Przejdź do treści

Hospicjum perinatalne

323.jpg

W czasach rozwoju nowych technologii jesteśmy w stanie zdiagnozować wiele chorób i wad genetycznych dziecka jeszcze przed jego urodzeniem. Jak można pomóc rodzicom, którzy słyszą jedną z możliwych najgorszych diagnoz?

 

Hospicjum perinatalne jest skierowane do rodzin, u których w trakcie ciąży rozpoznano u dziecka wady letalne. Są to wady genetyczne, które nieuchronnie prowadzą do śmierci jeszcze przed narodzeniem dziecka, albo tuż po jego przyjściu na świat, niezależnie od zastosowanego leczenia. Szacuje się, że wady letalne występują u około 3% ciężarnych, przy czym rodzi się kilkaset dzieci rocznie. Rodzicom zwykle w takiej sytuacji jest proponowana aborcja, zaś jeżeli się na nią nie zdecydują, zostają pozostawieni sami sobie. Hospicjum perinatalne wychodzi naprzeciw tym potrzebom. W ramach działalności hospicjum rodzina otrzymuje opiekę w czasie ciąży, porodu oraz okresu poporodowego, a także opiekę paliatywną nad nieuleczalnie chorym dzieckiem. Opieka nie opiera się jedynie na pomocy medycznej, ale obejmuje również wsparcie psychologiczne, socjalne oraz duchowe. Zaangażowanych jest wiele specjalistów: ginekolog – położnik, genetyk, pediatra oraz psycholog.  Możliwe jest również spotkanie z innymi parami z podobnymi doświadczeniami, co pomaga poradzić sobie z tragedią.

Jedynym z hospicjów paliatywnych jest hospicjum prowadzone przez Fundację Gajusz w Łodzi. Do stworzenia takiego miejsca skłoniła Fundację historia pewnej pary, która mimo stwierdzonej wady letalnej, chciała urodzić dziecko. Para mimo bardzo krótkiego czasu, jaki mogli spędzić ze swoim dzieckiem, była bardzo szczęśliwa z danej im możliwości poczucia się rodzicami. 

Katarzyna Wielgus

farmaceutka

Suplementy w ciąży, które mają zwiększyć IQ dziecka? Sprawdź, co mówią eksperci

suplementy w ciąży

Każda mama chce by jej dziecko było wyjątkowe. Wyjątkowo ładne, wyjątkowo inteligentne, wyjątkowo grzeczne – i takie też dla niej zapewne jest. Często jednak przyszłe matki zwiększają szansę na realizację owych potrzeb suplementami. Czy ma to jakikolwiek sens?

Drogo i bez gwarancji

Suplementy brane w ciąży, które mają na celu zwiększenie IQ dziecka, są stratą pieniędzy. Tak twierdzą naukowcy, którzy przeprowadzili siedmioletnie badanie. Brały w nim udział 543 matki i ich maluchy. Stwierdzono, że ich umiejętności językowe i rozwojowe nie różnią się od dzieci, których matki nie zażywały w czasie ciąży podobnych suplementów. Czemu dokładnie przyglądali się eksperci? Były to suplementy zawierające między innymi kwasy tłuszczowe omega-3, które naturalnie znajdziemy chociażby w rybach.

W Wielkiej Brytanii na podobne preparaty kobiety wydają w czasie 9-ciu miesięcy ciąży nawet 135 funtów (ponad 650 złotych). Miesięcznie popularne multiwitaminy kosztują je od 12 do 15 funtów, jednak jest „niewiele dowodów na płynące z nich korzyści”.

Co ciekawe, w przytoczonym tu badaniu, matki przyjmujące suplementację częściej zgłaszały niegrzeczne zachowanie dzieci, niż matki z grupy kontrolnej – przyjmującej w czasie ciąży placebo.

Dieta bogata w składniki odżywcze i aktywność fizyczna, przynoszą w czasie ciąży korzyści zarówno matkom, jak i ich dzieciom” – słowa dr Virginii Beckett przytacza „Daily Mail”.

Podczas gdy większość witamin i minerałów pochodzi z naszej diety, powszechny jest w Wielkiej Brytanii niski poziom witaminy D i kwasu foliowego, które są niezwykle istotne w czasie ciąży” – mówi ekspertka, której słowa możemy również przenieść na polskie społeczeństwo. „Zgadzamy się z autorami badania w tym, że dla większości kobiet zdrowa dieta, przyjmowanie kwasu foliowego przed poczęciem dziecka i w trakcie pierwszych 12 tygodni ciąży oraz suplementacja witaminy D w czasie całego przebiegu ciąży, a także w okresie karmienia piersią, są wystarczające by dać ich dzieciom jak najlepszy start w życie” – dodała.

Pamiętajmy jednak, że podstawą jest przede wszystkim zbilansowany sposób żywienia. Kwasy omega-3 są niezmiernie istotne, ale możemy dostarczyć je z odpowiednich produktów. Więcej pisaliśmy o nich w naszym portalu: Czy tłuszcz może być zdrowy, czyli kwasy omega w pigułce.

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Pomoc terapeutyczna dla Łodzian – projekt dla osób starających się o dziecko

od-13-marca-w-lodzi-w-poradni-psychologicznej-przy-szpitalu-im-rydygiera-ruszyla-poradnia-psychologii-prokreacji
Od 13 marca w Łodzi w Poradni Psychologicznej przy szpitalu im. Rydygiera ruszyła Poradnia Psychologii Prokreacji. Jest to program dofinansowany przez Miasto Łódź i ma na celu wsparcie psychologiczne osób zmagających się z szeroko pojętymi problemami związanymi z prokreacją.
Rozmawiamy z psycholożką, psychoterapeutką Magdaleną Siek o tym nowym programie terapeutycznym.
Kto jest inicjatorem projektu?
Wiemy, że problem niepłodności jest nie tylko problemem biologiczny, ale również bywa ciężką próbą dla relacji oraz ma wpływ na psychikę. Wiemy, że wsparcie w takich chwilach jest pomocne. Właśnie dlatego powstał program, który jest wspólną inicjatywą Centrum Medycznego im. dr. Ludwika Rydygiera w Łodzi oraz Wydziału Zdrowia przy Urzędzie Miasta.
Co ważne, z programu mogą korzystać również kobiety/pary cierpiące z powodu problemów emocjonalnych związanych z ciążą oraz porodem nawet jakiś czas po urodzeniu się dziecka. Ponadto pomoc uzyskają również osoby zmagające się ze stratą związaną z poronieniem. Myślimy o niepłodności i staraniach bardzo szeroko, przez starania, stratę, poród czy emocjonalne trudności po porodzie.
Ruszyliście 13 marca, czy mieliście już pacjentów?
Tak mamy już pacjentów.
Częściej zgłaszają się pary czy pojedyncze (pewnie głównie kobiety?)
Głównie kobiety, ale również pary. Zachęcamy jednak do udziału partnerów, bo jednak temat prokreacji dotyczy obu stron. To są jednak indywidualne kwestie.
W tej chwili czas oczekiwania na wizytę nie jest długi i nie jest wymagane skierowanie od lekarza. Jedyne ograniczenie to miejsce zamieszkania (niekoniecznie zameldowania) na terenie Łodzi.
Czy jest sprawdzane miejsce zamieszkania czy wg oświadczenia?
To jest jedynie inf. od pacjentów i nie jest potwierdzana. Należy jedynie podać adres pobytu w Łodzi.
Jaki jest koszt konsultacji?
Osoby korzystające z pomocy dopłacają do spotkania jedynie 10 zł. Nieduża kwota biorąc pod uwagę zwykła stawkę terapeuty w Łodzi.
W jakim nurcie pracują terapeuci w poradni?
Głównie są to terapeuci pracujący w nurcie Ericksonowskim traktujący problemy systemowo, ale również integrujący różne podejścia w zależności od potrzeb pacjentów.

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

5 porad, jak w czasie Wielkanocy radzić sobie z niepłodnością – dasz radę!

wielkanoc

Chociaż Wielkanoc nie jest aż tak skoncentrowana na dzieciach i ognisku domowym, jak dzieje się to w przypadku Bożego Narodzenia, to wciąż może być trudna do przeżycia. Jeśli starasz się o dziecko, możesz wcale nie być w nastroju na całą masę rodzinnych spotkań i trudnych pytań. Jak radzić sobie z niepłodnością w czasie świąt?

1. Ustalcie z partnerem swoje limity

Dogadajcie się w kwestii ilości czasu, jaki spędzicie wśród rodziny. Jasno określony plan odwiedzin pozwoli Ci lepiej przygotować się do nich mentalnie. Co więcej, ustalcie też znaki, które dadzą wam wzajemnie sygnał: „uciekajmy!”. Nie obwiniajcie się przy tym za to, że jest wam trudno – nawet jeśli komentarze i pytania ukochanej babci płyną z dobrego serca, macie prawo czuć się z nimi źle!

2. Miej dobrą wymówkę

Jeśli poczujesz, że punkt graniczny został przekroczony, nie bój się dla własnego dobra opuścić rodzinę, czy przyjaciół. Postaraj się przygotować wcześniej dobrą wymówkę, która da ci możliwość spokojnego uchylenia się od wspólnego świętowania. Może to być miejski koncert wielkanocny, a może wyjazd za miasto na spacer, który planowałaś od tygodni? Masz pełne prawo do decydowania o tym, jak chcesz spędzać swój czas. Nawet jeśli inni mają z tym problem.

3. Przygotuj gotowe odpowiedzi

Jeśli spodziewasz się trudnych pytań, wymyśl sobie gotowy plan działania i konkretne odpowiedzi. Jak tam wasze plany rodzinny? „Dziękuję, mamy to pod kontrolą” lub „Jeśli coś się zmieni, będziesz pierwszy na liście osób do powiadomienia”. Wydaje ci się to niegrzeczne? Daj sobie prawo do jasnego stawiania granic, to pomaga!

4. Polegaj na innych

Jeśli masz w rodzinie kogoś bliskiego, kto wie o waszych zmaganiach z niepłodnością, powiedz mu o swoich obawach. Być może jest to mama, tata, siostra, może wujek. Poproś ich o wsparcie w sytuacji, gdy poczujesz presję i dyskomfort. Nie zawsze to ty musisz odpowiadać na uciążliwe pytania, pozwól innym stanąć u twojego boku. Może wystarczyć subtelna zmiana tematu, odwrócenie uwagi, ciepły uścisk. Wsparcie może wiele pomóc, nie bój się go.

5. Zajmij czymś głowę

Pojęcie „czymś” jest dosyć szerokie, to prawda. Warto jednak znaleźć inną przestrzeń, która pozwoli ci zająć myśli równie intensywnie, jak zajmują je przemyślenia dotyczące ciąży i dziecka. Kochasz kulinaria? Wielkanoc może być znakomitym czasem na kombinowanie w kuchni. Uwielbiasz sport? Wolniejszy czas sprzyja jego uprawianiu. Twoją pasją są książki? Znakomicie pozwalają odwrócić uwagę. Co więcej, każdy dodatkowy temat pozwoli Ci na łatwiejsze przetrwanie rodzinnych rozmów. Skieruje tok dyskusji na zupełnie inne pola – może będą to paradoksalnie twoje najlepsze święta?

Inspiracja: „Fertility Authority”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

8 faktów o płodności – wiedziałaś?

płodność

Płodność często wydaje się być pomijanym tematem. Oczywiście do momentu, kiedy okazuje się, że stanowi problem. Warto jednak wiedzieć o niej więcej.

8 faktów o płodności, które warto znać:
1. Jest to temat zarówno mężczyzn, jak i kobiet

Jeśli jesteśmy w związku i mamy problemy z zajściem w ciążę, to staje się to problemem pary, a nie każdego z osobna. Niektóre dane wskazują, że w jednej trzeciej związków zgłaszających się po pomoc w kwestiach płodności, trudności dotyczą czynnika męskiego. W jednej trzeciej jest to czynnik kobiecy, a w pozostałych 33 procentach jest to czynnik mieszany.

2. Zajście w ciążę może zająć dłuższą chwilę

Nawet jeśli oboje partnerów jest zdrowych, młodych i płodnych, warto dać sobie chwilę na poczęcie dziecka. „Każdego miesiąca, zdrowa pod względem płodności para ma tylko 20 proc. szans na zajście w ciążę” – słowa endokrynologa dra Thomasa Molinaro cytuje “BuzzFeed”.

3. Jeśli planujesz rodzicielstwo po 35 roku życia – przemyśl to

Czasami życie układa się tak, że dopiero ładnych kilka lat po 30-stce mamy szansę na bycie mamą i tatą. Nieraz jednak świadomie odkładamy tę decyzję na później. Warto jest wtedy wiedzieć, czy w naszym przypadku jest to dobra opcja. Badajmy się!

Mam 35 lat i chcę być mamą… >>> PRZECZYTAJ

4. Ile czasu mamy się starać?

Jeśli jesteście poniżej 35-ego roku życia, zanim zasięgniecie porady specjalisty, dajcie sobie rok na spokojne starania o ciążę. Jeśli jesteście powyżej tego wieku, poszukajcie pomocy już po pół roku. Jest to bowiem granica, po przekroczeniu której płodność zaczyna szybciej spadać, pojawia się większe ryzyko poronień oraz chorób genetycznych.

5. Płodność zależy od wielu czynników

Wiek jest zdecydowanie jednym z najważniejszych z nich. Szalenie istotne są oczywiście także kwestie zdrowotne. Wszelkie przebyte infekcje, choroby, operacje, przyjmowane leki. Zdarza nam się jednak zapominać o wpływie stylu życia na naszą płodność. Palenie, chroniczny stres, alkohol, inne używki, śmieciowe jedzenie – warto dbać o siebie, by później móc zadbać o przyszłego malucha.

6. Historia twojej rodziny, może wiele powiedzieć o tobie

Czynniki genetyczne mogą mieć znaczenie także w kwestii płodności. Jeśli twoja mama weszła w menopauzę będąc około 40 roku życia, czy nawet wcześniej, może być to dla ciebie sygnał ostrzegawczy odnośnie własnej płodności. Podobnie, jeśli miała ona problemy z donoszeniem ciąży, czy cierpi na endometriozę, warto wspomnieć o tym lekarzowi.

7. Jeśli chcesz zamrozić swoje jajeczka, najlepiej zrób to jeszcze przed 30-stką

Statystyki mówią, że prawie 20% jajeczek pobranych od kobiet poniżej trzydziestego roku życia, uda się zapłodnić po rozmrożeniu. W przypadku starszych kobiet (i jajeczek), szansa na macierzyństwo przy zastosowaniu tej metody maleje do 10%” – pisaliśmy w naszym portalu [TUTAJ].

8. Technika idzie do przodu, ale nie należy w nią ślepo wierzyć

Pojawia się coraz więcej dostępnych metod zarówno antykoncepcji, walki z niepłodnością, czy też ratowania zagrożonych ciąż. Lekarze są w stanie doprowadzić do prawdziwych cudów [zobacz jeden z nich >>> TUTAJ]. Warto jednak pamiętać, że nie na wszystkie problemy znajdzie się „techniczne” rozwiązanie. Nie chodzi tu tylko o ograniczenia związane z rozwojem medycyny, ale także o psychikę. Odgrywa ona niezwykle ważną – w wielu przypadkach kluczową – rolę w kwestiach płodności.

Inspiracja: „BuzzFeed”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.