Przejdź do treści

ICSI niekoniecznie lepsze od in vitro

Nowe badanie przeprowadzone przez naukowców z Centrum Kontroli Chorób i Prewencji stwierdza, że korzystanie z ICSI – wspomaganej techniki reprodukcji w przypadku męskiej niepłodności – okazało się lepszym wyborem w latach 1996 – 2012, choć metoda nie była bardziej skuteczna niż tradycyjne zapłodnienia in vitro.

W przeciwieństwie do konwencjonalnych zapłodnienia in vitro (IVF), ICSI polega na wstrzyknięciu pojedynczego plemnika do dojrzałej komórki jajowej przed przeniesieniem jej lub zarodka, do macicy kobiety . ICSI może być wykonywane, jeśli mężczyzna ma niewielką liczbę plemników, charakteryzują się słabą ruchliwością albo kiedy wcześniejsze próby IVF się nie powiodły.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Według badaczy, w tym doktora Sheree’a L. Bouleta , ICSI jest jednak znacznie droższe niż tradycyjne in vitro, a także stwarza większe ryzyko przekazania zaburzeń genetycznych, w tym autyzmu, czy wad wrodzonych. A jednak stosowanie ICSI wydaje się być coraz bardziej popularne w Stanach Zjednoczonych, mimo że nie ma wystarczających dowodów, że jest skuteczniejsze.

Ogólnie rzecz biorąc, korzystanie z ICSI wzrosło ponad dwukrotnie w USA w latach 1996 i 2012, z 36,4% do 76,2%.W porównaniu z konwencjonalnym IVF, aczkolwiek korzystanie z ICSI nie wiązało się z poprawą wyników leczenia .

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

8 naturalnych sposobów, które pomogą ci zajść w ciążę. Które z nich stosujesz?

Kobieta ciężarna z kwiatem w dloni /Ilustracja do tekstu: Jak naturalnie zajść w ciążę

Jak szybko zajść w ciążę? Odpowiedzi na to pytanie szuka wiele par, które rozpoczęły starania o dziecko i z niecierpliwością czekają na upragnione dwie kreski na teście ciążowym. Jeśli na drodze do powiększenia rodziny nie stoją przeszkody natury medycznej, warto przyjrzeć się swojej diecie i stylowi życia. Sprawdź, czy znasz najskuteczniejsze sposoby, by naturalnie zwiększyć swoją płodność!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Włącz do diety owoc płodności – granat

Granat nazywany jest często owocem płodności – i to nie tylko ze względu na swoje krągle kształty i bogactwo lekko cierpkich nasion skrywających się pod twardą skórką. Zawarte w tym egzotycznym owocu składniki mineralne wykazują pozytywne działanie na organizm mężczyzny i kobiety oraz wspomagają ich płodność. To zasługa m.in. dużej ilości kwasu foliowego, witaminy C, potasu, a także pektyn przyczyniających się do obniżenia poziomu cholesterolu we krwi.

Miąższ granatu jest także bogatym źródłem polifenoli – silnych przeciwutleniaczy, które zmniejszają ryzyko raka szyjki macicy, poprawiają ukrwienie narządów płciowych i podnoszą stężenie tlenku azotu. Wystarczy szklanka soku z granatu dziennie, by zaobserwować poprawę jakości nasienia oraz wspomóc przygotowania macicy do ciąży.

CZYTAJ TEŻ: Skuteczny afrodyzjak, który poprawia parametry nasienia. Żeń-szeń na płodność

Stosuj oliwę z oliwek

Oliwa z oliwek jest bogatym źródłem witamin i nienasyconych kwasów tłuszczowych, które istotnie wpływają na płodność. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi w 2015 r., regularnie dodawanie oliwy z oliwek do swoich posiłków może zwiększyć szansę na ciążę nawet o 40%!

Zawarta w tej cennej oliwie witamina D wspomaga dojrzewanie komórek jajowych i wspiera proces zagnieżdżania się zarodka. Udowodniono, że dostarczana w odpowiednich ilościach poprawia także płodność mężczyzn.

Dodatkowo kwasy omega-3, w które obfituje oliwa z oliwek, umożliwiają właściwe ukrwienie macicy, prawidłowy rozwój płodu i wspomagają profilaktykę poronień.

Wypróbuj korzeń maca

Maca, czyli pieprzyca peruwiańska, to delikatnie słodka roślina o korzennym posmaku, która naturalnie występuje w Boliwii i Peru. Jej niezwykłe właściwości zdrowotne cenione są w medycynie od wielu stuleci. Najbardziej wartościową część tego zioła stanowi korzeń – to w nim znajdują się składniki wspomagające prawidłowe funkcjonowanie organizmu.

W Polsce bez większych wysiłków znajdziemy korzeń maca w formie sproszkowanej, który wzbogaci naszą dietę w witaminy z grupy B, a także wapń, żelazo, witaminę C, magnez i potas. Liczne badania potwierdzają, że korzeń maca pomaga w regulowaniu gospodarki hormonalnej u kobiet, a także poprawia jakość nasienia. Dodając go do diety, możemy więc szybciej zajść w ciążę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maca na płodność

Jedz daktyle

Daktyle są bogatym źródłem soli mineralnych i witamin, w tym m.in. A, B1, B2, B3 i C. Ich właściwości zdrowotne są znane od starożytności – doceniła je już starożytna ajurweda, zwana przez wielu matką medycyny.

Dziś daktyle zaleca się szczególnie panom – badania potwierdzają, że owoce te mają dobroczynny wpływ na jakość i ruchliwość plemników. To zasługa potasu, estradiolu i flawonoidów, a także witaminy C, która wspomaga przyswajanie selenu i cynku.

Dodaj do potraw kroplę octu jabłkowego

O occie jabłkowym mówi się często w kontekście jego bogatych zastosowań w kosmetyce czy kuchni. Tylko nieliczni wiedzą, że może on również pomóc zajść w ciążę. Wystarczy dodać dwie łyżeczki tego roztworu do posiłku lub połowy szklanki wody, by dostarczyć organizmowi  20 ważnych substancji mineralnych i mikroelementów. W ten sposób wesprzemy też organizm w walce z toksynami, wahaniami poziomu estrogenów i zbędnymi kilogramami. Ponadto ocet jabłkowy, działając alkalizująco na organizm, stanowi potężny oręż w walce z drożdżakiem candida, jedną z przyczyn trudności z zajściem w ciążę.

Stosując ocet jabłkowy na płodność, pamiętajmy jednak, by nie przesadzać z ilością. Podrażnia on śluzówkę żołądka i działa negatywnie na szkliwo zębów.

POLECAMY TEŻ: Jedzenie a zaburzenia gospodarki hormonalnej

Pij pokrzywę – zioło płodności

Pokrzywa zwyczajna, bogata w witaminy (C, K, B2), flawonoidy, fitsterole i beta-karoten, uważana jest za jedno z najważniejszych ziół na płodność. Znajdujące się w niej substancje działają bakteriobójczo i obniżają ryzyko stanów zapalnych dróg moczowych. Działają też ochronnie na śluzówkę macicy i pomagają walczyć ze stresem.

Medycy i zielarze od lat zalecają pokrzywę kobietom, które chcą zajść w ciążę. Liść pokrzywy znajduje się m.in. w składzie popularnych ziół na płodność o. Sroki.

Wysypiaj się, by szybciej zajść w ciążę

Zdrowy sen jest niezbędny, by utrzymać organizm z formie i umożliwić mu właściwą gospodarkę hormonalną. Naukowcy odkryli, że kobiety, które śpią zbyt krótko, mają niższy poziom serotoniny i melatoniny. Zmniejsza się też ich temperatura ciała, libido oraz ogólna witalność, a organizm mniej skutecznie radzi sobie z regulacją poziomu kortyzolu, adrenaliny i insuliny. Konsekwencją tego jest m.in. deregulacja cyklu miesiączkowego, a tym samym – zmniejszenie szans na zajście w ciążę.

Aby zapobiec takim sytuacjom, eksperci zalecają, by spać 7 do 9 godzin każdego dnia.

Unikaj stresu

Nawet najlepsza dieta, suplementy, leki i nie pomogą nam zajść w ciążę, jeśli nie zadbamy o dobre samopoczucie psychiczne. Jeśli prowadzimy stresujący tryb życia, warto znaleźć w swoim grafiku miejsce na zajęcia rozluźniające, takie jak joga czy pilates, lub udać się na masaż. W obniżeniu napięcia nerwowego pomogą nam też: muzykoterapia, refleksologię, relaksacyjne techniki oddechowe lub sport.

Czemu to takie ważne? Otóż pod wpływem stresu i negatywnych emocji zwiększa się poziom kortyzolu i alfa-amylazy w ślinie. Jak wykazali badacze z Oxford University, drugi z tych enzymów może istotnie zaburzać płodność. Kobiety, u których występowało wysokie stężenie alfa–amylazy, miały o 12% niższe szanse, by zajść w ciążę, niż panie, u których poziom tego enzymu był niski. Z innych badań wynika, że odczuwanie radości i częsty, szczery śmiech obniżają poziom tego enzymu. Śmiejmy się zatem – na zdrowie!

Źródło: homeremedychacks.com, womenshealth.pl, dziennik.pl

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Refleksologia skuteczna na stres i walkę z niepłodnością

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

Polacy mają coraz większy problem z płodnością
fot. Fotolia

Z roku na rok Polacy mają coraz większy problem z płodnością. Czy tę dramatyczną sytuację da się zatrzymać?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Coraz więcej par w Polsce ma problem z poczęciem dziecka. Co jest tego powodem i czy istnieje sposób na poprawę sytuacji? O tym dyskutowano w jednym z ostatnich odcinków programu „Dzień Dobry TVN”. Gość specjalny, ginekolog, położnik – profesor Romuald Dębski wyjaśnił widzom, dlaczego niepłodność jest plagą współczesnych czasów.

– Nakłada się na to kilka rzeczy. Przede wszystkim mamy przesunięcie okresu prokreacyjnego – wyjaśnił w „Dzień Dobry TVN” profesor Romuald Dębski. Wśród czynników, które negatywnie wpływają na płodność Polaków, ekspert wyliczył również zanieczyszczenia środowiska.

Wśród kobiet głównymi czynnikami powodującymi niepłodność wymienił przede wszystkim zabiegi operacyjne, które mogą uszkadzać jajniki, leczenie onkologiczne i coraz późniejszy wiek, w którym panie decydują się na zajście w ciążę.

Zobacz także: Grozi nam epidemia niepłodności?

Polacy mają coraz większy problem z płodnością

Jak zauważył jednak profesor Dębski, w przypadku mężczyzn sytuacja może być nawet gorsza. – Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia – stwierdził lekarz. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat normy parametrów zmieniły się drastycznie.

– Kiedy byłem studentem, dolną granica ilości plemników było 60 milionów. W tej chwili jest to 15 milionów – zauważył ekspert dodając, że  parametry dotyczą panów bez względu na wiek.

– To wynika chyba głównie z zatrucia środowiska – stwierdził lekarz. Jak wyjaśnił, wszelkiego rodzaju woreczki foliowe po rozłożeniu się działają tak, jak słabe estrogeny. Osiągają tak ogromne stężenie w naszym środowisku, że w znacznym stopniu wpływają na zdrowie człowieka.

Zobacz także: Gronkowiec złocisty w nasieniu. Jak wpływa na płodność i ewentualną ciążę?

Czy możemy to jeszcze naprawić?

Sytuacja nie jest jednak beznadziejna. Jak zaznacza profesor Dębski, są sytuacje, w których możemy wpływać na poprawę zdolności prokreacyjnych.

– Zjawiskiem bardzo powszechnym i czynnikiem uszkadzającym zdolność rozrodczą męską jest hipertermia. Jądra mężczyzny zostały specjalnie wyprowadzone na zewnątrz brzucha do worka mosznowego, bo tam ma być kilka stopni mniej – tłumaczył. Szczególnie niebezpieczne dla mężczyzn jest wielogodzinne siedzenie przed komputerem, czy długa jazda samochodem.

Aby uniknąć przykrych dla zdrowia sytuacji panowie powinni wybierać przede wszystkim przewiewną, nieobcisłą bieliznę. Tym sposobem można w dużym stopniu wspomóc męską płodność.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: zdrowie.dziennik.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Sport to zdrowie, ale… nie zawsze. Czy intensywny trening może obniżyć płodność mężczyzny?

Mężczyzna biegnie po ścieżce w promieniach zachodzącego słońca /Ilustracja do tekstu: Wysiłek fizyczny a płodność męska
Fot. Pixabay.com

Regularna aktywność fizyczna to, obok zbilansowanej diety i kontroli wagi, nieodłączny element życia każdego mężczyzny, który dba o zdrowie reprodukcyjne. Niewiele przyszłych ojców zdaje sobie jednak sprawę, że sport może nieść za sobą też zagrożenia dla płodności. Jak ich uniknąć?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Sport wpływa nie tylko na masę mięśniową, ale też na wiele parametrów naszego organizmu. Pozwala zredukować wagę, zwiększyć wydolność, a nawet poprawić jakość nasienia. Zdaniem ekspertów, zalecany czas, który warto poświęcić na zdrową aktywność fizyczną, to około 150 minut tygodniowo. No właśnie – zdrową. Co to właściwie oznacza?

W opinii lekarzy, wysiłek fizyczny, który wspomaga nasz organizm, to ten, który nie powoduje nadmiernego podwyższenia tętna. W czasie aktywności sportowej nie powinno ono przekraczać 70% wartości tętna maksymalnego (HRmax). Pozwala na to większość łagodnych sportów, takich jak: bieganie rekreacyjne, lekki wysiłek na siłowni, pływanie czy jazda na rowerze. Ale… z umiarem!

ZOBACZ TEŻ: Najlepsze sposoby na płodność: wasze propozycje

Intensywny wysiłek fizyczny a płodność męska

Choć sport to zdrowie, warto wiedzieć, że dotyczy to tylko form aktywności, które nie narażają organizmu na nadmierne obciążenie. Zupełnie inne konsekwencje dla zdrowia ma bowiem lekki wysiłek niż wyczerpujący trening. Tymczasem w Polsce z roku na rok rośnie liczba uczestników masowych imprez sportowych – takich, jak długodystansowe biegi, półmaratony, maratony i triathlon. Co roku biorą w nich udział tysiące mężczyzn. Jak to wpływa na ich płodność?

Jak wykazują badania, odpowiedź hormonalna męskiego organizmu na długotrwały, intensywny wysiłek fizyczny jest podobna do tej, która towarzyszy chronicznemu stresowi. Aktywacji ulega wówczas autonomiczny układ nerwowy oraz oś podwzgórze–przysadka–nadnercza. To zaś prowadzi do upośledzenia wydzielania hormonu uwalniającego gonadotropiny (GnRH), a w konsekwencji – do obniżenia poziomu testosteronu (wolnego i całkowitego) oraz hormonu luteinizującego.

Podczas innych analiz wykryto też, że sport wyczynowy obniża parametry nasienia, a zwięks­za stężenie wykładników stanu zapalnego: białka C-reaktywnego i interleukin prozapalnych. Co więcej, intensywny wysiłek fizyczny aż 10-krotnie zwiększa zużycie tlenu przez komórki. Dodatkowo nasila produkcję reaktywnych form tlenu, które mogą uszkadzać błony komórkowe.

CZYTAJ TEŻ: 10 produktów, które poprawią męską płodność na wiosnę

Długodystansowa jazda na rowerze a parametry nasienia

Z zagrożeniem dla płodności wiąże się też intensywna, długodystansowa jazda na rowerze. Nie chodzi jednak wyłącznie o podwyższone tętno. Długi czas spędzony w siodełku (szczególnie niedostatecznie wygodnym) powoduje nadmierny nacisk i mikrourazy jąder, które prowadzą niekiedy do torbieli najądrza, zwapnień w jądrach i najądrzach, a nawet do raka prostaty. Dodatkowo ciasne spodenki rowerowe, wykonane najczęściej z lycry, zmniejszają dopływ krwi do genitaliów, podwyższają temperaturę jąder, a tym samym mogą wpływać na obniżenie parametrów nasienia.

Wniosek ten znalazł potwierdzenie nawet w szerokim badaniu, którym objęto pacjentów kliniki leczenia niepłodności. Naukowcy, przeanalizowawszy 2261 próbek nasienia (pobranych przed procedurą zapłodnienia in vitro) oraz szczegółowe wywiady w zakresie aktywności fizycznej badanych mężczyzn, wykryli związek między intensywnością sportu a koncentracją i ruchliwością plemników Istotny spadek obu tych parametrów wykryto w grupie mężczyzn jeżdżących na rowerze dłużej niż 5 godzin tygodniowo. Wysiłek o mniejszym natężeniu nie wiązał się z uszczerbkiem na płodności.

Urazy sportowe a płodność męska

Zagrożeniem dla męskiej płodności są także sporty zespołowe, ekstremalne i kontuzjogenne, m.in. jeździectwo konne, boks, zapasy, piłka nożna, snowboard czy rugby). Łączą się one z ryzykiem z urazu jąder – w wyniku uderzenia lub przypadkowego kontaktu z przeciwnikiem na boisku.

Czasem poważny uraz może skutkować nie tylko silnym bólem, ale nawet pęknięciem jądra – to zaś może prowadzić do trwałej niepłodności. Dlatego jeśli uprawiamy sport, który wiąże się z ryzykiem urazu, warto zainwestować w odpowiednie ochraniacze.

Źródło: Andrology Australia; Postępy Andrologii Online, 2015 (s. 34-40)

POLECAMY RÓWNIEŻ: Jak leczyć niepłodność idiopatyczną u mężczyzn?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Polski wynalazek, który może pomóc tysiącom mężczyzn. Co potrafi CoolMen?

chłodzenie jąder CoolMen
fot. CoolMen

Polacy stworzyli właśnie niesamowity wynalazek, który ma zwiększyć płodność mężczyzny. Gadżet jest prosty w obsłudze, dyskretny i, jak zapewnia producent, w krótkim czasie poprawia parametry nasienia. Mowa o urządzeniu CoolMen.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak pokazują statystyki, obecnie co piąta, a według niektórych danych, nawet co czwarta para ma problemy z płodnością.

Współczesny tryb życia związany z pracą w pozycji siedzącej, niedoborem aktywności, ubogą dietą i częstym użytkowaniem urządzeń elektrycznych sprawia, że temperatura jąder odbiega od normy.

Tymczasem nadmiar ciepła w tym miejscu w połączeniu ze stresem, czy złym odżywianiem, jest jednym z głównych czynników obniżających parametry nasienia. Okazuje się, że podwyższenie temperatury jąder o zaledwie 1 ° C prowadzi do zaburzeń produkcji plemników.

Zobacz także: Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

Temperatura niszczy plemniki! Pomóc może chłodzenie jąder

– Podwyższona temperatura ciała, moszny, BEZWZGLĘDNIE ma wpływ na kondycję plemników, które w warunkach naturalnych muszą płynąć ruchem postępowym (do przodu) – wyjaśnia dr. n. biol. Wojciech Sierka, embriolog w Klinice Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej GYNCENTRUM w Katowicach.

– DNA w główce plemnika jest bardzo wrażliwe na ciepło. Pod wpływem temperatury ulega ono fragmentacji. DNA budując chromosomy odpowiada za dziedziczenie cech, więc uszkodzone DNA to uszkodzone chromosomy, a w konsekwencji obniżona płodność lub jej zupełny brak. Badania naukowe wskazują na duże problemy rozrodcze mężczyzn wykonujących zawody takie jak spawacz, górnik, maszynista, czy kolejarz – dodaje ekspert.

Sposób na to znaleźli naukowcy z Politechniki Warszawskiej oraz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Polacy opracowali właśnie urządzenie, które w znacznym stopniu ma poprawić jakość nasienia.

CoolMen to innowacyjne urządzenie stabilizujące temperaturę jąder w optymalnym zakresie. W krótkim czasie CoolMen istotnie poprawia parametry męskiego nasienia, przyczyniając się do zwiększenia płodności pary – zapewnia na swojej stronie internetowej producent.

CoolMen to urządzenie chłodzące jądra, które zamocowane jest na specjalnym pasie. Urządzenie jest całkowicie niewidoczne pod ubraniem i zapewnia całkowitą dyskrecję podczas użytkowania. Ciekawą funkcją urządzenia jest możliwość monitorowania temperatury jąder w ciągu dnia i bezprzewodowe przesyłanie danych do aplikacji w telefonie.

Wynalazek został wykonany z atestowanych materiałów o działaniu antybakteryjnym i jak obiecują twórcy, jego stosowanie często pozwala uniknąć leczenia chirurgicznego żylaków powrózka nasiennego.

Zobacz także: Polski wynalazek pomoże mężczyznom przywrócić prawidłowe parametry nasienia

CoolMen – prostota i bezpieczeństwo

Jak działa? – Urządzenia jest wyposażone w czujnik temperatury. Temperatura chłodzenia jest automatycznie regulowana tak, by uzyskać optymalny efekt. Nie ma odczucia chłodu czy zimna. Obecnie trwają badania przez lekarzy andrologów, które mają określić optymalny zakres temperatury chłodzenia – wyjaśnił nam Łukasz Konarski z COOLTEC.

Ładowanie CoolMena jest dziecinnie proste. Urządzenie jest zakończone wtykiem USB, zatem może być zasilane z powerbanku, laptopa, czy nawet gniazdka zapalniczki samochodowej.

Co z bezpieczeństwem? Czy podczas użytkowania możliwe jest zwarcie, które skończyłoby się przykrymi dla zdrowia konsekwencjami? Jak zapewnia producent, nie ma takiej możliwości.

Nie ma możliwość zwarcia. Urządzenia jest hermetyczne (w obudowie silikonowej). Można je myć pod bieżącą wodą – powiedział Konarski.

Zobacz także: Żylaki powrózka nasiennego a niepłodność

Na co pomoże CoolMen?

Wynalazcy podkreślają, że urządzenie sprawdzi się u panów, którzy zmagają się z

  • żylakami powrózka nasiennego,
  • idiopatycznym zespołem OAT,
  • oligoteratozoospermią,
  • asthenoteratozoospermią,
  • oligoasthenozoospermią,
  • oligozoospermią,
  • asthenozoospermią,
  • teratozoospermią,
  • azoospermią,
  • nekrozoospermią

Zanim CoolMen trafi do sprzedaży, musi przejść jeszcze badana kliniczne. – W chwili obecnej otrzymaliśmy grant Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, który pozwala nam na wdrożenie produkcji tego urządzenia i przeprowadzenie – być może nawet w tym roku – badań klinicznych – wyjaśnił dr n. med. Radosław Maksym, androlog kliniczny, specjalista położnictwa i ginekologii z Zakładu Zdrowia Prokreacyjnego w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego.

Zobacz także: Jak poprawić parametry nasienia? Przeczytaj, co radzi ekspert

Dlaczego chłodzenie jąder jest tak ważne?

Tymczasem eksperci zapewniają, że nawet domowe sposoby na chłodzenie jąder w znacznym stopniu mogą pomóc panom, którzy mają niepoprawne parametry nasienia.  – Ochładzanie jąder zimną wodą pomaga, nawet jeśli do okładów użyjemy zwykłej butelki plastikowej wypełnionej wodą czy plastrów chłodzących – tłumaczy dr Sierka.

– Warto pamiętać, że oziębianie konieczne jest tak długo, jak długo powstają plemniki, czyli dłużej niż 70 dni. W tym czasie WSZELKI wysiłek fizyczny rozgrzewający ciało przy próbach prokreacji jest niewskazany, szczególnie u mężczyzn po 35 roku życia. Należy całkowicie zrezygnować z wizyt w saunie. Kondycję plemników można poprawić również dietą bogatą w antyutleniacze, witaminę C w ilościach gramowych na dobę, które usuwają wolne rodniki uszkadzające DNA plemnika – dodaje ekspert.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.