają na nie takiego wpływu, jak testosteron na chłopców.

Istnieją również badania pokazujące, że mózg dziewczynki ma lepiej rozwinięte obszary odpowiedzialne za kontrolę języka oraz emocji niż mózg chłopca. Z kolei badania na szczurach pokazały, że męskie osobniki miały lepiej rozwinięte obszary mózgu odpowiedzialne za kontrolę wyższych emocji, takich jak lęk. Mogłoby to wyjaśniać, dlaczego mężczyźni podejmują działania wymagające szczególnej odwagi.

Chłopaki też płaczą

Żeby sprawę jeszcze bardziej skomplikować, chłopcy częściej niż dziewczynki cierpią z powodu takich zaburzeń, jak dysleksja, autyzm, jąkanie, zespół Touretta.

Jednak – jak zgodnie przyznają naukowcy – mózg jest bardzo plastycznym organem, a to, jak funkcjonują chłopcy (a potem mężczyźni), jest w znacznym stopniu zależne od wpływów społecznych.

Chłopcy startują więc z gorszej pozycji. Wiemy na przykład, że w wielu przypadkach zaczynają mówić później niż dziewczynki. I choć jest to wiedza powszechna, bywają ośmieszani. Podobnie jest z naturalną dla chłopców nieporadnością ruchową – wywołuje śmiech i drwiny otoczenia. Choć chłopiec potrzebuje więcej czasu na doskonalenie dużej i małej motoryki oraz koordynacji ruchowej niż dziewczynka, to wobec niego są oczekiwania, żeby był doskonałym sportowcem.

Zatem to, czego oczekujemy od chłopców (a czasem nawet na nich wymuszamy), pozostaje w wyraźnej sprzeczności z ich wrodzonymi i rozwojowymi możliwościami. Ta presja zaczyna się bardzo wcześnie; być może już w chwili, kiedy dla żartu zakładamy kilkutygodniowemu niemowlęciu ubranko z nadrukiem: „Jestem twardzielem”. Albo w żłobku, kiedy zawstydzamy chłopca, który przez wiele miesięcy płacze za mamą.

Informacja, jaką społeczeństwo wysyła chłopcom, a później mężczyznom, jest niezgodna z ich predyspozycjami. To, co dla nich jest naturalne, jest jednocześnie ośmieszane i negowane przez społeczeństwo. Konsekwencje tego dysonansu bywają tragiczne.

Z powodu gorszej kontroli funkcji motorycznych, chłopcy i mężczyźni łatwiej ulegają wypadkom, również śmiertelnym. Choć statystycznie rzadziej zapadają na depresję niż kobiety, znacznie ciężej ją przechodzą. Dla mężczyzn depresja jest chorobą śmiertelną znacznie częściej niż dla kobiet. Uzasadnionym wydaje się przypuszczenie, że wynika to z trudności, jakie mężczyźni mają w szukaniu leczenia i korzystaniu z niego. Bycie słabszym, przechodzenie trudniejszego momentu nie przystoi przecież mężczyźnie.

Mężczyźni nie rodzą się źli

Młodzi mężczyźni często eksperymentują z alkoholem i narkotykami, angażują się w inne niebezpieczne aktywności lub bywają agresywni wobec innych. Często nie potrafią ocenić ryzyka lub też ignorują je. Można przypuszczać, że przynajmniej częściowo wynika to nieumiejętności dbania o siebie oraz innych.

Wróćmy więc do początku. Skoro niemowlę płci męskiej jest bardziej wrażliwe niż niemowlę płci żeńskiej, potrzebuje ono więcej uwagi i zaangażowania. To oznacza również, że opiekunowie muszą być bardziej wrażliwi i włożyć więcej pracy w wychowanie chłopca niż dziewczynki. Mężczyźni nie rodzą się źli: nie knują przez całe dzieciństwo, jak mordować i krzywdzić, nie są wściekli i rozżaleni bez powodu. Trzeba urealnić oczekiwania wobec chłopców i dostrzec ich wrażliwość. Może wówczas zmieni się również nasze społeczeństwo?

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

5 poradników dla par, które pomogą przetrwać kryzys w związku [LISTA]

Rysunek dwóch głów na tle regału pełnego książek
Fot. Pixabay.com

Kiedy wielokrotne starania o dziecko nie przynoszą rezultatu, wiele związków przechodzi poważną próbę. W chwilach kryzysu warto sięgnąć po dobry poradnik psychologiczny, który pomoże przetrwać trudny czas i lepiej zrozumieć własne emocje. Walentynki to świetna okazja, by sprawić go sobie w prezencie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na rynku księgarskim nie brakuje pozycji, które obiecują proste recepty na problemy w związku. O dobry poradnik jednak niełatwo. Sprawdźcie listę 5 pozycji, które możemy wam zarekomendować.

„Kochaj wystarczająco dobrze”, Agnieszka Jucewicz, Grzegorz Sroczyński, wyd. Agora

Poradniki dla par: "Kochaj wystarczająco dobrze" (okładka)   Zastanawialiście się kiedyś, czy istnieje związek idealny? A może chcielibyście się dowiedzieć więcej o swojej seksualności, emocjach i przyczynach codziennych konfliktów? Jeśli na któreś z tych pytań odpowiedzieliście „Tak” – koniecznie sięgnijcie po tę książkę.

„Kochaj wystarczająco dobrze” to druga wspólna publikacja Agnieszki Jucewicz i Grzegorza Sroczyńskiego. Tym razem dwójka dziennikarzy postanowiła porozmawiać z cenionymi psychologami, psychoterapeutami i seksuologami o budowaniu relacji i procesach, które zachodzą w długoletnim związku. Wśród rozmówców znaleźli się m.in. Bogdan de Barbaro, Alicja Długołęcka, Wojciech Eichelberger i Bogdan Wojciszke. Gwarantowana potężna dawka wiedzy, która pomoże wam lepiej zrozumieć partnera i siebie.

„Ukłony dla żony”, Katarzyna Gubała, wyd. Czarna Owca

Poradniki dla par: "Ukłony dla zony" (okładka)Jak przetrwać w długoletnim związku i się wzajemnie nie pozabijać? To pytanie po cichu zadaje sobie wiele par. Bez ogródek, a przy tym lekko i z dużą dawką humoru odpowiada na nie młode małżeństwo: Karolina i Jurek. Ten zabawny poradnik dla par z przymrużeniem oka przygląda się konwenansom i podpowiada, co zrobić, by planety męska i żeńska nie były sobie tak odległe. Z pewnością oboje znajdziecie w nim coś dla siebie.

Dodatkową atrakcję książki stanowią jej „ukryte” treści, do których możemy dostać się za dotknięciem palca. Wystarczy zeskanować kody QR, które widnieją na stronach, by przenieść się do wirtualnej rzeczywistości bohaterki poradnika.

„Niepłodność. Szkoła przetrwania”, Judith Daniluk, wyd. Helion

Poradniki dla par: "Niepłodność. Szkoła przetrwania" (okładka)Niepłodność to dla każdej pary doświadczenie skrajnie trudne. Negatywne emocje i rozczarowanie przekładają się na relację z partnerem, to zaś prowadzi do konfliktów i osłabienia łączącej nas więzi. W poradniku dla par „Niepłodność. Szkoła przetrwania” Judith Daniluk bez medycznych zawiłości podpowiada, jak radzić sobie z gniewem i bezsilnością, które wiążą się z diagnozą niepłodności, i opisuje, na jakie trudności możecie napotkać podczas tej trudnej drogi do rodzicielstwa.

Na 272 stronach publikacji poruszono m.in. takie tematy, jak różnice płciowe w doświadczaniu niepłodności, sposoby radzenia sobie z powtarzającymi się badaniami i problemy seksualne wynikające z nieudanych starań o dziecko. Nie zabrakło też cennych podpowiedzi, jak dbać o związek i… uporać się z „dobrymi radami” osób postronnych.

„O kobiecie / O mężczyźnie”, Zbigniew Lew Starowicz, wyd. Czerwone i Czarne

Poradniki dla par: Lew Starowicz: "O kobiecie" (okładka)„O kobiecie / O mężczyźnie” to podzielone na dwie równoważne części kompendium wiedzy o relacjach: dla niej i dla niego. Prof. Zbigniew Lew Starowicz podpowiada w nim, jak dbać o  związek, prowadzić efektywną komunikację oraz okazywać sobie wzajemnie szacunek i akceptację. Doświadczony terapeuta zdradza też, skąd biorą się nasze wewnętrzne lęki i jak zmieniający się model życia wpływa na współczesne związki.

Poradnik dla par, w formie wywiadu rzeki, to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą poznać skrywane sekrety kobiet i mężczyzn oraz zgłębić meandry miłości – do partnera i do siebie.

„Fit dla par”, Tomasz Choiński, wyd. Świat Książki

Poradniki dla par: "Fit dla par" (okładka)„Fit dla par” nie jest wprawdzie poradnikiem psychologicznym, ale także może wam pomóc uporać się z negatywnymi konsekwencjami niepłodności. Doświadczenie to często przekłada się bowiem na zmniejszoną aktywność życiową, a ta negatywnie wpływa na wasze zdrowie. Jak wyjść z tego zaklętego kręgu? Najlepiej… zająć czymś nie tylko głowę, ale i ciało. Jeśli pozwala wam na to zdrowie, zdecydujcie się na wspólne ćwiczenia, które pozwolą wam wrócić do formy – fizycznej i psychicznej.

Za przewodnika posłuży wam Tomek Choiński, członek teamu Ewy Chodakowskiej „Be Active”. W książce „Fit dla par” proponuje czytelniczkom i czytelnikom dwa 30-dniowe plany treningowe (w wersji dla początkujących i średniozaawansowanych). Gdy zastosujecie się do porad, w zaledwie dwa miesiące wzmocnicie nie tylko swoją kondycję, ale też więź z partnerem.

POLECAMY TEŻ: Czy potrafimy rozmawiać o niepłodności?

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

6 rzeczy, których nie wiesz o kobietach zmagających się z niepłodnością

Smutna kobieta
Fot. fotolia

Dzięki temu, że kobiety coraz otwarciej dzielą się ważnymi, choć intymnymi sprawami, również niepłodność powoli zadomawia się w społecznej świadomości. A że jest to doświadczenie trudne, czasami skrajnie, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Równie trudnym doświadczeniem jest leczenie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jakie są kobiety z niepłodnością i jak sobie radzą z tym trudnym doświadczeniem?

Oto kilka mniej znanych faktów  (nie do końca poważnie, bo i na niepłodność czasem trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka).

Są mistrzyniami mistyfikacji i białych kłamstw

Wytrawne oszustki, znawczynie kłamstwa. Bo ileż razy można unikać odpowiedzi na to samo pytanie: To kiedy dzieci? I po odpowiadać? Komu? Zamiast więc rozpłakać się, bo przecież robi się wszystko, co w ludzkiej mocy, żeby zostać rodzicem, a dzieci nadal nie ma, można sięgnąć po łagodne oszustwo: Chcemy najpierw kupić mieszkanie./ Chcielibyśmy zwiedzić trochę świata, zanim zakopiemy się w pieluchach./ Lubimy spać do południa./ Nasz pies nie zaakceptowałby konkurencji.

Wszystko wydaje się być lepsze niż bolesna szczerość. Jeśli kobieta nie chce ujawnić, że się leczy lub na jakim etapie leczenia jest, musi sięgnąć po jakąś formę dezinformacji. Nie mogę wziąć udziału w firmowej imprezie, ponieważ muszę zająć się chorą ciocią/ Wyjeżdżam./Złapałam okropne przeziębienie.

Jeśli nie chcesz, żeby wszyscy wokół znali szczegóły Twojego cyklu miesięcznego albo parametry nasienia Twojego męża, będziesz mówić nieprawdę.

Świetnie znają statystyki

Pomiędzy bajki można włożyć teorie, że kobiety niepłodne są niezorientowane w swojej sytuacji, zdane na los i łaskę personelu medycznego albo losu. Nie jest też tak, że zaprzeczają faktom i karmią się fantazjami. Każdy, kto potrafi czytać, może bez trudności dotrzeć do statystyk dotyczących leczenia niepłodności. Wiedza ta jest szczególnie ważna dla osób, które z własnej kieszeni płacą za bardzo drogie procedury medyczne. Osoby decydujące się rozpocząć leczenie niepłodności zwykle wiedzą, że mają około 20% szans na sukces, jeśli podejdą do IVF. Jeśli zdecydują się na IUI, jeszcze mniej. A mimo to decydują się. Nie dlatego, że matematyka i niepłodność nieszczególnie się lubią, ale dlatego, że tylko tą drogą mogą zostać rodzicami. Wolą więc 20% szans niż zero. Nie ma więc powodu,  by im współczuć czy je edukować.

Nie stronią od wiedzy na temat reprodukcji

Czasami można wręcz odnieść wrażenie, że kobiety zmagające się z niepłodnością to chodzące encyklopedie zdrowia. Obudzone w środku nocy potrafią opisać przebieg cyklu miesięcznego, objawy owulacji czy implantacji, mają zapisany numer telefonu do najlepszego lekarza i akupunkturzystki.

Nie zawsze są racjonalne

Dlatego nawet jeśli wiedzą, że nie ma solidnych dowodów na szkodliwość glutenu na proces zapłodnienia, odmawiają go sobie. Nie piją alkoholu w drugiej fazie cyklu, bo przecież mogą być w ciąży (nawet jeśli sześćset razy słyszały, że tylko in vitro pomoże). Biorą witaminy i suplementy, poddają się zabiegom akupunktury, biorezonansowi, robią testy na nietolerancje pokarmowe, choć wiedzą, że to nie pomoże. Ale daje nadzieję. Pomaga poczuć, że jednak coś się robi, nie czeka bezczynnie. Że ma się jakąś kontrolę nad swoim życiem i ciałem. I to jest ważne i potrzebne.

Uwielbiają rozmawiać o nieudanym in vitro

Ale tylko czasem. I tylko z niektórymi osobami. Niekoniecznie jest to temat do omówienia z koleżankami w pracy podczas półgodzinnej przerwy obiadowej. Nie koniecznie jest to też temat, który trzeba z kimś omówić w tramwaju. Ale z osobą bliską, wrażliwą lub taką, która sama przeszła tę drogę- tak. To bardzo ważne, żeby mieć kogoś takiego podczas zbyt długich starań o dziecko. Po to, żeby powiedzieć, jak podle się czujemy albo po raz milion pięćdziesiąty omówić poziom hormonów, albo w środku nocy zapytać, czy ból brzucha po transferze oznacza porażkę. Żeby usłyszeć, że to normalne, że się boimy albo żebyśmy się wzięły w garść. Cokolwiek jest pomocne.

Są silniejsze niż się może wydawać

Wiemy z licznych badań, rozmów z pacjentami i obserwacji, że niepłodność bywa najpoważniejszym kryzysem w dorosłym życiu. Doświadczeniem, które wysadza w powietrze poczucie własnej wartości, sprawstwa, kontroli, skutkuje poczuciem wstydu, nieadekwatności i samotności. Nie wiadomo, jak się ten kryzys zakończy. Nie ma pewności, że dzieci się pojawią. Ale kryzysy i zmiany to również rozwój. Niepłodność może więc być rozwojowa. Zmusza do zatrzymania, przeformułowania, a pokonanie piętrzących się trudności może wzmacniać poczucie, że jednak ma się w sobie wiele siły i odwagi.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami