Przejdź do treści

Hashimoto i ciąża : 6 rzeczy, które powinnaś wiedzieć

Okazuje się, że malutki gruczoł tarczycowy położony w dolnej części szyi w kształcie motyla, może pozbawić życia nienarodzonego dziecka o czym przekonała się Dana Trentini – autorka bloga Hypothyroid Mom. Z kolei lekarze wciąż nie wiedzą wystarczająco dużo na temat postępowania w ciąży u matek zmagającymi się z niedoczynnością tarczycy. Dlatego zamiast czekać, może warto wziąć swoje zdrowie we własne ręce?


1. Wykonaj badania przed zajściem w ciążę 
W momencie, kiedy staramy się o dziecko bardzo ważne jest aby tarczyca była zdrowa, na tyle na ile to jest możliwe. Dlatego nie daj się zwieść twierdzeniom o tym, że badanie TSH wystarczy do prawidłowej oceny stanu w jakim znajduje się gruczoł. 
Nalegaj na pełny panel testów tj. FT3, FT4, anty-TPO i poziom przeciwciał przeciwko tyreoglobulinie. Pamiętaj jednak, że negatywny wynik poziomu przeciwciał może być spowodowany słabym układem immunologicznym, wtedy warto wykonać ultrasonografie tarczycy.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

2. Zidentyfikuj źródło przyczyny
Mówi się o wielu czynnikach, które są odpowiedzialne za pojawienie się Hashimoto i, które należy leczyć. Należą do nich: dysfunkcja nadnerczy, niedobory składników pokarmowych (w szczególności gluten), niski poziom żelaza, infekcje bakteryjne, niezbalansowany poziom cukru, zatrucie metalami ciężkimi i wiele innych.

3. Zapytaj lekarza o testy na niepłodność immunologiczną 
Jeśli jesteś prawidłowo leczona, poznałaś przyczynę powstania choroby i znasz swój cykl płodności, a mimo to nadal zdarzają się poronienia i nie możesz zajść w ciążę – powinnaś porozmawiać z lekarzem. Zapytaj go o testy na niepłodność immunologiczną, bo jak się okazuje osoby, które cierpią na Hashimoto są bardziej narażone na pojawienie się innych chorób autoimmunologicznych, które mogą zaatakować inne tkanki, takie jak układ rozrodczy, a nawet płód.

SĄ TRZY RODZAJE TESTÓW NA NIEPŁODNOŚĆ  IMMUNOLOGICZNĄ:
– Przeciwciała antyfosfolipidowe
– Przeciwciała przeciwjądrowe
– Komórki naturalni zabójcy 
4. Potwierdź swoją ciążę najszybciej jak to możliwe
Pod żadnym pozorem nie czekaj na brak miesiączki, aby wykonać badania potwierdzające, że jesteś w ciąży. W pierwszych 12 tygodniach tarczyca matki jest jedynym źródłem hormonów, które są niezbędne do prawidłowego wzrostu i rozwoju płodu.

5.
 Pilnuj poziomu hormonów podczas ciąży
Nalegaj na to, aby poziom hormonów był ciągle kontrolowany. Nie akceptuj tego, kiedy lekarz mówi, że: ‘Praca Twojej tarczycy jest normalna’.

6. Słuchaj swojego ciała – polegaj na swoim instynkcie 
Obserwuj siebie, a Twoje ciało powie Ci kiedy będzie coś nie tak. Bo jak wiadomo najlepsi specjaliści to tacy, którzy słuchają i kierują się objawami.
Karolina Kryś

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Z owulacją na bakier – jak przywrócić ją do normy?

zaburzenia owulacji
Fot. fotolia
Wiele kobiet starających się o przechodzi przez zaburzenia owulacji. Mają one związek z wahaniami hormonalnymi. Często pojawia się wtedy diagnoza lub podejrzenie zespołu policystycznych jajników, przyczyną mogą być również stres, zaburzenia odżywiania czy też nieprawidłowa dieta. Niezależnie jednak od tego, co leży u ich podstaw, warto wiedzieć, jakie metody leczenia na zaburzenia owulacji możemy wypróbować.

Owulacja, czyli inaczej jajeczkowanie, jest jednym z elementów kobiecego cyklu. Co ważne, nie zawsze przypada w jego 14. dniu, chociaż przy cyklu trwającym 28 dni rzeczywiście można tak założyć. W czasie starań o dziecko jest to niezwykle istotny czas, właśnie wtedy bowiem pęka pęcherzyk Graafa, a uwalniana komórka jajowa jest gotowa do zapłodnienia. Dlatego też wszelkie zaburzenia cyklu powinny być obserwowane i poddane konsultacji ze specjalistą.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co może pomóc, gdy mamy zaburzenia owulacji?

Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na to, co znajduje się na naszych talerzach. Jest to szczególnie ważne, gdy cierpimy na PCOS, czyli wspomniany już zespół policystycznych jajników. Dane wskazują, że może dotyczyć on nawet 15% wszystkich kobiet! Często wiąże się z nieprawidłowościami w poziomie insuliny, a niektóre badania mówią, że nawet 50–70% kobiet zmagających się z PCOS ma także insulinooporność.

W takim przypadku pomocne jest przede wszystkim odstawienie cukrów prostych. Dodatkowo poleca się spożywanie produktów, które są źródłem magnezu, kwasów omega-3 (pomagają one regulować cykl i zmniejszyć poziom androgenów) czy też chromu.  Ostatni z wymienionych tu składników jest niezbędnym dla nas minerałem, wspiera bowiem organizm w regulowaniu poziomu cukru we krwi.

Warto szukać go w małżach, orzechach, gruszkach oraz krewetkach.

Na zaburzenia owulacji – nie tylko jedzenie

Jak wskazują badania, stosowana dieta powinna być szczególnie bogata także w składnik zwany mio-inozytolem (MI). Jest on m.in. elementem błon komórkowych, bierze udział w syntezie lipidów oraz niektórych przekaźników hormonalnych takich jak TSH i insulina. Gdzie możemy go znaleźć?

W owocach cytrusowych, orzechach, roślinach strączkowych czy produktach pełnoziarnistych. To może okazać się jednak niewystarczające. Z pomocą przychodzą wtedy przygotowane przez ekspertów leki.

Zastosowano je właśnie w przywoływanych tu badaniach klinicznych, które z udziałem polskich pacjentek przeprowadzono w naszym kraju. Stosowały one przez 3 miesiące produkt (Inofem®, Establo Pharma), który podawano w dawce, jaką rekomenduje Polskie Towarzystwo Ginekologiczne właśnie dla leczenia PCOS – 4 000 mg mio-inozytolu i 400 μg kwasu foliowego dziennie. Okazało się, że u kobiet przyjmujących dany preparat udawało się przywrócić regularne miesiączki, występowanie prawidłowej owulacji czy też obniżyć poziom testosteronu. Co za tym idzie? Poprawa w zakresie nie tylko objawów PCOS, wyników parametrów diagnostycznych, ale i płodności. Potwierdzają to także inne badania, które przeprowadzono w Niemczech na grupie ponad 3 600 pacjentek z PCOS. Przyjmowanie MI oraz kwasu foliowego przez 2–3 miesiące spowodowało, że u 70% uczestniczek badania pojawiła się owulacja, a ok. 15% z nich zaszło w ciążę.

Mio-inozytol jest kolejnym z alternatywnych środków, którym przyglądają się eksperci, jeśli chodzi o walkę z zespołem policystycznych jajników. Najbardziej znana wydaje się metformina, która także poprawia wrażliwość na insulinę i stosowana jest w leczeniu cukrzycy. Ona również ma działanie obniżające poziom glukozy we krwi. W połączeniu z odpowiednią dietą działa korzystnie także na stężenie cholesterolu, wpływa na regulację cyklu oraz ogranicza nadmierne owłosienie, które może być jednym z symptomów PCOS.

Na zaburzenia owulacji – metoda prób i błędów

Warto pamiętać, że prawidłowa owulacja to składowa wielu elementów. Przede wszystkim należy rozpoznać przyczynę, dlaczego coś działa w naszym organizmie nieprawidłowo. Dlatego tak istotna jest specjalistyczna opieka i odpowiednia diagnostyka. Może się okazać, że niewielkie zmiany w diecie i stylu życia pomogą nam przywrócić równowagę. Jeśli jednak potrzebujemy wsparcia farmaceutyków, przytaczane wyżej badania wskazują, iż mamy przynajmniej kilka opcji. Nie bójmy się zasięgnąć wtedy porady lekarza. Jeśli w łatwy sposób możemy poprawić owulację – warto próbować!

POLECAMY:

Owulacja bez tajemnic 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Zespół Treachera Collins’a a starania o dziecko

Mam 32-lata i cierpię na zespół Treachera Collins’a. Czy kobieta która jest nosicielką rzadkiej wady genetycznej może starać się o zajście w ciążę za pomocą in vitro? Odpowiada ekspert.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Do redakcji przeszedł mejl od pani Karoliny.

Mam 32 lata i cierpię na zespół Treachera Collins’a. Jest to choroba genetyczna i niestety jest ogromna szansa ze przekażę tą chorobę swojemu dziecku. Bardzo pragnę mieć dziecko i stąd moje pytania. Czy in vitro niweluje wadliwe dna? Czy kobieta która jest nosicielką wady może starać się o zajście w ciążę za pomocą in vitro? Czy będzie miała pewność że tej wady dziecko nie odziedziczy. Moja siostra cierpi na ten sam zespól co ja i urodziła dziecko z tą wadą. (Karolina).

Na pytania odpowiada ekspert:  dr n. med. Karolina Ochman, genetyk kliniczny z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA w Gdańsku.

Czy choroba genetyczna Treachera Collins’a wyklucza przeprowadzenie in vitro? 

Zespół Treachera Collins’a inaczej określany jako dyzostoza żuchwowo-twarzowa to rzadka choroba genetyczna, która występuje 1:50 000 urodzeń. Objawia się ona nieprawidłowościami rozwoju kości i innych tkanek w obrębie głowy i twarzy, które mogą skutkować zmienionym wyglądem chorego, a także różnym stopniem inwalidztwa ze względu na zaburzenia narządu wzroku i słuchu. Znaczna zmienność objawów towarzysząca temu zespołowi powoduje, że w obrębie jednej rodziny mogą pojawić się osoby zarówno lekko dotknięte tym schorzeniem, jak również poważnie chore. Przy zapewnieniu odpowiedniej opieki, większość chorych może normalnie funkcjonować. Wady związane z chorobą nie stanowią też zazwyczaj przeciwwskazania do zapłodnienia pozaustrojowego.

Czy istnieje ryzyko przekazania choroby dziecku?

Przyczyną choroby są mutacje genetyczne w trzech różnych genach, najczęściej zmiany w genie TCOF1 na długim ramieniu chromosomu 5. Z uwagi na w sposób dziedziczenia – autosomalny dominujący – istnieje wysokie prawdopodobieństwo przekazania jej potomstwu (50%). Pacjentom z zespołem Treachera Collins’a rekomenduje się przeprowadzenie diagnostyki preimplantacyjnej PGD czyli wykonania badań genetycznych zarodków w ramach procedury zapłodnienia pozaustrojowego. Takie postępowanie pozwala zminimalizować ryzyko wystąpienia choroby u dziecka.

Czy mając tę chorobę genetyczną można począć dziecko w wyniku starań naturalnych?

Choroba ta nie upośledza płodności, stąd poczęcie potomstwa wyniku starań naturalnych jest możliwe. Para powinna jednak zdawać sobie sprawę z wysokiego prawdopodobieństwa urodzenia dziecka z chorobą. Rekomenduje się, by decyzję o założeniu rodziny w przypadku osób obciążonych mutacją poprzedziła konsultacja genetyczna. Po przeanalizowaniu historii rodzinnej i wyników badań, specjalista będzie w stanie oszacować indywidualne ryzyko i doradzić możliwe ścieżki postępowania.

Czy in vitro jest metodą, by choroba nie została przekazana dziecku?

Diagnostyka preimplantacyjna PGD jest przeprowadzana w kierunku konkretnej zmiany patogennej w genie odpowiedzialnym za dane schorzenie. Badania genetyczne zarodków pozwalają na wybranie i podanie pacjentce tych z nich, które są wolne od mutacji związanej z daną chorobą genetyczną w danej rodzinie. Choć żadne postępowanie nie daje 100% gwarancji, w przypadku ww. leczenia w 99% przypadków możliwe jest wykluczenie choroby i narodziny zdrowego dziecka. Wcześniej para powinna skonsultować się z lekarzem genetykiem, który zweryfikuje czynniki ryzyka i pomoże w zaplanowaniu odpowiednich badań preimplantacyjnych. W niektórych przypadkach, uzasadnione może być rozszerzenie diagnostyki o inne wady genetyczne np. aberracje chromosomowe, również mogące zaważyć na zdrowiu potomstwa.

Konsultacja: dr n. med. Karolina Ochman, genetyk kliniczny z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA w Gdańsku.

POLECAMY: Piękne dziecko odziedziczyło unikalną cechę genetyczną

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Jak szybko zajść w ciążę?

jak szybko zajść w ciążę?
fot. Fotolia

Jak szybko zajść w ciążę? Odpowiedź na to pytanie może nie być wcale taka oczywista, jak się wydaje. Podpowiadamy, jak szybko zwiększyć szanse na macierzyństwo!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

1. Udaj się do ginekologa lub lekarza rodzinnego

Fachowa wiedza lekarza pomoże ci przygotować się do ciąży. Specjalista może zlecić serię badań i podpowie, jakie suplementy i witaminy powinny się znaleźć w twojej diecie.

2. Rozważ badania genetyczne

Badania te pozwolą rozwiać obawy dotyczące ewentualnych chorób genetycznych dziecka. Jest to szczególne ważne, jeżeli w rodzinie przyszłych rodziców pojawiały się tego typu problemy.

3. Korzystaj z kalendarzyka

Jak szybko zajść w ciążę? Obserwuj swój organizm! Sprawdź, kiedy ostatnio miałaś miesiączkę, zapisuj długość cykli i dowiedz się, kiedy przechodzisz owulację. Istnieje wiele aplikacji, które pomogą ci znaleźć najkorzystniejsze dni na zajście w ciążę.

4. Ogranicz szkodliwe napoje

Alkohol ma istotny wpływ na płodność, ponieważ powoduje brak równowagi w układzie hormonalnym. Długotrwałe spożywanie alkoholu bywa przyczyną nieregularnych miesiączek, a nawet może wywołać przedwczesną menopauzę.

Powinnaś również ograniczyć picie kawy i herbaty. U kobiet, które spożywają w ciąży 200 mg kofeiny dziennie, istnieje wyższe ryzyko poronienia. Warto zaznaczyć, że filiżanka kawy może mieć nawet 100 mg kofeiny!

Zobacz także: Chcesz zajść w ciążę? Tych napojów zdecydowanie unikaj!

5. Unikaj lubrykantów

Warto wiedzieć, że część lubrykantów może powodować problemy z płodnością. Po ich zastosowaniu naturalny śluz w pochwie zmienia się, co wpływa na zdolność przedostania się plemników przez jajowody.

6. Zadbaj o swoją wagę

Nieprawidłowości w cyklach mogą być spowodowane zbyt niskim lub zbyt wysokim wskaźnikiem masy ciała. Idealne BMI dla kobiet starających się o dziecko waha się w granicach 24 a 30.

7. Nie przesadzaj z treningami

Ćwiczenia fizyczne są zawsze istotne dla zdrowia. Należy jednak pamiętać, że nadmierny wysiłek podczas ćwiczeń może wpływać na płodność i powodować zaburzenia równowagi hormonalnej. Wśród niepowołanych następstw zbyt intensywnych treningów można wymienić opóźnienie miesiączki, brak owulacji, czy obniżony poziom estrogenu.

8.Nie pal!

Palenie papierosów oddziałuje na ogólny stan zdrowia i dobre samopoczucie. Co więcej, może wpływać na płodność, ponieważ papierosy powodują przedwczesne starzenie jajników. U palaczek istnieje też większe prawdopodobieństwo poronienia z powodu ograniczenia ilości tlenu w łożysku.

Zobacz także: Bierne palenie zabija płodność i prowadzi do wcześniejszej menopauzy

9.Kontroluj śluz szyjki macicy

Jak szybko zajść w ciążę? Obserwuj śluz! Intensywniejsze wydzielanie śluzu jest charakterystyczne dla okresu największej płodności. Jego konsystencja powinna przypominać białko nieugotowanego jaja. Po owulacji zmienia się natomiast w kremową, gęstą wydzielinę (wtedy szanse na zajście w ciążę są mniejsze).

10. Uprawiaj regularnie seks

Paradoksalnie, kiedy całą swoją uwagę koncentrujesz na zajściu w ciążę i kalendarzyku łatwo zapomnieć o najważniejszej sprawie, dla której planuje się powiększyć rodzinę – o miłości. Postaraj się, by w ferworze walki o upragnioną ciążę nie stracić przyjemności z bliskości z partnerem.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Brak rozwoju zarodka – przyczyny i objawy

Badanie USG - przyczyny braku rozwoju zarodka

Niekiedy po zapłodnieniu dochodzi do braku rozwoju zarodka. Czy kobieta odczuwa objawy braku zagnieżdżenia się zarodka? Co może być tego przyczyną – radzi lekarz.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Brak rozwoju zarodka – objawy

Niestety w przypadku starań naturalnych, na etapie zapłodnienia, podziałów komórkowych i implantacji zarodka, kobieta nie odczuwa żadnych symptomów, które mogłyby mówić o tym, czy procesy przebiegają właściwie lub nie.

– W sytuacji, gdy para poddawana jest procedurze in vitro, możliwości weryfikacji jest nieco więcej – przede wszystkim po transferze zarodka co kilka dni przeprowadza się badania laboratoryjne, które lekarzowi umożliwiają ocenę wczesnej ciąży i ewentualne podanie leków, które będą sprzyjały jej rozwojowi – prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

Przyczyny niezagnieżdżenia się zarodka

Zdaniem eksperta należy rozróżnić dwa czynniki, które na tym etapie mogą wpływać na brak ciąży:

  • nieprawidłowości w rozwoju zarodka, które na ogół prowadzą do zatrzymania podziałów i jego obumarcia,
  • zaburzenia implantacji, czyli problemy z zagnieżdżeniem się zarodka w śluzówce macicy.

Czytaj też: Kiedy widać zarodek na badaniu USG?

Nieprawidłowy rozwój zarodka

W pierwszym przypadku, przyczyną najczęściej jest jakość gamet – komórek jajowych i plemników. Znaczenie w tym kontekście może mieć wiek partnerów (szczególnie kobiety), obciążenie genetyczne, nieprawidłowości parametrów nasienia.

– Jeśli para nie była dotąd leczona z powodu niepłodności, zalecana jest kompleksowa diagnostyka i kobiety i mężczyzny – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA. – W tym przeprowadzenie badań nasienia (ogólne i specjalistyczne, np. fragmentacja DNA plemników), badań ogólnych, hormonalnych (u pacjentki m.in. poziom AMH i Inhibiny B), obrazowych (USG narządu rodnego, ocena liczby pęcherzyków antralnych).

W przypadku pacjentów leczonych metodą in vitro, bardzo wiele wniosków nt. przyczyn zaburzeń w rozwoju zarodka można wyciągnąć z przebiegu procedury i procesów obserwowanych w laboratorium embriologicznym.

Najczęstszym powodem zaburzeń rozwoju zarodków są czynniki genetyczne. Jeśli lekarz potwierdzi ryzyko takich problemów, w kolejnych programach zapłodnienia pozaustrojowego rozważyć można przeprowadzenie diagnostyki preimplantacyjnej PGD i podanie do macicy zarodków bez stwierdzonych nieprawidłowości w DNA. Takie rozwiązanie znacznie zwiększa szansę na ciążę i narodziny zdrowego dziecka. Jeśli przyczyny leżą gdzie indziej, w zależności od sytuacji można np. rozważyć zastosowanie specjalnie wzbogaconych podłóż hodowlanych lub innych zaawansowanych procedur w czasie leczenia.

Wśród najczęstszych przyczyn zaburzeń na etapie implantacji – poza nieprawidłowościami genetycznymi, gdzie rozwiązaniem są badania PGD zarodków – wymienić należy:

  1. zaburzenia hormonalne w poziomach estradiolu lub progesteronu,
  2. nieprawidłowe tzw. okno implantacyjne – to sytuacja, gdy nie ma synchronizacji między dojrzałością śluzówki macicy a momentem rozwoju zarodka,
  3. nadmierna aktywność skurczowa macicy, która uniemożliwia lub znacznie utrudnia rozwój wczesnej ciąży.

    Zaburzenia implantacji a problemy z zagnieżdżeniem zarodka

    W przypadku podejrzenia zaburzeń implantacji należy przeprowadzić szczegółowe badania – poza weryfikacją ryzyka genetycznego (najczęstszą przyczyną braku implantacji są problemy genetyczne), przeprowadza się badania hormonalne, ocenę receptywności endometrium (histopatologiczną., molekularną), a także badanie kurczliwości macicy.
    – W zależności od stwierdzonej przyczyny, w leczeniu wprowadza się odpowiednią suplementację np. hormonalną, indywidualnie wyznacza moment transferu, a także stosuje dodatkowe procedury np. wlewy z leków, które hamują nadmierną kurczliwość – informuje prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA. – W nielicznych przypadkach niepowodzenie po transferze może wynikać z czynnika immunologicznego. Przyczynę niepowodzeń należy zweryfikować w pogłębionej diagnostyce i ew. wprowadzić odpowiednią do wniosków terapię.

W każdym przypadku możliwość kontynuacji działań oceniana jest indywidualnie przez lekarza. Czasem wskazane jest szybkie rozpoczęcie dalszego leczenia, a w niektórych przypadkach warto zastosować dodatkowe procedury (np. wpływające na jakość komórek jajowych – podanie czynników wzrostowych do jajników lub aktywacja tkanki jajnikowej), które mogą wydłużyć okres przerwy między stymulacjami nawet do 5 miesięcy. Dużo zależy od tego, czy mówimy o cyklach ze stymulacją (pełny program in vitro), czy podaniu zarodków wcześniej poddanych mrożeniu.

Konsultacja: prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

POLECAMY: Ciąża pozamaciczna i jej wpływ na płodność

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.