Przejdź do treści

Hiperlaktacja: co to jest i jak jej przeciwdziałać? Radzi „Położna na medal”

Kobieta karmiąca piersią /Ilustracja do tekstu: hiperlaktacja: czym jest i jak jej przeciwdziałać
Fot.: Fotolia

Karmienie wyłącznie piersią do minimum 6 miesiąca życia dziecka to złoty standard żywienia niemowląt, uznany przez autorytety ze świata nauki. Uważa się, że w Polsce ok. 97% mam rozpoczyna karmienie piersią w szpitalu. Niestety, zaledwie miesiąc później procent dzieci karmionych wyłącznie piersią jest około połowę mniejszy. W wielu przypadkach odpowiada za to brak wiedzy na temat problemów związanych z laktacją oraz sposobów radzenia sobie z nimi. Jednym z takich problemów jest hiperlaktacja. Co trzeba o niej wiedzieć i jak sobie z nią radzić?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wiele mam tuż po porodzie skarży się, że mają zbyt mało pokarmu. Niejednokrotnie w późniejszym czasie okazuje się jednak, że objętość wytwarzanego mleka stanowczo przekracza potrzeby dziecka. Zgodnie z opinią ekspertów, laktacja powinna się ustabilizować i dopasować do potrzeb dziecka w okresie około 6 tygodni od porodu. Czasami jednak tak się nie dzieje.

Zbyt mocno rozwinięta laktacja może wiązać się z niedostatecznym opróżnianiem piersi, ale także z hiperaktywnym wypływem mleka i przekarmieniem dziecka. Używa się wtedy określenia „matczyny i dziecięcy zespół nadprodukcji pokarmu”. Monika Wójcik, położna i ambasadorka kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na medal”, przedstawia porady, dzięki którym wiele mam rozwieje swoje wątpliwości związane z laktacją.

ZOBACZ TEŻ: Wybrano najlepsze położne w ramach kampanii społecznej „Położna na medal”

Hiperlaktacja: jakie są jej przyczyny?

Do hiperlaktacji może dojść z powodu wystymulowania piersi do nadmiernej produkcji pokarmu. Najczęściej dzieje się tak w momencie, kiedy odciągasz pokarm nadmiernie, np. chcesz podczas nawału po karmieniu „dokładniej” opróżnić pierś. Pamiętaj, że im więcej będziesz odciągać, tym więcej będziesz produkować.

Hiperlatacja może także wystąpić samoistnie. Charakteryzuje się wówczas nadmiernym wypełnianiem piersi i wyciekiem mleka pomiędzy karmieniami, a jego odciąganie nie poprawia sytuacji. Wyciek pokarmu może pojawić się już w okresie ciąży (laktacja tak naprawdę zaczyna się już od 16. tygodnia ciąży!).
Kolejną przyczyną może być mlekotok, czyli spontaniczny wypływ mleka z obu piersi, występujący bez związku z urodzeniem dziecka i karmieniem piersią.

Hiperlaktacja: po czyjej stronie leży problem?

Z racji tego, że hiperlaktacja to zespół matczyny i dziecięcy, objawy i przyczyny dotyczą zarówno dziecka, jak i matki.

Przyczyny hiperlaktacji po stronie dziecka

Twoje maleństwo przybiera na wadze bardzo dobrze, a nawet nadmiernie. W czasie karmienia (szczególnie na początku tego procesu) możesz słyszeć głośne i szybkie przełykanie. Czasami zdarza się, że dziecko zaczyna się krztusić i spłyca uchwyt na piersi. Jest też niespokojne, odpycha się od piersi, a nawet może odmówić jej ssania. Co się dzieje?

Otóż twoje dziecko wypija dość duże objętości mleka I fazy, czyli mleka bardzo bogatego w laktozę. Dochodzi do dysproporcji pomiędzy ilością spożywanej laktozy, a wytwarzaniem w jelitach dziecka enzymu, który ją rozkłada (laktazy). Często pojawiają się wzdęcia, kolki, strzelające, wodniste czy pieniące się stolce. Dziecko upomina się o pierś, ponieważ ssanie łagodzi objawy brzuszne (dziecko czuje się bezpiecznie w objęciach mamy). Niestety to prowadzi do przekarmienia i nasilenia objawów. Czasem u takich maluszków zdarzają się problemy oddechowe z powodu aspiracji pokarmu do dróg oddechowych (przy płaczu).

Przyczyny hiperlaktacji po stronie matki

Twoje piersi szybko się przepełniają między karmieniami, a mleko bardzo szybko wypływa? Z powodu zalegania mleka zwiększa się ryzyko obrzęku, zatkania przewodu mlecznego, zapalenia piersi czy – w skrajnej sytuacji – ropnia.

Próbując do tego nie dopuścić, zaczynasz odciągać mleko między karmieniami, co, niestety, powoduje jeszcze większą stymulację laktacji. Niepokój swojego maleństwa możesz interpretować jako głód i przystawiać go do piersi częściej, niż tego potrzebuje, co znów powoduje nakręcenie się spirali objawów.

Hiperlaktacja: jak sobie z nią radzić?

Zgłoś swoje obawy położnej środowiskowej lub pediatrze. Z doświadczenia wiem, że często w tej sytuacji możesz usłyszeć, że należy przestać karmić piersią i przejść na podawanie sztucznej mieszanki o obniżonej zawartości laktozy – co jest błędem!

Jeśli otrzymasz taką poradę, zwróć się do Certyfikowanego Doradcy Laktacyjnego. On dokładnie przeanalizuje twój przypadek i dobierze takie postępowanie, które będzie najlepsze dla ciebie i twojego maleństwa. Czasami szczera, intymna i spokojna rozmowa może wnieść o wiele więcej w rozwiązanie problemów laktacyjnych niż szukanie złotych rad w internecie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: 6 zaskakujących faktów na temat karmienia piersią

Jeśli z jakichś przyczyn nie możesz skorzystać z porad doradcy, zastosuj się do poniższych 8 porad:

  • Naucz się rozpoznawania objawów głodu i sytości u swojego maluszka.
  • Postaraj się uspokoić dziecko poprzez noszenie, przytulanie i zawijanie go w chustę, zamiast podawania piersi za każdym razem, kiedy zapłacze. Dziecko często wyczuwa niepokój u mamy i nie potrafi się wyciszyć, dlatego zdarza się, że lepsi w uspokajaniu dzieci są tatusiowie.
  • Możesz przed karmieniem odciągnąć niewielką ilość pokarmu (10-20 ml). Zmniejszysz w ten sposób ilość mleka I fazy wypijanego przez dziecko, spowodujesz, że mleko II fazy, które ma mniejszą ilość laktozy, popłynie wcześniej.
  • Jeśli twoje maleństwo zgłasza się na karmienia w większych odstępach czasu (co 2-3 godz.), może być karmione na zmianę raz z jednej, raz z drugiej piersi.
  • Spróbuj karmić dziecko w pozycji na plecach lub w pozycji siedzącej – tak, aby dzieciątko leżało wzdłuż twojego ciała: brzuchem do brzucha.
  • Możesz stosować zimne okłady na pierś po karmieniu.
  • Jeśli twoje dziecko często zgłasza się do karmienia, zmień schemat, np. gdy dziecko przez określoną liczbę godzin (zazwyczaj 3 do 6) ssie tylko jedną pierś, drugą tylko rozluźniaj niewielkim odciąganiem i zimnymi okładami. Potem zmień pierś.

Pamiętaj jednak, że ten system ogranicza laktację, dlatego stosuje się go tylko wtedy, gdy dziecko rzeczywiście ma zbyt duże przyrosty masy ciała. Nie należy jej stosować dłużej niż 1-2 tygodnie ani w okresie nawału mlecznego. Warto, żeby ten punkt był wprowadzony pod kontrolą doradcy laktacyjnego bądź położnej, która bardzo dobrze zna się na laktacji – źle zastosowany może bardziej zaszkodzić, niż pomóc.

  • Możesz spróbować zastosować zioła. Domowy przepis na herbatkę hamującą laktację: 25 g szałwii lekarskiej, liść orzecha włoskiego i liść mięty zalewamy wrzątkiem. Po 10 min odcedzamy i pijemy 3 razy dziennie, po jednej szklance. Ten punkt także warto wprowadzić po wcześniejszej konsultacji z profesjonalistą.

Zagłosuj na swoją położną

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl.

POLECAMY TEŻ: Wybierz swoją położną na medal! Ruszyła piąta edycja kampanii

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Została mamą, chociaż była w śpiączce. „Mówimy o cudzie”

została mamą, chociaż była w śpiączce
fot. Fotolia

Kiedy Wioletta była w 14 tygodniu ciąży, zdarzył się wypadek. Samochód kobiety wbił się w drzewo. Ciężarna doznała poważnego urazu mózgu i do tej pory nie odzyskała przytomności, choć jej córka jest już na świecie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Do tragedii doszło w październiku 2017 roku. 24-letnia Wioletta była wówczas w trzecim miesiącu ciąży. Dzięki lekarzom z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi ciążę kobiety udało się utrzymać.

Zobacz także: Zrezygnowała z chemioterapii, by donosić ciążę. Carrie DeKlyen nie żyje

„Można mówić o cudzie”

Jak mówi profesor Krzysztof Szaflik, kierownik kliniki ginekologii, rozrodczości i terapii płodu ICZMP, w tej sytuacji można mówić o cudzie. Dziecko mogło umrzeć zaraz po wypadku, ponieważ matka przechodziła bardzo skomplikowane operacje neurochirurgiczne.

– Ciężarna była w stanie wegetatywnym. Patrzyła na nas jednym okiem. I chociaż nie było z nią kontaktu, to to oko mówiło, że ona chce, abyśmy uratowali jej dziecko – mówił w rozmowie z dziennikarzami TVN24 profesor Szaflik.

Zobacz także: Najmłodszy wcześniak świata – padł nowy rekord!

Została mamą, chociaż była w śpiączce

Córeczka Wioletty – Nikola przyszła na świat w 28 tygodniu ciąży. W chwili narodzin ważyła zaledwie 850 g. Lekarze z Centrum Zdrowia Matki Polki zajmowali się dzieckiem przez kolejne trzy miesiące.

Obecnie Wioletta przebywa w placówce w Częstochowie, gdzie pacjenci wybudzani są ze śpiączki. Kobieta jest w stanie minimalnej świadomości. Reaguje na ból, otwiera oczy, wodzi nimi i odpręża się, gdy słucha muzyki – ujawniła w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” mama Wioletty.

– Lekarze nie chcą rozbudzać nadziei. Ale ja i tak mam nadzieję, że stan zdrowia córki się poprawi – mówi.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: TVN24, Gazeta Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Modelka i muzyk chwalą się małym synkiem. „To prawdziwy cud, gdy in vitro działa”

Miles i Luna - dzieci Chrissy Teigen i Johna Legenda
Fot.: Instagram.com/chrissyteigen

„Dzień dobry, świecie! To Miles Theodore Stephens” – napisała na Instagramie modelka Chrissy Teigen, pokazując zdjęcie nowo narodzonego synka. To już drugie dziecko, które urodziło się jej i muzykowi Johnowi Legendowi dzięki metodzie in vitro.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Amerykańska modelka, znana z dystansu do siebie i szczerego podejścia do fanów, bez zbędnych upiększeń dokumentowała kolejne etapy drugiej ciąży. Narodziny Milesa gwiazda modelingu ogłosiła za pomocą krótkiego, ale pełnego emocji wpisu na Twitterze: „Ktoś już tu jessssst!”.

Na pierwsza fotografię synka znanej pary fani musieli poczekać kilka dni. Gdy się już ukazała, z miejsca stała się hitem internetu – polubiło ją już blisko 4 mln użytkowników Instagrama, a gratulacje pod jednym tylko zdjęciem złożyło ponad 57 tys. osób.

Chrissy Teigen o in vitro: kiedy zadziała, czujesz, że to prawdziwy cud

Chrissy Teigen i John Legend są małżeństwem od września 2013 roku. Od początku swoich starań o dziecko otwarcie mówili o problemie niepłodności, którego doświadczają, oraz planach skorzystania z metody in vitro. To właśnie za jej pomocą udało im się począć Lunę, 1,5-roczną dziś córeczkę, która jest ich pierwszym dzieckiem.

🧡

A post shared by chrissy teigen (@chrissyteigen) on

Para nie kryła, że z tej metody zapłodnienia skorzysta po raz kolejny – mieli bowiem jeszcze dwa zamrożone zarodki. Z jednego z nich powstał właśnie Miles, który jeszcze przed narodzinami stał się gwiazdą mediów społecznościowych.

– Kiedy korzystasz z procedury in vitro, wydaje ci się, że to nie fair, że musisz przez to wszystko przejść. Mimo to, kiedy to zadziała, czujesz, że to prawdziwy cud. Jest tak wiele osób, które wciąż zmagają się z problemami z zajściem w ciążę, a nawet z samym dostępem do in vitro – mówiła w kwietniowej rozmowie z magazynem „The Cut”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Gwiazda pop po raz pierwszy tak szczerze o poronieniu i endometriozie

Chrissy Teigen: „nasz dom jest przepełniony miłością”

Choć na jednej z udostępnionych fanom relacji na Instagramie Chrissy Teigen pokazała rozstępy, podkreślając, że ciąża nie obeszła się z nią szczególnie łagodnie, szczęście, które wprowadził do ich życia synek, zdaje się przeważać nad wszystkimi minusami.

 „Nasz dom jest przepełniony miłością. Dziękujemy za wszystkie życzenia!” – napisała w jednym z wpisów.

Serdecznie gratulujemy rodzicom!

Źródło: harpersbazaar.com, thesun.co.uk, glamour.pl, instagram.com

POLECAMY TEŻ: Joanna Krupa planuje ciążę. „Na początku chciałam dziecko z in vitro”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dziecięce ubranka ze specjalnym komunikatem. Tak resort zdrowia zachęci do karmienia piersią

Młoda mama, ubrana w sukienkę i wianek, karmi dziecko piersią nad jeziorem. /Ilustracja do tekstu: Dziecięce body zachęci do karmienia piersią
Fot.: Pixabay.com

Dziecięce body z napisem promującym karmienie piersią już wkrótce trafią do wybranych szpitali położniczo-ginekologicznych. Niecodzienny upominek, skierowany do młodych mam, ma przypominać o tym, jak ważne dla zdrowia dziecka i matki jest karmienie piersią  wyjaśnia Józefa Szczurek-Żelazko, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Body, które otrzyma 40 polskich szpitali, zostało wykonane w Polsce przy użyciu bezpiecznych, certyfikowanych tkanin i farb. Ma dwustopniową regulację rozmiaru, wygodne zapięcie kopertowe i wywijane mankiety. Z przodu znajduje się nadruk promujący karmienie piersią, a na metce – zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące naturalnego karmienia.

POLECAMY: Pokarm mamy to najlepszy posiłek dla noworodka. Co zrobić, gdy karmienie piersią nie wychodzi?

Ogólnopolski Tydzień Promocji Karmienia Piersią wystartuje w Dniu Matki

Akcja będzie częścią obchodów Ogólnopolskiego Tygodnia Promocji Karmienia Piersią, który odbywa się w dniach 26 maja-1 czerwca. Szpitale, które chciałyby obdarować swoje pacjentki takim upominkiem, powinny do 14 maja 2018 r. wysłać mailowe zgłoszenie na adres a.trzewik@mz.gov.pl. Decyduje kolejność zgłoszeń. Szczegóły na stronie: mz.gov.pl.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało także o zbliżającym się starcie nowych konkursów na realizację zadań z zakresu upowszechniania karmienia piersią oraz na dofinansowanie sprzętu niezbędnego do funkcjonowania banków mleka kobiecego. Przedstawiciele resortu przypominają też o dotychczasowych działaniach promujących karmienie piersią: m.in. szkoleniach personelu medycznego oraz eksperckich publikacjach: „Banki mleka w Polsce. Funkcjonowanie w podmiotach leczniczych – idea i praktyka” i „Mleczna droga”.

Źródło: mz.gov.pl

CZYTAJ TEŻ: Depresja w ciąży dotyka co piątą kobietę. Nowe standardy opieki okołoporodowej pozwolą dostrzec problem

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Bez urzędów, bez kolejek. Nowoczesna rejestracja narodzin dziecka już działa

Zbliżenie na mamę przytulającą noworodka /Ilustracja do tekstu: Rejestracja narodzin dziecka przez internet już działa

Właśnie powitaliście na świecie nowego potomka lub dzieli was od tego momentu zaledwie kilka dni? Ministerstwo Cyfryzacji ma dobrą  informację: nie musicie spieszyć się do urzędu, by zarejestrować narodziny dziecka. Wystarczy do tego tzw. Profil Zaufany i kilka minut wolnego czasu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przepisy polskiego prawa nakładają na świeżo upieczonego rodzica obowiązek rejestracji narodzin dziecka. Mamy na to 21 dni; po tym czasie urzędnik może sam dokonać rejestracji, a przy tym… samodzielnie wybrać dziecku imię.

Tymczasem zmieniająca się sytuacja życiowa rodziców sprawia, że wielu z nich trudno jest połączyć obowiązki rodzinne z urzędniczą rzeczywistością. Ta zaś nieodłącznie wiąże się kolejkami, które ciągną się w nieskończoność i zabierają cenny czas. Aby wyjść rodzicom naprzeciw, 1 czerwca br. Ministerstwo Cyfryzacji uruchomiło nowa usługę, która pozwoli dokonać rejestracji narodzin dziecka przez internet – bez konieczności wychodzenia z domu.

CZYTAJ TEŻ: Przerwane objęcia. Gdy macierzyństwo wyliczane jest w symbolicznych dawkach

Rejestracja dziecka przez internet – krok po kroku

Aby zarejestrować narodziny dziecka przez internet, należy wejść na stronę www.obywatel.gov.pl, wybrać usługę „Dzieci”, a następnie „Zgłoś urodzenie dziecka”. Gdy się zalogujemy, system poprosi nas o potwierdzenie, że jesteśmy rodzicami dziecka, a następnie zweryfikuje, czy podane dane są prawidłowe.

W kolejnym kroku zyskamy możliwość zarejestrowania nowo narodzonego potomka. Potrzebne będą do tego:

  • dane szpitala, w którym dziecko przyszło na świat,
  • ustalone przez parę imię dziecka,
  • dane pierwszego i drugiego rodzica.

Przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji zalecają też, by ustalić numer aktu małżeństwa lub urodzenia (jeśli nie pozostajemy w związku małżeńskim). Dzięki temu nasze dane będzie znacznie łatwiej zweryfikować w miejscowym urzędzie stanu cywilnego.

Następnie należy wybrać adres, pod którym chcemy zameldować dziecko, oraz sposób odbioru dokumentów. Do wyboru mamy:

  • skrzynkę na ePUAP,
  • odbiór osobisty,
  • przesyłkę pocztą tradycyjną.

Ostatni krok to podgląd wniosku i złożenie podpisu, posługując się Profilem Zaufanym. I… gotowe!

Uwaga: Jeśli nie mamy jeszcze Profilu Zaufanego, informacje niezbędne do jego założenia możemy znaleźć na tej stronie.

Zdążysz w trakcie dziecięcej drzemki

Do tej pory zarejestrowanych przez internet zostało już 300 dzieci. Jak zapewniają przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji, cała procedura jest krótsza niż poobiednia drzemka malucha.

A ile czasu wy spędziliście na rejestracji? Czekamy na wasze komentarze!

Źródło: gov.pl/cyfryzacja

POLECAMY RÓWNIEŻ: Premie za szybkie urodzenie dziecka i emerytura za czwórkę dzieci. To założenia programu „Mama+”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.