Przejdź do treści

I nie dam ci dorosnąć

„To są naprawdę upokarzające badania, trzeba wziąć pod uwagę, że mężczyzna nie może się przełamać” – mówiła nerwowo na granicy płaczu.

W końcu tak wiele jej się udało: przeprowadziła dwuletnią diagnostykę w kierunku niepłodności tak zręcznie, aby zmieniać lekarza, ilekroć brak badań nasienia stawał się przeszkodą nie do obejścia w dalszym leczeniu. Zdobyła skierowanie na HSG, choć dwóch pierwszych lekarzy kręciło nosem i sarkało: „Po co panią narażać na nieprzyjemne badanie, najpierw sprawdźmy, czy z mężem wszystko w porządku”. Wybłaganie skierowania na laparoskopię było o wiele trudniejsze, ale tę bitwę również wygrała, choć to właśnie po tym zabiegu lekarz się zdenerwował i powiedział, że tak dalej być nie może. I żeby na następną wizytę przyprowadziła męża, bo trzeba go zbadać. A to był już ostatni specjalista w okolicy. Pozostała podróż do innego miasta i urabianie kolejnych lekarzy od nowa…

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niestety, była zdrowa i – wszystko na to wskazywało – płodna. Jej mąż kategorycznie odmawiał poddania się badaniu nasienia. Malował w rozmowach przerażające wizje: upokarzająca masturbacja, cios w jego męskość. Nie będzie na oczach tych „tłumów” – zawsze mówił o tłumach – szedł do pokoiku, żeby wiadomo co. Jego wyrozumiała żona nie nalegała. Nic nie było w stanie wytrącić jej ze świętego przekonania, że dwuletnie wydeptywanie korytarzy w gabinetach, przychodniach i szpitalach, niekończące się ciągi pobrań krwi, zabiegów, badań – to wszystko nie może się równać ze straszliwą traumą oddania próbki nasienia.

„Dlaczego pani tak go chroni?” spytałam. Powiedziała, że wcale tak nie jest, potem jednak zamilkła. Zaczęłyśmy rozmawiać otwarcie do bólu. Później pomyślałam zaś o tym, co dzieje się z wieloma kobieta śniącymi o silnych, zdecydowanych partnerach, których potem same skrupulatnie zmieniają w swoich malutkich pieszczoszków. Pieszczoszka należy bronić przed wyzwaniami, osłonić przed trudnymi pytaniami. Usunąć sprzed wrażliwych nóżek ostre kamienie i żwir. Przyjąć na siebie bohatersko wszystkie zadania. Co to nie my! Niestety do spłodzenia dziecka potrzeba dwojga, a nawet najsilniejsza Stasia Bozowska nasienia do badania nie odda. I nie zmieni się potem w ojca, aby dziecko wychować.

Dalszą część tekstu przeczytasz w 5 numerze naszego magazynu.

Anna Krawczak

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.