Przejdź do treści

Rola diety w terapii i profilaktyce endometriozy – wykład dietetyk Joanny Gizy

endometrioza- dieta
fot. Pixabay

W marcu odbyło się pierwsze w Polsce spotkanie dla lekarzy i pacjentek poświęcone endometriozie. Choć na tę chorobę nie odkryto jeszcze leku, dobrze skomponowany jadłospis może przynieść dużą ulgę chorym. O tym podczas kongresu opowiadała dietetyk Joanna Giza. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pokarm jest nieodłącznym elementem życia każdego człowieka. Zapewnia energię i wszelkie składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Dieta odgrywa szczególną rolę w przypadku wielu chorób i schorzeń oraz stanowi ważny element wspomagający proces leczenia. Tak jest również w przypadku endometriozy.

O roli diety w leczeniu endometriozy opowiadała podczas I Ogólnopolskiego Kongresu Endometriozy Joanna Giza- dietetyk, specjalista ds. żywienia i autorka licznych publikacji na temat zdrowej diety.

– Wciąż nie znaleziono jednego, idealnego i najzdrowszego rozwiązania, które mogłoby pacjentkom  z endometriozą pomóc – zaznaczyła na wstępie swojego wykładu Joanna Giza.

– Ogólna zasada jest taka, że powinniśmy odżywiać się zdrowo, zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia. Jadłospis powinien być jednak przygotowany zgodnie z indywidualnymi wytycznymi – dodała ekspertka.

Zobacz także: Za nami I Ogólnopolski Kongres Endometriozy. Eksperci: mamy zbyt małą świadomość społeczną

Endometrioza – dieta: mięso i przetwory mięsne

– Jednym z głównych zaleceń jest, aby pacjentki z endometriozą ograniczały spożycie mięsa – zaznaczyła dietetyk. Badania pokazują, że u osób, które codziennie spożywają mięso, istnieje większe ryzyko zachorowania i rozwoju tej choroby – oświadczyła Joanna Giza.

Chodzi głównie o zawartość i rodzaj tłuszczu w mięsie, ponieważ dieta wysokotłuszczowa sprzyja rozwojowi endometriozy. Należy zrezygnować przede wszystkim z wieprzowiny i każdego rodzaju kiełbas, nawet tych suchych, ponieważ odsysana jest z nich woda, a nie tłuszcz. Ponadto niewskazane jest spożywanie smalcu.

Warto zwrócić przy okazji uwagę na zanieczyszczenia środowiska takie jak dioksyny i polichlorowane bifenyle , które magazynują się przede wszystkim w tłuszczu zwierząt. Najwięcej znajduje się ich w mięsie wieprzowym oraz rybach polskich. Najmniej tego rodzaju zanieczyszczeń jest w warzywach, owocach i orzechach.

– Z tego można wyciągnąć jeden wniosek. Skoro w tych produktach jest najmniej zanieczyszczeń, dieta powinna się opierać właśnie na produktach roślinnych– wyjaśniła Joanna Giza.

Czym zatem można zastąpić mięso? Najlepszym zamiennikiem będą rośliny strączkowe, jako cenne źródło białka: groch, cieciorka, fasola, soczewica oraz soja, która w przypadku endometriozy jest tematem wielu dyskusji. Jednak w przypadku niektórych schorzeń jelit, takie zamienniki mogą wywołać dolegliwości i dietę należy ustawić inaczej, skupiając się przede wszystkim na podstawowych dolegliwościach – tłumaczy ekspertka.

Zobacz także: Dr Mikołaj Karmowski o endometriozie. „Będę tak długo walczył z tą chorobą, aż znajdę jej przyczynę”

Endometrioza – dieta: mleko i produkty mleczne

To również temat kontrowersyjny jeżeli chodzi o endometriozę. – Rola produktów mlecznych w diecie kobiet z endometriozą wciąż nie jest jednoznaczna. Produkty mleczne są istotnym źródłem wapnia w tradycyjnej diecie. W razie jego eliminacji lub ograniczenia, do czego udaje mi się przekonać wiele pacjentek – ustalamy zamienniki, które są równie cennym źródłem tego składnika: mak, sezam, natka pietruszki, jarmuż, fasola oraz mleka roślin – wyjaśnia Joanna Giza.
Warto zwrócić też uwagę, że z brukselki wapń wchłania się nawet lepiej niż z mleka.

Mleko jest jednak cennym źródłem wapnia, będącego elementem kośćca. – Gospodarka hormonalna kobiet jest na tyle bezlitosna, że łatwo pozbywa się tego wapnia wraz z upływem lat – tłumaczyła dietetyczka.

– Jeżeli jesteśmy w ciąży, wapń przekazujemy dziecku. Dlatego dieta bez mleka może przynieść wiele szkód dla zdrowia – dodała.

Należy również pamiętać o obecnej w mleku witaminie D. Choć obecna jest w produktach mlecznych, w większej ilości występuje w tłustych rybach (węgorz, śledź), jednak głównym jej źródłem jest produkcja jej w naszym organizmie w wyniku kontaktu z promieniami słonecznymi.

Jest to ważna witamina ogrywająca rolę w zmniejszeniu ryzyka endometriozy. Wskazana jest jej suplementacja zwłaszcza w okresie jesieni, zimy oraz wczesnej wiosny, kiedy ekspozycja na słońce jest niewystarczająca.

 

Zobacz także: I Ogólnopolski Kongres Endometriozy za nami. Zobacz, jak wyglądał drugi dzień kongresu

Endometrioza – dieta: napoje

– Przy eliminacji nabiału, bardzo ważna będzie woda wysoko zmineralizowana – podkreśliła dietetyczka. Warto czytać etykiety i wybierać wodę z wysoką zawartością wapnia i magnezu. Dobrym wyborem będą również soki warzywne i z owoców. Należy jednak pamiętać, że pijąc codziennie soki owocowe, dostarczamy organizmowi dużą dawkę cukrów.

– Zachęcam do wypicia ewentualnie jednej szklanki soku z owoców, zamiennie z owocami. Aczkolwiek owoc świeży będzie lepszy – zauważyła Joanna Giza.

Coz  kawą i herbatą?. Według badań kawa nie ma istotnego wpływu na rozwój endometriozy. Należy jednak pamiętać, że picie kawy i herbaty będzie wpływało na powstanie pewnych ubytków składników mineralnych, działa też moczopędnie. – Spożycie kawy nie powinno przekraczać dwóch filiżanek dziennie – poinformowała eksperta.

Według ostatnich analiz obiecującym polem do badań nad lekiem na endometriozę może być zielona herbata. Dla pań z endometriozą zalecane jest też picie naparów z pokrzywy, melisy i werbeny.

Spożycie płynów dla chorych na endometriozę nie różni się od ogólnych wytycznych, jest to 2,5 l dziennie. Nie musi to być jednak czysta woda- w zalecany przedział wliczają się również spożywane zupy, owoce i warzywa

Zobacz także: „Im lepsza dieta, tym lepiej choroba będzie się rozwijać”. Ginekolog o endometriozie w DDTVN

Endometrioza – dieta: produkty zbożowe

– Zalecenia są podobne, jak dla całej populacji – wyjaśniła ekspertka od żywienia. Ważne, by wybierać produkty pełnoziarniste. Nie wszyscy mogą je jednak jeść, chodzi głównie o osoby cierpiące na dolegliwości ze strony jelit.

Warto sięgać są m.in. po proso, ryż brązowy, owies. Czy w przypadku endometriozy dobrym pomysłem będzie jednak przejście na dietę bezglutenową?

– Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy dieta bezglutenowa jest niezbędna – zaznaczyła dietetyczka.

Endometrioza – dieta: warzywa i owoce

Badania pokazują, że spożycie 14 porcji warzyw tygodniowo zmniejsza ryzyko zachorowania na endometriozę. W przypadku owoców wyniki nie są już tak spektakularne.

Po jakie warzywa i owoce należy sięgać? Najlepiej po te sezonowe. – Warzywa i owoce sezonowe mają swoją najwyższą wartość, jedząc je dostarczymy organizmowi cennych składników.

Przy temacie warzyw i owoców należy powiedzieć również o fitoestrogenach, które mogą wpływać na gospodarkę hormonalną. Są to substancje, które mają działanie zbliżone działania żeńskich hormonów płciowych.Wiążą się z receptorami estrogenowymi neuronów podwzgórza wpływając tym samym pośrednio na pracę jajników.

– Można porównać ten mechanizm do obniżenia cholesterolu poprzez spożywanie odpowiednich tłuszczów – zauważyła Joanna Giza. Fitoestrogenową bomba jest np. soja. Bogatym źródłem tego składnika jest również siemię lniane, czy sezam.

Zobacz także: Endometrioza a dieta. Co jeść, a czego unikać?

Endometrioza – dieta: witaminy

W walce z endometriozą trzeba pamiętać o dostarczaniu organizmowi witamin. – Najistotniejszymi składnikami i witaminami, które mają wpływ na odporność i korzystne działanie w procesie leczenia endometriozy, są witaminy antyoksydacyjne, do których zaliczymy witaminę A i jej pochodne, witaminy z grupy B, witaminę C, E oraz kwas foliowy. Wykazują one działanie przeciwzapalne.

Gdzie je znajdziemy?

Karotenoidy (prekursor witaminy A): marchew, natka pietruszki, pomidory, szpinak, wiśnie, pomarańcze

Witamina E: oleje roślinne: oliwa z oliwek, olej rzepakowy, słonecznikowy, z pestek dyni, orzechy, migdały, awokado, natka pietruszki, produkty zbożowe

Witamina C: porzeczki, czereśnie wiśnie, maliny, truskawki, jeżyny, czerwona papryka, kapusta, brokuły, pomidor. Warto pamiętać, że witamina C poprawia wchłanianie żelaza.

Żelazo: fasola, szpinak, jarmuż, soczewica

Talerz kobiety chorującej na endometriozę

Talerz kobiety chorującej na endometriozę powinien zawierać: pełnoziarniste produkty zbożowe, rośliny strączkowe,  przy wskazanym ograniczeniu mięsa, warzywa, owoce, orzechy i nasiona oraz chude produkty mleczne lub ich zamienniki. Dopuszczalne jest spożycie ryb, ze względu na źródło NNKT takich jak DHA i EPA, których organizm nie jest w stanie syntetyzować. Każda suplementacja powinna być rozpatrzona indywidualnie. 

Pamiętajmy jednak, że nieodpowiednio skomponowana dieta może skończyć się nieprzyjemnymi dla zdrowia konsekwencjami. Grożą nam przede wszystkim niedobory białka, żelaza, wapnia i witaminy B12. Dlatego przed podjęciem decyzji o zmianie sposobu żywienia, zawsze warto w pierwszej kolejności udać się do dietetyka.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Dr Jan Olek odpowiada czytelniczkom, jak leczyć endometriozę. „Czasem można oszukać przeznaczenie”

Dr Jan Olek endometrioza
dr Jan Olek/mat.pras. Miracolo

Jak endometrioza wpływa na płodność? Jakie leczenie jest zalecane? Na te i wiele innych pytań czytelniczek odpowiada dr Jan Olek- ginekolog, położnik i założyciel kliniki leczenia endometriozy Miracolo. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czy przy endometriozie konieczne jest leczenie farmakologiczne?

Leczenie farmakologiczne jest jednym z podejść do leczenia endometriozy. Poza tym mamy leczenie operacyjne oraz działania wspomagające (np. terapia żywieniowa). Zawsze staramy się dopasować najlepsze leczenie do konkretnej sytuacji zdrowotnej pacjentki.

Leczenie hormonalne ma swoje ograniczenia, jak na przykład u pacjentek z niepłodnością, ponieważ hamuje najczęściej owulację, a zatem uniemożliwia zajście w ciążę. Leczenie hormonalne bywa również uciążliwe ze względu na objawy niepożądane (takie jak zakrzepica, bóle głowy, obniżenie nastroju, obniżenie libido, przyrost masy ciała) i wówczas trzeba rozważyć korzyści i ryzyko związane z takim leczeniem.

Jaki wpływ endometrioza ma na niepłodność?

Endometrioza zdecydowanie wpływa na płodność, lecz nie zawsze uniemożliwia zajście w ciążę. Widzimy to podczas cięć cesarskich, gdzie endometrioza była obecna przed ciążą. Endometrioza zwiększa również ryzyko poronień.

Endometrioza powoduje stan zapalny w miednicy mniejszej. Ten płyn jest obecny również w jajowodach i w macicy, upośledzając transport zarówno komórki jajowej, jak i plemników oraz zarodka. Upośledzony jest również proces zagnieżdżania zarodka w macicy.

Badania wskazują również na obniżoną jakość komórek jajowych u kobiet z endometriozą. Leczenie operacyjne ma szanse poprawy płodności, według niektórych badań nawet w początkowych stadiach choroby.

Zobacz także: Dr Mikołaj Karmowski o endometriozie. „Będę tak długo walczył z tą chorobą, aż znajdę jej przyczynę”

Czy choroba jest dziedziczna?

Statystycznie w przypadku bliskiego pokrewieństwa ryzyko wystąpienia endometriozy może być nawet 7 razy wyższe. Aczkolwiek dzisiaj wiemy, że geny to jest pół strony medalu.

Żeby wystąpiła choroba, gen musi zostać zaktywowany, ulec ekspresji, na co mamy wpływ chociażby poprzez na czynniki środowiskowe oraz odżywianie. Tym zajmuje się epigenetyka. Epigenetycy są zdania, że czasem można oszukać przeznaczenie. Genetyczne przeznaczenie.

Dlaczego są takie przypadki z endometriozą, gdzie hormony zwyczajnie szkodzą, a nie pomagają na chorobę?

Trudno jednoznacznie stwierdzić, że hormony szkodzą. Tak samo trudno stwierdzić, że hormony chronią przed endometriozą. Po leczeniu operacyjnym terapia hormonalna wydłuża okres do wystąpienia wznowy, ale nie chroni przed nią. Trzeba jednak podkreślić, że wyniki leczenia zależą również od rodzaju terapii.

Dla przykładu, nie powinno się stosować tabletek antykoncepcyjnych w klasyczny sposób, tzn. z przerwami na krwawienie. Jednak jest to mimo wszystko najczęściej spotykana forma terapii.

Tabletki antykoncepcyjne zawierają etynyloestradiol, który ma właściwości proestrogenne, które mogą predysponować do wzrostu ognisk, zwłaszcza, jeśli stosuje się je w sposób klasyczny z krwawieniami z odstawienia.

W przypadku braku tolerancji lub przeciwwskazań do leczenia hormonalnego najlepsze doświadczenie mamy z terapią żywieniową. Mieliśmy nawet kilka pacjentek po kilkumiesięcznej terapii żywieniowej, które operowaliśmy i badanie histopatologiczne wykazało nieaktywną endometriozę.

Zobacz także: Rola diety w terapii i profilaktyce endometriozy – wykład dietetyk Joanny Gizy

Czy metody alternatywne mają szansę zaistnieć w leczeniu endometriozy?

Oczywiście, że tak. Jestem o tym przekonany. Dlaczego? Jeśli przyjrzymy się statystykom, częstości nawrotów, ilości ponownych operacji, często bardzo niskiej jakości życia, zwolnień z pracy, rozpadów związków, niepłodności, to szybko zrozumiemy, że „konwencjonalne” leczenie odbiega bardzo od doskonałości.

Dlatego bardzo dużo kobiet poszukuje alternatywnych metod. Na pewno alternatywne metody nie zastąpią metod konwencjonalnych. Ale leczenie endometriozy bez metod alternatywnych jest często bardzo trudne. Poza wspomnianą już terapią żywieniową pomocna często jest osteopatia, fizjoterapia, psychoterapia.

Jak żyć aby uniknąć kolejnych operacji?

Nie podjęcie żadnej interwencji po operacyjnym leczeniu prowadzi faktycznie w dużym procencie do wznowy. Według zaleceń powinno się wprowadzić leczenie hormonalne, które co prawda nie zawsze uchroni przed wznową, ale wydłuża okres czasu do wystąpienia wznowy.

Jeżeli chodzi o terapię żywieniową nie mamy co prawda badań, którymi moglibyśmy się wspomóc, ale zdecydowanie widzimy poprawę dolegliwości bólowych podczas jej stosowania. Nie wiemy do końca, czy zmniejszenie dolegliwości wiąże się zawsze ze zmniejszoną aktywnością choroby.

Histopatologiczne potwierdzenie mamy jedynie w kilku przypadkach, które mieliśmy okazję ponownie operować. Second look, czyli ponowne „zajrzenie” do brzucha po terapii żywieniowej jest jednak podejściem zbyt inwazyjnym i zbyt drogim, żeby móc taki związek aktywności choroby z żywieniem zweryfikować na dużej próbie pacjentek.

Zobacz także: Lekarze opowiadają o endometriozie w „Pytaniu na Śniadanie”

Co robić, gdy leczenie farmakologiczne i naturalne nie pomaga i torbiele wciąż rosną nowe?

Sytuacja bardzo indywidualna. W takim przypadku należałoby zweryfikować jedno i drugie leczenie. Zwłaszcza obserwujemy wiele błędów w zakresie naturalnych metod leczenia.

Czy leki typu Ketonal blokują endometriozę?

(Pytanie czytelniczki brzmiało: „Na jednym z webinarow powiedział Pan, że blokowanie cyklooksygenazy hamuje rozsiewanie endometriozy. Czy w związku z tym, że takie leki NLPZ jak Ketonal np. blokują cyklooksygenazę to blokują tym samym endometriozę”?)

W jednym z webinarów poruszałem temat roli angiogenezy (tworzenia nowych naczyń krwionośnych) w tworzeniu endometriozy. Istnieje kilka izoform cyklooksygenazy (COX).

Za pobudzanie angiogenezy jest odpowiedzialna przede wszystkim COX-2. COX-1 jest odpowiedzialne za regulacje zapalenia, gorączki i bólu. NLPZ, czyli niesterydowe leki przeziwzapalne mają 10-100-krotnie większe powinowactwo do COX-1, a zatem nie wpływają w sposób znaczący na angiogenezę.

Jan Olek – Ginekolog położnik. Zastępca ordynatora i założyciel certyfikowanego klinicznego centrum endometriozy w St. Josefs-Hospital w Dortmundzie.

Specjalizuje się głównie minimalnie inwazyjnym leczeniem operacyjnym. Posiada certyfikat MIC (Minimal Invasive Chirurgie), przebył szkolenia IRCAD w Strassbourg, European Academy of Gynecological Surgery, oraz chirurgii robotowej daVinci. Zaangażowany w działalność Stiftung Endometriose Forschung dotyczącą rozszerzenia działalności (certyfikacja centrów endometriozy) na terenie Polski. Aktualnie specjalizuje się również w naturalnych metodach leczenia.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami a w nim rozmowa ze współzałożycielem kliniki Miracolo – Łukaszem Olkiem

Jeśli chcesz móc zadawać pytania specjalistom oraz codziennie uzyskiwać wsparcie od osób w sytuacji takiej jak Twoja – zapraszamy do naszej zamkniętej grupy GRUPA Chcemy Być Rodzicami – czytelniczki

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Kiedy pacjentka wie więcej od lekarza. Moje odczucia po I Ogólnopolskim Kongresie Endometriozy

odczucia po I Ogólnopolskim Kongresie Endometriozy

W dniu 24 marca 2018 roku, odbył się I Endokongres przeznaczony dla pacjentek. Wspaniała inicjatywa i ogromne przedsięwzięcie. Organizatorki stanęły na wysokości zadania. My jako pacjentki byłyśmy świadkami, jak niemożliwe stało się możliwe. Moje odczucia po I Ogólnopolskim Kongresie Endometriozy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Endometrioza jest bardzo zaniedbaną jednostką chorobową, a świadomość społeczeństwa na jej temat jest znikoma.

Proponowane leczenie jest nieefektywne i niesatysfakcjonujące. Do dzisiaj przyczyna choroby jest nieznana, a zalecane leczenie farmakologiczne nie służy każdej pacjentce. Leczenie chirurgiczne daje krótkotrwały efekt, gdyż usuwane są jedynie skutki, a nie przyczyny choroby i mimo operacji, choroba nawraca.

Nie każda uczestniczka kongresu będąca pacjentką mogła czuć się usatysfakcjonowana. Zdecydowana część kobiet obecnych na sali choruje od lat, mają ogromną wiedzę na temat choroby. Niejednokrotnie większy, niż wśród poszczególnych grup lekarzy ginekologów. Dla wielu obecnych kobiet oraz ich partnerów, przekazywane treści to bezcenne informacje.

Zobacz także: Za nami I Ogólnopolski Kongres Endometriozy. Eksperci: mamy zbyt małą świadomość społeczną

Moje odczucia po I Ogólnopolskim Kongresie Endometriozy

Niezwykle ważne jest to, że podczas wystąpień pojawiły się informacje na temat przebiegu leczenia endometriozy jest holistyczne podejście. Nareszcie zostało powiedziano na głos, że faramakologia nie zawsze jest skuteczna, a  wtedy tym bardziej należy zastosować wielotorowe leczenie, którego podstawę stanowi odpowiednia dieta, wsparcie psychologiczne, fizjoterapia oraz osteopatia, a także ziołolecznictwo.

Niestety w trakcie dyskusji z pacjentkami można było odnieść wrażenie, że zadawane przez nas pytania są niewygodne. Mimo bardzo konkretnych pytań, odpowiedzi były wymijające i niesatysfakcjonujące. Nasze zdrowie jest w rękach lekarzy, a ci odpowiedzialnością za nieskuteczne leczenie endometriozy obarczają niewłaściwie funkcjonujący system.

Zobacz także: I Ogólnopolski Kongres Endometriozy za nami. Zobacz, jak wyglądał drugi dzień kongresu

Nie dowiedziałyśmy się nowych rzeczy

Nie dowiedziałyśmy się więc niczego szczególnego, poza tym, że wprowadzanie zmian może zająć długie miesiące i lata. Gdy padło pytanie odnośnie orzeczenia niepełnosprawności w przypadku niezdolności do pracy, odpowiedziano, że to pytanie jest kierowane do niewłaściwych osób.

Nie zapominajmy o tym, że orzeczenie o niepełnosprawności wydaje komisja, w której zasiadają właśnie lekarze. Nam zależy na tym, aby leczenie przebiegało we właściwy sposób. Jeśli nie możemy wykonywać pracy zawodowej, to nie możemy sobie pozwolić na wizyty i prywatne zabiegi za kilkanaście tysięcy złotych.

My jesteśmy chore, cierpiące z ograniczeniami finansowymi i w zasadzie to nikogo to nie interesuje. Co z tego, że obecni na kongresie panowie lekarze przedstawili swój zasób wiedzy, jeżeli dostanie się do nich na wizytę wymaga nakładów finansowych, których wiele pacjentek po prostu nie ma?

Zobacz także: Dr Mikołaj Karmowski o endometriozie. „Będę tak długo walczył z tą chorobą, aż znajdę jej przyczynę”

Kto będzie uświadamiać ginekologów?

Jeżeli lekarze oczekują od nas zrozumienia, to kto ma w takim razie rozumieć nas? Przecież nasze pierwsze wizyty w gabinetach ginekologów przebiegają w schematyczny sposób, gdzie przede wszystkim słyszymy o tym, że nasze dolegliwości bólowe stanowią normę bycia kobietą!

My jako pacjentki mamy coraz większą świadomość, ponieważ same siebie oraz naszych najbliższych edukujemy. Kto więc ma stać za uświadamianiem lekarzy ginekologów, którzy powielają mity na temat norm bólowych, czy leczniczego działania ciąży?

Niestety, to lekarze w głównej mierze odpowiadają za to, że sami nie poszerzają swojej wiedzy. Niech przykład stanowi pewien lekarz, który młodej pacjentce powiedział, że na endometriozę chorują kobiety po 3 ciążach. Wcześniej nie.

Podczas kongresu wielokrotnie podkreślano, jak ważne jest wczesne wykrycie choroby. Diagnoza endometriozy jest trudna i wymaga świadomości oraz wiedzy. A ta niestety bardzo często zajmuje wiele lat, co jest wynikiem niekompetencji specjalistów. Na to, my pacjentki, nie mamy bezpośredniego wpływu.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Bajkowska - Suchecka

autorka strony i bloga Żona z ADHD, pedagożka, nauczycielka, propaguje zdrowy styl i tryb życia, zwolenniczka holistycznego podejścia do zdrowia.

Lekarze opowiadają o endometriozie w „Pytaniu na Śniadanie”

Lekarze opowiadają o endometriozie w "Pytaniu na Śniadanie"
fot. "Pytanie na Śniadanie"

Gośćmi programu „Pytanie na Śniadanie” byli ostatnio specjaliści zajmujący się tematem endometriozy – profesor Włodzimierz Sawicki z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz ginekolog Jacek Tulimowski. Podczas rozmowy z prowadzącymi eksperci opowiedzieli, czym jest ta choroba, jakie są jej objawy i w jaki sposób można ją leczyć.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Marzec to miesiąc świadomości endometriozy. Dlatego też w wielu programach telewizyjnych porusza się tematykę związaną z tą chorobą. W zeszłym tygodniu widzowie mieli m.in okazję usłyszeć wypowiedź ginekolog dr Marzeny Dębskiej w Dzień Dobry TVN.

Zobacz także: „Im lepsza dieta, tym lepiej choroba będzie się rozwijać”. Ginekolog o endometriozie w DDTVN

Lekarze opowiadają o endometriozie w „Pytaniu na Śniadanie”

– Endometrioza to jest choroba polegająca na obecności komórek błony śluzowej i podścieliska poza jamą macicy, czyli w miejscach, w których ich nie powinno być – wyjaśnił naukowo prof. dr hab. n. med. Włodzimierz Sawicki.

Jak wyjaśnił profesor, komórki te mają właściwość osiedlania się w każdej części organizmu, począwszy od miednicy mniejszej, jelit, pęcherza moczowego, po płuca i mózg. Komórki działają destrukcyjnie- rozrastają się i niszczą obszar, w którym się osiedlają.

– O tym się mało mówi i pisze, ale ważne, żeby wiedzieć, że na podłożu endometriozy również mogą powstawać nowotwory, w tym nowotwory złośliwe jajnika – podkreślił profesor Sawicki. – Jak wiemy, nowotwór jajnika jest bardzo groźny, nazywany jest cichym zabójcą, bo bardzo późno daje objawy, zresztą podobnie jak endometrioza – dodał ekspert.

Zobacz także: Endometrioza a dieta. Co jeść, a czego unikać?

„Apelujemy, żeby endometriozy nie kojarzyć z konkretnym wiekiem”

– Pierwszymi objawami endometriozy są najczęściej bolesne miesiączki, bóle, objawy wynikające z nieprawidłowości funkcjonowania przewodu pokarmowego. To się pojawia stopniowo. Dlatego to jest tak podstępna i skryta choroba, ponieważ może już dotykać młode dziewczyny – zaznaczył prof. Sawicki. Często kobiety nie zdają sobie nawet sprawy, że są chore. – Dziewczyny trafiają niestety często w późnym okresie choroby – dodał ekspert.

Prowadzący zapytali lekarzy o wiek, w którym kobiety najczęściej chorują na endometriozę. – Z profesorem oglądaliśmy różne przypadki – powiedział ginekolog, lek. med. Jacek Tulimowski wyjaśniając, że zdarzają się kilkunastoletnie dziewczynki, jak również starsze kobiety.

– Dlatego drodzy państwo apelujemy, żeby endometriozy nie kojarzyć z konkretnym wiekiem. Mogą przyjść pacjentki bardzo młode, jak również pacjentki po menopauzie – dodał.

Lekarze na całym świecie nadal nie mają sposobu na całkowite wyeliminowanie choroby.

– Endometriozę, jeżeli już się wykryje, to się ją ma. To jest choroba, której my z panem profesorem, nawet jakbyśmy dostali za to nagrodę Nobla, nie jesteśmy w stanie do końca wyleczyć. Dlatego stąd nasz gorący apel: panie, badajcie się co roku i róbcie USG dopochwowe. To jest jedyna metoda, która daje możliwość wcześniejszego wykrycia tej patologii – zaapelował Jacek Tulimowski.

– Mamy jeden jedyny lek – progestagen, czyli syntetyczny progesteron, który od wielu lat jest na rynku światowym. Natomiast od dziesięcioleci niczego nowego nie stworzono – zauważył.

Lekarz zwrócił również uwagę na długi czas diagnozy choroby. Podczas gdy w krajach Unii Europejskiej trwa to średnio siedem lat, w Polsce diagnoza zajmuje nawet kilkanaście lat.

Zobacz także: Dwieście razy lądowała w szpitalu. Lekarze nie rozpoznali endometriozy

Kluczem jest rzetelny wywiad lekarski

Eksperci opowiedzieli również  o możliwych zewnętrznych symptomach mogących sugerować chorobę. Ich zdaniem kluczową rolę odgrywa tu rzetelny wywiad lekarki.

– Umiejętnie poprowadzony wywiad i skojarzenie, że te dolegliwości mogą wynikać z endometriozy, pozwalają już po kilku zdaniach ukierunkować myślenie – zaznaczył profesor Sawicki. Następnym krokiem jest ultrasonografia, dzięki której można określić rozległość i lokalizację endometriozy.

Następnie lekarze opisali sposoby leczenia choroby. – To może być leczenie zachowawcze, farmakologiczne, polegające na likwidowaniu dolegliwości bólowych poprzez leczenie hormonalne, aż do leczenia chirurgicznego. Jeżeli choroba jest uchwycona we wczesnym etapie, leczenie może polegać na wykonaniu laparoskopii, na resekcji tych niewielkich jeszcze ognisk. Należy również pamiętać, że „zaniedbana”, czyli nierozpoznana na czas endometrioza może się skończyć koszmarnymi zabiegami – wyjaśnił profesor Sawicki.

Może dojść do wycięcia macicy, jak w przypadku amerykańskiej gwiazdy Leny Dunham, usunięciem fragmentu jelita grubego, czy pęcherza moczowego.

Zobacz także: Stan psychiczny w endometriozie

„Widzę podobieństwa między nowotworem złośliwym a endometriozą”

Ekspert przestrzegł również pacjentki przed szukaniem informacji na temat endometriozy na forach internetowych. – Gdybym był kobietą i przeczytał te wszystkie opinie na temat endometriozy, a czytam, bo muszę jako redaktor naczelny pisma medycznego, to bym chyba przez okno wyskoczył – powiedział Jacek Tulimowski.

Eksperci podkreślali jednak, że endometrioza to nie wyrok. – Kluczem jest wczesne rozpoznanie, tak jak wszędzie. Jako, że zajmuję się na co dzień onkologią, widzę podobieństwa między nowotworem złośliwym a endometriozą. Nie dlatego, że to są takie same choroby, ale ich przebieg jest podobny. Tak jak w onkologii, miarą sukcesu jest wczesne rozpoznanie. We wczesnym etapie wszystko jesteśmy w stanie wyleczyć, nawet bez leczenia uzupełniającego, czyli chemioterapii i radioterapii. Podobnie jest w endometriozie. Uchwycenie tej choroby na wczesnym etapie naprawdę pozwala zakończyć proces leczenia sukcesem, a pacjentce pozwala zachować płodność – bo to jest istotą – zwrócił uwagę prof. Sawicki.

Na koniec eksperci opowiedzieli o I Ogólnopolskim Kongresie Endometriozy, który odbędzie się 23 i 24 marca. – To pierwszy kongres w Polsce, który ma dzień poświęcony pacjentom – zauważył Jacek Tulimowski.

Przypominamy, że drugi dzień wykładowy (24 marca)  jest w całości poświęcony pacjentkom. Spotkanie odbędzie się w hotelu Golden Tulip w Warszawie. Na wydarzenie można się zapisać na stronie www.endokongres.pl. Chcemy Być Rodzicami jest patronem medialnym wydarzenia.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: „Pytanie na Śniadanie”

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Przeszła osiem operacji i nadal cierpi. „Odczuwam chroniczny ból każdego dnia”

endometrioza i operacje
fot. Pixabay

Miała 15 lat, kiedy bóle miesiączkowe stały się nie do zniesienia. Od tego czasu minęło niemal 20 lat, jednak kobieta nadal cierpi tak samo. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

32-letnia Jessica Panetta zawsze nosi przy sobie dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest termofor, a drugą notatnik. Dzięki butelce z gorącą wodą może choć w niewielkim stopniu ulżyć sobie w cierpieniu.

W notesie natomiast zapisuje ile tabletek przeciwbólowych już zażyła. To pozwala jej uniknąć ryzyka przedawkowania, choć czasem, jak sama przyznaje, najchętniej połknęłaby całą garść.

Zobacz także: Dwieście razy lądowała w szpitalu. Lekarze nie rozpoznali endometriozy

Okaleczająca choroba zdominowała jej życie

Jessica cierpi na endometriozę. Jest to choroba polegająca na występowaniu błony śluzowej macicy poza jej naturalnym umiejscowieniem. Typowymi objawami choroby są bardzo bolesne, obfite miesiączki. Endometrioza może prowadzić również do niepłodności.

Odczuwam chroniczny ból każdego dnia. Ból jest czasem ta silny, że nie mogę się ruszać. Nie jestem w stanie zrobić niczego samodzielnie, leżę w łóżku z trzema butelkami gorącej wody- jednej na brzuchu, drugiej na klatce piersiowej i trzeciej przy plecach.

Zobacz także: Endometrioza zniszczyła modelce życie. Dziewczyna przestrzega teraz inne kobiety

Endometrioza i operacje. Ona przeszła ich aż osiem!

Codzienna walka z chorobą sprawiła, że Jessica stała się ekspertką w dziedzinie endometriozy i próbowała niemal wszystkich dostępnych środków łagodzących ból. W ciągu 10 lat kobieta przeszła osiem operacji.

Teraz, kiedy wchodzi na salę operacyjną, instruuje chirurgów, aby ponownie wykorzystali stare punkty wejścia po laparoskopii. Tym sposobem chce zminimalizować ryzyko powstania nowych blizn.

– Próbowałam holistycznego leczenia, odwiedzałam naturopatów, osteopatów, homeopatów, próbowałam akupunktury, tradycyjnej chińskiej medycy i niezliczonej liczby diet – przyznaje Jessica.

Pięć lat temu kobieta została uznana za całkowicie niezdolną do pracy. – Patrząc na to wszystko, nie jestem pewna, czy mogę z optymizmem patrzeć w przyszłość – podsumowuje smutno kobieta.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.abc.net.au

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.