Przejdź do treści

Eksperci: interdyscyplinarne leczenie niepłodności ma wysoką skuteczność

Konferencja Interdyscyplinarne leczenie niepłodności" - plakat
materiały organizatora

Szerokie podejście do diagnostyki i leczenia zaburzeń płodności, które wykroczy poza ramy specjalizacji ginekologii i położnictwa – to temat naukowej konferencji „Interdyscyplinarne leczenie niepłodności. Fizjologiczne aspekty regulacji cyklu miesiączkowego i spermatogenezy”.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wydarzenie odbędzie się już za dwa tygodnie (10 marca br.) na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym. Zaproszeni eksperci zwrócą uwagę, że niepłodność i zaburzenia cyklu płciowego mogą być objawami wielu chorób i zaburzeń pracy organizmu.

– Niepłodność nie jest chorobą, ale objawem wielu chorób oraz różnorodnych zaburzeń organizmu. Dotyczą one nie tylko układu rozrodczego. Około 70% przyczyn niepłodności i nawracających poronień to efekt chorób ogólnoustrojowych, którymi zajmują się specjaliści chorób wewnętrznych i dziedzin szczegółowych tej specjalizacji. Dlatego jedynie interdyscyplinarna diagnostyka i leczenie niepłodności, prowadzone zgodnie z fazami cyklu konkretnej pacjentki i oparte nie tylko o postępowanie medyczne, ale także o zmianę stylu życia i diety, dają realne szanse na leczenie przyczyn niepłodności – podkreśla dr n.med. Aleksandra Maria Kicińska, kierownik naukowy konferencji.

Interdyscyplinarne leczenie niepłodności jest skuteczne, ale wymaga cierpliwości

W metodzie interdyscyplinarnego leczenia niepłodności stosuje się procedury diagnostyczne i terapeutyczne stanowiące tzw. naprawczą medycynę rozrodu. Odnosi się ona do zaburzeń płodności zarówno kobiety, jak i mężczyzny.

– Przezpochwowe udrażnianie jajowodów, laparoskopowe usuwanie ognisk endometriozy metodą lasera bliskiego kontaktu z zastosowaniem technik antyzrostowych, klinowa resekcja jajników – to tylko część procedur, które znalazły zastosowane w naprotechnologii, wpisującej się w naprawczą medycynę rozrodu. Jednocześnie prowadzone jest intensywne postępowanie farmakologiczne, które przywraca równowagę organizmu, oraz eliminacja wszystkich szkodliwych czynników, które utrudniają zapłodnienie naturalne. Chodzi m.in. o zaburzenia odżywiania i deprywację rytmów biologicznych – wyjaśnia dr Kicińska.

Naprawcza medycyna rozrodu – jako gałąź medycyny prokreacji – rozwija się obok innego nurtu w medycynie: technik wspomaganego rozrodu.

– Okazuje się, że skuteczność metody interdyscyplinarnego postępowania jest bardzo wysoka, choć wymaga cierpliwości: zarówno od lekarza, jak i pacjentów. W codziennej praktyce od prawie 5 lat stosuję interdyscyplinarne leczenie par z niepłodnością. Wyniki takiego postępowania są bardzo dobre. W pierwszym roku leczenia w ciążę zachodzi ponad 40% leczonych par. Pacjentki, które leczą się do 2 lat (tak, jak zakłada proces leczenia), uzyskują ciążę w około 60% – podkreśla dr n. med. Aleksandra Maria Kicińska.

Szczegółowe informacje o konferencji „Interdyscyplinarne leczenie niepłodności. Fizjologiczne aspekty regulacji cyklu miesiączkowego i spermatogenezy” można znaleźć na stronie nieplodnoscinterdyscyplinarnie.gumed.edu.pl.

Magazyn i serwis „Chcemy Być Rodzicami” są patronami medialnymi wydarzenia.

Polecamy również: Niepłodność i depresja często idą w parze. Ale ten związek może być inny, niż podejrzewasz

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Kobietom będzie trudniej oddać dziecko do adopcji? „Wzrośnie popularność porzuceń noworodków w oknach życia”

Będzie trudniej oddać dziecko do adopcji?
fot. Fotolia

Być może już wkrótce czas, w którym kobieta będzie mogła wycofać się z decyzji o oddaniu dziecka do adopcji, znacznie się wydłuży. To założenie nowelizacji ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Celem nowelizacji proponowanej przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej jest to, aby jak najmniej noworodków trafiło do domów dziecka. Trwają konsultacje społeczne w tej sprawie.

Zgodnie z nowelizacją, kobieta, która zrzeknie się praw po urodzeniu dziecka, będzie musiała potwierdzić swoją decyzję już nie po sześciu tygodniach, ale po 14. W tym czasie może jeszcze zmienić decyzję.

Zobacz także: Powstanie centralny rejestr pieczy zastępczej

Będzie trudniej oddać dziecko do adopcji? Eksperci krytykują

Pomysł resortu Elżbiety Rafalskiej krytykuje m.in. Anna Krawczak– antropolożka medycyny z Interdyscyplinarnego Zespołu Badań nad Dzieciństwem i ekspertka Stowarzyszenia na rzecz Leczenia Niepłodności „Nasz Bocian”.

14 tygodni potrzymamy ciebie i dziecko w zawieszeniu licząc na to, że jednak nie dojdzie do adopcji. W imię twoich praw oczywiście, bo decyzja o oddaniu dziecka na pewno była niesłuszna i wkrótce sama to zrozumiesz – napisała na swoim profilu na Facebooku Anna Krawczak.

Zobacz także: Coraz mniej adopcji efektem wprowadzenia programu 500 plus?

„Wzrośnie popularność porzuceń noworodków”

Krawczak uważa, że decyzja kobiety nie będzie respektowana przez personel medyczny. „Podsumowując, wieszczę, że po wejściu w życie znowelizowanego Krio wzrośnie popularność porzuceń noworodków w oknach życia, bo będzie to wkrótce jedyne miejsce, w którym kobieta będzie mogła zostawić dziecko i uwolnić się w tej sposób od kontroli państwa nad jej życiem – dodała.

Na antenie Radia TOK FM Anna Krawczak podkreślała również, że kobiety, które podjęły decyzję o pozostawieniu dziecka w szpitalu, powinny otrzymać odpowiednią opiekę.

– Ale rozumianą nie jako przymuszanie ich, wywieranie presji np. pod postacią szantażu emocjonalnego, lecz w formie pakietu informacji: co takiej kobiecie przysługuje, pod jakimi warunkami, jaką pomoc może otrzymać. Jeśli ona mówi „nie, dziękuję, moja decyzja została podjęta, chce się tego dziecka zrzec”, to po prostu należy dać jej spokój – powiedziała.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: TOK FM

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Rak jajnika – jakie badania laboratoryjne należy wykonać?

chlamydia
Feeling awful stomachache. Frustrated young woman holding hands on stomach and keeping eyes closed while lying in bed

Rak jajnika jest na 4. miejscu według częstości zgonów na nowotwory wśród kobiet na świecie. Główną przyczyną umieralności z powodu nowotworów jajnika jest bezobjawowy przebieg – aż do późnych stadiów zaawansowania – oraz brak metod wczesnego wykrywania choroby. Z tego powodu 70-75% raka jajnika jest wykrywane w późnym stadium choroby. Jakie badania zatem wykonać, by sprawdzić, czy jesteśmy w grupie ryzyka?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rak jajnika to najgorzej rokujący nowotwór ginekologiczny, notujący najniższy wskaźnik przeżycia 5- letniego – ze względu na brak charakterystycznych objawów i umiejscowienie anatomiczne. Nowotwory jajnika są też jedynymi nowotworami w obrębie narządów płciowych występującymi u dzieci – co roku notuje się w Polsce 6-8 nowych zachorowań przed 15. rokiem życia.

Największą liczbę zachorowań na nowotwory jajnika obserwuje się między 50. a 59. rokiem życia. Ponad 60% zachorowań i prawie 50% zgonów na nowotwory jajnika przypada przed osiągnięciem 65. roku życia. Liczba zachorowań i zgonów z powodu raka jajnika wzrasta po 35. roku życia, a począwszy od szóstej dekady życia częstość występowania tego nowotworu zmniejsza się.

Badanie laboratoryjne obejmują wykonanie dwóch ważnych w diagnostyce tego raka markerów nowotworowych – CA125 i HE4 oraz wyliczenie algorytmu ROMA.

Diagnostyka raka jajnika: podwyższone wartości antygenu CA125

Podwyższone wartości antygenu CA125 są zazwyczaj wykrywane u chorych:

  • z nabłonkowym nowotworem jajnika (80-85%), w tym mniej niż u 50% chorych w stadium I (początkowym) zaawansowania klinicznego, u 80-90% w stadium II i u ponad 90% chorych w stadium III-IV
  • z gruczolakorakiem w stadiach zaawansowanych
  • w raku piersi, nowotworach przewodu pokarmowego, trzonu macicy i w raku płuc.

W chorobach nienowotworowych podwyższone stężenie CA125 stwierdza się u chorych z endometriozą, ostrym stanem zapalnym trzustki, marskością wątroby, w chorobach zapalnych narządów miednicy u kobiet, zapaleniem otrzewnej, torbielach jajników, stanach zapalnych szyjki macicy i przewodu pokarmowego, a także w ciąży i podczas menstruacji.

U zdrowych kobiet stężenie CA125 nie przekracza 35 U/ml. Z wiekiem obserwuje się tendencje do niższych wartości antygenu. U kobiet po menopauzie stężenie z reguły wynosi poniżej 30 U/ml.

Diagnostyka raka jajnika: kiedy wykonać badanie antygenu CA125?

Oznaczanie CA125 nie jest rekomendowane jako badanie przesiewowe u kobiet bez objawów klinicznych i bez ryzyka dziedzicznego ze względu na brak odpowiedniej czułości we wczesnym okresie choroby i swoistości w szczególności u kobiet przed menopauzą. U kobiet z obciążeniem rodzinnym zaleca się wykonanie oznaczenia CA125 raz do roku wraz z przezpochwowym USG.

Obecnie podstawowym zalecanym zastosowaniem antygenu CA125 w procesie diagnostycznym jest monitorowanie leczenia pacjentek z zaawansowanym rakiem jajnika. Całkowitą remisję można stwierdzić, jeżeli po zakończeniu chemioterapii wartości antygenu nie przekraczają 15 U/ml.

Nowy marker raka jajnika – antygen HE4

HE4 (WAP way-acidic protein, four-disulfide core domain 2), glikoproteina będąca prekursorem ludzkiego białka komórek nabłonkowych najądrza (czwarta podfrakcja), jest nowym potencjalnym markerem raka jajnika. Rola HE4 nie jest do końca poznana. Prawdopodobnie bierze udział w procesach spermatogenezy u mężczyzn, choć podobne stężenia u obu płci pozwalają wysnuć hipotezę o innej jego roli w organizmie.

Obecność HE4 wykryto w nabłonku najądrzy, górnych dróg oddechowych, śluzówce nosa i jamy ustnej, jelita grubego, jajowodów, endometrium, nerek, płuc, gruczołu krokowego. Stężenie HE4 fizjologicznie wzrasta wraz z wiekiem. Wyższe stężenia obserwuje się także u kobiet palących papierosy. Wykazano, że antygen HE4 rośnie u pacjentek z niewydolnością nerek, ponieważ HE4 usuwany jest z organizmu drogą filtracji kłębkowej.

Wzmożoną ekspresję stwierdza się często w nowotworach nabłonkowych jajnika oraz  w innych nowotworach, np. jelita grubego, piersi, nerek, płuc. Antygen HE4 charakteryzuje się najwyższą czułością i swoistością diagnostyczną (72,9% i 95%) w wykrywaniu raka jajnika we wczesnym stadium choroby jako pojedyncze badanie.

Czy poziom hormonów wpływa na wartości HE4?

Stężenie antygenu HE4 nie wzrasta u kobiet chorych na endometriozę, w przeciwieństwie do powszechnie podwyższonych wartości CA125 w tej grupie pacjentek. W stanach zapalnych dróg rodnych, niezłośliwych nowotworach jajników, znacznie częściej obserwuje się podwyższone wartości antygenu CA125 aniżeli HE4. Wykazano także, że prawidłowy poziom HE4 przy podwyższonych wartościach CA125 u kobiet z obecnym guzem wewnątrzmiedniczym wyklucza w 98% przypadków postać złośliwą nowotworu.

W przeciwieństwie do CA125, nie wykazano także, aby stan hormonalny kobiety znacząco wpływał na poziom HE4. Z tego powodu oznaczeniom HE4 przypisywane jest istotne znaczenie w diagnostyce różnicowej zmian złośliwych i niezłośliwych w jajnikach, szczególnie w grupie kobiet przed menopauzą.

Algorytm ROMA w diagnostyce wczesnych postaci raka jajnika

W diagnostyce wczesnych postaci raka jajnika szczególnie interesujący wydaje się algorytm ROMA (Risk of Ovarian Malignancy Algorithm) wyliczany na podstawie stężeń CA125 i HE4 oraz z uwzględnieniem statusu menopauzalnego kobiety. Na jego podstawie  można zaklasyfikować kobiety do wysokiej lub niskiej grupy ryzyka rozwoju raka jajnika. Algorytm ROMA nie jest zalecany do diagnostyki kobiet poniżej 18. roku życia, wcześniej leczonych na nowotwór lub aktualnie poddawanych chemioterapii.

Algorytm ROMA jest wyliczany na podstawie wzoru:

Kobiety przed menopauzą
Wartość ROMA ≥ 11,4% = wysokie ryzyko wystąpienia raka jajnika

Wartość ROMA < 11,4% = niskie ryzyko wystąpienia raka jajnika

 

Kobiety po menopauzie
Wartość ROMA ≥ 29,9% = wysokie ryzyko wystąpienia raka jajnika

Wartość ROMA < 29,9% = niskie ryzyko wystąpienia raka jajnika

Ocena ryzyka zachorowania na raka jajnika oparta jest na interpretacji ROMA w zależności od wieku kobiety.


synevo

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Gdy starania o kolejne dziecko nie przynoszą rezultatu… Też znasz to uczucie?

Dziecko patrzy na szczęśliwą rodzinę w oddali /Ilustracja do tekstu: Niepłodność wtórna też boli
Fot.: Fotolia.pl

‚Masz jedno dziecko, to się ciesz”. „Powinnaś się cieszyć, że masz dziecko, ja nie mam w ogóle”. „Przecież już masz dziecko”. „Kiedy następne?”. „Po co czekać z kolejnym?” – takie zdania słyszą niemal wszystkie pary, które mają problem z niepłodnością wtórną.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

O niepłodności wtórnej mówimy wtedy, gdy po szczęśliwie donoszonej ciąży i porodzie jesteśmy rodzicami dziecka, a nie możemy zajść w kolejną ciążę. Choć takie sytuacje mają miejsce nierzadko, wszystkim wokół wydaje się oczywiste, że jeśli ma się jedno dziecko, to prędzej czy później przychodzi czas na kolejne.

Jak dobrze wiemy, ludzie są wścibscy: na porządku dziennym są różnorodne uwagi, pytania i komentarze. Wiele osób zwyczajnie woli interesować się czymś, czego brakuje u innych, zamiast skupić się na sobie. To bardzo trudne dla pary, która sama nie potrafi zrozumieć, dlaczego tym razem się nie udaje. Kobieta, która nie może zajść w kolejną ciążę, przeżywa nie mniejszy dramat niż ta, która zmaga się z niepłodnością pierwotną.

Niepłodność wtórna też boli

Nie da się porównać niepłodności pierwotnej i wtórnej – obydwie są bolesne. Paradoksalnie wydaje się, że skoro udało się z jedną ciążą, to jak ma się nie udać z kolejną?  Niezrozumieniu tego, co się dzieje, towarzyszą też inne emocje: rozczarowanie, bezsilność, bezradność, żal, rozpacz, wewnętrzne rozdarcie.

“Za mną etap wyliczania dni, robienia testów, zaglądania w majtki. Moja psychika została poorana. Poczucie głębokiej porażki i niepowodzenia jest okrutne… Bo jak to: nie mogę?” – przyznaje jedna z czytelniczek.

Nieoczekiwany scenariusz

Sytuacja jest o tyle trudniejsza, że cierpi w niej również to dziecko, które już jest na świecie. Jeśli planowało się kilkoro dzieci, trudno jest przekierować swoje myśli na inny scenariusz, zgodnie z którym pozostajemy przy jednym dziecku. Bywa też tak, że patrząc na to jedno dziecko, kobieta przeżywa prawdziwy dramat, wiedząc że kiedyś zostanie samo. Głęboko zakodowana wizja, że nasz jedynak będzie miał rodzeństwo, może stać się bardzo uciążliwa.

CZYTAJ TEŻ: Z endometriozą w gabinecie. Prawdziwe historie pacjentek

Pamiętaj: niepłodność wtórną można leczyć

W wielu przypadkach niepłodność wtórną można leczyć. Jednak nie każda para się na to decyduje. Wszystko zależy od tego, jaka jest przyczyna niepłodności. Nie każdy jest w stanie zmierzyć się z procedurami stymulacji bądź in vitro, jeśli posiadają dzieci.

„Na widok ciężarnych czuję ukłucie zazdrości. I nie ma tutaj znaczenia, że ja JUŻ mam dziecko. To, że raz mi się udało, wcale nie umniejsza faktu, że cierpię z powodu trudności z poczęciem kolejnego dziecka. Nigdy nie chciałam, żeby moja córka była jedynaczką. A teraz doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że tak już może zostać… Nikt mi nie daje gwarancji na ciążę” – pisze nasza czytelniczka.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Niepłodność wtórna. Czy komplikacje podczas porodu mogą uniemożliwić zajście w kolejną w ciążę?

Anna Bajkowska - Suchecka

autorka strony i bloga Żona z ADHD, pedagożka, nauczycielka, propaguje zdrowy styl i tryb życia, zwolenniczka holistycznego podejścia do zdrowia.

Niepłodność wtórna. Czy komplikacje podczas porodu mogą uniemożliwić zajście w kolejną w ciążę?

niepłodność wtórna
fot. Pixabay

Czy niepłodność wtórna może być skutkiem ciężkiego porodu? Jak ją skutecznie leczyć? Na te i inne pytania odpowiada dr  Andrzej Hajdusianek, ginekolog-położnik z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Poród naturalny, choć zaplanowany przez matkę naturę, może niekiedy prowadzić do nieprzyjemnych komplikacji, ale rzadko jest przyczyną późniejszej niepłodności – mówi dr Andrzej Hajdusianek z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA.

Zobacz także: Czego nie mówić i co warto powiedzieć kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?

Niepłodność wtórna i jej przyczyny

– Warto jednak pamiętać, że ryzyko powikłań rośnie, jeśli poród kończy się cesarskim cięciem. Wówczas rzeczywiście mogą pojawić się trudności z poczęciem kolejnego dziecka – dodaje ekspert.

Najczęściej problem wiąże się ze zmianami w narządach rodnych (przede wszystkim w macicy), które powstały po zabiegu. W wyniku gojenia ran mogą powstać zrosty, które z kolei mogą prowadzić do niedrożności jajowodów, a tym samym – stają się mechaniczną przyczyną niepłodności wtórnej.

Jak zaznacza ginekolog, przyczyną niepłodności wtórnej mogą być również stany zapalne macicy oraz przydatków po urodzeniu dziecka. Są to jednak bardzo rzadkie przypadki.

Nie bez znaczenia są tu również skutki emocjonalne trudnego porodu. Bywa, że po traumatycznych przeżyciach kobieta może przez długie lata bać się ponownie zajść w ciążę.

– W psychologii znane są przypadki, że ciężki poród oddziaływał na całe życie matki, a nawet na okres wychowania dziecka. Kobietom, których stan emocjonalny jest rozregulowany przez doświadczenia z przeszłości, może być trudniej okazać potomstwu ciepło, cierpliwość i zainteresowanie – tłumaczy dr Hajdusianek.

Zobacz także: Stan zapalny w czasie ciąży może mieć konsekwencje dla rozwoju dziecka

Niepłodność wtórna i sposoby jej leczenia

Jak wyjaśnia ekspert, przyczyny niepłodności wtórnej są takie same jak pierwotnej. – Plan leczenia zależy od diagnozy. Czasem wystarczy zwykła zmiana trybu życia i diety, niekiedy rozwiązaniem jest dobranie odpowiednich leków, wykonanie drobnych zabiegów chirurgicznych, a gdy jest to uzasadnione, zastosowanie inseminacji domacicznej – mówi dr Hajdusianek.

W przypadku, gdy kobieta ma obniżoną rezerwę jajnikową czy niedrożne jajowody, można rozważyć przeprowadzenie procedury in vitro.

– W ramach profilaktyki niepłodności wtórnej, na pewno nie warto zbyt długo czekać z decyzją o kolejnym dziecku. Czas, niestety, działa na niekorzyść potencjalnych rodziców. Jeśli para zdecydowała się na dziecko w wieku np. 25 lat to starania o kolejne dziecko np. 10 lat później mogą okazać się trudniejsze – wyjaśnia ekspert.

Zobacz także: Rezerwa jajnikowa – czyli po co robić test płodności AMH i FSH?

Czemu nie mogę ponownie zajść w ciążę?

Przyczyną może być, wspomniana wcześniej, obniżona rezerwa jajnikowa, co wiąże się z przedwczesnym wygasaniem funkcji jajników. Z kolei u mężczyzn wraz z wiekiem może pogarszać się jakość nasienia. Para, która planuje powiększenie rodziny, powinna też stale dbać o kondycję, zbilansowaną dietę i higieniczny tryb życia.

Należy zachowywać zdrową równowagę między życiem zawodowym i osobistym, znaleźć na co dzień czas na odpoczynek i pełnowartościowy sen.

– Warto dodać, że, zwłaszcza w przypadku kobiet po 35 roku życia, już pół roku bezowocnych starań o  koleje dziecko warto udać się do kliniki w celu wykonania odpowiednich badań diagnostycznych i sprawdzenia płodności – zaznacza lekarz.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.