Przejdź do treści

Głos przeciwko in vitro – Stanisław Cebrat w Klubie Inteligencji Katolickiej

We wtorek, 25 listopada odbyło się spotkanie „Kontrowersje wokół in vitro – okiem genetyka” . Wystąpienie przygotował prof. Stanisław Cebrat, który postawił tezę, że z biologicznego punktu widzenia in vitro jest najbardziej niepotrzebnym wynalazkiem ludzkości.

Profesor swoją prezentację rozpoczął od szukania odpowiedzi na pytanie, z jakich powodów in vitro jest tak popularne w dzisiejszych czasach. Według niego osoby, czy pary niepłodne chcą przede wszystkim zaprojektować idealne dziecko. Niepłodność natomiast sama w sobie jest już ostrzeżeniem natury –  jakakolwiek ingerencja stanowi bunt przeciw jej prawom.  

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cebrat od kilku już lat powtarza, że in vitro to nic innego jak zabawa w Boga, a to niesie poważne konsekwencje. Zebranym przedkładał wyjaśnienie biologiczne, ale wydźwięk był jednak etyczno – religijny. Mimo używania języka naukowego, jasne było, że genetyk i bioinformatyk z Uniwersytetu Wrocławskiego jest absolutnie przeciwny „dzieciom z próbówki”. Główny prym wiodła teza o często u nich występujących defektach genetycznych. Próby manipulacji genomami jest sprzeczne z naturą, która hamuje rozwój komórek jajowych, jeśli geny rodziców są wadliwe. Dla Cebrata niepłodność jest zatem swego rodzaju prezentem, którego nie powinno traktować się jako życiowej tragedii. Jeśli jednak już dana osoba albo para decyduje się na poczęcie metodą in vitro, nie tylko ona poniesie tego koszty.

Profesor przywołał dane, z których wnioskował, że z powodu decyzji o zapłodnieniu, cierpi narodzone dziecko i społeczeństwo. Informacje, jakimi się posiłkował, miały pokazać, iż w takich wypadkach porody są wcześniejsze, a niemowlęta częściej zapadają na choroby. Szpitale zaś wydają państwowe pieniądze, które mogłyby  i powinny przeznaczyć dla tych, poczętych naturalnie. W wątpliwość podał również intencje klinik leczenia niepłodności. Uważa je bowiem za nieszczere w stosunku do swoich pacjentów – od pierwszego spotkania do chwili zapłodnienia. Biznes, z którego zyski są tak wielkie, musi manipulować zdesperowanymi często parami. W jednym z wywiadów porównał to do hitlerowskiej eugeniki:

– Komórka jajowa to najdroższy element w procedurze in vitro. Między innymi dlatego, że stymulowanie hormonalne i pobieranie komórek znacząco obciąża zdrowie kobiety i wolno ją poddać tym zabiegom tylko kilka razy w całym jej życiu. Najtańszym źródłem komórek mogłyby być jajniki żeńskich płodów po aborcji. Komórki jajowe są tam już prawie dojrzałe. Lepiej cieszmy się jednak, że nie wpadli na ten pomysł naziści. Proszę sobie wyobrazić jak wyglądałyby wtedy obozy dla kobiet. Aborcji poddawane byłyby Niemki zapłodnione przez rasowych Niemców. Potem, z żeńskich płodów pozyskiwano by komórki jajowe, zapładniano by je plemnikami rasy panów, a zarodki można by już wszczepiać Żydówkom czy Cygankom. Ot, produkcja czystej rasy na wysoką skalę. Stosowane czasem w hodowli bydła.

Prof. Stanisław Cebrat jest genetykiem i bioinformatykiem, kierownikiem Zakładu Genomiki na Wydziale Biotechnologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Jego zainteresowania dotyczą przede wszystkim zmienności genetycznej. Zajmuje się analizą genomów i ich strukturą w aspekcie ewolucyjnym oraz dynamiką populacji.

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

pytanie
fot. Fotolia

Można spożywać je w formie sproszkowanej lub w postaci całych ziarenek. Działa na szereg dolegliwości, a naukowcy udowodnili, że po jego spożyciu pojawia się więcej cyklów owulacyjnych. Siemię lniane na płodność.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jego właściwości doceniano już w starożytnym Egipcie, Chinach, i Babilonie ok. 3 tysięcy lat p.n.e. Siemię lniane to nic innego jak nasiona lnu zwyczajnego i stosowane jest jako zielarski środek leczniczy. To niewielkie, 2-3 mm płaskie nasiona, barwy szarobrązowej. Po zalaniu wodą ciemnieją i zwiększają się kilkakrotnie. Wokół ziarenek pojawia się również dużo charakterystycznego śluzu.

Zobacz także: To zioło zadba o twoje zdrowie! Wiesiołek na płodność

Niezwykła moc nasion

To jeden z najpopularniejszych środków medycyny naturalnej. Siemię lniane jest stosowane do łagodzenia dolegliwości układu pokarmowego, oddechowego i do użytku zewnętrznego. Ma działanie osłonowe i stabilizujące.

Zawiera w sobie białka o korzystnym zestawie aminokwasów. Spożywany dostarcza organizmowi wielu cennych substancji, takich jak mikroelementy, czy cholina. Obniża poziom złego cholesterolu. Ma również największą, wśród żywności, zawartość lignanów, czyli fitoestrogenów o aktywności przeciwutleniaczy, przez co polecany jest jako środek wspomagający w leczeniu nowotworów.

Siemię lniane posiada wiele składników odżywczych, dlatego jego zastosowanie jest tak szerokie. Roślina najczęściej stosowana przy chorobach serca, chorobach układu pokarmowego, chorobach onkologicznych, czy też przy obniżonej płodności – mówi znawczyni ziół i mistrz naturopata Violetta Gdańska.

Siemię lniane znakomicie działa na płodność. Jest bowiem źródłem wspomnianych wyżej fitoestrogenów, dzięki czemu wspomaga równowagę hormonalną w organizmie.

Zobacz także: Popularny chwast na kobiece problemy. Koniczyna czerwona na płodność

Siemię lniane na płodność

– Warto skorzystać z siemienia lnianego przy nieregularnych miesiączkach, ponieważ spożywanie tej rośliny zachowuje równowagę układu hormonalnego, co wpływa na jakość cykli miesiączkowych (jakość śluzu szyjkowego, regulacja ilości estrogenu i progesteronu). Zastosowanie znajdzie również w celu złagodzenia napięcia przedmiesiączkowego – wymienia ekspertka.

Skuteczność siemienia lnianego potwierdzają badania naukowe. Badacze z University of Rochester w Nowym Jorku obserwowali trzy cykle miesiączkowe kobiet, które nie spożywały siemienia lnianego.

W następnej fazie eksperymentu przez kolejne trzy miesiące paniom podawano siemię. Okazało się, że po spożyciu nasion, we wszystkich cyklach pojawiła się owulacja (chociaż wcześniej pojawiały się również cykle bezowulacyjne). Zauważono również dłuższą fazę lutealną i większy stosunek progesteronu do estradiolu.

Zobacz także: Głóg czarny na płodność. Zobacz, jak działa i w jakich dawkach stosować

Jak stosować siemię lniane na płodność?

Siemię lniane można stosować w postaci całych ziaren lub proszku. Składniki odżywcze ze zmielonych nasion są jednak lepiej przyswajalne przez organizm. Warto pamiętać, że siemię powinno się mielić tuż przed spożyciem, ponieważ zawarty w nim tłuszcz szybko się utlenia, przez co traci część właściwości.

Ziarna można zalać wodą i wypić po napęcznieniu. Dobrym pomysłem jest również dodanie nasion do jogurtu, owsianki, koktajlu, czy sałatki. Zdrowotnych właściwości siemienia lnianego możemy doświadczyć przy spożyciu 10 g dziennie. Nie powinno się jednak przekraczać 50 g dziennie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: jncbi.nlm.nih.gov, poradnikzdrowie.pl, bonavita.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu. „Nigdy nie będę żałować tej sesji”

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu
fot. www.viralthread.com

Sarah Jade wiedziała, że jej ciąża nie zakończy się szczęśliwym rozwiązaniem. Mimo tego zdecydowała się na obecność fotografa podczas porodu i uwieczniła pierwsze i zarazem ostatnie chwile swojego synka na tym świecie. Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu – zobacz poruszające zdjęcia.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Każda ciąża jest wyjątkowa i bez wątpienia stanowi niezwykły okres w życiu kobiety. Nie każda z nich kończy się jednak szczęśliwym rozwiązaniem.

W pierwszym trymestrze do poronienia dochodzi aż u jednej na trzy ciężarne. Później ryzyko różnorakich komplikacji jest mniejsze, jednak istnieje nadal i bywa, że ciąża kończy się przedwczesnym porodem.

Taka sytuacja spotkała również 33-letnią Sarah Jade z Melbourne. Chcąc ukazać innym swój dramat, Sarah podzieliła się bardzo intymnymi zdjęciami z porodu.

Zobacz także: Sesja porodowa – czy warto to rozważyć, jak się do niej przygotować i jak wygląda na zdjęciach

Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

Synek kobiety, Aksel Jade zmarł w 33 tygodniu ciąży w wyniku poważnych komplikacji. Gdy dziecko umiera w tak zaawansowanym okresie ciąży, kobieta zazwyczaj musi urodzić płód.

Wiedząc już, że jej synek nie żyje, Sarah zdecydowała się skontaktować z fotografką Lacey Barratt, która specjalizuje się w sesjach porodowych. Barratt uwieczniła na zdjęciach chwile z porodu, pożegnania oraz pogrzebu Aksla.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

Śmierć dziecka to jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć dla człowieka. Sarah uważa jednak, że fotografie synka pomogą jej w uporaniu się ze stratą.

Chciałam mieć piękny poród. Kiedy dowiedziałam się, jaki będzie finał, nadal chciałam uwiecznić te chwile – powiedziała Sarah.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– To było traumatyczne przeżycie. Najgorsze był moment, w którym parłam z całych sił i Aksel wyszedł już w połowie. Później jednak znowu cofnął się do środka i musiałam przeć od nowa – ujawniła Sarah.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– Możliwość potrzymania go była niesamowitym przeżyciem. To naprawdę nam pomogło – zdradziła.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– Nigdy nie będę żałować tej sesji. Cała nasza rodzina zobaczyła i pożegnała się z Akslem. Najcięższe było pozwolić mu odejść – powiedziała Jade.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– Zanim zaszłam w ciążę z Akslem miałam jedno dziecko i czułam się z tym szczęśliwa. Teraz czuję się jednak niekompletna – ujawniła.

Sarah Jade ma 3-letniego synka Arthura. Również on pożegnał się z braciszkiem. – Tyle opowiadaliśmy mu o młodszym bracie.  Musiał zobaczyć się z Akslem – powiedziała Sarah.

Tragiczny poród odbył się 11 lutego 2018 roku. Kilka dni później Sarah i jej rodzina pożegnała małego Aksla.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.viralthread.com

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Wizyta u dietetyka: jak się do niej przygotować i co cię czeka?

Grafika przedstawiająca lekarza, który mierzy brzuch pacjenta centymetrem /Ilustracja do tekstu: Leczenie otyłości II i III stopnia
Fot.: Pixabay.com

W staraniach o dziecko dieta jest integralną częścią leczenia, która w bardzo dużym stopniu może przybliżyć was do upragnionego celu. Poprawa sposobu odżywiania to nie tylko bonus w postaci unormowanej masy ciała, ale przede wszystkim lepsze parametry metaboliczne i hormonalne, większe szanse na uzyskanie i utrzymanie ciąży, większa wrażliwość tkanek na insulinę oraz lepsza jakość nasienia.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W czasie wieloletniej pracy z pacjentem nie raz spotykałam się w gabinecie ze strachem… przed nieznanym. Przed tym, co dalej, jak będzie wyglądać dalsza współpraca, jaka dieta będzie najlepsza, czy aktywność fizyczna jest niezbędna. Stąd narodził się pomysł na powyższy artykuł. Chciałabym przybliżyć wam temat wizyty u dietetyka. Jak wygląda pierwsze spotkanie? Co cię czeka? Jak powinnaś/powinieneś się przygotować?

Podjęcie decyzji o konsultacji dietetycznej to połowa sukcesu. Teraz czas prześwietlić nieco rynek i wybrać specjalistę do spraw żywienia z odpowiednim wykształceniem i doświadczeniem. Nie bez powodu poruszam ten temat, gdyż „fachowców” na rynku jest wielu i byłoby dobrze, gdybyście trafili na osobę, która zrozumie wasz problem i potrzeby oraz będzie służyć żywieniowym wsparciem.

Gdy mamy już dietetyka, czas przedstawić krok po kroku wizytę w gabinecie.

Pomiar składu ciała

Dlaczego jest tak ważny? Przede wszystkim dlatego, że oprócz ogólnej masy ciała wskaże również poziom tkanki tłuszczowej, masy mięśniowej oraz oceni stopień nawodnienia organizmu. Są to w końcu informacje niezbędne do przygotowania indywidualnego planu dietetycznego. Sama masa ciała oraz wyliczenie wskaźnika BMI (masa ciała/wzrost2) nie wystarczy. Okazuje się bowiem, że przy prawidłowych jego wartościach możesz mieć podwyższony poziom tkanki tłuszczowej, która jako narząd wydzielający hormony nasila procesy zapalne, wpływające niekorzystnie na układ rozrodczy. I po raz kolejny koło się zamyka.

Przeczytaj też: 4 przepisy na dania zawierające afrodyzjaki od dietetyka

Pomiar składu ciała ma jeszcze jedną zaletę. Bardzo ładnie monitoruje postępy (bądź ich brak) podczas zmian nawyków żywieniowych. Efekt zamierzony jest spełniony wtedy, gdy w tkance tłuszczowej następuje spadek masy ciała przy jednoczesnym zwiększeniu poziomu wody w organizmie. Owszem, wszelkie restrykcyjne diety opierające się na eliminacji grup produktów powodują spadki masy ciała, jednak wynikają one z odwodnienia i utraty masy mięśniowej, a nie o taki efekt nam chodzi. Dlatego tak ważne jest systematyczne wykonywanie pomiaru składu ciała. Dotyczy to zarówno osób z dodatkowymi kilogramami, jak i pacjentów borykających się z niedowagą.

Wywiad żywieniowy

Kolejny, a w sumie często pierwszy temat podejmowany na wizycie u dietetyka. Polega przede wszystkim na przeanalizowaniu twojego dotychczasowego menu z ostatnich dni, tygodni, a nawet miesięcy. Dzięki temu możliwe jest wyłapanie popełnianych błędów i wskazanie rozwiązań, które ułatwią ich eliminację. Przy tym punkcie poruszam też kwestie nawodnienia, używek oraz preferencji smakowych. Uwzględnienie ulubionych potraw oraz produktów ułatwia wprowadzanie zmian i utrzymanie ich w przyszłości.

Aktywność fizyczna

Moje doświadczenie mówi mi, że to kwestia chyba najbardziej nielubiana wśród pacjentów… Niestety, nie każdy wyznaje zasadę „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Prawda jest jednak taka, że ruch w połączeniu z dietą to najzdrowsze połączenie wspierające płodność. I nie musisz od razu biec do najbliższej siłowni po karnet. Na początek wystarczą systematyczne spacery, zamiana schodów ruchomych czy windy na zwykłe schody. Z czasem skusisz się może na basen, zumbę czy jazdę na rowerze.

Polecamy również: Sport przed, w trakcie i po ciąży – rozmowa z położną i trenerką fitness!

Wywiad zdrowotny

Po co dietetykowi informacje odnośnie dokładnego stanu zdrowia? Chodzi o to, by dietą pomagać, a nie szkodzić. Wkomponowanie w jadłospis odpowiednich produktów, a czasem ich eliminacja mogą pomóc w uzyskaniu właściwych wyników badań (np. w podniesieniu poziomu hemoglobiny, ustabilizowaniu insuliny, poprawie lipidogramu czy obniżeniu poziomu androgenów). Czasem współistniejące schorzenia w dietetycznych zaleceniach się wykluczają i wtedy rolą dietetyka jest przygotowanie takiej diety, która uwzględni wszystkie potrzeby pacjenta i poprawi stan odżywienia, a tym samym stan zdrowia organizmu.

Które produkty będą najlepsze w insulinooporności, PCOS, endometriozie czy przy obniżonych parametrach niesienia – opowiem w kolejnych artykułach.

Magdalena Czyrynda-Koleda, dietosfera.pl

Magdalena Czyrynda-Koleda, specjalista ds. żywienia człowieka w Dietosfera.pl oraz Centrum Płodności FertiMedica. Dietetyczka, która na co dzień zajmuje się dietą par, które zmagają się z niepłodnością. Sama latami starała się o dziecko.

POLECAMY TEŻ: Dieta w ciąży a alergia u dziecka. Czy istnieje związek?

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Ciąża nie ochroni ciężarnej przed zwolnieniem? Szykują się zmiany w Kodeksie pracy

Kobieta w ciąży trzyma w ręku dziecięce ubranko /Ilustracja do tekstu: Ciąża a zwolnienie. Szykują się zmiany w Kodeksie pracy
Fot. Fotolia

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy zakończyła niedawno prace nad projektami nowych kodeksów pracy. Proponowane zmiany mogą być niekorzystne dla dużej grupy pracowników – szczególnie tych, których prawo obecnie chroni przed zwolnieniem.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Prace Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, którym przewodniczył wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Marcin Zieleniecki, były prowadzone przez 18 miesięcy. Eksperckie obrady zaowocowały dwoma propozycjami aktów prawnych:

  • indywidualnego kodeksu pracy, który reguluje stosunki między pracownikiem a pracodawcą,
  • zbiorowego kodeksu pracy, określającego zasady współpracy pomiędzy pracodawcą a związkami zawodowymi.

Ustawy te mają zastąpić dotychczasowy Kodeks pracy, który obowiązuje od 1974 r. i – w opinii ekspertów – nie podpowiada wyzwaniom dzisiejszego rynku pracy.

Ciąża a zwolnienie. Czy pracownice będą pod mniejszą ochroną?

Niestety, zdaniem pracowników i części pracodawców, proponowane regulacje nie przyniosą dobrych rozwiązań. Największe obawy wywołuje zapis, który w wielu przypadkach stwarza furtkę do zwolnienia pracownic w ciąży.

Obecnie ta grupa zatrudnionych jest pod szczególną ochroną prawa. Zgodnie z art.z art. 177 Kodeksu pracy z 1974 roku, „pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży ani podczas urlopu macierzyńskiego” – chyba, że zaistnieje jeden z dwóch określonych ustawą przypadków. Chodzi o sytuacje, gdy dochodzi do likwidacji lub upadłości firmy lub gdy zaistnieją „przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy i reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy”.

Jeśli nowelizacja Kodeksu pracy weszłaby w życie, ochrona nie przysługiwałaby pracownicy w ciąży również wówczas, gdy pracodawca chciałby rozwiązać umowę zawieraną na okres kadencji lub na zastępstwo, a nawet w sytuacji, gdy firma zatrudnia nie więcej niż 10 pracowników.

– Takie firmy, tak jak obecnie te duże, będą mogły wręczyć pracownicy w ciąży wypowiedzenie zmieniające, jeśli nie będzie możliwości dodatkowego zatrudnienia. To oznacza jej przeniesienie na inne stanowisko i wypłacenie dodatku wyrównawczego w sytuacji, gdyby było gorzej opłacane. Jednak w sytuacji, gdy utrzymywanie dalej w zakładzie pracy takiej pracownicy byłoby nieekonomiczne, pracodawca będzie mógł ją zwolnić, ale jedynie za zgodą Państwowej Inspekcji Pracy – mówi Gazecie Prawnej prof. Arkadiusz Sobczyk, radca prawny z Kancelarii Sobczyk & Współpracownicy i przewodniczący zespołu ds. opracowania projektu ustawy.

ZOBACZ TEŻ: Endometrioza a renta. Czy są szanse na świadczenie?

Wypowiedzenie także na zwolnieniu lekarskim

Nowy Kodeks pracy przynosi też inne zmiany, które niepokoją pracowników. To m.in. wprowadzenie sześciu pracujących niedziel w roku w firmach zatrudniających do 10 pracowników i obowiązek odpracowania przerw na papierosa. Znaczne kontrowersje wywołuje również artykuł, który dopuszcza rozwiązanie stosunku pracy pracownikom w trakcie urlopu i długotrwałej choroby.

W nowelizowanym Kodeksie pracy znalazły się też regulacje korzystne dla pracowników. Ciekawą propozycją jest nałożenie na pracodawcę, który redukuje stanowisko pracy, obowiązku zaproponowania pracownikowi innego stanowiska, do którego ten ma kwalifikacje lub może je w krótkim czasie zdobyć. Inną oczekiwaną zmianą jest wydłużenie urlopu wypoczynkowego do 26 dni – bez względu na staż pracy.

Źródło: bezprawnik.pl, gazetaprawna.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Starasz się o dziecko? Poznaj prawa, które przysługują kobietom w ciąży!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.