Przejdź do treści

Genetyczne badania zarodków INVICTA z międzynarodowym certyfikatem jakości

Mutacje w chromosomach tj. translokacje czy insercje – choć u danej osoby najczęściej nie powodują problemów zdrowotnych – mogą znacznie zwiększać ryzyko wystąpienia poważnych wad u jej potomstwa. Przeprowadzenie diagnostyki preimplantacyjnej (PGD) w ramach programu in vitro daje pacjentom szansę na zdrową ciążę. Techniką uznawaną obecnie za najbardziej wiarygodną w tego typu badaniach jest sekwencjonowanie następnej generacji (NGS). Jako pierwsze na świecie wprowadziło ją do praktyki klinicznej przy PGD Laboratorium Genetyczne INVICTA. W ostatnim czasie ośrodek po raz kolejny potwierdził jakość dostarczanych wyników w międzynarodowej kontroli zewnątrzlaboratoryjnej.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Program oceny badań preimplantacyjnych realizowany jest od kilku lat przez dwie prestiżowe organizacje UK NEQAS (United Kingdom National External Quality Assessment Service) oraz CEQAS (Cytogenomic External Quality Assessment Service). W ostatniej jego edycji dedykowanej anomaliom strukturalnym w chromosomach wzięły udział 44 laboratoria genetyczne z całego świata. Jedynie 14 z nich na potrzeby diagnostyki preimplantacyjnej wykorzystało nowoczesną technologię NGS.

Genetyczne badania zarodków

Uczestnicy kontroli otrzymali do przebadania sześć próbek, które związane były z trzema różnymi zmianami: (a) insercją, (2) translokacją wzajemną zrównoważoną oraz (3) translokacją Robertsonowską. Dzięki innowacyjnym rozwiązaniom tj. NGS możemy wykrywać zmiany genetyczne w zarodku w wysokiej rozdzielczości, od 4-5 milionów par zasad. Prawidłowe przeprowadzenie procesu analizy materiału i interpretacji uzyskanych danych wymaga jednak szerokiej wiedzy i doświadczenia personelu. Kluczowe jest również odpowiednie zastosowanie narzędzi diagnostycznych. Udział w sprawdzianie to dla nas okazja, by udowodnić, że realizujemy badania na światowym poziomie  – mówi dr n. biol. Sebastian Pukszta z Laboratorium Genetycznego INVICTA. Ocena jakości przesłanych w ramach kontroli wyników uwzględniała aspekty dotyczące prawidłowej analizy/genotypowania, interpretacji oraz poprawności formalnej. Wytyczne dla przeprowadzenia procesu odpowiadały wymaganiom rygorystycznej normy ISO 15189.

Maksymalna ilość punktów

Laboratorium Genetyczne INVICTA, jako jeden z 5 ośrodków spośród wszystkich 44 biorących udział w programie, uzyskało maksymalną liczbę punktów w każdym z branych pod uwagę kryteriów.

Jesteśmy bardzo dumni z takiego rezultatu. Stanowi on najlepsze potwierdzenie wysokiej jakości i wiarygodności naszej diagnostyki. To także sygnał, że rozwijamy się we właściwym kierunku, mogąc proponować pacjentom skuteczną pomoc. – dodaje dr Pukszta.

Laboratorium Genetyczne INVICTA istnieje na rynku od ponad 11 lat, proponując szeroki wachlarz badań genetycznych.  Ośrodek specjalizuje się w diagnostyce dedykowanej parom niepłodnym oraz doświadczającym nawracających poronień, w szczególności zaś w diagnostyce preimplantacyjnej – w tym w kierunku aberracji chromosomowych oraz mutacji pojedynczych genów. Obecnie jest jedyną placówką w Polsce wykonującą we własnym zakresie badania genetyczne zarodków z zastosowaniem technologii NGS. Zespół Laboratorium realizuje też projekty naukowe w obszarze genetyki klinicznej i diagnostyki genetycznej. Owocem tych prac są liczne publikacje w polskich i zagranicznych czasopismach naukowych.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Po transferze: co wolno, czego nie?

Często pacjentki interesuje, co dzieje się w organizmie kobiety po transferze. Na te pytania odpowiada dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii w Przychodni Lekarskiej nOvum. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobieta po transferze niespecjalnie czuje, że coś się z nią dzieje szczególnego. Oczywiście leki hormonalne, mogą powodować huśtawki nastrojów, obrzmienie piersi, ale tak naprawdę najważniejsze rzeczy zachodzą w jej macicy.

– Zarodek się zagnieżdża, czyli implantuje w błonie śluzowej macicy około 7. dnia, czyli jeśli podajemy zarodek 2-3 dniowy to będzie za około 4 dni, a jeśli podajemy blastocystę, to za dwa dni – mówi  dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii z Przychodni Lekarskiej nOvum. – Jest taki moment, w którym może wystąpić delikatne plamienie po transferze i ważne, żeby to podkreślić, żeby pacjentki się od razu tym nie przerażały.

W zależności od tego, czy mamy do czynienia ze świeżym transferem, czy z kriotransferem (wykonywanym w cyklu naturalnym lub na cyklu wspomaganym) pacjentka przyjmuje suplementację gestagenami.
– Dzieje się to po to, żeby doszło do luteinizacji, czyli przygotowania endometrium do przyjęcia zarodka– wyjaśnia dr Łukasiewicz z nOvum. – Brzmi to bardzo skomplikowanie, ale w rzeczywistości jest bardzo proste. Dajemy gestageny, endometrium się przygotowuje i w tym momencie taki zarodek może się zagnieździć w śluzówce endometrium.

Jak podkreśla dr Łukasiewicz, w przypadku, kiedy mamy do czynienia z zarodkiem niemrożonym, to według badań, metaanaliz, możemy przerwać taką suplementację gestagenami w momencie, kiedy potwierdzamy ciążę kliniczną.

– Często jednak ze względu na to, że mogą wystąpić plamienia, pacjentki potrzebują dalszego wsparcia progesteronem – jak mówią pacjentki: „dla podtrzymania ciąży” – dodaje dr Łukasiewicz. – Suplementację progesteronem utrzymujemy nawet do 10 – 12 tygodnia ciąży. 

Po transferze: czy ciąża po in vitro wymaga specjalnego traktowania? 

Ciąża po in vitro rozwija się tak, jak ciąża naturalna i tak należy ją traktować. Wiadomo, że pacjentka wymaga szczególnej uwagi z tego powodu, że często bardzo długo starała się o ciążę, bywa emocjonalnie wyczerpana, bardzo martwią się o ciążę. Po prostu oczekuje szczególnej uwagi i wsparcia. Oczywiście początek ciąży do tego 12. tygodnia jest zawsze newralgicznym etapem wymagającym szczególnej uważności, ale zawsze tak samo o nią dbamy, czy jest to ciąża po in vitro, czy ciąża naturalna.

POLECAMY: Rozwój i transfer zarodka podczas in vitro [WIDEO]

Jak liczyć wiek ciąży po transferze?

Wiele pacjentek o to pyta swoich lekarzy. Wiek ciąży po transferze nie liczymy, tak jak w przypadku ciąży naturalnej – od daty ostatniej miesiączki.
Wiek ciąży liczymy, albo od dnia transferu – w przypadku kriotransferu, i tu dodatkowo ważna jest informacja iludniowy zarodek został podany, albo od dnia punkcji jajników jeśli ciążą jest efektem świeżego transferu – wyjaśnia dr Łukasiewicz z nOvum.
Pomocne do tego mogą być aplikacje w telefonach, które precyzyjnie wyliczą wiek ciąży.

Zalecenia po transferze

Lekarze zalecają żeby po transferze, trochę się oszczędzać. Dużo zależy od tego jak kobieta się czuje, jak przebiegała stymulacja i punkcja jajników.

– Jeżeli ciąża jest wynikiem świeżego transferu, to kobieta jest po punkcji jajników, które mogą być powiększone  zmienione, mogą pojawić się wzdęcia brzucha – mówi dr Łukasiewicz. – W związku z tym zalecamy dietę lekkostrawną, unikanie gazowanych napojów, warzyw, czy owoców, które mogą powodować wzdęcia brzucha. W tym okresie zalecamy współżycia, z tego względu, że jajniki mogą być bolesne, a kobieta może po prostu nie mieć ochoty na zbliżenie w tym trudnym okresie. 

Jeśli ciąża poczęła się po kriotransferze na cyklu suplementowanym, nie ma przeciwskazań do współżycia zarówno przed jak i po transferze. Jeśli kriotransfer wykonany będzie na cyklu naturalnym, lekarze sugerują wstrzemięźliwość, ponieważ czekamy na owulację i w przypadku współżycia może być taka sytuacja, że  podajemy zarodek a pacjentka ma owulacje i może dojść do ciąży z jej własnej komórki – mówi dr Monika Łukasiewicz.

I jeszcze jedna uwaga: współżycie po transferze może spowodować plamienie, co pacjentki odbierają jako zagrożenie ciąży – dodaje lekarka z nOvum. – Dlatego czasami lepiej przez te kilka dni faktycznie się wstrzymać.

Sport a transfer zarodka

– Jeśli pacjentka wcześniej uprawiała sporty i chciałaby iść na jogę, albo jakoś się zrelaksować to już po tygodniu od transferu może delikatnie wracać do stałej aktywności. Natomiast jeśli pacjentka nigdy nie uprawiała sportu i nagle postanawia rozpocząć intensywną aktywność, to absolutnie odradzam! – dodaje lekarz. – I nie chodzi o to, by po transferze prowadzić kanapowy tryb życia, ale wybierać te bardziej relaksacyjne formy, na przykład można iść na spacer i ćwiczyć głębokie oddychanie.
Pacjentki po transferze powinny też unikać gorących kąpieli, sauny.

Czytaj też: Nieudane in vitro – dlaczego?

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Klinika InviMed nagrodzona w plebiscycie IVF Clinic AWARD 2017

Klinika InviMed nagrodzona
fot. Pixabay

Sieć klinik InviMed została wyróżniona w 4. edycji międzynarodowego plebiscytu na najlepszą klinikę leczenia niepłodności, organizowanego przez renomowany portal EggDonationandFriends, w kategorii Intimacy&Care. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Portal EggDonationFriends.com powstał jako platforma dla pacjentów z całego świata, którzy zainteresowani są leczeniem niepłodności z wykorzystaniem komórek jajowych od dawczyń. Jego głównym celem jest wspieranie ich w podejmowaniu świadomych decyzji – zwłaszcza gdy rozważają oni leczenie za granicą.

Dziś jest bogatym źródłem wiarygodnych informacji, raportów specjalnych, webinarów edukacyjnych oraz wiedzy na temat procesu oddawania i adopcji komórek jajowych.

Skupia społeczność ekspertów i pacjentów, którzy wymieniają się doświadczeniami związanymi z leczeniem niepłodności, w tym pacjentów pierwszego w Polsce programu adopcji komórek jajowych z gwarancją liczby oraz jakości zarodków oferowanego przez sieć klinik InviMed.

Zobacz także: Naukowcy pracują nad metodą zwiększającą skuteczność in vitro. Wykorzysta badanie genów

Klinika InviMed nagrodzona

Nagroda IVF Clinic Award przyznawana jest również za wdrażanie innowacyjnych rozwiązań, które gwarantują bezpieczeństwo, poufność pacjentów i pełną ochronę ich danych osobowych. W tegorocznej edycji sieć klinik leczenia niepłodności InviMed została wyróżniona za wdrożenie nowoczesnego systemu bezpieczeństwa Ferti Proof™ gwarantującego, że wszystkie procedury wykonywane są z zachowaniem najwyższego stopnia bezpieczeństwa.

W InviMed rozumiemy, że medycyna zaczyna się i kończy na pacjencie. To on jest dla nas najważniejszy. Dokładamy wszelkich starań, by świadczyć najwyższej jakości opiekę zdrowotną, a także udzielać holistycznego wsparcia wszystkim naszym pacjentom oraz ich bliskim. Dbamy również o zachowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa i poufności. Ta nagroda jest dla nas potwierdzeniem, że wykorzystywane przez nas metody i nasze podejście są doceniane nie tylko przez pacjentów – powiedział Tomasz Rokicki, dyrektor medyczny InviMed.

Zobacz także: Jak zostaliśmy rodzicami? Opowiadają: Kasia i Marcin – pacjenci kliniki InviMed

Innowacyjny program wdrożony przez InviMed

Na stronie IVF Clinic Awards 2017 można przeczytać – „zwycięskie kliniki udowodniły, że ich oferta i usługi charakteryzują się złożonością, efektywnością, podejściem zorientowanym na pacjenta oraz nowatorskimi metodami leczenia niepłodności”. 

– Cieszymy się, że właśnie grono ekspertów skupionych wokół tematu adopcji komórek jajowych doceniło naszą klinikę. Wierzymy, że przyczyniło się do tego wdrożenie przez InviMed innowacyjnego programu IVF z adopcją komórek jajowych, który charakteryzuje się wysoką skutecznością i indywidualnym podejściem do każdej leczącej się u nas pary – dodał Rokicki. 

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Prawniczka: dyskusja o in vitro opiera się na rozbudzaniu strachu

Noworodek w otulaczu /Ilustracja do tekstu: Kamila Ferenc: dyskusja o in vitro opiera się na rozbudzaniu strachu
Fot.: Tim Bish/Unsplash.com

– To znamienne, że manipulacje i nienaukowe rozbudzanie strachu dominują w dyskusji nad in vitro, a nie np. rozważania, czy nas na to stać – uważa Kamila Ferenc, prawniczka Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz współzałożycielka kancelarii społecznie zaangażowanej „Prawo do Prawa”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W artykule opublikowanym na portalu wyborcza.pl prawniczka Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zwróciła uwagę, ze w ostatnim czasie można zaobserwować istotną zmianę retoryki w kwestiach, które dotyczą prywatnych wyborów obywateli.

– Przeciwnicy wyboru mniej ujawniają obiekcje światopoglądowe, a częściej próbują je przykryć argumentami o charakterze medycznym czy naukowym – zaznaczyła Kamila Ferenc.

ZOBACZ TEŻ: Nie będzie in vitro dla Krakowa. Franczyk: to selekcja zarodków i nazistowskie praktyki

Dyskusja o in vitro, czyli pozorna merytoryczność

Aktywistka dodała, że podobną tendencję zauważyła już przed dwoma laty socjolożka Elżbieta Korolczuk, prowadząc badania nad dyskursem społecznym dotyczącym aborcji.

 – Środowiska anti-choice przejęły „język prawno-człowieczy”, a uzasadnienia moralne zostały zastąpione jedynie pozornie merytorycznymi. Pozornie, bo pobrzmiewa to choćby w wypowiedziach na temat in vitro opartych na nieprawdziwych lub niesprawdzonych informacjach i niemających oparcia w badaniach naukowych. Na gruncie polskich regulacji zarodki nie są niszczone, ale zamrażane, a sam proces mrożenia nie ma wpływu na ich jakość czy dobrostan. Selekcja nie ma charakteru arbitralnej decyzji, który zarodek jest silniejszy lub atrakcyjniejszy. Do dawstwa przeznacza się natomiast te, które zdołały przetrwać pierwsze fazy podziału i dojrzeć – podkreśliła Kamila Ferenc w artykule opublikowanym na portalu wyborcza.pl.

Prawniczka zauważyła, że również w przypadku poczęcia drogą naturalną nie wszystkie zapłodnione komórki mają potencjał do zagnieżdżenia się w macicy i zapoczątkowania ciąży. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez „British Medical Journal”, na dziesięć zapłodnień rodzi się zaledwie 3-4 dzieci.

To znamienne, że manipulacje i nienaukowe rozbudzanie strachu dominują w dyskusji nad in vitro, a nie np. rozważania, czy nas na to stać – zauważyła Kamila Ferenc.

CZYTAJ TEŻ: Patryk Jaki chce wesprzeć in vitro. Odważna deklaracja czy polityczna gra?

PiS zaciąga hamulec

Kamila Ferenc przypomniała też ubiegłotygodniowe obrady rady miasta Krakowa, podczas których odrzucono projekt dofinansowania in vitro ze środków samorządowych. Zwróciła uwagę, że to kolejna sytuacja, gdy prawicowi politycy zdecydowali się nie wspierać par zmagających się z niepłodnością.

– PiS stanowi hamulec w podejmowaniu decyzji o refundacji in vitro na szczeblu lokalnym. Nie jest to jednak regułą. Już teraz proces jest dofinansowany z budżetów takich miast, jak Warszawa, Bydgoszcz, Poznań, Gdańsk, Częstochowa, Sosnowiec i Łódź.

Współzałożycielka kancelarii Prawo do Prawa odwołała się także do danych, które przed trzema laty pojawiły się w opracowaniu przygotowanym przez Biuro Analiz i Dokumentacji Senatu. Zgodnie z nimi, koszt procedury in vitro w większości państw europejskich pokrywany jest z pieniędzy publicznych.

Pełny tekst Kamili Ferenc można przeczytać na wyborcza.pl/osiemdziewiec.

POLECAMY TEŻ: Kamila Ferenc: Każda walka ma sens. Nie można się godzić na narzucone zasady gry

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Wskazania do in vitro – mężczyzna [WIDEO]

Jakie są najczęstsze wskazania do wykonania procedury in vitro u mężczyzn – wyjaśnia  dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii, seksuolog w Przychodni Lekarskiej nOvum.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeżeli chodzi o męskie wskazania do in vitro, tutaj należy podkreślić, że jak zawsze patrzymy przede wszystkim na parę:  kobietę i  mężczyznę.

– Nie patrzymy tylko na mężczyznę, nie leczymy tylko nasienia – mówi  dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii, seksuolog w Przychodni Lekarskiej nOvum w Warszawie. – Zawsze oceniamy potencjał rozrodczy partnerów. Błędem jest leczenie tylko mężczyzny, ponieważ czasami latami trwają starania o poprawę jakości nasienia, gdy tymczasem płodność partnerki spada, ze względu na jej wiek. I znowu, po latach jesteśmy w punkcie wyjścia. Dlatego zawsze patrzymy na oboje partnerów.

Wskazania do in vitro – mężczyzna: zaburzona ruchliwość, ilość i budowa nasienia

Głównym wskazaniem do in vitro są: zaburzona ruchliwość nasienia, nieprawidłowa ilość nasienia w ejakulacie, szczególnie jeżeli plemników jest poniżej 5 mln w jednym mililitrze oraz nieprawidłowa budowa plemników.

– Czasami mamy taką sytuację, że nie ma w ogóle plemników w ejakulacie, mówimy wtedy o tzw. azoospermii – mówi dr n. med. Monika Łukasiewicz. – Często bardzo trudno jest określić przyczyny, ale na pewno jednym z pierwszych badań w takich sytuacjach powinno być, to badanie genetyczne. Określamy kariotyp pacjenta i czy występują mutacje w dwóch genach: AZF (powoduje delecje chromosomu Y i skutkuje azoospermią u syna tego ojca) i CFTR (może skutkować mukowiscydozą u dziecka).

Jeżeli wynik pokazuje zupełnie prawidłowy kariotyp  pacjent powinien wykonać biopsję jąder w celu określenia, czy możliwe jest uzyskanie plemników.
– Jeśli podczas zabiegu udaje się znaleźć plemniki można wykorzystać je do procedury in vitro – dodaje lekarz z Przychodni Lekarskiej nOvum.

Wskazania do in vitro – mężczyzna: zachowanie płodności przed  leczeniem onkologicznym

Mężczyznom, których czeka leczenie onkologiczne, w wyniku którego staną siębezpłodnilub ich płodność zostanie w stopniu znacznym osłabiona, proponuje się zachowanie płodności. Polega to na zamrożeniu nasienia przed rozpoczęciem leczenia onkologicznego. Takie nasienie może w przyszłości zostać wykorzystane do in vitro – dodaje dr Łukasiewicz.

POLECAMY: Wskazania do in vitro – kobieta

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.