Przejdź do treści

Embrioskop – światowy przełom w monitorowaniu zarodków

Podręcznik "Wobec in vitro"

Wykorzystanie embrioskopu w procedurze zapłodnienia in vitro może zwiększyć jego skuteczność nawet o 10%. Innowacyjna amerykańska technologia jest już dostępna w Polsce.

Embrioskop to innowacyjny inkubator zarodków, wyposażony w zintegrowane, specjalistyczne kamery, umożliwiające ciągły monitoring zapłodnionych komórek. Pozwala to na kompleksową ocenę potencjału i rozwoju zarodków w czasie inkubacji przed transferem do macicy, bez narażania ich na działanie czynników zewnętrznych.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Dzięki zastosowaniu embrioskopu możliwa jest dokładniejsza i bezpieczniejsza ocena oraz wybór najlepiej rokujących zarodków do transferu. Pozwala to na znaczne zwiększenie skuteczności zabiegu zapłodnienia in vitro” –mówi dr Grzegorz Mrugacz z Kliniki „Bocian” w Białymstoku. Standardowe procedury in vitro obejmują hodowlę zarodków w inkubatorach, które zapewniają
im optymalną temperaturę, wilgotność i skład atmosfery. W trakcie jej trwania embriolog przynajmniej raz dziennie obserwuje zapłodnione komórki pod mikroskopem w celu oceny ich rozwoju i potencjału. Wyselekcjonowanie odpowiedniego zarodka do transferu jest kluczowe do powodzenia procedury
in vitro. Jednak proces obserwacji wiąże się z wyjęciem zarodka z inkubatora narażając go na zmiany temperatury, działanie powietrza oraz światło, które mogą mieć na niego negatywny wpływ. Ogranicza to częstość wykonywania obserwacji, co staje głównym utrudnieniem w precyzyjnej ocenie potencjału zarodków.

Po umieszczeniu zapłodnionych komórek w embrioskopie, urządzenie wykonuje w sposób ciągły i automatyczny zdjęcia poszczególnych oocytów, zygot oraz zarodków z częstotliwością ok. 15 minut. System jest nieustannie kontrolowany przez komputer, gdzie zbierane są pliki ze zdjęciami. Embriolog obserwuje jedynie film poklatkowy złożony z sekwencji obrazów w komputerze. Na podstawie jego analizy ocenia aktualne cechy i tempo rozwoju zarodka, dynamikę podziałów komórkowych oraz czas ich trwania. Zastosowanie tego typu obserwacji jest pomocne w każdym przypadku, ze szczególnym naciskiem na pary, u których zapładniana jest większa ilość komórek, a ich inkubacja trwa do 5 dób (stadium blastocysty).

Po ten nominacji zawrzało. Czy konserwatywny polityk PO może zagrozić dofinansowaniu in vitro?

Na zdjęciu: Kazimierz Ujazdowski
Fot. Wikimedia Commons

Oficjalnym kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta Wrocławia został konserwatywny polityk Kazimierz Michał Ujazdowski. Choć ma być reprezentantem środowisk obywatelskich i ruchów miejskich, jego wcześniejsze działania polityczne wzbudzają obawy mieszkańców 600-tysięcznego miasta. Czy słusznie?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nowy kandydat PO na prezydenta Wrocławia w ubiegłym tygodniu otrzymał nominację od Grzegorza Schetyny. Zastąpił tym samym dotychczasową kandydatkę Platformy prof. Alicję Chybicką, prezeskę Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i kierowniczkę kliniki transplantologii wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego. Przedstawiciele partii podkreślają jednak, że zmiana kandydatury nie niesie za sobą zmiany programu.

– Kazimierz Ujazdowski przejmie program przygotowywany przez nas, Unię Pracy, PSL i ruchy miejskie. Zakłada on między innymi 4 mln zł na 400 par, które będą mogły skorzystać z programu in vitro, opiekę dla samotnych matek czy działalność antyprzemocową – wyjaśniała  prof. Chybicka, która udzieliła poparcia nowemu kandydatowi.

CZYTAJ TEŻ: 4 mln zł rocznie na in vitro. To propozycja kandydatki na prezydenta Wrocławia

Za, a nawet przeciw in vitro. Konserwatywne oblicze PO

Sam Ujazdowski podkreśla, że zależy mu na tym, by „Wrocław był szczególnym miejscem praw człowieka, praw narodu w skali europejskiej i w skali globalnej”. Deklaracja ta nie współgra jednak z jego konserwatywnymi poglądami i brakiem poparcia dla leczenia niepłodności metodą in vitro.

Warto przypomnieć, że przed kilkoma laty Ujazdowski (wówczas w PiS) poparł restrykcyjny projekt ustawy bioetycznej, przygotowany przez Jarosława Gowina. Jeden z punktów tego dokumentu zakładał nałożenie zakazu korzystania z in vitro na osoby samotne i pozostające w związkach nieformalnych. Jako europoseł z list PiS był też zwolennikiem utrzymania „terapii homoseksualizmu”, a przeciwny – przyjęciu rezolucji w sprawie równości kobiet i mężczyzn w UE.

Dziś kandydat PO deklaruje jednak, że gdyby wrocławscy radni wyrazili poparcie dla dofinansowania in vitro z budżetu miasta, on – jako potencjalny prezydent – nie przeszkodziłby w przyjęciu projektu. Słowa te potwierdza także poseł PO Bartosz Arłukowicz.

– Warunkiem udzielenia poparcia Kazimierzowi Michałowi Ujazdowskiemu była jego deklaracja, że jeśli Rada Miejska Wrocławia przyjmie program in vitro, to ten program zostanie wprowadzony – mówił były minister zdrowia na antenie TVN24.

Kazimierz Ujazdowski: inna twarz tego samego konserwatyzmu?

Mimo to w mediach zawrzało po ogłoszeniu kandydatury Kazimierza Ujazdowskiego na fotel prezydenta Wrocławia. Rozbieżność między działaniami polityka a jego deklaracjami wskazywało wielu działaczy innych partii.

– Wrocławianie i szczególnie wrocławianki zasługują na lepszy wybór niż ten między dwiema odmianami tego samego konserwatyzmu – nie szczędziła słów krytyki Katarzyna Wieliczko z Partii Razem.

POLECAMY TEŻ: Całodobowy gabinet ginekologiczny, a w nim porady ws. in vitro. To pomysł wrocławskich aktywistów

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Obywatelski projekt ws. in vitro w Krakowie w zamrażarce. Radni PiS chcą samodzielnie weryfikować podpisy!

Para w ciąży /Ilustracja do tekstu: Dofinansowanie in vitro w Krakowie w zamrażarce. Radni PiS zweryfikują podpisy

Mimo wysiłków mieszkańców Krakowa i lokalnych radnych, projekt ws. dofinansowania in vitro nie trafi na razie pod obrady. Na drodze do procedowania projektu po raz kolejny stanęli radni PiS. Co tym razem wzbudziło ich wątpliwości?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przypomnijmy, ze podpisy pod obywatelskim projektem, który zakłada dofinansowanie in vitro dla niepłodnych par z Krakowa, zbierano od kwietnia ub.r. Organizatorom zbiórki udało się początkowo zdobyć 4,5 tys. głosów, ale wkrótce okazało się, że połowa z nich jest nieważna. Dane, które im towarzyszyły, były niepełne lub pochodziły od osób, które nie zamieszkiwały terenu Krakowa.

Mieszkańcy i aktywiści nie złożyli jednak broni. Błyskawicznie rozpoczęli ponowną zbiórkę, której celem były uzupełnienie petycji o brakujące podpisy. Mimo krótkiego czasu (mieli zaledwie trzy tygodnie), udało im się zrealizować cel – i to z górką.

PiS chce „podzwonić” po mieszkańcach, którzy złożyli podpis

Projekt zakładający dofinansowanie in vitro w Krakowie miał ostatecznie trafić pod obrady półtora miesiąca później – 28 marca br. Na tydzień przed tym terminem radni PiS zdecydowali jednak, by zdjąć go z porządku obrad, tłumacząc tę decyzję zbyt krótkim czasem na zapoznanie się z treścią projektu. Przyjęli też wniosek, by jeszcze raz zbadać kwestie formalne.

– Chcieliśmy się dokładnie przyjrzeć temu dokumentowi. Mamy na to jeszcze czas – wyjaśnia w rozmowie z Gazetą Wyborczą radny PiS Mariusz Kękuś.

Z kolei Bogusław Kosior z krakowskich struktur PiS argumentuje, że radni z jego partii zostali projektem „zaskoczeni” i chcieliby samodzielnie zweryfikować złożone pod nim podpisy – mimo że zostały już sprawdzone przez urzędników.  Jak dodał, chodzi o to, by „podzwonić” po mieszkańcach i sprawdzić, czy rzeczywiście złożyli swój podpis pod obywatelskim projektem dofinansowania in vitro w Krakowie. Takie praktyki są jednak niezgodne z ustawą o ochronie danych osobowych – zauważył przewodniczący komisji głównej Bogusław Kośmider (PO).

Mieszkańcy drugiej kategorii

Sytuacją oburzeni sią nie tylko mieszkańcy, ale także lokalni działacze.

– Zbierając podpisy, poznałam wiele osób, które czekają na finansowanie zabiegów in vitro. Odraczanie tej decyzji o kolejne miesiące to odsuwanie w czasie ich szansy na dziecko. Co mam im teraz powiedzieć? Żeby przenieśli się do Łodzi albo Poznania? – mówi Lana Dadu, krakowska działaczka na rzecz kobiet, w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Oburzenia nie kryje też Małgorzata Jantos, radna z Nowoczesnej. – Jak widać, dla PiS są mieszkańcy i mieszkańcy. Jest suweren, który głosuje na Prawo i Sprawiedliwość, którego głos się liczy, oraz hołota, która wspiera inne partie – podkreśla.

Aktualnie inicjatorzy projektu konsultują z prawnikami, czy możliwe jest wprowadzenie projektu w trybie nadzwyczajnym. Bogusław Kośmider, przewodniczący rady miasta i radny PO, podkreśla też, że statut miasta Krakowa zobowiązuje radę do tego, by pierwsze czytanie projektu odbyło się w terminie do trzech miesięcy od daty jego złożenia.

Źródło: Gazeta Wyborcza, news.krakow.pl

POLECAMY TEŻ: Dofinansowanie in vitro w Grudziądzu; radni przyjęli program

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Diagnostyka niepłodności – o czym warto pamiętać? [WIDEO]

Jak powinna wyglądać prawidłowa diagnostyka niepłodności? Dlaczego badania, które diagnozują niepłodność, muszą być kompleksowe i trzeba je powtarzać? – wyjaśnia lekarz.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na czym polega diagnostyka niepłodności? Jakie badania powinna wykonać para szukając przyczyn problemów z zajściem w ciążę?

– W Alab laboratoria mamy komplet badań, za pomocą których możemy zdiagnozować niepłodność; od badań podstawowych po badanie hormonalne, które są bardzo ważne w diagnostyce niepłodności zarówno dla panów, jak i pań przez badania genetyczne, jak również zakaźne, czyli choroby układu moczowo-płciowego, które są przeszkodą w diagnostyce niepłodności — mówi lek. med. Agata Strukow, dyrektor ds. Marketingu Medycznego Alab laboratoria. – Ale mamy również badania, które wspomagają diagnostykę, czyli badania, które służą wykryciu chorób autoimmunologicznych; np. hashimoto, insulinooporność, celiakia, które również mogą być przyczyną niepłodności. Podobnie jak zespół jelita drażliwego, czy stan śluzówki jelita.

Czytaj też: Płodność w cieniu APS

Diagnostyka niepłodności: kompleksowa i długotrwała

Niepłodność może być spowodowana tak licznymi przyczynami, że bardzo duża liczba badań, może być wykorzystana w diagnostyce niepłodności.

– Diagnostyka w przypadku niepłodności musi być diagnostyką kompleksową — uważa lek. med. Agata Strukow, dyrektor ds. Marketingu Medycznego Alab laboratoria. – Oznacza to, że badania musi wykonać para; zarówno kobieta, jak i mężczyzna i jest to diagnoza długoterminowa. Co to oznacza, że diagnostyka niepłodności powinna być długoterminowa i kompleksowa?
Po wykonaniu pierwszych podstawowych badań (hormonalnych i genetycznych) przyczyny niepłodności zostaną wykluczone, to należy szukać dalej. Natomiast na wizytę udać się nie tylko do ginekologa, ale i do wielu specjalistów: kardiologa, dietetyka.
Zdaniem lekarza z Alab laboratoria badania należy powtarzać, by podczas leczenia, czy diagnozowania przyczyn problemów z zajściem w ciąże, na bieżąco monitorować wyniki.

Diagnoza niepłodności — coraz więcej par w Polsce wykonuje badania

Pacjentów, którzy zgłaszają się na badanie przyczyn niepłodności, jest z roku na rok coraz więcej. Zdaniem lekarza przyczyny są dwie:
– Po pierwsze, dlatego, że coraz więcej jest par, które mają problem z płodnością a problem ten lawinowo rośnie, a po drugie badania diagnozujące niepłodność są bardziej dostepne — uważa lek. med. Agata Strukow.

POLECAMY: Jak wybrać laboratorium diagnostyczne?

Alab laboratoria ma w ofercie 2,5 tys. badań.

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Niepłodność a statystyka. Te liczby mogą budzić niepokój

niepłodność a statystyka
fot. Pixabay

W Polsce zauważalny jest coraz niższy przyrost naturalny. I choć władze dwoją się i troją, aby zachęcić obywateli do prokreacji, czynnik ekonomiczny nie jest jedyną przyczyną niewielkiej liczby urodzeń w naszym kraju. Niepłodność a statystyka.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wynika z danych Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, problem niepłodności dotyka co roku ok. 1,5 mln polskich par. Według prognoz demograficznych GUS, pod koniec 2050 roku populacja Polski osiągnie 34 mln osób, co w porównaniu do 2013 roku oznacza zmniejszenie liczby ludności o 4,55 mln, czyli aż o 12 proc.

Zobacz także: W imieniu niepłodnych. Dlaczego trzeba mówić o niepłodności?

Niepłodność a statystyka

Niepłodność określana jest przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) jako choroba społeczna. Według statystyk na całym świecie problem ten dotyczy od 10 do 18 proc. populacji. W roku 2010 odpowiadało to liczbie 48,5 mln par, które w ciągu pięciu lat nie były w stanie począć dziecka.

Przyczyn niepłodności może być bardzo dużo, są one wieloczynnikowe i dotyczą zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Do ogólnych przyczyn można zaliczyć niehigieniczny tryb życia, nieprawidłową masę ciała, stany zapalne w organizmie, nadmierny wysiłek psychiczny, czy wiek.

Zobacz także: Przyczyny i objawy niepłodności

Najczęstsze przyczyny niepłodności u kobiet

Oto najbardziej powszechne przyczyny niepłodności u pań:

  • Brak owulacji, czyli procesu niezbędnego do zajścia w ciążę. Właśnie w trakcie owulacji pęka pęcherzyk Graafa i uwolniona jest komórka jajowa gotowa do zapłodnienia
  • PCOS, czyli inaczej zespół policystycznych jajników. Zaburza równowagę hormonalną, przez co jajniki nie są w stanie wytworzyć w pełni dojrzałej komórki jajowej. Na tego typu schorzenie cierpi nawet 15 proc. kobiet
  • Endometrioza to przewlekła choroba. Przy tym schorzeniu błona śluzowa macicy występuje poza ojej obszarem. Szacuje się, że z endometriozą zmaga się od 6 do 15 proc. kobiet. Dodatkowo, ze względu na nietypowe objawy choroby, trafna diagnoza niejednokrotnie zajmuje nawet do 10 lat
  • Niedrożność jajowodówjajowody stają się niedrożne najczęściej na skutek zapalenia przydatków jajników i jajowodów. Niedrożność może być spowodowana chorobami przenoszonymi drogą płciową lub w wyniku zabiegów wykonywanych w macicy. Czasami niedrożność jest wrodzona
  • Hashimoto to najpowszechniejsza przewlekła choroba autoimmunologiczna i zmaga się z nią już co trzecia kobieta na świecie. Jest bezpośrednią przyczyną zapalenia tarczycy. Jak dotąd jest nieuleczalna
  • Insulinooporność ma wpływ na zajście w ciążę i może być przeszkodą w staraniach o dziecko. Jest to zaburzenie polegające na zmniejszeniu wrażliwości tkanek na działanie insuliny pomimo jej prawidłowego lub podwyższonego stężenia we krwi. Insulina odpowiada za stabilizację poziomów glukozy

Zobacz także: Polski wynalazek pomoże mężczyznom przywrócić prawidłowe parametry nasienia

Najczęstsze przyczyny niepłodności u mężczyzn:

Oto najbardziej powszechne przyczyny niepłodności u panów:

  • Azoospermia, czyli zaburzenie, w którym stwierdza się zupełny brak plemników w ejakulacie
  • Oligoasthenoteratozoospermia jest pojęciem bardziej złożonym i obejmuje zespół zaburzeń parametrów nasienia, w którym stwierdza się zarówno nieprawidłową ilość plemników , jak i ograniczoną ruchliwość oraz nieprawidłową budowę
  • Kryptozoospermia to obecność pojedynczych plemników w ejakulacie. Widoczne są dopiero po odwirowaniu nasienia
  • Nekrozoospermia, czyli bardzo niski odsetek lub całkowity brak żywych plemników w ejakulacie
  • Oligozoospermia oznacza liczbę plemników w ejakulacie poniżej normy

Zobacz także: 7 specjalistów, u których znajdziesz pomoc w leczeniu niepłodności

Niepłodność to nie wyrok

Niepłodność to nie wyrok, ponieważ istnieją skuteczne metody jej leczenia. W zależności od przyczyny lekarz specjalista zleca odpowiednią terapię.

W walce z niepłodnością pary pomoc znajdą przede wszystkim u ginekologów, endokrynologów, andrologów, urologów, psychologów, seksuologów i dietetyków.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: FertiMedica, Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.