Przejdź do treści

Gen naprawiony w ludzkim zarodku. Czy to przełom w leczeniu, czy może początek ery modyfikowanych dzieci?

leczenie zarodków

Czy jesteśmy świadkami przełomu w historii inżynierii genetycznej? Leczenie zarodków do tej pory było niewykonalne. Tymczasem naukowcy zmodyfikowali nieprawidłowy gen w ludzkim zarodku odpowiadający za ciężką chorobę serca. Czy to oznacza, że będziemy mogli leczyć choroby w zarodku? Do tego jeszcze długa droga.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak czytamy w opisanym w „Nature” badaniu, naukowcom udało się naprawić zmutowany gen MYBPC3, który powodował, że włókna mięśnia sercowego stawały się grubsze, prowadząc w konsekwencji do kardiomiopatii przerostowej – choroby w wielu wypadkach śmiertelnej.

Nożyczki do genów

Prawdziwy przełom w modyfikowaniu genomu przyniosło zastosowanie systemu CRISPR, który przypomina układ odpornościowy – sprawia, że bakterie chronią się przed atakiem wirusów. Kiedy te wnikną do nich, dzięki białku – enzymowi Cas9 są cięte i wbudowywane we własny genom. Okazało się, że technika ta może być z powodzeniem stosowana także do modyfikacji ludzkich genów.

To nie pierwsza próba

W marcu tego roku chińscy naukowcy z Uniwersytetu Medycznego z Guangzhou w Chinach zastosowali CRISPR ale kilkanaście godzin po zapłodnieniu. Eksperyment nie zakończył się powodzeniem – udało się naprawić geny jedynie 13 z 54 zarodków.

Spróbowaliśmy zrobić to inaczej. Do zdrowych komórek jajowych wprowadzaliśmy plemniki niosące wadliwy gen MYBPC3, tak jak w naturze ma to miejsce podczas zwykłego zapłodnienia. Jednak nie czekaliśmy już ani chwili dłużej i system naprawczy wprowadziliśmy dokładnie w tym samym czasie – razem z plemnikiem – wyjaśnia prof. Shoukhrat Mitalipov z Oregon Health and Science University, główny autor pracy w „Nature”.

Enzym Cas9 wyciął zmutowany fragment DNA, zastąpiony następnie przez prawidłowy gen MYBPC3. Wyniki eksperymentu napawają optymizmem – udało się wyleczyć aż 42 z 58 zarodków.

Dzieci ze zmodyfikowanych zarodków

Tego rodzaju badania rodzą zwykle wiele obaw i wątpliwości bo leczenie zarodków wydaje się niebezpieczne. Pojawiają się pytania, czy już niebawem będą się rodzić genetycznie zmodyfikowane dzieci. Póki co nikt nie mówi o takich konsekwencjach badań – nie ma mowy o doprowadzeniu do ciąży.

To na pewno duży krok do zastosowania tej techniki w praktyce klinicznej – komentuje prof. bioetyki Jeffrey Kahn ze słynnego Johns Hopkins University w Baltimore, członek komitetu powołanego przez amerykańską Narodową Akademię Nauk właśnie w celu oceny bioetycznych aspektów modyfikowania genów. Zdaniem komitetu tego rodzaju badania można uznać za etycznie dopuszczalne, ale można je wykonywać jedynie w celach naukowych i pod ścisłą kontrolą. Wykluczona jest także ciąża i narodziny dziecka, jeśli użyto techniki CRISPR.

 

Jak komentuje dla „Nature” dr George Daley – specjalista od komórek macierzystych ze Szpitala Dziecięcego, teraz wielu innych badaczy – nie do końca do tego przygotowanych – może podjąć próby podobnych eksperymentów, zanim ich skuteczność i bezpieczeństwo zostaną dostatecznie sprawdzone i potwierdzone.

źródło: wyborcza.pl

Aneta Polak-Myszka

Dziennikarka, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego

W Głogowie nie będzie dofinansowania in vitro

W Głogowie nie będzie dofinansowania in vitro
Przeciwko projektowi opowiedziało się 13 radnych – in vitro

Nie będzie in vitro w Głogowie- tak zadecydowali radni. „To nieetyczna metoda”, „ta metoda zabiera życie innym dzieciom” – można było usłyszeć od radnych, którzy sprzeciwili się inicjatywie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Program „Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego metodą in vitro dla mieszkańców Głogowa w latach 2017 – 2019” zaproponowała Nowoczesna. Na przełomie roku 2016 i 2017 władze miasta ogłosiły natomiast konsultacje społeczne, których celem było sprawdzenie, ile par jest zainteresowanych skorzystaniem z dofinansowania procedury. w efekcie zgłosiło się 20 par.

Zobacz także:  Mieszkańcy Gdyni chcą dofinansowania in vitro

Co zawierał projekt?

Zgodnie z projektem Nowoczesnej, parze biorącej udział w programie przysługiwałoby dofinansowanie w wysokości 5 tys. zł na jeden zabieg. Warunkiem miało być przeprowadzenie przynajmniej jednej całej procedury zakładanej w programie. Koszt ewentualnych kolejnych prób ponosiliby już pacjenci.

Zobacz także: Medycyna prokreacyjna zapobiega, diagnozuje, leczy i pomaga spełniać marzenia

W Głogowie nie będzie dofinansowania in vitro

Projekt nie wejdzie jednak w życie, ponieważ nie zgodzili się na to radni. Ośmiu było za, przeciw 13. Radna PiS, którą cytuje portal miedzowe.pl, nie ma nic przeciwko osobom, które chcą mieć potomstwo, jednak jest przeciwna in vitro, ponieważ „ta metoda zabiera życie innym dzieciom”. Jak zaznaczyła, niepotrzebne zarodki są „zamrażane albo wyrzucone jako małowartościowe”, co nie odpowiada jej światopoglądowi.

Nowoczesna nie zamierza się jednak poddać. Niepowodzenie projektu tłumaczą dominacją członków PiS w radzie miejskiej.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Gazeta Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Refundacja in vitro w Warszawie. Te kliniki dostaną pieniądze

Refundacja in vitro w Warszawie
W ramach programu dofinansowanie obejmie sześć klinik

Prawdopodobnie już za trzy tygodnie warszawianki będą mogły skorzystać z dofinansowania na zabiegi in vitro. W czwartek prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła listę klinik, w których obowiązywać będzie refundacja.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Według rozporządzenia, dofinansowanie dostanie sześć placówek: Centrum Bocian sp z o. o. sp.k., FertiMedica Centrum Płodności sp. z o.o. sp.k.,  Invicta sp.z o.o.,  Invimed-T sp. z o.o., Przychodnia Lekarska „nOvum” oraz Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego sp. z o.o. Na ten cel miasto zarezerwowało 22 mln złotych. Do końca roku kliniki dostaną 2 mln złotych, a w latach 2018-2019 po 10 mln złotych. 

„To są pieniądze warte dobrego samochodu”

Taka refundacja jest zbawieniem dla par, które dzięki metodzie in vitro mają szansę na potomstwo. Według cenników klinik, koszt in vitro to ok. 10-12 tys. złotych. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej, okazuje się, że cała procedura może przewyższyć początkową cenę nawet o 100 proc.

„Co do kosztów, to w pewnym momencie przestałam liczyć, myślę że są to pieniądze warte dobrego samochodu – ok.40 tys. złotych” – pisze pani Ania z Warszawy.

Będziemy się starać o dofinansowanie, bo obecnie nie stać nas, żeby wydać 15 tys. złotych na całą procedurę. Kiedy dowiedziałam, że Warszawa będzie refundować in vitro, pierwszą reakcją była radość i wzruszenie. W końcu udało się. Czekaliśmy na to bardzo długo, to nadzieja i szansa na upragnione dziecko – dodaje..

Przeczytaj więcej na temat rzeczywistych kosztów in vitro

Refundacja in vitro w Warszawie – kto może skorzystać?

Zabiegi ruszą, kiedy placówki podpiszą umowę z Ratuszem. Jak podejrzewają władze miasta, stanie się to maksymalnie w ciągu trzech tygodni. 

W miejskim programie mogą wziąć udział kobiety w wieku od 25 do 40 lat. Panie mogą być zarówno mężatkami, jak i pozostawać w związkach partnerskich. Miasto dołoży maksymalnie 5 tys. złotych na procedurę zakwalifikowanej do programu parze. Łącznie przewidziano realizację 360 procedur. Dodatkowo kliniki będą też przeprowadzać akcje edukacyjne dla młodzieży w wieku powyżej 18 lat w 142 warszawskich liceach i technikach publicznych.

Tego typu programy działają już. m.in. w Poznaniu, Łodzi, Częstochowie i Sosnowcu. Po wygaszeniu rządowego programu refundacji in vitro, niektóre samorządy zdecydowały o dopłacaniu do procedury z własnej kasy. Jednak pod koniec września w Sejmie przegłosowano nowelizację ustawy, według której samorządy dofinansowujące zabiegi in vitro będą musiały pytać o zgodę podległą ministrowi zdrowia Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), co stawia pod znakiem zapytania przyszłość miejskich programów in vitro. Przeczytaj więcej na ten temat.

Zobacz także:

Sześć warszawskich klinik chce wziąć udział w miejskim programie in vitro

Ostatnia szansa na in vitro. Czy rząd zniszczy ich marzenia?

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Rzeczpospolita, Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

PO i Nowoczesna chcą dofinansowania in vitro w Kaliszu

dofinansowanie in vitro w Kaliszu
Miasto chce przeznaczyć na dofinansowanie in vitro 35 tys. zł rocznie / fot. Pixabay

Radni Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej z Kalisza przygotowali projekt uchwały dotyczący dofinansowania leczenia niepłodności metodą in vitro. W poniedziałek radny Dariusz Grodziński oficjalnie złożył dokument w kancelarii miasta.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Według założenia kaliski program ma potrwać do 2017 do 2019 roku. Dofinansowanie w kwocie 5 tys. zł obejmowałoby maksymalnie trzy próby. Miasto chce rocznie przeznaczyć na ten cel 35 tys. zł.

Dofinansowanie in vitro w Kaliszu

Autorem programu jest prof. dr hab. n.med. Wiesław Szymański z Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy i członkowie Stowarzyszenia na rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian”.

Według szacunków w Kaliszu problem niepłodności może dotyczyć nawet 3,5 tys. par. Rocznie w tym mieście do zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego kwalifikuje się 70 z nich.

Zobacz także: Ile kosztuje in vitro w Polsce?

Prezydent przeciwny inicjatywie

Prezydent Kalisza Grzegorz Sapiński jest jednak przeciwny finansowaniu in vitro z kasy miasta. Jego zdaniem finansowanie powinno się odbywać na poziomie rządu, a nie samorządów.

O tym, czy w Kaliszu będzie refundacja zdecydują jednak radni. Przewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Plichta ma teraz trzy miesiące na skierowanie projektu pod obrady.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Radio Centrum, Fakty Kaliskie, Nasze Miasto Kalisz

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Walczyła z niepłodnością, dziś ma trójkę dzieci – takiego zestawienia ciążowych zdjęć jeszcze nie widziałaś!

Fot. Print screen Janet E Gorman for „boredpanda.com”
Fot. Print screen Janet E Gorman for „boredpanda.com

Janet E Gorman i jej mąż zaczęli starania o dziecko pod koniec 2009 roku. Ich historia pełna jest trudów i zmagań – PCOS, dwa poronienia, operacja macicy, inseminacje, in vitro. Co jest jednak na końcu? Happy End! Oto zdjęcia, które pokazują, że warto walczyć – zobacz zestawienia dwóch ciąż Janet. Chyba nie masz wątpliwości, która jest bliźniacza?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Początek starań nie wskazywał na to, jak długa będzie to droga. „Po poronieniach poszłam do specjalisty zajmującego się płodnością, który zdiagnozował zespół policystycznych jajników. Lekarz był zaskoczony, że w ogóle udało mi się zajść w ciążę. Znalazł też dużą cystę, która musiała być chirurgicznie usunięta przed jakąkolwiek kolejną próbą zajścia w ciążę” – opowiada kobieta. Później na ich drodze pojawiły się cztery próby inseminacji. To właśnie dzięki IUI na świat przyszła pierwsza „tęczowa” córeczka.

Po półtora roku wróciliśmy do lekarza zajmującego się płodnością. Tym razem, po pięciu nieudanych próbach IUI, lekarz poinformował nas, że in vitro będzie najlepszą i prawdopodobnie jedyną opcją. Kilka miesięcy po tym, jak córka skończyła dwa lata, zaszliśmy dzięki IVF w ciążę z naszymi bliźniakami.

34 tygodnie później świat przywitał chłopca i dziewczynkę, których to rozwój przedstawiają opublikowane przez ich dumną mamę zdjęcia. Są one zestawione z pierwszą ciążą Janet, która pomimo trudów, nie zmieniłaby tego, przez co przeszła. „Trójka naszych dzieci, obecnie pięcioletnia córka oraz dwu i pół letnie bliźniaki, są moim światem i prawdziwymi cudami, które nigdy nie pojawiłyby się, gdyby nie niesamowite zaawansowanie medycyny reprodukcyjnej” – podsumowuje swoją historię Janet dla „boredpanda.com”.

Radości nie ma końca!

Jest to jeden z fantastycznych przykładów na to, że rozwój medycyny i możliwości, jakie niesie ze sobą nauka, pozwalają nie tylko ratować życie, ale w ogóle dają szansę na jego pojawienie się na świecie. Pisaliśmy niedawno w naszym portalu o bliźniakach, które zostały uratowane przez lekarzy, będąc jeszcze w łonie matki. „Cierpieli na rzadki zespół przetoczenia krwi między płodami (TTTS). Sprawia on, że krew pomiędzy niemowlętami nie przepływa zgodnie z normą. Jake otrzymywał wszystkie niezbędne składniki odżywcze, a Oli był zagłodzony” – pisaliśmy o przyczynach operacji, która miała miejsce w 17. tygodniu ciąży >>KLIK<<.

Cud, umiejętności, a może jedno i drugie? Niezależnie od odpowiedzi na to pytanie, fantastycznie jest oglądać takie przykłady szczęścia, jakie obrazują nam obie ciąże Janet. Zarówno pojedyncza, jak i bliźniacza przyprawiają o uśmiech!

Foto. Print screen Janet E Gorman for „boredpanda.com”

Foto. Print Screen Janet E Gorman for „boredpanda.com

Źródło:boredpanda.com” / janetegorman.com

 

Zobacz też:

Endometrioza – tego bólu nie da się opisać. Oto obrazy, które mówią więcej niż tysiąc słów!

Poronienie – one też to przeżyły! Dziś ich zdjęcia dają siłę i nadzieję [FOTO]

Prześliczne zdjęcia noworodków – cud malutkiego życia w obiektywie australijskiej fotografki

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.