Przejdź do treści

Genom znany przed poczęciem

279.jpg

Nauka i technologia rozwija się w zastraszającym tempie. Dzięki postępowi badań genetycznych, wynaleziono innowacyjną metodę, która umożliwia badanie genomu dziecka jeszcze przed jego poczęciem, jak informuje „New Scientist”.

Metoda polega na symulacji komputerowej opartej na badaniu DNA potencjalnych rodziców. W jej przebiegu, DNA matki i ojca zostaje wirtualnie połączone, dzięki czemu uzyskuje się 10 000 potencjalnych embrionów. Można w ten sposób zbadać ryzyko wystąpienia 500 rzadkich chorób genetycznych u potencjalnego dziecka, zwłaszcza warunkowanych przez mutację pojedynczych genów u obojga rodziców. Technologia Matchright będzie dostępna już w tym miesiącu w dwóch klinikach leczenia niepłodności w Stanach Zjednoczonych. Za prawie 2 tysiące dolarów stanie się możliwe sprawdzenie potencjalnych dawców komórek rozrodczych i wykluczenie z dużym prawdopodobieństwem pojawienia się choroby genetycznej. Test nie jest jednak idealny – nie wyklucza wystąpienia mutacji spontanicznych.

Twórca metody, firma GenePeeks, chce udostępnić test na całym świecie. Naukowcy planują rozwijać metodę w przyszłości, aby było możliwe badanie ryzyka wystąpienia takich chorób jak schizofrenia czy rak piersi, które są uwarunkowane genetycznie w bardziej złożony sposób. Ponadto, planowane jest udostępnienie testu parom naturalnie starającym się o dziecko, aby również wśród nich wykluczyć ryzyko chorób genetycznych.

Test budzi jednak wątpliwości etyczne – za jego pomocą oprócz wad genetycznych, stanie się możliwe przewidywanie takich cech, jak kolor oczu, wzrost, pigmentacja skóry czy obwód talii, przez co powstaje zagrożenie projektowania „wymarzonych dzieci”. Firma GenePeeks deklaruje, że sprzeciwia się nieetycznemu wykorzystaniu tej metody. 

Katarzyna Wielgus

farmaceutka

Nowa metoda antykoncepcji dla kobiet

277.jpg

W dzisiejszych, zabieganych czasach pamiętanie o regularnym stosowaniu antykoncepcji hormonalnej może być nie lada wyzwaniem. Na forach internetowych aż kipi od wątków, w których przerażone kobiety, a nawet nastolatki pytają się czy jest szansa na zapłodnienie, jeśli: “zapomniałam 1/2/3… tabletek z 1/2/3/4 tygodnia blistra”. Na szczęście, medycyna i tym razem przychodzi z pomocą.

Prof. Romuald Dębski w rozmowie wywiadzie z Elle opowiedział o implantach antykoncepcyjnych, które mimo tego, że już od wielu lat znane w Europie, w Polsce wciąż są nowością.

Implant – działanie, skuteczność

Zgodnie ze słowami profesora Dębskiego, nie ma żadnych przeciwwskazań, by stosować implant już przed pierwszą ciążą. Jest to wygodne rozwiązanie szczególnie dla tych kobiet, które z różnych powodów nie mogą przyjmować tabletek.

Podkreśla także, że implant w przeciwieństwie do pigułek nie uwalnia estrogenów, które są odpowiedzialne za większość efektów ubocznych. Za to uwalnia niskie dawki progestagenu hamującego owulację. Jest zatem bardziej bezpieczny niż tabletki, a skuteczność obu metod jest porównywalna.

Implant może być bezpieczne stosowany przez matki już w piątym miesiącu po porodzie, bez znaczenia czy karmią piersią.

Skutki uboczne

Jak każda metoda antykoncepcyjna, implant także ma swoje wady. Jednią z nich jest nieregularność lub całkowity zanik menstruacji.

Wyjęcie implantu a ciąża

Implant może zostać usunięty przez lekarza w każdym momencie. Zajście w ciążę jest możliwe już od tygodnia po jego wyjęciu.

Cena

Koszt implantu aktualnie wynosi ok. 400 zł. Do tego należy doliczyć cenę wizyty u ginekologa. Implanty są zakładane na okres 3 lat, co czyni tę metodę bardziej ekonomiczną niż stosowanie tabletek antykoncepcyjnych.

 

Źródło: http://www.elle.pl

 

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Nieodpowiednie przybieranie na wadze w ciąży może wpływać na otyłość potomstwa

275.jpg

Zgodnie z badaniami opublikowanymi w American Journal of Obstetrics and Gynecology, istnieje prawdopodobieństwo, że przybieranie w ciąży zbyt małej lub za dużej ilości kilogramów może zwiększać ryzyko otyłości u dziecka.

W jednym z największych badań przeprowadzonych przez Institute of Medicine, związanym z zaleceniami w ciąży, naukowcy przejrzeli elektroniczną dokumentację medyczną 4145 rasowo różnorodnych kobiet, które wykonały badania w latach 2007-2009, a następnie urodziły dziecko. Następnie badacze przejrzeli książeczki zdrowia tych dzieci, będących w wieku 2-5 lat i doszli do wniosków, że:

1. Wśród dzieci wszystkich kobiet, które uzyskały w czasie ciąży większą wagę niż zalecano, 20,4 procent borykało się z nadwagą lub otyłością. Natomiast w przypadku kobiet, które uzyskały wagę niższą niż zalecana, procent ten wynosił 19,5, a u tych, które przybierały na wadze zgodnie z wytycznymi – 14,5.

2. Dzieci kobiet, które przed ciążą miały mieszący się w normie wskaźnik BMI (wskaźnik masy ciała), a w trakcie ciąży za mało przybrały na wadze, w 63% przypadków miały problem z nadwagą lub otyłością.

3. Potomstwo kobiet, które przed ciążą miały mieszący się w normie wskaźnik BMI, a w trakcie ciąży przybrały na wadze więcej niż zalecano, w 80% (!) przypadków miały problem z nadwagą lub otyłością.

“Zbyt małe lub zbyt duże przybranie na wadze w czasie ciąży może trwale wpłynąć na mechanizmy zarządzania bilansem energetycznym i metabolizm u potomstwa.” powiedziała Sneha Sridhar, główna autorka badania. “Potencjalnie może mieć to długoterminowe skutki dla późniejszego wzrostu i masy ciała dziecka. „

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com

 

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.