Przejdź do treści

PO i Nowoczesna mają wspólny plan na samorządy. Czy są zgodne ws. in vitro?

Posłowie Nowoczesnej na sali sejmowej
Fot.: Wikimedia Commons

Platforma Obywatelska i Nowoczesna zaprezentowały szczegóły porozumienia, które ma pozwolić im na wspólny start w wyborach samorządowych i późniejsze stworzenie koalicji. W dokumencie uwzględniono ustalenia dotyczące zabiegów in vitro. Jakie?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z opublikowanym dziś manifestem „Bliżej Ludzi”, Platforma Obywatelska i Nowoczesna opracowały plan wspólnych działań m.in. w obszarze ochrony zdrowia. Wśród licznych zamierzeń przedstawionych wyborcom znalazło się finansowanie zabiegów in vitro i dostęp do antykoncepcji awaryjnej.

„W każdej przychodni i każdym szpitalu samorządowym będzie można otrzymać receptę na antykoncepcję awaryjną. Będziemy finansować zabiegi in vitro i dążyć do przywrócenia krajowego programu przeciwdziałania niepłodności” – czytamy w manifeście.

Finansowanie in vitro: samorządowe czy rządowe?

Jak jednak nieoficjalnie dowiedziała się Gazeta Wyborcza, PO i Nowoczesna nie są w tej sprawie jednomyślne.

Choć obie partie zgadzają się co do potrzeby finansowania in vitro, wskazują różne źródła, z których miałyby pochodzić środki na ten cel. Nowoczesna opowiada się za tym, by in vitro było finansowane przez samorządy przez całą kadencję, zaś PO chce, by było tak tylko do czasu zmiany rządu. Po wygranej Platformy finansowaniem in vitro miałby się zająć rząd.

Wspólny program PO i Nowoczesnej: co poza in vitro?

Poza dofinansowaniem in vitro liderzy obu partii zapowiadają przede wszystkim wprowadzenie bezpośrednich wyborów na starostów oraz likwidację urzędów wojewódzkich. Manifest uwzględnia też: zracjonalizowanie zarządzania placówkami świadczącymi usługi medyczne, efektywną walkę ze smogiem, promocję transportu publicznego i samorządowy program mieszkaniowy.

Jak wynika ze wspólnych ustaleń, PO i Nowoczesnej zależy też, by samorządy w większym stopniu odpowiadały za edukację i dostęp do kultury. Nie mniej ważne są postulaty dotyczące lokalnego wsparcia dla osób z niepełnosprawnością i seniorów.

„Przeanalizowaliśmy nasze programy i dziś już wiemy, że Platformę Obywatelską i Nowoczesną łączy pomysł na Polskę bardziej zdecentralizowaną, dobrze rządzoną i bliską ludziom” – czytamy w manifeście sygnowanym przez liderów obu partii. „Dzięki realizacji naszego programu Polska stanie się zdecentralizowanym, nowoczesnym państwem obywatelskim” – deklarują partie na końcu dokumentu.

Pełny manifest „Bliżej ludzi” dostępny jest m.in. po tym adresem (PDF).

Źródło: platforma.org, nowoczesna.org, gazeta.pl

Przeczytaj również: Bezpłatne in vitro i badania prenatalne. Tym partia Razem zawalczy o głosy

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Prawniczka: dyskusja o in vitro opiera się na rozbudzaniu strachu

Noworodek w otulaczu /Ilustracja do tekstu: Kamila Ferenc: dyskusja o in vitro opiera się na rozbudzaniu strachu
Fot.: Tim Bish/Unsplash.com

– To znamienne, że manipulacje i nienaukowe rozbudzanie strachu dominują w dyskusji nad in vitro, a nie np. rozważania, czy nas na to stać – uważa Kamila Ferenc, prawniczka Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz współzałożycielka kancelarii społecznie zaangażowanej „Prawo do Prawa”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W artykule opublikowanym na portalu wyborcza.pl prawniczka Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zwróciła uwagę, ze w ostatnim czasie można zaobserwować istotną zmianę retoryki w kwestiach, które dotyczą prywatnych wyborów obywateli.

– Przeciwnicy wyboru mniej ujawniają obiekcje światopoglądowe, a częściej próbują je przykryć argumentami o charakterze medycznym czy naukowym – zaznaczyła Kamila Ferenc.

ZOBACZ TEŻ: Nie będzie in vitro dla Krakowa. Franczyk: to selekcja zarodków i nazistowskie praktyki

Dyskusja o in vitro, czyli pozorna merytoryczność

Aktywistka dodała, że podobną tendencję zauważyła już przed dwoma laty socjolożka Elżbieta Korolczuk, prowadząc badania nad dyskursem społecznym dotyczącym aborcji.

 – Środowiska anti-choice przejęły „język prawno-człowieczy”, a uzasadnienia moralne zostały zastąpione jedynie pozornie merytorycznymi. Pozornie, bo pobrzmiewa to choćby w wypowiedziach na temat in vitro opartych na nieprawdziwych lub niesprawdzonych informacjach i niemających oparcia w badaniach naukowych. Na gruncie polskich regulacji zarodki nie są niszczone, ale zamrażane, a sam proces mrożenia nie ma wpływu na ich jakość czy dobrostan. Selekcja nie ma charakteru arbitralnej decyzji, który zarodek jest silniejszy lub atrakcyjniejszy. Do dawstwa przeznacza się natomiast te, które zdołały przetrwać pierwsze fazy podziału i dojrzeć – podkreśliła Kamila Ferenc w artykule opublikowanym na portalu wyborcza.pl.

Prawniczka zauważyła, że również w przypadku poczęcia drogą naturalną nie wszystkie zapłodnione komórki mają potencjał do zagnieżdżenia się w macicy i zapoczątkowania ciąży. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez „British Medical Journal”, na dziesięć zapłodnień rodzi się zaledwie 3-4 dzieci.

To znamienne, że manipulacje i nienaukowe rozbudzanie strachu dominują w dyskusji nad in vitro, a nie np. rozważania, czy nas na to stać – zauważyła Kamila Ferenc.

CZYTAJ TEŻ: Patryk Jaki chce wesprzeć in vitro. Odważna deklaracja czy polityczna gra?

PiS zaciąga hamulec

Kamila Ferenc przypomniała też ubiegłotygodniowe obrady rady miasta Krakowa, podczas których odrzucono projekt dofinansowania in vitro ze środków samorządowych. Zwróciła uwagę, że to kolejna sytuacja, gdy prawicowi politycy zdecydowali się nie wspierać par zmagających się z niepłodnością.

– PiS stanowi hamulec w podejmowaniu decyzji o refundacji in vitro na szczeblu lokalnym. Nie jest to jednak regułą. Już teraz proces jest dofinansowany z budżetów takich miast, jak Warszawa, Bydgoszcz, Poznań, Gdańsk, Częstochowa, Sosnowiec i Łódź.

Współzałożycielka kancelarii Prawo do Prawa odwołała się także do danych, które przed trzema laty pojawiły się w opracowaniu przygotowanym przez Biuro Analiz i Dokumentacji Senatu. Zgodnie z nimi, koszt procedury in vitro w większości państw europejskich pokrywany jest z pieniędzy publicznych.

Pełny tekst Kamili Ferenc można przeczytać na wyborcza.pl/osiemdziewiec.

POLECAMY TEŻ: Kamila Ferenc: Każda walka ma sens. Nie można się godzić na narzucone zasady gry

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Ważny wyrok ws. odmowy wykonania szczepień. Wpłynie na ruch antyszczepionkowy?

Lekarz wykonuje szczepienie /Ważny wyrok ws. odmowy szczepień. Wpłynie na ruch antyszczepionkowy
Fot.: Fotolia.pl

Rodzice, którzy nie stawiają się z dzieckiem na obowiązkowe szczepienie, łamią prawo – i to jeszcze przed samym terminem szczepienia – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Co to oznacza?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Postępowanie Naczelnego Sądu Administracyjnego prowadzone było w związku ze skargą kasacyjną rodziców, którzy w 2014 r. odmówili zaszczepienia swojej córki przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi, poliomyelitis, odrze, śwince i różyczce. Służby sanitarne wydały wówczas – na oboje rodziców z osobna – tytuł wykonawczy zobowiązujący ich do zgłoszenia się na szczepienia. Rodzice zakwestionowali jednak jego zasadność, powołując się na brak ustawowej wymagalności nałożonego obowiązku.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Gruźlica – groźna dla płodności, a nawet życia. Czy grozi nam wzrost zachorowań?

Rodzic łamie prawo, nie szczepiąc dziecka i nie zgłaszając się na badanie kwalifikujące

Organy inspekcji sanitarnej uznały te zarzuty za nieuzasadnione, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, który także oddalił skargi rodziców, wskazał, że obowiązek poddania się określonym szczepieniom ochronnym wynika z przepisów ustawowych.

Do tej opinii przychylił się w tym tygodniu Naczelny Sąd Administracyjny. Ale podkreślił też, że przed wykonaniem obowiązkowych szczepień ochronnych wymagane jest badanie kwalifikacyjne – i ono także jest częścią obowiązkowej procedury. Oznacza to, że rodzic łamie prawo nie tylko, gdy nie zgłasza się na szczepienie, ale już poprzez sam fakt niestawienia się na badanie – donosi dziennik „Rzeczpospolita”.

CZYTAJ TEŻ: Badania prenatalne – wczesna diagnoza ma znaczenie dla losów ciąży

Ruch antyszczepionkowy rośnie w siłę. Liczba zachorowań także

Warto dodać, że prewencja wielu chorób zakaźnych, m.in. odry, gruźlicy, błonicy, tężca, krztuśca i polio, jest od wielu lat na liście priorytetów europejskich resortów zdrowia i  Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Mimo to odsetek osób, które nie szczepią dzieci, stale rośnie. Problem ten dotyczy nie tylko Europy, ale całego świata.

Eksperci sygnalizują, że obecnie – na skutek coraz częstszej rezygnacji ze szczepień – po raz pierwszy od 100 lat w Europie i w Stanach Zjednoczonych rośnie liczba zakażonych świnką, odrą i krztuścem. Do naszych wschodnich sąsiadów – na Ukrainę – powróciło polio, wzrasta też liczba chorych na gruźlicę.

Źródło: nsa.gov.pl, rp.pl

POLECAMY: Szczepienie przeciwko odrze pomaga dzieciom bardziej, niż sądzono

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Prof. Chazan powołany na świętokrzyskiego konsultanta ds. ginekologii i położnictwa. Mimo protestów!

Prof. Bogdan Chazan: wojewódzki konsultant ds. ginekologii i położnictwa

Prof. Bogdan Chazan, znany ze skrajnie konserwatywnych poglądów oraz stanowczego sprzeciwu wobec zabiegów in vitro i aborcji, został świętokrzyskim konsultantem ds. ginekologii i położnictwa. Powołała go na to stanowisko – mimo licznych protestów – wojewoda świętokrzyska Agata Wojtyszek.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Informacja o nominacji prof. Chazana na świętokrzyskiego konsultanta ds. ginekologii i położnictwa pojawiła się na stronie Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach. Okazuje się, że decyzja w tej sprawie zapadła już 10 kwietnia. Potwierdziła to rzeczniczka wojewody Diana Głownia.

– Potwierdzam, pani wojewoda powołała prof. Bogdana Chazana na tę funkcję ze względu na jego ogromny dorobek naukowy i zawodowy – mówiła „Gazecie Wyborczej”.

Konsultant spoza województwa

Sprawa jest o tyle bardziej kontrowersyjna, że służby wojewody nie wystąpiły z prośbą o opinię o kandydaturze prof. Chazana do Świętokrzyskiej Izby Lekarskiej (ŚIL). Zwróciły się o to jedynie do izby w Warszawie, do której należy prof. Chazan. Prezes ŚIL zwracał uwagę, że to działanie wbrew procedurom.

CZYTAJ TEŻ: Kontrowersje wokół kandydatury prof. Chazana na konsultanta ds. położnictwa. „To naplucie pacjentkom w twarz”

Co więcej, prof. Chazan zawodowo nie pracuje nawet w żadnym ze świętokrzyskich szpitali. Jego związek z tym regionem ogranicza się do prowadzenia wykładów na Wydziale Lekarskim i Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

– Po raz pierwszy konsultantem został lekarz, który w regionie nie prowadzi praktyki – podkreślał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Grzegorz Świercz, zastępca kierownika Kliniki Ginekologii i Położnictwa Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.

Radna PO: „Skandaliczna decyzja i kpina z kobiet”

Działacze lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej mają obawy, że powołanie prof. Chazana na wojewódzkiego konsultanta ds. ginekologii i położnictwa może zniweczyć wieloletnią pracę świętokrzyskich lekarzy i obniżyć jakość opieki nad pacjentkami.

– To skandaliczna decyzja i kpina z kobiet, którym konsultant powinien pomagać – mówiła „Gazecie Wyborczej” Agata Wojda, kielecka radna PO i pełnomocniczka zarządu regionu świętokrzyskiego PO ds. równego traktowania.

Przed dwoma miesiącami przypominała,  że prof. Chazan uważa, że „pigułka dzień po może wpływać na niepłodność kobiet, co nie ma potwierdzenia w badaniach medycznych”.

– Jest też absolutnym przeciwnikiem ustawy o in vitro, a ostatnie jego stwierdzenie, że za próbę legalnie dokonanej aborcji powinien być karany nawet taksówkarz, który wiezie kobietę na ten zabieg, jest tak kuriozalne, że budzi ogromną śmieszność – komentowała w lutowej rozmowie z portalem Onet.pl.

Wojewódzki konsultant ds. ginekologii i położnictwa zajmuje się m.in. prognozowaniem potrzeb zdrowotnych oraz opiniowaniem wniosków o skierowanie pacjenta do leczenia poza granicami kraju.

Źródło: „Gazeta Wyborcza”

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Byli na słynnym wykładzie prof. Chazana! „Nie był merytoryczny”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dr Jan Olek odpowiada czytelniczkom, jak leczyć endometriozę. „Czasem można oszukać przeznaczenie”

Dr Jan Olek endometrioza
dr Jan Olek/mat.pras. Miracolo

Jak endometrioza wpływa na płodność? Jakie leczenie jest zalecane? Na te i wiele innych pytań czytelniczek odpowiada dr Jan Olek- ginekolog, położnik i założyciel kliniki leczenia endometriozy Miracolo. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czy przy endometriozie konieczne jest leczenie farmakologiczne?

Leczenie farmakologiczne jest jednym z podejść do leczenia endometriozy. Poza tym mamy leczenie operacyjne oraz działania wspomagające (np. terapia żywieniowa). Zawsze staramy się dopasować najlepsze leczenie do konkretnej sytuacji zdrowotnej pacjentki.

Leczenie hormonalne ma swoje ograniczenia, jak na przykład u pacjentek z niepłodnością, ponieważ hamuje najczęściej owulację, a zatem uniemożliwia zajście w ciążę. Leczenie hormonalne bywa również uciążliwe ze względu na objawy niepożądane (takie jak zakrzepica, bóle głowy, obniżenie nastroju, obniżenie libido, przyrost masy ciała) i wówczas trzeba rozważyć korzyści i ryzyko związane z takim leczeniem.

Jaki wpływ endometrioza ma na niepłodność?

Endometrioza zdecydowanie wpływa na płodność, lecz nie zawsze uniemożliwia zajście w ciążę. Widzimy to podczas cięć cesarskich, gdzie endometrioza była obecna przed ciążą. Endometrioza zwiększa również ryzyko poronień.

Endometrioza powoduje stan zapalny w miednicy mniejszej. Ten płyn jest obecny również w jajowodach i w macicy, upośledzając transport zarówno komórki jajowej, jak i plemników oraz zarodka. Upośledzony jest również proces zagnieżdżania zarodka w macicy.

Badania wskazują również na obniżoną jakość komórek jajowych u kobiet z endometriozą. Leczenie operacyjne ma szanse poprawy płodności, według niektórych badań nawet w początkowych stadiach choroby.

Zobacz także: Dr Mikołaj Karmowski o endometriozie. „Będę tak długo walczył z tą chorobą, aż znajdę jej przyczynę”

Czy choroba jest dziedziczna?

Statystycznie w przypadku bliskiego pokrewieństwa ryzyko wystąpienia endometriozy może być nawet 7 razy wyższe. Aczkolwiek dzisiaj wiemy, że geny to jest pół strony medalu.

Żeby wystąpiła choroba, gen musi zostać zaktywowany, ulec ekspresji, na co mamy wpływ chociażby poprzez na czynniki środowiskowe oraz odżywianie. Tym zajmuje się epigenetyka. Epigenetycy są zdania, że czasem można oszukać przeznaczenie. Genetyczne przeznaczenie.

Dlaczego są takie przypadki z endometriozą, gdzie hormony zwyczajnie szkodzą, a nie pomagają na chorobę?

Trudno jednoznacznie stwierdzić, że hormony szkodzą. Tak samo trudno stwierdzić, że hormony chronią przed endometriozą. Po leczeniu operacyjnym terapia hormonalna wydłuża okres do wystąpienia wznowy, ale nie chroni przed nią. Trzeba jednak podkreślić, że wyniki leczenia zależą również od rodzaju terapii.

Dla przykładu, nie powinno się stosować tabletek antykoncepcyjnych w klasyczny sposób, tzn. z przerwami na krwawienie. Jednak jest to mimo wszystko najczęściej spotykana forma terapii.

Tabletki antykoncepcyjne zawierają etynyloestradiol, który ma właściwości proestrogenne, które mogą predysponować do wzrostu ognisk, zwłaszcza, jeśli stosuje się je w sposób klasyczny z krwawieniami z odstawienia.

W przypadku braku tolerancji lub przeciwwskazań do leczenia hormonalnego najlepsze doświadczenie mamy z terapią żywieniową. Mieliśmy nawet kilka pacjentek po kilkumiesięcznej terapii żywieniowej, które operowaliśmy i badanie histopatologiczne wykazało nieaktywną endometriozę.

Zobacz także: Rola diety w terapii i profilaktyce endometriozy – wykład dietetyk Joanny Gizy

Czy metody alternatywne mają szansę zaistnieć w leczeniu endometriozy?

Oczywiście, że tak. Jestem o tym przekonany. Dlaczego? Jeśli przyjrzymy się statystykom, częstości nawrotów, ilości ponownych operacji, często bardzo niskiej jakości życia, zwolnień z pracy, rozpadów związków, niepłodności, to szybko zrozumiemy, że „konwencjonalne” leczenie odbiega bardzo od doskonałości.

Dlatego bardzo dużo kobiet poszukuje alternatywnych metod. Na pewno alternatywne metody nie zastąpią metod konwencjonalnych. Ale leczenie endometriozy bez metod alternatywnych jest często bardzo trudne. Poza wspomnianą już terapią żywieniową pomocna często jest osteopatia, fizjoterapia, psychoterapia.

Jak żyć aby uniknąć kolejnych operacji?

Nie podjęcie żadnej interwencji po operacyjnym leczeniu prowadzi faktycznie w dużym procencie do wznowy. Według zaleceń powinno się wprowadzić leczenie hormonalne, które co prawda nie zawsze uchroni przed wznową, ale wydłuża okres czasu do wystąpienia wznowy.

Jeżeli chodzi o terapię żywieniową nie mamy co prawda badań, którymi moglibyśmy się wspomóc, ale zdecydowanie widzimy poprawę dolegliwości bólowych podczas jej stosowania. Nie wiemy do końca, czy zmniejszenie dolegliwości wiąże się zawsze ze zmniejszoną aktywnością choroby.

Histopatologiczne potwierdzenie mamy jedynie w kilku przypadkach, które mieliśmy okazję ponownie operować. Second look, czyli ponowne „zajrzenie” do brzucha po terapii żywieniowej jest jednak podejściem zbyt inwazyjnym i zbyt drogim, żeby móc taki związek aktywności choroby z żywieniem zweryfikować na dużej próbie pacjentek.

Zobacz także: Lekarze opowiadają o endometriozie w „Pytaniu na Śniadanie”

Co robić, gdy leczenie farmakologiczne i naturalne nie pomaga i torbiele wciąż rosną nowe?

Sytuacja bardzo indywidualna. W takim przypadku należałoby zweryfikować jedno i drugie leczenie. Zwłaszcza obserwujemy wiele błędów w zakresie naturalnych metod leczenia.

Czy leki typu Ketonal blokują endometriozę?

(Pytanie czytelniczki brzmiało: „Na jednym z webinarow powiedział Pan, że blokowanie cyklooksygenazy hamuje rozsiewanie endometriozy. Czy w związku z tym, że takie leki NLPZ jak Ketonal np. blokują cyklooksygenazę to blokują tym samym endometriozę”?)

W jednym z webinarów poruszałem temat roli angiogenezy (tworzenia nowych naczyń krwionośnych) w tworzeniu endometriozy. Istnieje kilka izoform cyklooksygenazy (COX).

Za pobudzanie angiogenezy jest odpowiedzialna przede wszystkim COX-2. COX-1 jest odpowiedzialne za regulacje zapalenia, gorączki i bólu. NLPZ, czyli niesterydowe leki przeziwzapalne mają 10-100-krotnie większe powinowactwo do COX-1, a zatem nie wpływają w sposób znaczący na angiogenezę.

Jan Olek – Ginekolog położnik. Zastępca ordynatora i założyciel certyfikowanego klinicznego centrum endometriozy w St. Josefs-Hospital w Dortmundzie.

Specjalizuje się głównie minimalnie inwazyjnym leczeniem operacyjnym. Posiada certyfikat MIC (Minimal Invasive Chirurgie), przebył szkolenia IRCAD w Strassbourg, European Academy of Gynecological Surgery, oraz chirurgii robotowej daVinci. Zaangażowany w działalność Stiftung Endometriose Forschung dotyczącą rozszerzenia działalności (certyfikacja centrów endometriozy) na terenie Polski. Aktualnie specjalizuje się również w naturalnych metodach leczenia.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami a w nim rozmowa ze współzałożycielem kliniki Miracolo – Łukaszem Olkiem

Jeśli chcesz móc zadawać pytania specjalistom oraz codziennie uzyskiwać wsparcie od osób w sytuacji takiej jak Twoja – zapraszamy do naszej zamkniętej grupy GRUPA Chcemy Być Rodzicami – czytelniczki

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.