Przejdź do treści

In vitro wstecz? „Winni zostaną postawieni przed Trybunałem Stanu i przykładnie ukarani”

Ustawa o leczeniu niepłodności wchodzi w życie z dn. 01 listopada 2015 roku. Zgodnie z nią z in vitro będą mogły korzystać tylko pary. Wbrew powszechnej opinii, że prawo nie działa wstecz, samotne kobiety, które zamroziły wcześniej swoje komórki jajowe m.in. dlatego że chorowały na nowotwór, również nie będą mogły skorzystać z in vitro.

Lex retro non agis” (prawo nie działa wstecz) i “lex proscipit non rescipit “ (prawo patrzy naprzód, nie w tył) to dwie zasady prawa wywodzące się z prawa rzymskiego stanowiące jedną z podwalin współczesnego systemu prawnego RP, ujęte w art. 42. Konstytucji RP “Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia”. Wydawać by się mogło, że w demokratycznym państwie prawa, gdzie Prezydent, Sejm, Senat i Rada Minstrów zostały wybrane przez Obywatelki i Obywateli w demokratycznych wyborach powszechnych, organy te stoją na straży konstytucyjnych praw i wolności obywateli. Niestety wydarzenia ostatnich dni temu przeczą. Ministerstwo Zdrowia zakazało klinikom leczenia niepłodności transferowania zarodków powstałych przed wejściem w życie ustawy, jeśli kobieta w dniu transferu nie posiada partnera, który oświadczy, że jest ojcem transferowanych zarodków. To samo dotyczy kobiet posiadających zamrożone komórki jajowe. Do tej pory brak było uregulowań prawnych co do korzystania z banku nasienia przez kobiety niezamężne.

Do tej pory brak było uregulowań prawnych co do korzystania z banku nasienia przez kobiety niezamężne.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

 

Zważywszy na fakt, że zawarte w Konstytucji prawa i wolności są powtórzeniem niezbywalnych i uniwersalnych praw człowieka przyjętych przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, oburzające jest wprowadzenie ustawy sprzecznej z ustawą zasadniczą w co najmniej kilku kwestiach. Wyżej wspomniane złamanie zasady zakazu penalizacji czynu, który w chwili popełnienia nie był karany (tu: IVF z nasieniem dawcy dla kobiety nie posiadającej heteroseksualnego partnera) jest niewyobrażalnym naruszeniem ustawy zasadnicznej, a Minister Zdrowia za wydanie takiej interpretacji ustawy powinien zostać pociagnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu za złamanie postanowień Konstytucji w związku z pełnieniem obowiązków na stanowisku ministra. Złamanie zasady sprawiedliwości społecznej poprzez dyskryminację ze względu na stan cywilny, zasady legalizmu, gdyż organ władzy działa niezgodnie z obowiązującycm prawem, oraz zasady nadrzędności i bezpośrednigo stosowania przepisów Konstytucji. Jednocześnie teoretycznie MACIERZYŃŚTWO (a nie ojcostwo) znajduje się pod ochroną i opieką RP, która to również chroni własność prywatną, a zarodki są jak najbardziej własnością kobiety, która zawarła umowę cywilnoprawną z kliniką leczenia niepłodności na zapłodnienie jej (lub dawczyni) komórek jajowych nasieniem z banku dawców, cały proces ich hodowli, zamrożenie i przechowywanie. Wg Konstytucji przepadek rzeczy i ograniczenie własności mogą  nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego wyroku sądu, choć Ministerstwu wydaje się, że jest “panem i władcą”.

Bardzo poważnym problemem wydaje się być olbrzymi wpływ hierarchów Kościoła Katolickiego na kształt ustawy i interpretację Ministerstwa Zdrowia. Choć rozdział Państwa i Kościoła wynika z Konstytucji i gwarantuje on bezstronność władz publicznych, w świetle ostatnich decyzji MZ wydaje się on istnieć tylko na papierze.

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, a za nią Konstytucja RP przywiązuje szczególną wagę do przyrodzonej, niezbywalnej i nienaruszalnego godności każdego człowieka, a jej ochrona i poszanowanie należą do obowiązków władz publicznych. Art. 31. mówi jasno I wyraźnie, że nikogo nie wolno zmuszać, do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje, a żaden artykuł prawa nie nakazuje posiadania męża czy partnera, by móc mieć dzieci. Skoro wolą ustawodawcy potwierdzoną przez MZ jest, by dzieci wychowywane były przez pary heteroseksualne, to niech Państwo odbierze dzieci wszystkim samotnym matkom, zakażmy i unieważnijmy adopcje przez osoby samotne, no i oczywiście zabrońmy współżycia przed ślubem (konkordatowym, rzecz jasna). Brzmi strasznie? I tak jest. W kraju nad Wisłą zasada równości obywateli wobec prawa i w prawie nic nie znaczy. Penalizowanie niepłodnych kobiet nieposiadających partnera w całym cywilizowanym świecie uchodzi za nieludzkie, okrutne i poniżające traktowanie, które w “państwie istniejącym tylko na papierze” jest konstytucyjnie zabronione. Tak samo jest z realiacją konstytucyjnego prawa do ochrony życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz decydowania o swoim życiu osobistym.

Penalizowanie niepłodnych kobiet nieposiadających partnera w całym cywilizowanym świecie uchodzi za nieludzkie, okrutne i poniżające traktowanie

 

Kontynuując wnikliwą lekturę ustawy zasadniczej dochodzimy do art. 68 stanowiącego uniwersalne prawo do ochrony zdrowia z równym dostępem do świadczeń opieki zdrowotnej. Niepłodność jest chorobą, czyli leczenie należy się wszystkim potrzebującym osobom na tych samych prawach, niezależnie od stanu cywilnego. Również dobro rodziny, szczególnie niepełnej, oraz matki przed i po urodzeniu dziecka, znajdują się pod specjalną ochroną władz publicznych. Skoro tak jest, to dlaczego odbiera się możliwość posiadania dziecka dziesiatkom tysięcy niepłodnych kobiet?

Mając powyższe na uwadze, nasuwa się pytanie o to, ile znaczy w tym kraju Konstytucja. Czy, zgodnie ze stwierdzeniem prawnuka wielkiego noblisty Henryka Sienkiewicza, ex-ministra Bartłomieja Sienkiewicza, ten kraj instnieje tylko na papierze? Śmiem twierdzić, że minister Sienkiewicz, były oficer UOP i ABW, świetny analityk wywiadu, jakby przewidział obecną sytuację. Po analizie Ustawy pod kątem jej zgodności z Konstytucją śmiem twierdzić, że słowa min. Sienkiewicza były prorocze. Jedyne co pozostaje, to mieć nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny nakaże natychmiastową zmianę Ustawy, a winni zostaną postawieni przed Trybunałem Stanu i przykładnie ukarani.

————————————————

fot. autorki: Peter Beym

Karina Sasin, Organizatorka International Meeting on MRKH Syndrome

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Promocje na badania do procedury in vitro

nabór do programu in vitro w Łodzi
fot. Fotolia

Zobacz, gdzie taniej możecie wykonać badania związane z diagnostyką i leczeniem niepłodności. Promocję i zniżki znajdziecie również na badania do in vitro oraz na pierwszy zabieg inseminacji.  Zniżki nawet do 50 proc. w wielu miastach w Polsce!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Promocje na badania w klinikach InviMmed:

Klinika InviMed w Warszawie:

Klinika InviMed w Gdyni:

Klinika InviMed w Katowicach:

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

„In vitro dla krakowian” nie wystartuje? Ponad połowa głosów nieważna

"In vitro dla krakowian"
fot. Pixabay

Ponad połowa głosów oddanych pod obywatelskim projektem uchwały w sprawie projektu „In vitro dla krakowian” jest nieważna. Fakt ten stawia sprawę refundacji zabiegów pod dużym znakiem zapytania.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W grudniu urzędnicy rozpoczęli weryfikację projektu uchwały „In vitro dla Krakowian” i dołączonych do niego podpisów. Ostatecznie uchwała nie trafi teraz pod obrady Rady Miasta, ponieważ ponad połowa z 4,5 tysiąca głosów była nieważna.

Okazało się, że dużą część podpisów złożyły osoby, które nie mieszkały w Krakowie. Dodatkowo wiele ludzi podało błędny pesel, czy nieprawidłowy adres.

Zobacz także: Kraków znów walczy o in vitro. Jest obywatelski projekt

„In vitro dla Krakowian” – drugie podejście

Na początku tego roku radni odrzucili w głosowaniu uchwałę w sprawie finansowania zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego w Krakowie.

Drugą próbą był właśnie projekt „In vitro dla krakowian”, pod którym od kwietnia 2017 r. podpisy mogli składać mieszkańcy miasta. Uchwałę przygotowała Małgorzata Jantos z Nowoczesnej.

Inicjatywę poparły Nowoczesna, Sprawa Kobiet, Inicjatywa Polska i Sojusz Lewic Demokratycznej. Łącznie uzbierano 4,5 tys. głosów.

Inicjatorzy projektu mają teraz trzy tygodnie na uzupełnienie wymaganych podpisów. Aby projekt trafił pod obrady, muszą ich zebrać aż 1800.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Gazeta Krakowska

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Kriokonserwacja – pod troskliwą opieką 

Wiele osób nadal nie zdaje sobie sprawy, jak ważnym etapem zabiegu in vitro jest zabezpieczenie zarodków w celu ich przechowywania, czyli kriokonserwacja. Wiedza i doświadczenie embriologów, którzy zajmują się właśnie tym etapem zapłodnienia pozaustrojowego, są szczególnie istotne. W nOvum uważa się, że procedura in vitro zostaje zakończona dopiero po transferze ostatniego zamrożonego zarodka. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zarodki, które nie zostały wykorzystane, czyli podane do macicy podczas transferu w 2.–3. lub 5. dobie od zapłodnienia, poddaje się procesowi zamrożenia w ciekłym azocie – jest to właśnie tzw. kriokonserwacja. Zarodki przebywają w kriostatach, czyli wielkich termosach utrzymujących temperaturę ok. -190 stopni, w warunkach monitorowanych 24h/ dobę, i czekają na odpowiedni moment na transfer.

Czas przechowywania embrionów nie wpływa na powodzenie leczenia, czego najlepszym dowodem są narodziny zdrowej dziewczynki po leczeniu rodziców w warszawskiej klinice nOvum. W 2001 roku urodził się jej „brat bliźniak”, ona zaś przyszła na świat… 11 lat później!

Kriokonserwacja zarodków – dlaczego wszystkie laboratoria embriologiczne mrożą zarodki?

„Dlatego, że jest to obecnie jedyna znana nauce metoda umożliwiająca przechowywanie i przeżycie zarodków poza organizmem matki – mówi dr Katarzyna Kozioł, Senior Clinical Embryologist ESHRE, embriolog kliniczny PTMRiE, dyrektor ds. medycznych nOvum. –Zarodki bardzo dobrze znoszą przechowywanie. Mamy już w nOvum ponad 5200 ciąż po kriotransferach i dzieci urodzone z zarodków, które były przechowywane 10, 11, a nawet 15 lat!”.

Jak odbywa się proces przywracania zarodków do życia?

Kriobiolog przygotowujący do transferu przechowywane zarodki ociepla je do temperatury naturalnie panującej w macicy kobiety. Następnie zarodki są przenoszone do inkubatorów i specjalistycznych pożywek. Przez kolejne godziny biolog obserwuje je, czekając na sygnały świadczące o podjęciu przez nie funkcji życiowych. W nOvum ponad 90% zarodków pomyślnie przechodzi ten etap” – mówi dr Kozioł. Zarodki, podobnie jak w naturze, mogą rozwijać się wzorcowo lub trochę mniej sprawnie. Embriolog ocenia je zgodnie ze standardami PTMRiE. Oceny tej nie należy jednak traktować jako „wyroczni” co do dalszego rozwoju zarodka i ciąży. W nOvum obserwujemy zdrowe i pięknie rozwijające się dzieci urodzone z zarodków, których szanse (oceniane zgodnie ze standardami laboratoryjnymi) nie były zbyt wielkie.

Czytaj też: Jakość i bezpieczeństwo priorytety w in vitro

Czy decyzja o in vitro jest równoznaczna z koniecznością zamrożenia większej liczby zarodków?

Niekoniecznie, chociaż nawet przy zapłodnieniu jednej komórki należy liczyć się z ewentualnością zamrożenia zarodka. Dzieje się tak np. gdy z powodu choroby kobiety lub innych wydarzeń losowych transfer nie może się odbyć. Przed zapłodnieniem komórek jajowych każda para powinna podjąć przemyślaną decyzję, jaką liczbę zarodków chce utworzyć, jak wyobraża sobie swoją rodzinę, ile dzieci chciałaby i może mieć. Oprócz zarodków można zamrozić komórki jajowe – należy jednak podkreślić, że nie przechowują się one równie dobrze. Działania związane z planowaniem rodziny powinny być podejmowane świadomie, najlepiej po rozmowie z lekarzem prowadzącym, który może pomóc w podjęciu wyważonych decyzji.

Co może dać parze zamrożenie zarodków? 

„Oczywiście zwiększa szansę na pierwszą i kolejne ciąże z jednej pełnej procedury leczenia, bez konieczności powtarzania stymulacji i punkcji jajników – mówi dr Kozioł. – W nOvum uznajemy procedurę zapłodnienia pozaustrojowego za zakończoną, gdy wykorzystane zostaną wszystkie zarodki oczekujące na transfer. Wtedy oceniamy tzw. cummulative pregnancy rate, czyli odsetek ciąż na cykl leczenia z wykorzystaniem świeżych i mrożonych zarodków. Jak wynika z danych Ministerstwa Zdrowia, cumulative pregnancy rate w nOvum utrzymywał się na poziomie 61%! To ogromny sukces zespołu!” – słyszymy.

Co, jeśli para po latach zdecyduje jednak, że nie chce lub nie może mieć więcej dzieci, a w klinice znajdują się ich zamrożone zarodki?

Taka para przekazuje je do przyjęcia przez inną parę starającą się o dziecko. Jest to jedyne – poza autologicznym wykorzystaniem – rozwiązanie, ponieważ zarodki nigdy nie są niszczone. Dla pary bezskutecznie starającej się o ciążę możliwość przyjęcia darowanego zarodka to często jedyna szansa na donoszenie ciąży i urodzenie dziecka.

Konsultacja: mówi dr Katarzyna Kozioł, Senior Clinical Embryologist ESHRE, embriolog kliniczny PTMRiE, dyrektor ds. medycznych nOvum.

POLECAMY: Niezwykłe badania nad ludzkim zarodkiem

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

„Dzieci zamrażane i wylewane do zlewu”. Jarosław Gowin o in vitro

fot.Facebook - Jarosław Gowin

Wicepremier Jarosław Gowin rozmawiał z Piotrem Kraśką m.in. na temat in vitro. – Moje najświętsze przekonanie polega na tym, że jeśli zamraża się zarodki, to jest to traktowanie istoty ludzkiej w sposób instrumentalny – tłumaczył Gowin na antenie TOK FM.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Piotr Kraśko pytał swojego gościa o tematy związane z zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej, przekonaniami nowego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego oraz in vitro.

Zobacz także: Cztery lata i ponad osiem tysięcy dzieci z in vitro. Program 500+ znacznie droższy

Przekonania nowego ministra zdrowia

Gospodarz programu pytał wicepremiera o przekonania obecnego szefa resortu zdrowia. Przypomnijmy, że Łukasz Szumowski podpisał kilka lat temu deklarację wiary, która uznaje wyższość prawa boskiego nad  prawem ludzkim. Można zatem wywnioskować, że minister Szumowski jest przeciwnikiem aborcji, antykoncepcji i in vitro.

–  Łukasz Szumowski jest bardzo twardy w swoich przekonaniach moralnych, ale podziękował wszystkim, którzy uczestniczą w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Pan uważa, że ze względu na przekonania katolickie wybitny naukowiec ma mieć mniejsze prawo obywatelskie? – zapytał Jarosław Gowin.

– Jestem przekonany, że pan minister Szumowski będzie potrafił oddzielić swoje przekonania od obowiązków ministra zdrowia – dodał wicepremier.

Zobacz także: Nowy minister zdrowia podpisał deklarację wiary

Jarosław Gowin o in vitro

Z rozmowy z Piotrem Kraśką wynika, że Jarosław Gowin jest zdecydowanym przeciwnikiem in vitro. Jego zdaniem „zamrażanie zarodków to traktowanie istoty ludzkiej w sposób instrumentalny”.

– Nie zgadzam się moralnie na to, by dziesiątki tysięcy małych dzieci, bo dla mnie to dzieci, były zamrażane w klinikach in vitro. A potem po latach, to dopuszczalne, wylewane do zlewu. Czy pan nie rozumie, że to dla mnie moralnie niedopuszczalne? – mówił Gowin.

W odpowiedzi Kraśko zauważył, że opis ten chyba nie do końca odpowiada procedurom związanym z zapłodnieniem pozaustrojowym. Wicepremier przypomniał, jak w czasach koalicji PO-PSL dostał od Donalda Tuska propozycję kierowania pracami komisji bioetycznej. Zajmowała się ona przygotowaniem projektu in vitro.

– Przystępowałem do tej pracy z pozycji zdeklarowanego zwolennika in vitro, no bo przecież rodzą się dzieci, to cud powołania nowego wszechświata. Ale im więcej czytałem o metodzie in vitro, tym silniejszy moralny sprzeciw we mnie rósł – tłumaczył wicepremier.

– Jestem zwolennikiem dopuszczalności in vitro, ale tylko pod warunkiem, że nie będzie jej towarzyszyć  prawo do tworzenia tzw. zarodków nadliczbowych, do instrumentalnego traktowania sióstr i braci tych dzieci, które się rodzą – dodał.

Zobacz także: „Wobec in vitro”. Kontrowersyjny podręcznik przeciwników zapłodnienia pozaustrojowego

Jarosław Gowin o zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej

Na antenie poruszono również temat aborcji. Piotr Kraśko spytał rozmówcę o szanse zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej.

– Wiem, że w tym sejmie  jest zdecydowana większość posłów, nie tylko Zjednoczonej Prawicy, którzy uważają, że tak zwana aborcja eugeniczna jest niczym innym, jak spartańskim prawem do zabijania dzieci niepełnosprawnych – odpowiedział Jarosław Gowin.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.tokfm.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.