Przejdź do treści

Hospicjum perinatalne

W czasach rozwoju nowych technologii jesteśmy w stanie zdiagnozować wiele chorób i wad genetycznych dziecka jeszcze przed jego urodzeniem. Jak można pomóc rodzicom, którzy słyszą jedną z możliwych najgorszych diagnoz?

 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Hospicjum perinatalne jest skierowane do rodzin, u których w trakcie ciąży rozpoznano u dziecka wady letalne. Są to wady genetyczne, które nieuchronnie prowadzą do śmierci jeszcze przed narodzeniem dziecka, albo tuż po jego przyjściu na świat, niezależnie od zastosowanego leczenia. Szacuje się, że wady letalne występują u około 3% ciężarnych, przy czym rodzi się kilkaset dzieci rocznie. Rodzicom zwykle w takiej sytuacji jest proponowana aborcja, zaś jeżeli się na nią nie zdecydują, zostają pozostawieni sami sobie. Hospicjum perinatalne wychodzi naprzeciw tym potrzebom. W ramach działalności hospicjum rodzina otrzymuje opiekę w czasie ciąży, porodu oraz okresu poporodowego, a także opiekę paliatywną nad nieuleczalnie chorym dzieckiem. Opieka nie opiera się jedynie na pomocy medycznej, ale obejmuje również wsparcie psychologiczne, socjalne oraz duchowe. Zaangażowanych jest wiele specjalistów: ginekolog – położnik, genetyk, pediatra oraz psycholog.  Możliwe jest również spotkanie z innymi parami z podobnymi doświadczeniami, co pomaga poradzić sobie z tragedią.

Jedynym z hospicjów paliatywnych jest hospicjum prowadzone przez Fundację Gajusz w Łodzi. Do stworzenia takiego miejsca skłoniła Fundację historia pewnej pary, która mimo stwierdzonej wady letalnej, chciała urodzić dziecko. Para mimo bardzo krótkiego czasu, jaki mogli spędzić ze swoim dzieckiem, była bardzo szczęśliwa z danej im możliwości poczucia się rodzicami. 

Kampania „Za zamkniętymi drzwiami”. Razem przeciw przemocy

Kampania "Za zamkniętymi drzwiami"

Krakowska fundacja 3-4-Start oraz Centrum Psychologiczno-Terapeutyczne „Tęcza” w marcu br. planują rozpoczęcie kampanii społecznej „Za zamkniętymi drzwiami” mającej na celu propagowanie wiedzy na temat przemocy psychologicznej i ekonomicznej w rodzinach. Jak informują organizatorki – w tej chwili priorytetem jest nakręcenie spotu dotyczącego przemocy w rodzinie.  Aby było to możliwe, konieczne jest wsparcie finansowe.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wszelkie działania zaplanowane w ramach akcji mają na celu uświadomienie kobietom, jak powszechnym, a niestety często bagatelizowanym problemem jest przemocy psychologiczna oraz ekonomiczna w związkach.

Jak podkreśla Klaudia Czapkiewicz-Ziółek, wiceprezes fundacji 3-4-Start i pomysłodawczyni kampanii „Za zamkniętymi drzwiami”, mimo coraz większej liczby informacji nt. przemocy w rodzinie, nadal zbyt wiele osób, wobec których stosowana jest przemoc, nie zdaje sobie z sprawy z tego, że są ofiarami.

–Naszymi działaniami chcemy zwrócić uwagę na ten ważny temat i przypominać, że psychiczne znęcanie traktowane jest jak przestępstwo. Równocześnie kobietom, które dostrzegają już problem, chcemy wskazywać dalszą drogę działania – mówi  Czapkiewicz-Ziółek.

Jakie działania przewidywane są w ramach kampanii?

Zobacz także: „Kobiety dla kobiety”. Pomóżmy samotnej mamie pokonać białaczkę!

Świadomość – krok w dobrą stronę

Jedną z inicjatyw jest weekendowe spotkanie dla kobiet, które zaplanowano na 10-11 marca br. w Porębie Wielkiej. Podczas dwóch dni przewidziane są zajęcia dotyczące przemocy psychologicznej prowadzone przez psychoterapeutkę Renata Borysiak z Centrum Psychologiczno-Terapeutycznego „Tęcza”.

O tym, że rozwód może być sposobem na rozpoczęcie życia bez cierpienia i upokorzenia, uczestniczkom opowie natomiast Katarzyna Bigosińska z krakowskiego Centrum Rozwodowego „Kobieta i Rozwód”.

– Warsztaty są okazją nie tylko do poszerzenia wiedzy na temat przemocy „bez bicia”, ale także spotkania w gronie świadomych i inspirujących kobiet. Zapraszam wszystkie zainteresowane wyjazdem panie do kontaktu z naszą fundacją – zostało jeszcze kilka wolnych miejsc – przekonuje K. Czapkiewicz-Ziółek.

Zobacz także: Przemoc, to nie tylko rany na ciele

Kampania „Za zamkniętymi drzwiami” – dotrzeć z przekazem

Głównym celem kampanii „Za zamkniętymi drzwiami” jest uświadomienie społeczeństwu, że przemoc to nie tylko bicie. – Zbyt rzadko mówi się o tym, że przemoc to też ciągłe zmiany zdania, które powodują brak poczucia bezpieczeństwa, wymuszanie kontaktu i bliskości poprzez jawne groźny czy manipulacje, sabotaż wspólnych przedsięwzięć czy też tzw. ciche dni. Pora, aby przekaz – doskonale znany specjalistom – zaczął docierać w końcu do szerszego grona kobiet – przekonuje K. Czapkiewicz-Ziółek.

W zadaniu tym pomóc ma wyprodukowanie oraz rozpowszechnianie w mediach plakatów oraz spotu telewizyjnego nt. przemocy „bez bicia” zachęcającego osoby uwikłane w przemoc w rodzinie do szukania pomocy.

– Niestety nie jesteśmy w stanie samodzielnie sfinansować tego przedsięwzięcia. Z tego względu fundacja 3-4-Start uruchomiła zbiórkę funduszy na ten cel na portalu crowdfundingowym pod adresem: pomagamy.im/kobietydlakobiety

Patronem medialnym wydarzenia jest magazyn Chcemy Być Rodzicami.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Prof. Chazan świętokrzyskim konsultantem ds. położnictwa i ginekologii?

Prof. Bogdan Chazan

Wiele wskazuje na to, ze słynący z kontrowersyjnych poglądów profesor Bogdan Chazan zostanie wojewódzkim konsultantem ds. położnictwa i ginekologii w rejonie świętokrzyskim. Sprawę skomentowała rzeczniczka prasowa wojewody.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Profesor Bogdan Chazan przez wiele lat sprawował funkcję dyrektora Szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie, skąd w 2014 roku został zwolniony. Został wówczas oskarżony o łamanie kodeksu pracy oraz ignorowanie prawomocnych wyroków sądu. W tym samym roku odmówił wykonania aborcji nieodwracalnie uszkodzonego płodu.

74-letni ginekolog jest zagorzałym przeciwnikiem in vitro i aborcji. Od kilku ostatnich lat jest pracownikiem naukowym Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Być może wkrótce będzie pełnił inną funkcję.

Zobacz także: Wywiad z prof. Chazanem

Chazan świętokrzyskim konsultantem ds. położnictwa i ginekologii?

Według nieoficjalnych informacji, to właśnie prof. Bogdan Chazan obejmie stanowisko wojewódzkiego konsultanta ds. ginekologii i położnictwa w regionie świętokrzyskim. Ma on zastąpić prof. Wojciecha Rokitę, który pod koniec 2017 roku zrezygnował z funkcji.

W rozmowie z Onetem rzeczniczka prasowa wojewody świętokrzyskiego Diana Głownia nie chciała potwierdzić tych doniesień. Jak poinformowała, konsultanci wojewódzcy zostaną powołani po uzyskaniu opinii właściwych samorządów medycznych, konsultantów krajowych i po akceptacji ministra zdrowia.

Jak uważasz?

Czy popierasz kandydaturę prof. Chazana na stanowisku wojewódzkiego konsultanta ds. położnictwa i ginekologii?

Tak, to znany i ceniony lekarz.
Nie, dyskwalifikują go konserwatywne poglądy.
Nie mam zdania.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Onet

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Silny czy wrażliwy, czyli jak mądrze wychować chłopca?

Chłopiec bawi się w śniegu
Fot.: Pixabay.com

Mężczyzna wsiada za kółko pijany i zabija trzy osoby. Mężczyzna wystrzeliwuje serię z automatu i zabija wiele osób, będących na koncercie w Las Vegas. Mężczyzna wykorzystuje swoją władzę i molestuje seksualnie tysiące kobiet. Mężczyzna bije swoją żonę latami, aż w końcu posuwa się o krok za daleko i kobieta umiera. Codziennie czytamy o tym prasie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Internet bombarduje nas informacjami o kolejnych zbrodniach, kradzieżach, nadużyciach popełnianych przez mężczyzn. Mężczyźni bywają źli. Bywają wściekli. Są silni. Potrafią niszczyć i krzywdzić na niespotykaną skalę. Mężczyźni nie mają łatwo. My nie mamy łatwo z mężczyznami.

Z drugiej strony dziś łatwiej im wyrazić emocje niż choćby pokolenie temu. Prezydent Obama publicznie płacze na wieść o masakrze w szkole. Mężczyźni chętnie biorą urlopy „tacierzyńskie”; położne środowiskowe żartują, że gdyby mogli, karmiliby swoje dzieci piersią (zresztą reklama społeczna z takim motywem jakiś czas temu pojawiła się w Stanach Zjednoczonych).

Mężczyźni działają – takie są wobec nich społeczne oczekiwania. Kobiety czują; to zrozumiałe, że dziewczynka płacze – nikt się nie będzie z niej z tego powodu śmiał. Chłopiec będący w tym samym wieku płakać nie powinien. Nawet jeśli ma 14 miesięcy i dopiero zaczął karierę żłobkową.

Silny jak tata

Każdy mężczyzna był kiedyś chłopcem. A chłopców zawodzimy od samego początku. Od chłopców oczekujemy twardości, wytrzymałości i kontroli emocji. Chłopiec ma być silny jak tata – takie hasło drukujemy nawet na maleńkich ubrankach. Tymczasem wiele badań pokazuje, że chłopcy mogą być znacznie wrażliwsi niż dziewczynki – i to już na etapie życia płodowego. Nie wiadomo jednak na razie, dlaczego tak jest.

Istnieją hipotezy, że już na wczesnym etapie rozwoju chłopcy wykazują większe zainteresowanie rzeczami, które się ruszają, niż dziewczynki. Poziom testosteronu u nowonarodzonego chłopca równy jest temu, jaki możemy znaleźć w krwi 25-letniego mężczyzny. Żeńskie hormony produkowane przez dziewczynki nie mają na nie takiego wpływu, jak testosteron na chłopców.

Istnieją również badania pokazujące, że mózg dziewczynki ma lepiej rozwinięte obszary odpowiedzialne za kontrolę języka oraz emocji niż mózg chłopca. Z kolei badania na szczurach pokazały, że męskie osobniki miały lepiej rozwinięte obszary mózgu odpowiedzialne za kontrolę wyższych emocji, takich jak lęk. Mogłoby to wyjaśniać, dlaczego mężczyźni podejmują działania wymagające szczególnej odwagi.

Chłopaki też płaczą

Żeby sprawę jeszcze bardziej skomplikować, chłopcy częściej niż dziewczynki cierpią z powodu takich zaburzeń, jak dysleksja, autyzm, jąkanie, zespół Touretta.

Jednak – jak zgodnie przyznają naukowcy – mózg jest bardzo plastycznym organem, a to, jak funkcjonują chłopcy (a potem mężczyźni), jest w znacznym stopniu zależne od wpływów społecznych.

Chłopcy startują więc z gorszej pozycji. Wiemy na przykład, że w wielu przypadkach zaczynają mówić później niż dziewczynki. I choć jest to wiedza powszechna, bywają ośmieszani. Podobnie jest z naturalną dla chłopców nieporadnością ruchową – wywołuje śmiech i drwiny otoczenia. Choć chłopiec potrzebuje więcej czasu na doskonalenie dużej i małej motoryki oraz koordynacji ruchowej niż dziewczynka, to wobec niego są oczekiwania, żeby był doskonałym sportowcem.

Zatem to, czego oczekujemy od chłopców (a czasem nawet na nich wymuszamy), pozostaje w wyraźnej sprzeczności z ich wrodzonymi i rozwojowymi możliwościami. Ta presja zaczyna się bardzo wcześnie; być może już w chwili, kiedy dla żartu zakładamy kilkutygodniowemu niemowlęciu ubranko z nadrukiem: „Jestem twardzielem”. Albo w żłobku, kiedy zawstydzamy chłopca, który przez wiele miesięcy płacze za mamą.

Informacja, jaką społeczeństwo wysyła chłopcom, a później mężczyznom, jest niezgodna z ich predyspozycjami. To, co dla nich jest naturalne, jest jednocześnie ośmieszane i negowane przez społeczeństwo. Konsekwencje tego dysonansu bywają tragiczne.

Z powodu gorszej kontroli funkcji motorycznych, chłopcy i mężczyźni łatwiej ulegają wypadkom, również śmiertelnym. Choć statystycznie rzadziej zapadają na depresję niż kobiety, znacznie ciężej ją przechodzą. Dla mężczyzn depresja jest chorobą śmiertelną znacznie częściej niż dla kobiet. Uzasadnionym wydaje się przypuszczenie, że wynika to z trudności, jakie mężczyźni mają w szukaniu leczenia i korzystaniu z niego. Bycie słabszym, przechodzenie trudniejszego momentu nie przystoi przecież mężczyźnie.

Mężczyźni nie rodzą się źli

Młodzi mężczyźni często eksperymentują z alkoholem i narkotykami, angażują się w inne niebezpieczne aktywności lub bywają agresywni wobec innych. Często nie potrafią ocenić ryzyka lub też ignorują je. Można przypuszczać, że przynajmniej częściowo wynika to nieumiejętności dbania o siebie oraz innych.

Wróćmy więc do początku. Skoro niemowlę płci męskiej jest bardziej wrażliwe niż niemowlę płci żeńskiej, potrzebuje ono więcej uwagi i zaangażowania. To oznacza również, że opiekunowie muszą być bardziej wrażliwi i włożyć więcej pracy w wychowanie chłopca niż dziewczynki. Mężczyźni nie rodzą się źli: nie knują przez całe dzieciństwo, jak mordować i krzywdzić, nie są wściekli i rozżaleni bez powodu. Trzeba urealnić oczekiwania wobec chłopców i dostrzec ich wrażliwość. Może wówczas zmieni się również nasze społeczeństwo?

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Kobiecość i pasja, które dają siłę! Grażyna Wrona: „Chcę, by ludzie zrozumieli, że duchowość kreuje fizyczność”

Fot. Manor House SPA ****

Każdy z nas miewa momenty, gdy największą potrzebą jest uwolnienie się od codziennego zgiełku i znalezienie równowagi. Balansu, który pomoże zarówno ciału, jak i duszy. Takie właśnie miejsce stworzyła Grażyna Wrona, prezes Manor House SPA ****, z którą rozmawiała Katarzyna Miłkowska.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wyobrażam sobie, że prowadzenie hotelu, który co i rusz zdobywa kolejne nagrody, musi być powiązane z pasją. Czy w ogóle da się prowadzić odnoszący sukces biznes kiedy nie lubi się tego, co się robi?

Grażyna Wrona, prezes Manor House SPA****: Oczywiście, że nie i to nie ważne w jakiej dziedzinie działamy. Jeśli nie lubimy tego co robimy, nie będzie to dobre. Na niezwykle konkurencyjnym rynku hoteli SPA w Polsce trzeba się wyróżniać, dlatego nasza oferta jest unikatowa. Postawiliśmy na holistykę i naturalne metody: koncerty na gongi i misy tybetańskie, muzykę solfeżową o dobroczynnych dla organizmu częstotliwościach, lecznicze kąpiele żywiczne i kąpiele ofuro w wysokich wannach (również w wersji dla dwojga). Mamy rozbudowane menu wegańskie i certyfikowane pokoje dla alergików. W wielu aspektach Manor House SPA jest pionierem – jako pierwsi w kraju zdecydowaliśmy się zostać hotelem dla dorosłych (przyjmujemy osoby powyżej 12 roku życia). Wprowadziliśmy też specjalny system ożywiania wody, dzięki któremu  mamy bezchlorowy basen, tak lubiany przez naszych Gości. Cały czas się rozwijamy, wprowadzamy nowe zabiegi, naturalne metody. Wszystko po to, by nasz kompleks był miejscem, w którym można odpocząć, zregenerować organizm i wzmocnić siły witalne. Takie podejście przekłada się na sukces.

Zastanawiam się też, co bardziej cieszy – czy są to zadowolone twarze i pozytywne komentarze gości, czy może wyróżnienia ekspertów?

Opinie ekspertów są ważne, to docenienie naszych wysiłków i potwierdzenie branży, że idziemy w dobrą stronę. Każda nagroda cieszy, motywuje do dalszego działania, ale to oceny Gości są dla nas najważniejsze. To dla nich prowadzimy nasz kompleks, dla nich się zmieniamy, wychodzimy z nowymi propozycjami, słuchamy ich potrzeb i nieustannie zaskakujemy. Zdecydowaliśmy się m.in. na budowę łącznika między Pałacem Odrowążów, który stoi na wzgórzu w środku zabytkowego parku, a pozostałymi zabudowaniami, by przejście do strefy SPA i restauracji – również w chłodne dni – było przyjemnością. Mamy wielu Gości, którzy wracają, pamiętają imiona pracowników. Zapisują się na masaż do wybranej terapeutki, dziękują za pomoc konkretnym osobom z obsługi. To dla nas największe wyróżnienie.

Fot. Manor House SPA ****

Jestem ciekawa, czy kiedykolwiek poczuła Pani, że fakt bycia kobietą utrudnia kreowanie biznesu? A może jest to ogromy plus i potencjał?

Nigdy to, że jestem kobietą nie utrudniało mi kreowania biznesu, a wręcz przeciwnie. Kompleks hotelowy Manor House SPA z najlepszym od lat holistycznym SPA w Polsce, które prowadzę związane były, są i będą z pozytywnym przekazem emocjonalnym. Jestem osobą poszukującą, nie boję się pytać, eksperymentować, często stawiam na innowacyjne rozwiązania, ale też chętnie wracam do sprawdzonych, czasem zapomnianych metod, które dają fantastyczne efekty. Zawsze w podejmowaniu decyzji pomagała mi moja kobieca intuicja. Uważam, że to wielka siła nas, kobiet i że warto wykorzystywać ten potencjał nie tylko w biznesie, ale i codziennym życiu.

Zastanawiam mnie to m.in. ze względu na rodzaj Pani pracy. Hotel i SPA to nieodłączne powiązanie opieki, dbania o wygląd, ale też dobre emocje ludzi. Wydają się to być funkcje stereotypowo powiązane z kobiecością właśnie. Czy kiedykolwiek tak Pani na to spojrzała?

Tak, kobiecość jest nieodłącznie związana z piastowaniem opieki, dbaniem o ciało i duszę, ale też i emocje, relacje między ludźmi. Archetypy kobiecości uosabiają boginie. Synonimem piękna jest Afrodyta. Atena, wulkan energii, to słynąca z mądrości i pracowitości wojowniczka. Hestia – bogini domowego ogniska, symbol bezpieczeństwa, często wolontariuszka, społecznica, lekarka, która ma dar uzdrawiania i dąży do harmonii w świecie. Z kolei Demeter jest boginią płodności i uosobieniem macierzyństwa, które jest sensem jej istnienia, emanuje ciepłem emocjonalnym, a ludzie czują się przy niej dobrze.

W mitologii greckiej spotykamy Gaję, czyli Matkę-Ziemię (inaczej kosmiczną matkę). Ziemia to najcenniejsze miejsce we wszechświecie, majestatyczna planeta, która daje życie miliardom swoich dzieci. Natura jest także kobietą. Znamy Matkę Naturę z różnych dzieł literackich, malarskich czy filozoficznych. Kobiecość to cząstka występująca w wielu wymiarach, jest niezwykle ważna w naszym życiu, również w mojej pracy. Tworzę bowiem więcej niż hotel SPA. Kompleks Manor House SPA to prawdziwa enklawa spokoju, gdzie łatwo przychodzi błogi relaks i zdrowy sen, można zadbać o dobrostan ciała i ducha, osiągnąć harmonię oraz pobudzić biowitalność organizmu.

Jednym z ważnych elementów prowadzenia takiego miejsca jest niewątpliwie niesienie ludziom radości. Radości, ulgi, ale i oddechu, co we współczesnym świecie jest niezwykle potrzebne nam wszystkim. Jest to istotne także w kontekście par walczących z niepłodnością, u których często swego rodzaju „ucieczka” od przedłużających się starań o dziecko potrafi zdziałać cuda – zarówno dla samych starań, jak i ich relacji. Jakie z Pani perspektywy pojawiają się najważniejsze emocje, czy stany, które chciałaby dawać Pani swoim gościom?

Najważniejsze emocje to miłość, wdzięczność, przebaczenie. Bardzo ważne jest właśnie przebaczenie i dążenie do uwolnienia siebie i innych od negatywnych energii, które mają wpływ na nasze życie i zdrowie. Istotne jest także poczucie szacunku dla natury i jedności z nią, „jako, że wszystko jest łączone i staje się jednym ponownie” – tak brzmią słowa Chrystusa w modlitwie Ojcze Nasz (tłumaczenie z aramejskiego – języka, w którym mówił Jezus Chrystus).

Cytując Katarzynę Miller: „umiejętność odpuszczania”, czy jak Pani mówi „ucieczka od przedłużających się starań o dziecko” są bezcenne. W trudnych momentach życia warto zdać się na Siłę Wyższą, dążyć do osiągnięcia stanu Eden na Ziemi i przyjąć, że czas nie istnieje. Dobrze pielęgnować poczucie, że wszystko jest dla nas – ludzi. Jest miłością i pięknem… a troski i problemy znikną.

Jaka jest zatem misja Manor House SPA**** – co przyświeca Pani celom?

Nasza misja to inspirować i edukować. Cały czas sami się rozwijamy i chcemy przekazywać zdobytą wiedzę naszym Gościom. W Manor House SPA z powodzeniem działa Akademia Holistyczna Alchemia Zdrowia® z innowacyjnym programem odmładzającym. Bazuje on na cudzie ludzkiego organizmu do autoregeneracji, skutecznie oczyszcza i odblokowuje przepływ energii. W ramach naszej autorskiej Akademii prowadzimy warsztaty edukacyjne na temat biowitalności, równowagi biologicznej, wzmacniania i oczyszczania organizmu oraz zatytułowane „Kim jest człowiek?”. Poruszamy na nich wagę pozytywnego myślenia i równowagi energetycznej. Odpowiadamy na pytania: Jak zachować zdrowy i młody wygląd przez długie lata? Skąd biorą się nasze problemy zdrowotne?

Moim celem jest podnoszenie świadomości naszych Gości związanej z najważniejszymi aspektami życia człowieka, dlatego tak ważna jest harmonia we wszystkich sferach oraz równowaga energetyczna. Przykładamy dużą wagę do prawidłowego przepływu energii w ciele, który odpowiada za zdrowie, usprawniamy go, otwieramy czakry np. poprzez Terapię Harmonizacji Czakr na Kryształowym Łóżku, System Balansujący Keshego czy Terapię Biowitalną w Komnacie Biowitalności. Parom starającym się o dziecko szczególnie polecamy terapię czaszkowo-krzyżową, która doskonale redukuje stres, uwalnia od negatywnych emocji i korzystnie wpływa odzyskanie sił witalnych.

Chcę, by ludzie zrozumieli, że duchowość kreuje fizyczność, że emocje są odpowiedzialne za nasze problemy zdrowotne i życiowe. Wreszcie, że, nasze życzenia (oczywiście te pozytywne) są kluczem do naszej duszy… i że się spełniają!

Fot. Manor House SPA ****

A czy Pani ma chwilę na korzystanie z uroków własnej pracy?

Moja praca polega przede wszystkim na tworzeniu nowych i ulepszaniu już istniejących usług w naszym hotelu i SPA. Zanim zostaną wprowadzone testuję je na sobie oceniając ich skuteczność i przekaz emocjonalny. Można więc powiedzieć, że pośrednio korzystam z uroków własnej pracy. Co najmniej raz w tygodniu nocuję w naszym hotelu, co daje mi też możliwość poczuć się w roli Gościa, sprawdzić komfort pokoi, skorzystać z zabiegów w SPA, skosztować hotelowej kuchni (mamy m.in. autorską Dietę Życia), a wieczorami delektować się naszym przepięknym parkiem. Gorąco polecam Ogród Medytacji z Magicznym Kręgiem Mocy, Spiralą Energetyczną, Piramidą Horusa, Ogrodem Zen (kopią ogrodu Ryoanji w Kioto) i urokliwymi ścieżkami i Kącikiem Medytacji. To właśnie dzięki tym niezwykle energetycznym miejscom i terapiom w Gabinetach Bioodnowy nasz kompleks jest nazywany Polskim Centrum Biowitalności.

Patrząc też z drugiej strony, czego Pani szuka w podróżach i wypoczynku?

Poszukuję inspiracji, natchnienia, nowego spojrzenia na życie i ludzi. Szukam też nowych wartości w życiu, zrozumienia sensu życia człowieka i poznania prawdziwej historii ludzkości.

Ta podróż zaowocowała książką pt. „Naturalne Energie” autorstwa Leszka Mateli. Jest to kompendium pozytywnych oddziaływań natury wpływających na dobre zdrowie i osiągnięcie harmonii. Większość metod opisanych w książce, można wypróbować w naszym kompleksie hotelowym. Serdecznie zapraszam.

Modlitwa, którą przetłumaczyła Pani Prezes i którą cytuje w jednej z wypowiedzi

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.